mat7891 13.01.06, 17:48 Witam. Chciałbym się dowiedzieć co sądzicie o PIFS. Ta instytucja miała służyć wszystkim firmom szkoleniowym na równych zasadach a na razie służy chyba tylko swojemu Zarządowi i ich własnym firmom szkoleniowym. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
trebor112 Re: PIFS - po co? 20.01.06, 21:38 Ciekawi mnie, na jakiej podstawie tak sądzisz? Co wiesz o tej organizacji? Podaj jakiś przykład na poparcie swojej opinii. Odpowiedz Link
rewor1 Re: PIFS - po co? 23.01.06, 16:27 PIFS, powstawala 3 krotnie i 3 krotnie pojawili sie tam "ludzie" marketingowo, ktorzy nic nie robia, potrzebuje tylko splendoru... wiec pytanie po co? jest nadal aktualne. Odpowiedz Link
malgrom Re: PIFS - po co? 23.01.06, 17:10 Rzeczywiście prób utworzenia takiej organizacji było kilka, ale dopiero ta ostatnia okazała się skuteczna. Izba zrzesza teraz ponad 200 firm. Są wśród nich zarówno duże, renomowane firmy szkoleniowe, jak i małe, jednoosobowe. Widocznie widzą jakieś korzyści z przynależności do Izby, a jeśli nawet jeszcze ich bezpośrednio nie odczuwają, to przynajmniej dają szansę tej organizacji, zamiast krytykować z definicji, bez uzasadnienia. Odpowiedz Link
jo_aska Re: PIFS - po co? 25.01.06, 13:09 a mi sie wydaje, ze pojawienie sie tej kwestii wynika z naszego "zarobienia". aby odczuc dzialanie tej instytucji trzeba brac w nim udzial. W naszej firmie ciagle nie ma czasu aby pojechac na spotkania integracyjne, wigilijne jak i te "merytoryczne" np z ministerstwem. Fakt ze informacja o nich dosyc pozno do nas docieraja. Odpowiedz Link
bartoosz Re: PIFS - po co? 13.02.06, 10:01 pamietam jak podejmowaliśmy decyzję o przystapieniu do PIFS. W efekcie zastosowalismy wariacje na temat zakłądu pascala , jesli nie przystapimy a to odniesie sukces to nie bedzie dobrze ale jesli przystapimy a sukcesu nie bedzie to kto to bedzie pamietal :) Sukcesu nie ma ale kto tam pamieta ze jestesmy jdna z 200 firm. Najwazniejszą rzeczą jaka nam się rzuciła w oczy to to ,że na pełnych prawach w PIFS jest stowarzyszenie trenerów, troche to tak jakby zwiazek zawodowy zakładał organzację z pracodawcami. Drugą fajną sprawą było to, że nagle we wladzach pojawiał się pan X i pani Y. Dlatego odnoszę wrażenie ze PIFS to taka republika kolesi bez siły przebicia bo ten cały EFS jak był tak jest oderwany od rzeczywistosci szkoleniowej. A z tego co pamiętam to miał byc cel aby te debilizmy zlikwidowac. Z plusów to tylko tyle ,że zawsze mozna było pojechac do stolicy i dowiedziec się co w warszafce słychać. Nie zmienia to faktu ,że taka organizacja jest potrzebna, przez analogię tak samo jak potrzebne jest radio maryja, kwestia metod odstraszajacych ludzi. pozdrawiam Odpowiedz Link
k_i_k_a Re: PIFS - po co? 13.02.06, 10:15 kiedy powstawał PIFS byłam jakoś tak słodkonaiwnie pełna nadziei, że może rzeczywiście na rynku wreszcie będzie stowarzyszenie dające "referencje" firmom i ludziom, którzy są dobrzy w tym co robią. Ale zanim jeszcze ostatecznie powstał, a już szczególnie później, siedząc czasem na forum PIFSu dotyczącym, widząc wypowiedzi osób, które nie mówią nic, ale za to używają ładnych, okrągłych słów... dodając temu otoczkę profesjonalizmu i wyjątkowości... No co tu dużo mówić - zrozumiałam że to kolejne "Polskie stowarzyszenie stomatologów" - powstałe tylko po to, by promować określoną markę... Wiadomo wszak, że klienci lubią wspomagać się rekomendacjami "niezależnych ekspertów"... Szkoda, że tak to poszło... A swoją drogą - zastanawiam się, czy w ogóle możliwe jest, by ludzie ze środowiska, jakiegokolwiek, potrafili stworzyć bezstronne, obiektywnie oceniające stowarzyszenie promujące "dobre praktyki"? Szczerze wątpię, już chyba za dużo ich było... pozdrawiam kika Odpowiedz Link