Dodaj do ulubionych

interpretacja ustawy

23.02.13, 16:02
Wiem, że o kwestiach terminów habilitacji już wiele razy na tym forum było. Ale czy spotkaliście się z taką oto interpretacją (zapisami statutu uczelni), że ma się na to owszem 8 lat. Ale do tych 8 lat liczą się np. 4 lata zatrudnienia przez wejściem ustawy w życie + 4 kolejne w sytuacji zatrudnienia na podstawie nowego konkursu po wygaśnięciu poprzedniej umowy na czas określony. Czyli osoba zatrudniana de facto od nowa na etacie adiunkta ma teraz 4 lata na zrobienie habilitacji.
Obserwuj wątek
    • charioteer1 Re: interpretacja ustawy 23.02.13, 17:16
      Taka zasada byla chyba do tej pory stosowana przez wiekszosc uczelni. Na zrobienie habilitacji X lat zapisane w statucie, ale te X lat dzielilo sie na dwie umowy o zatrudnienie na tym samym stanowisku.
      • anfa05 Re: interpretacja ustawy 23.02.13, 17:35
        No tak. To oczywiście rozumiem. Ale w chwili rozpoczynania pracy było to np. lat 12. Ustawa wchodzi w życie i z "dnia na dzień" ubywa komuś 4 lata na zrobienie habilitacji. Wydawało się mi, że osoby zatrudnione przed wejściem w życie ustawy powinny być zatrudnione na "starych warunkach" natomiast zatrudnienie od nowa - nowy konkurs (nowa ustawa), a nie drugi okres zatrudnienia na tym samym stanowisku, powinno raczej skutkować rozpoczęciem liczenia od nowa.
        • charioteer1 Re: interpretacja ustawy 23.02.13, 19:49
          Nowe zatrudnienie na tym samym stanowiku moze byc tylko na nowych warunkach. Nowa umowa, to nowa umowa, a nie przedluzenie starej.
          • anfa05 Re: interpretacja ustawy 24.02.13, 09:31
            Nie do końca wiem jak mam rozumieć ten komentarz. Ale to jest właśnie nowy konkurs, nowa umowa (nie przedłużenie starej) i dostaje się umowę na 4 lata, choć jednocześnie osoby zatrudnione na czas nieokreślony mają dalej 12 lat (w sumie) na zrobienie habilitacji.
            • charioteer1 Re: interpretacja ustawy 24.02.13, 10:33
              Wszystkie umowy podpisane po 1 pazdziernika 2011 wpadaja w tryb nowelizacji.

              Art. 120. w brzmieniu obowiazujacym do 30 wrzesnia 2013:
              CytatOkres zatrudnienia na stanowisku asystenta osoby nieposiadającej stopnia
              naukowego doktora oraz okres zatrudnienia na stanowisku adiunkta osoby nieposiadającej
              stopnia naukowego doktora habilitowanego, a takŜe warunki skracania i przedłuŜania oraz
              zawieszania tych okresów określa statut.


              Art. 120. w brzmieniu obowiazujacym od 1 pazdzienika 2013:
              CytatOkres zatrudnienia na stanowisku asystenta osoby nieposiadającej stopnia
              naukowego doktora oraz okres zatrudnienia na stanowisku adiunkta osoby nieposiadającej
              stopnia naukowego doktora habilitowanego, a takŜe warunki skracania i przedłuŜania oraz
              zawieszania tych okresów określa statut, z tym Ŝe zatrudnienie na kaŜdym z tych stanowisk
              osoby nieposiadającej stopnia naukowego doktora lub doktora habilitowanego nie moŜe
              trwać dłuŜej niŜ osiem lat.


              Tzn. ze do 30 wrzesnia uczelnia moze podpisywac nowe umowy na starych warunkach, ale zgodnie z tym, co ma w tej chwili zapisane w statucie. Warunki zatrudnienia okresla statut. Ustawa nie daje tutaj pracownikom zadnych praw do bycia zatrudnionym na dany okres, ogranicza jedynie prawa uczelni dotyczace czasu trwania zawieranych przez nia umow.
              • anfa05 Re: interpretacja ustawy 24.02.13, 11:11
                Znam ustawę. Chodziło mi tylko o to, czy powszechne jest wliczanie do tych 8 lat okresów zatrudnienia przez wejściem w życie nowej ustawy, w sytuacji gdy zupełnie nowa umowa, na nowych warunkach jest podpisywana już po 01.11.2011. Bo dla mnie jest tu pewna sprzeczność, jednocześnie jest i nie ma ciągłości zatrudnienia. Nie ma - bo są 2 różne umowy o pracę, jest - bo do czasu w którym należy wykonać habilitację wliczane są okresy z dwóch różnych umów, obowiązujących pod różnymi ustawami i różnymi statutami.
                • charioteer1 Re: interpretacja ustawy 24.02.13, 12:14
                  Mysle, ze tu sa dwie rzeczy, ktore nalezy rozgraniczyc: zatrudnienie na czas okreslony oraz okres zatrudnienia na stanowisku. W przypadku osob zatrudnionych na czas nieokreslony sytuacja jest stosunkowo prosta. Te osoby maja tyle czasu na habilitacje, ile mialy w chwili zatrudnienia na stanowisku. To sa czesto osoby, ktore juz w chwili wejscia w zycie art. 120 w zmienionej postaci przekrocza osmioletni okres zatrudnienia na stanowisku. Tu sa dwie mozliwosci: albo wszystkich zwolnic, albo wszystkim wyzerowac licznik. Zwolnic nie mozna, poniewaz bedzie to naruszac prawa nabyte tych osob. Sytuacja osob zatrudnionych na czas okreslony jest inna, poniewaz wraz z wygasnieciem starej i podpisaniem nowej umowy traca wczesniej nabyte prawa.
                  • anfa05 Re: interpretacja ustawy 24.02.13, 12:42
                    Zgadza się. Formalnie są to 2 różne sprawy. Interesowało mnie po prostu czy powszechne jest przyjmowanie takiej interpretacji, która jest wysoce niekorzystna dla osób które w okresie ostatnich 3-4 lat były zatrudnione na czas określony.
        • fajnytoster Re: interpretacja ustawy 23.02.13, 22:15
          Ustawa określa jedynie górny próg czasu zrobienia habilitacji, natomiast każda uczelnia może go sobie dowolnie skracać. I jeśli tylko jakaś uczelnia/wydział chce sobie zapisać że u nich na habilitację jest 3 lata od momentu zatrudnienia to może to zrobić i w niczym nie uchybi ustawie.
          • anfa05 Re: interpretacja ustawy 24.02.13, 09:35
            Raczej uczelnia, wydział nie ma takich uprawnień. Wiem, że w statucie można zapisać 3, 5 czy 7 lat. Ale byłem raczej ciekaw czy taka interpretacja się zdarza. Bo z tego co przeglądałem nowe statuty uczelni to generalnie większość uczelni przyjęła, że "wszystkim" licznik bije od nowa. Co zresztą było zgodne z tym, co mówiła BK
            • adept44_ltd Re: interpretacja ustawy 24.02.13, 10:14
              a to pech... przynajmniej na dwóch, o których myślę, jest różnie (co więcej - na jednej z nich różne wydziały przyjęły różne zasady), choć wszystko się mieści w ramach ustawy.
              • anfa05 Re: interpretacja ustawy 24.02.13, 11:13
                Czy Wydział może mieć uprawnienia (formalne) do przyjmowania takich zasad? To znaczy czy aktem nadrzędnym nie jest Statut uczelni?
                • adept44_ltd Re: interpretacja ustawy 24.02.13, 11:18
                  pewnie zależy od tego, jak jest skonstruowany statut... jeśli wyznacza ramy, to jeśli ustalenia wydziału mieszczą się w nich, to jak najbardziej (o ile się nie mylę, to jest to przypadek UJ).
                  • anfa05 Re: interpretacja ustawy 24.02.13, 11:45
                    Uchwały Rad Wydziału muszą być zgodne ze statutem?
                    Jeśli na przywołanym tu UJ w statucie jest napisane:
                    Okres zatrudnienia nie powinien przekraczać:
                    1) na stanowisku adiunkta – dla osoby nieposiadającej stopnia naukowego doktora
                    habilitowanego – dziewięciu lat

                    To rada Wydziału X nie może chyba określić, że ma to być lat 7, a Wydziału Y, że 5. Bo to niezgodne, ze statutem. No chyba, że jednak nie chodzi o UJ.
                    • adept44_ltd Re: interpretacja ustawy 24.02.13, 12:05
                      wolałbym, by skomentował to prawnik, niemniej, jak dla mnie, jeśli tam jest napisane, że nie powinien przekraczać 9 lat (pomijam już, że formuła 'nie powinien' jest słabym zakazem), to jedyne czego nie może ustalić rw to to, że zatrudnienie będzie na więcej niż 9 (choć formuła powinien, nie powinien nie jest tu jasna)..., opcje poniżej 9 są możliwe...
                      • anfa05 Re: interpretacja ustawy 24.02.13, 12:37
                        Ale w takim przypadku adiunkt powie: Zaraz, zaraz. w statucie jest napisane, że mam 9 lat, co Wy mi tu bajki opowiadacie, że mam 5 :) Nie wiem czy w tak fundamentalnej jednak sprawie, uchwały Rad Wydziałów mają jakąkolwiek moc prawną. Uchwała nie jest bowiem takim samym aktem jak statut uczelni.
                        • adept44_ltd Re: interpretacja ustawy 24.02.13, 12:42
                          anfa05 napisał:

                          > Ale w takim przypadku adiunkt powie: Zaraz, zaraz. w statucie jest napisane,
                          > że mam 9 lat, co Wy mi tu bajki opowiadacie, że mam 5
                          :) Nie wiem czy w ta
                          > k fundamentalnej jednak sprawie, uchwały Rad Wydziałów mają jakąkolwiek moc pra
                          > wną. Uchwała nie jest bowiem takim samym aktem jak statut uczelni.

                          no to taki adiunkt wylatuje natychmiast, gdyż okazuje się, że nie umie czytać ze zrozumieniem... w tym statucie, który był tu zacytowany NIE JEST NAPISANE, ŻE MA 9 LAT..., jest napisane, że nie powinien mieć więcej niż 9...
                          • anfa05 Re: interpretacja ustawy 24.02.13, 12:52
                            :) użycie słowa "powinien" nie jest tu rzeczywiście najlepsze. ale ja interpretuję je inaczej niż Ty. te 9 lat to jedyny termin jaki pojawia się w statucie. i wg. mnie jest to maksymalny czas wykonania habilitacji, a jeśli maksymalny to RW nie może powiedzieć, że ma to być 5 czy 7.
                            w innym miejscu statutu jest bowiem napisane, że umowa o pracę może być rozwiązana gdy "nauczyciel akademicki zatrudniony na stanowisku adiunkta nie uzyskał stopnia naukowego doktora habilitowanego w okresie wymaganym przez statut lub ustawę"
                            najlepiej byłoby gdyby ktoś z UJ się wypowiedział w tej sprawie
                            • adept44_ltd Re: interpretacja ustawy 24.02.13, 13:05
                              no ale tu nie ma co interpretować, tam jest napisane tylko i wyłącznie, że nie może pracować dłużej niż 9 lat... a to oznacza, że może pracować przez każdy odcinek czasu poniżej tych 9 lat... i jest to zresztą praktyka większości uczelni - zatrudnia się na 2, 4 lata...
                              • anfa05 Re: interpretacja ustawy 24.02.13, 13:12
                                ale czas zatrudnienia, czas umowy to inna rzecz niż maksymalny okres przewidziany na wykonanie habilitacji. przyjęcie interpretacji, że te 9 lat to nie jest maksymalny czas oznaczałoby, że na UJ obowiązuje zupełna dowolność w tym zakresie. bo w każdej chwili kierownik katedry/zakładu może powiedzieć - Dr. Kowalski, ma Pan jeszcze 1 rok na napisanie habilitacji (bo 1 rok to krócej niż 9 lat).
                                na szczęście u mnie zatrudniają znowu na czas nieokreślony, a granicą są właśnie 8 letnie terminy uzyskania poszczególnych stopni. jedynie w przypadku pierwszego zatrudnienia terminy są 2 czy 4 letnie.
                                • adept44_ltd Re: interpretacja ustawy 24.02.13, 13:15
                                  proponuję, by ciągnąć dalej tę dyskusję dopiero wtedy, kiedy mi wskażesz, gdzie w tym fragmencie jest napisane, że adiunkta zatrudnia się na 9 lat :)

                                  Okres zatrudnienia nie powinien przekraczać:
                                  1) na stanowisku adiunkta – dla osoby nieposiadającej stopnia naukowego doktora
                                  habilitowanego – dziewięciu lat

                                  - i tak, panuje tam (i nie tylko tam) dowolność... czy to dobrze, czy źle? nie wiem... jestem zwolennikiem krótkich pierwszych umów, tak by można się ewentualnie ratować przed nowym pracownikiem, który się nie nadaje...
                    • pfg Re: interpretacja ustawy 24.02.13, 17:40
                      anfa05 napisał:

                      > Okres zatrudnienia nie powinien przekraczać:
                      > 1) na stanowisku adiunkta – dla osoby nieposiadającej stopnia naukowego
                      > doktora habilitowanego – dziewięciu lat


                      A Rada Wydziału występuje o ogłoszenie konkursu na stanowisko adiunkta na 7 lat. I rektor taki konkurs ogłasza. Jest to zgodne ze statutem, gdyż 7 <= 9.
            • pfg Re: interpretacja ustawy 24.02.13, 17:36
              anfa05 napisał:

              > Raczej uczelnia, wydział nie ma takich uprawnień.

              E, tam. Haczyk jest taki: Jeżeli adiunkt ma umowę o pracę/akt mianowania na czas nieokreślony lub na bardzo długi okres czasu, uczelnia nie może jednostronnie tej umowy zmienić, także na drodze zmiany statutu. Musi się na to zgodzić także ów adiunkt. Natomiast ustawa skróciła te wszystkie okresy zatrudnienia tak, że osoby zatrudnione na etacie adiunkta przed 1.10.13 nie mogą bez habilitacji pracować dłużej niż do 30.09.21.

              Jednak jeśli umowa o pracę była na czas określony (na przykład na 4 lata od 2009), a uczelnia w międzyczasie zapisała w statucie, że adiunktem bez habilitacji można być co najwyżej 8 lat od momentu pierwszego zatrudnienia, no to trudno. W 2013 ta osoba będzie musiała podpisać *nową* umowę, gdyż okres zatrudnienia przewidziany w starej umowie zakończył się. A ponieważ umowa jest nowa, ten adiunkt nie może powoływać się na jednostronną zmianę umowy ani na ochronę praw nabytych.

              I tak, takie rzeczy zdarzają się.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka