Dodaj do ulubionych

teologia i

23.08.18, 15:50
Od dawna opowiadam się za tym.
oko.press/naukowcy-apeluja-wylaczmy-teologie-z-klasyfikacji-dziedzin-naukowych/
Inaczej trzeba by rozpatrzyć problem uznawalności tytułów wedyjskiej astrologii
Graduate Diploma in Astrological Sciences
Obserwuj wątek
    • kragon Re: teologia i 23.08.18, 19:05
      teologia jest jedyna nauka. cala reszta jawnue przeczy biblii. finansowanie tej reszty to marnotrawstwo srodkow dzieki ktorym ludzkosc moglaby sobie zapewnic bilet do zbawienia
    • trzy.14 Re: teologia i 24.08.18, 10:31
      sqro napisał:

      Gowin się zabezpieczył. W ustawie jest mowa o 7 dziedzinach nauki. Więc jeżeli nie chce się burzyć, ech, logicznej konstrukcji ustawy, teologii nie można po prostu wyrzucić. Trzeba ją czymś zastąpić.

      Równe ważne jest przywrócenie kosztochłonności teologii do jej zwyczajowej wartości 1.0 (nie chce mi się sprawdzać - Gowin podobno zwiększył ją do 1,5).
        • trzy.14 Re: teologia i 26.08.18, 10:33
          js.c napisał(a):

          > Nie, w ustawie nie jest podana liczba dziedzin. A współczynnik 1.5 przyznała t
          > eologii (na odchodne) p. Kolarska-Bobińska.

          Kolarska-Bobińska? Czyli jednak POPiS istnieje i ma się dobrze..

          W ustawie jest zapis, że w składzie jakiejś rady czy komitetu jest 14 osób, w tym 7 po jednej z każdej dziedziny. Niby szczegół, ale pokazuje, jak w tych ustawach wszystko się ze sobą zazębia.
          • js.c Re: teologia i 26.08.18, 16:36
            No nie wiem, to już było po wyborach, może miało to wpływ? Możliwe też, że liczba studentów teologii spadła, mniejsze grupy itp.: dyscypliny nie-masowe zawsze mają wyższą kosztochłonność. Ale nie znam żadnych danych, poza ogólnym wrażeniem (pustki w seminariach, na przykład).

            No faktyczne, jest passus, że "7 reprezentuje każdą z dziedzin". Wprawdzie literalnie nie widzę logicznej sprzeczności w tym zdaniu, gdyby dziedzin miało być np. 5 czy 6 (na pewno nie może być 8): każda będzie reprezentowana,czasem w dwójnasób. Ale rzeczywiście widać, że treść rozporządzenia siedziała już w głowie ustawodawcy i nastąpiła jakaś interferencja :)
    • adept44_ltd Re: teologia i 24.08.18, 16:28
      teologia w świecie jest przyzwoitą nauką humanistyczną, w świecie anglosaskim momentami konkurującą z filozofią; w Polsce to WUML..., i na tym polega problem...; truizmem byłoby wyjaśniać, dlaczego tak jest.
      • komentator.glupoty Re: teologia i 26.08.18, 00:17
        Teologia nie jest żadną nauką, ponieważ przedmiotem jej "badań" jest nieistniejący byt, będący wymysłem mitologicznym, a więc którego nie da się w żaden sposób racjonalnie poznać. Sukcesem pierwszych filozofów, a więc jońskich filozofów przyrody, było właśnie odejście od mitów (kosmogonia Hezjoda, Iliada i Odyseja Homera) i zwrócenie się ku *racjonalności* w badaniach nad otaczającym ich światem. Teologia zaś wraca do mitów i legend.

        Poza "badaniami o bożku Jahwe", cała reszta okołoreligijnych dociekań mieści się spokojnie w normalnej nauce, np. literaturoznawstwie, historii czy filozofii. Więc nie ma sensu wyróżniać w klasyfikacji nauk absurdalnej "nauki", która nie jest żadną nauką. Wyróżnienie czegoś takiego jak "nauki teologiczne" (przecież biskupy o to bezpośrednio u Gowina zabiegały) jest po prostu kolejnym skokiem na kasę, bo do tej pory teologowie musieli konkurować o granty z prawdziwymi naukowcami w ramach nauk humanistycznych - no i chyba nie dziwne, że niewiele tej kasy im kapało na "badania naukowe" o mitologicznych postaciach, opowieściach z mchu i paproci wymyślonych 3000 lat temu przez prymitywne Żydowskie plemię pasterzy i kóz, które nie wiedziało nawet, że Ziemia krąży wokół Słońca.

        A poza tym wszystkim kościół katolicki jest zorganizowaną grupą przestępczą o charakterze mafijnym (bezkarne, mafijne siedlisko pedofilów i aferzystów finansowych) i powinien zostać zdelegalizowany. No ale w naszym wspaniałym kraju daje się im miliardy oraz możliwość zabawy w naukę.
          • komentator.glupoty Re: teologia i 26.08.18, 15:05
            Pierwsze dwa akapity mojego tekstu to podanie *faktów*, a więc już to z definicji sprawia, że nie mogą być żadnymi "rozważaniami teologicznymi". Ponadto, nie bardzo rozumiem sens Pańskiego wpisu - czy to ma być niby argument na naukowość teologii? Przypuszczam, że wątpię.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka