13.05.12, 08:36
Być może uznacie Państwo moje pytanie za pozbawione sensu, jednak muszę je zadać, bo mnie sprawa bardzo nurtuje. Otóż, jestem w trakcie pisania konspektu do otwarcia przewodu na studiach doktoranckich. Chciałabym się zapytać, czy na Państwa uczelniach istnieją jakieś surowe kryteria dotyczące jego formy? Mam tu na myśli objętość i sposób prezentacji metody, celów, tez, hipotez etc.:
- czy jest to wypowiedź ciągła, a może wypunktowana: 1. Tytuł; 2. Metoda badawcza, 3. Teza etc.?
- jak szczegółowa ma być bibliografia? zebrałam dotąd sporo literatury, większość przeczytałam i wiem, że jest istotna w sprawie, którą badam, zatem - mam dołączyć spis 400. pozycji?
Wiem, że powinnam te pytania zadać mojemu promotorowi, ale nie mam z Nim zbyt dobrego kontaktu, dlatego postanowiłam udać się do Państwa o pomoc.

Pozdrawiam i dziękuję za wszelkie wskazówki

PS Jestem z grupy potencjalnych bezrobotnych, czyli humanistów :-)
Obserwuj wątek
    • dala.tata Re: Konspekt 13.05.12, 09:53
      tytul, kontekst badawczy (gdzie jest luka w badaniach i jak twoje ja wypelniaja), cele badan (po co robisz to, co robisz; czego chcesz sie dowiedziec), metotodologia (jak to zrobisz), literatura.

      zastaowilbym sie jednak nad tym doktoratem. jesli juz teraz nie masz kontaktu z promotorem, myslisz, ze to sie z czasem poprawi? czy moze myslisz, ze forum bedize twoim wirtualnym promotorem?
      • ford.ka Re: Konspekt 13.05.12, 11:49
        Znany i lubiany prof. Anec Data podpowiada mi, że w humanistyce polscy promotorzy dzielą się na tych, którzy w ogóle nie biorą doktorantów "bo już nic nie muszą", i tych, którzy biorą, ale nic z nimi nie robią ("Miałbym drugi raz przeczytać Pana pracę? Cóż to za pomysł!").
        W niektórych specjalnościach to drugie zachowanie wynika z tego, że taki promotor ma pod sobą jednocześnie 20+ magistrantów i 10+ doktorantów, i prowadzi normalne zajęcia (czyli zaliczenia, egzaminy) z 100/200+ studentów. Czasem jak się ktoś dopcha, uzyska pomoc. A w innych specjalnościach z tego, że co prawda doktorantów brać muszą, ale więcej już nic. I co im pan zrobisz?
        • dala.tata Re: Konspekt 13.05.12, 12:14
          chyba juz powiedzialem, nie? wybieram forum jako wirtualnego promotora.

          a co do tego, co bym im zrobil? potroilbym im pensje, zeby mogli mowic 'coz za pomysl', ze swiadomoscia, ze naprawde moga wydymac system.
          • adept44_ltd Re: Konspekt 13.05.12, 12:22
            nie doczytałeś :), ja bym zaczął od zmniejszenia im obowiązków dydaktycznych, jakby po tym nie zmienili swojego podejścia, wywaliłbym... jakby zmienili - dał podwyżkę; natomiast prowadzenie takiej ilości prac, jak niektórzy są zmuszeni prowadzić, jest fizyczną niemożliwością...
            • dala.tata Re: Konspekt 13.05.12, 12:43
              adpecie, to, ze sie ze mna nie zgadzasz, nie znaczy, ze nie doczytalem. mam najprawdopodobniej tez dosc inne wyobrazenia na temat tego, co jest fizyczna niemozliwoscia.
              • adept44_ltd Re: Konspekt 13.05.12, 12:56
                hm, gdybyś doczytał, popatrzyłbyś na warunki, a ty tradycyjnie wyjąłeś z wątku to, co pozwala ci się powyżywać na robaczkach z PL, zwróć uwagę, że ja też nie za bardzo bronię patologicznej sytuacji... pokazuję jednak, że ludzie się przystosowują do tych warunków, które im są stwarzanae... a co do fizycznych (nie)możliwości, jak poprowadziłbyś sobie 15 magisteriów i 15 doktorantów i starał się to robić rzetelnie, nie miałbyś czasu nawet na flekowanie polskich naukowców na forum... ;-)
                • dala.tata Re: Konspekt 13.05.12, 13:36
                  adepcie, ja rozumiem, ze ty lubisz protekcjonalnosc wobec mnie. ale dzisiaj na nia nie mam ochoty.


                  adept44_ltd napisał:

                  > hm, gdybyś doczytał, popatrzyłbyś na warunki, a ty tradycyjnie wyjąłeś z wątku
                  > to, co pozwala ci się powyżywać na robaczkach z PL, zwróć uwagę, że ja też nie
                  > za bardzo bronię patologicznej sytuacji... pokazuję jednak, że ludzie się przys
                  > tosowują do tych warunków, które im są stwarzanae... a co do fizycznych (nie)mo
                  > żliwości, jak poprowadziłbyś sobie 15 magisteriów i 15 doktorantów i starał się
                  > to robić rzetelnie, nie miałbyś czasu nawet na flekowanie polskich naukowców n
                  > a forum... ;-)
                  • adept44_ltd Re: Konspekt 13.05.12, 13:45
                    nie lubię...
          • ford.ka Re: Konspekt 13.05.12, 12:34
            Dala, odpowiedzią jest Wielki Kongres Nauki Polskiej w Sali Kongresowej, w który podczas uroczystego otwarcia (a lepiej jeszcze bankietu po, bo prawdziwi naukowcy zawsze się spóźniają, ale bankietu nie odpuszczą) "przypadkiem" uderzy Jumbo Jet ze zbiornikami pełnymi paliwa w drodze do USA.
            Paleontolodzy twierdzą, że dinozaury wyginęły, ale robią to wyłącznie po to, by kryć swoich kolegów z innych dziedzin ;)
          • dala.tata Re: Konspekt 13.05.12, 12:38
            i tak jeszcze sobie pomyslalem, bez watpienia koszmarnie zle i straszne gromy spadna mi na glowe zaraz.

            20 magistrantow, orpcz cotygodniowego seminarium mgr, ktore mozna zorganizowac tak, zeby magistranci zyskiwali na dyskusji nad swa praca, to ile razy widujesz sie z takim magistrantem w ciagu semestru na indywidualnych konsultacjach? 2 razy po pol godziny? niech bedzie, poszalejmy, 2 razy po godzine. to daje ci 40 godzin w semestrze, czyli....tydzien pracy. rozlozony na pol roku. Rzeczywiscie, dopust bozy.

            10 doktorantow (nie spotkalem nikogo z taka iloscia doktorantow, ale spoko, pewnie tacy sa), ktorzy nie maja seminarium magisterskiego. wiec niech sie spotykaja 4 razy w semestrze po godzine (to jest, for all intents and purposes, godzinne spotkanie co miesiac). to jest kolejne 40 godzin. czyli kolejny tydzien rozlozony na pol roku.

            do tego dochodzi oczywisice czytanie prac, jednak, umowmy sie, ze to nie jest czytanie co miesiac, w wypadku dokotranta, powiedzmy, ze to zwieksza obciazenie o kolejne 80 godzin (czyli bite 2 tygodnie - z doswiadczenia promotorskiego wiem, ze tyle jest niepotrzebne w wypadku dobrych doktorantow, wiecej jest potrzebne w wypadku slabych, usrednia sie), czyli 20 tygodni ale rozlozone na okolo 4 lata, nie? 5 tygodni na rok, srednio kilka dni w miesiacu. W praktyce, podejrzewam, jest znacznie mniej.

            ja nie chce twierdzic, ze 20 magistrantow to jest sensowne rozwiazanie. nie jest. i ja mysle ze promotor nie powinien miec wiecej niz, powiedzmy, 10 magistrantow, kliku doktoratnow, ale to glownie dla jakosci seminarium magisterskiego, a glownie mozliwosci pelniejszej i czestszej dyskusji nad projektem magistranta na seminarium magisterskim. przy mniejszej ilosci magistrantow wieksze sa tez szanse ze magistrant A skorzysta na dyskusji nad praca magistranta B. Innymi slowy, ilosc magistrantow odbija sie negatywnie na tych magistrantach.

            ale moze zrezygnujmy wreszcie z idei, ze polscy promotorzy sa jakos dramatycznie przepracowani, co?
            • adept44_ltd Re: Konspekt 13.05.12, 12:50
              a zrezygnujcie sobie :), jeśli nie musisz pracować w takich warunkach, to możesz sobie zrezygnować z myślenia na ich temat... zazdroszczę; ja nie mam takiej ilości, niemniej od pół roku (jako że kończą się różne terminy) codziennie czytam jakieś prace... artykuły etc... i jeśli chcę coś do tego jeszcze robić, to nie mam już zbyt wiele czasu nawet na podstawowy odpoczynek... oczywiście, wyjściem jest olanie tego wszystkiego... jak zapewne robi spora ilość promotorów...; no ale czasem, przyznam, trudno mi potępiać; oczywiście, mogą się zwolnić..., ale wtedy większa ilość do przerobienia zostanie dla tych, co zostają... i znam sporą ilość ludzi z takimi obciążeniami, o jakich pisał ford...
              • dala.tata Re: Konspekt 13.05.12, 12:55
                bez watpienia tak jest, adepcie. tylko troche nie wiem, jak sie maja prace i artykuly do magistrantow i doktorantow. ale spoko.
                • adept44_ltd Re: Konspekt 13.05.12, 13:00
                  hm, no to ci wyjaśnię

                  prace magisterskie, licencjackie, fragmenty doktoratu...
                  niestety (tylko dlatego, że wolałbym, by ludzie umieli to robić sami) referaty konferencyjne (studenckie! i doktoranckie), artykuły... już rozumiesz?
                • charioteer1 Re: Konspekt 13.05.12, 13:09
                  dala.tata napisał:

                  > bez watpienia tak jest, adepcie. tylko troche nie wiem, jak sie maja prace i ar
                  > tykuly do magistrantow i doktorantow. ale spoko.

                  Jezeli doktorant wysyla cos na konferencje, czy do druku, dla kazdego, kto to czyta i zna afiliacje doktoranta, oczywiste jest, ze to jest moj doktorant. Zgadzasz sie, by wyslal to, nie wiedzac, co w tym jest i jakiej to jest jakosci?
                  • dala.tata Re: Konspekt 13.05.12, 13:51
                    oczywiscie. a co ja mam do zgadzania sie? jesli prosi o koemntarze, to je daje. jesli nie, to nie. jak nim wytra podloge, to nim wytra podloge. jego sprawa.

                    charioteer1 napisał:

                    > Jezeli doktorant wysyla cos na konferencje, czy do druku, dla kazdego, kto to c
                    > zyta i zna afiliacje doktoranta, oczywiste jest, ze to jest moj doktorant. Zgad
                    > zasz sie, by wyslal to, nie wiedzac, co w tym jest i jakiej to jest jakosci?
                    >
                    >
                    • charioteer1 Re: Konspekt 13.05.12, 14:17
                      Jak patrze na wielkich w swojej dziedzinie, to prace doktoranckie na wytarcie podlogi praktycznie nie zdarzaja sie, a w tej chwili mam naprawde dobry przekroj. Zdarzaja sie, owszem, ale dopiero kiedy ci ludzie zaczynaja pracowac samodzielnie na wlasna reke juz po doktoracie.


                      dala.tata napisał:

                      > oczywiscie. a co ja mam do zgadzania sie? jesli prosi o koemntarze, to je daje.
                      > jesli nie, to nie. jak nim wytra podloge, to nim wytra podloge. jego sprawa.
                      >
                      > charioteer1 napisał:
                      >
                      > > Jezeli doktorant wysyla cos na konferencje, czy do druku, dla kazdego, kt
                      > o to c
                      > > zyta i zna afiliacje doktoranta, oczywiste jest, ze to jest moj doktorant
                      > . Zgad
                      > > zasz sie, by wyslal to, nie wiedzac, co w tym jest i jakiej to jest jakos
                      > ci?
                      > >
                      > >
                      >
                      >
                      • dala.tata Re: Konspekt 13.05.12, 14:22
                        tak czy owak, jesli doktorant chce jechac na konferencje i nie skonsultowac u mnie referatu, jego sprawa.

                        charioteer1 napisał:

                        > Jak patrze na wielkich w swojej dziedzinie, to prace doktoranckie na wytarcie p
                        > odlogi praktycznie nie zdarzaja sie, a w tej chwili mam naprawde dobry przekroj
                        > . Zdarzaja sie, owszem, ale dopiero kiedy ci ludzie zaczynaja pracowac samodzie
                        > lnie na wlasna reke juz po doktoracie.
            • charioteer1 Re: Konspekt 13.05.12, 13:03
              To wszystko sa bardzo zanizone szacunki, dala. Zreszta, wszystko zalezy od tego, jakie wymagania ma promotor i jakiej jakosci sa te prace.

              Przy 20 magistrantach:
              Czytanie prac: Kazda trzeba przeczytac wiecej niz jeden raz. Srednio 8 godzin na magistranta to i tak zanizony szacunek. to nam daje 160 godzin rocznie.
              Konsultacje: Zalezy od magistranta, ale rocznie to beda 2-4 godziny na osobe. To nam daje 40-80 godzin.
              Lacznie wychodzi 200-240 godzin, oprocz normalnej dydaktyki. To jest drugi etat.

              > 10 doktorantow (nie spotkalem nikogo z taka iloscia doktorantow, ale spoko, pew
              > nie tacy sa)

              Jednoczesnie 24. Dobra uczelnia brytyjska. Wychowal kilku naprawde dobrych naukowcow, ale sam nic specjalnie wartosciowego od ok. 20 lat nie stworzyl.
              • adept44_ltd Re: Konspekt 13.05.12, 13:09
                moja średnia czytania prac magisterskich - 8-10 razy...
                • ford.ka Re: Konspekt 13.05.12, 13:18
                  Całość??? A to już jest drobna przesada. Tak mniej więcej trzykrotnie.
                  • adept44_ltd Re: Konspekt 13.05.12, 13:24
                    wyjdzie, że całość... zaczyna się od poszczególnych rozdziałów ;-), pewnie przesada, ale jednak ja jestem pod tym podpisany, a umiejętność pisania zaniknęła w narodzie..., co widać również po piszących badaczach, którym pewnie nikt nie nic nie sprawdzał... (to uwaga po świeżym skończeniu recenzji do całkiem dobrego pisma, w którym chcą publikować ludzie mający problem z polszczyzną...)
                    • adept44_ltd Re: Konspekt 13.05.12, 13:30
                      no i ma to dobre strony ;-), zamiast 20 osób mam na seminarium 10, kryzys jest po 3, 4 razie - nie wierzą, że będę czytał raz jeszcze i oddają to samo... jakaś prawidłowość ...
                  • dala.tata Re: Konspekt 13.05.12, 13:53
                    ja roznie. zaczynam od rozdzialu. i najego podstaiwe wyrabiam sobie zdanie ile bedzie potrzeba czytan. najczesniej to jedno i komentarze, rzadziej dwa z komentarzami.

                    ford.ka napisał:

                    > Całość??? A to już jest drobna przesada. Tak mniej więcej trzykrotnie.
                    • adept44_ltd Re: Konspekt 13.05.12, 14:02
                      myślę, że to też jest specyfika dyscypliny, jeśli praca jest przedstawieniem wyników badań, no to w zasadzie w grę wchodzi poprawność konstrukcyjna (to można ustalić wcześniej), no i poprawność językowa... prace literaturoznawcze nie są tylko i wyłącznie przedstawieniem wyników badań... (czy też, może lepiej, - to przedstawienie polega na czymś innym niż zebranie wszystkiego w jednym miejscu w odpowiedniej kolejności); raz w życiu zdarzyło mi się, że po jednym czytaniu mogłem przyjąć to, co dostałem, zresztą autor się zdziwił i poniekąd był oburzony, gdy po 35 stronach powiedziałem, że dość... po skrótach to magisterium poszło do druku w recenzowanym piśmie...
                      • dala.tata Re: Konspekt 13.05.12, 14:23
                        tak, ja tez mysle ze to specyfika dyscypliny. jednak 8-krotne czytanie prac to jest hardocre.
                        • ford.ka Re: Konspekt 13.05.12, 14:30
                          Miewałem takie pokusy, ale wziąłem się na sposób. Ustalam, że pracujemy z jednym plikiem, więc jak widzę, że moje poprawki i komentarze na marginesach nie są uwzględnione, odsyłam bez dalszego czytania. Działa!
                        • adept44_ltd Re: Konspekt 13.05.12, 14:32
                          jest, ale to wynika z tego, że nigdzie nie uczy się pisania... przy postawieniu na współczynnik scholaryzacji... oszczędności i na ilość bez inwestycji w jakość przepadają umiejętności praktyczne... ja bym nawet wolał, by w zakresie j. polskiego szkoła średnia nauczyła czytać ze zrozumieniem, dobrze pisać i skutecznie mówić, to by w zupełności wystarczyło...
                • dala.tata Re: Konspekt 13.05.12, 13:51
                  no coz, moge tylko powiedziec: gratuluje.

                  adept44_ltd napisał:

                  > moja średnia czytania prac magisterskich - 8-10 razy...
                  • adept44_ltd Re: Konspekt 13.05.12, 13:55
                    dziękuję :), mam nadzieję, że tendencja (gdyż jest to tendencja wzrostowa, jak zaczynałem prowadzić prace - 4 razy to była średnia) ta nie będzie już rosła... w szkole prywatnej było jeszcze lepiej :)))
              • dala.tata Re: Konspekt 13.05.12, 13:41
                mozemy sie klocic o niuanse wyliczen, ale jestesmy zyjemy w tej samej rzeczywitosci, nie? jednak to nie jest zadne drugi etat. nie myl pensum dydaktycznego z etatem. ja chcialbym ci przypomniec, ze nasze kontrakty opiewaja na 40 godzin tygodniowo. to, ze my siedzimy w domu w tym czasie, to co innego.

                24 doktorantow to hardcore. i jego wybor. nic dodac, nic ujac.
                • charioteer1 Re: Konspekt 13.05.12, 13:57
                  dala.tata napisał:

                  > mozemy sie klocic o niuanse wyliczen, ale jestesmy zyjemy w tej samej rzeczywit
                  > osci, nie? jednak to nie jest zadne drugi etat. nie myl pensum dydaktycznego z
                  > etatem. ja chcialbym ci przypomniec, ze nasze kontrakty opiewaja na 40 godzin t
                  > ygodniowo. to, ze my siedzimy w domu w tym czasie, to co innego.

                  Niczego nie myle. Oprocz dydaktyki jest jeszcze praca naukowa i obowiazki organizacyjne. Jezeli 40-godzinny tydzien pracy potraktowac serio, to tylko w tym semestrze od miesiaca juz pracuje za darmo.

                  > 24 doktorantow to hardcore. i jego wybor. nic dodac, nic ujac.

                  True. Tym niemniej, o ile mam jakis wplyw na liczbe doktorantow - nadmiarowym moge po prostu odmowic pod byle pozorem, o tyle na liczbe magistrantow w praktyce nie mam zadnego wplywu.
                  • dala.tata Re: Konspekt 13.05.12, 14:21
                    szczerze w to watpie, ale spoko.

                    Pensum jednak to jedynie nasz kontakt ze studetnami. do tego dochodzi cala masa innych rzeczy (chocby przygotwanie do zajec), ktore nie sa ujete w pensum, bo nie moga byc. a zatem, argumetnaujac jak ty, nie powinnismy sie przygotowywac do zajec, bo to nie jest w naszym pensum dydaktyczym.

                    natomiast problem jest z doktorantami, ktorzy czesto nie sa uwzgledniani ani w pensum, ani w niczym innym. a powinni.



                    charioteer1 napisał:

                    > Niczego nie myle. Oprocz dydaktyki jest jeszcze praca naukowa i obowiazki organ
                    > izacyjne. Jezeli 40-godzinny tydzien pracy potraktowac serio, to tylko w tym se
                    > mestrze od miesiaca juz pracuje za darmo.
                    • charioteer1 Re: Konspekt 13.05.12, 14:31
                      dala.tata napisał:

                      > szczerze w to watpie, ale spoko.

                      To juz twoja sprawa.

                      > natomiast problem jest z doktorantami, ktorzy czesto nie sa uwzgledniani ani w
                      > pensum, ani w niczym innym. a powinni.

                      Byc moze w systemie brytyjskim. Ja mam ten problem z magistrantami. To, co jest w pensum, ma sie nijak do faktycznych nakladow pracy, ktora trzeba wlozyc w kazdego magistranta z osobna. Doktoranci to pikus. Sa bardziej samodzielni i nie trzeba ich uczyc podstaw. Moj glowny problem z doktorantami to to, ze nasiakaja jak gabka wszystkmi negatywnymi wzorcami pozbieranymi z calego wydzialu, ale to jest na zupelnie inna dyskusje.


                      > charioteer1 napisał:
                      >
                      > > Niczego nie myle. Oprocz dydaktyki jest jeszcze praca naukowa i obowiazki
                      > organ
                      > > izacyjne. Jezeli 40-godzinny tydzien pracy potraktowac serio, to tylko w
                      > tym se
                      > > mestrze od miesiaca juz pracuje za darmo.
                      >
            • ford.ka Re: Konspekt 13.05.12, 13:04
              Dala, nie ma między nami sporu. Większość robi to, co robi, albo nie robi nic pod wielkim sztandarem z napisem "Już nic nie muszę!". Nie robią też nic innego, co dałoby się zauważyć bez mikroskopu elektronowego.
              Twoje obliczenia są matematycznie poprawne, ale nie biorą pod uwagę dwóch uwarunkowań. Pierwsze jest takie, że większość pracy z magistrantami skupia się w maju i czerwcu, kiedy jakoś tak głupio wypadają też sesje, obrony prac, które trzeba zrecenzować i inne takie, na co się zwykle nie ma żadnego wpływu i nie da się rozłożyć w czasie.
              Prof. Anec Data dodaje tu: Jest połowa maja, prace napisały dwie osoby na dziesięć. Gotowa do obrony jest jedna. Reszta zapowiada że już wkrótce coś zrobi. Promotor nie ma żadnego bata, bo rozliczenie jest roczne, więc "nie dam zaliczenia pierwszego semestru bez pierwszego rozdziału" na nikogo nie działa.
              Drugie zaś takie, że seminaria są w pełni dowolne (każdy student może się zapisać do każdego promotora) czyli zwykle wszystkie odbywają się w jednym terminie, którego nie można zmienić (bo któryś ze studentów ma wtedy inne zajęcia). A wtedy ci mniej ważni nie mają sal - ja np. mam dla dziesięciu studentów (o spadochroniarzach z lat poprzednich nie wspominam, bo tych żadnym sposobem nie da się ściągnąć, przecież pracują) trzy krzesła w swojej kanciapce. I mogę sobie do woli organizować - przez e-maile, bo do tego się sprawa sprowadza. Ale w ten sposób każdą pracę czytam co najmniej trzy razy i wypisuję długie elaboraty, co trzeba zmienić (niechże ten wpis będzie dowodem, że zawsze wypisuję długie elaboraty ;)
              • dala.tata Re: Konspekt 13.05.12, 13:50
                bez watpienia masz racje, fordzie, praca z magistrantami to maj/czerwiec z glowy. jednak, ze sie tak wyraze, tak po prostu jest. i tyle.

                co do meijsca na semiarium, no, na to nie potrafie nic powiedziec.....poza tym, ze kiedys ktos sie pomylil i nie mialem sali. wyszedlem na trawnik przed instytut i odbylem zajecia. i sie juz potem sala zawsze znajdowala. ale byl ladny maj.

                przyznasz jednak, ze arguemntum ad salum nie przeklada sie na argument za tym, ze nie da sie spotkac z dokotrantem.
                • ford.ka Re: Konspekt 13.05.12, 13:53
                  O doktorantach się nie wypowiem z braku takowych. Ale z tego, co się czasem niektórym ulewa, mam niejakie wrażenie o sytuacji. Dobrze nie jest.
                  Rekordem (znanym mi) był promotor, który przez trzy lata odmawiał przeczytania gotowego doktoratu, bo tak. A pozycję ma taką, że nikt się nie zgodził przejąć promocji czy chociaż przeczytać doktoratu, żeby staremu nie podpaść.
    • pfg Re: Konspekt 13.05.12, 16:37
      Pomijając całą zawartą w tym wątku dyskusję, wracam do pytania wyjściowego. Otóż to są uregulowania lokalne, gdzieś jest tak, a ówdzie inaczej. Jeśli nie może zapytać promotora, dama najlepiej zrobi pytając się osób, które niedawno otwierały przewód na tym samym wydziale.
      • dama-z-wachlarzem Re: Konspekt 13.05.12, 21:28
        Dziękuję Pfg!
        Mój promotor ma dla mnie czas, przychodzę do Niego na konsultacje i wtedy... zwykle na każde moje pytanie, wątpliwość, odpowiada "Pani napisze". Wiem, napiszę, ale chciałabym wiedzieć jak. Oglądałam wzorce konspektów (przyznaję!) zamieszczone w internecie i zwykle wyglądają one następująco: wypunktowane zagadnienia, o których wspominałam wcześniej, na końcu bibliografia.
        Zapytam zatem wprost: czy konspekt o długości 10 stron + bibliografia 400 pozycji to rzecz do przyjęcia? Jakaś norma? Łapię się w widełki? :-)

        • adept44_ltd Re: Konspekt 13.05.12, 21:32
          nie ma norm... ale 10 stron robi wrażenie szczegółowości, o ile pamiętam, mój do otwarcia przewodu miał chyba 3...
          • ruda_hanka Re: Konspekt 13.05.12, 22:33
            Mój z kolei - a przewód otwierany stosunkowo niedawno - miał razem z bibliografią coś koło 12-13 stron i był (z tego, co wiem) raczej standardowej długości, jak na realia wydziału. Wydaje mi się zresztą, że sporo tu zależy od tego, na jakim etapie pisania otwiera się przewód. Nie jest to może żelazna zasada, ale im bardziej zaawansowana praca, tym łatwiej chyba precyzyjnie określić, co się w tym doktoracie dokładnie ma zamiar zawrzeć.
            • dama-z-wachlarzem Re: Konspekt 14.05.12, 06:29
              Dziękuję!
              Skróciłam bibliografię i zawęziłam moje punkty. Konspekt ma 12 stron, ale jeszcze jest szansa na ciach-ciach.
              Pozdrawiam!
              • niewyspany77 Re: Konspekt 14.05.12, 07:47
                Bibliografii miałem kilkanaście pozycji (akurat ja jeden slajd ppt), referując konspekt po prostu podkreśliłem, że to jest baza.
        • dala.tata Re: Konspekt 13.05.12, 21:50
          czuje sie obrazony, ze moj post z dokladnie wyszczegolniona struktura konspektu nie zostal zauwazony. no ale coz.....zycie czleka po mordzie chlaszcze.

          Nadal nie wiem po jaka cholere te 400 pozycji bibliograficznych, z cala pewnoscia nie ma zadnych widelek. Napisz, jak potrafisz, jedna strone, ale tak, zeby zawrzec wszystko. Ja sie zgodzilem promowac dokotrat na podstawie konpektu na 1.5 strony. bo to byl dobry konspekt, a jeszcze lepszy pomysl na doktorat. .
          • dama-z-wachlarzem Re: Konspekt 13.05.12, 22:11
            Przepraszam Pana, zauważyłam, ale ta późniejsza dyskusja tak mnie zaintrygowała, że całkowicie zapomniałam o pierwszej odpowiedzi...
            Mój konspekt nie jest szczegółowy, jest po prostu rozwlekły, tylko ja tę rozwlekłość nawet u siebie lubię (w przeciwieństwie do tych, którzy czytają moje wypociny). Przyznam (wybaczcie!), kocham tam każde zdanie, jak dziecię :-) Moja kolejna wina - nie potrafię zawrzeć myśli na jednej stronie. Opisuję dlaczego temat wybrałam - dwie strony; przegląd literatury - dwie strony; tezy i hipotezy - jedna; metoda - trzy etc. etc.
            I wychodzi kogel-mogel, bo Państwo łączą to razem i błyskotliwie przechodzą od jednej myśli do drugiej :-(

            PS Mam zatem usunąć te 400 pozycji i dać na przykład 50 kluczowych?
            • dala.tata Re: Konspekt 13.05.12, 22:16
              juz to kiedys pisalem tu: kiedys strasznie madry i wybitny profesor powiedzial mi, ze nie ma tekstu, ktory by nie zyskal po skroceniu go o polowe. radze zatem skracac. tak, to bolesne (wiem z doswiadczenia), jednak konieczne. I nie mam watplwisoci ze dama potrafi, tylko damie sie nie chce. dama sie powachluje i zacznie ciac.

              gdybym dostal takie 400 pozycji, to bym powiedzial, ze doktorant ma, prosze wybaczyc, sraczke pisarska. Nie potraktowalbym tego powaznie. Ale moze promotor damy jest inny. ja bym dal te 50 i napisal, ze one sa kluczowe i ze jest jeszcze 350, jesli promotor sobie zyczy.
              • dama-z-wachlarzem Re: Konspekt 13.05.12, 22:19
                Dama się powachlowała i rozpoczyna skracanie.
                Zwrot "sraczka pisarska" jest genialny :-)
                Dziękuję!
    • dr_pitcher Re: Konspekt 14.05.12, 09:08
      I nie powinno to byc gdzies wyszczegonione? Jesli Rada Wydzialu konspektu wymaga to jasno powinna wyrazic (na pismie np,. w regulaminie studiow) na czym taki konspekt ma polegac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka