piotrek-256 14.11.16, 20:16 Są wyniki OPUS, SONATA, PRELUDIUM, dla zainteresowanych. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
flamengista Re: Są wyniki 16.11.16, 09:11 POLONEZ 2 - jest bardzo kiepsko. Pamiętam kontrowersje związane z inauguracją programu Polonez, również na tym forum. Pierwsza edycja jeszcze mnie uspokoiła, bo faktycznie lista laureatów była naprawdę przyzwoita, jeśli chodzi o osiągnięcia i dorobek. Ale są wyniki POLONEZA 2. W panelu HS grant dostało "aż" 6 osób. Spośród nich 2 mają przyzwoity dorobek międzynarodowy, ale bez szaleństwa (najlepsze czasopisma za 35 punktów z listy MNiSW). Dorobek pozostałych 4 na próżno szukać w WoS, a i na google scholar nie ma się specjalnie czym pochwalić. Ja do tych osób pretensji nie mam, bo wierzę że i tak to byli najlepsi kandydaci. Chodzi o to, że ta edycja pokazuje że moje i nie tylko moje obawy były uzasadnione. Nawet wypasiona pensja nie skłoni naprawdę dobrych polskich naukowców pracujących zagranicą (nie mówiąc o cudzoziemcach) do pracy w Polsce - szczególnie, że grant daje finansowanie na max 3 lata (?). W rezultacie za spore pieniądze nie dostajemy tego, o co na początku chodziło - dopływu naprawdę wybitnych naukowców, którzy może nie staną się siłą sprawczą dla zmian projakościowych, ale może wzmocnią wyspy dobrej nauki w środowisku akademickim w Polsce. Odpowiedz Link
nobooks Re: Są wyniki 16.11.16, 10:10 Nic dodać nic ująć. Lepiej wykorzystać te środki na wspieranie naukowców już w Polsce, na przykład przez podwyższenie żałośnie niskiego limitu wynagrodzenia w Preludium. Odpowiedz Link
niecierpekpospolity Re: Są wyniki 16.11.16, 11:19 W stopce informacji o konkursie POLONEZ jest napisane "Niniejszy projekt otrzymał dofinansowanie w ramach programu finansowania badań naukowych i innowacji UE „Horyzont 2020” na podstawie umowy Nr 665778 o dofinansowanie działań „Marie Skłodowska-Curie”." Jednym słowem to pieniądze europejskie, którymi NCN dysponuje tylko w ramach określonych przez tego typu działania- na mobilność międzynarodową. I nie da się tego po prostu przerzucić na inne krajowe projekty. W ogóle warunki tego konkursu są takie średnio korzystne z mojego punktu widzenia, ale jak rozumiem, one są w dużej mierze określone przez specyfikę programu Marie Skłodowska-Curie. I lepiej, żeby w ogóle taki projekt był i pieniądze dostawali naukowcy przyjeżdżający do Polski, niż żeby całość środków Horyzontu2020 konsumowali naukowcy z innych krajów EU, nespa? Odpowiedz Link
piotrek-256 Re: Są wyniki 16.11.16, 18:07 1) Według mnie te pieniądze, są podpakowane kasą z polski bo Marie Curie nie płaci aż tak dobrze. 2) Ten program może i cieszyłby się większą uwagą gdyby był reklamowany... Powiedzmy sobie szczerze, czy ktoś z was przegląda programy naukowe oferowane przez Albański NCN? Jedyna szansa, że ktoś się zainteresuje, jeśli profesor Marian z Polski mu powie, że jest taki program i warto żeby tu przyjechał. Ilu polskich naukowców myśli w tych kategoriach? Odpowiedz Link
trzy.14 Re: Są wyniki 17.11.16, 07:35 piotrek-256 napisał: > Jedyna szansa, że ktoś się zainteresuje, jeśli profesor Mari > an z Polski mu powie, że jest taki program i warto żeby tu przyjechał. Ilu pols > kich naukowców myśli w tych kategoriach? A warto? Mój doktorant dostał niedawno ofertę pracy w USA. Sami go znaleźli. I co jest ważniejsze: przyszłość moja czy tego młodego człowieka? Całe szczęście, że jeszcze są wizy, może to go powstrzyma :-( Odpowiedz Link
piotrek-256 Re: Są wyniki 17.11.16, 09:55 Dla jakiegoś Hindusa, albo innego Czeczena to może być szansa życia. Powiało rasizmem. Szukaj ludzi na Ukrainie czy Białorusi... Czy warto, zależy od możliwości i priorytetów. Niezależnie od tego co mówi Sendi pozycję stałą na uczelni w USA jest ciężej dostać niż w Polsce. Taki 2 letni postdoc to okazja żeby wejść w środowisko poprawić polski i wskoczyć na adiunkta... Wiadomo jak wyglądają konkursy łatwiej znaleźć prace będąc w środku niż na zewnątrz. Odpowiedz Link
sendivigius Re: Są wyniki 17.11.16, 15:47 piotrek-256 napisał: Niezależnie od tego co mówi Send > i pozycję stałą na uczelni w USA jest ciężej dostać niż w Polsce. Przeciez ja wlasnie tak mowie, tylko nikt nie wierzy. A teraz ci powiem dlaczego nikt nie wierzy. Bo wiekszosc co tu jest dostala pozycje w Polsce bardzo latwo. Wlasciwie cala praca w szukaniu pozycji polegala na spacerku do dziekanatu i wypelnieniu formularza. To ze byli "genetycznie" utalentowani to jest taboo. Takim osobom w glowach sie nie miesci ze moze byc inaczej. Jak to? Masz ciotke dziekana i nie znajdzie ci roboty? Konkurs, i nie wiadomo kto wygra? Jaja sobie robisz? Odpowiedz Link
dobrycy Re: Są wyniki 17.11.16, 21:03 1. Masz na to Sendi jakieś dowody? Przecież zakłady nie składają sie wyłącznie z rodzin profesorów. Weź też pod uwagę że nawet w Watykanie wiedzą że kooptacja to słuszny sposób wyboru kadr. 2. Wiesz Sendi ile wysiłku wymaga wchodzenie w d. profesorowi Marianowi aby poparł wniosek o zatrudnienie? A potem aby zrobić habilitacje ? Wy tam w tym waszym USA wszystko dostaliście bez wysiłku i za darmo, więc nigdy tego nie zrozumiecie. Teraz tylko możecie wylewać żale i pomyje na tych co zostali, bo nie macie nawet habilitacji! Na szczęscie wybrano prezydenta który utrze nosa troche amerykańskim jajogłowym, i poczują sie choć troche jak w PL. Odpowiedz Link
sendivigius Re: Są wyniki 17.11.16, 22:18 dobrycy napisał: > 1. Masz na to Sendi jakieś dowody? Przecież zakłady nie składają > sie wyłącznie z rodzin profesorów. Weź też pod uwagę > że nawet w Watykanie wiedzą że kooptacja to słuszny sposób wyboru kadr. Fakt, dowodow nie mam, w sensie badan populacyjnych. Niech za dowod wystarczy obserwacja ze w czasie moich studiow wszystkie osoby (co do sztuki) ktore dostaly posady to byly dzieci innych profesorow (choc niekoniecznie na tym wydziale). Jezeli zas chodzi o dobor kard to tak dzialaja tez gangi i mafie. Jedno warto o nich wiedziec. Po przystapieniu do takiej firmy nie da sie z nia rozstac bez powaznych konsekwencji. Moze wlasnie to jest bariera mobilnosci w Polsce? > 2. Wiesz Sendi ile wysiłku wymaga wchodzenie w d. profesorowi Marianowi aby po > parł wniosek o zatrudnienie? A potem aby zrobić habilitacje ? Hm,, tego nie wiem. Fakt, jedni robia zaskakujaco szybko inni w ogole nie moga zrobic. > Na szczęscie wybrano prezydenta który utrze nosa troche amerykańskim jajogłowym > , i poczują sie choć troche jak w PL. Tak sie zawsze zapowiada a konczy sie zawsze inaczej czyli ucieraniem nosa i skracaniem o glowe mieszkancow jakiegos innego kraju. Oby tym razem nie padlo na Europe wschodnia. Odpowiedz Link
flamengista Re: Są wyniki 16.11.16, 20:22 Średnio mnie przekonuje argument, że skoro były pieniądze to trzeba je było wydać, bo przecież lepiej niż żeby je przejedli inni. Choć sam żyję z unijnych grantów:) Nie ulega bowiem wątpliwości, że pieniądze te mogły być wydane lepiej. Na przykład na mobilność w odwrotnym kierunku. Skoro w moim przypadku wystarczyła pensja 1,2 tys € netto, to przy stypendium 4,3 tys. brutto można było sfinansować co najmniej 2 razy tyle staży badawczych dla polskich naukowców w solidnych zagranicznych ośrodkach. Większość tych naukowców wróciłaby do Polski z dobrymi publikacjami, nowymi umiejętnościami i cennymi kontaktami. Ba, można było nawet zagwarantować w umowie obowiązek powrotu i "odpracowania" stypendium. Co więcej, można było nawet to uelastycznić i zrobić staże półroczne - wtedy znacznie więcej osób mogłoby z nich skorzystać. Dodatkowo POLONEZ obok marnych korzyści wnosi też spore negatywne efekty zewnętrzne. Już wcześniej można było się obawiać jak będzie postrzegany badacz, który dostaje n razy tyle co jego polski odpowiednik. Ale przynajmniej był argument jakościowy - że laureat POLONEZA to naukowiec wybitny. W sytuacji, gdy jest tylko przyzwoity i nie przerasta wyraźnie reszty, porobią się konflikty i pogorszy się atmosfera pracy. Odpowiedz Link
dobrycy Re: Są wyniki 16.11.16, 22:04 No. Mam nadzieje że wkrótce zostanie ogłoszony konkurs na projekty "mały fiat" który pozwoli najlepszym polskim uczonym jeździć za granice. Proponuje stypendium 1000 euro, jako że wiadomo że nawet najlepszy uczony z polski z definicji jest gorszy od najgorszego z zagranicy, któremu z definicji należy się kilka razy więcej. Odpowiedz Link
flamengista Re: Są wyniki 16.11.16, 22:48 Nie wiem skąd ta ironia. Stypendium 1200 € było suplementem do mojej uczelnianej pensji i pokrywało koszty życia tamże. Jechałem po naukę, nie na saksy. Dawanie wypasionych stypendiów spowoduje, że pojawią się cwaniacy szukający okazji by dokonać skoku na kasę. A tu chodzi o ludzi, którzy taki wyjazd traktują jako inwestycję w siebie. Chodzi o to, by mogli się utrzymać na miejscu przez te parę miesięcy, maks. rok nic więcej. Odpowiedz Link
trzy.14 Re: Są wyniki 17.11.16, 08:06 flamengista napisał: > Stypendium 1200 € było suplementem do mojej uczelniane > j pensji Żartujesz? Jak długo pobierałeś stypendium i pensję? Odpowiedz Link
flamengista Re: Są wyniki 17.11.16, 16:49 Nie wiem gdzie tu żart. Żart to pensja 1200 € na Zachodzie. Ja za te środki utrzymywałem się na miejscu i dojeżdżałem do domu. Za pensję polską utrzymywałem rodzinę, która została w domu. Takie warunki sobie tam wynegocjowałem, a oni je przyjęli bo i tak wiedzieli doskonale że nie znajdą nikogo lepszego za te pieniądze. Staż trwał 12 miesięcy. Układ odpowiadał wszystkim zainteresowanym - moim szefom tam i tu, mnie i obu uczelniom. Odpowiedz Link
trzy.14 Re: Są wyniki 17.11.16, 19:05 Przy wyjeździe zagranicznym nigdy nie brałem polskiej pensji dłużej niż miesiąc. But the times they are a changin. Odpowiedz Link
dobrycy Re: Są wyniki 17.11.16, 21:06 Ja też i nie słyszałem za wiele o takich przypadkach, ale z drugiej strony fizyka to nie to co ekonomia. Odpowiedz Link
niecierpekpospolity Re: Są wyniki 17.11.16, 11:37 Przecież konkursy pozwalające na wyjazdy do innych krajów już są, chociażby MOBILNOŚĆ PLUS, agencje grantowe w innych krajach mają konkursy na staże, jest program Marie Curie, z którego można aplikować do wielu krajów, są różne staże i stypendia krótkoterminowe towarzystw naukowych- ludzie to robią, wyjeżdżają, nie do końca rozumiem skąd aż taki problem z tym, że jest jeden taki konkurs, w którym przyjechać można do Polski. Chociaż odpowiedź jest już w powyższym poście- z zawiści, bo będzie taki ktoś zarabiał więcej od nas, co prawda przez 3 lata, a potem zostanie na lodzie, no ale jak może dostawać więcej od nas. My to byśmy za te pieniądze zrobili hoho. Pamiętam jakie problemy ludzie mieli z doktorantami z projektu Marie Curie, no bo to przecież nieprzyzwoite tyle ludziom płacić- a i tak jakoś nie mam wspomnień, żeby na te pozycje ludzie się pchali i można było wybierać jak w ulęgałkach. Nie wydaje mi się, żeby celem POLONEZa była zbawienie polskiej nauki za 10 mln (budżet drugiej edycji), przynajmniej w naukach eksperymentalnych dość oczywiste było, że nie przyjadą osoby na innym poziomie niż post-doc, bo nikt wybitny nie zostawi swojego laboratorium po to, żeby przez 3 lata pracować samodzielnie. Nie uważam za dobry pomysł rozliczanie projektu przed rozpoczęciem staży. Za 4-5 lata dobrze będzie spojrzeć na to, jak się pomysł sprawdził patrząc na jego wyniki, pewnie NCN też jakieś przemyślenia ma dysponując jaką-taką wiedzą na temat poziomu projektów i kandydatów, ale twierdzenia, że lepiej byłoby dać nam na coś, co i tak już można robić są jak dla mnie nieuzasadnione. Tak jak napisano, ten projekt ma służyć rozwojowi karier przyjeżdżających- polska nauka skorzysta przy okazji (jak się uda). Odpowiedz Link
trzy.14 Re: Są wyniki 17.11.16, 12:11 niecierpekpospolity napisała: > Za 4-5 lata dobrze będzie spojrzeć na to, jak się pomysł > sprawdził patrząc na jego wyniki, A czego NCN oczekuje od realizatorów Poloneza??? To są dobrzy ludzie, którzy do nas przyjadą na 1-2 lata, bez obciążeń dydaktycznych, z godziwymi pieniędzmi pozwalającymi coś tam nawet odłożyć i do tego pozwalającymi przyjechać z rodziną. Wyniki naukowe na pewno będą powyżej polskiej przeciętnej. Potem oni pojadą dalej. Jedyną korzyścią będą miłe konotacje słowa "Polska". > pewnie NCN też jakieś przemyślenia ma dysponując jaką-taką wiedzą na te > mat poziomu projektów i kandydatów, ale mówiłeś o wynikach, a nie o gruszkach na wierzbie? NCN nie bada wyników swoich grantów. > ale twierdzenia, że lepiej byłoby dać nam n > a coś, co i tak już można robić są jak dla mnie nieuzasadnione. Tak jak napisan > o, ten projekt ma służyć rozwojowi karier przyjeżdżających- polska nauka skorzy > sta przy okazji (jak się uda). Ze strony Marie Curie: "Stypendium pokrywa koszty utrzymania, podróży i zasiłku rodzinnego." Ze strony Poloneza: "Wynagrodzenie (w tym mobility allowance): 4 350 EUR brutto/miesiąc (umowa o pracę; kwota obejmuje wszystkie koszty pracodawcy), dodatek rodzinny: 300 EUR brutto/miesiąc (dla osób przyjeżdżających z rodzinami na okres co najmniej 3 miesięcy)" Wychodzi mi z 10 tys zł/rękę. Uważasz, że to są koszty utrzymania w Polsce? Na pewno do tego biznesu dopłacamy. A jeśli tak, to pytanie, czy rozsądnie, jest zasadne. Gdyby oni przyjeżdżali budować polskiego satelitę, albo panele fotowoltaniczne - OK. Gdyby przyjeżdżali, żeby kształcic polskich studentów, najlepiej doktorantów - OK. Ale oni przyjeżdżają, zeby nastukać kudryków. Prawdopodobnie jedyną dodatkową korzyścią dla jednostki będzie 20% narzutu, a dla miasta - podatek od wynajętego mieszkania tudzież VAT od skonsumowanej żywności. Odpowiedz Link
piotrek-256 Re: Są wyniki 17.11.16, 14:10 Nie, to są ludzie którzy potem może znajdą pracę w Bantustanie i będziesz mógł z nimi kontynuować współpracę, będziesz miał gdzie posłać doktoranta na staż, będziesz miał z kim zaaplikować o fundusze międzynarodowe. W końcu ten ktoś, może kiedyś w jakieś dyskusji na konferencji, wspomni, że nigdzie tyle wódki nie wypił i tylu studentów nie zaliczył jak w pod pięknym polskim niebem i w ogóle ta polska to jest "prawie" normalny kraj. Odpowiedz Link
solar37 Re: Są wyniki 17.11.16, 14:22 Odnoszę wrażenie (i dokumenty NCN mnie w tym utwierdzają), że ten program ma przynieść korzyści przede wszystkim osobie przyjeżdżającej. Odpowiedz Link
flamengista Re: Są wyniki 17.11.16, 16:46 Nie ma praktycznie żadnej możliwości do finansowania krótkookresowej mobilności (3-6-9 miesięcy). Ustawa daje teraz możliwość rocznego urlopu naukowego, ale nie ma systemowych możliwości uzyskania stypendium na ten temat. Chodzi o staże dla pracowników zatrudnionych na etat uczelniany, a więc zdecydowaną większość polskich naukowców. Programy o których piszesz to bilet w jedną stronę i de facto rezygnacja ze stałej posady. Może i słabo płatnej, ale jednak dającej jakąś stabilizację. Nie wiem o jaką zawiść ci chodzi, skoro właśnie wspieram taką aplikację. Natomiast oceniać można, kto do nas przyjechał. Jeśli średni poziom laureatów nie odbiega znacząco od średniego poziomu na przyjmującej uczelni, to należy się zastanowić nad sensem tego programu. A co do tego czemu projekt ma służyć - dobre żarty. Ten projekt był przedstawiany przez NCN jako służący polskiej nauce. I taki miał właśnie być. Celem było ściągnięcie wysokowykwalifikowanych naukowców z Zachodu, którzy stworzą masę krytyczną. BTW: bardzo jestem ciekawy wyników publikacyjnych i tego, czy zagwarantowaliśmy sobie że publikacje pójdą na konto polskich uczelni, które laureatów POLONEZA gościły. Odpowiedz Link
solar37 Re: Są wyniki 17.11.16, 17:21 Widzę, że żyjemy w różnych światach. U nas ciągle ktoś wyjeżdża na 3 miesiące albo na pół roku i jest to uważane za coś naturalnego i nie podlegającego dyskusji. >czy zagwarantowaliśmy sobie że publikacje pójdą na konto polskich uczelni, które laureatów POLONEZA gościły. Tak, par. 7 pkt 1 umowy. ncn.gov.pl/sites/default/files/pliki/POLONEZ-umowa.pdf Odpowiedz Link
dobrycy Re: Są wyniki 17.11.16, 21:16 niecierpekpospolity napisała: > Przecież konkursy pozwalające na wyjazdy do innych krajów już są, chociażby MOB > ILNOŚĆ PLUS, agencje grantowe w innych krajach mają konkursy na staże, jest pro > gram Marie Curie, z którego można aplikować do wielu krajów, są różne staże i s > typendia krótkoterminowe towarzystw naukowych- ludzie to robią, wyjeżdżają, nie > do końca rozumiem skąd aż taki problem z tym, że jest jeden taki konkurs, w kt > órym przyjechać można do Polski. Ile z tych programów jest dla osób przed 35 rokiem życia a ile dla starszych ? Dlaczego jest masa programów dla młodych a nie ma programów dla osób w średnim wieku ? Chociaż odpowiedź jest już w powyższym poście- > z zawiści, bo będzie taki ktoś zarabiał więcej od nas, co prawda przez 3 lata, > a potem zostanie na lodzie, no ale jak może dostawać więcej od nas. Oczywiście że jest zawiść. I bardzo dobrze. Dlaczego ktoś ma uprawiać dumping i robić nawet troche lepszą naukę za 3 razy większe pieniądze. I potem ktoś bedzie porównywać, że przyjechał geniusz, który nie ma dydaktyki, zarabia 3x tyle i ma np 20% więcej kudryków. W takim grajdole jak nasz ministerstwo powinno optymalizować wydobycie kudryków na $, a nie wyrzucać w błoto masę $ na jakieś zagraniczne złote rybki i inne kwiatki do kożucha. My to byśm > y za te pieniądze zrobili hoho. Pamiętam jakie problemy ludzie mieli z doktoran > tami z projektu Marie Curie, no bo to przecież nieprzyzwoite tyle ludziom płaci > ć- a i tak jakoś nie mam wspomnień, żeby na te pozycje ludzie się pchali i możn > a było wybierać jak w ulęgałkach. > I całe szczęscie. > Nie wydaje mi się, żeby celem POLONEZa była zbawienie polskiej nauki za 10 mln > (budżet drugiej edycji), przynajmniej w naukach eksperymentalnych dość oczywist > e było, że nie przyjadą osoby na innym poziomie niż post-doc, bo nikt wybitny n > ie zostawi swojego laboratorium po to, żeby przez 3 lata pracować samodzielnie. No właśnie. Akurat jakiś lider który dobrze umie pisać granty europejskie i zajmuje się nauką na poziomie miałby sens. Ale nie początkujący/postdocy którzy tu nic nie wniosą > Nie uważam za dobry pomysł rozliczanie projektu przed rozpoczęciem staży. Za 4 > -5 lata dobrze będzie spojrzeć na to, jak się pomysł sprawdził patrząc na jego > wyniki, pewnie NCN też jakieś przemyślenia ma dysponując jaką-taką wiedzą na te > mat poziomu projektów i kandydatów, ale twierdzenia, że lepiej byłoby dać nam n > a coś, co i tak już można robić są jak dla mnie nieuzasadnione. Tak jak napisan > o, ten projekt ma służyć rozwojowi karier przyjeżdżających- polska nauka skorzy > sta przy okazji (jak się uda). Akurat. Brakuje etatów dla pracowuitych, zdolnych i wchodzących w d. prof. Mariana, a tu wyrzuca sie w błoto pieniądze na jakiś zagranicznych turystów. Odpowiedz Link
solar37 Re: Są wyniki 16.11.16, 22:49 Na początku też myślałem, że to jest konkurs dla wybitnych, którzy przyjadą do Polski, żeby podnosić poziom w wybranych przez siebie jednostkach. Kiedy jednak zacząłem się nim bardziej interesować, odkryłem, że to ma działać w drugą stronę - osoba spoza Polski ma wybrać sobie taki ośrodek, w którym podniesie swoje kwalifikacje i nauczy się lepiej publikować. Dlatego dorobek kandydata tak bardzo się nie liczy (25% oceny), a nawet sam projekt nie jest najważniejszy (25% oceny). Liczy się to, na ile w opinii recenzentów odbycie stażu w danym ośrodku będzie miało wpływ na karierę wnioskodawcy (50% oceny). Odpowiedz Link
trzy.14 Re: Są wyniki 17.11.16, 08:36 solar37 napisał: > Na początku też myślałem, że to jest konkurs dla wybitnych, którzy przyjadą do > Polski, żeby podnosić poziom w wybranych przez siebie jednostkach. acha, jeden wybitny gościu z ołówkiem i brulionem A4, siedząc w swoim gabinecie nawet 10 godzin dziennie, w 3 lata podniesie poziom wydziału liczącego sobie 100-200 pracowników, przez złośliwców przezywanych uczonkami? Może gdyby ten Polonez był przeznaczony dla kadry zarządzającej, ściąganych z zagranicy rektorów i dziekanów; ale i zagraniczny Herkules dupa, gdy do dyspozycji ołówek i kartek kupa. Polonez, tak jak wszystkie inne programy NCN, służy budowie uczelni badawczych kosztem pozostałych uczelni. Ponieważ cel ten osiągany jest pośrednio, w sposób niewyartykułowany jawnie w żadnych dokumentach programowych, przeradza się we własną karykaturę. Główną jego wadą jest niewiarygodna oligarchizacja nauki. Jak kto woli - ukrainizacja bez Ukraińców, za to z tysiącami Murzynów. Taka nasza murzyńskość. Grupa 3-4 zdolnych osób, żadnych tam Marianów, może zgromadzić wokół siebie środki finansowe (i ludzi do roboty) większe, niż dotacja statutowa całego wydziału. Po kilku latach ta grupa w naturalny sposób zaczyna odpowiadać za 80% kategoryzacji jednostki, wnosząc jednocześnie marginalny wkład do innych aspektów życia wydziału, jak kształcenie studentów czy prace administracyjne. Jak budować uczelnię badawczą, pompując kasę w kilka procent kadry, w dodatku bez powiązania ich pracy z dydaktyką czy potrzebami tzw. otoczenia społeczno-gospodarczego, głodząc jednocześnie całą resztę? Może w W-wie czy Krakowie to nie są pojedyncze procenty, które da się zliczyć na palcach jednaj ręki, ale na prowincji właśnie tak to wygląda. Jedynym efektem tych Polonezów będzie więcej kudryków i odsunięcie groźby obsunięcia się jednostki goszczącej do kategorii B do czasu, aż te kilka procent przejdzie na emeryturę. Jakaż to będzie piękna katastrofa! Katastrofa w tonacji C i oczywiście moll. W sumie to mi tych gości od polonezów trochę szkoda. Już z 6 lat tułali się po postdokach i nagle bach, kolejne 3 lata na zesłaniu w jakiejś Polsce. Bo przecież nikt, kto miał już na Zachodzie tenure, do Polski na 3 lata nie przyjedzie, nieprawdaż? Odpowiedz Link
piotrek-256 Re: Są wyniki 17.11.16, 09:59 jest zachód i zachód ziemia jest okrągła :D. Są grecy, turcy czy meksykanie. Odpowiedz Link
solar37 Re: Są wyniki 17.11.16, 14:19 Po pierwsze, pisząc 'jednostka' miałem na myśli raczej zakład niż wydział. A podnoszenie poziomu rozumiem jako wdrożenie metody, która do tej pory nie była w zakładzie stosowana. Po drugie, nie widzę nic złego w tym, że osoby zdolne gromadzą środki i wykorzystują je do zrobienia czegoś na tyle sensownego, że daje duży wkład do kategoryzacji jednostki. Po trzecie, nie będę uogólniać, ale w moim otoczeniu osoby zdolne nie tylko publikują, ale też przyciągają studentów i biorą na siebie prace administracyjne. Dostrzegam wyraźną pozytywną korelację między tymi trzema obszarami aktywności. Po czwarte, 2/3 laureatów konkursu POLONEZ w tej edycji (HS i NZ) to osoby o polskich nazwiskach, więc wątpię, żeby przyjazd do Polski był dla nich zesłaniem. Po piąte, POLONEZ to nic innego niż FUGA, tylko dla trochę innych odbiorców. Czy FUGA też jest niedobra i powinno nam być szkoda tych wszystkich doktorów, którzy muszą spędzać kilka lat na zesłaniu w Warszawie lub w Krakowie? Po szóste, rok lub dwa lata, nie trzy. Odpowiedz Link
dobrycy Re: Są wyniki 17.11.16, 21:25 trzy.14 napisał: Właściwie w 100% sie zgadzam. Na szczęscie jak przyjdzie co do czego i wrócą chude lata to pozostali zjedzą tych "geniuszy", którzy stale kręcą na siebie zwykle bicz wypominając innym co to nie powinni robić, za ile punktów publikować i czym sie zajmować. Przecież kasa z grantów i za statut jest marginalna w stosunku do innych źródeł, a tymczasowo jest większa bo ncn i ncbir działa nie z podatków tylko za kredyt. Jak to się skończy to nasi mistrzowie nawet jeżeli jakimś cudem pozyskają granty unijne to nie będa mieli za co na bierząco sprzętu badawczego utrzymywać. Odpowiedz Link
herr7 Polonez 2 19.11.16, 12:31 W sekcji NZ przyznano sześć grantów, w większości Polakom przebywającym zagranicą. To jest tak znikoma ilość, że wszelkie dyskusje na temat, czy stypendia są za wysokie, czy za niskie nie mają sensu. Podobnie nie ma sensu dyskusja o tym, czy program ten będzie miał na cokolwiek wpływ. Moja aplikacja została odrzucona po I etapie. Mam niestety zbyt niskiego Hirscha, podobnie jak osoba którą chciałem do kraju zaprosić. Recenzje są sensowne i w sumie pozytywne, tyle że nie uzyskałem najwyższych ocen. Zgadzam się z trzy.14 że celem reformy finansowania nauki (i powstanie NCN) było ograniczenie działalności naukowej do kilku "flagowych" ośrodków. Taki był program rządu PO. Wprowadzenie tych zmian spowodowało jednak opór lokalnych elit, które nie chciały się pogodzić z tym, że uczelnie będące na dorobku, np. w Rzeszowie, Opolu, czy w Szczecinie powinny zostać zredukowane do szkół zawodowych. Reformę tę wprowadzono więc "tylnymi drzwiami" tworząc NCN. Odpowiedz Link
ziemal Re: Polonez 2 27.11.16, 10:30 Z recenzji mojego projektu Opus: Jeden Ekspert pisze: Zdziwienie może budzić fakt braku w literaturze wyniku podobnych badań - podejście autorów jest więc oryginalne. Ten sam Ekspert pisze w “Mocne strony wniosku”: Prostota projektu a z drugiej strony oryginalne podejście badawcze. Ten sam Ekspert pisze w “Słabe strony wniosku”: W literaturze trudno znaleźć podobne badania - dlaczego? Czy pomysł jest tak oryginalny czy też istnieją inne przeszkody. Kuźwa, Tak pomysł jest oryginalny, nikt nie wpadł na podobny pomysł, jeszcze. Odpowiedz Link
czlowiek.z.makulatury Re: Polonez 2 28.11.16, 00:39 Uwaga Rozwiązanie Zagadki. "To nie ten sam Ekspert pisał, tylko różni Eksperci". Koniec Rozwiązania Zagadki. Można być zdziwionym, że Eksperci byli do tego stopnia zgodni. Odpowiedz Link