Dodaj do ulubionych

Kotły potrzebne mojej koteczce

12.05.25, 12:49
Czekam wlasnie w poczekalni kliniki weterynaryjnej w Oslo.
Kotka ma usg i doppler serducha. W badaniu wdtepnym wyszla arytmia i ciezki oddech. Zdjecie RTG wskazalo powiekszone serducho.
Czekam na diagnoze.
Kocham koteka,to moje kocie serducho ma 11 lat i nie chce jej stracic.
Prosze o kciuki wszystkie kociary na pokładzie! ❤️❤️❤️❤️
Obserwuj wątek
    • aankaa Re: Kotły potrzebne mojej koteczce 12.05.25, 12:51
      kciuki i pazury trzymamy!
    • barattolina Re: Kotły potrzebne mojej koteczce 12.05.25, 12:53
      Kciukam mocno !!
    • gryzelda71 Re: Kotły potrzebne mojej koteczce 12.05.25, 12:55
      Dobre mysli wysłane.
    • szafireczek Re: Kotły potrzebne mojej koteczce 12.05.25, 12:57
      To niech Wam się dostanie trafna diagnoza i skuteczne leczenie. 🍀🌞
    • danaide2.0 Re: Kotły potrzebne mojej koteczce 12.05.25, 13:32
      A widać było coś po niej, zachowywała się normalnie czy poszłaś na badania i proszę?
      • abidja Re: Kotły potrzebne mojej koteczce 12.05.25, 14:49
        danaide2.0 napisała:

        > A widać było coś po niej, zachowywała się normalnie czy poszłaś na badania i pr
        > oszę?

        Pod czas zabiegu usypiania do usuniecia 2 zebow doszlo do zatrzymania akcji serca. Rean7mowano ja.
        Na zdjeciu RTG wyszlo powiekszone serce. Stad dalsze badania.
    • chatgris01 Re: Kotły potrzebne mojej koteczce 12.05.25, 14:14
      Trzymam!
    • aguha Re: Kotły potrzebne mojej koteczce 12.05.25, 14:31
      Trzymam mocno kciuki! ❤️❤️❤️
    • abidja Re: Kotły potrzebne mojej koteczce 12.05.25, 14:46
      To kardiomiopatia przerostowa. I plyn w płucach.
      Dostałam leki. Bede podawac kotu 2x dziennie. To abletki wiec zyczcie mi powodzenia.
      Choroba jest nieuleczalna. Serce jest przerosniete. Jesli kotka zareaguje na leki To mozemy cieszyc sie swoja obecnoscia jeszcze jakis czas. Ale nic nie jest pewne.
      Z cala pewnoscia nie bedzie kolejnego zabiegu usuniecia zebow, w narkozie. Zbyt obciaza jej serce.
      Dzieki za dobre fluid i kciuki.❤️
      • szafireczek Re: Kotły potrzebne mojej koteczce 12.05.25, 15:03
        Oby się udało spowolnić chorobę! gdyby nie zęby, to serducho mogło być nie odkryte. Chyba musisz teraz kontrolować oddech kitka.
      • mysiulek08 Re: Kotły potrzebne mojej koteczce 12.05.25, 18:28
        cisnienie mierzyli?
        jakie piguly dostala?
        poziom potasu/magnezu/fosforu zbadali?
        test SDMA zrobili?

        plyn w plucach nie rokuje dobrze ale jesli odbarczyli i leki zadzialaja to bedzie dobrze

        Kicia.Yoda (*) miala wade wykryta duzo za pozno i tylko 18 miesiecy sie nam udalo 'wyrwac' - kontrolne echo i badania krwi miala co miesiac, cisnienie mierzylismy dwa razy dziennie

        co do podawania pigulek to czasami musialam rozcierac trzy pigulki i podawac strzykawke z syropem z potasem i syropem z tauryna - dwa razy dziennie, czasami lepiej dzialal aplikator a czasami pill asist royala, to zalezalo do humoru Krolowej
      • bazia_morska Re: Kotły potrzebne mojej koteczce 12.05.25, 18:34
        Zdrowia dla koteczki! 💗
      • heca007 Re: Kotły potrzebne mojej koteczce 12.05.25, 18:36
        Zdrowia dla koteczki smile
      • hosta_73 Re: Kotły potrzebne mojej koteczce 13.05.25, 08:48
        Powinno być dobrze 👍
        Moja psina ma chore serce, bierze leki. Po kilku latach podczas operacji też ją reanimowali i weterynarz powiedziała, że już nigdy nie powinna być operowana bo nie przeżyje. Na szczęście skierowała nas też do kardiologa, który powiedział, że jak najbardziej może, tylko narkoza musi być inaczej prowadzona. Bardzo się to przydało bo niedawno okazało się, że znowu musi mieć zabieg i nasza doktorka konsultowała się z tym lekarzem. Operacja przebiegła bez problemów.
      • yenna_m Re: Kotły potrzebne mojej koteczce 13.05.25, 09:16
        Kardiomiopatia w tym wieku to starcze zmiany. Wiek robi swoje.
        Trzymajcie się.
    • abidja Re: Kotły potrzebne mojej koteczce 13.05.25, 11:55
      Wczoraj podalam pierwsze leki. Rano znowu.
      Teraz widze,ze lepiej oddycha. To znaczy jej cialo juz sie nie unosi przy oddechu jak wczesniej. Apetyt ma ,mniej wiecej co godzine robi dramy ze umiera z glodu...siusia, domaga sie pieszczot.
      Mysiulek,nie robilam wiecej badan. Na razie tyle wystarczy.
      Wydalam juz prawie 20 000 koron na kotke,a nie wiem co bedzie dalej z moim zdrowiem, czy bede mogla pracowac,jak udzwigne finansowo moja diagnoze.
      Zrobilam wszystko co moglam dla niej na ta chwile. Widze u kotki poprawe.
      Dzieki dziewczyny za kociołki i pazurki ❤️
      Ucalujcie swoje siersciuchy!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka