Dodaj do ulubionych

Większość Francuzów popiera małżeństwa homoseksual

27.01.13, 20:08
A w Polsce Sejm nie chce slyszec nawet o zwiazkach partnerskich
ktore niekoniecznie musza byc zaiazane z homoseksualistami ...


63 proc. Francuzów popiera zawieranie małżeństw przez osoby tej samej płci - wykazał sondaż Ifop przeprowadzony dla internetowego portalu Atlantico.fr, którego wyniki opublikowano w sobotę. Sprawa ta jednak nadal wywołuje ostre kontrowersje.

Poparcie dla takich związków wzrasta. Jeszcze w końcu grudnia i na początku stycznia wynosiło 60 proc.

Wzrosło także o 3 proc. poparcie dla przyznania takim parom prawa do adopcji dzieci i wynosi obecnie 49 proc. chociaż problem ten wzbudza większe kontrowersje.

W sobotę tysiące osób przemaszerowało ulicami Lyonu domagając się prawa do "małżeństwa dla wszystkich". Podobna demonstracja ma odbyć się w niedzielę w Paryżu.

Przed dwoma tygodniami pod paryską wieżę Eiffla przyszły w marszu przeciw legalizacji małżeństw tej samej płci setki tysięcy osób.

Spór między obu obozami narasta w związku ze zbliżającą się debatą w parlamencie nad projektem ustawy o legalizacji małżeństw homoseksualnych i adopcji przez nie dzieci. Debata na ten temat w izbie niższej parlamentu (Zgromadzeniu Narodowym) rozpocznie się we wtorek.

Projekt nowej ustawy nie tylko umożliwia zawieranie cywilnych związków małżeńskich osób homoseksualnych, ale także - co wywołuje największe kontrowersje – pozwala na adoptowanie dzieci na identycznych zasadach, jak w wypadku par heteroseksualnych. Proponowany tekst dokonuje licznych zmian w kodeksie cywilnym. Zachowuje jednak dotychczasowe pojęcia "ojca" i "matki", wprowadzając przy tym nowy termin - "rodzice tej samej płci".


wiadomosci.onet.pl/swiat/wiekszosc-francuzow-popiera-malzenstwa-homoseksual,1,5405308,wiadomosc.html
Obserwuj wątek
    • skuter44 Francja jest normalnym państwem 28.01.13, 03:08
      To Francja. Wiadomo . Naród od wieków tolerancyjny, "myślący do przodu". Mają dużo związków homoseksualnych. Mają swój problem. Ale dawno uregulowali (wyrównali) prawa
      małżeństw niepoświęconych, niezarejstrowanych w usc z prawami małżeństw "poświęconych". Bo to narzuca logika i konstytucja.
      Dlaczego para ludzi która uważa, że ich samopoczucie będzie lepsze jeśli będą żyć w miłości
      wzajemnej, poszanowaniu, tworząc rodzinę "formalnie niekontraktową" bez przymusu prawnego państwa ; tworząc parę rodzina uznaje się tym samym za ludzi wolnych, którzy w każdej chwili mogą się rozstać. Czy te ,u nas 4-5 mln osób, nie mających "papierka" małżeńskiego z kościoła czy usc , żyjących szcżęśliwie,moralnie/etycznie lecz nie koniecznie wiązanych jakąś religią, wychowujących normalnie dzieci .... ma być nadal ludźmi drugiej kategorii ? Dlaczego ich państwo (tak jak inne praworządne państwa) nie zrównuje ich podstawowych ludzkich i konstytucyjnych praw ? Znam odpowiedź. Takie państwo jest chore, obłudne, wyznaniowe, ubezwłasnowolnione przez organizacje wyznaniowe. Polska jest niewątpliwie jednym z nich bo nawet ludzie polskiej władzy których obowiązkiem jest przestrzeganie konstytucji i wszelkiego prawa, korygowanie prawa by nie szkodziło obywatelom są pod presją kościoła katolickiego uznają za normalne dominację jedynie słusznej religii, uznają, że nornalnością jest naruszanie praw ludzi którzy nie są członkami KK.
      • skuter44 Re: Francja jest normalnym państwem 28.01.13, 03:10
        I tu aktualne jest pytanie - Panie Premierze. Jak tu żyć ?
        • pia.ed Re: Francja jest normalnym państwem 28.01.13, 10:49
          > "Zjawisko związków jednopłciowych jest sprzeczne z naturą. Projekty są sprzeczne z konstytucją, są szkodliwe, niesprawiedliwe, naruszają zasadę równości, prawo do intymności. Ekshibicjonistycznie pozwalają obnosić w przestrzeni publicznej skłonności seksualne, czym naruszają poczucie estetyki i moralności większości Polaków."
          - Krystyna Pawłowicz z PiS.


          Czytajac wypowiedz pani Krystyny Pawlowicz przychodza na mysl zupelnie inne czasy. Wklejam fragment z Wikopedii ...

          Gejów nazywano „antyspołecznymi pasożytami” i „wrogami państwa”. 1 września 1935 rozszerzono brzmienie paragrafu 175 w taki sposób, aby „nieprzyzwoitości między mężczyznami” obejmowały praktycznie każdy typ zachowania o podtekście seksualnym; do czasu tej nowelizacji karalne były tylko stosunki homoseksualne. Obywateli Niemiec zachęcano do donoszenia na współobywateli mężczyzn, których podejrzewano o orientację homoseksualną.
          Aresztowania gejów i wyroki nabrały rozmachu. W samym 1935 roku liczba zatrzymań zwiększyła się dziesięciokrotnie. W 1937 założono Narodową Centralę do Walki z Homoseksualizmem i Aborcją. Szacuje się, że III Rzesza aresztowała pod zarzutami z § 175 około 100 tys. ludzi. Większa ich część, ok. 78 tys., przypada na okres 1936-1939 ...
          • super.222 Re: Francja jest normalnym państwem 28.01.13, 14:19
            Francja jest normalnym państwem ?- powtórzyłam
            temat wątku, żeby nie było wątpliwości, że o tej francuskiej normalności
            ja właśnie chcę się wypowiedzieć.

            -miłość francuska akceptujemy ?, lubimy ? w ten sposób?

            - franca - choroba, której korzenie znajdujemy w literaturze,
            skąd przyszła ?

            Pytanie mam: dlaczego pary - kobiety i mężczyźni - (inne konfiguracje są
            poza zasięgiem mojej wyobraźni) nie mogą zawrzeć związku małżeńskiego
            żeby mieć prawo do wszystkiego, co związane jest z dziedziczeniem ....?
            Co stoi na przeszkodzie? A właśnie ... najczęściej uprzednio zawarte małżeństwa,
            pozostawione dzieci, które pragnie się odsunąć od dziedziczenia na rzecz
            konkubiny/konkubenta?. Szczególne moje zdziwienie budzą młodziutkie
            kandydatki na małżonki bez ślubu. Przejście młodej dziewczyny do roli żony,
            w naszej KULTURZE związane jest z welonem i białą suknią, odświętnie ubranymi
            gośćmi, wzruszeniem rodziców i ich błogosławieństwem. I one chcą się tego
            pozbawić? Po prostu, ze spakowaną naprędce walizką (a gdzie wyprawa od mamy?),
            wejść do wspólnego pokoju u swoich rodziców lub rodziców ... męża ???...
            no nie, to nie jest mąż, to jest mężczyzna życia ...na jakiś czas ...
            Przecież wiem, że każde małżeństwo można rozwiązać ... ale drodzy moi ... to
            zawarte w kościele czy USC rozwiązać jest znacznie trudniej.


            • pia.ed Re: Franca ... czyli syfilis 28.01.13, 16:10
              super.222 napisała:
              -miłość francuska akceptujemy ? lubimy ? w ten sposób?
              >
              To, ze Ty nie lubisz sie kochać po francusku, to nie znaczy, ze inni nie lubią ... wink



              > - franca - choroba, której korzenie znajdujemy w literaturze,
              skąd przyszła ?



              Jestem rozczarowana, ze wypowiadasz sie na temat syfilisu
              nie sprawdziwszy najpierw u wujka googla...
              bo dowiedzialabys sie wtedy, ze choroba ta przyszla do Europy z Ameryki,
              zostala przywleczona w 1493 roku przez marynarzy Krzysztofa Kolumba ...
              O ile pamietam, to Kolumb mial jakieś powiązania z Neapolem,
              dlatego początkowa nazwa tej choroby to neapolitanka .

              Właśnie w Neapolu zarazili się nią francuscy żołnierze, ktorzy przybyli tam pod wodza francuskiego krola Karola VIII w latach 1494 - 1495.
              Wybuchla pierwsza epidemia tej choroby, stad nazwa francuska choroba ...
              ale nazywano ja tez polska choroba, niemiecka choroba itd w zależności od kraju, w ktorym sie akurat nią zarażono.Ciekawe, ze syfilis miał tez nazwę "dworskiej choroby".






              • pia.ed Franca ... czyli syfilis albo kiła LINK 28.01.13, 16:23

                pl.wikipedia.org/wiki/Ki%C5%82a
              • super.222 Re: Franca ... czyli syfilis 28.01.13, 17:28
                Zapytałam ... skąd przyszła choroba zwana francą?
                I Ty mi to wyjaśniłaś. Dzięki. W wolnej chwili poczytam.

                Również nie napisałam, że nie lubię ... zapytałam czy lubicie.
                Odpowiedziałaś, że owszem inni lubią ... big_grin

                doceniam wysiłek jaki włożyłaś w odszukanie, przeczytanie,
                umieszczenie tłustym drukiem (wzrok mam dobry big_grin), ale
                o najważniejszym (związkach partnerskich) nie napisałaś nic.
                I gdybyś cokolwiek o ten temat zahaczyła, to mogłoby być
                interesujące, a tak to tylko bla, bla, bla w oparciu o wujka googla.
                • marii51 Re: Franca ... czyli syfilis 28.01.13, 20:57
                  dokształcałam się.. wiem ,ze pierwsze czyt -r 2003
                • pia.ed Re: Franca ... czyli syfilis 28.01.13, 22:49
                  super.222 napisała:
                  > o najważniejszym (związkach partnerskich) nie napisałaś nic.
                  > I gdybyś cokolwiek o ten temat zahaczyła, to mogłoby być
                  > interesujące, a tak to tylko bla, bla, bla w oparciu o wujka googla.



                  Mogę Cie zapewnić, ze dalszy ciąg nastąpi ...
                  Mam od pewnego czasu problemy z oczami i dlatego nie mogę długo siedzieć przy kompie.
                  Wypowiedz muszę najpierw przemyśleć ... bo odpowiadam Tobie czyli osobie która każde słowo analizuje i rozkłada na czynniki pierwsze wink

                  Szczerze mowiac to nigdy nie musialam sie tymi sprawami interesowac,
                  bo w Szwecji wszystko przeszlo niemal bez dyskusji.
                  Najpierw zatwierdzono zwiazki partnerskie, potem chyba adopcje w takich zwiazkach,
                  a dwa lata temu zmieniono paragraf w konstytucji, zamieniajac sformulowanie
                  "Małżeństwo to związek kobiety z mężczyzna"
                  na"Małżeństwo to zwiazek miedzy dwoma osobami" .
                  Genialnie proste!!!


                  • super.222 Re: Szwecja ... a sprawa polska 29.01.13, 08:36
                    Ponad 70% Szwedów to wyznawcy kościoła ewangelicko-luterańskiego.
                    To jeden z najbardziej ateistycznych narodów w Europie - jedynie 8% ludności
                    regularnie uczestniczy w obrzędach religijnych ... itd ... można przeczytać
                    na stronie "Wszystko o Szwecji". W kraju laickim zmiana jakiegoś paragrafu,
                    dotyczącego wyznania, jest dziecinnie proste.
                    U nas ...jest nieco inaczej i trzeba się pogodzić z faktem, że jedności w tym
                    temacie nie będzie.
                    Przeczytaj - proszę - ciekawą ocenę sytuacji, którą wklejam poniżej.

                    www.fakt.pl/Zwiazki-partnerskie-to-wydumany-problem-klasyczny-przejaw-przemyslu-przykrywkowego,artykuly,197603,1.html
                    • pia.ed Re: Szwecja ... a sprawa polska 29.01.13, 09:28
                      super.222 napisała:
                      W kraju laickim zmiana jakiegoś paragrafu, dotyczącego wyznania
                      jest dziecinnie proste. U nas ...jest nieco inaczej ...



                      O jakie WYZNANIE tu chodzi?

                      >
                      > www.fakt.pl/Zwiazki-partnerskie-to-wydumany-problem-klasyczny-przejaw-przemyslu-przykrywkowego,artykuly,197603,1.html
                      • super.222 Re: Szwecja ... a sprawa polska 29.01.13, 09:38
                        O jakie WYZNANIE tu chodzi/<

                        Pia ... że Bóg stworzył Adama i Ewę i to oni są symbolami
                        prawidłowo zawartych związków małżeńskich.
                        big_grin big_grin

                        PS. Żeby zakończyć już mój udział w tym wątku, powiem:
                        AMEN.
            • skuter44 Re: Francja jest normalnym państwem 28.01.13, 21:11
              Superko. Poszłaś na całość. W mojej rodzinie od 3 lat zaręczone są dziewczyny (studentka i sprzedawczyni w markecie) . Nie mogą wyjść za mąż. Rodzice ich są bez pracy. O weselu ( a takie musi być) niemamowy. Dziewczyny żyją szczęśliwie w związkach nieślubnych. Jesteś za tym aby tak było, by te dwie rodziny były dyskryminowane.
              • super.222 Re: Francja jest normalnym państwem 29.01.13, 10:04
                (...) Jesteś za tym aby tak było, by te dwie rodziny
                były dyskryminowane. (...)


                Sprowokowana do gorącej dyskusji przez Pia ... (miałeś rację, potrafi
                wciągnąć big_grin) pozostawiłam na koniec odpowiedź do Ciebie, co nie znaczy,
                że Twoja opinia jest mniej ważna.

                Skuterze ... te dwa narzeczeństwa nie są jeszcze rodziną.
                Jeżeli dwoje ludzi się kocha (oby przeciwnej płci), to nie dyskryminuję, ale
                powinni jednak w swoim dobrze pojętym interesie, postarać się zawrzeć
                nawet skromny ślub. Nie musi to być zaraz *wesele na całą wieś*.

                Czy wiesz, pewnie tak, że obecnie kobiety samotnie wychowujące dzieci,
                nawet gdy mieszkają z ich ojcem, korzystają ze sporych przywilejów.
                No to obrońcy wolnych związków chcą: zatrzymać dla siebie te przywileje,
                ale przy jednoczesnym uznaniu ich praw do traktowania w taki sam sposób
                jak małżeństwa zawarte w świetle prawa. To jakaś paranoja ... big_grin
                • super.222 Re:Wykładnia w sprawach ... 29.01.13, 16:54
                  www.tvn24.pl/sad-najwyzszy-konstytucja-preferuje-heteroseksualne-malzenstwa,303102,s.html.
                  .
                  Skuterze ! Bardzo Cię szanuję, doceniam Twoją wiedzę i rozwagę
                  w wypowiedziach na różne tematy, ale w tym ... niestety nie miałeś racji.
                  Od dwóch dni media, a szczególnie wypowiedzi pod artykułami, były dla
                  mnie źródłem frustracji. Czyżbym była aż tak bardzo zacofana? nie nadążam?
                  Orzeczenie Sądu Najwyższego rozwiało moje wątpliwości - jestem
                  normalna ... big_grin big_grin
                  • skuter44 Re:Wykładnia w sprawach ... 30.01.13, 22:51
                    Tu jest rzeczowy artykuł;
                    www.tokfm.pl/blogi/liberte/2013/01/wojciech_sadurski_zwiazki_partnerskie_i_konstytucja_sejmowe_samoubezwlasnowolnienie/1?bo=1
                    Jest też wiele jednoznacznych wypowiedzi wybitnych autorytetów prawników. Tylko pojedyncze osoby (jak prof. Zoll) są przeciw tym 3 projektom ustaw.

                    Jedno orzeczenie (pokrętne) SN nie przekonało mnie, że nie mozna/nie trzeba uregulować/zrównać sytuacji prawnej związków nieformalnych, kobiety z mężczyzną.
                • skuter44 dylematy młodych biednych... 30.01.13, 23:08
                  Skuterko uważasz, że : ...."te dwa narzeczeństwa nie są jeszcze rodziną.
                  Jeżeli dwoje ludzi się kocha (oby przeciwnej płci), to nie dyskryminuję, ale
                  powinni jednak w swoim dobrze pojętym interesie, postarać się zawrzeć
                  nawet skromny ślub. Nie musi to być zaraz *wesele na całą wieś*.


                  Ci opisani przezemnie , normalni młodzi kochający się ludzie - wg mnie stanowią rodzinę , bo żyją ze sobą mieszkają razem i utrzymują się wspólnie. Nie mają jedynie statusu małżenstwa , są więc dyskryminiwani. Uznają tylko ślub koscielny. Nie mogą takiego zawrzeć , bo byli na wielu weselach i teraz "zmuszeni są" ( te dziewczęta i ich rodzice ) zaprosić duże grono gości, odwzajemnić się. U nich "musi być wesele na całą wieś" albo wesela nie może być wcale. To jest ich idea, pogląd, trwanie przy swoim.
                  Nie napiętnuję ich za takie stawianie sprawy.
                  • skuter44 errata 30.01.13, 23:10
                    Oczywiście , pomyliłem się. Poprawiam.
                    Winno być - Superko.
                    Przepraszam.
                    • super.222 Re: errata 31.01.13, 10:01
                      skuter44 napisał:

                      > Oczywiście , pomyliłem się. Poprawiam.
                      > Winno być - Superko.
                      > Przepraszam
                      -------------------------------------------------
                      To było s u p e r ! http://s16.rimg.info/33bba34fd1cf5533be6a86c581793d98.gif
                      • pia.ed Do skuter ... 31.01.13, 11:23
                        Kiedy napisales o tych dwoch kobietach z Twojej rodziny, to po niestarannym przeczytaniu
                        zrozumialam, ze to lesbijki wink ktore chca wystawnego slubu aby calej wsi "oczy wyszly na wierzch".
                        Teraz kiedy super.222 wpis skomentowala to przeczytalam jeszcze raz i zrozumialam, ze to sa dwie rozne pary zyjace w konkubinacie, a chcace zawrzeć slub kościelny i wyprawic weselisko.
                        W takim razie nie rozumiem, co to ma wspolnego ze zwiazkami partnerskimi
                        ktore tu dyskutujemy ... Moze to wytlumaczysz?
                        • marii51 Re: a tu dyskusje... 31.01.13, 13:54
                          wink
                          kto tu uporządkuje ? smile
                          wątek francuski ....w/g tytułu
                          treść partnersko hetero homo itd itp
                          związek partnerski to taki?
                          quizy.interia.pl/kobieta/quiz/czy-potrafisz-stworzyc-zwiazek-partnerski,108
                          żyją w konkubinacie- żyją w seperacji , żyją w związku homo- hetero -
                          pogubiłam się ...
                          • marii51 Re: a tu dyskusje... 31.01.13, 14:01
                            nie nazywamy związkiem partrerskim gdy dwoje ludzi mieszka razem tylko że to konkubinat?
                            prawo.money.pl/aktualnosci/okiem-eksperta/artykul/konkubinat;i;malzenstwo;-;jakie;mamy;prawa,21,0,600853.html
                            • super.222 Re: a tu dyskusje... 31.01.13, 14:33
                              Związek partnerski - to taki związek, którego istnienie potwierdzone
                              jest przed urzędnikiem ... nie wiem ... notariuszem, usc, a może sołtysem ?
                              Ale musi być na to jakiś dokument. W polskim prawie brak jest takiego
                              odniesienia i stąd - droga marii - cały ten rozgardiasz w Sejmie.
                              Bo polskie pary żyjące obecnie w konkubinacie pragną w jakiś sposób
                              usankcjonować takie półtrwanie, ale ja nie wiem dlaczego ...
                              • skuter44 Re: a tu dyskusje... 31.01.13, 14:46
                                Marii. Moje kuzynki nie pozwalają się nazwać konkubentkami. Zbierają forsę na te swoje wesela. Może za 5 lat uda im się przestać żyć "na wiarę" czy "kocią łapę" - bo tak u nas mówi się złosliwie) o takim ich związku. Chyba śluby będą razem z chrzcinami.
                                A co by było .... gdyby niedaj Bóg..... któres z nich zginęlo w wypadku samochodowym ?
                                • skuter44 Re: a tu dyskusje... 31.01.13, 14:52
                                  Pia.ed. Piszesz - "W takim razie nie rozumiem, co to ma wspolnego ze zwiazkami partnerskimi
                                  ktore tu dyskutujemy ... Moze to wytlumaczysz?"

                                  Tłumaczę. Dla mnie i tych moich kuzynek związki w których one żyją to związki partnerskie, małzeństwa nie poświecone, a w najgorszym przypadku - życie na wiarę. Konkubinat (choć tu była by najlepsza formalnie nazwa) dla nich , też w ich środowisku, jest nazwaniem pejoratywnym, nieadekwatnym do ich sytuacji. Nie mają bowiem umowy konkubenckiej i nie zamierzaja takiej zawierac.
                                  Widzicie jak brak rozwiązań prawnych tych coraz częstszych sytuacji utrudnia życie ludziom młodym ?
                                • pia.ed Re: a tu dyskusje... 31.01.13, 18:52
                                  skuter44 napisał:
                                  Zbierają forsę na te swoje wesela. Może za 5 lat uda im się przestać żyć "na wiarę" czy "kocią łapę" - bo tak u nas mówi się złosliwie o takim ich związku.
                                  Chyba śluby będą razem z chrzcinami.



                                  Coraz mniej z tego wszystkiego rozumiem ... To tylko [
                                  b] brak pieniedzy na huczne wesele [/b]
                                  nie pozwala im zawrzec slubu koscielnego??
                                  Co to ma wiec wspolnego z dyskusja na temat partnerstwa???
                                  Nic dziwnego ze maria sie w tym wszystkim zgubila ...

                                  • skuter44 Re: a tu dyskusje... 31.01.13, 21:09
                                    Nie są małżenstwem i nie mają zabezpieczenia prawnego (ochrony prawnej) która przysługuje tylko małżeństwom.
                                    • pia.ed Re: a tu dyskusje... 01.02.13, 00:03
                                      Zadam wiec jeszcze raz pytanie:

                                      Dlaczego się te dwie pary nie pobiorą, skoro tak bardzo brakuje im ochrony prawnej???
                                      • skuter44 Re: a tu dyskusje... 01.02.13, 02:35
                                        U nas wesele jest połączone ze ślubem. Goscie weselni chcą być w kosciele na ślubie. Po ślubie wydawane jest przyjęcie (tu po ok. 200 osób). Trzeba na to niewyobrażalną dla młodych kupę pieniędzy. Nie mają wystarczającej pomocy z zewnątrz, nie chcą/nie mogą się zadłużyć.
                                        • skuter44 Ja bym nie walczył o związki jednopłciowe 01.02.13, 09:00
                                          Zgadzam się z prof. Czapińskim. Spoleczeństwo polskie (i jego przedstawiciele) nie dojrzeli do akceptacji i równouprawnienia związków gejowskich. Problem ich jest w małej (jeszcze) skali a więc rozwiążmy pilnie problem braku rownouprawnienia pary ludzi związków zyjących "na wiarę, tych niebłogosławionych/niepoświęconych, nie stanowiących małżeństw.

                                          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,13330490,Na_zwiazki_musimy_poczekac_10_lat___I_to_nie_kwestia.html
                                          • skuter44 jeszcze jedna wypowiedź 01.02.13, 10:24
                                            Oburzenie wielu środowisk trwa

                                            wyborcza.pl/1,75478,13312433,Pozwolmy_ludziom_zyc__tak_jak_sami_chca.html
                                        • pia.ed Re: a tu dyskusje... 01.02.13, 10:28
                                          A jak społeczność wiejska która chodzi do kościoła
                                          i jest głęboko wierząca,
                                          przyjmuje fakt, ze te pary żyją bez błogosławieństwa Bożego???
                                          Czy dla ludzi na wsi od poświecenia związku przez księdza
                                          ważniejsze jest jest huczne weselisko z pijaństwem, obżarstwem
                                          a może nawet z bijatyka?

                                          Oj, oj, oj ... uncertain
                                          • skuter44 Re: a tu dyskusje... 01.02.13, 10:31
                                            Jedno i drugie. To jest wesele..... uroczystość ślubu i zabawa, wyżerka.
                          • pia.ed Re: a tu dyskusje... 31.01.13, 19:40
                            marii51 napisała:
                            > kto tu uporządkuje ? smile> wątek francuski ....w/g tytułu treść partnersko hetero homo itd itp



                            1. "Związek partnerski" o którym piszesz i podalas link, występuje najczesciej
                            w małżeństwie, i oznacza po prostu "równość wobec obowiązków" ...
                            Dwoje ludzi jest równorzędnymi partnerami
                            tak jak dwóch wspólników w przedsiębiorstwie, którzy o wszystkim decydują demokratycznie
                            i żaden nie ma przewagi nad drugim.


                            My dyskutujemy nad czymś, co wobec prawa nazywa sie ZWIAZKIEM PARTNERSKIM,
                            niemal odpowiednikiem ślubu cywilnego, ale dostepnym takze dla homo.

                            2. Ja celowo nadaje tytuł temu o czym aktualnie pisze, bo wtedy jest łatwiej znaleźć,
                            ale wszystko dotyczyło próby wprowadzenia związków partnerskich w Sejmie.

                            3. Kompletnie zgubilam sie kiedy skuter44 napisala o dwoch dziewczynach, ktore nie moga wziąć slubu. Najpierw pomyslalam ze chca sie pobrac nawzajem,ale potem zrozumialam ze nie mogą sie pobrać z chlopakami z którymi mieszkaja ...
                            No a w największe zdziwienie wprawil mnie fakt,
                            ze jedynym powodem braku ślubu
                            jest brak pieniędzy na huczne weselisko!!!
                            Z tego wynika, ze dziewczyny wola "żyć w grzechu", latami nie moc przystąpić
                            do spowiedzi i do komunii ... nie moc zostać chrzestnymi,
                            narażają się na utratę wszystkiego w razie śmierci narzeczonego,
                            bo maja zasadę ze na weselu musi być cala wieś ...

                            Nie wiem czy mam sie śmiać czy płakać ....





                            > związek partnerski to taki?
                            > quizy.interia.pl/kobieta/quiz/czy-potrafisz-stworzyc-zwiazek-partnerski,108
                            > żyją w konkubinacie- żyją w seperacji , żyją w związku homo- hetero -
                            > pogubiłam się ...
                            • skuter44 Re: a tu dyskusje... 01.02.13, 10:33
                              Ja nie podejmuje się. Mamy tu wiele pojęć i nazw zwyczajowych.
                            • anita671 Re: a tu dyskusje... 01.02.13, 20:13
                              Pia, wiem co masz na mysli i mysle tak samo jak ty. Dyskutowac nie bede bo rece, nogi, wszystko opada.....
                              • pia.ed Re: a tu dyskusje... 01.02.13, 22:34
                                No to jesteśmy bratnie dusze smile ...rozumiemy się bez slow.



                                anita671 napisała:
                                > Pia, wiem co masz na myśli i myślę tak samo jak ty.
                                • marii51 Re: a tu dyskusje... 02.02.13, 11:40
                                  Nie neguje życia wspólnego par bez ślubu --
                                  nic nie jest aż tak ważne jak miłość która ich łączy-
                                  wieś inaczej też teraz patrzy
                                  • pia.ed Re: a tu dyskusje... 02.02.13, 12:29
                                    marii51 napisała:
                                    Nie neguje życia wspólnego par bez ślubu --
                                    nic nie jest aż tak ważne jak miłość która ich łączy
                                    wieś inaczej też teraz patrzy
                                    ...


                                    Ależ nikt z piszących tutaj nie negował miłości czy życia bez ślubu,
                                    tylko niech potem ci "nieszczęśliwi" nie narzekają na państwo,
                                    ze pozbawia ich wszystkich praw ... to ONI dobrowolnie tych praw się
                                    pozbyli, skoro ważniejsze od ślubu jest huczne weselisko.
                                    To tylko śmiechu warte ...

                                    Jeśli lekko podchodzą do wiary, dziesięciu przykazań boskich
                                    i zwyczajów przyjętych w katolickim społeczeństwie,
                                    to nich wezmą teraz ślub cywilny
                                    nadający im wszystkie prawa,
                                    a ślub kościelny i przyjecie na 200 osób odłożą na później ...

                                    Po 5 latach wyrzeczeń i minimum egzystencji życiowej uskładają sobie
                                    na huczny ślub i wesele trwajace dwa dni,
                                    a potem będą palce gryźć z głodu przez następne kilka lat ... wink


                                    • marii51 Re: a tu dyskusje... 02.02.13, 12:39
                                      dyskusja ok
                                      a młodzi nie mają ................
                                      ale to ich sprawa --ich
                                      • super.222 Re: a tu dyskusje... 02.02.13, 12:57
                                        marii51 napisała:

                                        > dyskusja ok
                                        > a młodzi nie mają ................
                                        > ale to ich sprawa --ich
                                        ------------
                                        NIE Marii ... to nie tylko ICH sprawa. Żyją w społeczeństwie, którego ramy
                                        postępowania są określone w konstytucji danego kraju. Jeżeli my - starsi -
                                        ćwirkać będziemy za wolnymi związkami, to - powiedz mi - kto ma stać na
                                        straży moralności ? Jak można negatywnie oceniać - w tej sytuacji - rodziców,
                                        którzy nie reagowali na współżycie starca i ich dziecka?

                                        Poseł Artur Dunin (autor projektu PO) najbliższe dwa tygodnie spędzi na
                                        *wygładzaniu* projektu ustawy, która - wraz z innymi - nie uzyskała aprobaty
                                        Sejmu (oby żył 100 lat, nawet z posłanką G.).
                                        Poseł Dunin zastanawia się tylko nad problemem ... jaka instytucja byłaby
                                        najwłaściwsza do zawierania związku partnerskiego ? Czy np. mógłby to być
                                        notariusz - myśli głośno -który byłby zobowiązany do przesłania takiej umowy
                                        do USC. To dlaczego pary zakochane nie mogą iść do USC?
                                        A bo albo oboje, albo jedno z nich tkwią w nierozwiązanych związkach BYŁYCH.
                                        I po jaką choolerę mają się udawać do sądu, żeby związek unieważnić?

                                      • pia.ed Re: a tu dyskusje... 02.02.13, 18:57
                                        No właśnie, to ich sprawa ... wiec nie powinni narzekać ...
                                        powinni byc szczęśliwi, ze znaleźli miłość
                                        bo to nie każdemu jest dane.



                                        marii51 napisała:
                                        > dyskusja ok> a młodzi nie mają ................> ale to ich sprawa --ich
                                        • pia.ed Wiadomosc z Francji 02.02.13, 18:59
                                          Francja zmienia definicje malzenstwa .......

                                          Francuskie Zgromadzenie Narodowe zaakceptowalo dzis, w sobote
                                          pierwszy, najwazniejszy paragraf ktory pozwala na malzenstwa
                                          miedzy osobami tej samej plci.
                                          Pary te maja tez prawo adoptowac dzieci.

                                          Glosami 249 - 97 zaakceptowano pierwszy paragraf w propozycji,
                                          ktora zamiast definicji "malzenstwo jest to zwiazek miedzy osobami roznej plci" przyjela definicje, ze jest to "zwiazek miedzy dwoma osobami".




                                          "Frankrikes nationalförsamling godkände på lördagen med stor majoritet den första och viktigaste paragrafen i en livligt debatterad lag som tillåter äktenskap mellan personer av samma kön. De får också rätt att adoptera barn.

                                          Med röstsiffrorna 249–97 godkändes första paragrafen i lagförslaget, som omdefinierar äktenskapet till ett avtal mellan två människor i stället för mellan man och kvinna."
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka