Dodaj do ulubionych

SOSW w Jastrowiu - postępowanie zakończone

13.04.07, 00:20
Nieoficjalna informacja pojawiła się już na długo przed Świętami i krąży
przekazywana szeptem, więc zapewnie do części z was już dotarła. Ktoś zaraz
krzyknie: "Ona znowu o tym samym!". Odpowiadam: Tak, ona znowu o tym samym, bo
wiele osób uczestniczyło w dyskusji, wiele osób głośno krzyczało, że dyrektor
zły, że nauczyciele źli, że biednym dzieciom dzieje się krzywda. Teraz, kiedy
prokuratura zakończyła postępowanie, nagle zapadła grobowa cisza. Nasuwa mi
się od razu banalne: "A nie mówiłam?"

"Reportaże" wyemitowane przez telewizję TVN od początku budziły wątpliwości,
również wśród osób zupełnie postronnych, co wyraźnie widać na forum
internetowym "Uwagi". Żadne tego typu sygnały nie mogą jednak pozostać bez
reakcji odpowiednich organów, chociażby ze względu na presję społeczną.
Uruchomiono więc odpowiednie procedury, sprawą zajęło się Kuratorium Oświaty,
postępowanie wszczęła prokuratura, a na forach zaczęły pojawiać się głosy
zbulwersowanych obywateli, odważnie wyrażających swoje opinie pod osłoną
nicków. Byli i obrońcy, którzy, niestety, często spotykali się nie tylko z
krytyką, lecz również z wyzwiskami. Nie muszę chyba zaznaczać, że i mnie to
nie ominęło. Ktoś całkiem przytomnie napisał, żeby zaczekać na rozstrzygnięcie
prokuratury. Mamy rozstrzygnięcie, sprawdzone u źródła. Postępowanie zostało
umorzone. Co teraz?

Jedną z cech dorosłego człowieka powinna być odpowiedzialność. Jest ona też
konsekwencją prawną osiągnięcia pełnoletności. Jako dorośli ludzie bądźmy więc
odpowiedzialni za swoje słowa... a słów padło niemało. Nie mam tu na myśli
krytyki, która zwykle towarzyszy osobom pełniącym funkcje publiczne, lecz
oszczercze, obraźliwe wypowiedzi, których było sporo. Myślę, że każdego, kogo
było stać na wysuwanie nieuzasadnionych oskarżeń, powinno być też stać na
równie głośne przeprosiny (mysle, ze co niektórzy wiedzą, że to o nich
chodzi). Po takiej nagonce, jaką zgotowano kadrze SOSW, zarówno nauczycielom,
jak i dyrektorowi placówki należy się przynajmniej krótkie "przepraszam".

Panu dyrektorowi życzę, aby, pomimo tak przykrych doświadczeń, nie tracił
wiary w ludzi, tak jak wielu nie straciło wiary w niego, i aby nie opuścił go
zapał, z jakim dotychczas pełnił swoje obowiązki, bo jestem przekonana, że
nikt inny nie nadaje się na to stanowisko bardziej, niż właśnie on.
Nauczycielom Ośrodka natomiast chciałabym przekazać, że
zdaję sobie sprawę z tego, jak trudnym zajęciem jest praca dydaktyczna, tym
bardziej doceniam ich poświęcenie i szczególną rolę, jaką odgrywają w życiu
swoich podopiecznych. Myślę, że niemal każdy może być dobrym nauczycielem,
traktując pracę jak zwykły zawód, ale trzeba mieć wyjątkowo dużo serca i
cierpliwości, aby pracować z dziećmi wymagającymi szczególnej opieki.
Obserwuj wątek
    • elmek Re: SOSW w Jastrowiu - postępowanie zakończone 14.04.07, 13:08
      Obawiam się, że próżno oczekujesz przeprosin od tych osób. Zawsze znajdzie się
      argument, że przeprosiny się nie należą. Pewnie prokurator z "układu" albo
      "komuch", a jak nie to może jego ojciec, lub chociaż dziadek. I tak w koło
      Macieju...
      • wieliczkowa Re: SOSW w Jastrowiu - postępowanie zakończone 17.08.07, 22:55
        POZDRAWIAM PANA K. TRUSKAWKI OBRODZIŁY W TYM ROKU?!!!
        • nina_zlotow Re: SOSW w Jastrowiu - postępowanie zakończone 17.08.07, 23:08
          A czy mogę zapytać, bo ja ciekawska jestem, kim jest ów pan K?
        • don-romano Re: SOSW w Jastrowiu - postępowanie zakończone 20.08.07, 19:48
          Bedziesz miala okazje zapytac w Wagrowcu na na przesuchaniu, bo
          nawet ja tobie nie pomoge.
    • tyka5 Trochę faktów. 15.04.07, 17:57
      Od kilku miesięcy, tj. od rozpoczęcia wątku o dyr. Łukasiku nie wypowiadałem
      sie na lokalnych forach internetowych w sprawie wydarzeń, które miały miejsce w
      listopadzie ubiegłego roku w jastrowskim Ośrodku Szkolno-Wychowawczym. Jednak w
      związku z obrzydliwym ściemnianiem Lokalnego Układu postanowiłem ujawnić co
      nieco (lokalne gazecidła milczą, ew. odwracają kota ogonem, więc pozostał tylko
      internet dla poinformowania opinii publicznej). Zaczynam od opublikowania listu
      Kurii Biskupiej, który jest odpowiedzią na pismo kilku osób w sprawie
      katechetki pracującej w Ośrodku Pani D. K. Proszę zwrócić uwagę zwłaszcza na
      następujace zdanie z poniższego listu: "Trudno również zrozumieć odwrócenie
      porządku aksjologicznego, gdyż to co powinno cieszyć spotyka się z naganą, a to
      co jest naganne zyskuje aprobatę."


      Kuria Biskupia Koszalińsko-Kołobrzeska Koszalin, 4.01.2007 r.

      B 70 – 4/07

      Rada Rodziców
      Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego
      w Jastrowiu


      W nawiązaniu do pisma Państwa z dnia 21.12.2006 r. skierowanego na ręce JE
      Ks. Biskupa Ordynariusza Kazimierza Nycza, a dotyczącego osoby Pani Katechetki
      D. K. (skrót imienia i nazwiska mój – tyka5), chciałbym ustosunkować się do
      poruszonych w piśmie treści.
      Otóż, dziwi fakt, że w sprawach kadrowych dotyczących pracowników placówki
      oświatowej nie występuje jej Dyrektor tylko Rada Rodziców i to dosyć liczna, bo
      8-osobowa, jak wynika z zestawu sygnatariuszy. § 11 Rozporządzenia Ministra
      Edukacji Narodowej z dnia 14.04.1992 r. w sprawie warunków i sposobu
      organizowania nauki religii w szkołach publicznych (Dz. U. z 1992 r. nr 36 poz.
      155 z późn. Zmianami) nic nie mówi o Radzie Rodziców jako kompetentnej
      instancji w ww. kwestii, mówi natomiast o „nadzorze pedagogicznym”.
      Po głębokim namyśle i sprawdzeniu informacji u źródeł, w myśl łacińskiej
      zasady audiatur et altera pars (należy wysłuchać także drugiej strony),
      postrzegam Państwa ocenę sytuacji w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w
      Jastrowiu jako jednostronną i nieobiektywną. O ile mi wiadomo, to nie Pani D.
      K. była inicjatorką „tendencyjnych i krzywdzących programów UWAGA w TVN” i nie
      ona „rzuca bezpodstawne oskarżenia”, ale zareagowała jak na prawdziwego
      pedagoga przystało, pochylając się nad dzieckiem, które zwróciło się do niej o
      pomoc, bo było krzywdzone i czuło się zagrożone. Nikomu chyba nie zależy na
      tym, by powtórzyła się sytuacja z Gdańska, gdzie brak właściwej reakcji i
      pedagogicznej postawy zaowocował tragedią młodej dziewczyny – gimnazjalistki.
      Spóźnione działania niestety nie wróciły jej życia.
      O tym, że Pani D. K. jest osoba odpowiedzialną, kompetentną i wrażliwą na
      drugiego człowieka, świadczy jej długoletnie, pozytywne doświadczenie
      pedagogiczno-katechetyczne i fakt, że bezinteresownie pomagała i wspierała
      trudną sytuację rodzinną sygnatariuszek ww. listu, dzisiaj zaś otrzymuje
      niezasłużoną zapłatę za swoją dobroć serca.
      Trudno również zrozumieć odwrócenie porządku aksjologicznego, gdyż to co
      powinno cieszyć spotyka się z naganą, a to co jest naganne zyskuje aprobatę.
      Występujecie Państwo w obronie dyrekcji Ośrodka oraz w trosce o dobro swoich
      dzieci. Myślę, że ta sama myśl przyświecała i przyświeca również Pani
      Katechetce D. K., która właśnie w trosce o dobre imię Szkoły zareagowała w
      sposób właściwy i w dobrej wierze. Przypisywanie Jej intencji i zamierzeń,
      których nie miała, jest ze wszech miar niewłaściwe.
      Ufam, że sytuacja w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Jastrowiu
      szybko się znormalizuje, a pozytywne działania wszystkich rodziców i
      wychowawców przyczynią się do spokojnego, bezpiecznego i twórczego rozwoju
      Waszych dzieci i młodzieży.

      Z wyrazami należnego szacunku Ks. Ryszard Ryngwelski, Dyrektor Wydziału
      Katechetycznego Kurii Biskupiej Koszalińsko-Kołobrzeskiej
      • nina_zlotow Re: Trochę faktów. 15.04.07, 19:27
        Brawo, panie tyka5, właśnie takiej reakcji się spodziewałam. Nic dodać, nic ująć.
        • tyka5 Widzę, że ORMO czuwa. 15.04.07, 20:17
          Doceniam uczciwe, bezinteresowne zaangażowanie po stronie ofiar
      • nina_zlotow Re: Trochę faktów. 15.04.07, 23:00
        tyka5 napisał:

        > Myślę, że ta sama myśl przyświecała i przyświeca również Pani
        > Katechetce D. K., która właśnie w trosce o dobre imię Szkoły zareagowała w
        > sposób właściwy i w dobrej wierze. Przypisywanie Jej intencji i zamierzeń,
        > których nie miała, jest ze wszech miar niewłaściwe.

        No cóż... tylko podziwiać kogoś, kto potrafi wniknąć w czyjąś psychikę i dociec
        prawdziwych intencji i zamierzeń, w dodatku wypowiada się bez przeprowadzenia
        rzetelnej oceny sytuacji. Rozsądek jednak podpowiada, że bardziej kompetentny
        jest tutaj nadzór pedagogiczny i prokuratura, która bynajmniej nie wypowiada się
        w kwestiach zamierzeń i intencji, a ocenia fakty.

        tyka5 napisał:

        > Trudno również zrozumieć odwrócenie porządku aksjologicznego, gdyż to co
        > powinno cieszyć spotyka się z naganą, a to co jest naganne zyskuje aprobatę.

        Faktycznie w placówce nastąpiło odwrócenie porządku aksjologicznego, bo ciężka
        praca wielu osób została sponiewierana i sprowadzona do zamykania w toalecie i
        bicia. Można się dziwić, że dzieci chętnie przychodzą do szkoły i zostają po
        zajęciach, bo pewnie świadczyć to może o ich skłonnościach masochistycznych.

        tyka5 napisał:

        > O tym, że Pani D. K. jest osobą odpowiedzialną, kompetentną i wrażliwą na
        > drugiego człowieka, świadczy jej długoletnie, pozytywne doświadczenie
        > pedagogiczno-katechetyczne i fakt, że bezinteresownie pomagała i wspierała
        > trudną sytuację rodzinną sygnatariuszek ww. listu, dzisiaj zaś otrzymuje
        > niezasłużoną zapłatę za swoją dobroć serca.

        O tym, że pan Łukasik jest dobrym pedagogiem świadczy również długoletnie,
        bardzo pozytywne doświadczenie pedagogiczne, a przy tym nieporównywalnie dłuższe
        i bogatsze doświadczenie w pracy z dziećmi upośledzonymi. Także i on otrzymał
        niezasłużoną zapłatę za swoje poświęcenie dla dobra placówki, a więc przede
        wszystkim właśnie jej uczniów i ich rodziców.

        Ja również ufam, że, zgodnie z wolą wyrażoną w cytowanym liście, "sytuacja w
        Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Jastrowiu szybko się znormalizuje".
        Nie dojdzie jednak do tego, dopóki pewne osoby nie przestaną siać wątpliwości i
        roztrząsać problemu, który właściwie został już wyjaśniony. Wątpliwa "sława",
        którą Ośrodek zyskał w ostatnim czasie nie służy ani placówce, ani tym bardziej
        jej wychowankom.
        • komuchojadek Re: Trochę faktów. 09.05.07, 14:22
          nina_zlotow - Express Lokalny podaje kilka faktów na temat SOSW w Jastrowiu.
          Zachęcam do prenumeraty. Wiem, że Tyka namiętnie czyta EL, a to najlepsza
          rekomendacja
          • tyka5 Re: Trochę faktów. 09.05.07, 14:56
            Opierd... się na forum, a mnie przywołujesz jako przyzwoitkę? Nie mam czasu na
            czytanie EL (o czym dorze wiesz), bo się produkuję w necie (wiesz, na tych
            telavivskich stronach). Co do SOSW, to nie muszę czytać żadnej gazety, a
            zwłaszcza AL z wypocinami szefowej RR - widzisz Panie i nie grzmisz, bo opinię
            mam na temat tej sprawy jednoznaczną: TAKIEGO BEZCZELNEGO ŚCIEMNIANIA JESZCZE
            NIE WIDZIAŁEM. Ale niedoczekanie wasze. Trafiła kosa na kamień. I odezwij się w
            końcu.

            Gazetki lokalne zainteresowałyby się lepiej, kto zabiega dla kogo o posadę
            kierownika Poradni w Jastrowiu (bezskutecznie jak dotychczas na szczęście). Ale
            tupet mają.
            • komuchojadek Re: Trochę faktów. 09.05.07, 15:05
              hahahahahha, kolego.....interesują się hahhahaahaa i jakby powiedział
              Nostradamus: pan na traktorze się zatrwoży, gdy o jego ........... mówic będą.
              Tyka WKZ (wielkie Księstwo Złotowskie)to kraina nepotyzmem i korupcją
              płynąca....i znów za Nostradamusem : i znajdą źródło i rzeka wyschnie, i oczy
              ich nie od trunków, lecz od płaczu czerwone będą.... Polska Wraca, powoli i w
              Złotowie pojawią się tego pierwsze oznaki, cierpliwości
            • komuchojadek Re: Trochę faktów. 09.05.07, 15:06
              zapomniałem, kilka telawiwskich stronek zostało zamkniętych....ciekawe AL-kaida?
              • tyka5 Telavivskie stronki 09.05.07, 18:05
                Moje działają. Może podesłać Ci linki?

                Twój współczujący Rebe.
                • tyka5 Zostawiamy ich, niech się taplają 10.05.07, 10:36
                  To co, za kilka dni dajemy nóżkę?
                  • komuchojadek Re: Zostawiamy ich, niech się taplają 10.05.07, 11:18
                    YO...ale ehoffmann zabiewramy ze sobą?
                    • tyka5 Re: Zostawiamy ich, niech się taplają 10.05.07, 11:59
                      Ja bym zabrał jeszcze Madziarę :), tak chciała na grilla. Piwo już kupiłem.

                      A fazi zostanie ze swoim chłopakiem. / Buuuuuu
                      • komuchojadek Re: Zostawiamy ich, niech się taplają 10.05.07, 12:11
                        tyka5 napisał:

                        > Ja bym zabrał jeszcze Madziarę :), tak chciała na grilla. Piwo już kupiłem.
                        >
                        > A fazi zostanie ze swoim chłopakiem. / Buuuuuu

                        ok..zabieramy Madziarę.....Ciekawe co lubi z grilla? hahahhahaha. A fazi
                        naciąga dzidę hahhahahahhaa, wszak pisałem, że jest jak Robinson Cruzoe na
                        swojej homoseksualnej wyspie, a za Piętaszka robią u niego kury (oczywiście jak
                        uda mu sie je złapać, bo jak nie to naciąga dzidę hahahhahahaha)
                        • tyka5 Mam propozycję 10.05.07, 13:05
                          Może w tak zwanym międzyczasie wpadniemy do Wesołego Romka i potrenujemy
                          trochę, on świetnie tnie na bałałajce "Podmoskiewskije wieczera", a członkowie
                          jego bandy (sorry, bandu) też są niczego sobie. Choćby Siny Andy, ten jak
                          kiedyś puścił rock and rolla na trawniku pod moim domem, to długo nie
                          otwierałem okna.
                          • komuchojadek Re: Mam propozycję 10.05.07, 13:43
                            Romek najlepsze czasy ma za sobą. A ANdy , no cóż, ostatnia rzecz jak mu
                            stanęła to ość w gardle, gdy wcinał ryby po pijaku... Panienki z sojuszu skarżą
                            że szefowi ogonek służy już tylko do zamieszania herbaty....Podobno część z
                            nich już szuka wsparcia z drugiej strony....wiesz coś o tym? hahhahahaha. No to
                            tyle. Czyli zabieramy Ehoffman, Madziarę, grilla i......
                          • komuchojadek a i zabierzemy Express Lokalny 10.05.07, 14:18
                            .....a i zabierzemy Express Lokalny, nawet nie wiesz jak to kręci
                            Erohoffmannkę....dajesz jej okładkę i już jest załatwiona, nie wolno jej dawac
                            tylko czytać, bo....sam się domyśl....za mało nas hahhaha
          • nina_zlotow Re: Trochę faktów. 10.05.07, 19:43
            komuchojadek napisał:

            > nina_zlotow - Express Lokalny podaje kilka faktów na temat SOSW w Jastrowiu.
            > Zachęcam do prenumeraty. Wiem, że Tyka namiętnie czyta EL, a to najlepsza
            > rekomendacja

            Owe "fakty" są nieco poprzekręcane i dodatkowo zniekształcone komentarzami
            autora, który przecież we wstępie deklarował pozostawienie oceny czytelnikowi.
            Artykuł tak samo tendencyjny, jak osławiony "reportaż" w TVN-ie, zaopatrzony w
            cytaty z tegoż materiału oraz teksty wyraźnie nie sprzyjające kadrze. Ani słowa
            o udaremnionej próbie obrony dyrektora, podjętej przez rodziców podczas nagrania
            "na żywo" pod ośrodkiem, ani słowa o protokole pokontrolnym Kuratorium Oświaty,
            ani słowa o wywiadzie nagranym przez TVN z wicedyrektorem, który nigdy nie
            ujrzał światła dziennego. W artykule wciąż przewijają się nazwiska osób, które
            zainicjowały całą tę sytuację. A gdzie są nazwiska rodziców, których zeznaniom
            prokuratura rzekomo nie dała wiary? Nie chcieli się ujawnić, czy takich po
            prostu nie ma? A jeśli mają coś przeciwko dyrekcji, to dlaczego oskarżają
            anonimowo? Widać, komuś bardzo zależy na tym, aby sprawa jeszcze długo się nie
            zakończyła. Osoby, które całe to piekło rozpętały, będą nadal brnąć w kłamstwo,
            bo nic innego im nie zostało, jakoś bronić się muszą. Jak trudno przyznać się do
            porażki i ponieść konsekwencje swojego postępowania...
            • komuchojadek Re: Trochę faktów. 11.05.07, 11:46
              nina_zlotow napisała:
              Osoby, które całe to piekło rozpętały, będą nadal brnąć w kłamstwo,

              no i tu się zgadzam.....wytłumacz mi dlaczego w jednej z lokalnych gazet (w tej
              przyjaznej:) )napisano: że Kuria zwolniła katechetkę (SOSW) a w innej
              opublikowano list z Kurii (w tej nieprzyjaznej), w którym hierarcha kościelny
              broni tej osoby....Kto kłamie? Gazeta (a) czy Gazeta (b)...a dalej: może się
              orientujesz: ile zarabia na ogłoszeniach (itp) ze starostwa Gazeta (a) a ile
              Gazeta (b) Pozdrawiam
              • nina_zlotow Re: Trochę faktów. 11.05.07, 16:58
                Nie interesują mnie dochody z ogłoszeń poszczególnych gazet, nie wnikam też w
                ich sympatie i antypatie. Czytając prasę zwracam uwagę na publikowane w niej
                treści i albo się z nimi zgadzam, albo nie, a zawsze porównuję je ze znanymi mi
                faktami. Nigdy nie popierałam swoich wypowiedzi informacjami prasowymi i nie
                odpowiadam za publikowane w mediach treści, nie rozumiem więc, dlaczego
                adresujesz te pytania do mnie.
                • komuchojadek Re: Trochę faktów. 11.05.07, 18:21
                  To skoro masz tak dużą wiedzę na temat SOSW a nie masz na temat układów
                  prasowych , to pytam wprost : Kuria zwolniła Katechetkę, tak? Bo AL i EL
                  informują odmiennie. AL twierdzi, że tak, EL, że nie. Odnieś się do
                  słowa "zwolniła"
                  Uważasz, że artykuł w EL jest tendencyjny. ale ni episzesz dlaczego, odnieś się
                  do faktów tam zawartych i obal je. Bo ja nie rozumiem Kuria broni Katechetki
                  (tam jest publikowany fragment listu) i to jest fakt, czy były inne listy z
                  Kurii? Dalej : dlaczego Rada Rodziców atakuje kuratorium (ostatnie AL)? Masz
                  największą wiedzą spośród wszystkich forumowiczów, napisz...pozdrawiam
                  • nina_zlotow Re: Trochę faktów. 11.05.07, 19:47
                    Proszę Cię bardzo: kuria nie zwolniła pani katechetki. Co do zasadności mojej
                    opinii, to myślę, że wyraziłam się jasno. Proponuję przeczytać jeszcze raz, z
                    większą uwagą. Nie muszę się też do niczego odnosić, kimże Ty jesteś, żeby mi to
                    nakazywać? Poza tym nie jestem agentem prasowym ośrodka.
                    Jeśli tak bardzo zależy Ci na zapoznaniu się z moją opinią, to poczytaj wątki
                    dotyczące SOSW tutaj i na forum jastrowskim.
                    • komuchojadek Re: Trochę faktów. 11.05.07, 22:00
                      nina_zlotow napisała:

                      > Proszę Cię bardzo: kuria nie zwolniła pani katechetki. kimże Ty jesteś, żeby
                      mi t> o
                      > nakazywać? Poza tym nie jestem agentem prasowym ośrodka.

                      Dzięki za info, to w jednym wątku wyjaśniliśmy , która z wymienionych gazet
                      zamieściła nieprawdę (AL). Ok, nie będę pytał o następne wątki, bo sama
                      piszesz, że nie jesteś rzecznikiem prasowym....A na pytanie "kimże Ty jesteś,
                      żeby mi t> o
                      > nakazywać?.....odpowiadam: szukającym prawdy....cząstkę jej odnalazłem dzięki
                      Tobie....pozdrawiam i więcej pytał nie będę, dałaś mi klucz , gdzie jej szukać
                      (EL)
                      • nina_zlotow Re: Trochę faktów. 12.05.07, 10:16
                        Myślę, że uznanie wiarygodności jednej gazety ze względu na jedną błędną
                        informację w drugiej nie jest dobrym pomysłem. Obie mają na swoim koncie kilka
                        wpadek, więc nie jest to dobry miernik, wyraziłam już zresztą swoją opinię na
                        temat ostatniego artykułu na interesujący nas temat. Ponadto sam wskazywałeś na
                        powiązania prasowe lokalnych wydawnictw. Prawdy radzę szukać u źródła.
                        • gd25 Re: Trochę faktów. 29.06.07, 17:03
                          Panie A.Kar. (lizajupa) - czy na pewno ??
                        • gd25 Re: Trochę faktów. 29.06.07, 17:04
                          Panie A.Kar. (lizajdupa) - czy na pewno ??
                          • nina_zlotow Re: Trochę faktów. 30.06.07, 11:17
                            gd25 napisał:

                            > Panie A.Kar. (lizajdupa) - czy na pewno ??

                            Domyślam się, że zwrócił się Pan do mnie, Panie gd25, choć "A.Kar" to nie moje
                            personalia. Rozumiem, że kultura osobista nie jest Pańską mocną stroną, jednak,
                            mimo wszystko, apelowałabym o nieco więcej ogłady, ponieważ ten wulgaryzm w
                            nawiasie był, delikatnie mówiąc, nie na miejscu. Swoją drogą, to interesujące,
                            jaką satysfakcję sprawia niektórym ludziom obrażanie innych, w dodatku w tak
                            niski sposób. Mam nadzieję, że przyniosło to Panu satysfakcję.
    • grucha444 Pan Tadeusz,niemalże epopeja 30.07.07, 23:38
      Na portalu Al w wiadomosciach z Jastrowia R.Mikietynski napisal artykul wlasnie
      pod takim tytulem. Lukasik zostal wybrany na dyrektora w ciagu 23minut, bo
      Jasilkowi z Okonka nie chialo sie czekac na ludzi z Kuratorium, ktorzy sie
      spoznili wlasnie te 23minuty. To jakis przekret i zanosi sie na klopoty.
      Jasilkowi za bardzo sie spieszylo?
      • nina_zlotow Re: Pan Tadeusz,niemalże epopeja 31.07.07, 10:24
        Znowu przekręt. Bo tam w Jastrowiu pewnie nie mają co robić, tylko przekręty
        wymyślać.
        Przecież wszystko odbyło się zgodnie z prawem. Przedstawiciele Kuratorium nie
        musieli być obecni, a będą mieli jeszcze okazję zweryfikować kwalifikacje
        dyrektora, wszak muszą wydać opinię.
        Ja się nie dziwię, że nie czekali, sama nie lubię, kiedy ktoś marnuje mój czas.
        • legalna-blondynka Re: Pan Tadeusz,niemalże epopeja 01.08.07, 12:18
          Jeśli ktoś nie brał nigdy udziału w komisjach konkursowych wyłaniających
          kandydatów na dyrektorów, to nie powinien się wypowiadać. Ja uczestniczyłam w
          paru takich konkursach,żaden nie trwał krócej niż godzinę. Niby wszystko odbyło
          się zgodnie z prawem, ale w zawrotnym tempie. Jeśli przedstawiciele Kuratorium
          dzwonili,że się spóźnią to ze zwykłej grzeczności należało na nich poczekać, bo
          ich czas również zasługuje na szacunek. Tu pretensje można mieć tylko do składu
          komisji, a nie do kandydata. Jak się nie ma cierpliwości i czasu...nie należy
          uczestniczyć w tak ważnych komisjach, bo przecież wybór dyrektora to chyba ważna
          sprawa?
          • nina_zlotow Re: Pan Tadeusz,niemalże epopeja 01.08.07, 14:02
            legalna-blondynka napisała:

            > Jeśli ktoś nie brał nigdy udziału w komisjach konkursowych wyłaniających
            > kandydatów na dyrektorów, to nie powinien się wypowiadać.

            A niby dlaczego? Myślałam, że żyjemy w wolnym kraju i każdy ma prawo do swobody
            wypowiedzi.

            Być może żaden z konkursów, w których uczestniczyłaś nie trwał krócej niż
            godzinę, ale zważ, że w przypadku SOS-W był tylko jeden kandydat, którego
            pozytywne osiągnięcia i wieloletnie doświadczenie są znane komisji.

            legalna-blondynka napisała:

            > Jeśli przedstawiciele Kuratorium
            > dzwonili,że się spóźnią to ze zwykłej grzeczności należało na nich poczekać,
            > bo ich czas również zasługuje na szacunek.

            Przede wszystkim to nie komisja jest winna spóźnienia przedstawicieli
            Kuratorium. Jako dorośli ludzie na odpowiedzialnych
            stanowiskach powinni oni być przewidujący i po prostu wyjechać wcześniej, aby
            stawić się na czas.
            • legalna-blondynka Re: Pan Tadeusz,niemalże epopeja 01.08.07, 16:09
              Nina byłam bardzo delikatna....ale teraz ci wyjaśnię precyzyjniej.
              Owszem dzięki temu ,że padł komunizm mamy swobodę wypowiedzi, co nie oznacza,że
              każda wypowiedź jest mądra. Jeśli nigdy nie brałaś udziału w pracach komisji
              konkursowej, to nie masz pojęcia jak to się prawidłowo odbywa.
              Napisałam,że każdy z konkursów, w których brałam udział trwał nie mniej niż
              godzinę....i nie być może tylko na pewno!!! Nieważne, czy uczestniczył w nim
              jeden kandydat czy kilku....! Każdy przynajmniej przez 40 minut odpowiadał na
              pytania komisji i prezentował własną koncepcję pracy. Przez 20 min to nawet nie
              można dokładnie zapoznać się z dokumentacją kandydata.
              Przedstawiciele Kuratorium zachowali się jak cywilizowani ludzie, powiadomili o
              przyczynach spóźnienia(raptem 23 minutowego).
              Natomiast członkowie komisji z prowincjonalną nonszalancją zlekceważyli ich
              usprawiedliwienie.
              Komisja konkursowa zazwyczaj składa się ze zwyczajnych ludzi, a nie megalomanów,
              którzy uważają ,że ich czas jest ważniejszy od rangi zadania. Za pracę w
              komisjach dostaje się również pieniądze,więc należałoby chociaż stworzyć pozory,
              że się na nie zapracowało.
              To, że członkowie komisji znali kandydata na dyrektora nie jest żadnym
              przekonującym argumentem;...trochę pokory nie zaszkodziłoby nikomu.
              Nie atakuję tu ciebie ani pana Tadeusza, tylko .....ignorancję komisji.
              • nina_zlotow Re: Pan Tadeusz, niemalże epopeja 03.08.07, 00:19
                legalna-blondynka napisała:

                > co nie oznacza,że każda wypowiedź jest mądra.

                W rzeczy samej legalna ;)
                Wybacz, ale fakt uczestniczenia w kilku komisjach nie daje Ci monopolu na
                wiedzę. Wystarczy zapoznać się z odpowiednimi przepisami, aby zdobyć informacje
                niezbędne do podjęcia dyskusji.

                legalna-blondynka napisała:

                > Każdy przynajmniej przez 40 minut odpowiadał na
                >pytania komisji i prezentował własną koncepcję pracy. Przez 20 min
                > to nawet nie można dokładnie zapoznać się z dokumentacją kandydata.

                Chyba zgodzisz się ze mną, że celem komisji jest poznanie kandydata oraz jego
                wizji przyszłości placówki. Jak zapewne wiesz, pan Łukasik już od wielu lat jest
                dyrektorem ośrodka. Kierował nim z powodzeniem, przyczyniając się do znacznej
                poprawy warunków socjalnych i dydaktycznych. Jest cenionym i doświadczonym
                pedagogiem, a jego wizja jest oczywista, w końcu wyraźnie widać, w jakim
                kierunku rozwija się placówka. Fakty te są wszystkim członkom komisji doskonale
                znane, nie ma więc powodu, dla którego dyrektor powinien przez 40 minut
                odpowiadać na pytania. Szczegółowe badanie dokumentacji kandydata miałoby sens w
                przypadku osoby, wybieranej na to stanowisko po raz pierwszy. Skoro pan Łukasik
                już tę funkcję pełnił, to oczywistym jest, że ma do tego odpowiednie
                kwalifikacje. Celowe wydaje się jedynie sprawdzenie kompletności i terminowości
                złożenia przez niego oferty, co nie powinno raczej trwać długo. Najprościej
                rzecz ujmując, wieloletniej przyjaciółki nie zapytasz o imię i nazwisko, bo już
                je znasz, prawda? Wieloletniego dyrektora placówki oświatowej nie trzeba
                szczegółowo przepytywać z posiadanych kwalifikacji oraz planów na przyszłość,
                aby z pełnym przekonaniem powierzyć mu tę placówkę.


                legalna-blondynka napisała:

                > Przedstawiciele Kuratorium zachowali się jak cywilizowani ludzie,
                > powiadomili o przyczynach spóźnienia(raptem 23 minutowego).
                > Natomiast członkowie komisji z prowincjonalną nonszalancją
                > zlekceważyli ich usprawiedliwienie.

                Kiedy ktoś się spóźnia na egzamin, za późno składa zeznanie podatkowe itp., nikt
                nie bierze pod uwagę 'okoliczności łagodzących'. Kiedy mój znajomy spóźnił się
                godzinę na egzamin wstępny na studia, nikt mu o godzinę tego egzaminu nie
                przedłużył. Nikogo też nie interesowało, że budzik mu nie zadziałał, a na
                drogach były kilometrowe korki. Przedstawiciele Kuratorium, spiesząc na zebranie
                komisji konkursowej, wykonywali obowiązki służbowe i w ramach tych obowiązków
                powinni byli przybyć na czas. Jako cywilizowani ludzie, co byłaś łaskawa
                zaznaczyć, powinni przewidywać takie sytuacje jak korki na drogach i wyruszyć
                odpowiednio wcześnie. Skoro tego nie zrobili, mogą mieć pretensje tylko do
                siebie. Ogólnie przyjęte jest bowiem, że to właśnie spóźnienie, a nie punktualne
                rozpoczęcie posiedzenia, stanowi przejaw braku szacunku. Pretensje byłyby
                uzasadnione, gdyby posiedzenie rozpoczęło się przed czasem. Wówczas zasadne
                byłoby podejrzenie, że celem komisji było wykluczenie przedstawicieli Kuratorium
                z obrad, ale tak się nie stało, więc o co tyle krzyku? Poza tym obecność
                przedstawicieli Kuratorium raczej nie zmieniłaby wyniku konkursu.

                legalna-blondynka napisała:

                > (...) członkowie komisji z prowincjonalną nonszalancją zlekceważyli ich
                usprawiedliwienie.

                > (...) tylko .....ignorancję komisji.

                Ignorancja oznacza brak wiedzy, nieświadomość, nieuctwo... Zapewne nie to miałaś
                na myśli, przypisując członkom komisji świadome zlekceważenie przedstawicieli
                Kuratorium, bowiem nie świadczy to o braku wiedzy.
                • legalna-blondynka Re: Pan Tadeusz, niemalże epopeja 03.08.07, 12:00
                  Ruch skrzydeł motyla na jednej półkuli spowodował trzęsienie ziemi na
                  drugiej.....:)
                  Mówiąc jaśniej: nonszalancja komisji dała pretekst dziennikarzowi AL do
                  napisania artykułu- dalej do komentarzy forumowiczów- ten rozgłos z pewnością
                  bardzo pomógł panu Tadeuszowi...fajnych ma znajomych::)

                  Swoją kwestię już wygłosiłam. Rezygnuję z udziału w tym lokalnym, kiepskim serialu.
      • grucha444 Następna epopeja 13.08.07, 12:49
        Teraz sie zaczyna epopeja krajenska.
        Władza znowu nie miala czasu dla ludzi. Konkurs odwalili w 23minuty, a na
        spotkanie z mieszkańcami Krajenki wcale nie przybyli.
        Jasilek nie ma czasu na bzdury hehehehe ale kurde Jaskolski mnie zadziwil,bo on
        raczej lubi takie publiczne wystepy i nie wyglada na takiego co sie ciagle
        gdzies spieszy.
        • legalna-blondynka MOS w Krajence 14.08.07, 14:48
          Jakie to wszystko smutne....tak sobie myślę głośno,że nie było by tej "afery",
          gdyby władze powiatowe powiadomiły wcześniej mieszkańców Krajenki o zamiarze
          utworzenia ośrodka.
          Na portalu AL , w materiale pt."Festiwal żalu" znalazłam jednak coś
          optymistycznego, a mianowicie bardzo precyzyjne,racjonalne pytania panów Fidlera
          i Podmokłego. Z te rzeczowe pytania obaj panowie zostali obrzuceni
          inwektywami...(ktoś tam porównał ich do ociemniałych klakierów....odrażająca,
          prymitywna reakcja)
          Radnemu Piotrowi Tomaszowi dostało się ....za to ,że jest zbyt młody....:)
          Wicestarosta jest chyba przekonany,że wiek determinuje mądrość lub
          głupotę.....zabawne, bo ja znam wielu bardzo młodych ludzi, którzy są
          zdecydowanie mądrzejsi i błyskotliwsi od tych starych- doświadczonych...:)
          Np..mój ulubiony minister Ziobro ma dopiero 37 lat( jest zaledwie parę lat
          starszy od radnego Tomasza)...i przewyższa wiedzą wielu starszych od siebie panów.
          Młody Tomasz to taki lokalny Ziobro,toteż trzeba go nieustannie pouczać, bo
          przecież za młody jest......:)
        • legalna-blondynka Grucha...czytaj uważnie:) 14.08.07, 15:49
          Grucha ty też jesteś za młody, aby wypowiadać się na tak poważne tematy....:)
          Jak będziesz chciał cokolwiek napisać, to proszę się skonsultować najlepiej ze
          mną (bo jestem od Ciebie 10lat starsza).
          Niestety Grucha - młodzi nie mają nic do powiedzenia i Ty Grucha dopiero za
          jakieś 20 lat, będziesz wiarygodny. Nie wykorzystuj tego,że Cię
          lubię.....zrozumiałeś?. Jak wrócę do Złotowa,to sobie pogadamy....:)
          • grucha444 Re: Grucha...czytaj uważnie:) 14.08.07, 20:33
            Blondi obejrzlem zdjecia tych radnych uuuuuuu same powazne seniory.
            Ten radny Tomasz to jeszcze mlodziej niz ja wyglada,nic dziwnego,ze go dziadki
            do szkol na nauki wysylaja. Brode by se zapuscil,wasiska dla powagi,na emeryta
            sie ucharakteryzowal to by go cenili bardziej hehehe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka