tropem_misia1 10.07.09, 16:34 NA ŻYWCA!!!! miałam dwie operacje w swoim życiu w narkozie ogólnej ,ale ...udało się Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jaga_22 Re: Przeraziło mnie to! 10.07.09, 17:14 Z początku byłam przerazona,a mam powody,ale przeczytałam wypowiedź i trochę się uspokoiłam. forum.gazeta.pl/forum/w,904,97679900,97698491,Na_zywca.html?wv.x=2 Odpowiedz Link
agat-a52 Re: Przeraziło mnie to! 10.07.09, 18:06 Anestezjologów nam brakuje, a jak ważne jest prawidłowe przygotowanie i później monitorowanie pacjenta przekonuje nas ten artykuł. Nie życzę sobie i nikomu przeżyć taką traumę. Błędy w sztuce lekarskiej się zdarzają na całym świecie, a my mamy lekarzy i cały personel medyczny na dobrym poziomie. Ubolewać należy, że tak wielu bardzo dobrych lekarzy wyemigrowało. No ale to już temat na inny wątek. Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: Przeraziło mnie to! 11.07.09, 06:59 i lekarzy i średniego personelu słyszę jak brakuje pielegniarek Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Przeraziło mnie to! 11.07.09, 09:20 Boję się brakiem zainteresowania pacjentem,ja już nie wiem,czy lekarz chce pomóc choremu.Już tyle lat się leczę,a widzę,że jest co raz to gorzej.Kiedyś przy wizycie lekarz opukał osłuchał,a teraz,to ja nie pamiętam kiedy byłam badana.Wyniki jednak wszystkiego nie oddają co się dzieje z sercem.Lekarzy pewnie brakuje o wysokiej specjalizacji. Odpowiedz Link
jaga_22 Skąd się biorą błędy lekarskie 11.07.09, 11:18 Renata Kim: Podobno chirurg woli się pomylić niż zawahać. Atul Gawande*: Coś w tym powiedzeniu jest, bo moi koledzy po fachu słyną z umiejętności szybkiego podejmowania decyzji. Ja jestem człowiekiem, który ma problem nawet z wyborem restauracji, więc kiedy zastanawiałem się nad specjalizacją, pomyślałem, że jeśli zostanę chirurgiem, to też się tego nauczę (śmiech). Ale mówiąc poważnie, w chirurgii o wiele groźniejszy jest brak działania niż niedokładna analiza wszystkich ruchów oraz ich skutków. Dlatego na sali operacyjnej nie wolno się wahać. Często się mylicie? Przeprowadzę w tym roku mniej więcej 350 - 400 operacji, a odsetek komplikacji wynosi ok. 3 proc. To znaczy, że skrzywdzę 10 - 12 pacjentów, zamiast ich wyleczyć. Aż połowa z nich dozna uszczerbku na zdrowiu z powodu pomyłki, której dałoby się uniknąć przy obecnym stanie wiedzy i technologii medycznej. Czy w czasie gdy był pan rezydentem, pacjenci mieli świadomość, że zajmuje się nimi żółtodziób? Nigdy nie udawałem, że jestem pełnoprawnym chirurgiem, to byłoby zwykłe kłamstwo. Przedstawiałem się jako asystent chirurga. Ale nie opowiadałem pacjentom o wszystkich moich wątpliwościach i brakach w wykształceniu, bo uciekliby z krzykiem. Podobnie jest z pionierskimi operacjami: zawsze musi być pierwszy pacjent, który zostanie im poddany. Czy naprawdę trzeba mu to uświadamiać? I czy chory musi wiedzieć, że nowe, niezwykle skomplikowane urządzenie medyczne, jakie niedawno kupił szpital, jest właśnie na nim testowane? Bo szkolenie polega zazwyczaj na tym, że chirurg jedzie do siedziby producenta i ćwiczy tam przez jeden dzień, na przykład na świni lub ludzkich zwłokach. A potem wraca do szpitala i ćwiczy dalej, tyle tylko że tym razem już na pacjentach. ----------------------------------------------- Innego wyjścia nie ma to prawda,ale czy operujac pierwszy raz nie powinien ktoś być przy nim już doświadczony ???????????? www.dziennik.pl/magazyn-dziennika/article413410/Chirurg_Krzywdze_12_pacjentow_rocznie.html Odpowiedz Link
agat-a52 Re: Skąd się biorą błędy lekarskie 11.07.09, 11:54 Jago nie mogłam bez emocji przeczytać tego artykułu do końca. Wiedza, wykształcenie i talent oraz odpowiedzialność w każdym zawodzie. A w przypadku, kiedy chodzi o życie ludzkie doświadczenie. Chirurg, który się waha? Do samodzielnej pracy powinien być dopuszczony po wielu latach asystowania. A pierwsze operacje wykonywać pod okiem wprawnych, doświadczonych. Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: Przeraziło mnie to! 11.07.09, 06:58 przeczytałam,rzeczywiście to uspokaja Odpowiedz Link