Dodaj do ulubionych

artykul, pomocy, help, hilfe, ajuto

06.05.11, 10:13
Gurov, E. P., Gurova, E. P., The Kurakul depression in the Pamirs - a reliable impact structure. Geologicheskii zhurnal, v. 6, pp. 53-64. 1993.

Bardzo, bardzo ladnie prosze o pomoc.
Obserwuj wątek
    • kardla Re: artykul, pomocy, help, hilfe, ajuto 09.05.11, 08:44
      Ponawiam blaganie!!

      Moze ktos da rade sciagnac przez pozyczke miedzybiblioteczna?

      Bardzo prosze o pomoc.
      • pfg Re: artykul, pomocy, help, hilfe, ajuto 09.05.11, 11:49
        Ja nawet szukałem, ale ta praca wydaje mi się niedostępna. Są inne tych autorów, z tego roku, na ten sam (?) temat, ale publikowane gdzie indziej.
        • kardla Re: artykul, pomocy, help, hilfe, ajuto 09.05.11, 12:14
          Ale masz dostep do Geologicheskii zhurnal ?

          Pozostale rzeczy na ten sam temat tych samych autorow to tylko abstrakty w konferencji.

          Chlip, chlip.

          Autor jest juz wiekowy, wiec zanim sie zbierze i mi poczta przesle ten artykul to miesiac ponad minie.

          Czy ktos moze jeszcze sprobowac? Prosze!
          • dala.tata Re: artykul, pomocy, help, hilfe, ajuto 09.05.11, 15:25
            musze przyznac ze niespecjalnie wiem, o co cale zamieszanie. troche nie chce mi sie wierzyc, ze bez tego artykulu nie da sie napisac doktoratu.

            co wazniejsze, jesli po ang jest tylko abstract, jakk sugeruje chario (a rosyjska nazwa czasopisma by to potwierdzala), podejrzewam, ze go nawet nie przeczytasz (nieodmienianie nazwy owego 'zhurnal' jakos przekonuje mnie, ze nie wladasz biegle rosyjskim). wiec na czym polega niezbednosc tego artykulu? ale moze z podobnym zaangazowaniem tropisz artykuly geologow wietnamskich i koreanskich, nie mowiac o kirgiskich i uzbeckich.
            • adept44_ltd Re: artykul, pomocy, help, hilfe, ajuto 09.05.11, 15:35
              no fakt, szukanie artykułu nie po angielsku to straszny obciach... ;-)
              • dala.tata Re: artykul, pomocy, help, hilfe, ajuto 09.05.11, 16:16
                ja rozumiem, ze to ta wyobraznia zadzialala. wyobraziles sobie co napisalem i na to odpowiedziales. musze przyznac, ze wyobraznia ci dziala ci swietnie.
              • charioteer1 Re: artykul, pomocy, help, hilfe, ajuto 09.05.11, 16:19
                Mnie sie zdaje, ze ten artykul moze byc przykladem tego, ze nie nalezy publikowac lokalnie. Co z tego, ze tekst potencjalnie wazny, skoro i tak nikt go nie przeczyta?
                • dala.tata Re: artykul, pomocy, help, hilfe, ajuto 09.05.11, 16:27
                  nie wiem. wszystko comowie, to to, ze sa setki artykulow, do kotrych nie docieramy. i chlipanie, bo nie mam artykulu z Rosji, ale olanie artykulow z Wietnamu i Uzbekistanu, bo ich w gugglach nie ma, nie ma wiekszego sensu.

                  nie jest to najprawdopodobniej artykul, kotry zawazy na losach doktoratu. pomijam juz to, czy AW jest w stanie go przeczytaac. nie ma to nie ma, ruszaj dalej i i juz.

                  charioteer1 napisał:

                  > Mnie sie zdaje, ze ten artykul moze byc przykladem tego, ze nie nalezy publikow
                  > ac lokalnie. Co z tego, ze tekst potencjalnie wazny, skoro i tak nikt go nie pr
                  > zeczyta?
                  >
                • adept44_ltd Re: artykul, pomocy, help, hilfe, ajuto 09.05.11, 16:28
                  zwłaszcza, że jest poszukiwany...? ;-)
                  • charioteer1 Re: artykul, pomocy, help, hilfe, ajuto 09.05.11, 17:04
                    Nigdy nie nalezy z gory przesadzac. Wyniki podobne do mich zostaly opublikowane w Japonii. Moze mi sie trafi jakis przelomowy pomysl, jak to japonskie badanie dokladnie przeanalizuje?
                    • kardla Re: artykul, pomocy, help, hilfe, ajuto 09.05.11, 17:43
                      Dala, dziekuje rowniez za troske dotyczaca stanu mojej umiejetnosci poslugiwania sie rosyjskim. Wykladu nie poprowadze, ale artykul z mojej dzialki przeczytam i zrozumiem.

                      Artykul wazny bo absolutnie jedyny na ten temat tej lokalizacji jaki zostal napisany. Problem w tym ze w tym czasopismie i jeszcze po rosyjsku, wiec nikt z (e znanych mi) zachodnich naukowcow go na oczy nie widzial...

                      Tak wiec jak ktos jednak znajdzie, to bardzo prosze :)
                      • dala.tata Re: artykul, pomocy, help, hilfe, ajuto 09.05.11, 21:42
                        i dlatego, jak powiedzialem, nikt jego obecnosci nie doceni, a nieobecnosci nie odczuje. co wiecej, nie jestes w stanie powiedziec, ze to jedyny artykul na temat, bo nie masz na ten temat zielonego pojecia. co najwyzej z pewnea doza ostroznosci mozesz powiedziec ze to jedyny artykul z abstraktm po angieslku, ktory napisano na ten temat i ktory notowany jest w wyszukiwarkach tobie dostepncyh. w rzeczywistosci takich artykulow moze byc wiele, tyle ze nie w jezykach, kotre sa ci dostepne.

                        co wiecej, odnosilem sie do desperacji, ktroa prezentujesz, a ktora jest dla mnie niezrozumiala.


                        kardla napisała:

                        > Artykul wazny bo absolutnie jedyny na ten temat tej lokalizacji jaki zostal nap
                        > isany. Problem w tym ze w tym czasopismie i jeszcze po rosyjsku, wiec nikt z (e
                        > znanych mi) zachodnich naukowcow go na oczy nie widzial...
                        • adept44_ltd Re: artykul, pomocy, help, hilfe, ajuto 09.05.11, 21:49

                          a nieobecnosci nie odczuje.

                          no tak, bo liczy się, no właśnie co? bo z tego wynika, że nie szukanie dobrych rozwiązań...
                          • dala.tata Re: artykul, pomocy, help, hilfe, ajuto 09.05.11, 22:07
                            rozumiem adepcie, ze ty na co dzien bolejesz, ze nie jestes w stanie czytac literaturoznawcow wegierskich, estonskich nie mowiac o pismiennictwie albanskim. a to tylko Europa.....literaturoznawstwo w joruba na kilku zachodnich uniwersytetach kwitnie.

                            i dzielnie sie uczysz tych jezykow, zeby ten bol w piersi ukoic i podazac tropem nowych rozwiazan literaturoznawcow uzbeckich. no ty to masz jeszcze w porzo, bo co oni moga napisac o polskiej literaturze (nic, nic, nic - centrum wszechswiata refleksji nad polska literatura jest i moze byc tylko ojczyzna nasza). wiec tak naprawde ty nie musisz.....

                            ale proponuje, zebys dal spokoj z tymi 'nowymi rozwiazaniami'. zawsze bedzie tak, ze wiekszosci literatury swiata nie przeczytamy. glownie dlatego, ze nie znamy znacznej wiekszosci jezykow swiata, nawet tych z tradycja pisana i akademicka. dlatego kiedys wymyslono tzw. jezyki kongresowe. dzisiaj praktycznie zanikly i wyparl je angieslki. i ma to swoje wielkie wady i wielkie zalety. jednak to jest fakt i ci, kotrzy pisza w lokalnych jezykach, musza sobie zdawac sprawy z tego, ze sa dla swiata nierelewantni (ty znow masz fajnie, my zuczki-niepolonisci niestety nie mamy komfortu wiedzy, ze jak nas swiat nie przeczyta, to tym gorzej dla swiata, a zreszta i tak by nas nie zrozumial).
                            • adept44_ltd Re: artykul, pomocy, help, hilfe, ajuto 09.05.11, 22:13
                              tak
            • pfg Re: artykul, pomocy, help, hilfe, ajuto 09.05.11, 17:28
              dala.tata napisał:

              > wiec na czym polega niezbednosc tego artykulu?

              Skoro tropi, to może przeczyta? A może tylko potrzebuje jakichś danych liczbowych znajdujących się w tym artykule, opis i wnioski sobie daruje - jeśli chodzi o artykuł z dyscypliny przyrodniczej wcale by mnie to nie zdziwiło. Przypuszczam, że większość surowych danych geologicznych dotyczących terenów byłego ZSRR była opublikowana - jeżeli w ogóle była opublikowana - w artykułach napisanych po rosyjsku.

              > ale moze z po
              > dobnym zaangazowaniem tropisz artykuly geologow wietnamskich i koreanskich, nie
              > mowiac o kirgiskich i uzbeckich.

              Geolodzy kirgiscy i uzbeccy zapewne publikują po rosyjsku. Geologów wietnamskich i ich prac też bym nie lekceważył, w końcu na Bożym świecie Wietnamczyków jest dwa razy więcej, niż Polaków - choć faktem jest, że Wietnamczycy zapewne publikują po angielsku i francusku.
              • dala.tata Re: artykul, pomocy, help, hilfe, ajuto 09.05.11, 21:34
                pfg, nigdzie nie lekcewazylem geologow wietnamskich ani zadnych innych. jesli jednak pisza w lokalnym jezyku, sa przez nas nieznani i jest to dla nas oczywiste, ze sa nieznani. poodobnie jak naukowcy wegierscy, estonscy czy lotewscy. a dla przecietnego uczonego niepolskiego to, co pisza po polsku uczeni polscy jest niedostepne i stad niewazne. i jesli ja cytuje uczonych polskich to jest to pewna egzotyka, wynikajaca z tego, ze tak sie sklada, ze mowie po polsku. moje teksty nie sa przez to uwazane za lepsze czy gorsze. to jest nierelewantne.

                rzeczony artykul moze byc dobry, wazny itd jednak pragmatyka naukowa mowi, ze nikt nie zauwazy jego nieobecnosci, jak i nie doceni jego obecnosci.
                • pfg Re: artykul, pomocy, help, hilfe, ajuto 10.05.11, 09:31
                  Mylisz się, gdyż chcesz przykładać jednakową miarę do całkiem różnych rzeczy. Język węgierski, estoński, polski, zgoda, są niszowe, więc publikacje naukowe w tych językach też na ogół są niszowe. Z rosyjskim jest inaczej. Ze względów politycznych naukowcy z ZSRR mogli publikować właściwie tylko w ZSRR i po rosyjsku; starsi wiekiem naukowcy, którzy po rozpadzie ZSRR nie wyemigrowali do USA, Izraela lub gdzie indziej, dalej publikowali po rosyjsku, bo innych języków nie znali. W fizyce, zwłaszcza zaś w matematyce, cały szereg niezwykle doniosłych prac zostało opublikowanych w tym języku. Zaopatrz się, dala, w mapę świata albo sprawdź w wikipedii i dowiedz się, że Rosja zajmuje 1/8 powierzchni lądowej świata (być może bez Antarktydy); ZSRR zajmował bodaj 1/6. Z powodów wyżej wymienionych, dane geograficzne i geologiczne dotyczące tego olbrzymiego obszaru były publikowane prawie wyłącznie po rosyjsku. Jeśli więc mówimy o geologii, ignorowanie 1/8 powierzchni lądowej świata z uwagi na rzekomą niszowość języka jest niepoważne lub też świadczy o niesłychanej arogancji.
                  • dala.tata Re: artykul, pomocy, help, hilfe, ajuto 10.05.11, 11:41
                    nie mam watpliwosci, pfg, ze czytasz fizykow rosyjskich po rosyjsku i to na dodatek dzielnie i bez slownika. niestety Europa Zachodnia i dalej na zachod nie czyta po rosyjsku, czy Tobie sie to podoba czy nie. i mozesz nadal grzmiec o nieslychanej arogancji (mojej i nie tyko - choc ja akurat bez wiekszych problemow czytam po rosyjsku, a lingwistyka, nie mowiac o semiotyce, i nie tylkko po rosyjsku jest niezwykle ciekawa), jednak rosyjskim naukowcy w wiekszosci nie posluguja sie.

                    nigdy nie mowilem tez o niszowosci jezyka rosyjskiego - jedynie o jego nieznajomosci. to co innego i wydawalo mi sie ze zrozumiesz. niestety pomylilem sie. podobnie zreszta mowilem o innych jezykach. i w rzecywistosci status rosyjskiego, jak podejrzewam, jest podobny do statusu polskiego czy naweet niemieckiego (ale trzeba by tu danych), nauka w tych jezykach czytana jest glownie w krajach, w kotrych jest produkowana. ale oczywiscie tak nie powinno byc - wszak ty zaprotestowales.

                    nie mam tez watpliwosci, ze swoj argument rozciagnales i w swych kazaniach i na uzytek prywatny na jezyk mandarynski, kotrym i dzielnie poslugujesz sie, pamietajac, ze posluguje sie nim ok 1/4 swiata i najwieksza jego gospodarka. i dzis czytasz rowniez uczonych chinskich, gdy pisza po chinsku. przygotowujesz sie oczywiscie do czytania w hindi, wszak Indie to kolejny miliard ludzi, ktorzy bez watpienia produkuja nauki a nauki.

                    rady o kupieniu mapy, prosze, daruj sobie. jestem pewien ze nie licuja.
                    • pfg Re: artykul, pomocy, help, hilfe, ajuto 10.05.11, 12:16
                      Rosyjski znam dość dobrze, dziękuję. Radę o kupieniu mapy ponawiam. Mówimy o geologii. Ignorowanie danych dotyczących 1/8 powierzchni lądów tylko dlatego, że były opublikowane w innym języku, niż default, a już szczególnie namawianie do tego, *jest* przejawem arogancji
                      • dala.tata Re: artykul, pomocy, help, hilfe, ajuto 10.05.11, 12:39
                        nie, pfg, przejawem argoancji jest jest napominanie swiata, jaki powinien byc. a to wlasnie uprawiasz. bo to, ze nie odnosisz sie do tego, co mowie, przyjmuje jako Twa stala i domyslna strategie i nie oczekiwalbym niczego innego.

                        swiat nie czyta po rosyjsku, tak jak nie czyta po chinsku. i nie ma znaczenia, co ty o tym myslisz i jak bardzo ci sie to nie podoba. powtorze jednak: nie mam watpliwosci, ze dla spojnosci argumentu czytasz tez bez problemu po chinsku.
                        • adept44_ltd Re: artykul, pomocy, help, hilfe, ajuto 10.05.11, 13:03
                          Dala, ale kto zadekretował, że ma być jak jest??? jeśli w jakiejś działce numer jeden jest Rosja, to niech świat się uczy rosyjskiego..., chyba różnorodoność jest cenna, nie?, co do chińskiego - zobaczysz za parę lat, swiat będzie się uczył chińskiego...
                          • dala.tata Re: artykul, pomocy, help, hilfe, ajuto 10.05.11, 22:11
                            ale ja sie na ten temat nie wypowiadam, czy tak ma byc czy nie. nie wypowiadam sie nawet na temat tego, czy to dobrze czy zle. ja tylko mowie, ze tak jest. nikt nie bedzie tesknil za tym artykulem. i tyle.

                            a ogolnie tak, roznorodnosc jest dobra. czy bedziemy czytac nauke po chinsku? watpie, a przynajmniej nie za mojego zycia.

                            adept44_ltd napisał:

                            > Dala, ale kto zadekretował, że ma być jak jest??? jeśli w jakiejś działce numer
                            > jeden jest Rosja, to niech świat się uczy rosyjskiego..., chyba różnorodoność
                            > jest cenna, nie?, co do chińskiego - zobaczysz za parę lat, swiat będzie się uc
                            > zył chińskiego...
                            • kardla Re: artykul, pomocy, help, hilfe, ajuto 10.05.11, 23:24
                              Ktos jednak teskni. Ja.

                              Bo to JEDYNY pelny artykul napisany na temat tej struktury. Kiedykolwiek.
                              • dala.tata Re: artykul, pomocy, help, hilfe, ajuto 10.05.11, 23:39
                                kardla napisała:

                                > Ktos jednak teskni. Ja.

                                spoko.

                                >
                                > Bo to JEDYNY pelny artykul napisany na temat tej struktury. Kiedykolwiek.

                                nie wiesz tego.
                                • kardla Re: artykul, pomocy, help, hilfe, ajuto 10.05.11, 23:44
                                  Jedyny, o ktorym wiem i przez to ktory mam jakakolwiek szanse znalesc.
                                  To wiedza praktyczna. Nie teoretyczna wiedza filozowiczna o jedynosci tego opracowania.

                                  A z wymiany mailowej z pewnym tadzyckim geologiem wynika ze nic wiecej nikt nie popelnil w tym temacie.

                        • pfg Re: artykul, pomocy, help, hilfe, ajuto 10.05.11, 14:05
                          Śmieszny jesteś, dala, bo nawet nie dostrzegasz, że to ty dekretujesz, jaki powinien być świat. Masz wielki zbiór danych opublikowanych po rosyjsku. To, że taki zbiór danych jest, że są opublikowane po rosyjsku i tylko po rosyjsku, że proces ich publikowania trwał kilkadziesiąt lat, to są fakty, wynikające z różnych zaszłości historycznych. Podkreślam, że nie odnoszę się do tego, w jakim języku obecnie powinno się publikować bądź się publikuje, ale do warunku brzegowego, jakim jest istnienie owego zbioru danych. Dane te, wedle wszelkich znaków na niebie i na ziemi, dla nauk przyrodniczych są ważne (mapa, dala, mapa), ty jednak nie dość, że sam postanawiasz je ignorować - to w końcu twoje zbójnickie prawo - to jeszcze zalecasz to innym. Dlaczego? Bo są opublikowane w niewłaściwym języku, którego "świat nie czyta". Jednak jeśli ktoś i) czyta, ii) wie, że są ważne dane, ale mimo to, idąc za twoją radą, iii) postanowi je zignorować, licząc (być może w sposób uzasadniony) na to, że recenzenci tych danych nie znają z uwagi na barierę językową, uprawia złą naukę. Zastanów się nad tym w wolnej chwili. Wiem wszakże, że wykroczenie poza wbite głęboko uprzedzenia i stereotypy jest bardzo trudne.
                          • dala.tata Re: artykul, pomocy, help, hilfe, ajuto 10.05.11, 22:15
                            wypraszam sobie teksty typu 'smieszny jestes'. EOT.
                        • ta_ruda dala.tata 14.05.11, 14:07
                          dala.tata, czytam Twoje posty dosc czesto, Twoje wypowiedzi sa pelne upierdliwosci i arogancji. Jako naukowiec przydaloby sie Twoim wypowiedziom troche dystansu.

                          Moze swiat nie czyta po rosyjsku, ale moze kardla tak? i moze jej jest do czegos ten artykul potrzebny. Mnie wiele pozycji polskich bylo potrzebnych bo w moim doktoracie mowilam o Polsce, pewnie bym bez nich doktorat zrobila i mogla uzyc tylko tego co bylo publikowane po angielsku, w sumie czemu nie? moj promotor i tak by nie mial zielonego pojecia. ale pomogly mi dojsc do ciekawych wnioskow.
                          Z pewnoscia przeczytanie tej rosyjskojezycznej pozycji nie zrani kardli i jej badan.

                          a tak przy okazji, jako ze zajmuje sie badaniami miedzykulturowymi, powiem tylko ze dominacja jezyka angielskiego i badan prowadzonych po angielsku przez naukowcow wyuczonych na Zachodzie jest jedna ze slabosci tej dzialki.

                          pozdrawiam
                          dala.tata napisał:

                          > nie, pfg, przejawem argoancji jest jest napominanie swiata, jaki powinien byc.
                          > a to wlasnie uprawiasz. bo to, ze nie odnosisz sie do tego, co mowie, przyjmuj
                          > e jako Twa stala i domyslna strategie i nie oczekiwalbym niczego innego.
                          >
                          > swiat nie czyta po rosyjsku, tak jak nie czyta po chinsku. i nie ma znaczenia,
                          > co ty o tym myslisz i jak bardzo ci sie to nie podoba. powtorze jednak: nie mam
                          > watpliwosci, ze dla spojnosci argumentu czytasz tez bez problemu po chinsku.
                          >
                          • dala.tata Re: dala.tata 15.05.11, 08:35
                            masz pene prawo tak myslec o moich postach, choc oczywiscie wolalbym, zeby bylo inaczej. jednak ja rowniez mam prawo do nich, nawet jesli taki myslisz.

                            co do samego meritum, nie kwestionuje potrzeby kardli. mowie, co ona sama przyznaje, ze zacytowanie tego artykulu nie bedzie kluczowe dla jej doktoratu. nie oceniam tego, nie moiwe czy to dobrze czy zle, po prostu stwierdzam. tak sie bowiem sklada, ze nauka staje sie coraz bardziej jednojezyczna.

                            ja rowniez cytuje polskich kolegow w swych pracach, niestety z doswiadczenia wiem, ze tego nikt nie docenia. i gdybym ich nie cytowal prace moje bylyby dokladnie tak samo publikowane. i znow - to jest stwierdenie faktu, bez oceny. byc moze tak nie powinno byc, jednak tak jest i mozna utyskiwac i narzekac na to, jesli kto chce.

                            nie widze w tym, co mowie, arogancji. arogancja, wedle mnie, byloby, gdybym twiedzil ze nie ma sensu i nie nalezy cytowac tekstow nie po angielsku. ja tego nie mowie i jestem daleki od takiego pogladu. natomiast jesli upierdliwoscia jest to, ze mam poglad i nie zmieniam go nawet gdy kilka osob mnie atakuje rowniez osobiscie, no to jestem upierdliwy i na pewno koniecznie smieszny. nie pierwszy raz na tym forum staje w opozycji do wiekszosci i nie przeszkadza mi to za bardzo.
                            • adept44_ltd Re: dala.tata 15.05.11, 18:32
                              to jeszcze wskaż na post, w którym Kardla przyznaje to, co jej imputujesz... podpowiadam, że nie jest to np. ten post

                              forum.gazeta.pl/forum/s,87574,124931067.html?t=1&a=125032813&rep=1
                    • yellow_tiger Re: artykul, pomocy, help, hilfe, ajuto 10.05.11, 13:29
                      niestety Europa Zachodnia i dalej na zachod nie czyta po rosyjsku, czy Tobie sie to podoba czy nie.
                      Buahahahha to się ubawiłem. Przejdź się na wydział matematyki i pogadaj z ludźmi (najlepiej "starej daty") to zobaczysz jak to nikt po rosyjsku nie czyta.
                      • dala.tata Re: artykul, pomocy, help, hilfe, ajuto 10.05.11, 22:14
                        no wiem, najlepiej starej daty. tak kolo 70tki, nie?

                        pomijam, ze mowimy o geologii, a nie o matematyce. jednak bardzo watpie, ze to dzisiejszi 70latkowie wyznaczaja trendy w nauce. ale ciesze sie, ze dostarczylem ci radosci.

                        yellow_tiger napisał:

                        > niestety Europa Zachodnia i dalej na zachod nie czyta po rosyjsku, czy Tobie
                        > sie to podoba czy nie.

                        > Buahahahha to się ubawiłem. Przejdź się na wydział matematyki i pogadaj z ludźm
                        > i (najlepiej "starej daty") to zobaczysz jak to nikt po rosyjsku nie czyta.
                        • yellow_tiger Re: artykul, pomocy, help, hilfe, ajuto 11.05.11, 08:31
                          Około 70tki też, ale mi raczej chodziło o takich w okolicach lat 50ciu.

                          jednak bardzo watpie, ze to dzisiejszi 70latkowie wyznaczaja trendy w nauce.
                          To na tym kto wyznacza trendy też się znasz? Coraz więcej radości mi dostarczasz....

                          mowimy o geologii, a nie o matematyce
                          O geologi też, o której jak wiemy masz wyjątkowo duże pojecie... ale zdaje się nie tylko o geologi o czym dobitnie świadczy ten oto cytat:
                          "nie mam watpliwosci, pfg, ze czytasz fizykow rosyjskich po rosyjsku i to na dodatek dzielnie i bez slownika. niestety Europa Zachodnia i dalej na zachod nie czyta po rosyjsku,"

                          Ja też się ciesze, ze ciągle dostarczasz mi radości. Naprawdę.
    • charioteer1 Re: artykul, pomocy, help, hilfe, ajuto 09.05.11, 13:25
      Chyba chodzi o czasopismo wydawane w Kijowie z abstraktami w jezyku angielskim. Moze jakis instytut geologiczny w Polsce mial w 1993 roku subskrypcje. To chyba jedyna szansa zdobycia tego.

      Poza tym wymieniona publikacja w guglach pojawia sie tylko raz, w dodatku z literowka, ktora skopiowalas. Sprobuj dotrzec do autorow tej strony. Moze sie podziela?
      • kardla Re: artykul, pomocy, help, hilfe, ajuto 09.05.11, 17:34
        Hmm, napisalam do autora. Ale jest on bardzo wiekowy juz i nie odpowiada zbyt czesto.

        Moze rzeczywiscie sproboje popytac u ludzi z polskich wydzialow geologii...

        Dzieki
    • mmoni Re: artykul, pomocy, help, hilfe, ajuto 09.05.11, 18:55
      kardla, Ty nie mieszkasz w PL, tak?

      W takim razie albo znajdź znajomego w Krakowie, Poznaniu, Toruniu lub Wawie, który kopnie się dla Ciebie do biblioteki po ten artykuł - bo jak rozumiem, nie ma go w żadnej z internetowych baz czasopism.

      albo napisz maila do jednej z bibliotek wymienionych tutaj:
      tnij.org/lq5w
      i poproś ładnie o wysłanie Ci ksero tego artykułu za opłatą. Niektóre biblioteki w Polszcze nawet bywają na tyle zaawansowane, że wysyłają skany na maila.

      Mam nadzieję, że to o ten żurnal chodzi.
      • kardla Re: artykul, pomocy, help, hilfe, ajuto 09.05.11, 19:36
        Bardzo dziekuje!

        Nie wiedzialam o tej bazie! Teraz moge poprosic kolezanke, gdy wiem gdzie powinnam ja pokierowac. :)

        Dzieki, dzieki, dzieki!
        • mmoni Re: artykul, pomocy, help, hilfe, ajuto 10.05.11, 12:27
          Nie ma sprawy. Dziwne, ze nikt nie wpadł na to wcześniej - z odpowiedzi poprzednich dyskutantów wywnioskowałam, że to jakieś szalenie ezoteryczne pismo, a tu wystarczyło sprawdzić w BN, aby się dowiedzieć, że jest w dziesięciu bibliotekach w Polsce. Chciałabym, aby czasopisma z mojej dziedziny były tak ochoczo prenumerowane.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka