Dodaj do ulubionych

obniżka wynagrodzeń dla recenzentów habilitacji

19.01.13, 07:58
Było Cytat§ 2. 1. Osobom opracowującym recenzje w przewodzie
doktorskim albo w postępowaniu habilitacyjnym,
albo w postępowaniu o nadanie tytułu profesora,
przysługuje wynagrodzenie w wysokości:
1) 34% stawki wynagrodzenia za recenzję w przewodzie
doktorskim;
2) 50% stawki wynagrodzenia za recenzję w postępowaniu
habilitacyjnym albo w postępowaniu o nadanie
tytułu profesora.
za: www.bip.nauka.gov.pl/_gAllery/15/47/15474/Dz._U._Nr_206__poz._1219.pdf

jest:
Cytat„1. Osobom opracowującym recenzje w przewodzie doktorskim albo w postępowaniu habilitacyjnym, albo w postępowaniu o nadanie tytułu profesora przysługuje wynagrodzenie w wysokości:
1) 34% stawki wynagrodzenia za recenzję w przewodzie doktorskim;
2) 40% stawki wynagrodzenia za recenzję w postępowaniu habilitacyjnym;
3) 50% stawki wynagrodzenia za recenzję w postępowaniu o nadanie tytułu profesora.”;
za: www.bip.nauka.gov.pl/_gAllery/19/84/19845/poz.990.pdf
Obserwuj wątek
    • pfg Re: obniżka wynagrodzeń dla recenzentów habilitac 19.01.13, 08:57
      Nie ma się czemu dziwić. Z jednej strony ranga habilitacji ma być umniejszana, taka jest logika systemu. Z drugiej habilitacji jest więcej, niż profesur, a ma być relatywnie jeszcze więcej, a sytuacja budżetowa jest ciężka.
      • chilly Re: obniżka wynagrodzeń dla recenzentów habilitac 19.01.13, 10:05
        Gdzieś przecież trzeba znaleźć pieniądze na tzw. podwyżkę wynagrodzeń.
        • chilly Re: obniżka wynagrodzeń dla recenzentów habilitac 19.01.13, 10:08
          P.S. Ale to się opłaci. Opłaci NBK, której - jak donosi dzisiejsza GW - ma zapewnione przez premiera "biorące" miejsce na liście kandydatów do europarlamentu. No, chyba że do tego czasu nasza (społeczeństwa, nie naukowców) niechęć do PO bardzo by wzrosła. Obawiam sie jednak, że znowu będziemy wybierać "mniejsze zło". Ale już beze mnie.
        • rudamaruda1949 Re: obniżka wynagrodzeń dla recenzentów habilitac 19.01.13, 10:12
          chyba to z innej kieszeni idzie - wynagrodzenie recenzentom płaci habilitant a podwyżki finansuje rodzic studenta
          • charioteer1 Re: obniżka wynagrodzeń dla recenzentów habilitac 19.01.13, 10:36
            rudamaruda1949 napisała:

            > wynagrodzenie recenzentom płaci habilitant

            Gdzieeee? Placi instytucja zatrudniajaca habilitanta. Habilitacje z wolnej stopy to mniej niz promil wszystkich. W prawdziwym zyciu habilitacja nie jest do niczego potrzebna.
            • rudamaruda1949 płaci habilitant 19.01.13, 12:43
              w prywatnej uczelni płaci habilitant ze swoich
              w publicznej uczelni oficjalnie płaci uczelnia ale potem owe 25ooo "wlicza się" do puli "wykorzystanej" przez pracownika i "o tyle mniej" ma do wykorzystania ze statutowych na swoje pomysły.

              habilitacja powinna być opłacana w całości każdemu z pieniędzy Ministerstwa NiSW - aby każdy miał ją za darmo
              • adept44_ltd Re: płaci habilitant 19.01.13, 12:49
                byłbym daleki od takich uogólnień i wpisywał je w ramy - znam przypadki, że... bo ja przyznam - ani na prywatnej, ani na państwowej nie spotkałem się z czymś takim...
              • charioteer1 Re: płaci habilitant 19.01.13, 13:02
                rudamaruda1949 napisała:

                > w prywatnej uczelni płaci habilitant ze swoich
                > w publicznej uczelni oficjalnie płaci uczelnia ale potem owe 25ooo "wlicza się"
                > do puli "wykorzystanej" przez pracownika i "o tyle mniej" ma do wykorzystania
                > ze statutowych na swoje pomysły.

                Hehehe, jak mam byc dluznikiem uczelni, to wole isc do konkurencji. Z pocalowaniem reki przyjma takiego, co sie habilitowal na cudzy koszt...
                • nullified Re: płaci habilitant 19.01.13, 13:54
                  po to każą podpisywać x-letnie cyrografy ;)
                  • adept44_ltd Re: płaci habilitant 19.01.13, 14:01
                    chyba o zerowej mocy prawnej...
                    • nullified Re: płaci habilitant 19.01.13, 16:12
                      nie jestem prawnikiem, nie znam tez nikogo kto testował moc takich cyrografów. Praktyka, że "zrobisz stopień" i dostajesz wraz z nowym mianowaniem świstek do podpisania, że zobowiązujesz się przez x (zwykle 5) lat "odpracować" u pana jest dośc powszechna.
                      • adept44_ltd Re: płaci habilitant 19.01.13, 16:17
                        jest, znam przypadki ludzi, którzy to wyśmiali, podpierając się sądem pracy...
                        • nullified Re: płaci habilitant 19.01.13, 17:34
                          jesli mieli taki luksus, nie wszyscy mają (i niekoniecznie dlatego, że są "słabymi naukowcami").

                          Tak przy rozmowach o pracy, prawach i wolnościach, zawsze dźwięczy mi w uszach święta wolność zaprzestania oddychania ;)
                      • charioteer1 Re: płaci habilitant 19.01.13, 18:15
                        nullified napisał:

                        > nie jestem prawnikiem, nie znam tez nikogo kto testował moc takich cyrografów.
                        > Praktyka, że "zrobisz stopień" i dostajesz wraz z nowym mianowaniem świstek do
                        > podpisania, że zobowiązujesz się przez x (zwykle 5) lat "odpracować" u pana jes
                        > t dośc powszechna.

                        Po pierwsze, zapomnij o mianowaniu. To sie skonczylo i se ne vrati. Zeby awansowac, musisz wystartowac w konkursie, a potem normalna umowa o prace i trzymiesieczny okres wypowiedzenia.
                  • charioteer1 Re: płaci habilitant 19.01.13, 14:12
                    To jest wlasnie przywiazanie chlopa do ziemi, pardon, uczelni.
                • rudamaruda1949 Re: płaci habilitant 19.01.13, 14:46
                  oj nie zdziw się okrutnie - nie przyjmą z pocałowaniem ręki, a na pewno nie zawsze, chyba, że potrzebują, ale na tylu uczelniach się zmniejszył nabór, że taki habilitowany nikomu do niczego nie będzie potrzebny - zwłaszcza z ciągnącą się za nim opinią nieuczciwego cwaniaczka
                  • charioteer1 Re: płaci habilitant 19.01.13, 14:57
                    To u was taki ogolnopolski karcer? Niebywale.
              • anfa05 Re: płaci habilitant 20.01.13, 16:42
                > w publicznej uczelni oficjalnie płaci uczelnia ale potem owe 25ooo "wlicza się"
                > do puli "wykorzystanej" przez pracownika i "o tyle mniej" ma do wykorzystania
                > ze statutowych na swoje pomysły.
                Dobry żart. No chyba, że na niektórych uczelniach jest gorzej niż myślałem :(
                Hm. Koszty habilitacji nie są pokrywane z funduszy statutowych. Co daje Dziekanowi zabranie komuś z DS? Rozda swoim wasalom na Wydziale?
                Podział środków odbywa się chyba zazwyczaj na jednostki a nie osoby. Kierownik Zakładu położy uszy po sobie i zgodzi się na zabraniu mu 25 000 zł, bo pracownik zrobił habilitację?
                O zasadach podziału środków decyduje RW a nie jednoosobowo Dziekan. Wszyscy się niby godzą na takie "odpracowywanie"? Jakoś absolutnie nie mogę w to uwierzyć.
                • pigwa_polska Re: płaci habilitant 20.01.13, 18:35
                  myślę, że już samo nazewnictwo sugeruje, że różne macie organizacyjne porządki na uczelniach, u nas jest Uczelnia -> kolegium -> katedry i zakłady (czasem zakłady jako coś mniejszego niż katedra a czasami zamiast katedry) i nie ma wydziału ani rady wydziału... kto inny powie: "kierownik zakładu" - a co to jest "zakład" - u nas zakładów nie ma, są katedry -> wydział, a niekiedy są katedry skupione w instytuty a tych kilka jest na wydziale - ale instytuty zrzeszają katedry z kilku wydziałów... gdzie indziej nie ma wydziałów ani rady wydziału a rolę rady naukowej spełnia senat i senat zajmuje się głosowaniem nad nadaniem stopnia dr. hab...

                  Na temat "odpracowywania" słyszę nie pierwszy raz - ale to też jest nieformalne. Jak ktoś robi habilitację lub finiszuje z doktoratem, może w ostatnich dwóch latach jechać na wszystkie konferencje ze statutowych / katedrowych / zakładowych / środków rezerwowych skarbnika / ... - i niejako powstaje coś co jest nazywane kolokwialnie "długiem" lub "nadwyżką" - po prostu przy przykrótkiej kołdrze aby jeden mógł pojechać na więcej - inny ma mniej. Ale to się zazwyczaj wyrównuje samo. U nas jest tak, że statutowe wynikają z punktów zdobytych 3 lata wcześniej * 20%, 2 lata wcześniej * 30% i 1 rok wcześniej * 50%. Stąd zintensyfikowane wyjazdy habilitanta - o ile są to wyjazdy sensowne, z dobrymi publikacjami, skutkują dobrymi punktami katedry i "dług sam się spłaca" dzięki wyższemu wsparciu.
                  Co do habilitacji - znajoma poległa w starym trybie. Okazało się, że uczelnia pokryła koszt habilitacyjnego przewodu co wyceniono na 9k. Do tego dopłaciła za wydanie książki habilitacyjnej 25k. Ponieważ corocznie ze środków statutowych na jej własne badania przypadało 9k, to ma zapowiedziane, że z uczelnianych/katedralnych nie dostanie zgody na żaden wyjazd przez 2 lata - to może być to co skrótowo niektórzy nazywają określeniem "spłata długu", i takie zjawisko występuje nawet w najlepszych kręgach - wszędzie gdzie brak kasy. Znajoma ta jeździ za swoje własne pieniądze na konferencje i za swoje własne pieniądze finansuje druk nowych publikacji.
                  • anfa05 Re: płaci habilitant 21.01.13, 10:19
                    Jeśli chodzi o "moją dyscyplinę" to akurat w przypadku wszystkich uczelni w Polsce jest układ: wydział - instytuty - zakłady lub wydział - katedry - zakłady. Czyli zawsze jest Dziekan i Rada Wydziału. U Nas fundusze także rozdzielane są na podstawie osiągnięć z lat poprzednich ale zawsze zasady i wyniki podziału przechodzą przez RW. Wydziałowi zależy na habilitacjach i nikt nigdy nie jest "karany" koniecznością "odpracowywania" kosztów postępowania.
                    Oczywiście i struktura organizacyjna i zasady mogą być gdzie indziej zupełnie inne. Ale nigdy nie słyszałem, także od nikogo z innej uczelni by takie "odpracowywanie" miało miejsce.
                  • adept44_ltd Re: płaci habilitant 21.01.13, 10:31
                    to ciekawe z tym senatem - gdyż jeśli spełnia rolę rady naukowej,to kolokwia hab. i uprawnienia hab. też należą do senatu?
      • rudamaruda1949 można jeszcze taniej 19.01.13, 10:07
        za darmo - nie płacić nic komisji, nie płacić nic recenzentom, z 25000 za przewód zrobi się 500, a do tego nie będzie tak, że wielu profesorów deklaruje, że tak rzadko miało możliwość recenzować (raz na rok albo doktorat albo habilitacja albo nic) i do tego są gotowi robić za darmo, za sam fakt satysfakcji z uczestniczenia w procesie rozwoju młodych kadr
        przez to, że recenzje są płatne, rzuca się na nie określona wąska grupa nie wpuszczając nikogo kogo nie musi
        owszem, kłopotem jest, jak zmusić do terminowości, ale obecnie też terminy nie są przestrzegane - mimo, że za recenzje jest płacone
        • adept44_ltd Re: można jeszcze taniej 19.01.13, 10:19
          tylko kto wtedy przyjmie coś do recenzowania? przepraszam, ale ja np. nie... bardzo chętnie będę recenzował za darmo, jeśli będę dostawał taką pensję, do której nie będę musiał dorabiać...
          • wedrowiec2 Re: można jeszcze taniej 19.01.13, 12:57
            adept44_ltd napisał:

            > tylko kto wtedy przyjmie coś do recenzowania? przepraszam, ale ja np. nie... ba
            > rdzo chętnie będę recenzował za darmo, jeśli będę dostawał taką pensję, do któr
            > ej nie będę musiał dorabiać...

            Będziemy przyjmować. Nie mamy wyboru:

            Art. 30. 1. Przyjęcie funkcji promotora, promotora pomocniczego, członka komisji
            egzaminacyjnej w przewodzie doktorskim, recenzenta w przewodzie doktorskim lub
            postępowaniu habilitacyjnym oraz postępowaniu o nadanie tytułu profesora, a takŜe sporządzenie opinii na wniosek Centralnej Komisji jest obowiązkiem nauczyciela akademickiego lub pracownika naukowego.

            www.nauka.gov.pl/fileadmin/user_upload/szkolnictwo/Reforma/20110524_USTAWA.pdf
            • flamengista a to (nie)ciekawe 19.01.13, 13:00
              Dziwne, że u nas jeszcze nie zauważyli tego zapisu. Chętnych do opiekowania się doktorantami nie ma. Więc idealnie przydadzą się promotorzy pomocniczy, czyli adiunkci. Którzy nie mogą odmówić i jak powszechnie wiadomo i tak nie mają nic do roboty.
              • rudamaruda1949 odmowa recenzji to brak etyki jak plagiat 19.01.13, 14:50
                u nas zauważyli, i zinterpretowali, że ten obowiązek jest powiązany z koniecznością przystosowania uczelni do wymagań działających od 30 września 2013, i dopiero od tamtego czasu skończy się odmawianie
                przecieki są takie, że niedostatecznie uzasadniona odmowa recenzowania ma się kończyć wszczynaniem postępowania dyscyplinującego podobnie jak w przypadku innych nieetycznych zachowań - bo odmowa wykonania obowiązku to brak etyki.
                • charioteer1 Re: odmowa recenzji to brak etyki jak plagiat 19.01.13, 14:59
                  Eeee, ten zapis jest akurat stary jak swiat.
                • dala.tata Re: odmowa recenzji to brak etyki jak plagiat 19.01.13, 15:25
                  co za kompletna bzdura. odmowa wykonanie recenzji to naturalna czesc rzeczy. odmawia sie z wielu powodow, calkowicie uzasadnionych. a przymuszanie do recenzji jest kompletnym absurdem.
                • adept44_ltd Re: odmowa recenzji to brak etyki jak plagiat 19.01.13, 15:41
                  czy u was to jest jakiś dom dziecka o szczególnie zaostrzonym rygorze?
                • flamengista niezłe 19.01.13, 18:32
                  można uprzykrzyć życie nielubianemu koledze/koleżance - wystarczy całą katedrą wysyłać prace licencjackie i habilitacyjne do recenzji. Załóżmy, że w katedrze jest 4 adiunktów, do tego szef-profesor. Czyli min. 50 recenzji do zrobienia w roku:)
        • dala.tata Re: można jeszcze taniej 19.01.13, 12:11
          no oczywiscie sie nie zrobi, koszta postepowania hab. to nie tylko honoraria, to rowniez przejazdy czy hotele.

          Nie mowiac o tym, ze recenzenci beda odmawiac recenzji. choc ja uwazam, ze polskie stawki recenzyjne sa bardzo wysokie, jednak trudno oczekiwac, zeby ludzie jakas tam prace wykonywali za darmo. szczegolnie przy zalozeniu, ze nalezy czytac i komentowac dorobek, a przynajmniej rozprawe/cykl monotematyczny. to zajmuje bardzo konkretne godziny zycia i jesli ktos oczekuje, zebym je spedzil inaczej, musi mi za to zaplacic. nawet jesli placi sie malo za recenzje doktorskie w UK, to jednak sie za nie placi.
          • rudamaruda1949 Re: można jeszcze taniej 19.01.13, 12:55
            teraz jest to na tyle wysoki poziom, że wielu profesorów chciałoby ale nie dostaje, bo są za daleko od przydzielających

            koszty jeżdżenia nie są niezbędne, komisja może działać w trybie telekonferencji a Skype jest za darmo, najdroższe pod względem kosztów osobowych (w dupogodzinach) i kosztów niemożliwych do uniknięcia jest spotkanie rady naukowej jednostki nadającej stopień, które akurat jest za darmo

            recenzja powinna być za darmo i za darmo powinna być praca w komisji - za prace w komisji i za recenzje otrzymuje się punkty w ocenie pracownika - ale jak ktoś ich nie chce - nie musi brać, jest wystarczająco duża liczba osób chorych na władzę, która recenzje napisze za darmo i chętnie jeszcze dojedzie i wyłoży pieniądze z własnej kieszeni aby mieć coś do powiedzenia w sprawie czyjegoś awansu.
            • adept44_ltd Re: można jeszcze taniej 19.01.13, 12:59
              recenzja powinna być za darmo i za darmo powinna być praca w komisji

              jak dostaniesz kiedyś do recenzji habilitację, zmienisz zdanie...

              brednia na kółkach, to jest kawał roboty, zwłaszcza na starych zasadach!
              • nullified Re: można jeszcze taniej 19.01.13, 13:57
                wiesz, trochę jak z rzymską modą urzedniczą - im bardziej dostojny strój tym mniej wygodny itd.
              • rudamaruda1949 Re: można jeszcze taniej 19.01.13, 14:37
                Na starych zasadach - ale mowa o stawkach na nowych zasadach.
                Skupmy się zatem na nowych zasadach.
                W warunkach gdy recenzent ma przeczytać autoreferat i ocenić czy jest znaczny wkład - a do tego starczy nazwisko habilitanta i minuta zastanowienia - wiadomo to bez autoreferatu - to pracy nie ma aż tak wiele. Do tego jest to obowiązek pracownika naukowego, za który ma już płacone co miesiąc, zatem od kilku recenzji rocznie wykonanych za darmo (po dwie habilitacyjne i po dwie doktoratowe na semestr) korona z głowy mu nie spadnie. Można przyjąć, że właśnie ze względu na dochodzące obowiązki recenzyjne w niemal każdej uczelni jest mniejsze pensum dydaktyczne po habilitacji, po profesurze. Nie kwękajmy bo to nasz psi obowiązek robić takie recenzje za darmo, o ile to nie więcej niż 4 recenzje rocznie.
                • charioteer1 Re: można jeszcze taniej 19.01.13, 15:03
                  Jezeli te 4 recenzje habilitacyjne rocznie wliczasz do pensum dydaktycznego, to nie ma sprawy. Jezeli nie, to patrzymy, co kodeks pracy mowi o wynagrodzeniu za wykonana prace. Proste?
                • adept44_ltd Re: można jeszcze taniej 19.01.13, 15:42
                  he he,

                  nic nie stoi na przeszkodzie, byś się zrzekła pieniędzy za recenzje :))),
                  a w każdym razie, jeśli dotychczas nic nie recenzowałaś, powinnaś zwrócić część swojej pensji...
      • podworkowy Re: obniżka wynagrodzeń dla recenzentów habilitac 19.01.13, 10:09
        wydaje mi się, że akurat ta obniżka wynika z tego, że recenzent dostaje jeszcze wynagrodzenie za udział w pracach Komisji Habilitacyjnej. Z tzw. przecieków wiem, że początkowo ministerstwo po prostu się rąbnęło i dało recenzentom hab. więcej, niż chciało
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka