Dodaj do ulubionych

pochwała markowych nici

24.10.13, 16:36
i stało się.... awaria kaloryfera, pod kaloryferem w wiklinowym koszyku rozpoczęte prace.... każda (a jakże!!) ładnie nawinięta na tutkę papierową (czyjś pomysł z tego forum, ale nie pamiętam czyj), do tego zawinięta w wydrukowany na drukarce atramentowej wzór graficzny....
Reszty możecie się domyśleć. Wszystkie prace pobrudzone zostały tuszem z drukarki, dodatkowo rozpłynęły się kolory niemarkowej, kupionej gdzieś w necie muliny.
Prace haftowane muliną DMC i Ariadną zostały uratowane, kolory nie puściły a z kanw tusz z drukarki sprał się niemal bez śladu - w niektórych miejscach zostały lekko żółte ślady, ale to będzie zahaftowane. Niestety praca robiona jakąś muliną nieoznaczoną stanowi obraz nędzy i rozpaczy. Nie do uratowania.
Jeżeli ktoś miał jeszcze jakieś wątpliwości, czy warto kupować tanią, niemarkową mulinę, to jestem żywym przykładem, że nie warto. sad
Obserwuj wątek
    • nina-016 Re: pochwała markowych nici 24.10.13, 18:14
      Ja również jestem zdania że markowej muliny nic nie zastąpi,dałam się skusić na mulinę PND zamiennik DMC ,niestety nie polecam badziew to mało powiedziane.To raczej nie na haft krzyżykowy tylko na cerowanie łat .....
      • joasiamulinka2 Re: pochwała markowych nici 25.10.13, 18:26

        Ja także kiedyś kupiłam te podróbki i po namoczeniu gotowej pracy , łzom nie było końca. Nigdy więcej już ich nie kupię. Lepiej wydać więcej i mieć pełną satysfakcję ze swojego haftu. Ale... każdy ma prawo wyboru. Pozdrawiam .
        • amadobo Re: pochwała markowych nici 26.10.13, 15:04
          A mnie, niestety, mulina DMC nr 350 /kupiona w polskiej pasmanterii/zniszczyła haftowaną długo i z mozołem pamiątkę ślubną. Nie żebym reklamowała tanie chińskie podróbki, bo większość prac robię markowymi nićmi /DMC, Anchor, Madeira/, ale tu chyba nie ma reguły, bo zawsze istnieje ryzyko, że w legalnym handlu trafi się nieoryginalny towar, jak w moim przypadku. Wprawdzie pasmanteria przeprosiła i zrekompensowała mi z nawiązką stratę materialną, jednak nikt mi nie wrócił straconego czasu.
          • verka35 Re: pochwała markowych nici 15.07.14, 00:01
            Właśnie dzisiaj, na 3 dni przed weselem, zostałam bez prezentu - nici Ariadny pusciły kolor ... sad
            • kabe5 Re: pochwała markowych nici 15.07.14, 08:05
              nie wiem w czym i jak długo moczyłaś haft ale z mojego doświadczenia wynika że często kolor puszcza po zanurzeniu w wodzie ale im dłużnej trwa kąpiel wodna tym zacieki znikają.
              Ja miałam taki "beznadziejny" przypadek i namoczyłam go na noc w roztworze ACE uznając że i tak zmarnowany - rano po wypłukaniu jest jaśniejszy ale bez zacieków.
              życzę powodzenia - Basia
    • agata781 Re: pochwała markowych nici 22.09.14, 18:01
      Witamsmile
      Piszę bi mnie zdarza się wyszywać niemarkowymi nićmi czy korzystam ze starych zapasów Ariadny-mojej mamy.Zdaję sobie sprawę że może to być reklama ale na takie plamy dobry jest odplamiacz SIL w spreju.Można go kupić w sklepach z niemiecką chemią.Cena na wrzesień 2014 to 11 zł.Zdecydowanie polecam,schodzą plamy z flamastra a i problem nici puszczających kolor w praniu,nie jest tak straszny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka