milocin73
15.12.08, 13:54
Czy macie coś takiego: zaczynam nową pracę - obrazek, albo coś innego. Dla
siebie. Nic mnie nie goni, mam czas, po czym widzę coś nowego, fajniejszego.
Odkładam to pierwsze i zaczynam robić coś innego. Za jakiś czas i tak skończę
to co zaczęłam wcześniej (za jakieś kilkanaście tygodni albo i miesięcy), ale
w międzyczasie trafia się wiele innych "bardzo ważnych" rzeczy do zrobienia. O
takich mini robótkach typu poduszki na igły nie wspomnę. Czy jak robicie jakiś
obrazek to jeden od początku do końca, czy trafiają się wam mniejsze lub
większe przerywniki.
Pozdrawiam