Dodaj do ulubionych

zakończyłem

06.07.14, 13:17
temat używania kart pod koniec czerwca. Wziął się stąd, że ignorant kompletny do tego chamski charakter napisał, iż w naszym złodziejskim kraju nawet automat do biletów nastaje na zasobność konta hrabiny Von Dupen Straße, sczytując (szczytując....? big_grin) przy zakupie dane karty. (big_grin no tak to śmiga niby....big_grin) oraz że bezczelny polski złodziejski automat zrobił to bez pinu !!!! big_grin (stąd dysputa o ignorancji oraz kartach zbliżeniowych z opcją PayPass big_grin)
W między czasie hrabinia Von Dupen Straße - zapewne chcąc za wszelką cenę udowodnić wszystkim (tylko po co i komu....?) jaka to obeznana, bogata, zaradna i planująca - za pomocą kart oczywiście. Poznaliśmy liczbę kart, kolorki, firmę, która je wcisnęła wspólnie z bankiem kredytującym jakiś zakup ratalny.

Zakończyłem chybaaaaaaaa 28.06

ale dwa dni temu hrabinia Von Dupen Straße uznała, że jeszcze musi opowiedzieć koniecznie ile hoteli zarezerwowała, przypomnieć, że ma karty - wygląda na to, że od tamtego czasu siedzi i ryje w necie za informacjami - po dwóch dniach znalazła i sru biegusiem pisać. Szkoda tylko, że znowqu nie przeczytała dokładnie big_grin

Odniosłem się do kolejnej zaczepki w poprzednim wątku, podkreślając nawet datę, żeby było dobrze widać, kogo owsiki w dupę żrą i usiedzieć w spokoju nie może.

Popisałem sobie z Sorell, w sumie bardziej o naszym stosunku do czegoś tak oczywistego jak usługa banku, mająca na celu ułatwienie nam życia. Widocznie nie dla wszystkich fakt ten jest tak oczywisty, stanowi zaś długotrwałą podnietę z pięciodniowym orgazmem.

Otóż znowu dwa dni tu nie zaglądałem, skoro tu to i tam - dziś zaglądam ................a tam dalej trwa giełda walorów big_grin big_grin big_grin

Zasadniczo gówno mnie obchodzi kto co ma.
Na początku, czyli ze dwa tygodnie temu ubawił mnie fakt, totalnej bzdurki, jaką było oskarżenie automatu do biletów o podstępne sczytanie karty i to bez pinu !!! (big_grin) oraz fakt, że bank niemiecki, przy wydawaniu kart - montuje klientom w dupach kamery - stąd natychmiast wiedział, że ktoś obcy sczytał kartę, a nie urządzenie, za pomocą którego właścicielka dokonała zakupu w tym strasznie złodziejskim kraju - zablokował kartę, choć również wiedział, iż dane sczytane (??? nadal nie znalazłem odpowiedzi jakie dane poza standardowym sczytaniem danych w celu użycia karty do zakupu - co wykonuje każde urządzenie - od bankomatu po czytnik w kiosku ....big_grin) i natychmiast pismem powiadomił, oraz zarządził wymianę karty - kamera w dupie dobra, niemiecka, klient już nic zgłaszać nie musi - bank wie big_grin


za to puenta, jaką tam znalazłem - bezcenna ... big_grin
Obserwuj wątek
    • kogucik.2872 Re: zakończyłem 06.07.14, 14:04
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/ba/sc/lkms/r9b06g2JifgCxF8dXX.jpg
      • kogucik.2872 Re: zakończyłem 06.07.14, 15:00

        Re: Jeszcze o kartach kredytowych
        Autor: m.maska ☺ 06.07.14, 11:57
        Dodaj do ulubionych
        Odpowiedz cytując Odpowiedz
        ale to trzeba wiedziec, wszystko znajdzie sie w necie, tylko trzeba wiedziec gdzie i czego szukac
        • kogucik.2872 Re: zakończyłem 06.07.14, 15:09
          typowym jest podkreślanie na siłę prestiżu. Bo trzeba się upewnić. I poprawić tym samym swoją samoocenę. Dobrze, że nie ma umowy z nieważnym bankiem, bo by nie było kartusi z kredytem.



          Re: Jeszcze o kartach kredytowych
          Autor: m.maska ☺ 06.07.14, 11:56
          Dodaj do ulubionych
          Odpowiedz cytując Odpowiedz
          dlatego ADAC - "firemka w stylu dealera samochodow"... big_grin ktora ma 19 milionow czlonkow... ma umowe z jednym z waznych niemieckich bankow, bo oczywiscie ADAC nie jest bankiem.
          Hahaha....



          Czym jest firma ADAC? Otóż to działający na terenie Niemiec automobilklub. W naszym kraju jest ona znana jako Starter24 Assistance, która jest wspólnym tworem 3 spółek: ANWB, PZM Autotour oraz ADAC Szczecin. Starter24 Szczecin jako odłam ADAC Samo Starter24 Assistance wyróżnia się na rynku tym, że posiada wiele mobilnych warsztatów na terenie Polski, które umożliwiają niesamowicie szybką naprawdę samochodu. Według danych statystycznych prawie 50% awarii jakie zdarzają się w trasie jest usuwana jeszcze na drodze i można jechać dalej.


          nie błaźnij się dalej bo zaczyna mi być cię żal. Musisz klepać samochód - dzwoń do ADAC - tylko po co się tym chwalić.......................


          https://ocdn.eu/images/pulscms/Y2Y7MDQsMCxjLDI1OCwxNTE7MDYsMzIwLDFjMg__/a7b84bd9472be9923f6bdf385e642373.jpg
          • kogucik.2872 Re: zakończyłem 06.07.14, 15:13
            ADAC jest wszędzie
            ADAC to największy i najbardziej znany niemiecki automobilklub i jednocześnie fachowa pomoc drogowa, popularnie zwana również "żółtymi aniołami". Auta pomalowane na żółto niosą pomoc na wszystkich niemieckich drogach. Są to dość dobrze wyposażone warsztaty na kołach. Większość drobnych i małych awarii pracownicy ADAC usuwają od ręki.

            Na niemieckich autostradach co 2 kilometry (na drogach krajowych i zwykłych trochę rzadziej) są rozmieszczone telefony pomocy drogowej na wypadek awarii samochodu lub wypadku. Wystarczy podnieść klapkę i zaraz zgłasza się operator, który już nas zlokalizował. Podajemy tylko swoje dane, markę samochodu i rodzaj zdarzenia.

            Wystarczy 44 Euro
            Najtańszy i najprostszy wariant ubezpieczenia firmowanego przez ADAC kosztuje 44 Euro. Karta jest wystawiana imiennie, a nie na konkretne auto (można mieć kilka samochodów i pomoc otrzymamy zawsze niezależnie od tego którym autem właśnie jedziemy).
            Podstawowy wariant członkowski obejmuje:

            pomoc w razie awarii lub wypadku samochodu (do równowartości 200 Euro, w tym koszty robocizny i części),
            holowanie pojazdu do najbliższego warsztatu (również do kwoty 200 Euro),
            pomoc prawna w razie awarii, wypadku lub innych problemów w podróży,
            transport śmigłowcem w sytuacjach zagrożenia życia,
            pomoc i odszkodowanie do wysokości 300 Euro, w razie wypadku ze zwierzętami,


            Bardziej interesująca jest karta ADAC plus, trochę droższa (78 Euro), ale zapewniająca dodatkowy, szerszy pakiet usług:

            w razie wypadku firma pokrywa koszty transportu do szpitala nie tylko dla poszkodowanych, ale również dla członków najbliższej rodziny,
            pomoc w organizacji, opłata kosztów podróży i noclegów (do wysokości 512 Euro) dla bliskich, jeśli poszkodowany przebywa w szpitalu dłużej niż 2 tygodnie,
            jeżeli z powodu nagłej choroby, wypadku lub śmierci nasze dzieci do 16-go roku życia pozostaną bez opieki, pracownik ADAC odwiezie bezpiecznie do domu,
            także w razie choroby lub wypadku losowego pracownik ADAC odprowadzi nasz pojazd do domu,
            pomoc w szczególnych sytuacjach, jeżeli zajdzie taka potrzeba firma przejmuje koszty do wysokości 500 Euro,
            nagła choroba w podróży, awaria lub kradzież samochodu (firma przejmuje koszty noclegu dla wszystkich osób w pojeździe - do 3 noclegów, do 65 Euro za osobę i nocleg),
            pomoc w razie zgubienia lub kradzieży dokumentów (koszty telefonów, podróży i dokumentów zastępczych do wysokości 260 Euro),
            jeżeli nie można naprawić samochodu w ciągu 3 dni roboczych firma organizuje i pokrywa koszty transportu pojazdu do domu (w tym także do Polski).

            Więcej informacji na temat ADAC znajdziemy na stronie internetowej www.adac.de. Nie ma ograniczeń co do narodowości czy miejsca zamieszkania członków tego automobilklubu. Formalności związane z uzyskaniem członkostwa można załatwić przez internet albo osobiście, w jakiejkolwiek placówce ADAC na terenie Niemiec.
            • kogucik.2872 Re: zakończyłem 06.07.14, 15:28
              a teraz możesz chwalić się dalej............ big_grin big_grin big_grin

              ADAC to najstarsza i największa prywatna, klubowa pomoc drogowa. ADAC liczy około 19 milionów członków. Co roku ogłasza ADAC, w klubowym czasopiśmie "Motorwelt", wynik konkursu na najbardziej ulubione przez Niemców auto. W tym roku zwyciężyła marka VW Golf koncernu Volkswagena. ADAC odznaczyło VW Golf żółtym aniołkiem - "gelber Engel".


              Nie tylko wybór zwycięskiego samochodu dla odznaczenia "żółtym aniołkiem" był manipulowany, ale także dalsza kolejność firm. Poważany, gdyż autoryzowany przez ADAC światowy ranking samochodów był również ustawiany wg kryteriów korupcyjnych- firma, która więcej płaciła, była wyżej w rankingu. Fałszowane były też porównania, jakości wody morskiej i czystości plaż w Europie.

              Do sprzedaży dla członków klubu ADAC dopuszczano tylko akumulatory firmy Warta. Firma Warta opłacała zarządowi swoje uprzywilejowanie. Setki tureckich przedsiębiorców skarżą ADAC o niezapłacone rachunki w wysokości dziesiątków milionów Euro.


              Aby wykąpać się w morzu synek byłej dyrektorki ADAC, używał służbowego helikoptera ADAC, przeznaczonego normalnie dla ratowania ludzi w wypadkach samochodowych. Prezydent klubu Meyer latał sobie helikopterem ADAC w celach prywatnych.

              Do dzisiaj, czyli przez 2 miesiące od początku afery, jak podał przez 6 godzinami autohaus.de opuściło ADAC już 186 tysięcy członków.


              Jedna z najbardziej szanowanych, za niemiecką solidność, organizacji straciła przez korupcję zarządu zaufanie Niemców, chyba już na stałe. Wielkie firmy samochodowe: Mercedes, BMW, Volkswagen, wyróżnione odznaką "gelber Engel" oficjalnie oddały plakietki, które teraz nie są nawet warte plastiku, na którym są wydrukowane.
              interia360.pl/swiat/europa/artykul/koniec-karnawalu-w-niemczech-afera-adac,66967
              • kogucik.2872 Re: zakończyłem 06.07.14, 15:33
                ......................bo naprawdę jest czym.....................big_grin big_grin big_grin


                Skandalu z największą niemiecką organizacją kierowców – automobilklubem ADAC – ciąg dalszy. Po tym, jak wyszło na jaw, że ta szanowana dotąd instytucja fałszowała wyniki głosowań i testów, stanęły przeciw niej korporacje, po których się tego nie spodziewano. Nóż wbijają ADAC Volkswagen, BMW i Daimler. Producenci zrzekli się wszystkich nagród i wyróżnień we flagowym plebiscycie „Gelber Engel” (Żółty Anioł).

                Skandal wybuchł kilka tygodni temu. Okazało się, że ludzie w ADAC ustawiali głosowania na ulubione auto Niemców. Podczas gdy na VW Golfa oddano 3 271 głosów, ADAC podało, że było to aż 34 299 głosów. Potem na jaw wyszły kolejne manipulacje, np. podczas testów opon.

                ADAC dotąd był jedną z najbardziej szanowanych i wiarygodnych organizacji w Niemiec. Należy do automobilklubu blisko 30 mln osób. Istnieje 111 lat!

                Odciąć od skorumpowanej firmy postanowili ci, których od lat wspierała – niemieccy producenci aut. Volkswagen, BMW i Daimler (Mercedes) jednogłośnie oświadczyły, że zrzekają się wszystkich przyznanych im nagród.

                W ADAC zdecydowano się niedawno na audyt. Przeprowadziła go firma Deloitte, która wykryła całą masę przewałek i nieprawidłowości. W rezultacie audytu do dymisji podał się prezydent ADAC Peter Meyer. Niemiecki automobilklub może nie przetrwać skandalu. Oprócz tego, że przyznaje nagrody, wydaje certyfikaty, ma własne szkoły jazdy, powołują się na jego badania i testy dziesiątki firm na świecie.

                Wystarczy wejść do pierwszego lepszego zakładu mechanicznego, wulkanizacyjnego, czy sklepu z częściami w Polsce, by zostać zaatakowanym przez rozmaite certyfikaty wydane przez ADAC, które znajdują się na wszystkim: od opon, po pióra wycieraczek.

                Jak się okazuje, Niemcy też potrafią robić duże przekręty. Co zaskakujące, potrafią się również buntować.


                www.autokrata.pl/newsy/bunt-niemcow-to-koniec-skompromitowanego-adac_a19301
                • kogucik.2872 Re: zakończyłem 06.07.14, 17:29
                  .............yhy............... big_grin big_grin big_grin big_grin


                  a szeregowy czlonek nie ucierpial na przewalach na szczytach, ktore sa mi dobrze znane... to co mu sie w statucie nalezy, zawsze otrzyma...
                  • kogucik.2872 Re: zakończyłem 06.07.14, 17:42
                    ależ miej sobie i tęczową big_grin naprawdę big_grin nawet ci bardzo pasuje...... big_grin
                    co z tego skoro nie umiesz z nich korzystać a informacji szukasz od 4 dni w sieci big_grin big_grin big_grin big_grin
                    ty nawet nie rozróżniasz karty płatniczej od kredytowej big_grin big_grin big_grin
                    z czym do ludzi big_grin
                    nie wszystkim karty są potrzebne do oszczędzania na benzynce albo wyżebrania zniżki na bilet big_grin - ja właśnie takiej nie chciałem, a miałbym zniżki na sprzęt big_grin big_grin big_grin tylko na wuj mi to ?? big_grin
                    ale jakbyś doczytała to byś wiedziała, że na całym świecie tak, tylko nikt NORMALNY nie peroruje 5 dni jakie to ma karty i co z nimi robi big_grin big_grin big_grin
                    bo dla zdecydowanej większości to rzecz normalna jak papier do dupy !!! big_grin

                    tak jak płatność zbliżeniowa, zasada działania karty (np sczytanie danych do wykonania transakcji) czy płatność PayPass big_grin - to ta bez pinu - przypomnę bo skleroza..... big_grin

                    kogo obchodzi że masz kartę firmowaną przez pomoc drogową big_grin
                    często klepiesz to masz big_grin big_grin big_grin

                    czy ty naprawdę nie widzisz jak się błaźnisz tymi wywodami ?? big_grin


                    Dlaczego mam akurat karte ADAC i dlaczego zlota? m.in. dlatego, ze daje mi przy kazdym tankowaniu znizke na paliwo to tak dla przykladu... srebrna dawalaby takze, ale mniejsza znizke i ma kilka jeszcze dodatkowych plusow, i mimo wysokiej ceny mnie sie kalkuluje. Gdybym duzo latala samolotami mialabym pewnie karte Lufthansy tez zlota, bo te daja znowu mile na bilety samolotowe... ale jesli gada ktos kto nie wie tak naprawde o co chodzi i o kartach kredytowych wie tylko tyle ile poczytal w necie - to wychodza smieszne rzeczy.
      • hardy1 Re: zakończyłem 06.07.14, 19:43
        Tak sobie czytam i czytam... i nie wiem - śmiać się czy pokazać palcem kółeczko?

        Dużo nie jeżdżę, zwłaszcza do innych krajów, ale trochę jeżdżę. Mam tylko kartę płatniczą (formalnie zwaną debetową). Wszystkie inne, zwłaszcza kredytowe, które ciągle próbują mi wcisnąć banki, odrzucam. Po prostu ich nie potrzebuję. Wystarczy mi własnych środków na moje potrzeby.

        Co konieczności posiadania karty kredytowej przy opłacaniu hotelu przez pośrednika Booking, to nie do końca jest prawdą. Zdarza mi się, że faktycznie żądają przedpłaty z karty kredytowej. Co robię? Dzwonię bezpośrednio do hotelu, podają mi konto bankowe i dokonuję przelewu. I po sprawie, nie muszę posiadać karty kredytowej.

        PS. O różnicy między kartą debetową a kredytową i wynikających ew. zagrożeniach (przy posiadaniu tej drugiej przez nierozważnych właściceli/-lki), otrzymują u mnie wiedzę już gimnazjaliści. Co z nią zrobią, to ich sprawa. Ale wiedzą...
        • kogucik.2872 Re: zakończyłem 06.07.14, 19:49
          zauważ Hardy, że nikomu nie chodziło o wyciągnięcie informacji, kto kiedy kartą kredytową za prezerwatywy płaci big_grin

          tylko o kolejny chamski tekst, sugerujący, że u nas to nawet automaty do biletów kradną - a wynikał tekst z faktu, że baba nie umie obsłużyć automatu z płatnością zbliżeniową big_grin big_grin big_grin

          a nie o to kto jakie kolorki posiada i ile na kredytach jedzie !! big_grin big_grin big_grin

          ps - tak, specjalnie używam terminu - płatnicza - bo się boję, że się debet z kredytem jeszcze bardziej popier................pomiesza znaczy big_grin
          • hardy1 Re: zakończyłem 06.07.14, 20:15
            O kurde, a ja mam właśnie debeto... znaczy tą płatniczą kolokwialnie piszę, (aby się nie myliło wink) - zbliżeniową!
            To mnie ciągle okradają z danych osobowych i z konta, bo nie wbijam wtedy PIN-u?! tongue_out
            • kogucik.2872 Re: zakończyłem 06.07.14, 20:20
              ale przesz jak pakujesz kartę w czytnik - znaczy - przeciąga pani/pan w sklepie przez kieszeń w takim małym czymś, albo wtyka w tą dziurę w takim małym czymś, gdzie potem to coś pisze że podaj pin - to ono to coś, też najpierw sczytuje dane - po to choćby, żeby wiedzieć, czy masz czym za te prezerwatywy zapłacić !! big_grin
              no i przesz musi wiedzieć to coś, z jakiego konta bankowego należność ściągnąć big_grin big_grin big_grin
              • kogucik.2872 Re: zakończyłem 06.07.14, 20:36
                ja Ci to wytłumaczę tak.
                Kiedyś zakładałeś konto w banku i dostawałeś do konta czeki.
                Taki papierowy bloczek.
                Czeki służyły do obrotu gotówką między Tobą a bankiem - wpłaty - wypłaty - potem mogłeś czekiem zapłacić za zakup/usługę.
                Na czeku wpisywałeś ręcznie wszystkie swoje dane, numer konta oraz kwotę.
                A potem ktoś wymyślił karty.
                Najpierw były płatnicze (debetowe)
                nie musiałeś już iść po piwo z blankietem czeku, tylko brałeś ten kartonik, w sklepie wtykali go w urządzenie - zwane do dziś - czytnikiem - wklepywałeś pin i gotowe.
                I ta procedura obowiązuje do dziś.
                Ale
                że technika idzie naprzód - wymyślono karty, których nie trzeba nigdzie wtykać, gdyż posiadają wbudowany czip z informacjami i transakcji dokonuje się bezstykowo - czyli karty zbliżeniowe.
                A potem jeszcze
                ktoś wymyślił PayPass, więc teraz drobny zakup do 50 zł możesz zrobić bez wklepywania pinu. Powyżej tej kwoty możesz używać nadal karty zbliżeniowo, ale pin już wklepać musisz.
                Bilety w tramwaju raczej nie kosztowały powyżej 50 zł... big_grin big_grin big_grin big_grin
                • kogucik.2872 Re: zakończyłem 06.07.14, 21:11
                  nie wiem tylko, jaki to ma związek z nieumiejętnością obsługi kart i oskarżeniu biednego niewinnego biletomatu o kradzież danych big_grin big_grin big_grin ale proszszszsz big_grin

                  Samochodu nie można pożyczyć na tzw. dobry wygląd. Pracownik wypożyczalni poprosi nas o dokumenty. Trzeba przygotować prawo jazdy plus dokument tożsamości ze zdjęciem – dowód osobisty lub paszport. Zawsze przy wynajmie wymagana jest karta kredytowa, a w przypadku samochodów z wyższej półki, np. BMW serii 3 (od 260 zł za dobę) czy Mercedes C klasy (od 249 zł za dobę) i wyższych, będą to dwie karty kredytowe.

                  Wiąże się to z kaucją, która przeważnie jest równowartością kosztów wypożyczenia plus pełny bak paliwa. Ta kwota jest blokowana na karcie, w taki sam sposób, jak to czynią hotele w odniesieniu do pokojowych mini-barów. Niektóre wypożyczalnie określają kaucję kwotowo, w zależności od klasy pojazdu – od 500 złotych za np. Chevroleta Spark do 2500 złotych za Mercedesa C. Do ceny wynajmu należy doliczyć opłatę przygotowawczą w wysokości 50 zł, naliczaną jednorazowo, bez względu na okres wynajmu.

                  regiomoto.pl/portal/finanse/wynajem-samochodu-warunki-i-ceny-w-polsce-oraz-zagranica-poradnik
                  • hardy1 Re: zakończyłem 06.07.14, 22:35
                    ... no ja też nie wiem, jaki ma związek. Ale widocznie nie jestem zbyt rozgarnięty... wink
                    • kogucik.2872 Re: zakończyłem 06.07.14, 22:46
                      ale przyznasz, że się staram dostarczyć rzetelnych informacji, zgodnie z zapotrzebowaniem big_grin big_grin big_grin


                      hardy1 napisał:

                      > ... no ja też nie wiem, jaki ma związek. Ale widocznie nie jestem zbyt rozgarni
                      > ęty... wink
                      • hardy1 Re: zakończyłem 07.07.14, 09:36
                        Widzę, że jesteś społecznikiem. Lubisz pomagać ludziom wink
                • hardy1 Re: zakończyłem 06.07.14, 22:38
                  O kurde! To wszyscy prawie wszystko o mnie wiedzą?! shock
                  Jestem nowoczesny! (właśnie mi to uzmysłowiłeś, Kogucie). Mam nie tylko "zbliżeniową", ale i z tym... jak to tam... z bajpasami! tongue_out
                  A myślałem, że to jest do chorób serca naszego osobistego... wink
                  • kogucik.2872 Re: zakończyłem 06.07.14, 22:54
                    z PayPass big_grin
                    no i ta opcja jest dostępna tylko do niewielkich zakupów - na całym świecie. Gdzieś poprzednio pisałem ile np w Stanach.

                    ale widzisz, bo to jest tak.

                    Wyjeżdżając do Niemiec należy się zaopatrzyć w odpowiednią ilość gotówki. Ewentualnie w anielską cierpliwość, aby znieść dumnie wielokrotne wycieczki do bankomatu zostawiając zakupy przy kasie.

                    Karty płatnicze

                    Dla obcokrajowców przebywających na terenie Niemiec największym problemem jest niemożność płacenia międzynarodowymi kartami płatniczymi i kartami kredytowymi. Niemieckie banki wprawdzie wydają karty kredytowe, jednak reklamują je jako dobry środek do dokonywania transakcji za granicą. W samych Niemczech tylko w niewielu punktach można takimi kartami zapłacić. Niestety również świadomość Niemców na ich temat jest niewielka. Dla każdej kasjerki i każdego kasjera karta Visa lub MasterCard oznacza kartę kredytową. Nie pomogą więc żadne tłumaczenia, że my kartą kredytową nie dysponujemy, że trzymana przez nas w ręku karta, to zwykła karta płatnicza.

                    Takie tłumaczenia nie mają również sensu, ponieważ dany sklep po prostu nie ma podpisanej umowy z bankiem dotyczącej płatności kartami VISA, MarsterCard lub innymi. Jeśli taka umowa by istniała, to płacenie tymi kartami nie byłoby problemem, nieważne czy byłaby to karta debetowa, czy kredytowa. Jednak dla Niemca słowo VISA czy MasterCard to synonim karty kredytowej. Wiele niemieckich banków oferuje właśnie karty tych firm, jednak są to przeważnie karty debetowe. Aby otrzymać kartę kredytową trzeba spełnić odpowiednie warunki, czyli mieć wystarczająco wysokie miesięczne wpływy na koncie. Jednak Niemcy po otrzymaniu karty debetowej VISA czy MasterCard są przekonani, że w ich posiadaniu znajduje się karta kredytowa i nic tego ich przekonania nie jest w stanie zmienić. big_grin big_grin big_grin


                    i wszystko jasne !!!! big_grin big_grin big_grin


                    Rynek transakcji płatniczych w Niemczech wygląda zupełnie inaczej, niż w pozostałej części Europy. Wbrew pozorom w tym nowoczesnym kraju wszelkie nowości z branży bankowej wchodzą do użytku dużo później, niż w innych krajach. Powszechne już w Polsce transakcje PayPass dopiero zaczynają w Niemczech raczkować, pojawiają się pierwsze oferty banków z kartami zbliżeniowymi. Nie można nimi jednak zapłacić jeszcze w prawie żadnym sklepie. Natomiast kiedy w Polsce powszechne już było zakładanie kont w bankach internetowych, Niemcy nie chcieli nawet słyszeć o internetowej wersji swojego starego konta.


                    sandrascholz.natemat.pl/52869,w-niemczech-karta-nie-zaplacisz
                    hardy1 napisał:

                    > O kurde! To wszyscy prawie wszystko o mnie wiedzą?! shock
                    > Jestem nowoczesny! (właśnie mi to uzmysłowiłeś, Kogucie). Mam nie tylko "zbliże
                    > niową", ale i z tym... jak to tam... z bajpasami! tongue_out
                    > A myślałem, że to jest do chorób serca naszego osobistego... wink
                    • kogucik.2872 Re: zakończyłem 06.07.14, 22:58
                      oni są po prostu ZACOFANI !!!! to stąd kompletnie nie wiedzą, o czym MY piszemy !!!! big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin


                      kogucik.2872 napisał:

                      > Rynek transakcji płatniczych w Niemczech wygląda zupełnie inaczej, niż w pozost
                      > ałej części Europy. Wbrew pozorom w tym nowoczesnym kraju wszelkie nowości z
                      > branży bankowej wchodzą do użytku dużo później, niż w innych krajach. Powszech
                      > ne już w Polsce transakcje PayPass dopiero zaczynają w Niemczech raczkować, poj
                      > awiają się pierwsze oferty banków z kartami zbliżeniowymi. Nie można nimi jedna
                      > k zapłacić jeszcze w prawie żadnym sklepie.
                      Natomiast kiedy w Polsce powsze
                      > chne już było zakładanie kont w bankach internetowych, Niemcy nie chcieli nawet
                      > słyszeć o internetowej wersji swojego starego konta.
                      • kogucik.2872 Re: zakończyłem 06.07.14, 23:29
                        100 lat za Murzynami !! big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin


                        W kilku miejscach (pozdrawiam miłą kelnerkę obsługującą mnie w „Tekturze”!smile gdzie płaciłem „zegarkiem” patrzono na mnie jak na kosmitę. Widać nawet w stolicy rzadko się spotyka klientów w ten sposób płacących za kawę czy hamburgera. To trochę dziwi bo MasterCard oficjalnie twierdzi, że „jesteśmy lepsi od reszty świata – Polacy dokonują już ponad 1 miliona tapnięć kartami zbliżeniowymi PayPass w ciągu jednego miesiąca. Dzięki temu jesteśmy jednym ze światowych liderów w płatnościach zbliżeniowych”. Widać PR swoje a życie swoje.

                        Na pocieszenie mogę powiedzieć, że testy poza granicami Polski wypadły jeszcze gorzej. Nigdzie na trasie Polska-Niemcy-Austria w żadnej knajpie, stacji benzynowej, motelu nie udało mi się zapłacić czy nawet zauważyć logotypu „paypass”. Wychodzi na to, że w Polsce żyjemy już w przyszłości.

                        blog.kurasinski.com/2012/04/test-ak74-paypass-czyli-jak-to-jest-placic-bez-wyciagania-karty-czy-gotowki/
                        • hardy1 Re: zakończyłem 07.07.14, 09:45
                          Ten artykuł pod linkiem jest już sprzed ponad dwóch lat. A w Niemczech jeszcze nie znają?!

                          Mam tę debetową kartę bajpasowaą gdzieś z dwa-trzy lata. Użyteczna przy drobnych zakupach, w większości marketów mogę z niej korzystać. Mogę też wklepać aplikację w telefonie do takiego płacenia. Chyba to zrobię, gdyż w lato nie zawsze noszę dokumenty, a telefon zawsze smile
                          • kogucik.2872 Re: zakończyłem 07.07.14, 10:09
                            no więc właśnie widzisz big_grin



                            hardy1 napisał:

                            > Ten artykuł pod linkiem jest już sprzed ponad dwóch lat. A w Niemczech jeszcze
                            > nie znają?!
                            >
                            > Mam tę debetową kartę bajpasowaą gdzieś z dwa-trzy lata. Użyteczna przy drobnyc
                            > h zakupach, w większości marketów mogę z niej korzystać. Mogę też wklepać aplik
                            > ację w telefonie do takiego płacenia. Chyba to zrobię, gdyż w lato nie zawsze n
                            > oszę dokumenty, a telefon zawsze smile
                            • kogucik.2872 Re: zakończyłem 07.07.14, 18:54

                              Co to jest karta platnicze, czy debetowa - tego nikt tutaj nie zrozumie.

                              no właśnie !! choć w większości właśnie w Niemczech ludzie posiadają karty debetowe big_grin
                              co przytoczyłem w artykule nt Niemiec i zacofania w myśleniu big_grin big_grin big_grin
                              • kogucik.2872 Re: zakończyłem 07.07.14, 18:55
                                Jednak Niemcy po otrzymaniu karty debetowej VISA czy MasterCard są przekonani, że w ich posiadaniu znajduje się karta kredytowa i nic tego ich przekonania nie jest w stanie zmienić. Jest to przekonanie raczej nieszkodliwe, gorzej byłoby gdyby myśleli odwrotnie. Wtedy niespodzianka w postaci gigantycznego kredytu mogłaby ich niemile zaskoczyć. big_grin big_grin big_grin


                                sandrascholz.natemat.pl/52869,w-niemczech-karta-nie-zaplacisz
                                • kogucik.2872 ciąg dalszy orgazmu 07.07.14, 19:01
                                  aaaaaaaaa bym zapomniał - owsiki znowu w ataku !!! big_grin big_grin big_grin

                                  doczytała przez dobę i orgazm trwa big_grin



                                  Re: Jeszcze o kartach kredytowych
                                  Autor: m.maska ☺ 07.07.14, 18:28
                                  Dodaj do ulubionych
                                  Odpowiedz cytując Odpowiedz
                                  Acha... i zeby nie bylo watpliwosci: nie wiem co to jest karta platnicze i do niczego nie jest mi to potrzebne... big_grin podobnie jak nie znam niektorych polskich okreslen na to co mam na Desktopie, nie jest mi to potrzebne, bo pracuje na niemieckim systemie, karty bankowe mam w niemieckich bankach... i nikt by tutaj nie wiedzial czego ja chce gdybym chciala nagle: Zahlungskarte... czy to jest zrozumiale?
                                  • kogucik.2872 Re: ciąg dalszy orgazmu 07.07.14, 19:28
                                    Autor: al-szamanka ☺ 07.07.14, 19:03
                                    Też nie rozumiem, ale kompletnie mi to wisi. Mam jedną, srebrną master, płacę za nią 64€ rocznie, wystarcza mi... i o to chodzi, polskimi kartami nie mam ani zamiaru ani ochoty się zajmować, bo do niczego mi to nie jest potrzebne.


                                    haaaaaaaaaaaaaaaahahahahaha big_grin big_grin big_grin big_grin

                                    no więc nikogo nie obchodzi jakie kolorki kto ma, ile za kolorki płaci i czemu musi się dowartościowywać kartami bankowymi !! big_grin

                                    mnie od początku śmieszy napad na biletomat z oskarżeniem o :czytanie danych" których nie zdążono użyć big_grin big_grin big_grin zapewne chodziło o to, że zacofana babcia modziła, gmyrała aż kartę zablokowała z braku wiedzy i umiejętności jej obsługi i obsługi nowoczesnych automatów big_grin big_grin big_grin a nie jakiego kolorku była rzeczona karusia, oraz kartusie rodziny, koleżanek i znajomych !!!!!!!!!!! big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin


                                    aaaaaaaaaa mądrołki - w celu tłumaczenia - karta debetowa to karta do konta w banku, w którym mam swoje środki. Fizycznie je mam, nie muszę pożyczać. Karta kredytowa to karta do konta, na którym nie ma moich środków, tylko limit kredytowy przyznany przez bank - używając karty debetowej korzystam ZE SWOICH PIENIĘDZY - używając kredytowej - POŻYCZAM OD BANKU.
                                    System bankowy jest na całym świecie !! identyczny big_grin big_grin big_grin big_grin
                                    a VISA, American Express, MASTER czy kilka innych nazw to system płatności a nie marka karty czy banku jakiegokolwiek big_grin

                                    big_grin big_grin big_grin big_grin
                                    • kogucik.2872 Re: ciąg dalszy orgazmu 07.07.14, 19:46
                                      Autor: m.maska ☺ 07.07.14, 19:39
                                      Dodaj do ulubionych
                                      Odpowiedz cytując Odpowiedz
                                      Dokladnie tak... tym bardziej, ze wiele tych polskich kart platniczych czy debetowych w Niemczech nie jest akceptowanych.

                                      (to to samo - mówiłem, że się popierdoli big_grin)

                                      no właśnie !!! taki tam zacofany system jest !!! bo nie ma znaczenia polska czy nie - ma znaczenie rodzaj karty czyli - VISA, MASTERCard, MAESTRO, AMERICAN itp !!! big_grin big_grin big_grin
                                      RODZAJ !! a nie kraj pochodzenia big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin
                                      • kogucik.2872 Re: ciąg dalszy orgazmu 07.07.14, 20:13
                                        a poważnie
                                        ja wiem, że w wieku babcinym nauka może być zbyt trudna
                                        ja to naprawdę rozumiem
                                        ale ubieranie własnej niewiedzy i głupoty w ideologię - bo w Polsce karty użyła, złodziejski biletomat bez pinu pobrał kwotę i sczytał dane - to jest to - co mnie wkurwiło.
                                        Nie obchodzi mnie czy ma puste konto i musi na kredytach jechać - to nie moja sprawa.
                                        Natomiast moją sprawą była kolejna próba obszczania dla przyjemności obszczania - próba wynikająca z zaściankowej, małomieścinkowej głupoty i zacofania oraz kompletnej niemożności uzupełnienia wiedzy tam, gdzie jej brak. Bo nikt nie wie wszystkiego. Ale w XXI człowiek cywilizowany, widząc świecące wieczorem chmurki nie wrzeszczy - łojeeeeeeeeezuuuuuuuu UFOOOOOOOOOOOOO - tylko najpierw szuka informacji i znajduje że to obłok świetlisty.
                                        I tak samo cywilizowany człowiek zrobiłby, nie potrafiąc obsłużyć biletomatu, który zobaczył pierwszy raz na ślepia. Przyznać, że się czegoś nie wie, czy nie umie - to nie jest wstyd.
                                        Wstyd to robić z siebie idiotę i to publicznie z powodu tej niewiedzy.
                                        I to tyle dziumdzie - bo mnie już naprawdę nudzi licytacja waszych kart kredytowych, opłat za ich użytkowanie itp.
                                        To nie ma żadnego związku z faktem, że przez dwie lewe łapy i niewiedzę - dziumdzia się zbłaźniła, wrzeszcząc o okradaniu karty. Choć nawet nie wie zupełnie jak działa jakakolwiek karta. Miałaś szansę się douczyć - w kwestii obsługi bezstykowej kart - tym bardziej że nie ma znaczenie czy to karta debet czy kredyt, czy VISA czy MASTER - ponieważ chodzi o kwestię TECHNOLOGII karty. Ale powstał idiotyczny plebiscyt nie wiadomo czego. Tak więc nadal nie wiesz co to płatność zbliżeniowa czy PayPass. A to było sensem tego wątku. Cóż - nie każdemu w podeszłym wieku jeszcze jakaś wiedza wejdzie.
                                        Tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka