minggu
26.01.03, 01:46
Duzy tamten watek i wdajacy sie wielce szczegolowo w zawilosci systemu
edukacji USA, ktory nasladowany, wg. niektorych, mialby byc panaceum na
wszelkie niedomagania polskiego systemu edukacji.
Poza faktem, ze wydaje sie to byc zbyt uproszczonym widzeniem sprawy, jest
ono rowniez niejako nieuzasadnione, gdyz amerykanski system, aczkolwiek
jawiacy sie jako skuteczny (w porownaniu z Polskim), nie jest chyba systemem
jedynym najlepszym biorac pod uwage, iz kraje takie jak Korea, Japonia, ba
Australia pasuja sie na ZNACZNIE wyzszych pozycjach w rankingu krajow
rozwinietych (pod wzgledem najbardziej efektywnego systemu edukacji)
odsylam do:
www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=44&w=3749223&a=3749223
i do srodla samego:
www.cbsnews.com/stories/2002/11/26/world/main530872.shtml
System koreanski wyglada na mocno przesadzony, jako ze wysylanie dziecka na
prywatne lekcje od trzeciego roku zycia, hmm wydaje sie conajmniej
szalenstwem ale...
Kopiowanie podsystemu z okreslonego systemu do zupelnie innego tez nie
rokuje nadziei na sukces.
Nie chce sie tu wdawac w porownania i glebokie analizy, lecz uwazam ze
rozwiazan nalezy szukac wszedzie i musza byc one w jakims stosunku do
istniejacego juz ukladu, jakkolwiek bylby pomieszany.
Minggu