Gość: MaciekS
IP: *.mad.east.verizon.net
04.09.02, 00:23
"Świetnie! Byłeś o sekundę szybszy niż wczoraj".
Tak, tak. "Traktor ma az trzy kola sprawne..." To nie wazne ze
traktor jest do... bani. Skad my to znamy?
Owszem takie podejscie moze pomoc przelamac mozliwe napiecia
dzieciaka. Pytanie: skad sie biora?
Jednak niestety pani minister zna bardzo plytko realia szkoly
USA. Jesli chodzi o zwykla edukacje intelektualna to jest ona na
bardzo niskim poziomie. Prawdopodbonie dzieciak z tzw "high
school" ma wiedze o niebo nizsza niz dzieci z pierwszych klas
gimnazjum czy dawnej podstawowki.
Jesli chodzi o wychowanie sportowe czyli po polsku WF to taki
dzieciak w USA nie bedzie mial zycia... dzieki sprawniejszym
rowiesnikom, bo chyba ktos przegapil fakt ze tutaj konkurencja
jest ogromna a rodzice robia wszystko by pokazac ze ich dziecko
jest lepsze i sprawniejsze. Nawet cwany dzieciak, ale ulomny
fizycznie nie poradzi sobie. Szczegolnie jesli zauwazymy ze w USA
wymaga sie znajomosci i umiejetnosci w baseball'u, football'u
amerykanskim lub koszykowce.
Nie ma dzieci zlych, ale sa roznorodnie uzdolnione. Zdaje sie ze
rola rodzicow to pobudzic dzieciaka i szukac jego zdolnosci i
zainteresowan, a nie gofdzic sie "moj dzieciak i tak nie jest
zly". W USA kazdy sobie poradzi - nawet najwieksza niemota bo to
taki kraj wbrew obiegowej opinii. Style zycia sa rozne a
berobocie kilka razy wyzsze w Polsce niz w USA. Wystarczy umiec
sprzatac, pracowac na budowie czy zmywac naczynia. Tacy ludzie sa
tez potrzebni i z tego w USA doskonale daje sie wyzyc (nie tak
jak w Polsce). Chodzi tylko o to czy dzieciak napewno chcialby
tego gdyby naprowadzic go (i siebie przy okazji) na jego unikalne
umiejtnosci.
My jednak w Polsce zyjemy w strasznych stereotypach. A to czego
pani minister chyba nie zauwaza to ze USA jest naprawde krajem
mozliwosci i nawet gdy kogos nie stac na skonczenie szkol
artystycznych to i tak moze dobrze zarabiac malujac, rzezbiac
itp. Podobnie jest z matematyka i technologia. To w Polsce wymaga
sie dyplomu informatyki od mlodego czlowieka podczas gdy ten nie
ma zadnego pojecia jak naprawde wytwrza sie przemyslopwo
oprogramowanie majac wyksztalcenie inzynierskie (nie koniecznie
informatyczne) i 10 lat doswiadczenia informatycznego. No ale
mlodzik po trzech latach miernych doswiadczen (za to z dyplomem)
bedzie juz seniorem. W moim odczuciu raczej "seniorkiem" z ligii
trampkarzy z dyplomem, ale to juz inna historia.