xylan 15.02.14, 16:57 Polemika z artykułem Marcina Króla i krytyka polskich humanistów: Tekst linka Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
eeela Re: Polski inteligent: polemika z M. Królem 15.02.14, 17:23 Wypowiedź Króla była nieprecyzyjna, emocjonalna i retoryczna, ale przynajmniej adresowała główne i najważniejsze problemy dzisiejszej rzeczywistości. Pan Jajszczyk za puentę obiera sobie własny tyłek, a traumy tysięcy ludzi bez pracy i środków do życia kwituje krótkim "wielkiej tragedii nie było". Dla niego najwyraźniej nie było. Odpowiedz Link
dala.tata Re: Polski inteligent: polemika z M. Królem 15.02.14, 17:43 Profesorowie-celebryci wypowiadają się często i chętnie na wiele tematów, ale brak im rygoru intelektualnego, by trafnie wskazywać zagrożenia i jednocześnie praktycznie się im przeciwstawiać. Swobodnie poruszają się po modnych tematach, mając o nich nikłe pojęcie. Zamiast pracowicie studiować źródła i stawiać śmiałe hipotezy, konfrontując je z najtęższymi umysłami świata, swoje kariery budują na publikowaniu felietonów bądź pisaniu po polsku książek, które mało kto czyta. Są skrajnymi indywidualistami, rzadko potrafią działać razem czy sensownie odnosić się do głębszych prac swoich koleżanek i kolegów. To jest dosc celna analiza. Oczywiscie nie wszystkich profesorow da sie tak opisac, jednak wystarczajaco duzo sie da. Odpowiedz Link
dala.tata I jeszcze to: 15.02.14, 17:44 Są jednak chwile, gdy humanistyczne środowisko przemawia jednym głosem - wtedy, gdy czuje zagrożenie utraty dochodów czy przywilejów. Tak było ostatnio, gdy wielki krzyk w obronie kształcenia na kierunku filozofia. Nie przypominam sobie, by ci sami ludzie kiedykolwiek upomnieli się o jakość nauczania studentów czy przeciwstawili masowemu przyjmowaniu na uczelnie kogo tylko popadnie. A potem Marcin Król biadoli, że absolwentom wyższych uczelni pokazuje się figę z makiem, nie zauważając, że to my, wykładowcy, jesteśmy głównymi winowajcami tego, że mury uczelni opuszczają tabuny niezatrudnialnych ćwierćinteligentów. Odpowiedz Link
podworkowy Re: I jeszcze to: 15.02.14, 18:12 cóż, prof. Jajszczyk po raz kolejny dowodzi, że nie lubi społ-hum-ów. Oprócz ewidentnych nieprawd zawartych w jego wypowiedzi (ileż to było głosów na temat absurdalności systemu finansowania, w którym "pieniądz idzie za studentem"!), mnie uderzyło przypisywanie wykładowcom "głównej" winy za jakość absolwentów oraz traktowanie polskich społ-hum-ów jako zupełnej aberracji na tle świata (tak, jakby na świecie tłumy czytały książki i artykuły naukowe, a żurnale trzeba było zdobywać spod lady...) Having said that, na poziomie ogólnym zgadzam się z jego wypowiedzią. We mnie ekspiacja Króla wywołała uśmiech politowania, a bełkot o nowej utopii równości i braterstwa, wypowiadany bez rzetelnej diagnozy i konkretnej recepty, przypomniał mi dawne dictum: "Ja rzucam myśl, a wy go łapcie". Ale znowu - to przypadłość ogólnoświatowa, a nie specyficznie polska. Odpowiedz Link
linia_ab Re: I jeszcze to: 15.02.14, 18:23 podworkowy napisał(a): > cóż, prof. Jajszczyk po raz kolejny dowodzi, że nie lubi społ-hum-ów... Czy rzeczywiście? Znalazłem coś takiego: Tekst linka Polecam drugą stronę tekstu. Odpowiedz Link
dala.tata Re: I jeszcze to: 15.02.14, 18:26 mozemy sie klocic, czy to glowna cy nie glowna wina. jednak poza narzekaniem na studentow i system nie zauwazylem ochoty tzw. srodowiska, by dokonac refleksji nad tym, co robia. klinicznym przykladem zreszta byla dyskusja nt filozofii. Filozofia ma byc, bo ma byc, bo jest wazna i kluczowa. To jednak nie jest argument, prawda? Odpowiedz Link
podworkowy Re: I jeszcze to: 15.02.14, 18:42 Prawda, z faktu, że filozofia jest ważna nie wynika, że musi być taki kierunek w Białymstoku. Zgadzamy się zresztą też co do wielu negatywnych zjawisk instytucjonalnych istniejących w polskiej nauce (szczególnie w społ-hum-ach). Mimo wszystko jednak nie sądzę, aby modus operandi polskich społ-hum-ów drastycznie różnił się od tego światowego (choć pewnie jest u nas więcej naukowego pozoranctwa). Refleksje prof. Jajszczyka miałyby większą wartość, gdyby porównał polskie społ-hum-y z francuskimi, hiszpańskimi, czeskimi, szwedzkimi itp., a nie - co czyni implicitly - ze scjentystami. Byłbym skłonny się z nim zgodzić, gdyby - empirycznie - wykazał, że praktyką np. większości niemieckich (w przeciwieństwie do polskich) kulturoznawców jest publikowanie wydawniczych bestsellerów po angielsku... Odpowiedz Link
dala.tata Re: I jeszcze to: 15.02.14, 19:08 co dp refleksji nad nauczaniem mysle, ze rozni sie dramatycznie, szczegolnie w UK. mysle tez, ze w naukach spolecznych roznice sa znaczne nie tylko w tej kwestii. Odpowiedz Link
nullified Re: I jeszcze to: 15.02.14, 18:47 edukacja filozoficzna (między innymi) tak, filozofia w każdej wsi - nie. Rzecz w tym, że każda wieś ma mieć odpowiednią ilość haboprofów a każdy "ze światową wkładką" no to musi to komicznie i żałośnie wyglądać. Odpowiedz Link
komplexzbrojeniowy Re: I jeszcze to: 15.02.14, 18:15 Obecny tekst Jajszczyka i poprzedni o sarmatyzmie w polskiej nauce sa bardzo prawdziwe. Tyle ze z nich nic nie wynika, srodowisko naukowe tak jak polscy sarmaci raczej zgina niz sie zmienia. Odpowiedz Link
nullified Re: I jeszcze to: 15.02.14, 18:23 oj tak, najszczególniej - lokalna odmiana sarmatów drobnnomieszczańskich; gatunek wielce uroczy ;) Odpowiedz Link
nullified Re: I jeszcze to: 15.02.14, 18:21 nie ono jedno - to "naturalne" dla każdego środowiska, poza tym to "środowisko" jest wszak bardzo niejednolite (o czym wspomni a propos filozofów) i jest bardzo niemądrym traktować je jako jednolite (co w końcu w tej filipice czyni jako biedaczek sprawiedliwy pośród sodomitów). Ja rozumiem - Jajszczyk wcielając się w rolę profcelebryty popełnił esej, no ale pewne ruchy są niegodne profesora ;) Czy wszyscy koniecznie muszą pleść jak Hartman na mękach? Rzecz w tym, że autor jest jednym z tych co to im sie "historia skończyła". Skończyła się bo brakuje im wyobraźni, "dyscypliny intelektualnej" (właśnie :P) i najzwyczajniej - w aktualnej "skończonej historii" jest im bardzo wygodnie więc jakakolwiek zmiana jest głeboko niepożądana oczywiście. Zarzucając Królowi brak wizji, jakąż sam ma? Ano "innowacyjnie" (czyli broń bogowie nie twórczo bo tym ryzykowalibyśmy zmianę) czyńmy dokładnie to co wszyscy jak dotąd. Wizjoner... zaiste ;) Tych "pegeerów" to on jednak zanadto nie wizytował, nie dziwię się, widok nieprzyjemny, ludek wulgarny, prostaki wkoło rozsiewają wonie nieprofesorskie nadzwyczaj. Odpowiedz Link
chilly Re: I jeszcze to: 15.02.14, 18:28 Humanista to dla mnie taki ktoś, kto: 1) czyta wszystko co mu w rękę wpadnie :) Co polecam dali. Bo w tym samym numerze prof. Szarawarski mówi: "Moim zdaniem brakuje nam kultury filozoficznej, kultury humanistycznej. Większe pensje nie oznaczają wyższej wrażliwości czy większej moralności. W Oksfordzie, gdzie miałem przyjemność spędzić trochę czasu, większość ludzi zaangażowanych w politykę anglosaską kończy studia filozoficzne, ale w wersji szczególnej zwanej PPE (Philosophy, Politics, Economics), czyli filozofia, nauki polityczne i ekonomiczne. To im daje podstawę do całościowego myślenia o systemie, którym zarządzają. Są przygotowani do wszelkiego rodzaju debat, w tym także do dyskusji o konflikcie wartości i możliwości rozwiązywania takich konfliktów. My o tym nigdy nie myślimy, a kształcenie umiejętności debatowania stanowi co najwyżej hobby bardziej inteligentnych i zaangażowanych studentów. Mamy konkretne problemy, które trzeba natychmiast rozwiązać, nie biorąc w ogóle pod uwagę odległych konsekwencji i moralnych kosztów tych rozwiązań". wyborcza.pl/magazyn/1,136631,15462450,Strach_umierac.html 2) Lubi oglądać konkurencje, w których Polacy mają jeszcze jakieś szanse. Więc idę... Odpowiedz Link
dala.tata Re: I jeszcze to: 15.02.14, 18:39 no to ja sie nie kwalifikuje jako humanista, zdecydownaie nie czytam wszystkiego, co mi popadnie w reke. Wole olimpiade poogaladc. :-) Co do PPE, profesor ma wiele, wiele racji. Ten kieruniek skonczylo wiele ciekawych osob. My jednak bedziemy uczyc filozofii, bo filozofia wazna jest. i kluczowe jest nauczyc filozofii. Odpowiedz Link
nullified Re: I jeszcze to: 15.02.14, 18:50 No Cameron jako absolwent dobrej publicity nie czyni ;p ale może dostał "gentelman's C" i jakoś to poszło ;) Odpowiedz Link
dala.tata Re: I jeszcze to: 15.02.14, 18:52 publicity czy nie, ale premierem zostal. nullified napisał: > No Cameron jako absolwent dobrej publicity nie czyni ;p > > ale może dostał "gentelman's C" i jakoś to poszło ;) Odpowiedz Link
komplexzbrojeniowy Re: I jeszcze to: 15.02.14, 18:59 Jak by na to nie patrzec to lepszy Cameron niz nasz produkt wylegani talentow jak Prezydent Wszechczasow. Odpowiedz Link
nullified Re: I jeszcze to: 15.02.14, 19:02 Polska produkuje wyłacznie Wielkich Ludzi, nie wiedziałeś? Nie wiem "czy lepszy"; lepiej to może by było gdyby ta paskudna drobnomieszczańska passa rozpoczęta przez Fatal Margaret się w GB skończyła. I nie - wysadzenie City niewiele pomoże ;) Odpowiedz Link
podworkowy Re: I jeszcze to: 15.02.14, 19:05 no, tak, bo w czasach "winter of discontent" Brytania płynęła mlekiem i miodem... Odpowiedz Link
nullified Re: I jeszcze to: 15.02.14, 19:09 nikt tak nie twierdzi, wszakże później po prostu tu i tam "popłynęła". Swoją drogą, ciekawe jakie to uczucie być tym przywódcą, który ze starzejących się dekoracji Imperium uczynił kolonię dawnej koloni... ^^ Ja mam wielki sentyment do "starej dobrej Anglii" (idiom poetycki! ;) ) wychowałem się na "Wszystkie zwierzeta duże i małe" i sir Davidzie Attenborrough ... łza się w oku kręci /sigh Odpowiedz Link
podworkowy Re: I jeszcze to: 15.02.14, 19:16 zgoda co do sentymentu (chociaż określenie Kisielewskiego bodajże, że Anglia to ku..wa, też ma swój urok) - ja dodałbym jeszcze stiff upper lip, agathę christie i brzemię białego człowieka (naturalnie bez konotacji rasowych), chociaż lubię też Monty Pythona. A dzisiaj co, Cool Britania, Wifes and Girlfriends piłkarzy, tatuaże i Bridget Jones - bleee... Odpowiedz Link
dala.tata Re: I jeszcze to: 15.02.14, 19:20 stara dobra anglia smierdzi wilgocia i jest zimna. z koniecznym brakiem centralnego w lazienkach. a David Attenborough twory i ma sie zaskakujaco dobrze na swoj wiek. Long live the BBC! Odpowiedz Link
nullified Re: I jeszcze to: 15.02.14, 19:26 dala.tata napisał: > stara dobra anglia smierdzi wilgocia i jest zimna. z koniecznym brakiem central > nego w lazienkach. bo ogrzewanie to wynalazek rozmiękłych południowców (w tym kontekście Szkocja jest już przerażająca :D ) Ale za to kultura kominkowa! :D Odpowiedz Link
eeela Re: I jeszcze to: 15.02.14, 19:53 > a David Attenborough twory i ma sie zaskakujaco dobrze na swoj wiek. Long live > the BBC! David Attenborough tworzy i ma się dobrze, czego nie można powiedzieć o BBC. Najpierw porządnie ciachnęli po funduszach na filmy dokumentalne, potem zamknęli Wildlife Fund. Attenborough ma jeszcze z nimi jakieś kontrakty, ale główny ciężar działalności przeniósł już chyba na Eden. Odpowiedz Link
dala.tata Re: I jeszcze to: 15.02.14, 19:10 niby tak, jednak pani Thatcher wyglada znacznie lepiej z perspektywy polskiej. ona bez watpienia zrobila wiele, wiele zlego. co nie znaczy, ze nie miala zaslug, szczegolnie na poczatku. podworkowy napisał(a): > no, tak, bo w czasach "winter of discontent" Brytania płynęła mlekiem i miodem. > .. Odpowiedz Link
nullified Re: I jeszcze to: 15.02.14, 19:13 no ta lokalna miłość do MT taka osobliwa jest i zupełnie bez związku z rzeczywistością. Po prostu baśń o Silnej Królowej co Łeb w Kołysce... kurcze - to chyba nie ta bajka... x.x Odpowiedz Link
dala.tata Re: I jeszcze to: 15.02.14, 19:17 Lokalna milosc mozna bylo zaobserwowac, gdy po smierci Lady Thatcher zaczeto spiewac: Ding dong the witch is dead. Odpowiedz Link
nullified Re: I jeszcze to: 15.02.14, 19:21 aj ta moja "poetycka precyzja" ;) "lokalną" - miałem na myśli "lokalną w Polsce" - absurdalne uwielbienie działaczy związkowych dla jednego z chyba najbardziej bezlitosnych dla samej idei związkowości w XX w polityka była zawsze... "osobliwa". Odpowiedz Link
podworkowy Re: I jeszcze to: 15.02.14, 19:27 tu zgoda, mnie się przypomina z kolei historia, jak to senator Edward Kennedy - przy którym Obama to niemal skrajna prawica - odwiedził w latach 80. Polskę, spotkał się z działaczami Solidarności/robotnikami i oni wszyscy zaczęli mówić mu, jak bardzo kochają Amerykę i Reagana, sądząc, ze sprawią mu tym przyjemność:) Odpowiedz Link
komplexzbrojeniowy Re: I jeszcze to: 15.02.14, 19:52 A mi sie przypomina wypowiedz jednego z polskich politykow o braterstwie broni z Hiszpania w kontekscie szarzy pod Sommosierra... Odpowiedz Link
podworkowy Re: I jeszcze to: 15.02.14, 19:57 cóż, jeden z polskich polityków niedawno datował powstanie warszawskie na lata 80... ten i tak był bystry, bo przynajmniej geograficznie się nie pomylił. Ale, ale - czyżby Pan krytykował kogoś za nieposiadanie owej zbytecznej 'humanistycznej" wiedzy?;) Odpowiedz Link
komplexzbrojeniowy Re: I jeszcze to: 15.02.14, 20:53 Nic podobnego, ja tylko krytykuje humanistow za osobliwa dume z powodu podstawowych brakow w wiedzy technicznej i przyrodniczej. Odpowiedz Link
nullified Re: I jeszcze to: 15.02.14, 21:38 nie wiem czemu uparcie utożsamiasz nieuków z humanistami... fakt - wielu sprawiło, że to utożsamienie niestety "idiomem poetyckim" się stało, tyle że to nie jest problem "humanistów" lecz raczej imitatywnego awansu społecznego. I potem masz takie oka, pawłowiczówny (że innych kwiatów reakcji nie wymienię litościwie) i inne części ciała >.> Odpowiedz Link
komplexzbrojeniowy Re: I jeszcze to: 15.02.14, 21:44 Nie utozsamiam. Natomiast widze ze jest grupa humanistow ktorzy sa dumni z tego ze nie znaja matematyki czy fizyki. nie ma z czego byc dumnym. Odpowiedz Link
podworkowy Re: I jeszcze to: 15.02.14, 19:19 Nie ma sensu o tym debatować (zresztą wcale nie jestem przesadnym fanem Iron Lady). Coraz częściej dochodzę jednak do wniosku, że powinienem zrobić sobie na forum antysocjalistyczną wizytówkę...;) Odpowiedz Link
nullified Re: I jeszcze to: 15.02.14, 21:32 nie wiem, może zamiast tego jakaś łyżeczka marksengelsyny przed snem ;) moskwasadowa.blox.pl/2014/02/Behemot-pisze-do-Maziarskiego-listy-z-fiolem.html Odpowiedz Link
chilly Re: I jeszcze to: 15.02.14, 21:43 dala.tata napisał: > pani Thatcher (...) bez watpienia zrobila wiele, wiele zlego. co nie znaczy, ze nie miala zaslug, szczegolnie na poczatku. Prawdziwego mężczyzne poznaje się po tym, jak kończy. Odpowiedz Link
nullified Re: I jeszcze to: 15.02.14, 21:50 chill... już było spokojnie a ty znowu z tym dżenderem >.> Odpowiedz Link
chilly Re: I jeszcze to: 15.02.14, 21:40 komplexzbrojeniowy napisał(a): > Jak by na to nie patrzec to lepszy Cameron niz nasz produkt wylegani talentow jak Prezydent Wszechczasow. Ale który? Bo mieliśmy dwóch prezydentów wszechczasów (choć jednego, zdaje się, tytułowano raczej "prezydentem tysiaclecia"). Odpowiedz Link
dala.tata Re: I jeszcze to: 15.02.14, 19:07 true dat nullified napisał: > Little Poor Britain ;( Odpowiedz Link
chilly Re: I jeszcze to: 15.02.14, 21:47 chilly napisał: > Humanista to dla mnie taki ktoś, kto: (...) > 2) Lubi oglądać konkurencje, w których Polacy mają jeszcze jakieś szanse. Więc idę... Warto było! Odpowiedz Link
zitterbewegung Re: Polski inteligent: polemika z M. Królem 16.02.14, 12:48 Coz ja jedyna konkretna recepte Jajszczyka pamietam, kiedy mowil, ze NCN potrzebuje wybudowac sobie/mu "godna" siedzibe zamiast obecnych biur w Biprostalu. Odpowiedz Link
eeela Re: Polski inteligent: polemika z M. Królem 16.02.14, 19:43 > Profesorowie-celebryci wypowiadają się często i chętnie na wiele tematów, a > le brak im rygoru intelektualnego, by trafnie wskazywać zagrożenia i jednocześn > ie praktycznie się im przeciwstawiać. Swobodnie poruszają się po modnych temata > ch, mając o nich nikłe pojęcie. Zamiast pracowicie studiować źródła i stawiać ś > miałe hipotezy, konfrontując je z najtęższymi umysłami świata, swoje kariery bu > dują na publikowaniu felietonów (...) > > > To jest dosc celna analiza. Oczywiscie nie wszystkich profesorow da sie tak opi > sac, jednak wystarczajaco duzo sie da. Zwłaszcza samego autora cytowanych słów ;-) A w NYT narzekają na coś zupełnie odwrotnego: www.nytimes.com/2014/02/16/opinion/sunday/kristof-professors-we-need-you.html?hp&rref=opinion&_r=1 Odpowiedz Link
nullified Re: Polski inteligent: polemika z M. Królem 16.02.14, 20:00 aha... znowu ktoś odkrył koło i z dumą objawia to światu ;) Po jaką cholerę hydraulik miałby angażowac się w "debatę publiczną"? A w końcu prof, czy PhD to taki hydraulik tylko robi w "innym przemyśle", co nie?. No to "o co chodzi?". Oj te Grzesie Dyndały ... >.> Odpowiedz Link
eeela Re: Polski inteligent: polemika z M. Królem 16.02.14, 20:08 > aha... znowu ktoś odkrył koło i z dumą objawia to światu ;) Mnie się wydaje, że to jest konieczne, bo bez przerwy coś te koła szwankują. Od czasu do czasu warto przypomnieć sobie nawzajem, że powinny być okrągłe ;-) Odpowiedz Link
nullified Re: Polski inteligent: polemika z M. Królem 16.02.14, 20:12 nie - no wiesz, jak ktoś się ośmieli wygłosić podobny pogląd zaraz lewako-oszołomem zostaje lubo radykalnym głupkiem po prostu, bo przecież najważniejsze jest "krzywienie koła po hamierykańsku" (gdzie "hamierykańskośc" to taka KarguloHamieryka ;) ). No ale jak jakiś mędrzec z NYT wygłosi to po angielsku to jasność i mądrość z tego bije oczywiście ;) no ba! Odpowiedz Link
eeela Re: Polski inteligent: polemika z M. Królem 17.02.14, 13:20 Mam wrażenie, że coś mi zarzucasz, ale nie bardzo rozumiem, co oraz na jakiej podstawie. Dołączyłam nowy głos do dyskusji, ale ani ja, ani nikt inny nie obwieścił go z automatu mądrym i oświeconym. Owszem, uważam, że jest w nim sporo racji, ale nie przyszłoby mi do głowy tłumaczyć to tym, gdzie został opublikowany i w jakim języku. Odpowiedz Link
nullified Re: Polski inteligent: polemika z M. Królem 18.02.14, 22:10 oj nie ;) ja się tylko okrutnie nabijam z tych "oświeconych po hamierykańsku". ;) Odpowiedz Link
chilly Re: Polski inteligent: polemika z M. Królem 17.02.14, 09:25 nullified napisał: > aha... znowu ktoś odkrył koło i z dumą objawia to światu ;) No ale u nas postęp jest utożsamiany ze zmianą (właściwie to odwrotnie). A okrągłe koło już było. Zaznaczenie swego udziału w łańcuchu postępu musi więc polegać na wynalezieniu koła np. kwadratowego. Odpowiedz Link
kr-rr Re: Polski inteligent: polemika z M. Królem 17.02.14, 15:41 O mizerii polskich humanistów wg prof. Jajszczyka świadczy nieprzyznanie grantów w konkursie NCN Maestro. Zauważmy, że mamy też, analogicznie, mizerię polskich nauk społecznych oraz nauk o życiu (w NZ przyznano zaledwie 1 grant Maestro, mimo zaplanowanego dużo większego budżetu). Ale prof. Jajszczyk uderza tylko w humanistów. A może coś jest nie tak z tym konkursem i wymagania postawione nagle (bo we wcześniejszych edycjach ewidentnie tego nie było) są kompletnie nierealne? Może NCN powinien jednak finansować bardzo dobre nowatorskie projekty na poziomie międzynarodowym, a nie wyznaczać jakiś nieokreślony i trudny do osiągnięcia ideał pionierskości? Finansowanie tak dużych grupowych projektów w konkursie OPUS jest raczej nierealne. Finansowanie może nie przełomowych (jak to w ogóle ocenić z góry?), ale rzetelnych projektów (a wiem, że takie w humanistyce były) i stworzone grupy badawcze mogłyby zaprocentować i przez kilka lat wykształcić młodych humanistów, którzy z powodzeniem włączyliby się do międzynarodowego życia naukowego. Ale NCN mówi „nie”. Paradoksalne jest to, że te arbitralne decyzje podejmują panele złożone właśnie z naszych "mizernych" naukowców. Jesteśmy w Polsce i jest jak jest jeśli chodzi o poziom naszej nauki, a rolą NCN powinno być wsparcie polskiej nauki, aby była lepsza w dłuższej perspektywie, a nie wytykanie jakichś grup palcami, jakie to są słabe (to nieładne zagranie ze strony dyrektora NCN). Odpowiedz Link