26.07.06, 10:24
Temat powraca; telefon od polskiego szefa:
"Musieliśmy coś pominąć, zapdejtuj mnie, bo jest między nimi a nami jakiś
misanderstending."
Kurwa mać! Jeśli zobaczycie akcję na rzecz szacunku do języka polskiego w
biznesie, to ja będę. Ja tą akcję zorganizuję.
Nienawidzę tego pieprzonego szefa-Polaka za to, że wstydzi się swojego
języka. Głupi chuj.
I jeśli ktoś mi wytknie, że ja też parę razy użyłam zapożyczenia - złoję
sobie za to samodzielnie skórę.
Cześć. We Francji nadal upał. Ja nadal we Francji.
Obserwuj wątek
      • krambambulia Treść ustawy: 26.07.06, 10:30
        USTAWA

        z dnia 7 października 1999 r.

        o języku polskim.

        (tekst ujednolicony)

        Parlament Rzeczypospolitej Polskiej:

        zważywszy, że język polski stanowi podstawowy element narodowej tożsamości i jest dobrem
        narodowej kultury,

        zważywszy na doświadczenie historii, kiedy walka zaborców i okupantów z językiem polskim była
        narzędziem wynaradawiania,

        uznając konieczność ochrony tożsamości narodowej w procesie globalizacji,

        uznając, że polska kultura stanowi wkład w budowę wspólnej, różnorodnej kulturowo Europy, a
        zachowanie tej kultury i jej rozwój jest możliwy tylko poprzez ochronę języka polskiego,

        uznając tę ochronę za obowiązek wszystkich organów i instytucji publicznych Rzeczypospolitej Polskiej
        i powinność jej obywateli

        uchwala niniejszą ustawę.

        Rozdział 1

        Przepisy ogólne

        Art. 1.

        Przepisy ustawy dotyczą ochrony języka polskiego i używania go w działalności publicznej oraz w
        obrocie prawnym na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.

        Art. 2.

        Ustawa nie narusza:

        przepisów ustaw o stosunku państwa do kościołów i innych związków wyznaniowych, w szczególności
        dotyczących uprawiania kultu i praktyk religijnych,

        praw mniejszości narodowych i grup etnicznych.

        Art. 3.

        Ochrona języka polskiego polega w szczególności na:

        dbaniu o poprawne używanie języka i doskonaleniu sprawności językowej jego użytkowników oraz na
        stwarzaniu warunków do właściwego rozwoju języka jako narzędzia międzyludzkiej komunikacji,

        przeciwdziałaniu jego wulgaryzacji,

        szerzeniu wiedzy o nim i jego roli w kulturze,

        upowszechnianiu szacunku dla regionalizmów i gwar, a także przeciwdziałaniu ich zanikowi,

        promocji języka polskiego w świecie,

        wspieraniu nauczania języka polskiego w kraju i za granicą.

        Do ochrony języka polskiego są obowiązane wszystkie organy władzy publicznej oraz instytucje i
        organizacje uczestniczące w życiu publicznym.

        Minister właściwy do spraw oświaty i wychowania określa, w drodze rozporządzenia, zasady
        prowadzenia egzaminów państwowych z języka polskiego dla cudzoziemców ubiegających się o
        urzędowe poświadczenie jego znajomości.

        Art. 4.

        Język polski jest językiem urzędowym:

        konstytucyjnych organów państwa,

        organów jednostek samorządu terytorialnego i podległych im instytucji w zakresie, w jakim wykonują
        zadania publiczne,

        terenowych organów administracji publicznej,

        instytucji powołanych do realizacji określonych zadań publicznych,

        organów, instytucji i urzędów podległych organom wymienionym w pkt 1 i pkt 3, powołanych w celu
        realizacji zadań tych organów, a także organów państwowych osób prawnych w zakresie, w jakim
        wykonują zadania publiczne,

        organów samorządu innego niż samorząd terytorialny oraz organów organizacji społecznych,
        zawodowych, spółdzielczych i innych podmiotów wykonujących zadania publiczne.



        Rozdział 2

        Ochrona prawna języka polskiego w życiu publicznym

        Art. 5.

        Podmioty wykonujące zadania publiczne na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej dokonują wszelkich
        czynności urzędowych w języku polskim, chyba że przepisy szczególne stanowią inaczej.

        Przepis ust. 1 stosuje się odpowiednio do oświadczeń składanych organom, o których mowa w art. 4.

        Art. 6.

        Umowy międzynarodowe zawierane przez Rzeczpospolitą Polską powinny mieć polską wersję językową,
        stanowiącą podstawę wykładni, chyba że przepisy szczególne stanowią inaczej.

        Art. 7.

        Języka polskiego używa się w obrocie prawnym na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej pomiędzy
        podmiotami polskimi oraz gdy jedną ze stron jest podmiot polski. Dotyczy to w szczególności
        nazewnictwa towarów i usług, ofert, reklamy, instrukcji obsługi, informacji o właściwościach towarów i
        usług, warunków gwarancji, faktur, rachunków i pokwitowań.

        Podmiotem polskim w rozumieniu ustawy jest:

        1) osoba fizyczna mająca miejsce zamieszkania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej,

        2) osoba prawna lub jednostka organizacyjna nie posiadająca osobowości prawnej

        - prowadząca działalność na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.

        Posługiwanie się w obrocie prawnym na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej wyłącznie obcojęzycznymi
        określeniami, z wyjątkiem nazw własnych, jest zakazane.

        Obcojęzyczne opisy towarów i usług oraz obcojęzyczne oferty i reklamy wprowadzane do obrotu
        prawnego, o którym mowa w ust. 1, muszą jednocześnie mieć polską wersję językową.

        Kontrolę wykonywania obowiązków, o których mowa w ust. 1, 3 i 4, sprawuje Inspekcja Handlowa oraz
        Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

        Art. 8.

        Jeżeli stroną umowy, której wykonanie ma nastąpić na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, jest
        podmiot polski, umowę sporządza się w języku polskim.

        Umowa sporządzona w języku polskim może mieć wersję lub wersje obcojęzyczne. Jeżeli strony nie
        postanowiły inaczej, podstawą wykładni takiej umowy jest jej wersja polskojęzyczna.

        Do umów zawartych z naruszeniem ust. 1 i 2 stosuje się odpowiednio art. 74 § 1 zdanie pierwsze oraz
        art. 74 § 2 Kodeksu cywilnego; umowa sporządzona w języku obcym nie stanowi uprawdopodobnienia
        faktu dokonania czynności prawnej, o którym mowa w art. 74 § 2 Kodeksu cywilnego.

        Art. 9.

        Język polski jest językiem nauczania oraz językiem egzaminów i prac dyplomowych w szkołach
        publicznych i niepublicznych wszystkich typów, w państwowych i niepaństwowych szkołach wyższych
        oraz w placówkach oświatowych i innych instytucjach edukacyjnych, chyba że przepisy szczególne
        stanowią inaczej.

        Art. 10.

        Napisy i informacje w urzędach i instytucjach użyteczności publicznej, a także przeznaczone do
        odbioru publicznego oraz w środkach transportu publicznego sporządza się w języku polskim.

        Nazwom i tekstom w języku polskim mogą towarzyszyć wersje w przekładzie na język obcy w
        wypadkach i granicach określonych w rozporządzeniu ministra właściwego do spraw administracji
        publicznej.

        Art. 11.

        Przepisy art. 5-7 oraz art. 9 i art. 10 nie dotyczą:

        nazw własnych,

        obcojęzycznych dzienników, czasopism, książek oraz programów komputerowych, z wyjątkiem ich
        opisów i instrukcji,

        działalności dydaktycznej i naukowej szkół wyższych, szkół i klas z obcym językiem wykładowym lub
        dwujęzycznych, nauczycielskich kolegiów języków obcych, a także nauczania innych przedmiotów,
        jeżeli jest to zgodne z przepisami szczególnymi,

        twórczości naukowej i artystycznej,

        zwyczajowo stosowanej terminologii naukowej i technicznej,

        znaków towarowych, nazw handlowych oraz oznaczeń pochodzenia towarów i usług.



        Rozdział 3

        Rada Języka Polskiego i jej kompetencje

        Art. 12.

        Instytucją opiniodawczo-doradczą w sprawach używania języka polskiego jest Rada Języka Polskiego,
        zwana dalej "Radą", działająca jako komitet problemowy w rozumieniu art. 34 ustawy z dnia 25
        kwietnia 1997 r. o Polskiej Akademii Nauk (Dz. U. Nr 75, poz. 469 i Nr 141, poz. 943 oraz z 1999 r. Nr
        49, poz. 484).

        Nie rzadziej niż co dwa lata Rada przedstawia Sejmowi i Senatowi sprawozdanie o stanie ochrony języka
        polskiego w rozumieniu art. 3.

        Art. 13.

        Rada, na wniosek ministra właściwego do spraw kultury, ministra właściwego do spraw oświaty i
        wychowania, Prezesa Polskiej Akademii Nauk lub z własnej inicjatywy wyraża, w drodze uchwały, opinie
        o używaniu języka polskiego w działalności publicznej i obrocie prawnym oraz ustala zasady ortografii i
        interpunkcji języka polskiego.

        Towarzystwa naukowe, stowarzyszenia twórców i szkoły wyższe mogą zwracać się do Rady w sprawach
        używania języka polskiego.

        Art. 14.

        Każdy organ, o którym mowa w art. 4, może zasięgnąć opinii Rady w wypadku wystąpienia w toku
        czynności urzędowych istotnych wątpliwości dotyczących użycia języka polskiego.

        Producent, importer oraz dystrybutor towaru lub usługi, dla których w języku polskim brak jest
        odpowiedniej nazwy, może wystąpić z wnioskiem do Rady o udzielenie opinii co do odpowiedniej formy
        językowej dla oznaczen
      • onlyju Re: po polsku 26.07.06, 10:34
        Ale Dziku, no czy to jest normalne? Czy naprawdę trzeba tak mówić? Czy nie
        zrozumiem lub odbiorę go jako mniej biznesowego, jeśli nie będzie stosował tych
        wtrąceń?
        Wkurwia mnie to strasznie.
        • hultaj78 Re: po polsku 26.07.06, 10:45
          A mi czasami brakuje odpowiedniego słówka po polsku. Zacinam się , szukam,
          szukam, i wreszcie mówię to po angielsku lub niemiecku, lub francusku bo za
          diabła nie moge dokładnego określenia w polskim znaleść. Czasem z powodu
          zawodnej pamięci, a czasami naprawdę nie ma w polskim słówka, które opisuje
          daną rzecz, czy zjawisko z wszystkimi konotacjami jakie ma termin obcy.
          Choćby głupie przysłowia wink
          • onlyju Re: po polsku 26.07.06, 10:54
            Jakiś argument to jest, ale niestety dla mnie zbyt słaby. Na podstawie Twojej
            wypowiedzi można wytoczyć działa dyskusyjne.
            I teraz naprawdę nie ujmując, mówię zupełnie ogólnie:
            jednym ze słyszalnych wskaźników rozwiniętego intelektu i inteligencji jest
            zasób słownika. Im więcej znanych i adekwatnie używanych słów w języku
            ojczystym, tym - w potocznym myśleniu - większe oczytanie, obycie i tym większe
            uznanie ze strony słuchacza.
            Nie chcę Cię urazić, ale gdybym usłyszała od szefa takie uzasadnienie, wzrosło
            by we mnie poczucie, że mam szefa-kretyna.
          • onlyju Re: po polsku 26.07.06, 10:59
            No właśnie nie rozumiem.
            Bo ma milion okazji, by się tą znajomością wykazać. I nie musi tego robić w tak
            żałosny sposób. Na pohybel pytam go, "co takiego?" i zmuszam do polskiego.
            • dzikoozka Re: po polsku 26.07.06, 11:10
              Niemniej jednak w dziedzinie IT na przykład racjonalniej jest posługiwać się
              terinami angielskimi. Moim zdaniem. Po prostu w branży fachowcy lepiej i
              szybciej się zrozumieją. Z takim naturalnym zjawiskiem nie ma co walczyć.
              Przytoczony przez Ciebie przykład jest nieco inny, bardziej przejaskrawiony i
              dla mnie gośc jest debilem wink)
              • onlyju Re: po polsku 26.07.06, 11:15
                Otóż to. Nie czepiam się do nazw własnych, a za takie uważam nazwy aplikacji
                funkcjonujących w słownictwie informatycznym. Jeśli słowo nie ma polskiego
                odpowiednika, to tego słowa po prostu należy użyć. A opisany przeze mnie
                przykład i zapożyczenia wypowiadane zawsze ze śmiertelną powagą, są oznaką
                debilizmu.
      • onlyju Re: po polsku 26.07.06, 13:45
        od tego we firmie jest inny. zwariowany wariat. w próżnię to rzuca i pod
        naciskiem HRu już tylko w swoim gabinecie - ale i tak słychać.
        zdjęcia piękne Pszczółka, zachody słońca mają w sobie coś tak strasznie
        smutnego, że... że zaraz mnie tu znowu posądzą o problemy emocjonalne i zalążki
        zaburzeń psychicznych wink
        śliczne! bardzo dziękuję!! a i Wy tacy letni! smile
        • pszczolaasia Re: po polsku 26.07.06, 13:55
          no a u nasz Szefuńciosuspicious pięęęękniste wrażenie robimy na nowych klientach;-/
          strsi znaja go to wiedząwink)
          fotki- mam ich bardzo duzo zrobione- znowuwink) uwielbiam ten moment. z samego
          tylko zachodu mam nastulkane z 200 z hakiemwink) jest taki, majestatyczny co nie?
          musze kiedyś sie zmusić i wytrzymać do wschodu, albo wstać a z tym cieżej bedzie;-D
          kiedyś Cię posądzili o jakies zaburzenia? surprised
          • onlyju Re: po polsku 26.07.06, 14:08
            a są tu tacy, którzy regularnie wystawiają mi skierowania do poradni wink
            wschód nad morzem jest piękny smile w Jastarni udało mi się wstać o odpowiedniej
            porze, była mgła, ale i tak było przepięknie.
            • pszczolaasia Re: po polsku 26.07.06, 15:07
              > a są tu tacy, którzy regularnie wystawiają mi skierowania do poradni wink

              ani chybi podrywają Cię..wiesz jak to jest. chlopaki w szkole podstawowej ciagną
              dziewczyny za warkocze, pinezki kłada na ławkę , wiążą sznurowadła..nie ważne,
              ze boli, ważne że zauważyła;-DD a zasadniczo meżczyźni dorośli w pewnych
              kwestiach itd...;-D

              > wschód nad morzem jest piękny smile w Jastarni udało mi się wstać o odpowiedniej
              > porze, była mgła, ale i tak było przepięknie.
              >

              w Dębkach bardzo często jest nocami, jak wracamy z plaży..nad polem..kiedyś
              próbowaliśmy fotki robić, ale rozumeisz...po dużej ilości pifffka cieżko czymac
              rąsie unieruchomioną a do tego tzreba absolutniedługotrwałegonaswietlaniawink)))
              • onlyju Re: po polsku 26.07.06, 15:14
                nigdy nie wyraziłam chęci i potrzeby bycia podrywaną na forum, a w międzyczasie
                i w tzw. niebycie dwóch panów zbyt emocjonalnie i zbyt poważnie podeszło do
                tego co i jak piszę.

                dorosłe chłopy, poważni ludzie. i takie problemy.

                no nic - wracając do wschodów i zachodów - zachody ujęłaś cudnie, a wschody
                póki co mamy w głowie smile
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka