tropem_misia1 "Dopraszanie się mruczeniem" 24.09.09, 11:15 Wszyscy właściciele kotów, którzy myślą, że to oni decydują o diecie swoich pupili, mylą się. Ostatnie badania amerykańskich naukowców dowodzą, że koty bardzo sprytnie nami sterują za pomocą… głosu. "Dopraszanie się mruczeniem" - tak określono niedawno zidentyfikowany rodzaj odgłosów wydawanych przez koty domagające się jedzenia. To specyficzne kocie "mru" jest połączeniem tradycyjnego mruczenia z dźwiękami o wysokim rejestrze, kojarzącymi się ludziom z płaczem. Jak się okazuje, ludzie nie potrafią znieść tego mruczenia obojętnie - jest ono wystarczająco niepokojące, by kot osiągnął swój cel: miska z jedzeniem. Włączanie "płaczu" w odgłos, który zwykle kojarzy się z zadowoleniem, jest dość subtelnym środkiem na to, by wywołać odpowiedź - powiedziała Karen McComb z uniwersytetu w Sussex - "Dopraszanie się mruczeniem" jest prawdopodobnie lepsze do przyjęcia przez ludzi niż jawne "miau", które prawdopodobnie sprawi, że kot zostanie wyrzucony z sypialni. Typowe "dopraszanie się mruczeniem" kojarzy się człowiekowi z płaczem głodnego dziecka. I jak tu odmówić? Karen McComb, mając doświadczenie z własnym kotem, który codziennie budził ją rano, domagając się jedzenia natarczywym mruczeniem, postanowiła zbadać to zagadnienie, tym bardziej, że przypadkowe rozmowy z innymi właścicielami kotów potwierdzały jej obserwacje. Jako naukowiec, zajmujący się badaniami nad komunikacją u ssaków, miała bardzo dobre podstawy. Przeprowadzenie eksperymentów nie było sprawą prostą. Chociaż koty używają "specjalnych dźwięków" z dużą swobodą w znajomym otoczeniu, to w towarzystwie obcych nie są już takie "płaczliwe". McComb i reszta prowadzonej przez nią grupy badawczej poinstruowała w końcu właścicieli kotów, w jaki sposób mają nagrać mruczenie swoich pupili. Udało się zebrać mruczenie "proszące" i zwykłe od - w sumie - dziesięciu kotów. Następnie naukowcy odtworzyli kocie głosy 50 uczestniczącym w eksperymencie osobom. Okazało się, że nawet ci ludzie, którzy nigdy nie mieli kotów stwierdzali, że nagrania z mruczeniem proszącego o jedzenie kota brzmią bardziej ponaglająco i mniej przyjemnie niż zwykłe mruczenie. McComb uważa, że ten specjalny, wysoki dźwięk jest obecny nawet w normalnym mruczeniu, ale sądzi, że koty nauczyły się dramatycznie "podkręcać" go, skoro zapewnia to uzyskanie pozytywnej odpowiedzi od człowieka. Odpowiedz Link
tropem_misia1 Moje małe puchte 24.09.09, 11:16 szczęście waży juz 10 kg. a mówie Wam mruczy przepieknie i grucha Odpowiedz Link
misia007 Re: Moje małe puchte 24.09.09, 11:21 No moje tyle nie ważą mimo, że jestem wyjątkowo podatna na te błagalne mruczenia a mój mąż jeszcze bardziej. Odpowiedz Link
tropem_misia1 :))) 24.09.09, 11:25 no własnie wcale nie trzeba przeprowadzać badań naukowych Odpowiedz Link
an.ta Re: :))) 25.09.09, 11:00 "Doprasza się o jedzenie mruczeniem" ha, ha, u mnie kot drze się nieprzeciętnie jak tylko zobaczy, że rano otworzyłam oczy. Trzy psy karnie czekają aż kot zaspokoi pierwszy głód. Pierwsza rzecz z jego strony to kontrola czterech misek - co dostał on, a co psy i co lepsze do jedzenia. Odpowiedz Link
koniczynka777 Re: :))) 25.09.09, 11:28 Cytatha, ha, u mnie kot drze się nieprzeciętnie jak tylko zobaczy, że rano otworzyłam oczy U mnie to samo zupełnie jkaby slyszal jak podnosze powieki Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: :))) 25.09.09, 15:35 Ja nie muszę nawet oczu otwierać. Pomału dochodzi do mnie rzeczywistość,wybudzam się ze snu,a już słyszę gruchu ,miałk. Odpowiedz Link
marii51 Re: :))) 25.09.09, 16:05 A Nolan kot mojego syna- udaje cichutkiego- drzemie na ich sypialnym łóżku Odpowiedz Link
marii51 Re: :))) 25.09.09, 16:07 ojejku- Nolan zamieszka ze mną- bo młodzi jadą na wakacje Odpowiedz Link
marii51 Re: :)))TROPISIU--- GRUCHA? 25.09.09, 16:09 "mruczy przepieknie i grucha " A TO NOWINA? CO TO? Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: :)))TROPISIU--- GRUCHA? 26.09.09, 23:50 Oprócz miauczenia Majka wydaje dziwny szczek(jak poluje np . na muchę),albo grucha,tak śmiesznie gr,gr,gr(objaw przypodobania sie i czułości.No i oczywiście mruczy jak traktor. Ale Majka to gadający kot.Sa bowiem i milczki,które rzadko wydaja dźwięki. Odpowiedz Link
tropem_misia1 Przypominam: 29.09.09, 11:37 "Zbliża się zima. Pomóżcie nam ją przetrwać. Spełniamy bardzo pożyteczną rolę w zwalczaniu myszy oraz szczurów. Bez nas, małych drapieżników nie dalibyście sobie rady z gryzoniami. Ale pochodzimy ze śródziemnomorskiej strefy klimatycznej, nie damy sobie rady bez Was, nie potrafimy przetrwać polskich zim i chłodów. Dlatego tak kurczowo trzymamy się Waszych domów. A potrzeba nam tylko bezpiecznych, ciepłych i suchych schronień i trochę jedzenia, samodzielnie nie wyżywimy się." Gdy zobaczycie w pobliżu koty podwórkowe, pozostawcie je w spokoju. Pozwólcie tym, którzy chcą, poświęcić czas i pieniądze na opiekę nad nimi. Z pewnością da się znaleźć kompromis między przeciwnikami i zwolennikami. Wywożenie kotów żyjących wokół nas do schroniska nie załatwia sprawy. Puste miejsce zostanie zasiedlone albo przez myszy lub szczury albo przez następne koty. Nie oszukujmy się, że jest to dobre rozwiązanie. Rozwiązaniem jest nie dopuszczanie do nadmiernego rozmnażania. Dotyczy to nie tylko kotów wolno żyjących ale też żyjących w naszych domach. One też, rozmnażane lekkomyślnie, zasilają nasze podwórka. Metody i środki ograniczające populację kotów są dziś łatwo dostępne i umiarkowanie kosztowne Za taki przyjazny i mądry stosunek zwierzaki te zrewanżują się w postaci czystych i wolnych od gryzoni piwnic oraz obecności przemiłych i niezwykle inteligentnych zwierząt, które po pewnym czasie zaczną radośnie witać swoich dobrodziejów. Ten, kto nigdy nie miał kota lub nim się nie opiekował, odkryje i doceni jego walory psychiczne i użytkowe, gdy zaopiekuje się kotami wolno żyjącymi. Okaże się to z pewnością zaskakująco pozytywnym doświadczeniem. Niezależnie od swoich niewątpliwych zalet koty, jako zwierzęta wolno żyjące, są prawnie chronione przez zapis w Ustawie o Ochronie Zwierząt [Rozdział 6, Art. 21 - Zwierzęta wolno żyjące (dzikie) - "Zwierzęta wolno żyjące stanowią dobro ogólnonarodowe i powinny mieć zapewnione warunki rozwoju i swobodnego bytu"]. Nie wolno zatem tych zwierząt wyłapywać i wywozić ani też utrudniać im bytowania w danym miejscu np. przez utrudnianie im dostępu do ich naturalnych schronień na terenie zabudowanym, jakim są dla nich np. nasze piwnice. Dlatego tym bardziej powinniśmy mieć pieczę nad naszymi braćmi mniejszymi - kotami ale tez i psami. " Odpowiedz Link
marii51 Re: Przypominam: 03.10.09, 12:35 UWAGA- odnośnie mojego kotka na działce- okazało się,że pewna rodzina nam go zostawiła - wrócili skądś i zabrali -- Widziecie jak to bywa- sąsiedzi z działki- opowiadali,że samochodem pod naszą działkę podjechali - może gdzieś mieli pilny wyjazd?- było cieplutko ,kotek oswojony- on z domu normalnie . A pewna pani tu- zrzuciła mi brak serca--zima a ty itd.. ehhh ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ tropem_misia1 napisała: > "Zbliża się zima. Pomóżcie nam ją przetrwać. Spełniamy bardzo pożyteczną rol > ę w zwalczaniu myszy oraz szczurów. Bez nas, małych drapieżników nie dalibyście > sobie rady z gryzoniami. > Ale pochodzimy ze śródziemnomorskiej strefy klimatycznej, nie damy sobie rady b > ez Was, nie potrafimy przetrwać polskich zim i chłodów. Dlatego tak kurczowo tr > zymamy się Waszych domów. A potrzeba nam tylko bezpiecznych, ciepłych i suchych > schronień i trochę jedzenia, samodzielnie nie wyżywimy się." > > Gdy zobaczycie w pobliżu koty podwórkowe, pozostawcie je w spokoju. Pozwólcie t > ym, którzy chcą, poświęcić czas i pieniądze na opiekę nad nimi. Z pewnością da > się znaleźć kompromis między przeciwnikami i zwolennikami. > > Wywożenie kotów żyjących wokół nas do schroniska nie załatwia sprawy. Puste mie > jsce zostanie zasiedlone albo przez myszy lub szczury albo przez następne koty. > Nie oszukujmy się, że jest to dobre rozwiązanie. Rozwiązaniem jest nie dopuszc > zanie do nadmiernego rozmnażania. Dotyczy to nie tylko kotów wolno żyjących ale > też żyjących w naszych domach. One też, rozmnażane lekkomyślnie, zasilają nasz > e podwórka. Metody i środki ograniczające populację kotów są dziś łatwo dostępn > e i umiarkowanie kosztowne > > Za taki przyjazny i mądry stosunek zwierzaki te zrewanżują się w postaci czysty > ch i wolnych od gryzoni piwnic oraz obecności przemiłych i niezwykle inteligent > nych zwierząt, które po pewnym czasie zaczną radośnie witać swoich dobrodziejów > . > > Ten, kto nigdy nie miał kota lub nim się nie opiekował, odkryje i doceni jego w > alory psychiczne i użytkowe, gdy zaopiekuje się kotami wolno żyjącymi. Okaże si > ę to z pewnością zaskakująco pozytywnym doświadczeniem. > > Niezależnie od swoich niewątpliwych zalet koty, jako zwierzęta wolno żyjące, są > prawnie chronione przez zapis w Ustawie o Ochronie Zwierząt [Rozdział 6, Art. > 21 - Zwierzęta wolno żyjące (dzikie) - "Zwierzęta wolno żyjące stanowią dobro o > gólnonarodowe i powinny mieć zapewnione warunki rozwoju i swobodnego bytu"]. Ni > e wolno zatem tych zwierząt wyłapywać i wywozić ani też utrudniać im bytowania > w danym miejscu np. przez utrudnianie im dostępu do ich naturalnych schronień n > a terenie zabudowanym, jakim są dla nich np. nasze piwnice. > > Dlatego tym bardziej powinniśmy mieć pieczę nad naszymi braćmi mniejszymi > - kotami ale tez i psami. " Odpowiedz Link