Dodaj do ulubionych

Dobre zajęcia dla studentów

10.03.12, 23:03
Słyszę wciąż narzekania Pań i Panów Studentów na jakość zajęć - że nudne, że "nic nie dają", że "bez sensu", że "nic nie wynieśli". I zastanawiam się jakie są ciekawe, dające coś (właściwie co?) i z sensem i żeby Pani Studentka lub Pan Student "coś wynieśli"??? Wydaje mi się, że jeszcze pamięta wół... bo nie jestem zbyt stara, ale te pokolenia jakieś teraz inne, na 3D chowane, więc taka zwykła animacja może ich mało kręcić.
Obserwuj wątek
    • jael53 Re: Dobre zajęcia dla studentów 11.03.12, 10:40
      Nie zakładałabym od razu, że to tylko o formę zajęć chodzi. Przyjrzałabym się raczej temu, jak te zajęcia są w planie studiów umieszczone - obligatoryjne cy fakultatywne; czy nie wypadają tak, że są za wcześnie (np. na I. r., choć wymagają części wiadomości z II r.); czy nie są powieleniem innych zajęć.

      A jeśli z tym jest w porządku, to jednak zaczęłabym od siebie: co chcę przekazać; co to ma dać słuchaczom; jaka jest nowa, interesująca literatura; jaka forma przekazu będzie najbardziej instruktywna.

      Z doświadczenia wiem, że 30 lat temu, tak samo jak dzisiaj, (potencjalnie) bardzo ciekawy przedmiot można było "zarżnąć" (np.) prowadzeniem wedle archaicznych tekstów.
      • sisigma Re: Dobre zajęcia dla studentów 11.03.12, 12:06
        Wiesz, calego świata nie da sie uratować, organizacja studiow często pozostawia wiele do zyczenia, a jednak i tak trzeba pracować, w takich warunkach jakie są.
        Archaiczne teksty... Czyli jakie to są? Większość klasycznych tekstów jest niezrozumiała, ale tak stare jak i współczesne - wymagają pewnej erudycji, intelektualnego treningu, którego oni nie mają. Mają go zdobyć, właśnie poprzez studia, ale z tego co słyszę w tramwaju czy na ulicy - nie zdobywają, bo "nic im to nie daje".
    • dala.tata Re: Dobre zajęcia dla studentów 11.03.12, 12:23
      im dluzej wykladam, tym bardziej mysle, ze dobre zajecie maja 'to cos' i dosc ciezko to zdefiniowac. to ten angielski 'x factor'. im starszy jestem, tym bardziej rowniez mysle, ze to w jakiejs mierze kwestia talentu wykladowcy (tego sie nie mozna nauczyc). Podobnie zreszta, jak nie mozna sie nauczyc miec swietnych pomyslow. co wiecej, uwazam, ze wyklad to swoisty monodram. jestemy aktorami, a studenci to nasza widownia. i tak jak aktor w teatrze, tak my mamy ich zainteresowac, zrobic tak, zeby powiedzieli sobie 'wow'. i tego tez nie jestem pewien, czy mozna sie nauczyc.

      oczywiscie, to wszystko nie wystarczy, jesli nie bedzie tego, o czym napisala jael. Nie mozna poprowadzic dobrych zajec bez porzadnego przygotowania sie, przemyslenia, jak te zajecia maja wygladac, co chcemy studetom poweidziec. dlaczego mieliby nas w ogole sluchac. czy ja sam chcialbym na takich zajeciach siedziec. zupelnie nie wierze w opowiesci o tym, ze najlepsze zajecia prowadzi sie na kacu, improwizujac (raz mi sie zdarzylo i to nie byla katastrofa, ale tez cudownosc wielka to nie byla).

      i dla naprzykladu. zawsze lubilem filozofie i zawsze cierpialem na zajeciach z filozofii. nigdy nie rozumialem, dlaczego nie mozna bylo tych zajec poprowadzic tak, zeby nie byly oderwane od jakiejkowliek rzeczywistosci. dlaczego chodzilo o to, zeby wykuwac na pamiec tezy poszczegolnych filozofow tak. dlaczego nie mozna przygotowac ich tak, zebym mogl zobaczyc bezposrednia relewantnosc filozofii w codziennosci, mojej codziennosci, nie codziennosci rozwazan wykladowcy. dlaczego nie mozna bylo pokazac, ze filozofia wyjasnia nasz swiat, nasze w nim wybory itd itd. i to sie da zrobic. tylko ze trzeba usiasc i pomyslec, jak to zrobic. ale to rzeczywiscie zajmuje duzo czasu i wysilku.a przy okazji musimy zejsc z naszego piedestalu uczonosci.
      • adept44_ltd Re: Dobre zajęcia dla studentów 11.03.12, 12:39
        lepiej bym tego nie ujął :)
      • sisigma Re: Dobre zajęcia dla studentów 11.03.12, 13:48
        Bardzo to piękne co piszesz, ale mam kilka 'ale" ;)
        Talent, ok, ale co z warsztatem? Rozmawiam z zawodowymi aktorami i oni mowią, że talent to jest ważny, żeby w ogole dostać się do szkoly aktorskiej, zeby w niej wytrzymać, żeby potem w ogóle chciec pracowac w tym zawodzie. Bo talent nie daje spokoju, nie pozwala o sobie zapomnieć. Ale bez warsztatu, bez ciężkiej pracy nad jego zdobywaniem - nie ma szans na sukces. Pracownicy na uczelniach warsztatu dydaktycznego nie są w ogóle uczeni. Zdajesz się na swoją intuicję - na jakich zajęciach ja chcę siedzieć? Ale to nie znaczy że na takich jak Twoj student, którego dzieli od Ciebie wiele różnic.
        Na zagranie roli są "sposoby", są zasady, których aktor musi się w pewnym momencie nauczyć, wczuć w nie i przyjąć jako swoje.
        Ja również wspominam moich mistrzów z czasów studenckich, nie zawsze starych profeosrów, często młodych pełnych pasji ludzi, staram sie reflektować w czym tkwił ich sukces, ale też wiem że musze wypracować swój własny styl.
        Kolejne ale - pomysły pomysłami, jasna sprawa, ale nie jestesmy cyborgami, zajęć jest dużo, studentów też, pomysły nie rodzą sie na pniu. A pracować musisz, nikt nie jest w stanie na kazdych zajęciach zaskoczyć studentów i wydobyć z nich "wow".
        • dala.tata Re: Dobre zajęcia dla studentów 11.03.12, 14:25
          pewnie jest cos takiego jak warsztat. masz racje, nas nie uczono uczyc na uniwersytecie (dodatek pedagogiczny na studiach oznaczal podstawowki i liceum). a zatem to, co robie, oparte jest na intuicji i doswiadczeniu, no i wspomnieniach tych, ktorych uwazalem za dobrych nauczycieli. a przez lata wypracowalem sobie iles tam strategii, taktyk czy 'trikow', ktore dzialaja. ale to nie znaczy, ze te strategi dzialaja zawsze, dla wszystkich. i ze kazde zajecia sa super i fantastyczne. tak oczywiscie nie jest, nawet jesli powinno byc. poza tym ja na przyklad odbijam sie od studentow. mnie napewdza ich reakcja, a brak mnie wylacza i pomimo lat doswiadczenia, nie potrafie sie tego oduczyc.

          a czy ty bedziesz chciala siedziec u mnie?a ja wiem! ja nie jestem pewien nawet, czy ty sama wiesz. dodam, ze nie uwazam, ze powinnismy doazyc do tego, zeby zadowoleni byli wszyscy sutdenci na wszystkich zajeciach. ja sobie zdaje sprawy z tego, ze moje zajecia sa lepiej odbierane przez tych zaintersowanych, ciekawszych rzeczywistosci. nie jestem pewien, ze to dobrze, jednak tak jest.
        • flamengista Re: Dobre zajęcia dla studentów 11.03.12, 15:23
          Jedna sprawa: przy obecnym poziomie studentów nie ma sensu koncentrować się na wszystkich. Poziom kursu i przekaz trzeba i tak ustawić do grupy ok. 20%, których może to zainteresować. Na resztę szkoda czasu i nerwów, trzeba im pozwolić na niechodzenie na zajęcia i puścić jak najszybciej z 3,0 w indeksie. Oni mają inne priorytety.

          Za to tych 20% dopieszczać, zachęcać do dodatkowych lektur etc.
    • nullified Re: Dobre zajęcia dla studentów 11.03.12, 14:58
      cóż... do tego co pisała jael i dala...

      1. "półpancerz praktyczny" albo "kostium zawodowy", jak kto woli. Jesteś w pracy, nigdy o tym nie zapominaj. Tego niestety się nie uczy, wielu młodych nauczycieli musi do tego dojśc (albo doczytać że powinni, albo dostać po łbie przez brak zasad bezpieczenstwa) - to część 'warsztatu'.
      2. Szkoła jest nudna i głupia. Szkoła jest zła. Szkoła jest bez sensu i niczego nie daje. W ogóle w szkole najlepszej jest piwo, dziewczyny(/chłopcy) i imprezy. Lekcje (zajęcia, wykłady) są nudne i nikomu niepotrzebne. Ok - that's start-point ;) Przyjmij do wiadomości, że Twoi studenci też są ludźmi, maja tysiac innych, lepszych zajęć niż siedzenie na Twoich zajęciach. Dokładnie tak jak Ty ongiś ;)
      3. Zastanów sie po co sa te zajęcia - nie "po co sa w programie studiow", po co Ty je prowadzisz, własnie teraz, własnie z nimi. Takie cele będa sie zmieniac z roku na rok, z semestru na semestr, zależą od typu grupy, czasu, możliwosci technicznych niekiedy, możliwosci samej grupy.
      4. Oceń grupę, z którą pracujesz. Z ubioru, zachowania, rzeczy które maja przy sobie, słownictwa etc. wywnioskujesz stan socjalny, z niego zaś przygotowanie społeczne (albo słynny "background kulturowy"). Nie ma sensu zaczynać od Prousta z ludźmi, którzy z przyczyn na jakie nie mieli wpływu nawet o nim nie słyszeli.
      5. Miej coś do powiedzenia. Niekoniecznie tylko "na temat" - w wiekszości bedziesz pracowac z ludźmi sformatowanymi do rozwiazywania debilnych testów, nauczonych że to co mówi "pan Kazio" na matmie nijak sie ma do tego co mówi "pani Zdzisia" na historii. To bzdura - świat (ludzki) nie jest zbiorem bezładnie rozsypanych klocków. Rzeczy się wiążą ze sobą - pokazuj im *jak*.
      6. Łam rutynę ale nie łam zasad.
      7. Nie traktuj tego co robisz zbyt poważnie. Nie ma nic nudniejszego niż zapatrzony w siebie i swa nieskończona madrość prowadzacy, który z namaszczeniem wygłasza objawienie. Większość materiału jest nudna, najciekawszą rzecz można podać tak, że wszyscy będa ziewać. Dobrze jest spojrzeć dlaczego z "dyscypliny x" wieje nudą. Najpewniej jest to zasługą tych, którzy się nią zajmują, tych zwłaszcza, ktorzy jej nauczają ;)
      8. Mów *do nich*, nie do rzutnika, nie do ściany ani do okna; a jeszcze lepiej - rozmawiaj z nimi.
      9. Czasem się nie udaje i trzeba to przyjąć do wiadomości. Nikt nie jest doskonały.
    • pfg Re: Dobre zajęcia dla studentów 11.03.12, 16:18
      Myślę, że dla wielu osób "dobre zajęcia" to takie, które w sposób łatwy i niewymagający wysiłku wyposażają studentów w unikalne kwalifikacje liczące się na rynku pracy. Wewnętrznej sprzeczności powyższego zdania osoby te nie zauważają.
      • sisigma Re: Dobre zajęcia dla studentów 11.03.12, 17:11
        Ale czy to rzeczywiście prowadzący zajęcia ma troszczyć się o karierę zawodową studenta? Wydaje mi się, że nasza rola trochę na czymś innym polega. Mamy zapoznawać ich z istotnym w danej dyscyplinie dorobkiem, a jak oni to później wykorzystają? To chyba jednak studentów/absolwentów broszka. Jak sobie na przykład wyobrazić kształcenie unikalnych kwalifikacji liczących się na rynku pracy na przedmiocie literatura hellenistyczna, socjologia religii albo historia historiografii? Analityczne myślenie, precyzja wypowiedzi ustnej i pisemnej, czytanie tekstu ze zrozumieniem w każdym zawodzie im sie przyda, czy będą pracować w banku czy w reklamie... Pracowałam w kilku firmach i za każdym razem przede wszystkim musialam szkolić sie sama, a jak uznawali że cos ze mnie będzie to wysyłali na szkolenie, dopiero wtedy, nigdy odwrotnie...
        • proon Re: Dobre zajęcia dla studentów 11.03.12, 18:10
          no przecież najważniejsze zarzuty biznesu i polityków wobec uczelni dotyczą tego, że wypuszczamy ludzi, którzy może i znają istotny dorobek w jakiejś dyscyplinie, ale kompletnie nie potrafią tego wykorzystać w celach zawodowych, bądź też nauczono ich czegoś, co kompletnie nie jest przydatne; czasy się zmieniają i najwyraźniej oczekuje się od nas, że nie tyle będziemy przekazywali wiedzę ile wyposażali w przydatne kompetencje, nie tyle będziemy zapoznawali z dorobkiem dyscypliny ile z tą wiedza, która ma praktyczną przydatność
          • nullified Re: Dobre zajęcia dla studentów 11.03.12, 18:28
            no tylko od tego proon są szkoły zawodowe a nie studia ;)
            • donnajohnson Re: Dobre zajęcia dla studentów 11.03.12, 18:34
              nullified napisał:

              > no tylko od tego proon są szkoły zawodowe a nie studia ;)

              W wielu przypadadkach mozna pomiedzy studiami a szkolami zawodowymi postawic znak rownosci.
            • proon Re: Dobre zajęcia dla studentów 11.03.12, 18:35
              obecnie na niejednym kierunku mamy młodych z takim poziomem przygotowania, że praca z nimi raczej powinna przypominać szkolenie zawodowe niż studiowanie, a poza tym - dla wszystkich byłoby lepiej gdyby więcej młodych uczyło się budowlanki, a mniej humanistyki
              • dala.tata Re: Dobre zajęcia dla studentów 11.03.12, 18:45
                ojej, proon, a jak sie to ma do twych niedawnych twierdzen, ze studenci zainteresowani sa swymi perspektywami zawodowymi. wez sie zdecyduj proon, co?

                proon napisał:

                > obecnie na niejednym kierunku mamy młodych z takim poziomem przygotowania, że p
                > raca z nimi raczej powinna przypominać szkolenie zawodowe niż studiowanie, a po
                > za tym - dla wszystkich byłoby lepiej gdyby więcej młodych uczyło się budowlank
                > i, a mniej humanistyki
                • proon Re: Dobre zajęcia dla studentów 11.03.12, 19:13
                  a tak konkretnie to o co się koledze rozchodzi, poza nieustającą chęcią przp... się
                  • dala.tata Re: Dobre zajęcia dla studentów 11.03.12, 19:19
                    proon, ja sie nie przypieprzam. skoro decydujesz sie na mowienie publiczne, to ja to moge publicznie krytykowac. a idzie mi konkretnie o te mysl, ktora wypowiedziales:

                    dla wszystkich byłoby lepiej gdyby więcej młodych uczyło się budowlanki, a mniej humanistyki

                    wedle mnie stoi w sprzecznosci z twymi polajankami niedawnymi, ze studenci wybieraja studia majac na wzgledzie swe perspektywy zawodowe (prosilem cie, zebys te badania socjologiczne i psychologiczne przytoczyl - jak zwykle bez powodzenia).


                    proon napisał:

                    > a tak konkretnie to o co się koledze rozchodzi, poza nieustającą chęcią przp...
                    > się
                    • proon Re: Dobre zajęcia dla studentów 11.03.12, 20:23
                      "prosilem cie, zebys te badania socjologiczne i psychologiczne przytoczyl"
          • dala.tata Re: Dobre zajęcia dla studentów 11.03.12, 18:42
            a z ktora to wiedza praktyczna bedziesz zapoznawal? sa dyscypliny, w ktorych rok to wiecznosc, a studia, to trzy wiecznosci? ktore studia masz na mysli proon? hisotrie? a moze filozofie? czy moze informatyke czy inzynierie?

            co wiecej, wyobraz sobie, ze w UK stosunkowo popularni na rynku pracy sa filozofowie. umieja rozwiazywac problemy. podobnie popularni sa fizycy, jak to pfg nam czest przypomina. najwyrazniej czegos sie ucza na tej fizyce, co powoduje, ze sie umieja dostosowac.

            bardzo watpie, ze na dzisiejszym niezwykle plynnym rynku pracy mozna komus dac 'umiejetnosci praktyczne'. nie ma dzis bowiem pracy na zycie. trzeba sie umiec dostosowywac. i studia powinny pomagac wlasnie w tym dostosowywaniu.

            proon napisał:

            > no przecież najważniejsze zarzuty biznesu i polityków wobec uczelni dotyczą teg
            > o, że wypuszczamy ludzi, którzy może i znają istotny dorobek w jakiejś dyscypli
            > nie, ale kompletnie nie potrafią tego wykorzystać w celach zawodowych, bądź też
            > nauczono ich czegoś, co kompletnie nie jest przydatne; czasy się zmieniają i n
            > ajwyraźniej oczekuje się od nas, że nie tyle będziemy przekazywali wiedzę ile w
            > yposażali w przydatne kompetencje, nie tyle będziemy zapoznawali z dorobkiem dy
            > scypliny ile z tą wiedza, która ma praktyczną przydatność
            • pfg Re: Dobre zajęcia dla studentów 11.03.12, 18:54
              Rzadko się z proonem zgadzam, przypuszczam jednak, że tym razem jego wypowiedź miała charakter sarkastyczny. Niepotrzebnie więc ją krytykujesz; skądinąd wiadomo, że akurat sarkazm i ironia w internecie giną. Ciekawe, dlaczego.

              Wracając zaś do tematu, i Kudrycka, i "biznes", istotnie chcieliby zredukować szkoły wyższe - a przynajmniej znaczną ich część - do roli wyższych (?) kursów przysposobienia zawodowego. Może więc owa wyśmiewana kompetencja społeczna z KRK, przypominająca o konieczności uczenia się przez całe życie, nie jest tak absurdalna? To znaczy, wiadomo, że trzeba się stale uczyć, ale niektórym - tym mianowicie, którzy na studiach oczekują wyłącznie zajęć przydatnych *bezpośrednio* - trzeba o tym ciągle przypominać.
              • adept44_ltd Re: Dobre zajęcia dla studentów 11.03.12, 19:09
                pfg napisał:

                . Ciekawe, dlaczego.


                z powodu braku wspólnego kontekstu...
              • dala.tata Re: Dobre zajęcia dla studentów 11.03.12, 19:15
                przez trzy sekundy rozwazalem taka mozliwosc. jednak proon wielokrotnie mowil o potrzebie praktycznosci studiow. mysle, ze to, co mowil, nie bylo sarkastyczne.

                pfg napisał:

                > Rzadko się z proonem zgadzam, przypuszczam jednak, że tym razem jego wypowiedź
                > miała charakter sarkastyczny. Niepotrzebnie więc ją krytykujesz; skądinąd wiado
                > mo, że akurat sarkazm i ironia w internecie giną. Ciekawe, dlaczego.
                • proon Re: Dobre zajęcia dla studentów 11.03.12, 20:24
                  oczywiście, TY wiesz najlepiej, jak ktokolwiek śmie podważać TWOJE słowa
                  • dala.tata Re: Dobre zajęcia dla studentów 11.03.12, 20:49
                    To koniecznie wyjasnij. Mowiles sarkastycznie? Jesli jest chockaz cien spojnosci w tym, co mawiasz, to nie mowiles. Ale koniecznie wyjasnij.

                    proon napisał:

                    > oczywiście, TY wiesz najlepiej, jak ktokolwiek śmie podważać TWOJE słowa
              • chilly Re: Dobre zajęcia dla studentów 12.03.12, 21:54
                pfg napisał:
                > > ... i Kudrycka, i "biznes", istotnie chcieliby zredukować szkoły wyższe - a przynajmniej znaczną ich część - do roli wyższych (?) kursów przysposobienia zawodowego.

                Większość.
            • jael53 Re: Dobre zajęcia dla studentów 11.03.12, 19:02
              Poczytałam. Trochę balsamu wlało się do serducha (dzięki, Adepcie i Dala); trochę zaś zrobiło się smutno.

              Prawdą jest, że nie ma samych sukcesów. Prawdą jest, że w naszej przedziwnej krainie ostatnio "mięsza się" wykształcenie ze zdobyciem zawodu (pokłosie dawnego kształci się na krawca, określającego horyzont aspiracji niezbyt zasobnej i światłej większości obywateli). Tyle że to, IMO, nie jest powód do wytwornego obrażania się na fakty i okoliczności.

              Zwykle staram się zwięźle przedstawić praktyczne możliwości wiedzy, którą mam przekazać. Zwykle dbam o interakcje. Nie zostawiam złudzeń (to na początku zajęć "obieralnych"), że jakoś to będzie.

              Zauważyłam, wieki temu, rzecz całkiem prostą: wykładowcy, którzy byli sami zainteresowani swoimi zajęciami, prowadzili je o niebo lepiej, niż tacy, których mało obchodziło, co robią (byle być na uczelni).

              Na marginesie - mówiąc o archaicznej literaturze, miałam na myśli np. prowadzenie zajęć z antropologii kulturowej (nie z historii dyscypliny) i "utykanie" na Malinowskim albo niewiele dalej. Myślałam też o takich, którzy sporządziwszy 7 lat temu notatki, nie zobaczyli potrzeby innej, niż korzystanie z nich.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka