kain21
05.09.08, 16:17
Radnych sesje chłodem wieją,
Ludzie patrzą i się śmieją.
Patrzą, patrzą co się dzieje,
Jak marnują ich nadzieje.
Burmistrz miasta nie buduje,
Tylko wkoło betonuje.
Pozbawiając nas zieleni,
Wnet w pustynie je przemieni.
Radni jątrzą i się kłócą,
Równowagi nie przywrócą.
Oni przecież nic nie mogą,
A dla ludzi są przestrogą.
Złotów rondem dziś się kręci,
Jeleń ryczeć nie ma chęci.
Z rury wodę wypuszczają,
I fontanną nazywają.
Wszystko jak z procesu Kafki,
Można tylko dostać czkawki.
Cóż wyborca biedny może,
On im też już nie pomoże.