Dodaj do ulubionych

przed oddaniem dr

26.05.13, 15:51
Walka trwa. Oczekując na kolejny mail od Prof z dalszymi wskazówkami-poprawkami poprawionych już raz fragmentów czytam znów wszystko, linijka po linijce i badam w każdym aspekcie. Oj.

Czy można gdzieś znaleźć wytyczne ocen doktoratów (przez recenzentów), żeby wiedzieć, co i w jakich kryteriach oceniają?
Obserwuj wątek
    • dala.tata Re: przed oddaniem dr 26.05.13, 16:23
      Mysle, ze szczegolnie w doktoratach, doktorat to to, co recenzenci powiedza. Dlatego tak wazny jest promotor, ktory musi zaakceptowac temat 'doktorski'. Co to znaczy? a bo ja wiem. Jak widze, ze to wiem, ze to taki temat. Potem juz z gorki.

      Ja oceniam 'pelnosc' i spojnosc argumentu i jego zakotwiczenie w danych (a zatem czy autor moze powiedziec to, co mowi, biorac pod uwage dane), stosownosc metody i poprawnosc jej wykorzystania. Patrze rowniez na literature, ale zwracam uwage tylko wtedy, gdy sa jakies oczywsite braki. natomiast nie oczekuje, ze bede sie zgadzal z autorem. I nigdy nie pisze, ze nalezalo dokotrat napisac inaczej, z innymi metodami (jak chce inny, to moge se sam napisac).
    • charioteer1 Re: przed oddaniem dr 26.05.13, 20:46
      Nie ma takich wytycznych. W praktyce kazdy ocenia po swojemu, tzn. rozni recenzenci sa bardziej lub mniej wyczuleni na rozne rzeczy.

      To jest najtrudniejszy moment w relacji miedzy doktorantem a promotorem. Dobrze pamietac, ze teraz bardziej niz kiedykolwiek doktorant i promotor jada na jednym wozku. Ocena recenzenta jest posrednio rowniez ocena promotora.
    • flamengista Re: przed oddaniem dr 26.05.13, 22:05
      Ja przed swoim doktoratem byłem na kilku (może nawet kilkunastu - nie liczyłem) obronach i wysłuchałem sporo recenzji.

      W ekonomii jest stosunkowo prosto:
      1. cel pracy i hipotezy badawcze - cel pracy jasno sformułowany, hipotezy właściwie skonstruowane i weryfikowalne [to, że nie wszystkie takie są pokazuje wątek o 2 pozytywnych i 1 negatywnych, dotyczący habilitacji!]
      2. jakość danych: sposób ich gromadzenia (w przypadku pierwotnych), wielkość próby, odsetek wypełnionych formularzy w przypadku ankiet
      3. metoda badawcza: właściwie dobrana pod kątem próby i celu pracy
      4. analiza empiryczna: rzadziej, ale czy wykonano diagnostykę, odpowiednie testy, estymowano alternatywne specyfikacje modeli etc.
      5. sposób weryfikacji hipotez badawczych (gwóźdź do trumny - zdanie w stylu: udowodniono hipotezę 1)
      6. co ciekawe (ale to specyfika nauk społecznych) - jakość stylistyczno-ortograficzna tekstu oraz jakość kwerendy (czy nie pominięto kogoś ważnego)

      Oczywiście prosto, gdy masz niekonfliktowego promotora i sprawiedliwych recenzentów.
      • charioteer1 Re: przed oddaniem dr 26.05.13, 22:32
        flamengista napisał:

        > gwóźdź do trumny - zdanie w stylu: udowodniono hipotezę 1

        Dzieki za to! Podkreslam to w kazdej pracy, ktora trafia w moje rece. Juz mi sie wydawalo, ze nikt poza mna nie zwraca na to uwagi!
        • whiteskies Re: przed oddaniem dr 27.05.13, 09:57
          Tak, dobrze ze na to zwróciliście uwagę. W niektórych środowiskach to prawdziwy dramat: rozprawa doktorska czy habilitacyjna zaczyna się postawieniem 3-5 tez (na ogól trywialnych albo tak sformułowanych ze nie maja żadnego znaczenia) a w podsumowaniu pisze się z zapałem ze udowodniono (potwierdzono) te tezy: odkryto Amerykę po raz n-ty.
          • charioteer1 Re: przed oddaniem dr 27.05.13, 11:45
            Heh, jezeli dyplomant tylko potwierdza swoje przypuszczenia, to pol biedy. Jezeli przedstawia niezbity dowod w postaci obserwacji na byle jakiej, z reguly zle dobranej probie, to jest naprawde dramat.
    • assembea Re: przed oddaniem dr 26.05.13, 22:47
      A ja przed dokończeniem pracy doktorskiej i przekazaniem jej promotorowi postarałem się poznać recenzentów. Są przecież konferencje, seminaria... Nie twierdzę, że pisałem doktorat pod nich, bo akurat ci, którzy mi "się trafili", byli w porządku, ale kto wie, co zrobiłbym, gdyby było inaczej.
      • eeela Re: przed oddaniem dr 27.05.13, 10:54
        Ja nie pisałam pod swojego zewnętrznego recenzenta, co się skończyło tym, że przysolił mi po obronie szereg poprawek, które miały doprowadzić do tego, żeby tekst był po jego myśli. Problem tkwił w tym, że wiele z tego, co on sugerował, było kompletnie od czapy - facet jest dobrym historykiem, jak sam analizuje źródła, ale wyznaje chyba zasadę, że wszystkie źródła muszą mówić to samo co te, którymi on się zajmuje, i jak ktoś twierdzi, że mogą mówić coś innego, to musi się mylić. Obydwie moje promotorki i recenzent wewnętrzny zgadzali się w tym całym ambarasie ze mną, więc to nie były tylko moje mrzonki i urażone ego, ale też doradzali mi przełknięcie gorzkiej pigułki i poprawienie tak, żeby było, jak zewnętrzny chciał.

        Muszę przyznać, że zetknięcie z prawdziwym światem nauki jest dość bolesne dla młodzieńczych mrzonek ;-P
    • stoff Re: przed oddaniem dr 27.05.13, 19:33
      Bardzo dziękuję za wszystkie odpowiedzi!
      W moim podsumowaniu na szczęście nie napisałam, że "udowodniłam tezy blabla", tylko że "w rozprawie postawiłam tezy blabla". O polszczyznę martwiłam się w trakcie pisania :)
      Jednego recenzenta poznałam i nawet pogadałam o mojej pracy, która była w fazie konspektu i rozgrzebanych rozdziałów. O drugim się wywiaduję.
      Myślałam, że istnieje coś jak ogólne kryteria recenzowania, coś na zasadzie wytycznych Centralnej Komisji?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka