Moja córka( 6 lat) od dwóch lat boryka się z problemem nawracających jaj glisty. Braliśmy już wszystko co tylko można- pyrantelum, Vermox Zentel. Były kuracje z dawkami końskimi: 3 dni Zentel, potem Vernicadis, i coś tam jeszcze i znowu Zentel potem Para Farm i olej z pestek dyni przez 1 miesiące i nic.Były i nalewki z czosnku i miodu. 2 miesiące spokoju i znowu jaja w kale. Byliśmy już w Vega Medice i też nic. Odrobaczamy się wszyscy i potem gruntownie sprzątamy cały dom , bielizna zmieniana każdego dnia,prasowana,pościel zmieniam co 2 tygodnie. Ratujcie- opadają mi już ręce, nie wiem co robić - ona się męczy a my z nią ( brak apetytu, kiepsko śpi, wymiotuje, ma co chwilę inny humor od płaczu do szaleństwa)