Dodaj do ulubionych

"Wdzięczni" studenci

04.12.12, 16:08
Drodzy Wykładowcy,

tacy "wdzięczni" potrafią być Wasi studenci:

forum.gazeta.pl/forum/w,10226,140892329,140892329,Jedzenie_w_miejscu_pracy.html
Wątek pochodzi z sąsiedniego forum.

Obserwuj wątek
    • dala.tata Re: "Wdzięczni" studenci 04.12.12, 16:20
      Niech to bedzie ku przestrodze: nie nalezy sie umawiac miedzy wykladami i byc uprzejmym dla studentow. Niech czekaja na oficjalny dyzur, ktorego godziny nalezy przestrzegac co do minuty. Wtedy wszyscy sie boja, psiocza, ale nie podskocza.
      • fajnytoster Re: "Wdzięczni" studenci 04.12.12, 16:32
        Myślę tak samo jak dala.tata i właściwie nie mogę nic dodać. No, może poza uzupełnieniem multimedialnym ;)

      • carnivore69 Re: "Wdzięczni" studenci 04.12.12, 18:35
        Tez uwazam, ze pojscie na reke i tlumaczenie czegos studentowi "w biegu" moze per saldo wywolac gorsze wrazenie co do jakosci obslugi niz odeslanie na najblizszy dyzur.

        Pzdr.
      • flamengista ale to był dyżur 04.12.12, 20:21
        przynajmniej tak twierdzi student:

        CytatWczoraj poszliśmy z kolegą na dyżur do pokoju jednego z profesorów

        Ja jednak na dyżurze nie jadam posiłków. Nawet kawy nie pijam, chyba że w ostateczności. To nieeleganckie.

        Faktycznie, skoro ów profesor na zajęciach jeść nie pozwala (ja nie widzę w tym żadnego problemu) - to wypadałoby dać przykład na konsultacjach.

        Co do przyjmowania studentów poza konsultacjami - staram się tego unikać. Robię 100% tego, co mam zapisane w obowiązkach pracowniczych, ale nie 110%. Czas extra poświęcam tylko dobrym studentom - seminarzystom, a przede wszystkim naszemu kołu naukowemu.

        Nawiasem mówiąc: pojawił się u nas nowy trend. Odpisywanie na maile JEDYNIE w porze konsultacji. Ja aż tak rygorystyczny jak koledzy nie jestem, ale sygnalizuję pewne zjawisko.
        • flamengista pardon, nie był;) 04.12.12, 20:35
          Widać "dyżur" rozumiany jest przez studentów bardzo inkluzywnie. Czyli jeśli zatrzyma się mnie przy pisuarze i nie powiem "żegnam Pana", to też mam dyżur;)
    • frusto Re: "Wdzięczni" studenci 05.12.12, 11:11
      Zdarzał mi się. Wpada student, ja jestem już porządnie głodny, zazwyczaj wtedy przepraszam (ale zdarzało mi się też chyba zapomnieć) i przyjmuję. Oczywiście jak już rozmawiamy, jedzenie odkładam, a wcinam wtedy, kiedy student np. rozkłada laptopa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka