temat używania kart pod koniec czerwca. Wziął się stąd, że ignorant kompletny do tego chamski charakter napisał, iż w naszym złodziejskim kraju nawet automat do biletów nastaje na zasobność konta hrabiny Von Dupen Straße, sczytując (szczytując....?

) przy zakupie dane karty. (

no tak to śmiga niby....

) oraz że bezczelny polski złodziejski automat zrobił to bez pinu !!!!

(stąd dysputa o ignorancji oraz kartach zbliżeniowych z opcją PayPass

)
W między czasie hrabinia Von Dupen Straße - zapewne chcąc za wszelką cenę udowodnić wszystkim (tylko po co i komu....?) jaka to obeznana, bogata, zaradna i planująca - za pomocą kart oczywiście. Poznaliśmy liczbę kart, kolorki, firmę, która je wcisnęła wspólnie z bankiem kredytującym jakiś zakup ratalny.
Zakończyłem chybaaaaaaaa 28.06
ale dwa dni temu hrabinia Von Dupen Straße uznała, że jeszcze musi opowiedzieć koniecznie ile hoteli zarezerwowała, przypomnieć, że ma karty - wygląda na to, że od tamtego czasu siedzi i ryje w necie za informacjami - po dwóch dniach znalazła i sru biegusiem pisać. Szkoda tylko, że znowqu nie przeczytała dokładnie
Odniosłem się do kolejnej zaczepki w poprzednim wątku, podkreślając nawet datę, żeby było dobrze widać, kogo owsiki w dupę żrą i usiedzieć w spokoju nie może.
Popisałem sobie z Sorell, w sumie bardziej o naszym stosunku do czegoś tak oczywistego jak usługa banku, mająca na celu ułatwienie nam życia. Widocznie nie dla wszystkich fakt ten jest tak oczywisty, stanowi zaś długotrwałą podnietę z pięciodniowym orgazmem.
Otóż znowu dwa dni tu nie zaglądałem, skoro tu to i tam - dziś zaglądam ................a tam dalej trwa giełda walorów
Zasadniczo gówno mnie obchodzi kto co ma.
Na początku, czyli ze dwa tygodnie temu ubawił mnie fakt, totalnej bzdurki, jaką było oskarżenie automatu do biletów o podstępne sczytanie karty i to bez pinu !!! (
) oraz fakt, że bank niemiecki, przy wydawaniu kart - montuje klientom w dupach kamery - stąd natychmiast wiedział, że ktoś obcy sczytał kartę, a nie urządzenie, za pomocą którego właścicielka dokonała zakupu w tym strasznie złodziejskim kraju - zablokował kartę, choć również wiedział, iż dane sczytane (??? nadal nie znalazłem odpowiedzi jakie dane poza standardowym sczytaniem danych w celu użycia karty do zakupu - co wykonuje każde urządzenie - od bankomatu po czytnik w kiosku ....

) i natychmiast pismem powiadomił, oraz zarządził wymianę karty -
kamera w dupie dobra, niemiecka, klient już nic zgłaszać nie musi - bank wie
za to puenta, jaką tam znalazłem - bezcenna ...