Dodaj do ulubionych

Dorobek doktorantów

01.04.12, 15:52
Błądząc ostatnio po sieci, trafiłam w to miejsce: getalifephd.blogspot.com To ciekawy blog prowadzony przez Amerykankę, tłumaczącą swoim czytelnikom różne meandry życia akademickiego, najczęściej związane ze sprawami praktycznymi: zarządzaniem czasem czy codzienną pracą nad publikacjami. Zaintrygowała mnie szczególnie jedna sprawa: kwestia mentorów czuwających nad świeżo zatrudnionymi pracownikami, którym na różne sposoby mogą oni pomóc w oswojeniu się z życiem uczelni. Autorka pisze o tym w kontekście tenure track, ale myślę, że akurat te jej uwagi można równie dobrze przedyskutować w odniesieniu do promotorów jakichkolwiek prac, w tym zwłaszcza może doktoratów. Odpowiednie linki znajdują się tu: getalifephd.blogspot.com/2010/09/how-to-be-effective-mentor.html i tu: getalifephd.blogspot.com/2010/09/five-kinds-of-mentors-new-faculty-need.html

Dały mi te jej notki dużo do myślenia. Chciałabym jednak skoncentrować się na jednym tylko aspekcie: dorobku. Dużo się na forum pisze o dorobku do habilitacji, a mnie wciąż frapuje pytanie dużo prostsze: jaki dorobek doktoranta (tuż przed obroną, w humanistyce) uznalibyście za przyzwoity, jaki za bardzo dobry? Co mają na koncie Wasi doktoranci i młodzi doktorzy wokół Was, tak naprawdę dopiero zaczynający karierę? W środowiskach, w których się obracałam, zadanie takiego pytania wprost promotorom nie było przyjęte, myślę więc, że forum jest dobrym miejscem do podjęcia takiej dyskusji.
Obserwuj wątek
    • dala.tata Re: Dorobek doktorantów 01.04.12, 17:59
      nie ma odpowiedzi na tak zadanie pytania, bo sa rozne dyscypliny w humanistyce. ale gdy doktorant w ciagu pisania doktoratu publikuje 2-3 artykuly w dobrych miedzynarodowych pismach (najprawdopodobniej oparte na pracy mgr), to uznalbym to za swietny wynik.

      PS. artykuly moga byc samodzielne, moga tez byc z z kims (np. z promotorem, pod warunkiem, ze sie naprawde dopisuje!!!), kto pomaga stawiac pierwsze kroki publikacyjne.
      • adept44_ltd Re: Dorobek doktorantów 01.04.12, 18:04
        podpisuję się pod tym (3 -4 w dobrych krajowych... ;-), obecnie obserwuję nadmiar publikacji... mam doktorantkę na 1. roku, która ma ponad 10 publikacji... powoli przekonuję ją, że to nie o to chodzi... (system przekonuje ją do czegoś innego).
        • nullified Re: Dorobek doktorantów 01.04.12, 18:27
          zamilcz duchu nieczysty! ;p

          Wykoleisz dziewczynę i zmarnujesz jej karierę.
        • adept44_ltd Re: Dorobek doktorantów 01.04.12, 18:33
          odwołuję... ;-)
      • ruda_hanka Re: Dorobek doktorantów 01.04.12, 22:34
        Racja, powinnam była to od razu doprecyzować: mówię o literaturoznawstwie, ew. o pograniczu kulturoznawstwa. Pisząc zaś o publikacjach - też od razu dopowiem - mam na myśli kilka najważniejszych pism w dyscyplinie (całkowicie jesteśmy zgodni z promotorem co do tego, że - poza wyjątkowymi sytuacjami - gdzie indziej publikować nie ma sensu). Nazywam to na własny użytek zasadą: "publikuj w pismach, które sama czytasz".

        Tak się jeszcze zastanawiam nad jedną sprawą: obaj z Adeptem koncentrujecie się na publikacjach. Co zaś z innymi aspektami pracy naukowej? W mniejszym stopniu chodzi mi tu o konferencje, raczej o granty, stypendia itp. Jakie one mają znaczenie i miejsce w naukowym cv, na ile zwraca się na to uwagę?
        • pfg Re: Dorobek doktorantów 01.04.12, 22:44
          ruda_hanka napisała:

          > raczej o granty, stypendia itp. Jakie one mają znaczenie i miejsce w naukowym cv

          Granty, zwłaszcza przyznawane przez instytucję zewnętrzną - bardzo duże. Stypendia, zwłaszcza takie, które nie doprowadziły do trwałych rezultatów, takich jak publikacje - mniejsze, choć niezaniedbywalne.
        • dala.tata Re: Dorobek doktorantów 02.04.12, 00:12
          granty sa wazne. bardzo wazne. jednak pytalas o dorobek doktoranta. nie oczekiwallbym granotw od doktoranta. nie te etap kariery.
        • adept44_ltd Re: Dorobek doktorantów 02.04.12, 00:46
          pytałaś o doktorat... stąd ta odpowiedź... co do grantów - staraj się, co do konferencji, no to wiesz, które są niezłe (jest ich kilka), tam się zgłaszaj...
    • proon Re: Dorobek doktorantów 01.04.12, 20:15
      najważniejsze - nie daj się zwariować, dobra praca doktorska to podstawa, a parę publikacji przed obroną tu czy tam zawsze ulokujesz
      • dala.tata Re: Dorobek doktorantów 01.04.12, 20:37
        Taaaaa. Tu czy tam, bo przeciez jakosc sie obroni, proon, nie?

        Ruda hanko, nie sluchaj proona, nie daj sie zwiesc idei, ze publikacja jest rowna publikacji. Nie jest. I nigdy nie bedzie.

        [/b]proon napisał:

        > najważniejsze - nie daj się zwariować, dobra praca doktorska to podstawa, a par
        > ę publikacji przed obroną tu czy tam zawsze ulokujesz
        • ruda_hanka Re: Dorobek doktorantów 01.04.12, 22:39
          Dala, ja nie mam złudzeń co do tego, że publikacje są równe. Jeśli kiedyś miałam jakieś obawy przed wysyłaniem swoich tekstów do dobrych pism, to wynikały one tylko z braku pewności siebie. Pierwsze sukcesy wyleczyły mnie z tych obiekcji i jeśli nadal jest to dla mnie czasem stresujące, to jednak w o wiele mniejszym stopniu niż kiedyś.
          • dala.tata Re: Dorobek doktorantów 02.04.12, 00:13
            gratuluje sukcesow i zycze nastepnych!
    • flamengista bardzo mizerny 02.04.12, 09:26
      Jeśli chodzi o znajomych mi doktorantów na Zachodzie:

      Przypadek 1. Czołowy uniwersytet kanadyjski: doktorant spędził blisko 2 lata na stażach badawczych w Europie; w tym czasie opublikował całkiem sporo working paperów, ale przed doktoratem - w zasadzie tylko parę rozdziałów w zbiorówkach. Do tego jeden wspólny z promotorem artykuł w niezłym journalu.
      Przypadek 2. Czołowy uniwersytet francuski: tam przed doktoratem nie ma w ogóle nacisku na publikowanie, chyba że rok przed obroną. Więc i dorobek doktoranta praktycznie zerowy.

      To były nauki społeczne. Dla odmiany mój kumpel z nauk przyrodniczych - już jako doktorant first author w czasopiśmie z top10 IF w swojej działce.

      Nie wiem, czy rysuje się faktycznie taka prawidłowość (w społecznych - doktoranci mało piszą przed doktoratem?), mam nadzieję że koledzy z Zachodu się wypowiedzą.
      • dala.tata Re: bardzo mizerny 02.04.12, 11:53
        rzeczywiscie, nie spotkalem sie tu z presja publikowania w czasie pisania doktoratu. i jest cala masa doktorow, kotrzy koncza doktorat bez cienia publikacji. i wszystko jest ok, dopoki nie chca stawac do konkursow akademickich. ich konkuretnami bowiem beda ludzie, ktorzy te publikacje maja.

        flamengista napisał:

        > Nie wiem, czy rysuje się faktycznie taka prawidłowość (w społecznych - doktoran
        > ci mało piszą przed doktoratem?), mam nadzieję że koledzy z Zachodu się wypowie
        > dzą.
        • klymenystra Re: bardzo mizerny 04.04.12, 15:31
          We Francji często słyszałam "Il faut publier" - "Trzeba publikowac" - i zachęcanie do napisania artykułu. Więc jakaś tam presja jest.
          • marialisboa Re: bardzo mizerny 04.04.12, 16:23
            We Francji największy nacisk kładzie się na rozmach doktoratu ;) Mam wrażenie, że tu się nikt nie spieszy z pisaniem, a doktoraty znajomych z historii przypominają mi polskie habilitacje raczej ;)
            Niektórzy pracowali nad nimi 6-8 lat, efekt robi wrażenie, chociaż moim zdaniem doktoraty na ponad 1 tys stron to jakaś paranoja

            A propos publikacji doktorantów...wspominałam już na forum o osobach, które przed napisaniem doktoratu mają już wydaną pracę mgr, lic i do tego z 20 publikacji w zeszytach naukowych czy w książce będącej pokłosiem konferencji studenckiej. Niestety system stypendialny wymaga tej makulatury, tylko lepiej się potem do tego nie przyznawać;)

            • nullified Re: bardzo mizerny 04.04.12, 16:39
              eemmmm...

              tyle, że jeśli dobrze pamiętam francuski doktorat to coś innego niż doktorat wedle tradycji niemieckiej czy anglosaskiej. Nie "wstęp do krainy czarów" ale raczej - "ustanowienie pozycji". I hmmm chyba jednak powyżej krajowej habilitacji - już zwłaszcza w jej zdziwaczałym aktualnym wymiarze.
              • marialisboa Re: bardzo mizerny 04.04.12, 16:48
                To ja stoję chyba na rozstaju dróg, bo mój doktorat w Polsce ma być wstępem do krainy czarów a we Francji ustanowieniem pozycji? :)
                • adept44_ltd Re: bardzo mizerny 04.04.12, 18:19
                  jest gorzej, nie ma już krainy czarów... ;-)
                  • marialisboa Re: bardzo mizerny 04.04.12, 22:25
                    może i krainy czarów już nie ma, za to pozostało wielu, którzy zaczarowują rzeczywistość.

                    Co do obrony dr we Francji, (która mnie czeka w tym roku;), to faktycznie nie jest to formalność taka jak w Polsce, ale bardzo trudny, wielogodzinny egzamin....i tej pracy trzeba faktycznie bronić. Chwila wstydu i stopień dr na całe życie to raczej tylko u nas...
        • carnivore69 Re: bardzo mizerny 04.04.12, 15:37
          > rzeczywiscie, nie spotkalem sie tu z presja publikowania w czasie pisania dokto
          > ratu. i jest cala masa doktorow, kotrzy koncza doktorat bez cienia publikacji.

          ...i laduja potem w Plymouth czy innej Northumbrii (przy sprzyjajacych wiatrach).

          Natomiast r&r w czyms z gornej polki jest z pewnoscia lepsze niz 2-3 publikacje w czasopismach i zasiegu krajowym.

          Pzdr.
      • translatoryk Re: bardzo mizerny 05.04.12, 20:50
        W znanych mi panstwach bardziej na zachod od Polski, do obrony doktrratu potrzebna jest publikacja w czasopismie z LF (czasem jest to konkretny wymog trzech publikacji - w tym jedna pierwszoautorska). Im lepsza tym lepiej, ale impact factor nie jest czyms decydujacym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka