Gość: panpieprz
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
12.09.05, 22:14
Wieczorem jak zawsze włączyłem MTV. Właśnie zaczynał się jakiś nowy program -
Wonder Showzen. Wstawka na początku bardzo dziecinna odnosząca się do seriali
z lat 60 i bajek. Z góry zakładałem, że nie będzie to co widać na pierwszy
rzut oka czyli maskotki itd. I nie zdziwłem się. Jakieś głupie teksty z
udziałem tych maskotek i dzieci jak to w MTV. Na początku było nawet
śmiesznie. Dopóki nie pojawił się epizod (bajeczka)o Kaczce Rzyg rzyg. Otóż
Kaczka rzyg-rzyg odkryła, że potarfi gadać z własnym (wielkim) tyłkiem i...
gdy do niego wchodzi to może... podróżować w czasie. Zrobiło się lekko
obrzydliwie,ale nie odbiegało to zbytnio od standardów. Oglądam bajkę dalej.
Kaczka rzyg rzyg doszła do wniosku że gdyby nie Einstein nie byłoby bomby
atomowej, a co za tym idzie Hiroszimy, Nagasaki. Kaczka w znany już sposób
przenosi się do 1936 roku i robi lobotomię Einstaeinowi...zawiązuje na mózgu
supełek...dokłada ehm...zieloną maź z nosa, po czym z nieukrywaną satysfakcją
dorzuca hasło : A teraz troszkę nawozu. I ,mówiąc kolokwialnie, sra do głowy
Einsteina. Oczywiście wszytsko jest szczegółowo zobrazowane na ekranie
telewizora.
W programie jest cała masa tekstów : tylko dla białych np. "...poświęcone
pamięci, białym ludziom"
Wg. mnie MTV "trochę" przesadziło emitując ten program. Jest obleśny!
obrzydliwy! Oglądałem Jackass i było śmieszne ale ten program jest ohydny !!