Dodaj do ulubionych

Moj referat o reformie polskiej nauki...

13.07.10, 08:00
... bedzie wygloszony na UW (w ramach WEEC) w dniu 14 lipca ok.
godz. 16:00 (sala 216, budynek d. biblioteki na Krakowskim
Przedmiesciu w Warszawie).
Zapraszam wszystkich zainteresowanych!
Kagan
Obserwuj wątek
    • dr_pitcher Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 13.07.10, 08:40
      Czy lekarstwo, ktore zasugerujesz (a wymieniasz niemal przy kazdym watku) to
      wyjazd z Polski wszystkich naukowcow? Jesli tak, to moze nikt nie przyjsc, bo
      wszyscy posluchaja Twojej rady.
      • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 13.07.10, 08:44
        1. Proponuje radykalna reforme polskiej nauki m. in. w tym celu, aby
        polscy naukowcy mogli pracowac w Polsce, a nie musieli, tak jak ja,
        emigrowac z niej.
        2. Konferencja jest miedzynarodowa. Wiecej na niej jest
        cudzoziemcow niz Polakow.
        Pozdr.
        Kagan
        • begijnhof Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 17.07.10, 23:05
          Bardzo zaluje, ze nie moglem posluchac Twojego referatu. Ubiegalem
          sie ostatnio o dwie prace w Polsce i zadnej z nich nie dostalem,
          miesiac pozniej wygralem konkurs na jednym z najlepszych
          uniwersytetow zachodnioeuropejskich. Nie potrafie tego zrozumiec. O
          co chodzi w polskiej nauce????
          • dala.tata Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 17.07.10, 23:28
            nie jest to az takie trudne do zrozumienia. przyjecie do pacy to nie tylko
            spojrzenie na twoje cv (chyba ze masz profsorskie w wieku 22 lat). to rowniez
            dopasowanie do instytutu/ddepartamentu. zakladajac ze wszystko bylo zgodnie z
            zasadmai gry, nie mam zadnych problemow z takim wynikiem. widzialem wielokrotnie
            ludzi znacznie lepszych na papierze, odrzucanych, bo nie pasowali do reszty ludzi.
            • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 18.07.10, 08:41
              Rozumiem, ze przez "dopasowanie" rozumiesz wymog, aby nowoprzyjety
              pracownik nie byl lepszy od swego przyszlego szefa...
              • dala.tata Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 18.07.10, 10:19
                tak Lesiu i dlatego ci nie nostryfikowali doktoratu. nie chcieli konkurencji
                takiego intelektualisty jak ty.

                popisuarka napisała:

                > Rozumiem, ze przez "dopasowanie" rozumiesz wymog, aby nowoprzyjety
                > pracownik nie byl lepszy od swego przyszlego szefa...
                • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 18.07.10, 10:53
                  Odmowili mi na UW nostryfikacji przez czysta zlosliwosc i przez
                  strach przed konkurencja z zewnatrz... Ilu profesorow na Wydziale
                  Filozofii i Socjologii UW ma doktorat z czolowego, zachodniego
                  uniwersytetu? Obawiam sie, ze zaden, i ze olbrzymia ich wiekszosc ma
                  doktorat z UW...
                  • dala.tata Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 18.07.10, 10:58
                    Lesiu, nie, nie odmowili przez zlosliwosc, tylkok przez twoja glupote i tylko
                    przez twoja glupote. i dopoki tego nie zrozumiesz, bedziesz siedzial i sie pieklil.

                    co wiecej Lesiu, nawet na 'czolowym zachodnim uniwersytecie' mozna napisac slaby
                    doktorat. naprawde lesiu. nie wypowiadam sie na temat twojego, bo go mi sie nie
                    chcialo przeczytac gdy mi go przyslales, jednak, jak ci juz powiedzialem,
                    odktorat to nie szalchectwo, ktore dziala zawsze.

                    ppoza tym Lesiu, gdyby to, co mowisz bylo prawda, powienienes teraz siedziec w
                    czolowym uniweersttecie swiata. a nie siedzisz. zupelnie sie nie wypowiadam na
                    temat twojej pracy, bo szanuje ze ja masz i zdobyles. ale przestan bic piane na
                    temat swej wielkosci.
                    • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 20.07.10, 11:58
                      Znow mnıe bezkarnıe obrazasz, dalatato. Ale nıe daj sıe zwıesc tej, jakze
                      pozornej, anonımowoscı na forum ınternetowym!
                      • dala.tata Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 20.07.10, 12:24
                        Lesiu, prawda nie moze obrazic.
                      • adept44_ltd Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 20.07.10, 13:05
                        czy ty rozumiesz, co piszesz? badaczu moszniański? jeśli obraża cię
                        bezkarnie na forum (zresztą, jak słusznie zauważył, prawda nie może
                        obrażać), to w czym problem?
                  • adept44_ltd Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 18.07.10, 11:19
                    a ilu z Lema...?
              • dala.tata Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 18.07.10, 10:39
                tu w konkretnymn wypadku sprawa nie zachodzi.

                w innych, Lesiu, kandydata bierze sie do pracy np. na podstawie tego czego
                moglby uczyc (bardzo wazna okolicznosc), czy ma doswiadczenie w zarzadzaniu
                badaniami, jakie ma doswiadczenie administracyjne i pare innych.
                • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 18.07.10, 10:51
                  A co w moim przypadku (100% research post)?
                  • dala.tata Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 18.07.10, 10:55
                    co w twoim wypadku Lesiu? odejmij uczenie i bedziesz mial reszte.
          • adept44_ltd Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 17.07.10, 23:39
            Lesiu, nie mogłeś wysłuchać swojego referatu???
            • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 18.07.10, 08:42
              Wyobraz sobie adepcie, ze na zachod od Polski, to ponad 99% kadry
              naukowej mysli tak jak ja...
              • adept44_ltd Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 18.07.10, 10:47
                hm, tego nie mogę sobie wyobrazić... przynajmniej moi znajomi myślą inaczej...
    • sendivigius Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 13.07.10, 13:29
      Moze ktos wezmie kamere i wrzuci na youtube.
      • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 13.07.10, 15:57
        A czemu by nie?
        • adept44_ltd Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 13.07.10, 16:06
          to może sam nagrasz i wrzucisz? w końcu temat jest uniwersalny
          • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 13.07.10, 16:55
            Nie mam polprofesjonalnego sprzetu potrzebnego do w miare znosnego
            nagrania mego wystapienia. I nie wiem, co by powiedzieli na to
            organizatorzy tej konferencji.
            Zainteresowanym moge zas wyslac tekst mej prezentacji. Prosze pisac
            na lech.keller@gmail.com .
            • hatchet01 Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 14.07.10, 01:05
              a może być wrzucił ten referat na jakiś serwer i podał link? zainteresowani na
              pewno go ściągną!
              • charioteer1 Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 14.07.10, 01:09
                Ciiicho, Lesio sie wstydzi.
                • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 14.07.10, 11:17
                  Gdybym sie wstydzil, to bym nie pisal na tym forum o mym referacie
                  na WEEC.
                • pr0fes0r Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 14.07.10, 20:13
                  Czepiacie się, wiecie? Tym razem się czepiacie.
                  • adept44_ltd Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 14.07.10, 20:59
                    o, przepraszam, ja tym razem nie...
                  • charioteer1 Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 14.07.10, 22:41
                    My? Alez skad :-)
              • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 14.07.10, 11:15
                Znasz adres jakiegos ogolnodostepnego serwera, ktory zajmuje sie
                tego typu tekstami?
                • niewyspany77 Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 14.07.10, 18:18
                  tego typu to nie, ale chomikuj.pl moze byc
                  • popisuar Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 15.07.10, 07:29
                    Czekam na dalsze sugestie. A na razie,to prosze pisac na:
                    lech.keller@gmail.com.
                    PS: Referat zostal wygloszony. Co ciekawsze, to w zasadzie
                    wszyscy dyskutacji i prowadzacy sesje sie ze mna zgadzali,a pewna
                    pani doktor z Rumunii stwierdzila, ze moja diagnoza pasuje jak ulal
                    tez do stanu (mozna sie latwo domyslec jakiego) nauki i szkolnictwa
                    wyzszego w jej ojczyznie...
                    Pozdr.
                    Kagan
                    • popisuar PS do PS 15.07.10, 07:31
                      Czy jak zamieszcze tu postawowe tezy mego referatu, to zostana one
                      zaraz usniete?
                      • tuluz-lotrek Re: PS do PS 15.07.10, 12:13
                        A dlaczego miałyby być usuwane? Jeżeli są zgodne z Twoimi dotąd tu
                        prezentowanymi poglądami, to nikim już nie wstrząsną. Jeśli zaś przeszedłeś
                        radykalną przemianę, to na pewno wszyscy chętnie się o tym dowiedzą (zwłaszcza,
                        że już po wyborach, więc odpadnie posądzenie o koniunkturalizm :).

                        Gdyby rzecz miała być dłuższa, daj może znać na wstępie, który z wyżej
                        wymienionych przypadków ma miejsce; to bardzo uprości lekturę.
                      • dala.tata Re: PS do PS 15.07.10, 12:28
                        Lesiu, stokrotko, jesli tylko nie uznasz za stosowne obrazac ludzi, wymyslac im
                        od mafii, postkomuny, pacholkow moskiewskich i zaplutych karlow reakcji, pisz
                        smialo :-)
                        • popisuarka Re: PS do PS 15.07.10, 19:27
                          OK.Wiec probuje...
                          Obecny, tragiczny wręcz stan polskiej nauki i polskiego szkolnictwa
                          wyższego jest bezpośrednim rezultatem “zgniłego kompromisu”
                          osiągniętego ponad 20 lat temu przy tzw. Okrągłym Stole przez
                          rządzące wówczas Polska “komunistyczne” elity z
                          elitami “solidarnościowymi”, reprezentowanymi dziś w nauce polskiej
                          np. przez obecnego wiceprezesa PANu, prof. Karola Modzelewskiego.
                          Na skutek owego kompromisu, okazała się niemożliwa radykalna wymiana
                          kadry zarządzającej polska nauka oraz polskimi wyższymi uczelniami,
                          które to “postkomunistyczne” kadry w olbrzymiej większości
                          ukształtowane i wykształcone w PRLu, skutecznie torpedują, i to od
                          ponad 20 lat, jakiekolwiek próby realnego uzdrowienia polskiej nauki
                          i polskiego szkolnictwa wyższego.
                          Tak wiec, aby uzdrowić polską naukę trzeba najpierw, moim skromnym
                          zdaniem, zamiast wyrzucania pieniędzy na obecny, skompromitowany
                          system przystąpić do wprowadzenia w życie reform: radykalnych,
                          głębokich a bolesnych, przynajmniej dla „grupy trzymającej dziś
                          władzę nad polską nauką”.

                          • popisuarka Re: PS do PS - Diagniza 15.07.10, 19:30
                            I. Diagnoza
                            1. Polskie szkolnictwo wyższe jest obecnie w stanie głębokiego
                            kryzysu, czego dowodzą liczne ekspertyzy OECD oraz Banku Światowego.

                            Podobnie jak profesora Żylicza nie satysfakcjonuje mnie bynajmniej
                            niska pozycja dwóch jedynych polskich uniwersytetów uwzględnionych w
                            rankingu szanghajskim (czwarta setka na 500 uwzględnionych szkół
                            wyższych) ani też 159 pozycja Uniwersytetu Jagiellońskiego (na 160
                            przedstawionych w tym podsumowaniu) w rankingu opublikowanym przez
                            The Times.

                            Jak to napisał profesor Żylicz:
                            Możemy krytykować rankingi i parametry, według których są (one)
                            tworzone, ale nie możemy ich ignorować. Najzdolniejsza młodzież z
                            całego świata przy wyborze uczelni kieruje się tymi rankingami, czy
                            się nam to podoba czy (też) nie.

                            Pod względem całkowitego kapitału intelektualnego, Polska zajęła w
                            2007 roku ostatnie miejsce (za Turcją) wśród 23 badanych państw, a
                            polska gospodarka jest dopiero na 21 miejscu w Unii Europejskie, zaś
                            studia w Polsce okazały się najmniej przydatne z punktu widzenia
                            rynku pracy wśród 17 badanych krajów.

                            Reformę polskiej nauki trzeba więc zacząć od gruntownych reform, a
                            nie od proszenia podatników o więcej pieniędzy, które w obecnej
                            sytuacji mogą być tylko zmarnowane. Sytuacja w polskiej nauce jest
                            dziś tak zła, że samo podniesienie nakładów finansowych na owo
                            szkolnictwo wyższe i naukę nie spowoduje jej uzdrowienia, a tylko
                            spowoduje dalsze i większe marnotrawstwo środków na nią
                            przeznaczonych.

                            2. Zaniechanie natychmiastowego przeprowadzenia głębokiej reformy
                            wyższych uczelni w Polsce musi doprowadzić do prawdziwej zapaści
                            całego systemu edukacji w naszym kraju, co zresztą widać dziś już
                            tzw. gołym okiem.

                            3. W nauce polskiej nie działa zasada merytorycznej selekcji, czyli
                            ze nie jest tak, iż na najwyższe stanowiska w niej awansują najlepsi
                            naukowcy, a najlepsze wykształcenie otrzymują dziś w Polsce nie
                            najzdolniejsi i najlepiej umotywowani studenci, a raczej studenci
                            najlepiej urodzeni.

                            4. Uniwersytety (i ich pracownicy) nie konkurują ze sobą, co
                            prowadzi do ogólnego samozadowolenia i marazmu, także w zakresie
                            proponowania innowacyjnej dydaktyki. Pracownicy naukowi nie są
                            oceniani, ani nagradzani na podstawie efektów swej pracy.

                            5. Kluczem do słabości europejskich, a szczególnie polskich wyższych
                            uczelni, jest brak powiązania przywilejów wynikających z ich
                            autonomii z egzekwowaniem ich powinności wobec społeczeństwa i
                            państwa. Innymi słowy: państwo zostawia profesurze bardzo duży
                            stopień autonomii, ale nie wiąże z nią odpowiedzialności za wyniki,
                            co prowadzi w naturalny sposób do korupcji, kumoterstwa i zapaści
                            polskiej nauki, które to symptomy widać dziś w Polsce owym, tak
                            często przeze mnie wspominanym, gołym okiem.

                            6. Polska nauka już od dawna nie ma oryginalnego dorobku. Wystarczy
                            tu popatrzeć na listy noblistów (z zakresu nauki, łącznie z
                            ekonomia), czy tez na katalogi patentów itp. Gdzie jest dziś na
                            przykład polska myśl techniczna? Gdzie jest polski know how? To
                            jest, niestety, pytanie retoryczne.

                            7. Bardzo trudno jest w obecnym systemie pozbyć się niewydajnego
                            pracownika nauki i kiepskiego nauczyciela akademickiego.

                            Tu oczywiście niezbędna jest reforma. Można rozważyć różne
                            propozycje, np. kontrakty terminowe. Tylko że wiąże się z tym
                            kolejny problem. Jeśli wyrzuci się z pracy złego pracownika, to kto
                            go zastąpi? Za drzwiami nie stoi dziś w Polsce (na ogół) kolejka
                            świetnych kandydatów. To jest skutek jednego z problemów, który
                            chciałbym tu zasygnalizować, czyli bardzo niskiej atrakcyjności
                            kariery naukowej w dzisiejszej Polsce Z drugiej strony możliwe jest
                            jednak, ze chętni by się znaleźli. Uczelnia być może nie oferuje
                            wysokiej płacy, ale oferuje a to spory prestiż i możliwość
                            dorabiania, gdyż dyscyplina pracy pracownika nauki nie jest przecież
                            nigdy tak ścisła, jak np. w banku. A złego pracownika można przecież
                            zawsze zwolnić - wystarczy np. negatywnie ocenić jego postępy w
                            badaniach naukowych.

                            8. Wyższa uczelnia nie uczy dziś w Polsce studenta myślenia i
                            elastycznego zachowania na rynku pracy, a w najlepszym przypadku
                            uczy tylko wąsko pojętego zawodu.

                            Wynikająca z korporacyjnej solidarności profesorów owa „klanowa”
                            struktura na wydziałach powoduje, że student nie uczy się tych
                            zagadnień, które mogą mu się przydać w przyszłości, a program
                            nauczania jest wypadkową pensum dydaktycznego zatrudnionych na
                            uczelni nauczycieli akademickich oraz siły przebicia każdego z nich
                            (co na ogół nie idzie w parze z czynnikami merytorycznymi). I znów
                            prowadzi to w naturalny sposób do zapaści polskiej nauki, którą to
                            zapaść widać dziś w Polsce tak przeze mnie często wspominanym „gołym
                            okiem”. Aby ocenić jakość kształcenia, należałoby wiec przeprowadzać
                            systematycznie badania mające wykazać ile czasu zajmuje absolwentom
                            danej uczeni i kierunku znalezienie pracy, ile zarabiają oni po
                            roku, 2 i 3 po ukończeniu studiów, i jak są oni porównywani z
                            absolwentami innych uczelni.

                            9. Nawet na kierunkach ścisłych oraz technicznych (inżynierskich),
                            poszczególne przedmioty są zbyt autonomiczne, i zbyt często się
                            niepotrzebnie nakładają (duplikują), a z drugiej strony brak jest
                            często korelacji między przedmiotami, co powoduje, ze np. studenci
                            musza się uczyć np. na zajęciach z fizyki pewnych działów
                            matematyki, które przerobią w ramach matematyki dopiero w
                            późniejszym semestrze, albo tez i wcale.

                            10. Zarządzanie uczelnią w naszym kraju przypomina
                            zarządzanie „socjalistyczną spółdzielnią pracy”.

                            I znów prowadzi to w naturalny sposób do zapaści polskiej nauki,
                            która to zapaść widać dziś w Polsce owym “gołym okiem”. Uczelniami
                            wyższymi w Polsce rządzą dziś zupełni amatorzy. Zjawisko to
                            obserwujemy nawet na politechnikach i wyższych uczelniach
                            ekonomicznych. Jakim rektorem może być np. informatyk, jeśli jest on
                            specem od systemów operacyjnych, a nie od zastosowań informatyki w
                            zarządzaniu? Jakim rektorem może być specjalista od historii
                            gospodarczej czy ekonometrii, a szczególnie polonista albo geolog?
                            Marnym, chyba że, wyjątkowo, ma on(a) „ukryte” talenty menedżerskie,
                            na co jednak nie można liczyć w praktyce. I o to mi chodziło.
                            Państwowa uczelnia wyższa powinien wiec zarządzać, w imieniu Skarbu
                            Państwa, zawodowy menedżer, a nie amator, choćby nawet prof. zw. dr
                            hab.

                            11. Wybory rektora stały się w Polsce plebiscytem popularności.

                            Niestety, ale na ogół zdarza się, że wygrywają je osoby, które nie
                            wahają się głosić najbardziej populistycznych haseł wyborczych, a
                            przede wszystkim zapewniają zachowanie bezpiecznego dla wszystkich
                            interesariuszy status quo. I znów, jak wyżej, prowadzi to w
                            naturalny sposób do zapaści polskiej nauki, która to zapaść widać
                            dziś w Polsce “gołym okiem”. Jest to jeszcze jeden argument za tym,
                            ze państwowa uczelnia wyższa powinien zarządzać, w imieniu Skarbu
                            Państwa, zawodowy menedżer, a nie amator, choćby nawet najbardziej
                            utytułowany.

                            12. Generalnie: państwo polskie jest dziś, po ponad 20 latach
                            nieudanych reform, w stanie rozkładu, a maksimum tego rozkładu
                            osiągnęło najprawdopodobniej wtedy, gdy u steru władzy byli dwaj
                            bracia Kaczyńscy, zresztą obaj z pseduo-doktoratami z
                            socjalistycznego, PRLowskiego prawa.

                            A tymczasem w Polsce nadal nie są uznawane doktoraty z czołowych
                            uczelni Zachodu. Powoduje to marginalizację polskiej nauki: w skali
                            europejskiej i światowej, ze wszystkimi negatywnymi skutkami tego
                            zjawiska. W tej sytuacji niecelowe wydaje się dalsze finansowanie
                            polskiej nauki i polskich państwowych wyższych uczelni z budżetu
                            państwa (czyli przez podatników), przed przeprowadzeniem w niej
                            radykalnych reform.

                            Ponadto, jak to zauważył prof. Żylicz:Systemy edukacji wyższej w
                            Europie są „przeregulowane prawnie”. Mówiąc o szkolnictwie wyższym
                            • adept44_ltd Re: PS do PS - Diagniza 15.07.10, 19:39
                              poza jednym zdaniem niczego sobie, choć to wszyscy wiemy, jakie remedium?
                              • charioteer1 Re: PS do PS - Diagniza 15.07.10, 19:44
                                Jak to jakie remedium? Proste. Nie finansowac! A pieniadze rozdzac ofiarom*

                                *wybrac wlasciwe: katastrofy, powodzi, kryzysu finansowego, inne
                              • popisuarka Re: PS do PS - Prognoza 15.07.10, 20:35
                                Remedium wkrotce, a na razie PROGNOZA:
                                Bez radykalnej reformy, polegającej m. in. na zniesieniu feudalno-
                                PRLowskich instytucji typu habilitacji, belwederskiej profesury czy
                                tez nostryfikacji, i bez umiędzynarodowienia polskiej nauki (czyli
                                wystawienia jej na działanie mechanizmów rynkowych, wymuszających
                                poprawę konkurencyjnosci i efektywności), nauce polskiej grozi w
                                najbliższym czasie całkowita zapaść i marginalizacja, co musi mieć
                                negatywne reperkusje dla rozwoju gospodarczego Polski.

                                Uważam wiec, ze jedyna droga do ratowania polskiej nauki i polskiego
                                szkolnictwa wyższego (już nie naprawy, bo na naprawę jest już za
                                późno po zmarnowaniu lat 1980-1989 i 1990-2009) to w wielkim skrócie
                                wprowadzenie proponowanego przeze mnie radykalnego programu jej
                                reformy.
                                • popisuarka Re: PS do PS - Program Naprawy (cz .I) 15.07.10, 20:42
                                  III. Program naprawy

                                  1. Zniesienie habilitacji, jako iż opóźnia ona rozwój
                                  naukowców i kieruje ów rozwój na manowce produkowania nikomu nie
                                  potrzebnych rozpraw. Habilitacja powinna więc zostać zastąpiona
                                  międzynarodowym konkursem na stanowisko profesora nadzwyczajnego
                                  bądź docenta.

                                  Wymaga to oczywiście wyższych wymogów przy nadawaniu stopnia
                                  doktora. Jest tu więc miejsce co najmniej jedną zagraniczną
                                  recenzję, obowiązek publikacji w czasopiśmie o obiegu światowym itp.
                                  Nie ma co się tez martwić spodziewanym spadkiem ilości doktoratów,
                                  wywołanym owymi zwiększonymi wymogami, gdyż lepiej jest mieć w
                                  Polsce kilkadziesiąt doktoratów na rok, ale dobrych, niż, jak dziś,
                                  tysiące, ale w praktyce (na ogól) nic nie wartych. Warto tu też
                                  wspomnieć, iż według danych MNiSW, aż 64% osób uzyskuje w Polsce
                                  stopień doktora habilitowanego po ukończeniu 45 roku życia. Jest
                                  kolejny silny argument za zniesieniem habilitacji. Pamiętajmy
                                  bowiem, iż przeciętny polski uczony, zanim osiągnie samodzielność,
                                  to swój najbardziej twórczy okres ma już za sobą.

                                  2. Zniesienie belwederskiej, dożywotniej profesury, jako
                                  oczywistego, a szkodliwego dziś, reliktu feudalizmu i PRLu.

                                  Likwidacja obecnej procedury nadawania tytułu profesora przez
                                  Prezydenta RP jest niezbędna, gdyż jest tytuł ten wyraźnym
                                  przeżytkiem feudalno-„komunistycznym”. Nigdzie bowiem na swiecie,
                                  gdzie nauka stoi wysoko, nie ma dożywotnich, państwowych tytułów
                                  profesorskich. To właśnie ci “belwederscy” profesorzy są głównie
                                  winni zapaści polskiej nauki. Taka profesura to zresztą przeżytek,
                                  jak to już napisałem, feudalno-„komunistyczny”. Zniechęca ona do
                                  dalszej pracy nad sobą, a zachęca tylko do nieróbstwa, gdyż taki
                                  profesor to dziś istna “święta krowa”. Z jakiej więc racji polscy
                                  podatnicy maja finansować pensje takich nierobów, a co gorsze, także
                                  i szkodników?

                                  3 Zniesienie konieczności nostryfikowania w Polsce dyplomów
                                  czołowych światowych uczelni wyższych.


                                  Przykładowo: w Polsce nie uznaje się dziś doktoratu z nauk
                                  politycznych z Monash University w Melbourne, który to uniwersytet
                                  jest na 25 miejscu światowej listy THES jeśli chodzi o nauki
                                  społeczne. W zamian wypadałoby przestać wreszcie uznawać doktoraty z
                                  Libii i habilitacje ze Słowacji. Umiędzynarodowienie uczelni i nauki
                                  jest bowiem niezbędnym warunkiem ich dalszego rozwoju. Zniesienie
                                  wymogu nostryfikacji dyplomów jest wręcz niezbędne, gdyż zamyka ona
                                  sztucznie dostęp do rynku pracy, szczególnie, jeśli chodzi o
                                  absolwentów czołowych wyższych uczelni świata. Co smutniejsze to
                                  fakt, iż zatrudnia się dziś w Polsce na państwowych wyższych
                                  uczelniach cudzoziemców, a dla Polaków z zachodnimi doktorami to już
                                  w Polsce pracy nie ma, gdyż widziani są oni jako niebezpieczni
                                  konkurenci.

                                  4. Odstąpienie od państwowego dyplomu licencjackiego i
                                  magisterskiego
                                  a wprowadzenie w zamian dyplomów uczelnianych i
                                  egzaminów państwowych, obowiązkowych tylko dla lekarzy, prawników,
                                  księgowych i inżynierów.

                                  Owe państwowe egzaminy powinny być składane przed państwowa komisja,
                                  niezależną od uczelni, a wiec złożoną z osób niepracujących na
                                  polskich wyższych uczelniach.

                                  5. Odstąpienie od utopijnej zasady równego dostępu do kształcenia
                                  .

                                  Jest ona bowiem fikcją i niejako automatycznie doprowadza do
                                  obniżenia poziomu nauczania. Dlatego tez, między innymi, proponuję
                                  znaczne podniesienie poziomu trudności matur i niezależnie od tego
                                  przywrócenie egzaminów wstępnych. Należałoby też ograniczyć
                                  drastycznie ilość studentów na zasadzie: kierunki ściśle i
                                  techniczne 1 doktor na 10 studentów, a kierunki humanistyczne 1
                                  doktor na 20 studentów. Inaczej to będzie, tak jak dziś, parodia
                                  studiów wyższych, a nie prawdziwe, dogłębne studia. Tabela 2
                                  pokazuje dość wyraźnie, iż obecnie w Polsce mamy nadmiar studentów,
                                  gdyż mamy podobny odsetek studentów co Japonia, przy znacznie mniej
                                  nowoczesnej i znacznie mniej rozwiniętej gospodarce.


                                  6. Wprowadzenie zasady, że każdy, kto zda państwowy konkursowy
                                  egzamin wstępny na studia wyższe, powinien otrzymać automatycznie
                                  stypendium, aby stać go było na studia
                                  i powinien mieć taki
                                  kandydat możliwość wyboru uczelni.

                                  Jeśli na daną uczelnie będzie zaś więcej chętnych niż miejsc, to
                                  dostana się na nią najlepsi z najlepszych, a reszta będzie musiała
                                  iść na inne uczelnie bądź też nawet studiować za granica (za to
                                  państwowe stypendium).

                                  7. Wprowadzenie uczciwych, otwartych konkursów na stanowiska od
                                  asystenta do rektora i dyrektora instytutu naukowego.


                                  Nie należy tez wymagać od kandydatów na stanowiska samodzielne
                                  habilitacji, gdyż w ten sposób odcinamy się od świata, gdzie na
                                  czołowych uczelniach wyższych nie ma przecież ani doktorów
                                  habilitowanych ani tez dożywotnich profesorów z prezydenckiej
                                  nominacji. Niestety, ale konkursy na stanowiska nauczycieli
                                  akademickich, jak tez i ocena ich pracy, są dziś w Polsce fikcją.
                                  Standardem są ustawiane konkursy, które prowadzą w naturalny sposób
                                  do upadku polskiej nauki i polskich wyższych uczelni, który to
                                  upadek widać dziś w Polsce tzw. gołym okiem.

                                  Aby uniknąć takiej sytuacji, proponuje więc następujące
                                  rozwiązania:


                                  Po pierwsze publiczna samo-prezentacja kandydatów, czyli cos
                                  na wzór publicznej obrony doktoratu.
                                  Po drugie komisja oceniająca kandydatów powinna być
                                  wieloosobowa, w tym co najmniej 50% jej składu powinno być z
                                  zagranicy, z uczelni będących w światowych bądź europejskich
                                  rankingach na pozycjach nie gorszych niż uczelnia, która ogłasza ten
                                  konkurs.
                                  Oraz po trzecie to powinny być jasne i czytelne procedury
                                  odwoławcze, podobne jak w przypadku przetargów np. na budowę dróg.

                                  8. Nauczyciele akademiccy (w tym obywatele innych krajów)
                                  powinni być zatrudniani w Polsce na podstawie międzynarodowego
                                  konkursu.


                                  Jeśli, o czym już pisałem, pozbędziemy się z polskich państwowych
                                  wyższych uczelni studentów, którzy nie nadają się na studia i tej
                                  całej masy pseudouczonych, to starczy pieniędzy na zatrudnienie
                                  prawdziwych uczonych, w tym nawet światowej klasy, co jest
                                  niezbędnym warunkiem poprawienia międzynarodowej pozycji polskiej
                                  nauki.

                                  9. Skład komisji konkursowych powinien być zaś zdecydowanie
                                  międzynarodowy.

                                  Wprowadzenie tego systemu wymaga więc spójnych procedur
                                  nostryfikacji dyplomów, bądź tez, idealnie, odejścia od tego
                                  przestarzałego wymogu.

                                  10. Tam, gdzie jest to uzasadnione, wprowadzenie zasady, iż
                                  wykłady i seminaria powinny odbywać się w języku angielskim
                                  , aby
                                  umożliwić studiowanie w Polsce osobom nieznającym naszego języka
                                  (obecnie mamy w Polsce, według danych MNiSW, tylko 0,6% studentów
                                  obcokrajowców), oraz poprawić znajomość angielskiego, tej
                                  współczesnej łaciny, wśród polskich studentów.
                                  • popisuarka Re: PS do PS - Program Naprawy (cz .II) 15.07.10, 20:47
                                    11. Wprowadzenie w Polsce, jako obowiązującego prawa, najlepszych
                                    światowych standardów w zakresie rekrutacji naukowców, w tym przede
                                    wszystkim, Europejskiej Karty Naukowca oraz Kodeksu Postępowania
                                    przy Rekrutacji Pracowników Naukowych:


                                    EUR 21620 HUMAN RESOURCES AND MOBILITY:
                                    (www.europa.eu.int/eracareers/europeancharter stan na dzień
                                    23.06.2010):
                                    - The European Charter for Researchers
                                    and
                                    - The Code of Conduct for the Recruitment of Researchers.

                                    I attract here special attention to those parts of the Code that
                                    refer to:
                                    - importance of multidisciplinary qualifications,
                                    - quality, not only quantity of publications,
                                    - importance of experience gained outside the academia,
                                    - value of experience and qualifications received abroad and also to
                                    obligations of the University to provide unsuccessful candidates
                                    with a full explanation of the decision, including relative
                                    strengths and weaknesses of their applications.

                                    12. Wprowadzenie realnej interdyscyplinarności kształcenia i badań
                                    , gdyż bez niej czeka nas dalszy zastój i upadek polskiej nauki.

                                    13. Koncentracja sił - przykładowo, w Warszawie docelowo
                                    powinna istnieć jedna, bardzo silna, państwowa uczelnia, w skład
                                    mogłyby wejść: Uniwersytet, Politechnika, SGH, Akademia Medyczna i
                                    SGGW.

                                    Chodzi tu jednak nie tyle o „przymusowe” łączenie uczelni, ale o to,
                                    aby znieść podziały na wąskie kierunki, i wprowadzić tylko szeroko
                                    pojęte “makrodziedziny”, takie jak np. nauki ściśle, techniczne,
                                    medyczne, społeczne i tzw. humanistykę. Należy się też zastanowić,
                                    jaki sens mają dziś słabe uniwersytety w średniej wielkości miastach
                                    RP, takich jak np. Zielona Góra, Opole czy Rzeszów? Moim zdaniem to
                                    żaden. Wystarcza przecież obecnie w Polsce całkiem dobre
                                    uniwersytety w sąsiednich dużych miastach: Wrocławiu, Poznaniu,
                                    Katowicach czy Krakowie.

                                    14. Likwidacja autonomii wyższych uczelni państwowych, gdyż
                                    są one finansowane przez podatników, i przed podatnikami muszą wiec
                                    one odpowiadać.

                                    Autonomia wyższych uczelni doprowadziła w Polsce do eksplozji na
                                    nich korupcji i kumoterstwa. Te dwa obrzydliwe zjawiska są skutkiem
                                    demoralizacji środowisk, w których one występują i zostały
                                    wzmocnione właśnie autonomią państwowych wyższych uczelni. Autonomia
                                    instytucji finansowanych przez skarb państwa (czyli podatników)
                                    prowadzi w nauce zawsze do korupcji i kumoterstwa, gdyż wtedy ci,
                                    którzy finansują naukę, nie maja wpływu na to, co się w niej dzieje.
                                    A tymczasem nauka, dla całości społeczeństwa, nie jest celem, a
                                    tylko środkiem osiągnięcia różnych celów spolecznych, o czym polscy
                                    naukowcy zdają się dziś zapominać. Likwidacja autonomii PANu i
                                    wyższych uczelni jest wiec w Polsce konieczna, gdyż, jak to już
                                    pisałem, maja one służyć nie sobie i swemu kierownictwu, jak to się
                                    dziś dzieje w Polsce, a tym, którzy finansują tą naukę, czyli całemu
                                    społeczeństwu. W instytucjach nieautonomicznych ciągle wychodzą na
                                    jaw przeróżne afery, a w nauce nie, gdyż w polskiej nauce korupcja i
                                    kumoterstwo osiągnęły dziś takie rozmiary, ze jedyną radą na ich
                                    usunięcie jest niemalże totalna wymiana kadr, a szczególnie kadr
                                    kierowniczych.

                                    15. Radykalna zmiana systemu zarządzania uczelniami państwowymi.


                                    W tym celu niezbędne będzie wprowadzenie powoływania i odwoływania
                                    rektora szkoły publicznej przez radę powierniczą, w skład której
                                    poza najwybitniejszymi profesorami (niebędącymi reprezentantami
                                    poszczególnych wydziałów) danej uczelni, wchodziliby przedstawiciele
                                    Ministerstwa właściwego dla szkolnictwa wyższego, a także środowiska
                                    naukowego i gospodarczego danego regionu. Nawet urzędnik mianowany
                                    przez ministerstwo będzie się bardziej kierować dobrem państwa, niż
                                    partykularnym dobrem konkretnej uczelni. Jeśli będzie trzeba, to
                                    zamknie ją, a nie będzie marnować pieniędzy podatników, tak, jak to
                                    dziś robią obecni rektorzy pochodzący z wyboru pracowników uczelni.

                                    16. Wprowadzenie ostrej i skutecznie egzekwowanej zasady
                                    radykalnego ograniczenia wieloetatowości pracowników naukowych
                                    ,
                                    gdyż wieloetatowość, i związane z nią przemęczenie, powoduje
                                    obniżenie poziomu zajęć dydaktycznych i badań naukowych.

                                    17. Likwidacja siatki płac i pensum dydaktycznego oraz
                                    wprowadzenie rzetelnej oceny osiągnięć dydaktycznych
                                    (w tym
                                    ocenę dokonywaną przez studentów) i naukowych tak, aby dobra praca
                                    była dobrze wynagradzana.

                                    Nagradzać należy bowiem za efekty pracy, a nie za posiadane
                                    tytuły czy też, jak dziś, za staż pracy
                                    . Bezwzględnie
                                    obowiązywać powinna także 6-8 letnia karencja na zatrudnianie na
                                    stanowiskach profesorskich osób, które w tej samej uczelni uzyskały
                                    stopień doktora.

                                    18. Wyraźne zróżnicowanie szkół wyższych na akademickie i zawodowe
                                    . Trzeba też wyraźnie powiedzieć, ze w Polsce może być góra 10
                                    państwowych uniwersytetów i tyleż samo politechnik, gdyż nie ma
                                    realnego zapotrzebowania na tak dużą ilość absolwentów, jaka dziś
                                    wypuszczają rok w rok polskie państwowe wyższe uczelnie.

                                    19. Likwidacja Polskiej Akademii Nauk (PAN) - to jest jej
                                    pasożytniczej dyrekcji, a nie instytutów, które powinny być
                                    połączone z uczelniami wyższymi albo z odpowiednimi
                                    przedsiębiorstwami w sektorze państwowym bądź prywatnym.

                                    20. Zaprzestanie rozpraszania funduszów na nieefektywne
                                    finansowanie małych laboratoriów
                                    - należy skomasować owe środki
                                    i przeznaczyć je na udział Polski w takich wielkich i renomowanych
                                    międzynarodowych instytucjach badawczych jak np. CERN czy ESA.

                                    GENERALNIE:

                                    Należy wreszcie przestać ciągle mówić o reformie, a zacząć ją
                                    wdrażać!

                                    W przeciwnym wypadku, takie polskie uniwersytety jak UW czy UJ nadal
                                    znajdować się będą na końcu światowych rankingów, a pozostałe
                                    polskie wyższe uczelnie nie będą dalej miały najmniejszej szansy na
                                    międzynarodowe uznanie.

                                    • popisuarka Podsumowanie 15.07.10, 20:48
                                      PODSUMOWANIE

                                      Proponowana przeze mnie reforma polskiej nauki musi być dziś, po
                                      tylu latach poważnych zaniedbań, radykalna, a więc i bolesna.

                                      Jednakże jej zaniechanie, czyli dalsze tolerowanie obecnego
                                      status quo, grozi kompletną zapaścią polskiej nauki, szczególnie, iż
                                      polscy studenci, zorientowawszy się w tragicznie niskim poziomie
                                      polskiego szkolnictwa wyższego, niedającemu swym absolwentom
                                      realnych szans powodzenia na rynku pracy, mogą zacząć masowo
                                      studiować za granicą (głównie w UE), co pozbawi polskie państwowe
                                      szkolnictwo wyższe racji istnienia (raison d'être).


                                      DZIĘKUJĘ ZA UWAGĘ

                                      Lech Keller-Krawczyk, PhD (Monash), MA (Melbourne), BComm (Hons.,
                                      Warsaw)
                                      Researcher, Centro de Estudos Transdisciplinares para o
                                      Desenvolvimento (CETRAD), Universidade de Trás-os-Montes e Alto
                                      Douro (UTAD), Portugal
                                      Email: lech.keller@gmail.com, lech_keller@yahoo.co.uk
                                      Tel.: (+351) 259 302 211 (work), (+351) 935 348 409 (mobile)

                                      • sendivigius Krytyka 15.07.10, 21:47
                                        Przeczytalem uwaznie i wlasciwie moglbym sie przyczepic kazdego
                                        punktu, poczawszy od pierwszego ze zniesienie habilitacji nic nie
                                        oznacza bo trudno sobie wyobrazic brak jakiejkolwiek formy oceny,
                                        tak wiec lepiej tu mowic o tym jaka ma byc formula oceny (mozna ja
                                        przeciez dalej nazywac habilitacja).

                                        I tak dalej.

                                        Problem uwazam polega na tym ze pan jest skazony poprzez swoje
                                        wyksztalcenie w dziedzinie ekonomii. Z jednej strony takie osoby
                                        uwazaja ze wolny rynek jest recepta na wszystko ale z drugiej maja
                                        ochote wszystkim menadzerowac w najdrobniejszych szczegolach.
                                        Poniewaz obie koncepce maja swoich zwolennikow i przeciwnikow to na
                                        ogol wychodzi hybryda ktora ma wady obu i zalet zadnej. To mniej
                                        wiecej obserwujemy w Polsce w wielu dziedzinach. W sprawie
                                        szkolnictwa wyzszego jest tak samo, wiec recepta nie moze byc
                                        kompromis ale przechylenie wahadla w ktoras ze stron: albo
                                        prywatyzujemy wszystko i niech sie dzieje wola Nieba, albo
                                        ministerstwo bierze towarzycho za pysk. Ja jestem zwolennikiem tego
                                        drugiego ale i to pierwsze moze byc dobre, natomiast w zadnym
                                        wypadku nie mozna zostawiac tego co jest czyli prywatyzacji zyskow i
                                        upublicznienia strat.
                                        • popisuarka Re: Krytyka 15.07.10, 22:26
                                          Dzekuje za nia, i wkrotce sie postaram na nia odpowiedziec...
                                          Niemniej zaznaczam, ze jestem bardziej zwolennikiem Keynesa i
                                          Marxa niz Friedmana.
                                          Niemniej uwazam, ze poniwaz wyzsze
                                          wyksztalcenie jest dobrem luksusowym, a wiec mozna tu pozwolic na
                                          dzialanie rynku. Inna sprawa jest tu nauka, ktora wymaga prawie
                                          zawsze pomocy ze strony panstwa, czyli podatnikow.
                                          A zamiast habilitacji proponuje miedzynarodowe, otwarte konkursy na
                                          stanowisko docenta wzgl. prof. nadzw. (Assoc. Prof.).
                                          Pozdr.
                                          LK
                                          • dala.tata Re: Krytyka 15.07.10, 22:31
                                            tak Lesiu, tak, bo cala brac miedzynarodowa czeka juz tylko na to, zeby pracowac
                                            w Bydgoszczy, w Bialymstoku, w Suwalkach, tudziez w Przemyslu. Lesiu, proponuje,
                                            zebys sie stuknal w leb swoja reforma.

                                            popisuarka napisała:

                                            > A zamiast habilitacji proponuje miedzynarodowe, otwarte konkursy na
                                            > stanowisko docenta wzgl. prof. nadzw. (Assoc. Prof.).
                                            > Pozdr.
                                            > LK
                                            • popisuarka Re: Krytyka 15.07.10, 22:31
                                              A co powiesz na Warszawe czy Krakow?
                                              • dala.tata Re: Krytyka 15.07.10, 22:36
                                                Wprowadziles zasade. pokazuje ci, ze zasada jest do kitu, to teraz zaczniesz
                                                negocjowac, gdzie zasada jest fajna? zniesiesz habiltiacje w warszawie i w
                                                krakowie, ale w przemyslu i bialymstoku zostawisz?

                                                popisuarka napisała:

                                                > A co powiesz na Warszawe czy Krakow?
                                                • popisuarka Re: Krytyka 16.07.10, 08:55
                                                  Chyba piszemy o czyms innym. Jestem za calkowitym zniesieniem
                                                  habilitacji, a w zamian za podwyzszeniem wymogow odnosnie
                                                  doktoratow, w tym, aby doktoraty z nauk scislych, inzynierskich, i
                                                  spolecznych (w tym szczegolnie ekonomii i socjologii) pisac, na wzor
                                                  szwedzki, wylacznie po angielsku.
                                                  Pozdr.
                                                  Kagan
                                                  • dala.tata Re: Krytyka 16.07.10, 09:36
                                                    Lesiu, nie uciekaj. zaproponowales, ze zamiast habilitacji beda miedzynarodowe
                                                    konkursy. powiedzialem ci ze to bzdura, bo nie ma chetnych miedzynarodowych do
                                                    pracy Przemyslu. no to mi zaproponowales ze do pracy w Krakowie sa.

                                                    Lesiu, problmem nadal z Przemyslem. czym zastapisz habiltiacje w Przemyslu?
                                                    sredniomiedzynarodowymi konkursami? malomiedzynarodowymi konkursami? czy moze
                                                    niemiedzynarodowymi konkursami?

                                                    Ja nei wiem czy sobie z tego zdajesz sprawy Lesiu, po angielsku mozna pisac
                                                    bzdury. z cala penoscia oboiwazek jezyka poprawi ppoziom. Lesiu z cala pewnoscia.
                                                  • popisuarka Re: Krytyka 16.07.10, 09:56
                                                    1. Dzis moze nie ma, ale moga byc jutro.
                                                    2. Ja bym z checia stanal do takiego konkursu.
                                                    3. W Przemyslu nie powinno byc zadnej wyzszej uczelni. Wystarczy na
                                                    ten region, jesli chodzi o inzynierow, Politechnika Slaska, AGH oraz
                                                    Wyzsze Szkoly Inzynierskie w Lublinie i Rzeszowie...
                                                    4. Oczywiscie, ale chodzi o to, ze jesli cos nie jest dzis
                                                    opublikowane po angielsku, to na swiecie nie zostaje zauwazone... I
                                                    co z zagranicznymi recenzentami?
                                                    Ilu z nich zna polski?
                                                  • dala.tata Re: Krytyka 16.07.10, 10:14
                                                    Lesiu, ponownie, to, ze napisales swoj doktorat po angieslku nie znaczy ze
                                                    zostal zauwazony czy tez nawet przez kogokowliek przeczytany. mrzonki Lesiu o
                                                    angieslkim jako tym, co podniesie poziom nauki. mrzonki. a jak bedzie naprawde
                                                    dobre Lesiu, to przetlumacza.

                                                    koniec.
                                                  • popisuarka Re: Krytyka 16.07.10, 16:33
                                                    1. Zostal, jak najbardziej, zauwazony, przeczytany, zrecenzowany a
                                                    nawet opublikowany:
                                                    www.bod.ch/index.php?id=296&objk_id=365694
                                                    Na jego podstawie dostalem tez obecne stypendium naukowe...
                                                    2. Tlumaczenie nigdy nie dorowna oryginalowi. Poza tym zabiera ono
                                                    czas i pieniadze...
                                                    Pozdr.
                                                  • dala.tata Re: Krytyka 16.07.10, 17:07
                                                    Lesiu, klamczuchu wstretny! powiedz Lesiu, ty masz jakis gen klamania,
                                                    sciemniania, pieprzenia? twoj doktorat on nie zostal opublikowany. pojedyncze
                                                    egzemplarze beda drukowane, gdy ktos go bedzie chcial kupic. czego ci szczerze
                                                    zycze....
                                                  • adept44_ltd zrzuta na dzieło? n/t 16.07.10, 21:07

                                                  • popisuarka Re: zrzuta na dzieło? n/t 17.07.10, 09:54
                                                    Nieladnie byc tak ubogim. Nie stac cie na zakup? Pan Bog pewnie Cie
                                                    nie lubi...
                                                  • adept44_ltd Re: zrzuta na dzieło? n/t 17.07.10, 10:15
                                                    twoje poglądy są naznaczone niekonsekwencją...
                                                  • popisuarka Re: zrzuta na dzieło? n/t 17.07.10, 10:32
                                                    Konkretniej prosze!
                                                  • adept44_ltd Re: zrzuta na dzieło? n/t 17.07.10, 10:43
                                                    e, nie chce mi się, miłego dnia!
                                                  • popisuarka Re: zrzuta na dzieło? n/t 17.07.10, 11:43
                                                    Rozumiem, w takie upaly...
                                                  • adept44_ltd Re: zrzuta na dzieło? n/t 17.07.10, 12:12
                                                    no właśnie...
                                                  • popisuarka Re: zrzuta na dzieło? n/t 17.07.10, 13:51
                                                    Oby do ZIMY!
                                                  • popisuarka Re: Krytyka 17.07.10, 09:52
                                                    Zanim zaczniesz mnie publicznie znieslawiac, zerknij prosze na:
                                                    www.petlaczasu.pl/visions-future-in-writings/b00402056
                                                    a znajdziesz tam:
                                                    VISIONS OF THE FUTURE IN THE WRITINGS OF STANISLAW LEM :
                                                    VOLUME 1
                                                    Autor: Lech Keller
                                                    Wydawnictwo: LAP Lambert Acad. Publ.
                                                    Liczba stron: 392
                                                    Format: 220 mm x 150 mm x 24 mm
                                                    ISBN-13/EAN: 9783838359007
                                                    ISBN-10: 3838359003

                                                    Rok wydania: maj 2010 r.

                                                    Pozdr.
                                                    Kagan
                                                  • charioteer1 Re: Krytyka 17.07.10, 12:28
                                                    Ci ludzie, z ktorymi sie klocisz w notce wydawniczej, to recenzenci twojego
                                                    doktoratu?
                                                  • adept44_ltd Re: Krytyka 17.07.10, 12:37
                                                    zastanawia mnie ta cena, raczej przypominająca praktykę BoD...
                                                  • charioteer1 Re: Krytyka 17.07.10, 12:44
                                                    To jest BoD. Lesiu, ile sie placi za takie wydanie ksiazki?
                                                  • adept44_ltd Re: Krytyka 17.07.10, 12:47
                                                    to chyba jest tak, że autor nic nie płaci, ale i książka nie jest wydana, płaci
                                                    szaleniec, który będzie chciał wydać 119 franków za egzemplarz...
                                                  • charioteer1 Re: Krytyka 17.07.10, 13:01
                                                    Nie mam pewnosci co do tego. Lepsze vanity press daja przynajmniej fragmenty w
                                                    google books, a tym zupelnie nie zalezy, zeby cokolwiek sprzedac.
                                                  • popisuarka Re: Krytyka 17.07.10, 13:56
                                                    To nie jest vanity press. A fragmenty moge ci wyslac
                                                    majlem...
                                                  • adept44_ltd Re: Krytyka 17.07.10, 14:37
                                                    he, he, tu trochę opinii o tym wydawnictwie...

                                                    answers.yahoo.com/question/index?qid=20100208123748AAddI0u
                                                  • popisuarka Re: Krytyka 17.07.10, 15:17
                                                    Nie place im nic, wiec nie wiem, co masz na mysli... To nie jest
                                                    amerykanska firma!
                                                  • charioteer1 Re: Krytyka 17.07.10, 15:35
                                                    Hm, a oni ci cos placa? Przeczytales uwaznie kontrakt?
                                                  • popisuarka Re: Krytyka 17.07.10, 16:49
                                                    Placa od sprzedazy. Ale nie o to przeciez tu chodzi!
                                                  • popisuarka Re: Krytyka 17.07.10, 13:55
                                                    Ksiazka zostala wydana, a 119 frankow to robi dzis wrazenie tylko w
                                                    biednych krajach bylego Ostbloku...
                                                  • popisuarka Re: Krytyka 17.07.10, 13:53
                                                    Nic sie nie placi. Sprobuj sam...
                                                  • charioteer1 Re: Krytyka 17.07.10, 14:09
                                                    Dzieki, Lesiu, za rade, ale nie zamierzam rezygnowac z wspolpracy ze swoimi
                                                    wydawcami.


                                                    popisuarka napisała:

                                                    > Nic sie nie placi. Sprobuj sam...
                                                  • popisuarka Re: Krytyka 17.07.10, 14:11
                                                    Nikt ci tego bynajmniej nie sugerowal...
                                                  • popisuarka Re: Krytyka 17.07.10, 13:53
                                                    Na te cene,to ja nie mam wplywu...
                                                  • popisuarka Re: Krytyka 17.07.10, 13:52
                                                    "Klocilem" sie troche z Jarzebskim, ktorego jednak gesto cytuje...
                                        • dala.tata nie do wiary, nie do wiary 15.07.10, 22:29
                                          sendi, ktory wczoraj jeszcze twiedzil ze mam sie wsytdzic, bo przeciez tylko
                                          bronie staus quo, powiedzial mniej wiecej to co ja od lat. zniesienie
                                          habilitacji niczego nie zmieni
                                          . brawo sendi, moze jednak beda z ciebie ludzie.

                                          sendivigius napisał:

                                          > Przeczytalem uwaznie i wlasciwie moglbym sie przyczepic kazdego
                                          > punktu, poczawszy od pierwszego ze zniesienie habilitacji nic nie
                                          > oznacza bo trudno sobie wyobrazic brak jakiejkolwiek formy oceny,
                                          > tak wiec lepiej tu mowic o tym jaka ma byc formula oceny (mozna ja
                                          > przeciez dalej nazywac habilitacja).
                                          >
                                          • popisuarka Re: nie do wiary, nie do wiary 15.07.10, 22:34
                                            Zniesienie habilitacji to tylko jeden z elementow mego planu.
                                            Rozumiem doskonale tych, co wlozyli sporo pracy w uzyskanie
                                            habilitacji, ale nie moja to wina, ze poza Polska to ona sie po
                                            prostu nie liczy...
                                            • dala.tata Re: nie do wiary, nie do wiary 15.07.10, 22:38
                                              Lesiu, bzury gadasz i nie rozumiesz, czym jest habilitacja. liczy sie
                                              dorobek.to, ze w Polsce nazywamy czesc tego dorobku habilitacja, jest wtorne.

                                              popisuarka napisała:

                                              > Zniesienie habilitacji to tylko jeden z elementow mego planu.
                                              > Rozumiem doskonale tych, co wlozyli sporo pracy w uzyskanie
                                              > habilitacji, ale nie moja to wina, ze poza Polska to ona sie po
                                              > prostu nie liczy...
                                              • popisuarka Re: nie do wiary, nie do wiary 16.07.10, 08:58
                                                Niestety, ale w Polsce od lat jest tak, ze mozna miec dorobek i nie
                                                miec habilitacji i ze mozna miec w Polsce habilitacje bez
                                                liczacego sie poza Polska dorobku
                                                ...
                                                Pokaz mi jakies ogloszenie o prace na amerykanskim badz brytyjskim
                                                uniwersytecie, gdzie wymagana jest habilitacja. I ilu noblistow z
                                                fizyki, chemii,medycyny czy ekonomii ma habilitacje?
                                                • dala.tata Re: nie do wiary, nie do wiary 16.07.10, 09:40
                                                  Lesiu, na kazdym slabym uniwersytecie mozna miec profesure bez znaczacego
                                                  dorobku. habilitacja nie jest tu czyms wyjatkowym.

                                                  i ten kretynskie pytanie ilu noblisotw ma hbailitacje ja ci zamienie mna ilu
                                                  noblisotw pisalo o Lemie? ilu noblistow pracuje w Portugalii?

                                                  Lesiu, rownie dobrze moge cie poprosic o pokazanie mi gdzie w USA jezdiz sie po
                                                  lewej stornie? nigdzie Lesiu. inny system. na sile chcesz porownac nieporownywalne.

                                                  ale, koncze dyskusje. Lesiu, pa.
                                                  • popisuarka Re: nie do wiary, nie do wiary 16.07.10, 09:51
                                                    1. Oczywiscie, ale w Polsce nie ma dzis nieslabych uniwersytetow,
                                                    jesli zastosowac swiatowe standardy.
                                                    2. Nigdzie nie pisalem, ze Portugalia jest w swiatowej czolowce
                                                    naukowej. Tyle, ze tam przynajmniej cos sie robi, aby te czolowke
                                                    dogonic.
                                                    3. Moze nie od razu noblisci, ale np. w 1981 filozofowie Douglas
                                                    Hofstadter i Daniel Dennett przedstawili pomysły z prozy Lema w
                                                    swojej antologii The Mind's I. Hofstadter skomentował,
                                                    że "literackie i intuicyjne podejście [Lema] [...] czyni lepszą
                                                    robotę w przekonywaniu czytelników do jego poglądów, niż jakikolwiek
                                                    poważny artykuł naukowy [...] mógłby" (The Times, 2006-03-28).
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Lem
                                                    4. American Samoa changed to left-hand traffic in September 2009.
                                                    en.wikipedia.org/wiki/Right-_and_left-hand_trafficPozdr.
                                                    Kagan
                                          • sendivigius Re: nie do wiary, nie do wiary 15.07.10, 22:54
                                            dala.tata napisał:

                                            > sendi, ktory wczoraj jeszcze twiedzil ze mam sie wsytdzic, bo
                                            przeciez tylko
                                            > bronie staus quo, powiedzial mniej wiecej to co ja od lat.
                                            zniesienie
                                            > habilitacji niczego nie zmieni
                                            .


                                            Nie dala, wez wyszukiwarke i zobacz co kiedys pisalem. Wyraznie
                                            podkreslalem ze potrzebne jest zniesienie habilitacji w forumle
                                            stopnia naukowego, natomiast pozostawienie jej jako kompleksowej
                                            oceny na pewnym etapie, mozemy to sobie nazwac tenure ale po co,
                                            nazwa habiltacja sie przyjela, a o slowa sie nie bede spieral.
                                            • dala.tata Re: nie do wiary, nie do wiary 15.07.10, 22:57
                                              tak, sendi, tak wlasnie jest. i tylko ty takie madorsci piszesz i nikt inny. a
                                              na pewno nie ja.
                                            • popisuarka Re: nie do wiary, nie do wiary 16.07.10, 09:12
                                              Mozna tez, na wzor np. Portugalii, wprowadzic habilitacje
                                              nieobowiazkowa
                                              . Np. w mym insytucie, dyrektor bedacy pelnym
                                              profesorem (Prof. Catedrático ) nie ma habilitacji, ale ma ja jego
                                              zastepca, ktory jest "tylko" odpowiednikiem Associate Professor
                                              (prof. nadzw.).
                                      • tuluz-lotrek Re: Podsumowanie 17.07.10, 17:07
                                        Zgadzam się, co do złych przewidywań na przyszłość, choć upatruję zupełnie
                                        innych przyczyn (moim zdaniem, gmach nauki w Polsce nieuchronnie już wali się,
                                        bo upadło szkolnictwo podstawowe i średnie, a bez niego nie ma szans na
                                        odtworzenie kadr naukowych; to troszkę jak biadanie nad złym stanem dachu, gdy
                                        pękają już fundamenty budynku, bo swego czasu oszczędzono na materiałach -
                                        owszem, woda lejąca się z góry nie poprawia sytuacji, ale stanowi co najwyżej
                                        ostatni gwóźdź do trumny, a nie główną i pierwotną przyczynę katastrofy).

                                        W reformę w skali makro nie wierzę z przyczyn podstawowych - można było już
                                        dziesięciokroć przeprowadzić odpowiednie zmiany i to o wiele mniejszym kosztem
                                        (profilaktyka zwykle jest tańsza niż leczenie rozwiniętej choroby), a nie zrobił
                                        tego żaden rząd, ponieważ istnieje potężne zapotrzebowanie społeczne na obecną
                                        degrengoladę szkolnictwa - aspiracje edukacyjne są ogromne, ale ich głównym
                                        celem jest uzyskanie odpowiedniego papierka, nie zaś wiedzy. Co więcej, wydaje
                                        mi się, że podobne problemy - w różnej skali - dotykają także większości krajów
                                        rozwiniętych.

                                        Jeśli już coś zmieniać, to najpierw przede wszystkim należałoby wyeliminować
                                        jawne absurdy, zwłaszcza jeżeli można to zrobić w sposób nie wymagający żadnych
                                        nakładów finansowych. Poniżej pierwszy z brzegu przykład:

                                        Należy rozdzielić awanse na uczelniach od zatrudniania nowych pracowników.
                                        Obecny wymóg rozpisywania konkursu powoduje wyłącznie patologie - po pierwsze, w
                                        konkursie spotykają się osoby, które pracują na uczelni od pewnego czasu (więc
                                        można ocenić ich zdolności dydaktyczne, organizacyjne etc.), z kandydatami z
                                        zewnątrz, których często rzetelnie można rozliczyć tylko z dorobku stricte
                                        naukowego. Po drugie, awansowanie osoby już zatrudnionej na uczelni na inne
                                        stanowisko kosztuje tylko różnicę starego i nowego wynagrodzenia, podczas gdy
                                        przyjęcie osoby z zewnątrz to zwykle dużo większe koszty. Innymi słowy, wciska
                                        się w jeden schemat dwie zupełnie różne grupy osób, utrudniając przy tym
                                        uczelniom planowanie polityki kadrowej, a wśród kandydatów na stanowiska
                                        wzbudzając niechęć do "ustawianych" konkursów. Jedna prosta zmiana w ustawie czy
                                        rozporządzeniu ministra mogłaby to uporządkować, problem jest znany od dawna,
                                        nikt z tym nic nie robi.
                                • adept44_ltd pesymistyczna ta progniza n/t 15.07.10, 20:46

                                  • popisuarka Re: pesymistyczna ta progniza n/t 15.07.10, 20:50
                                    OBYM BYL FALSZYWYM PROROKIEM!
              • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 15.07.10, 22:27
                N razie prosze pisac na lech.keller@gmail.com.
                • begijnhof Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 17.07.10, 23:30
                  Zgadzam sie ze wszystkim, co Pan napisal. Skonczylem studia
                  doktoranckie na zachodniej uczelni (pierwsza dziesiatka wg rankingu
                  Times'a) w dziedzinie neofilologii. W ciagu ostatnich 6 m-cy
                  ubiegalem sie o dwie prace w Polsce. Zadnej z nich nie dostalem. Na
                  kazdym z uniwersytetow bylem jedynym kandydatem z zewnatrz. Na
                  kazdym z nich zostal wybrany kandydat, ktory byl podopiecznym szefa
                  danej jednostki. Sposob traktowania kandydatow byl niemal okrutny.
                  Brak organizacji, niegrzeczne sekretarki, rozmowy kwalifikacyjne
                  trwajace po 10 minut (jak sprawdzic w 10 minut, czy ktos sie
                  kwalifikuje????), kompletny brak szacunku dla kandydatow (np. brak
                  propozycji, by zwrocic mi za hotel i podroz), etc.

                  W miedzyczasie ubiegalem sie tez o dwie prace na Zachodzie.
                  Dostalem jedna z nich. Nie musze dodawac, ze to jeden z najlepszych
                  uniwersytetow w Europie. W komisji bylo 11 osob, w tym osoby spoza
                  uniwersytetu. W listach zapraszajacych mnie na rozmowy
                  wyszczegolnione byly wszystkie informacje, np. nazwiska osob
                  zasiadajacych w komisji (w Polsce musialem to wszystko zgadywac),
                  to, ze pieniadze za podroz, hotel i posilki zostana mi zwrocone,
                  etc.

                  Stan polskiej nauki mnie przeraza. Znam jednostki, w ktorych
                  wprowadzane sa pozytywne zmiany, ale tak jak Pan uwazam, ze
                  potrzebna jest reforma systemu. Dodalbym do tego jeszcze reforme
                  mentalnosci.
                  • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 18.07.10, 08:35
                    Witam i prosze o kontakt na lech.keller@gmail.com.
                    Ja tez mialem podobne przejscia w Polsce (kompletny brak szacunku
                    dla kandydatow, np. wrecz chamskie sekretarki, a nawet dziekani,
                    brak wlasciwej organizacji, itp. itd.),a nalezy pamietac, ze
                    rozpoczynajac studia doktoranckie mialem juz dosc powazny dorobek
                    naukowy (w tym 1 ksiazka z zakresu informatyki), a gdy sie staralem
                    o prace w Polsce, to mialem dorobek porownywlany z tym, ktory maja
                    dzis polscy prof. dr hab.
                    Tez mialem szczescie dostac prace na Zachodzie - nie jest to
                    Oxbridge, ale mam szczescie pracowac z ludzmi z otwartymi glowami, z
                    ktorych conajmniej polowa ukonczyla, tak jak ja, czolowe uniwerytety
                    swiata - prosze mi zas pokazac polski uniwerytet, czy chocby
                    wydzial, gdzie 50% kadry naukowej ma doktoraty z czolowych wyzszych
                    uczelni swiata...
                    I oczywiste jest, ze gdy przyjechalem na
                    interview (a byl doslownie to drugi koniec Europy), to zwrocono mi
                    koszta podrozy i zakwaterowania (podobnie bylo tez w przypadkach,
                    gdy zaproszono mnie na interview, ale nie otrzymalem pracy, o ktora
                    sie staralem)... I nie musze chyba dodawac, ze na Zachodzie zawsze
                    bylem traktowany kulturalnie, jako PhD, ale takze zwyczajnie, jako
                    czlowiek...
                    I zgoda, reforma systemu musi oznaczac takze znaczna zmiane
                    mentalnosci. A tej sie nie da zmienic bez radykalnego zastrzyku kadr
                    z zagranicy, glownie z Zachodu...
                    Pozdr.!
                    Kagan
                    • dala.tata Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 18.07.10, 10:43
                      Lesiu, ale wez nie lgaj w zywe oczy z tym dorobkem jak porf. tytularny. jeszcze
                      ci facet uwierzy. bzury gadasz na potege.juz kiedys po dluzszej debacie kiedy po
                      raz kolejny nam przedstawiles swoje cv ustalilismy ze msaz jeden artykul w
                      porzadnym czasopismie, nie masz cytowan, a reszta pisartwa to tekst w lokalnych
                      lub bardzo lokalnych pismach.

                      znaj proporcja mociumpanie!
                  • dala.tata Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 18.07.10, 10:24
                    no to juz mamy odpowiedz, dlaczego nie dostales pracy. proste, jasne i bardzo
                    smutne. tak nawiasem mowiac, to chyba najbardziej przeszkadza mi wlasnie ten
                    brak organizacji i uprzejmosci.

                    stan nauki polskiej jest smutny (czasem smutniejszy, czasem mniej smutny), ale
                    to nie jest wyjatkowo odkrywcze. problem raczej, co z tym zrobic. a to co
                    proponuje Lesiu, jest w czescie niewykonalne, a w drugiej czesci durne.
                    • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 19.07.10, 13:30
                      dala.tata napisał: stan nauki polskiej jest smutny (czasem smutniejszy, czasem
                      mniej smutny), ale to nie jest wyjatkowo odkrywcze. problem raczej, co z tym
                      zrobic. a to co proponuje Lesiu, jest w czescie niewykonalne, a w drugiej czesci
                      durne.
                      - Konkretnie, co jest w mym programie naprawy 'niewykonalne', a co 'durne'?
    • popisuarka Pytanieretoryczne 18.07.10, 10:06
      W czyim interesie jest cenzurowanie dyskusji na temat reformy
      polskiej nauki i polskiego szkolnictwa wyzszego?
      • dala.tata Re: Pytanieretoryczne 18.07.10, 10:15
        Lesiu, powiedzilem ci, serdelku, zaczniesz rzucac inwektywy bede cial.
    • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 18.07.10, 10:45
      Dalatato: Wyjasnij mi prosze, czemu proponowany przeze mnie program
      reform polskiej nauki, z ktorym w zasadzie zgodzili sie wszyscy
      dyskutanci podczas konferencji WEEC na UW, jest 'durny i
      niewykonalny'?
      • dala.tata Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 18.07.10, 10:53
        Lesiu, dyskusja z toba na temat reformy nie ma sensu. co do tego, czy sie
        'wszyscy' zgodzili i i lu ich bylo, czy tez nie chcieli z pieniaczem gadac, nie
        wiemy.
    • adept44_ltd Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 18.07.10, 10:49
      nie Lesiu, w kontekście tego co mówisz, to głównym problemem jest to, że
      konkurencja z Zachodu wygląda w Polsce najczęściej tak jak ty, czyli miernie, bo
      nikt z poważnym dorobkiem nie będzie pracował za takie pensje...
      • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 18.07.10, 10:55
        Znow mnie szkalujesz... Ja mam inne dochody oprocz tych z pracy,
        wiec z checia bym pracowal w Polsce...
      • begijnhof Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 18.07.10, 11:00
        Nie zgadzam sie, ze nikt w Polsce nie chcialby pracowac. Wielu z
        nas ma tam ciagle rodzicow, rodzenstwo, przyjaciol. Wielu z nas nie
        zalezy na wysokich pensjach. I wielu z nas robilo doktorat na
        znanych uczelniach glownie po to, by zdobyc dobre doswiadczenie i
        wyroznic sie jakos z masowo produkowanych doktorantow w Polsce.
        Niestety to nie wystarcza.

        Nie podoba mi sie, w jaki sposob krytykujecie kogos, kto ma mnostwo
        ciekawych pomyslow, ktore sprawdzily sie na Zachodzie i ktore mozna
        byloby DOSTOSOWAC do polskich realiow. Nie uwazam, ze wprowadzenie
        takich zmian jest niemozliwe, bo znam jednostki w Polsce, ktore
        zaczely to robic.

        adept44_ltd napisał:

        > nie Lesiu, w kontekście tego co mówisz, to głównym problemem jest
        to, że
        > konkurencja z Zachodu wygląda w Polsce najczęściej tak jak ty,
        czyli miernie, b
        > o
        > nikt z poważnym dorobkiem nie będzie pracował za takie pensje...
        • dala.tata Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 18.07.10, 11:04
          ale to jest inny argument. mowisz teraz o Polakach z zachodu, a nie
          medzynarodowych uczonych.

          jako czlowiek pracujacy od 19 lat 'na zachodzie' rowniez trche wiem jka to
          wyglada. i sa rzeczy ktore mozna wporwadzic od razu, sa rzeczy ktorych nie da
          sie wprowadzic od razu. Lesia propozycje by z d nia na dzien zamykac
          uniwerstety, obnizyc pensje i konicznie nostryfikowac jego doktorat sa
          durnosciami, z ktorymi nie da sie dyskutowac.
          • giov-anni Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 18.07.10, 11:23
            alez Lesiowi i begijnhof bardzo dobrze sie dyskutuje,a nawet lepiej gdyz
            piszac z jednego komputera moga nawet wczesniej uzgadniac ze soba teksty.
            • adept44_ltd Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 18.07.10, 11:45
              Dala jest na tropie odkrycia naukowego, gen kłamstwa...
              • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 19.07.10, 13:40
                Uwazaj, bo znow mnie ZNIESLAWIASZ!
          • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 19.07.10, 13:37
            1. Nie pisalem o zamykaniu uniwersytetow 'z dnia na dzien', a o sukcesywnej i
            stopniowej likwidacji slabych uczelni, glownie poprzez przylaczanie ich do lepszych.
            2. Pensje powinny byc proporcjonalne do wynikow pracy. Jesli te wyniki sa coraz
            gorsze, to pensje realne powinny spadac, a nie rosnac.
            3. Czemu obawiasz sie uznawania w Polsce dyplomow czolowych wyzszych uczelni swiata?
        • adept44_ltd Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 18.07.10, 11:27
          jeden post z avatarem

          1. jak zajrzysz do archiwum, zobaczysz, dlaczego tak dyskutujemy...
          2. pokaż tych, co chcą tak masowo przyjeżdżać do Polski i pracować za te
          pensje??? oczywiście,chodzi o ludzi z dużym dorobkiem, jak pisze Dala, doktorat
          to nie szlachectwo i z Zachodu też może być mierny, widziałem takie... i
          doktorat Lesia, który znam, jest właśnie taki...
          3. jako że realia są u nas nieco inne, więc i inaczej trzeba wprowadzać zmiany
          Lesiowe... no i one same nie wystarczą...
          4. jakoś nie wierzę, że neofilolog ze świetnym zachodnim doktoratem nie znalazł
          pracy w Polsce... a to między innymi dlatego, że znam takich pracujących... (no
          chyba że to neofilolog od Lema...;-)

          tyle... no, może jeszcze to, że ubawił mnie twój mocno roszczeniowy ton...,
          zwłaszcza w kontekście punktu 4...
          • charioteer1 Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 18.07.10, 13:23
            Znam dwie dziewczyny z "zachodnimi" doktoratami. Jedna jest po prostu slaba.
            Znalazla prace w Polsce, w jakiejs szkole tego i owego. Druga jest dobra, choc
            samej pracy nie znam, ale rzecz w tym, ze nie ma zadnych publikacji, bo w UK sie
            tego nie wymaga, wiec na starcie moze przegrac z polskimi doktorantami, ktorzy
            maja niezly, miedzynarodowy dorobek. Wiem, ze to sie Lesiowi i panu b. w glowie
            nie miesci, ale takie doktoraty tez w Polsce powstaja.
        • sendivigius 10 przykazan forum DNU 18.07.10, 13:28
          Begi, tracisz czas dyskutujac na tym forum na ten temat. Tu,
          przyjeta i nie podlegajaca dyskusji doktryna odnoszaca sie do,
          nazwijmy tak, Polonii naukowej, wyklada sie nastepujaco:

          1. Jestes sfrustrowana bo nie masz habilitacji.

          2. Poniewaz nie masz habilitacji to nie masz o niczym pojecia.

          3. Gdy to czyli punkt 2, kwestionujesz to zostajesz odeslana do
          punktu 1.

          4. Wszystko co mowisz wynika z twojej frustracji, wiec jest
          emocjonalne, niewiarygodne i oparte o skrzywionia optyke, kompleksy
          z dziecinstwa i urojone krzywdy sytemu komunistycznego vel
          kapitalistycznego, mowiac krotko: "bredzisz i pieprzysz".

          5. Nikt na tzw. Zachodzie nie ma zadnego dorobku, przelicznik tu
          jest nastepujacy nagroda Nobla na Zachodzie = publikacja w Acta
          Sracta Pcimiensis.
          .

          6. Na Zachodzie doktoraty daje sie na lipe wiec bez odpowiednio
          drogiej, zawiklanej i wewnetrznie sprzecznej procedury nostryfikacji
          nie masz nawet tego nedzenego tytulu.

          7. Na Zachodzie zarabia sie miliony za nic nie robienie, podczas gdy
          w Polsce za katorznicza prace dostaje sie marne okruchy, wiec
          jedynie samarytansko-matkoteresowska chec nie rujnowania ci zycia
          powoduje ze jedynie ci co na katordze wyrosli, czyli miejscowi, moga
          dalej krzyz katorgi niesc i zajac ogloszone konkursem pozycje w
          kraju.

          8. Jezeli kwestionujesz punkt 7, zostajesz odeslana do punktu 5 albo
          i 1, ktory jak pierwsze przykazanie jest nadrzedny.

          9. Reforma czegokolwiek jest niemozliwa, dlatego ze wlasciwa metoda
          przeprowadzenia reformy polega na tym aby system naprawic poprzez
          danie wiecej pieniedzy bez reformowania a dopiero potem bedzie mozna
          reformowac, jezeli nie rozumiesz patrz punkt 1.

          10. Jak odniesienie do punktu 1 nie da rezultatow to zostanieniesz
          porownana do niejakiego Lesia K., ktory mysla, uczynkiem i
          zaniedbaniem obrazil majestat za co go spotkala przykladna kara i
          poniewiera sie teraz w czelusciach naukowych piekiel gdzies na
          skraju kontynentu.
          • adept44_ltd 1 przykazanie ;-) 18.07.10, 15:43
            nie dyskutuj ze sobą spod wielu nicków...

            a poza tym sendi, nie za bardzo wiesz, o czym mówisz, no i wykręcasz cudze słowa...
            przede wszystkim jednak, Lesio (czyli Pekińczyk ;-) dostał doktorat za kompletną
            lipę, w ośrodku, gdzie nie było nikogo, kto by się znał na Lemie, co zresztą
            wziął pod uwagę polski recenzent i dlatego napisał Lesiowi pozytywną recenzję...
            w żadnym ośrodku, gdzie są znawcy Lema praca Lesia by nie przeszła...
            • adept44_ltd Re: 1 przykazanie ;-) 18.07.10, 15:59
              drobny przykład, choć i tak nie mam nadziei na to, że solipsysta Sendi cokolwiek
              uwzględni...

              w Polsce jest przynajmniej dwóch młodych doktorów, znawców Lema, autorów książek
              (też wydanych w prestiżowych seriach, gdzie się dostaje po ostrych recenzjach),
              z publikacjami w dobrych miejscach; Lesia mógłby im buty wiązać, jeśli chodzi o
              kompetencje... i oni nie mają pracy, a Lesio ją tu i ówdzie znajdował, bo miał
              doktorat z AU (i nikt nie wnikał, że w sumie z łaski), więc może dość tego
              chrzanienie o dyskryminacjach, co? rzeczywistość jest inna...
              • begijnhof Re: 1 przykazanie ;-) 18.07.10, 17:28
                Jezeli juz uciekamy sie do atakow na poszczegolnych forumowiczow,
                mam pytanie do adepta44: jak udaje Ci sie cokolwiek zrobic, jesli
                cale dnie spedzasz na tym forum?
                • adept44_ltd Re: 1 przykazanie ;-) 18.07.10, 21:51
                  jakbyś wyrzekł się złych intencji, pomyślał, doszedłbyś do wniosku, że nie tyle
                  siedzę na forum, ile siedzę przy kompie, pisząc, a chwilami zaglądam na forum,
                  mam podzielną uwagę i nie przeszkadza mi to... ;-), natomiast nie za bardzo
                  wiem, o jakie ataki chodzi..., jak ktoś bredzi, to się pisze, że bredzi...
                  miłego wieczoru i przynajmniej w połowie tak pracowitych dni, jak moje!
              • sendivigius Herezja Adepta 44 18.07.10, 18:00
                adept44_ltd napisał:

                > w Polsce jest przynajmniej dwóch młodych doktorów, znawców Lema,
                autorów książek ... i oni nie mają pracy,


                Wchodzisz na niebezpieczna sciezke, sugerujac ze brak pracy moze
                miec inna przyczyne niz wrodzone nierobstwo, nieudacznictwo,
                frustracja i lamerstwo. Zejdz z tej drogi Adepcie bo skonczysz w
                Portugalii, albo co gorzej za Wielka Woda.
                • adept44_ltd Re: Herezja Adepta 44 18.07.10, 21:49
                  spoko Sendi, wiem, co piszę ;-)
        • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 19.07.10, 13:34
          Niestety, ale w polskiej nauce regula jest atakowanie oponenta ad
          personam
          np. poprzez wysmiewanie jego osiagniec. Zamiast merytorycznej
          dyskusji spotkalem sie znow na tym forum ze zmasowanym atakiem ad
          personam
          , co swiadczy jednak glownie o tym, iz moi oponenci nie maja
          argumentow ad rem...
          • tuluz-lotrek Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 19.07.10, 13:55
            Wprost przeciwnie, powtórzyłeś to, co zwykle, więc już nikt nie ma Ci siły
            odpowiadać (robiono to rzeczowo wielokrotnie przedtem na tym forum). A argument
            ad personam jest o tyle sensowny, że budzi lekki niepokój, gdy kategorycznym
            tonem formułuje program reformy nauki osoba, która wydaje się z nauką wiele
            wspólnego nie mieć, a przy tym używająca w "dyskusji" różnych nicków dla dodania
            sobie animuszu. To nie znaczy, że wszystkie Twoje postulaty są bez sensu
            (niektóre mogą być bardzo OK pod warunkiem wkomponowania w spójny system;
            zresztą nie Ty pierwszy je przecież wysunąłeś), ale może oznaczać, iż nie ma
            sensu z Tobą dyskutować, a dawane Ci ustawicznie złośliwe odpowiedzi służą
            głównie temu, byś występując
            "w wielu osobach" nie zdominował tego forum. Dawanie Ci odporu jest wprawdzie
            nużące i z pewnością szkodzi psychice interlokutorów, ale ponieważ istnieje
            zagrożenie, że różni "specjaliści" z ministerstwa właśnie z tego typu forów
            czerpią natchnienie, trzeba to robić dla dobra ogółu... :)
            • charioteer1 Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 19.07.10, 14:26
              Popieram zdanie przedpiscy!
              • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 19.07.10, 16:40
                Znczy sıe swoje wlasne???
                charioteer1 napisał: Popieram zdanie przedpiscy!>
                • tuluz-lotrek Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 19.07.10, 17:27
                  Nie, robaczku, nie wszyscy mają aż taki problem z tożsamością jak Ty. Życzymy
                  dużo zdrowia, w każdym razie.
    • dr_pitcher Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 21.07.10, 19:11
      Zdumiewa mnie fakt, ze o reformie szkolnictwa wypowiada sie osoba bez
      specjalnego doswiadczenia w tej dziedzinie. PhD z dziedziny Lematologii
      stosowanej nie uprawnia. Mozesz oczywiscie wyrazac swoje opinie, ale mysle, ze
      organizatorzy winni do tego typu dyskusji zapraszac ludzi o pewnym minimalnym
      doswiadczeniu w adminstracji uniwersyteckiej.
      • adept44_ltd Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 21.07.10, 20:03
        ogólnie, jakieś uniwersyteckie by się przydało, naukowe choćby też...
        • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 21.07.10, 21:37
          Znow kolejny niewybredny atak ad personam?
          A jakie ty masz kwalifikacje, adepcie?
          Moje kwalifikacje akademickie to:
          BCommm (Hons) - Warsaw School of Economics
          MA in Economics - The University of Melbourne
          PhD in Politics - Monash University
          Ponad 10 lat stazu pracy w nauce, glownie na Zachodzie.
          lech.keller@gmail.com
          • adept44_ltd Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 21.07.10, 21:49
            na Zachodzie, to pracowałeś na Cyprze i w Portugalii, na uczelniach na poziomie
            co najwyżej Rzeszowa, więc co trujesz...
            • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 22.07.10, 08:41
              Moj portugalski instytut ma poziom znacznie wyzszy niz analogiczne w
              Polsce. A oprocz Cypru, to pracowalem takze w australijskich
              uniwerytetach, w tym na Monash...
              I znow tylko ataki ad personam...:(
              • adept44_ltd Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 22.07.10, 09:54
                w Monash byłeś wolontariuszem w bibliotece, a i tak się ciebie pozbyli...
                • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 22.07.10, 10:13
                  Masz ku temu jakies dowody?
                  adept44_ltd napisał: w Monash byłeś wolontariuszem w bibliotece, a i
                  tak się ciebie pozbyli...
                  • adept44_ltd Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 22.07.10, 10:16
                    twój kolega z AU to precyzyjnie opisał, podając linki do stron z twoimi
                    obowiązkami, zdaje się przygotowywałeś książki jakiemuś profesorowi...
                    • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 22.07.10, 10:51
                      Znow slyszales ze dzwonia, ale pomyliles koscioly. Jako postdoc
                      pomagalem mej szefowej napisac podanie o profesure. Ale to byl tylko
                      maly % mej dzialalnosci na Monash.
                      • adept44_ltd Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 22.07.10, 11:02
                        hm, nie umiała sama? fajną miałeś szefową...
                        • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 22.07.10, 15:56
                          Nie byla osoba szczegolnie dobrze zorganizowana. A od tej pomocy, to
                          mi korona jakos z glowy nie spadla!
      • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 21.07.10, 21:33
        1. Znow jest to koleny atak ad personam, co swiadczy tylko o
        braku argumentow ad rem u mych adwersarzy.
        2. Prosze sie nie wysmiewacz mego doktoratu, gdyz uzyskany on zostal
        na czolowym australijskim uniwersytecie. A wysmiewanie sie z Lema to
        juz bardzo zle swiadczy o "dr_pitcher".
        3. Mam spore doswiadczenie w zarzadzaniu wielimi projektami z
        zakresu high-tech, MA z ekonomii znajlopeszego australijskiego
        uniwersytetu, wspomiany doktorat (PhD) i znaczy staz na wyzszych
        uczelniach Australii i Europy (w tym tez i Polski). Mam tez te
        istotna przewage nad obecnymi zarzadcami polsiej nauki, ze znam, i
        tonie tylko teoretycznie, nowczesne techniki zarzadzania wielkimi
        organizacjami i wielkimi projektami.
        4. To jest otwarte forum internetowe. Czekam na konkretne zarzuty
        dotyczace mego projektu, a nie na niewybredne a anonimowe ataki
        ad personam!
        • adept44_ltd Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 21.07.10, 21:48
          he, he, znaczy co kiepski doktorat o Lemie to twoje doświadczenie w zarządzaniu?
          czy ty się przestałeś leczyć?
          • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 22.07.10, 08:45
            I ZNOW TYLKO NIEWYBREDNE ATAKI AD PERSONAM...
            1. Moj doktorat byl pozytywnie oceniony przez trzech profesorow, z
            ktorych kazdy z innej uczelni. A twoj?
            2. Doktorat to jedno, a doswiadczenie w zarzadzaniu to w moim
            przypadku drugie, malo zalezne od pierwszego.
            3. To raczej tobie, adepcie, przydalo by sie leczenie! Wciaz
            atakujesz mnie ad personam na tym forum! To jest wrecz
            chorobliwe!
            • adept44_ltd Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 22.07.10, 09:55
              tylko jeden był kompetentny i niestety potraktował cię łaskawie z powodu twojej
              "zagraniczności", wiedząc, że w AU i tak nie mają pojęcia o Lemie...
              • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 22.07.10, 10:10
                Znow ad personam?
                I przypominam, ze moj doktorat bylz politologii, a nie
                literaturoznawstwa.
                • adept44_ltd Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 22.07.10, 10:15
                  to ty nawet nie wiesz, o czym pisałeś?
                  • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 22.07.10, 10:52
                    I znow ad personam. Wstyd!
            • tuluz-lotrek Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 22.07.10, 13:35
              Droga Popisuarko,

              Jak Ci życzyłem zdrowia, to też uznałaś to za atak ad personam - ciekawe,
              skądinąd, dlaczego (chociaż Twojego gniewnego postu dziś już nie widzę, pewnie
              Dala wykasował). Ale mimo wszystko raz jeszcze pozdrawiam, dla pewności
              tłumacząc niniejszym, że oznacza to tylko życzenia, by zdrowie zawsze Ci tak
              dopisywało jak obecnie; a jeśli nie życzę Ci jego poprawy, to wyłącznie dlatego,
              iż najwyraźniej nie jest możliwa (bo takie już dobre, ze lepiej nie można). No,
              żebyśmy tak wszyscy zdrowi byli.

              PS. Przecież nikt Ci krzywdy nie robi: piszesz, co chcesz, wygłaszasz referaty o
              reformie nauki na ważnych sympozjach, na które nikogo z nas nawet nie
              zapraszano. Czy chciałabyś jeszcze tej ostatniej wisienki na torcie - żebyśmy my
              wszyscy, niegodni, wijąc się ze wstydu i żalu, przyznali, że zawsze miałaś
              rację, a my - w dodatku kierowani niskimi pobudkami - myliliśmy się? Nie jesteś
              godna nosić tak plugawego wieńca, poniechaj! Niech odtąd Twe wyniosłe milczenie
              będzie Twoją nagrodą, a naszą karą!
              • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 22.07.10, 15:54
                1. Zwyczajnie mnie znieslawiles, dajac do zrozumienia, ze mam klepki
                w glowie nie po kolei poukladane... Niemniej dziekuje za obecne
                zyczenia, i nawzajem.
                2. Nie, nie chce, abyscie mi przyznali racje, ale abyscie
                merytorycznie, punkt po punkcie, ustosunkowali sie do mych
                propozycji.
                • tuluz-lotrek Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 22.07.10, 17:51
                  Nie żeby od razu klepki, ale słoneczko troszkę przygrzewa, co?

                  Merytorycznie nie ma Ci co odpowiadać, z przyczyn podanych powyżej - nie
                  napisałeś nic specjalnie nowego, mniej więcej po połowie sensowne i wielokrotnie
                  przed Tobą zgłaszane pomysły oraz pomysły głupie i specyficznie powiązane z
                  Twoimi licznymi internetowymi wcieleniami. Jedne i drugie były gruntownie
                  omawiane na tym forum, także w dyskusjach z Twoimi awatarami. Nikomu się już nie
                  chce.
                  • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 23.07.10, 11:21
                    1. Nie widze potrzeby odkrywania Ameryki po raz n-ty.
                    2. Zrozumiale chyba jest chyba, ze opieram sie na wczesniejszych
                    projektach, w tym na projekcie reformy polskiej nauki opracowanym
                    przez prof. Macieja Zylicza.
                    www.fnp.org.pl/files/Reforma%20Nauki%20i%20Szkolnictwa%20Wy%C5%BCszego%20Maciej%20Zylicz_z%20tabelami.pdf
                    3. Czemu wiec atakujecie mnie ad personam?
                    4. Ktore me pomysly uwazasz za glupie i czemu?
                    • adept44_ltd Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 23.07.10, 11:32
                      https://images.wikia.com/nonsensopedia/images/2/2f/U%C5%9Bmiech.jpg
                      • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 23.07.10, 11:51
                        Adepcie Szanowny! Kiedy Cie nie ma na tym forum?
                        • adept44_ltd Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 23.07.10, 11:57
                          https://c.wrzuta.pl/wi13198/45ce56ae0002151647eea8db/0/diabel%20tasmanski
                      • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 23.07.10, 11:53
                        http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/8/86/Einstein_tongue.jpg
                • tuluz-lotrek Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 22.07.10, 18:16
                  No dobrze, żeby nie było, że wszyscy są tylko na nie:

                  Może spróbuj sam ze sobą podyskutować o tym programie, dobrze Ci to wychodzi, a
                  na forum jest sporo miejsca. No i możesz wtedy liczyć na kulturalną debatę,
                  wzajemne zrozumienie i ciekawych rozmówców. Nie to co my.
                  • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 23.07.10, 11:17
                    Nie moja to wina, ze argumentacja na tym forum polega glownie na
                    atakach ad personam...
                    • tuluz-lotrek Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 24.07.10, 16:55
                      Kiedy Ty sam tę swoją cenną Osobę na ostrzał wystawiasz, robiąc z niej coś w
                      rodzaju "żywej tarczy"! Cała idea tego forum polega na tym, że bronić się mają
                      wypowiadane poglądy, opinie etc., bo o większości osób nie wiesz nic poza tym,
                      co same o sobie (a więc w sposób nie do sprawdzenia inaczej niż przez badanie
                      pod kątem spójności wewnętrznej plus sprawdzenie zgodności z realiami znanymi
                      wszystkim osobom związanym z polskim szkolnictwem wyższym) opowiedzą. Jeśli
                      ktoś, tak jak Ty czy PFG, podejmuje inną decyzję, to robi to poniekąd na własne
                      ryzyko. Zauważ, że do wypowiadania się pod nazwiskiem masz inne fora publiczne,
                      np. prasę czy inne media, a jeżeli już zupełnie nikogo do opublikowania Twoich
                      tekstów nie byłbyś w stanie namówić, zostaje jeszcze vanity press, samizdat czy
                      założenie własnego oficjalnego bloga. Tu można by spostponować co najwyżej
                      Popisuarkę czy inne Twoje wcielenie, ale to Ty, własnym nieprzypadkowym
                      działaniem sprawiasz, że w sprawę wmieszane zostają Twoje dane osobowe czy
                      wizerunek.

                      Ja od czasu do czasu zabieram głos "pod nazwiskiem" i głoszę mniej więcej te
                      same poglądy, co tutaj - tyle, że nie wszystko, o czym tu możemy swobodniej
                      podyskutować, chcę równie śmiało podnieść "w realu". Nawet nie ze względu na
                      konsekwencje osobiste (mój wydział to miejsce bardzo pluralistyczne), lecz ze
                      względu na szkody, jakie obawiałbym się wyrządzić własnej uczelni, występując
                      otwarcie jako jej pracownik przeciwko ministerialnej propagandzie sukcesu.

                      Jeżeli tu obecni nie są w stanie strawić Twoich rozmaitych wystąpień, obojętne
                      pod jakim nickiem akurat się objawiasz, to nie tyle z osobistej niechęci do
                      Ciebie (bo też kim Ty dla większości z nas jesteś, co nas obchodzi personalnie
                      pan X z uczelni Y?! - ja tego przecież nie potrzebuję ani nie chcę wiedzieć!),
                      ile do Twoich wypowiedzi właśnie - bo to przez nie jesteś rozpoznawany, jak
                      tylko zrobisz kolejny wypad spod nowej "przykrywki" i znów pokazujesz, że jesteś
                      sobą.
                      • adept44_ltd Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 24.07.10, 17:24
                        dziękuję za ten post, mnie już czasem nie stać na tak wyważone formułowanie
                        myśli do Lesia... największą krzywdę biedaczynie zrobił ten, kto mu dał doktorat...
                        • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 26.07.10, 23:33
                          Doktorat nadal mi Monash University. A tobie?
                          • adept44_ltd Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 27.07.10, 00:12
                            i co z tego??? nawet Monash University nie zrobi z ciebie naukowca... przecież wszyscy ci to mówią...
                            • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 27.07.10, 11:28
                              Wszyscy? To znaczy Adept?
                              • adept44_ltd Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 27.07.10, 11:34
                                nie, oprócz mnie w zasadzie wszyscy na forach, dorzuć do tego jeszcze tych, którzy się ciebie pozbywali z różnych uczelni i będzie komplet...
                                • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 27.07.10, 11:37
                                  To forum jest niereprezentacyjne. I z jakich to uczelni sie mnie niby
                                  pozbywano?
                                  • adept44_ltd Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 27.07.10, 11:39
                                    z każdej, gdzie się pojawiłeś, zdaje się nawet z procesami sądowymi włącznie...
                                    • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 27.07.10, 16:30
                                      Prosze o konkrety: nazwy uczelni, daty procesow itp.
                                      • adept44_ltd Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 27.07.10, 16:36
                                        zainteresowani mogą sobie znaleźć w bazach sądowych w Australii, było to już tu wiele razy linkowane...
                                        • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 27.07.10, 17:03
                                          Bazach sadowych w Australii? Konkerty prosze. A pozostale kraje?
                                          • adept44_ltd Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 27.07.10, 17:06
                                            Lesiu, przecież ty dobrze wiesz, podobnie jak sporo tu piszących, nie mam zamiaru odgrzewać tych spraw, no chyba że znów będzie trzeba...
                                            • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 27.07.10, 20:44
                                              Alez odgrzej, czemu nie? Tylko najpierw zabezpiecz sobie spora ilosc
                                              gotowki badz duzy kredyt i poszukaj dobrego adwokata...
                                              • adept44_ltd Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 27.07.10, 22:52
                                                he, he, Lesiu znowu straszysz... nie muszę odgrzewać, bo wszyscy wiedzą i sami mogą sobie sprawdzić..., co do reszty, proponuję ci, byś wystąpił przeciwko mnie z pozwem zbiorowym ;-)
                                                • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 28.07.10, 01:51
                                                  U mnie jest 01:52 AM. A ty wciaz jstes on-line'
                                                  • adept44_ltd Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 28.07.10, 09:23
                                                    jeśli kiedyś zaczniesz pracować, nabędziesz zdolność zinterpretowania tego faktu ;-)
                                                  • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 28.07.10, 12:22
                                                    Zrozum wreszcie Adepcie, ze choc bogactwo bierze sie z pracy, to
                                                    w kapitalizmie najlepiej zyja ci, na ktorych pracuja inni
                                                    ...
                                                    adept44_ltd napisał: jeśli kiedyś zaczniesz pracować, nabędziesz
                                                    zdolność zinterpretowania tego faktu ;-)
                                                  • adept44_ltd Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 28.07.10, 12:42
                                                    rozumiem Lesiu, żyj sobie najlepiej, niemniej niewiele masz do powiedzenia na temat pracy, a zwłaszcza pracy naukowej i tylko o to mi chodziło...
                                                  • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 28.07.10, 19:12
                                                    Znow tylko ad personam. To juz wrecz nudne...
                                        • giov-anni Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 30.07.10, 20:59
                                          adept44_ltd napisał:

                                          > zainteresowani mogą sobie znaleźć w bazach sądowych w Australii, było to
                                          już tu
                                          > wiele razy linkowane...

                                          czy ktos tu pytal sie o link do bazy sadow cywilnych w Au?
                                          Alez prosze bardzo,nie wiem tylko czy ten link dziala bo jak wpisalem tam
                                          swoje imie i nazwisko nic nie wyszlo ale probowac mozna...:),przy odrobinie
                                          szczescia wychodza rozne ciekawe sprawy,dla badaczy prawa oczywiscie,pzdr.

                                          www.austlii.edu.au/forms/search1.html
                      • charioteer1 Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 24.07.10, 23:39
                        tuluz-lotrek napisał:

                        > ze
                        > względu na szkody, jakie obawiałbym się wyrządzić własnej uczelni, występując
                        > otwarcie jako jej pracownik przeciwko ministerialnej propagandzie sukcesu.

                        Zadne wladze u nas tego nie mowia wprost, ale nikt chyba nie ma watpliwosci, ze
                        polityka ministerstwa jest dla uczelni szkodliwa.
                      • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 26.07.10, 23:37
                        No coz, ja jestem poza polskim uniwrsyteckim bajorkiem, wiec moge je
                        otwarcie krytykowac. I bardzo zle sie dzieje w polskiej nauce, ze
                        tak malo polskich naukowcow nie boi sie krytkowac tego bajorka...
        • dala.tata Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 21.07.10, 21:56
          Lesiu, wymien jeden wielki projekt ktorym zarzadzales. tylko zeby mozna bylo
          zweryfikowac te informacje.

          i zeby bylo jasne: wielki projekt, to dla mnie projekt od, powiedzmy, miliona
          euro wzwyz. jakim to projektem zarzadzales Lesiu-klamczuszku?




          popisuarka napisała:

          > 3. Mam spore doswiadczenie w zarzadzaniu wielimi projektami z
          > zakresu high-tech, MA z ekonomii znajlopeszego australijskiego
          > uniwersytetu, wspomiany doktorat (PhD) i znaczy staz na wyzszych
          > uczelniach Australii i Europy (w tym tez i Polski). Mam tez te
          > istotna przewage nad obecnymi zarzadcami polsiej nauki, ze znam, i
          > tonie tylko teoretycznie, nowczesne techniki zarzadzania wielkimi
          > organizacjami i wielkimi projektami.
          • adept44_ltd Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 21.07.10, 22:16
            i nie chodzi Lesiu o stypendia i zasiłki, które, jak piszą twoi koledzy,
            pobierałeś nieprawnie...
            • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 22.07.10, 08:29
              Znow atak ad personam? Nie mozesz sie przyczepic do mego
              projektu reformy, to usilnie szukasz hakow na jej autora? Ladnie to
              tak? Czemu tez nie masz odwagi sie podpisac pod swymi postami?
              Obawiasz sie jakichs niemilych konsekwencji?
              lech.keller@gmail.com
          • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 22.07.10, 08:36
            Znow mnie znieslawiasz dalatatato, nazywajac mnie publicznie klamca?
            Wyobraz sobie, ze w RPA (Barclays Bank) prowadzilem razem z firma
            IBM projekt automatyzacji bankowosci detalicznej (inaczej mowiac
            system umozliwiajacy uzywanie bankomatow), a w Australii razem z
            firma TANDEM (pozniej COMPAQ) w banku ANZ podobne projekty w
            dziedzinie EFT POS (terminale w sklepach) i na koniec dla
            australijskiego banku CBA prowadzilem pracujac w firmie COMPAQ
            projekt bankowosci internetowej. Kazdy z nich mial roczny budzet
            dobrze ponad milion dzisiejszych euro, jesli tak wierzysz w magie
            cyfr...
            Starczy?
            • dala.tata Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 22.07.10, 22:06
              lesiatko, klamczuszku australijski, daj mi jeden dowod na to. Lesiu, bo wiesz,
              ja to u Goldmana Sachsa zarzadzalem dziesiatkami milionow.


              pomijam juz ze mowiles o projektach w sferze akadeickiem

              popisuarka napisała:

              > Znow mnie znieslawiasz dalatatato, nazywajac mnie publicznie klamca?
              > Wyobraz sobie, ze w RPA (Barclays Bank) prowadzilem razem z firma
              > IBM projekt automatyzacji bankowosci detalicznej (inaczej mowiac
              > system umozliwiajacy uzywanie bankomatow), a w Australii razem z
              > firma TANDEM (pozniej COMPAQ) w banku ANZ podobne projekty w
              > dziedzinie EFT POS (terminale w sklepach) i na koniec dla
              > australijskiego banku CBA prowadzilem pracujac w firmie COMPAQ
              > projekt bankowosci internetowej. Kazdy z nich mial roczny budzet
              > dobrze ponad milion dzisiejszych euro, jesli tak wierzysz w magie
              > cyfr...
              > Starczy?
              • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 23.07.10, 11:13
                I znow ataki ad personam? Nieladnie... Ty, dalatato, to przeciez
                cale swe zycie zawodowe przepracowales na panstwowych uczelniach,
                wiec co mozesz wiedziec o biznesiei zarzadzaniu...
                • dala.tata Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 23.07.10, 22:02
                  aaaaa, Lesiu, juz wszystko wiadomo. juz nie pytam o wielkie projekty :-)



                  popisuarka napisała:

                  > I znow ataki ad personam? Nieladnie... Ty, dalatato, to przeciez
                  > cale swe zycie zawodowe przepracowales na panstwowych uczelniach,
                  > wiec co mozesz wiedziec o biznesiei zarzadzaniu...
                  • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 24.07.10, 08:37
                    Moge Ci smialo napisac, ze chodzilo o projekty w dziedzinie
                    szerokopojetej bankowosci elektronicznej, w tym tez
                    internetowej. Jak sie zapewne domyslasz, bardzo wazne bylo
                    zapewnienie bezawaryjnosci i bezpieczenstwa systemu (mowiac prosto:
                    mial on zawsze dzialac, a pieniadze mialy trafiac zgodnie z
                    zyczeniem klienta).
                    • dala.tata Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 25.07.10, 17:32
                      tak, Lesiu, tak. ja podobne prowadzilem! moze nawet sie kiedys zetknelismy w
                      swiecie wielkiej finansjery!
                      • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 26.07.10, 23:22
                        Wybacz, Drogi Dalatato, ale w bankach to filologow i jezykoznawcow
                        raczej nie zatrudniaja...
                        • adept44_ltd Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 27.07.10, 00:02
                          znowu się mylisz...
                          • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 27.07.10, 11:29
                            Myle sie tylko w twej wyobrazni, Moj Drogi Adepcie!
          • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 22.07.10, 08:38
            A jak mozna zweryfikowac twoje twierdzenia odnosnie brytyjskiej
            profesury, Panie dalatato?
          • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 22.07.10, 08:48
            Wymienilem wlasnie te projekty, ale moj post zaraz znikl z tego
            forum...
            • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 22.07.10, 09:24
              Pardon, znow sie pojawil...
        • dr_pitcher Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 22.07.10, 04:35
          Czytaj ze zrozumieniem Panie Kaganie - z Lema sie nie wysmiewam. I w ogole z
          nikogo. Powatpiewam jedynie w slusznosc wypowiadania sie nie-fachowca nt reformy
          szkolnictwa. Zapewne jestes specjalista w swojej dziedzinie, ale przyjmij do
          wiadomosci, ze bez byci co najmniej szefem departamentu, dziekanem (lub nwet
          wyzej) twoje opinie sa jedynie teoretycznym spiewaniem sobie a muzom.
          Rzeczywistosc uniwersytecka daleka jest od "idealu" jaki tworzysz.
          • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 22.07.10, 08:25
            1. Publicznie wysmiewasz temat mej rozprawy na stopien PhD, a
            wiec posrednio wysmiewasz sie tez i z dorobku Lema, a wiec jakby i z
            niego samego...
            2. Kazdy obywatel RP ma prawo wypowiadac sie w temacie naprawy RP
            . Czybys uwazal, ze o reformie sluzby zdrowia moga pisac tylko
            lekarze, a o naprawie finansow panstwa tylko bankierzy (finansisci)?
            3. Jak pisalem, prowadzilem w sektorze prywatnym duze projektu w
            dziedzinie 'high tech' i uwazam,ze moje doswiadczenie w tej
            dziedzinie powinno zostac uzyte do przeprowadzenia reformy polskiej
            nauki.

            4. Na koniec: gdyby w sprawie PGRow posluchano dyrektorow tychze, to
            do dzis bysmy doplacali do nich, gdyz zaden z dyrektorow PRG nie
            poparl by projektu ich likwidacji
            . Analogicznie: poniewaz
            obecny system zarzadzania nauka i szkolnictwem wyzszym w Polsce po
            prostu dziala bardzo zle, to nie nalezy sie sluchac obecnych
            polskich rektorow czy dziekanow w sprawie reformy polskiej nauki i
            polskich wyzszych uczelni.

            Pozdr.
            lech.keller@gmail.com
            • charioteer1 Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 22.07.10, 09:16
              Misiu, o dzialaniu polskich uczelni ty wiesz tylko tyle, ze kazda, na ktorej
              udalo ci sie zaczepic, szybciutko sie z toba rozstawala, a troche ich bylo przez
              ostatnich 10 lat. Moze dla ciebie powinno sie stworzyc jedna, specjalna uczelnie?
              • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 22.07.10, 09:23
                Rozstalem sie z panstwowych tylko z lubeskim UMCSem, a z prywatnych
                tylko z WSIiZ w Rzeszowie. Powodem byl ich niski poziom.
                I znow uzywasz pomowien jako sposobu prowadzenia dyskusji....
                • charioteer1 Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 22.07.10, 09:31
                  A wiec to nieprawda, ze byles profesorem w Szczecinie?
                  • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 22.07.10, 09:46
                    Bylem przez kilka lat, tyle ze wizytujacym (stypendium naukowe
                    ufundowane przez UE). A wiec naturalnie byc nim przestalem,
                    szczegolnie, ze dostalem kolejne stypendium naukowe, tym razem w
                    Portugalii.
                    • charioteer1 Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 22.07.10, 09:54
                      No i teraz jestes postdokiem, czyli znalazles zajecie adekwatne do kwalifikacji.
                      • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 22.07.10, 10:11
                        Znow ad personam? Wstyd.
                        Kazdy z nas doktorow jest zas po doktoracie. Czego sie tu wstydzic?
                    • adept44_ltd Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 22.07.10, 09:58
                      i to jest patologia polskiego szkolnictwa, facet z doktoratem o Lemie (żeby nie
                      było, to świetny pisarz, również polityczny ;-) jest profesorem wizytującym na
                      ekonomii... tylko dlatego, że ma dyplom zagraniczny... ech, dyskryminowane
                      biedactwo...
                      • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 22.07.10, 10:08
                        Mam tez dwa uniwersyteckie dyplomy z ekonomii i sporo publikacji z
                        tej dziedziny. I znow tylko ad personam... :(
            • adept44_ltd Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 22.07.10, 09:53
              ale ty nudzisz... zapewne to gen masochizmu...

              doktorat masz, bo nikt w Monash nie miał pojęcia, o czym piszesz (co zresztą źle
              świadczy o jakości kształcenia w tej uczelni), o poziomie twoim i nadzorujących
              się uczonych australijskich może świadczyć choćby powtarzanie w twojej pracy
              frazy o faszystowskim reżimie Piłsudskiego... wiem, że uczyłeś się historii w
              szkole gomułkowskiej, ale może dało się coś poczytać na ten temat później???
              • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 22.07.10, 10:18
                I znow ad personam?
                Pisludski byl zas obiektywnie faszysta, tak jak byli nimi
                Salazar czy Franco. Objal on wladze w drodze, z definicji
                nielegalnego, zamachu stanu oraz wiezil i znecal sie nad poslami
                opozycji przy pomocy np. obozu koncentracyjnego w Berezie i jego
                sadystycznego komendanta. To sa fakty, z ktorymi zgadzaja sie
                zachodni historycy i politolodzy. Pilsudski byl faszysta i wrogiem
                demokracji, i to sa fakty.... I nie moja to wina, ze Monash jest
                wyzej ceniony niz polskie uniwersytety!
                • adept44_ltd niech ktoś wyjaśni Lesiowi 22.07.10, 10:24
                  czym jest faszyzm, i że nie każdy polityk ograniczający demokrację jest faszystą...

                  ja spadam do artykułu, Lesiu, chroń się przed upałem jako i ja się chronię!
                  • popisuarka Re: niech ktoś wyjaśni Lesiowi 22.07.10, 10:49
                    Jako doktor nauk politycznych dobrze wiem czym jest faszyzm, i czym
                    sie rozni on od nazizmu...
                • adept44_ltd Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 22.07.10, 10:27
                  ogólnie Monash jest ceniony, natomiast pod względem studiów lemologicznych (a
                  one, przypomnę ci, były sednem twojej dysertacji) stoi niżej niż PWSZ z
                  Wałbrzychu, więc mniej więcej tyle jest wart twój dyplom...
                  • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 22.07.10, 10:48
                    Jakie masz kwalifikacje, aby podwazac moj doktorat? Kim w ogole
                    jestes? Caly czas spedzasz na tym forum. Kto ciebie finansuje?
                    Podatnicy?
                    • adept44_ltd Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 22.07.10, 10:52
                      1. najlepsze, najlepsze, przecież wiesz ;-)
                      2. już ci pisałem,piszę książkę i przy okazji mam włączony net...
                      3. finansują mnie ci, którzy korzystają z mojej pracy,


                      upał Lesiu, upał...
                      • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 22.07.10, 15:57
                        OK, prosze wiec o linki do twych publikacji, ew. o ISBN...
                • tocqueville Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 22.07.10, 18:58

                  a Cezar i Sulla też byli faszystami?
                  • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 23.07.10, 11:16
                    Faszyzm mial swych starozytnych propoplastow, ale pierwszym faszysta
                    sensu stricte byl dopiero Benito Mussolini, mentor Adolfa
                    Hitlera...
                    • h_hornblower Brawo 23.07.10, 11:59
                      popisuarka napisała:

                      > Faszyzm mial swych starozytnych propoplastow, ale pierwszym
                      faszysta

                      ...był oczywiście Amenhotep III? Apogeum za Ramzesa II zw. Wielkim?
                      Brawo. Wydaje mi się, ze pisanie o faszystowskim państwie
                      Piłsudskiego źle o Tobie świadczy.

                      > sensu stricte byl dopiero Benito Mussolini, mentor Adolfa
                      > Hitlera...

                      Sensu STRICTO - jesli już... (to nie złośliwość - może już nie
                      popełnisz tego błędu)
                      • popisuarka Re: Brawo 23.07.10, 12:18
                        1. Protofaszystami byli praktycznie wszyscy okrutni dyktatorzy z
                        epoki niewolnictwa i feudalizmu, od Dzigis Chana do Napoleona I. Ale
                        faszyzm wlasciwy zaczal sie dopiero po I Wojnie Swiatowej we
                        Wloszech.
                        2. Polska sanacyjna byla panstwem polfaszystowskim, i nic na to nie
                        poradze. Hitler byl np. obecny na uroczystej mszy, odprawionej w
                        Berlinie z okazji smierci polskiego dyktatora. A konflikt miedzy
                        dwoma faszystowskimi panstwami to nic specjalnego. Analogicznie byly
                        tez calkiem niedawno zbrojne konflikty miedzy panstwami rzadzonymi
                        przez komunistow (np. Wietnam vs Kampuczea, czy Wietnam vs ChRL).
                        3. Nie dzielmy wlosa na czworo... Lacina nie jest przeciez mym
                        ojczystm jezykiem. A dla porzadku:
                        Stricte oznacza ściśle, dokładnie (Dramaturgia Mrożka nie ma
                        oczywiście ambicji, by być dramaturgią stricte polityczną), z
                        kolei sensu stricto oznacza w ścisłym (tego słowa) znaczeniu
                        (Przeważył pogląd, że medycyna nie jest nauką sensu stricto,
                        lecz tzw. rozwiniętą technologią). Ze skrzyżowania tych wyrażeń
                        powstają błędne formy stricto i sensu stricte.
                        Źródło: M. Bańko Mały słownik wyrazów kłopotliwych PWN 2003
                        www.maximus.pl/slownik-stricte_i_sensu_stricto-79.html
                        • h_hornblower Re: Brawo 24.07.10, 11:25
                          popisuarka napisała:

                          > 1. Protofaszystami byli praktycznie wszyscy okrutni dyktatorzy

                          Aha. Faszysta = okrutny? :)


                          > 2. Polska sanacyjna byla panstwem polfaszystowskim, i nic na to
                          nie poradze. Hitler byl np. obecny na uroczystej mszy, odprawionej w
                          > Berlinie z okazji smierci polskiego dyktatora.

                          No i co z tego, ze był obecny?! Z całym szacunkiem Panie Doktorze,
                          ale z wnioskowaniem to chyba jesteśmy nieco na bakier... Pozwole
                          sobie zadać Panu Lemologowi klasyczne lemowe :) pytanie: "Ile jest
                          dwa a dwa?" :)


                          > 3. Nie dzielmy wlosa na czworo... Lacina nie jest przeciez mym
                          > ojczystm jezykiem.

                          Moim też nie. Ale jak używamy, to mozemy poprawnie. Tylko to miałem
                          na myśli.

                          pzdr
                          horny
                          • popisuarka Re: Brawo 24.07.10, 13:49
                            1. Nie przypadkiem dywizje Waffen SS wzorowaly sie w swej symbolice
                            na rzymskich legionach.
                            2. Ano tyle, ze jeden faszysta zlozyl oficjalne i publiczne wyrazy
                            szacunku drugiemu. A co bylo pozniej, to juz zupelnie inna sprawa.
                            Mao byl np. przyjacielem Stalina, co nie przeszkodzilo mu w zerwaniu
                            z ZSRR po smierci radzieckiego dyktatora.
                            3. 2+2 jest tyle, ile sobie zyczysz. Wszystko zalezy od tego coi jak
                            dodajesz. Dwie polowki masy krytycznej odpowiednio dodane do dwoch
                            polowek masy krytycznych rownaja sie zazwyczaj wybuchowi bomby
                            jadrowej...
                            3. Nie mam kompleksow z powodu slabej znajomosci laciny.
                            Pozdrowka
                            Kagan
                            • h_hornblower Re: Brawo 24.07.10, 15:07
                              popisuarka napisała:

                              > 1. Nie przypadkiem dywizje Waffen SS wzorowaly sie w swej
                              symbolice na rzymskich legionach.

                              No tak. Więc jeżeli ja jestem faszystą i zapragnę wzorować się na
                              Twojej symbolice, to Ty też jesteś faszystą? Dobre - jakiż oręż daje
                              to do ręki wszelkiemu lewactwu...

                              > 2. Ano tyle, ze jeden faszysta zlozyl oficjalne i publiczne wyrazy
                              > szacunku drugiemu.

                              Mowiąc palikotem pieprzenie w bambus. Proponuję doczytać trochę o
                              historii Polski i Europy w okresie międzywojennym ze szczególnym
                              naciskiem na hasło "demkracja autorytarna".


                              > 3. 2+2 jest tyle, ile sobie zyczysz. Wszystko zalezy od tego coi

                              Etam, tak to może byle dyletant odpowiedzieć. SIEDEM. Jako znawca
                              twórczości Lema powinienies TO wiedzieć... :) (patrz poniżej
                              pierwsza strona opowiadania Maszyna Trurla)

                              solaris.lem.pl/ksiazki/beletrystyka/cyberiada/227?task=view

                              pzdr
                              horny
                              • tuluz-lotrek Re: Brawo 25.07.10, 16:21
                                Ja bym nawet nie żachnął się na określenie typu "demokracja autorytarna o
                                skłonnościach faszyzujących", zwłaszcza w odniesieniu do ostatnich lat przed
                                wojną (choć piszę to jako historyczny dyletant, na podstawie mętnych informacji
                                i pobieżnych przemyśleń), ale już nazywanie Piłsudskiego i piłsudczyków
                                faszystami wymaga stworzenia zupełnie nowej typologii politycznej. Ja bym
                                najchętniej usłyszał od Popisuarki, co sądzi na temat endecji i jej relacji z
                                piłsudczykami. A z ciekawości spytam też, czy faszystami byli: Moczar, Salazar,
                                Peron i junta argentyńska.
                                • popisuarka Re: Brawo 26.07.10, 23:32
                                  1. Nie klocmy sie o malo wazne szczegoly.
                                  2. Pilsudski, jak Mussolini, przeszedl droge od bycia socjalista do
                                  zostania faszystowskim dyktatorem. Zauwaz tez, ze ja wyraznie
                                  odrozniam faszyzm Mussoliniego, Franco, Salazara i Pilsudskiego od
                                  nazizmu Hitlera.
                                  Endecja to zas cos zupelnie innego (popiera ona
                                  demokracje, ale wyklucza z niej, i slusznie, cudzoziemcow, ktorzy
                                  zreszta dzis rzadza Polska). To przeciez jej przywodcy, Romanowi
                                  Dmowskienu, zawdzieczamy niepodleglosc Polski po I Wojnie Swiatowej.
                                  3. Peron byl czesciowo faszysta. Moczar byl komunista-nacjonlista,
                                  Salazar klasycznym wrecz faszysta, a junta argentyńska to byli
                                  zwykli zwyrodnialcy w mundurach...
                                  • adept44_ltd Re: Brawo 27.07.10, 00:03
                                    dla naszego politologa dyktator to faszysta... masakra...
                                    • salzburg Re: Brawo 27.07.10, 10:01
                                      Nazywanie Piłsudskiego faszystowskim dyktatorem to przejaw już nie tylko braku
                                      elementarnej wiedzy czym był faszyzm, rzady sanacji w Polsce i kim był
                                      Piłsudskim ale również jakiejs zadziwiajacej, chorobliwej wrecz sklonnosci do
                                      wygadywania głupot.
                                      • adept44_ltd Re: Brawo 27.07.10, 10:19
                                        dysertacja Lesia jest niestety nasycona przejawami takich skłonności...
                                        • popisuarka Re: Brawo 27.07.10, 11:23
                                          Na szczescie to nie miales Szanowny Adepcie najmniejszych szans, aby
                                          zostac recenzentem mej rozprway...
                                          • adept44_ltd Re: Brawo 27.07.10, 11:26
                                            muszę się z tobą zgodzić... na szczęście! :)
                                      • popisuarka Re: Brawo 27.07.10, 11:27
                                        No coz, dla jednych Pilsudski i Pinochet byli bohaterami, a dla innych faszystowskimi dyktatorami. Tyle ze na czolowych wyzszych uczelniach swiata zdecydowanie przewaza ten drugi poglad. Pamietajmy tez, ze dla Niemcow bohaterem jest Bismarck, a dla Ukraincow Bandera, zas dla Japonczykow bohaterami sa rzeznicy w nundurach, ktorzy wymordowali miliony bezbronnych Chinczykow...
                                        A na ataki ad personam nie odpowiadam, bo i niby po co?
                                        • adept44_ltd Re: Brawo 27.07.10, 11:32
                                          Lesiu, ale ty chyba jesteś upośledzony (ad rem!!!), nie ma opozycji albo bohater, albo faszystowski dyktator... to drugie pojęcie ma swoją semantykę, a nie jest epitetem, jak ty je używasz... a jeśli na czołowych wyższych uczelniach świata przeważa pogląd, że Piłsudski to faszysta, to znaczy, że są tam ludzie niedouczeni.... ale nie wyciągaj wniosków po Monash i tamtejszych badaczach, którzy o Polsce nie mają najmniejszego pojęcia, co umożliwiło ci napisanie doktoratu... z faktu, że ci nie uwalili go nie wynika, że taki jest pogląd w nauce światowej, wynika natomiast to, że byli niekompetentni...
                                          • popisuarka Re: Brawo 27.07.10, 11:39
                                            Musze Cie zmartwic, ale poza Polska, to Pilsudski jest stawiany w
                                            jednym szeregu z Franco i Salazarem. Demokracja w II RO skonczyla sie
                                            maju roku 1926, i zadne zaklecia tego nie zmienia...
                                            • adept44_ltd Re: Brawo 27.07.10, 11:40
                                              czy ty rozumiesz słowo pisane?

                                              z faktu, że demokracja się skończyła, nie wynika, że Piłsudski był faszystą... podobnie stawianie go w jednym szeregu z dyktatorami (również faszystowskimi) o tym nie świadczy...
                                              kończę, wracaj Lesiu do szkoły i doucz się...
                                              • popisuarka Re: Brawo 27.07.10, 16:29
                                                Znow ad personam? NIELADNIE!
                                                Koniec demokracji oznacza na ogol rzady dyktatorskie, ale moga
                                                byc one prawicowe albo lewicowe.
                                                W Polsce w roku 1926 demokracja
                                                ustapila faszyzmowi, podobnie jak w Czechoslowacji w roku 1948
                                                demokracja ustapila stalinizmowi...
                                        • tuluz-lotrek Re: Brawo 27.07.10, 16:01
                                          A w maju 1926 mieliśmy po prostu do czynienia ze zbrojną rozprawą w łonie
                                          polskiego faszyzmu, w której jedna frakcja wykolegowała drugą?

                                          Słodkie.
                                          • popisuarka Re: Brawo 27.07.10, 16:26
                                            NIE! W maju 1926 roku mielismy w Polsce legalny, demokratycznie
                                            wybrany rzad Witosa
                                            . Witos reprezentowal w Sejmie partie
                                            zamoznych rolnikow, czyli inaczej kulakow w zrozumieniu stalinowcow.
                                            Nie byl on w zadnym stopniu faszysta - polcecam Ci jego znakomite
                                            pamietniki!
                                            • tuluz-lotrek Re: Brawo 27.07.10, 16:36
                                              Wiem, kim był Witos, i cieszy mnie, że przynajmniej on uchował się od faszyzmu -
                                              co za ulga! A co powiesz o jego koalicjantach z Chjeny, którzy wszak trzymali
                                              parokrotnie więcej mandatów niż PSL Piast - bardziej byli faszystowscy od
                                              Piłsudskiego czy mniej?
                                              • popisuarka Re: Brawo 27.07.10, 17:02
                                                Mylisz chadekow z faszystami... Chadecy nigdy nie zamykali
                                                ludzi w obozach koncentracyjnych i nigdy nie obejmowali wladzy
                                                poprzez zamach stanu...
                                                • tuluz-lotrek Re: Brawo 27.07.10, 17:09
                                                  OK, to już wiem, na czym polega faszyzm. A tak swoja drogą, czy w czasie wojny
                                                  burskiej też doszedł do głosu faszyzm?
                                                  • popisuarka Re: Brawo 27.07.10, 20:43
                                                    Nie, nie wiesz, misiaczku moj mily. W czasie wojen burskich
                                                    Churchill wymyslil co prawda obozy koncentracyjne, ale jednak nie
                                                    oglosil sie wtedy dyktatorem Brytyjskiej Afryki Poludniowej ani nawet
                                                    dyktatorem Transvaalu...
                                                  • tuluz-lotrek Re: Brawo 28.07.10, 13:39
                                                    No wiesz, dokonania Churchilla w tamtym czasie niespecjalnie dawały mu takie
                                                    możliwości... To naprawdę był *jego* pomysł z tymi obozami koncentracyjnymi?

                                                    Ale wracając do Piłsudskiego, to czy ogłosił się on dyktatorem? Jakoś mi to
                                                    umknęło. Natomiast na wschód od nas istotnie dokonał się zbrojny przewrót o
                                                    bardzo niedemokratycznym charakterze, a potem spory kawał Rosji pokrył się
                                                    siecią obozów (tyle, że "łagrów", a nie "lagrów"). Czy mam stąd wnosić, że
                                                    Lenina i Stalina też uważasz za faszystów?

                                                    A co do owych "chadeków", to myślę, że nie ze względu na nich socjaliści (wraz z
                                                    całą, w pewnym uproszczeniu, lewicą) poparli zamach majowy - w końcu niedługo
                                                    potem Centrolew umiał się z nimi spokojnie dogadywać przeciwko sanacji. I nie ze
                                                    względu na przeszłość Piłsudskiego, który od socjalistów odłączył się już dużo
                                                    wcześniej. Może chodziło im o endecję i różne jej ciekawe pomysły na urządzanie
                                                    świata, które tak ładnie wykrystalizowały się potem w postaci ONR i "Falangi"?
                                                    To zapytam raz jeszcze, czy Piłsudski był bardziej faszystowski od endeków?

                                                    Myślę, że Ty po prostu używasz słowa "faszysta" jako inwektywy. Mnie też nie
                                                    podoba się zamach majowy, a proces brzeski i Berezę Kartuską uważam za haniebne
                                                    epizody polskiej historii. Ale stąd do faszyzmu jest jeszcze spory kawałek drogi.
                                                  • popisuarka Re: Brawo 28.07.10, 19:11
                                                    1. On byl wtdy takim malym, kolonialnym Hitlerkiem i wynalazca
                                                    obozow koncentracyjnych.
                                                    angloboer.com/crimes.htm
                                                    2. Byl on dyktatorem de facto, mial praktycznie
                                                    nieograniczona wladze (Sejm i Senat byly w latach 1926-1939 taka
                                                    sama parodia parlamentu jak pozniej w latach 1944-1989) i nie wolno
                                                    bylo go publicznie krytykowac. Kult wodza jest zreszta typowy dla
                                                    faszyzmu.
                                                    3. Lenin byl bolszewikiem, a Stalin byl typowym dyktatorem, tyle ze
                                                    nie faszystowskim a stalinowskim. Stalinizm mial wiele wspolnego z
                                                    Hitleryzmem, ale nalezy pamietac, ze II Wojna Swiatowa to byl
                                                    glownie pojedynek pomiedzy skrajnie prawicowa III Rzesza i skrajnie
                                                    lewicowym ZSRR.
                                                    4. Endecy, z Dmowskim na czele, byli zawsze demokratami, zas
                                                    Plsudski by typowym faszstowskim dykatorem, wrogiem demokracji. Do
                                                    poslow powiedzial np. "wam kury szczać prowadzić a nie politykę
                                                    robić" - byl wiec on zwyklym chamem, ktory sie dorwal do wladzy..
                                                    www.osen.pl/myciorys-jpissudskiego-othermenu-49/epizody-othermenu-59/196-qwam-kury-szczarowadzi-nie-politykobi-o-kulturze-
                                                    jka-jpissudskiego.html
                                                    5. Używam słowa "faszysta" do okreslenia zwolennikow systemu, ktory
                                                    w swoim czasie panowal w Niemczech, Italii, Hiszpanii, Portugalii i
                                                    Polsce (a takze w Rumunii i na Wegrzech i w Chorwacji podczas II
                                                    Wojny Swiatowej). Faszyzm polski i portugalski byly stosunkowo
                                                    lagodne, ale tylko w porownaniu z fasztsowska extrema Hitlera...
                                                    POZDR.
                                                  • tuluz-lotrek Re: Brawo 28.07.10, 19:41
                                                    Ad 1. Ale przecież nawet z podanego przez Ciebie linku nie wynika, by to
                                                    Churchill był pomysłodawcą obozów koncentracyjnych?! Sprawdź sobie, ile on miał
                                                    wtedy lat i jaką rolę odgrywał - on te działania relacjonował, ale nie miał
                                                    chyba na decyzje Kitchenera żadnego wpływu (to też tak jakby pobrzmiewa w
                                                    podanym przez Ciebie linku)...

                                                    Co do reszty, to mnie się już nie chce. Wiem, jak używasz słowa faszyzm - kupy
                                                    się to specjalnie nie trzyma, na podawane przez Ciebie rozczulające kryteria
                                                    łatwo wprawdzie znaleźć a vista kontrprzykłady, ale skoro ostatecznie i tak o
                                                    tym, czy ktoś jest faszystą, czy nie, decyduje Twoje światłe orzeczenie, to nie
                                                    ma sprawy. Baw się dobrze.
                                                  • popisuarka Re: Brawo 28.07.10, 20:21
                                                    1. Sa tez inne linki. Np.:
                                                    www.historycy.org/index.php?showtopic=7824&pid=69459&mode=threaded&show=&st=&
                                                    2. Kwestia terminologii i klasyfikacji, a nie moje widzimisie.
                                                    Pozdr.
                                                  • tuluz-lotrek Re: Brawo 28.07.10, 20:37
                                                    1. Znowuż w tym linku nie widzę, co ma do sprawy biedny Churchill (poza tym, że
                                                    miał się wstydzić za swój kraj). Ale mam wyjście - zrób stronę www, na której
                                                    Churchill będzie podany jako pomysłodawca obozów i daj do niej linka.

                                                    2. Typologia wymaga podania konkretnych kryteriów i konsekwentnego ich
                                                    stosowania, a z tym - jak widać było po wielokroć - miałeś pewne problemy. Nie
                                                    przeczę, że można by zbudować taką typologię, żeby i Jan Paweł II okazał się
                                                    faszystą, tylko po co.

                                                    Bez odbioru.

                                                  • popisuarka Re: Brawo 28.07.10, 21:03
                                                    1. Churchill byl bez watpienia zamieszany w stworzenie pierwszych
                                                    obozow koncentracyjnych podczas wojen burskich.
                                                    Na poczatek zajrzyj na:
                                                    en.wikipedia.org/wiki/Boer_Wars
                                                    en.wikipedia.org/wiki/Second_Anglo-Boer_War#Concentration_camps_.281900_-_1902.29
                                                    During the Second Boer War, the UK pursued the policy of rounding up
                                                    and isolating the Boer civilian population into concentration camps.
                                                    2. Jan Pawel II faszysta nie byl, ale tez nie okazal sie dobrym
                                                    kandydatem na swietego po tym, jak sie okazalo, ze de facto
                                                    chronil on ksiezy pedofili...
                                                    3. A ja Cie pozdrawiam.
                                    • popisuarka Re: Brawo 27.07.10, 11:32
                                      Znow sie mylisz. Faszysta to tylko dyktator skrajnie prawicowy,
                                      a wiec np. Hitler, Mussolini, Franco, Salazar czy Pilsudski, a ostatnio
                                      np. Pinochet. Stalin czy Mao byli zas dyktatorami, ale nie byli przy
                                      tym faszystami...
                                      • adept44_ltd Re: Brawo 27.07.10, 11:34
                                        ty jesteś po prostu niedouczony...
                                        • popisuarka Re: Brawo 27.07.10, 11:35
                                          To tylko twoja, niczym nie poparta, prywatna opinia...
                                          • h_hornblower no dobra 28.07.10, 16:20
                                            Popisuarko, czy mógłbyś sprecyzować, co rozumiesz pod
                                            pojęciami "prawicowy" i "skrajnie prawicowy"?

                                            pzdr
                                            horny
                                            • popisuarka Re: no dobra 28.07.10, 18:50
                                              Prawica to przykladowo brytyjscy torysi albo zachodnioniemieccy
                                              chadecy. Skrajna prawica to zas partie wodzowskie, lawirujace na
                                              granicy faszyzmu, np. nasz swojski PiS.
                              • popisuarka Re: Brawo 26.07.10, 23:44
                                1. Nie lekcewaz sobie symboliki...
                                2. Tzw. Demokracja autorytarna ma tyle (czyli nic poza nazwa)
                                wspolnego z demokracja co tzw. demokracja ludowa!
                                3. Moze byc 7. Ale ja odwazam sie tu isc dalej niz Lem (dzieki za
                                cytate), i twierdze, ze 3+2=A, gdzie A jest dowolna
                                liczba (dodatnia, ujemna, wymierna albo i nie, calkowita badz
                                ulamkowa, rzeczywista a nawet urojona czy zaspolona)...
                                Pozdr.
                                Kagan
                                • h_hornblower Re: Brawo 28.07.10, 16:23
                                  popisuarka napisała:

                                  > 1. Nie lekcewaz sobie symboliki...

                                  Nie lekceważę. Nijak to z mojej wypowiedzi nie wynika.

                                  > 2. Tzw. Demokracja autorytarna ma tyle (czyli nic poza nazwa)
                                  > wspolnego z demokracja co tzw. demokracja ludowa!

                                  Jeśli nawet, to nie dywagowaliśmy o tym, ile ma wspólnego... Mialem
                                  na mysli to, że nie możesz utożsamiać autorytaryzmu z faszyzmem.

                                  > 3. Moze byc 7. Ale ja odwazam sie tu isc dalej niz Lem (dzieki za
                                  > cytate), i twierdze, ze 3+2=A, gdzie A jest dowolna
                                  > liczba (dodatnia, ujemna, wymierna albo i nie, calkowita badz
                                  > ulamkowa, rzeczywista a nawet urojona czy zaspolona)...

                                  Prawda, tego..., jakby to Panie tego...

                                  pzdr
                                  horny

                                  • popisuarka Re: Brawo 28.07.10, 18:46
                                    1. Niech ci bedzie...
                                    2. Granica miedzy prawicowym autorytatyzmem a faszyzmem jet bardzo
                                    plynna i niejasna.
                                    3. ;-)
                                    Pozdrufka!
          • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 22.07.10, 08:26
            PS: Rzeczywistosc jest malo ciekawa, stad potzeba jej pilnej a
            radykalnej reformy, w interesie RP, a nie polskiej profesury!
            • charioteer1 Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 22.07.10, 09:33
              popisuarka napisała:

              > PS: Rzeczywistosc jest malo ciekawa,

              Proponuje pomalowac kredkami!
              • popisuarka Re: Moj referat o reformie polskiej nauki... 22.07.10, 09:44
                Raczej porzadnie ja wyremontowac...
    • popisuarka 144 22.07.10, 09:25
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka