krzy-czy
01.10.15, 17:34
tak gdzieś roczek temu nazad moja dochtórka ukochana mówi-wiesz pan co,daqm panu skierowanie na odchudzanie.
no zapisałem się-instutut zywienia na powsińskiej.nie pwoeim postaqwny chłopak był ze mnie-jak austriaqcka szóstka.
no to pierwsza wizyta- milutka dopchtórka-wejdź pan na wagę. wlazłem-chociaż ciężko było.
130 KILOGRAMÓW!!!!!!!!!!!
RANY BOSKIE - wiedziałem że mam sporo-ale aż tyle, przy 173 cm???????
zm,ierz pan se brzuszek.-tyż 130 ale cm.było to na przełomie list.i grudnia 2014.
mieszkam na 2 piętrze.wchodząc musiałem 2 raqzy odpoczywać.
zaparłem się kut...sem o serce. dieta ostre spacery. dziś 102. panI dochtórka godoją że jezd zy mnie DUMNA.acha-i w brzuszku 112 cm.
powiedziałem jej że jak zejdę poniżej setki to się up....lę jaqk małpa.
jak złapać 130kg-bardzo prosto.
jadę se kiedyś z księżną małżonką do hajnówki-jakieś interesy.
po drodze leśna kuchnia-ta za wyszkowem.zeżarłbym cóś. goloneczkę. rzucił na wagę1,70kg.
a były to prawdziwe golonki- z tłuszczykiem na 2-3 cm.
a to kochanie co wtrynisz-tyż golonkę. TY GHOLOPNKĘ??? ale dobra-dali jej mniejszą 1,10kg.
no to ja swoją opchnąłem z rozkosszą. patrzę a ta moja gupia bab wyżera jakieś chudziutkie- a resztę na boczek odsuwa.
a z tym co zronbisz-wiesz, psu może wezmę. CO,CO,CO-NIE DOSŁYSZAŁEM . i tak letką łapką opchnąłem popnad 2 kg ukochanej GOLONECZKI. R O Z K O S Z!!!!!!!!!!
wracając wpadliśmy w goście do ciechanowca-tam rodzina.
no nie liczyłem,nie mierzyłem-ale po późniejszych kalkulacjach wyszło że spożyłe tak circa,about,w blizi,około 1,5 litra tej nafty.