Dodaj do ulubionych

dzis byly matury

04.05.09, 19:22
nikt nie zauwazyl?

"- Nie czytałem "Pana Tadeusza", ponieważ jestem zrażony do formy tej książki
- mówi w rozmowie z portalem Gazeta.pl maturzysta z Warszawy (zobacz wideo). -
Nie czytałem prawie żadnej lektury w życiu. Tylko "Karolcię" czytałem - dodaje
inny. Jak w takim razie poradził sobie z pracą pisemną? - Jest fragment
tekstu, trzeba go przeczytać, zinterpretować, coś tam sobie przypomnieć z
lekcji i tyle - tłumaczy. - To było banalne - potwierdza warszawska maturzystka."

mnie to bardzo rozwesela, bo nie dosc ze nie trzeba czytac lektur, bo tak
latwo, to jeszcze do tego wystarczy tylko 30%

oczywiscie matura pod klucz, czyli matura nie dla inteligentnych, ino dla
'umiatych'.

tiny.pl/z491
Obserwuj wątek
    • pr0fes0r Re: dzis byly matury 04.05.09, 19:34
      Ja przeczytałem, że 93% naszych supergenialnych maturzystów wybrało polski na
      poziomie podstawowym i już w tym momencie zakończyłem lekturę, oddając się
      waleniu głową w klawiaturę.
    • flamengista ja tu się zgadzam z JKM 04.05.09, 19:36
      www.dziennik.pl/wydarzenia/article372803/Korwin_Mikke_Niektorzy_maturzysci_to_glaby.html
      W zasadzie nic dodać, nic ująć.
    • tocqueville Re: dzis byly matury 04.05.09, 20:25
      a niektórzy się obrażali, kiedy Dorn użył nazwy "wykształciuchy"
      • dala.tata ale on nie o maturzystach chyba, nie? 04.05.09, 20:27

        • tocqueville Re: ale on nie o maturzystach chyba, nie? 04.05.09, 20:31
          matury otwierają drogę na studia - to taki państwowy certyfikat jakości
          poświadczający, że ktoś się nadaje na wyższą uczelnię
        • tocqueville Re: ale on nie o maturzystach chyba, nie? 04.05.09, 20:34
          Dorn użył nazwy wykształciuchy opisują osoby, które posiadają
          formalne/papierkowe wykształcenie, za którym jednak nie idzie ani rzeczywista
          wiedza ani umiejętność rozumienia świata ani odpowiednia kultura
          • dala.tata Re: ale on nie o maturzystach chyba, nie? 04.05.09, 20:37
            nie bede dokonywal egzegezy mysli Dorna, zostawie to tobie, tocq. za wysokie
            progi jak na moje skromne certyfikowane nogi. powtarzam: nie sadzilem, zeby
            mistrz Ludwik w tej wypowiedzi troskal sie o stan polskiej edukacji na poziomie
            srednim.
            • em_i3 Re: matura 04.05.09, 21:13
              Nie wiem, dlaczego panuje dość powszechny pogląd, że maturę trzeba zdać.
              Dlaczego maturę z polskiego zdają ludzie, którzy nie przeczytali lektur? Mnie
              się większość z nich podobała. Szkoda mi tych ludzi, którzy mówią, że Chłopi,
              czy Zbrodnia i Kara są nudne a przeczytali bryk plus 3 pierwsze strony.
              Z drugiej strony, mam znajomą polonistkę podstawówkową, która ostatnio mi
              oznajmiła, że Harry Potter jest beznadziejny a Dziennik Bridget Jones nudny - bo
              jej koleżanki tak powiedziały.

              Czytam różne rzeczy, czasami zdarzają się beznadziejne knoty, zależy na którą
              półkę w bibliotece trafię - ale nigdy nie mówię, że coś jest nudne, bo mi
              koleżanka/pani/mama/ciocia etc powiedziała. I moje starsze dziecko uczę tego
              samego - wyrabiania sobie własnego zdania na temat książek.
              A propos - co sądzicie o zdawaniu matury o rok wcześniej przez pokolenie
              pierwszoklasistów sześciolatków??? Idą do szkoły już w tym roku.
          • adept44_ltd Re: ale on nie o maturzystach chyba, nie? 04.05.09, 23:20
            hm, pamiętam ten wywiad Michalskiego, Dorn mówił o tych, którymi wszyscy poza
            PIS-em (czyli wcieleniem prawdy) mogą manipulować... analogię stanowił Simon Mol
            (Mole?) zarażający HIV-em...
    • dala.tata lamenty 04.05.09, 21:32
      czytam te lamenty o nieprzeczytaniu Pana Tadeusza i czytam i mi sie troche smiac
      chce. mnie akurat zupelnie nie przeszkadza, ze ktos nie przczytal Pana Tadeusza.
      przeszkadza mi, i to bardzo, ze potrafi napisac mature z tej ksiazki nie
      czytajac jej, bo to jest skandal na kolkach. czy mozna winic ucznia, ktory chce
      studiowac elektornike, ze nie ma ochoty czytac Pana Tadeusza? wedlug mnie nie.
      dlaczego mialby przeczytac? bo to dziedzictwo nasze? bo to literatura polska? no
      to co?

      poszedlem na polonistyke bo uwielbialem czytac - byl to wybor negatwyny - nic
      innego nie interesowalo mnie wystarczajaco bardzo. polonistyka zabila we mnie te
      pasje, milosc czy t.p. po skonczeniu studiow bardzo wiele czasu zajal mi powrot
      do przyjemnosci czytania - nie czytalem literatury pieknej przez pare lat.
      maielm wysypke. czytanie tych kompletnych knotow i bzdur tylko dlatego, ze ktos
      stweirdzil ze sa w kanonie bylo bolem. czytanie po kilka ksiazek dziennie -
      nawet gdybym chcial przeczytac wszystko co bylo obowiazkowe, to sie tego nie
      dalo zrobic.

      i na koncu zrobie wyznanie: bylo nie bylo mam mgr. filologii polskiej. jednak
      nie czytalem ani Chlopow, ani Nad Niemnem. nie zebym nie probowal. probowalem
      kilkukrotnie i za kazdym razem poleglem. te opisy przyrody Orzeszkowej (wiem,
      nasz polski Niemen, wiem, az sie wzruszam - tylko czemu ja mam o tym
      czytac!?!?!?!?) niezawdnie mnie usypialy. niezawodnie. 4 tomy Chlopow - wiem,
      studium zycia, wsi, pory roku, ale ja krwawymi lzami plakalem nad tym. i nie
      przeczytalem. i co? i nic. naprawde. swiat sie nie zawalil i nie zawali.

      podobnie jak sie nie zawali, jak maturzysci nie przeczytaja Pana Tadeusza.
      dobrze ze Krasinskiego nie musza czytac.
      • em_i3 Re: lamenty 04.05.09, 22:28
        Nie mam mgr polonistyki, chociaż planowałam. Mam mgr z nauk przyrodniczych:
        najlepsze książki jakie czytałam, to pozycje z literatury polskiej: Sienkiewicza
        uwielbiam, Żeromski mnie zachwyca, Chłopów czytam w kółko. Nad Niemnem zajmuje
        mi 8 godzin (ale opisy przyrody też mnie nudzą). Czytam klasykę, knoty,
        literaturę prostą i tę z drugim dnem. Może dlatego, że nie jestem polonistką...
        Wykształcenie licealne to dla mnie wykształcenie ogólne a nie szkoła zawodowa.
        Jak ktoś nie chce czytać i się uczyć nie musi. Naprawdę. A egzamin powinien być
        dla tych, którzy chcą.
      • thersites Re: lamenty 04.05.09, 22:32
        tinyurl.com/dxqyx7
        "- Kpina. By zdać taką maturę trzeba jedynie umieć czytać - ocenia Renata
        Jarosz, polonistka VIII LO."
        • em_i3 Re: lamenty 04.05.09, 22:36
          Testy maturalne z języka polskiego rozwiązali: prof. Marcin Król oraz pisarz
          Antoni Libera. Po sprawdzeniu ich matur przez egzaminatorów okazało się, że
          Libera zdał bardzo słabo, natomiast Król... oblał egzamin. Przyznano mu: za
          rozwinięcie tematu - 8 na 25 punktów, za kompozycję - 0 na 5, za styl - 1 na 5,
          za język - 6 na 12.
          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6569874,Spor_o_maturalny_klucz__Robimy_krzywde_mlodym_ludziom.html
          • thersites Re: lamenty 04.05.09, 22:48
            Byłoby bosko, gdyby młodzi ludzie potrafili czytać, serio. Nie przekonują mnie
            wyniki Króla czy Libery. Nie przekonują mnie też głodne kawałki o młodzieńczej
            inwencji poskramianej za pomocą klucza. Pewnie, świetnie by było, gdyby szkołę
            kończyli mali erudyci, z kanonem za pan brat. Ale to nie przedwojenne gimnazjum.
            W dobrym liceum młodzi w ciągu 3 lat muszą nie tylko oglądać recitale pani od
            polskiego, biegać na wieczornice i słuchać Brela, ale też nauczyć się struktury
            kwantowej helu, opanować budowę ściany komórkowej itp. A przy okazji poradzić
            sobie z hormonami, przeżyć zawód miłosny itd.
          • ford.ka lamenty Króla i Libery 05.05.09, 14:28
            Zastanowiło mnie, że nikomu jakoś nie przyszło do głowy, że istnieje
            taka możliwość, iż pp. Król i Libera nie są w stanie w trzy godziny
            napisać sensownego, logicznego wypracowania na zadany temat.
            Podobnie jak nie są w stanie zmienić żagli na Darze Młodzieży czy
            pompy paliwowej w swoich samochodach. Po prostu nie i już.
            • twardycukierek Re: lamenty Króla i Libery 05.05.09, 14:33
              https://images.despair.com/products/demotivators/potential.jpg
            • adept44_ltd Re: lamenty Króla i Libery 05.05.09, 14:37
              hm, śmiała teza (się raczej) ;-)))
              • ford.ka Re: lamenty Króla i Libery 05.05.09, 15:03
                To odpowiedz sobie sam - czy potrafiłbyś napisać wypracowanie
                maturalne? Ja się o takie talenty już nie podejrzewam, może dlatego
                że nigdy nie próbowałem ;)
                • adept44_ltd Re: lamenty Króla i Libery 05.05.09, 15:12
                  ok, odpowiem ;-)
                • tocqueville Re: lamenty Króla i Libery 05.05.09, 15:31
                  chyba zartujesz - dopiero teraz napisałbym dobre wypracowanie
                  • dala.tata Re: lamenty Króla i Libery 05.05.09, 15:50
                    i na dodatek bardzo patriotyczne!

                    tocqueville napisał:

                    > chyba zartujesz - dopiero teraz napisałbym dobre wypracowanie
      • charioteer1 Re: lamenty 05.05.09, 00:16
        A mnie sie Chlopi podobali. Nad Niemnem i Nie-boska mniej, ale tez solidnie od
        deski do deski. Nie wiem, po co to 'dziedzictwo' dzisiaj czytac, ale wiem i
        widze, ze obecny system produkuje studentow, ktorzy nie radza sobie z tekstem
        dluzszym niz 300 slow, obojetnie, o czym ten tekst by byl. Prezentacja ppt, w
        ktorej wszystko jest w punktach, to jedyne, co do braci studenckiej przemawia.
        Student, ktory umie czytac, to skarb.
        • winoman Re: lamenty 05.05.09, 00:26
          charioteer1 napisał:

          > obecny system produkuje studentow, ktorzy nie radza sobie z tekstem
          > dluzszym niz 300 slow, obojetnie, o czym ten tekst by byl.

          Załamałeś mnie, tekst który właśnie piszę liczy sobie już ponad 1000 słów, a jestem dopiero w połowie ... Dla kogo ja to piszę, dla emerytów? :-)

          Pozdrawiam!
          • charioteer1 Re: lamenty 05.05.09, 00:47
            Winomanie, mam fantastycznych, oczytanych studentow, ale na wyzszym poziomie.
            Material, ktory dostajemy zaraz po szkole, jest coraz gorszy. I szkoda
            cholernie, bo to sa inteligentni ludzie, ale coraz gorzej przygotowani do
            podjecia studiow.
        • dala.tata Re: lamenty 05.05.09, 00:27
          ale ja sie z tym zgadzam. nie jestem jednak pewien ze czytanie Pana Tadeusza cos
          rozwiaze.

          i ja akceptuje ze ludziom sie podbaja chlopi, nad niemnem i moze nawet Ozimina i
          Prochno Berenta (to jest dopiero prawdziwa droga przez meke - jak sobie
          wyobrazam pieklo, to se wyobrazam ze musze czytac Berenta). i pewnie akceptuje
          ze polonista to powienien przeczytac, choc potrafilbym inaczej ulozyc program
          studiow.

          jednak dla mnei zachodzi pytanie bardzo zasadnicze: czy lepiej zachecic 15, 16,
          17 latka, kotry glownie czyta strony internetowe i instrukcje gier
          komputerowych, do czytania literatury, rozbudzic w nim chec czytania - a to
          znaczy dobrac lektury ktore sie mu beda podobac, czy wazniejsze jest wychodwanie
          patriotyczne i czytanie pieprzonego pana tadeusza. ja docenilem na studiach PT,
          przeczytalem i z przyjemnoscia, w szkole plulem tym szkaradztwem.

          dam przyklad: ja uwielbialem trzech muszkieterow. moj syn, ktorego namawialem do
          tego, nie chcial. tak samo jak nie chcial tomkow i innych ksiazek, ktore ja
          lubilem. czyta co innego. inna wrazliwosc, inne pokolenie, inna poetyka.

          i ja tez mysle ze jest jakis tam KANON, ale po prostu wmeczanie go w maturzystow
          mija sie z celem. ja mysle, ze my odstraszamy ludzi od czytania.
          • charioteer1 Re: lamenty 05.05.09, 00:44
            Prochno Berenta:) Kurcze, mnie sie to udalo chyba w liceum przeczytac, choc z
            wielkim zdumieniem ;-) Doceniam swoja polonistke z liceum coraz bardziej, bo ona
            potrafila te wszystkie teksty ozywic. U nas w liceum szczyt szpanu stanowilo
            nabijanie sie z co smakowitszych opisow u Orzeszkowej :-)

            A powaznie, to nie wiem, po co to dzisiaj w liceum czytac. Dla dzisiejszego
            nastolatka 'W pustyni i w paszczy' jest nie do przejscia i ja sie wcale nie
            dziwie, jezeli przygode z czytaniem koncza w trzeciej klasie podstawowki na
            'Karolince'.
            • dala.tata Re: lamenty 05.05.09, 00:49
              no wlasnei. ale jesli w programie nauczania jezyka polskiego jest koniecznie
              wychowanie patriotyczne, to w pustyni jest wazna lektura... i baobab krakow
              bedziemy omawiac do usranej smierci.

              juz nie warto w ogole wspominac pieprzonego lyska, depresji konopnickiej z
              cholerna szkapa, ktora trza bylo zjesc. i jedno fajne bylo w Antku, ze
              Sienkiewicz uzywa slowa ruchac (w znaczeniu ruszac) i wszyscy sie tym zacieszali.
              • charioteer1 Re: lamenty 05.05.09, 00:53
                E tam, kutas w PT dawal o wiele wiecej radosci :-)

                Ale sprobuj sam teraz, jako dorosly czlowiek, przebrnac przez ostatnie rozdzialy
                'W pustyni i w paszczy'. Nie da sie. To jest lektura dla idiotow.
                • dala.tata Re: lamenty 05.05.09, 01:05
                  no jasne.szczeoglnie jak sie ma takie cos jak DaVinci Code, ktory jest
                  najlepiej napisanym badziewiem swiata.
                  • tocqueville Re: lamenty 05.05.09, 01:07
                    "DaVinci Code"

                    tego się nie da czytać, przynajmniej w polskim tłumaczeniu
                    fatalnie napisane
                    • dala.tata Re: lamenty 05.05.09, 01:10
                      po angielsku jest to napisane swietnie. jak to czytalem mailem wrazenie ze to
                      jest teledysk przeniesiony na papier.
                  • charioteer1 Re: lamenty 05.05.09, 01:13
                    Wez sobie i przeczytaj to 'W pustynie i w paszczy' :-)


                    dala.tata napisał:

                    > no jasne.szczeoglnie jak sie ma takie cos jak DaVinci Code, ktory jest
                    > najlepiej napisanym badziewiem swiata.
                    >
                    • dala.tata Re: lamenty 05.05.09, 01:16
                      ????

                      czytalem. dawno. i mi sie podobalo. dzisiaj by mi sie nie podobalo.
                      • charioteer1 Re: lamenty 05.05.09, 01:18
                        Baobab Krakow to jest pryszcz w porownaniu z ostatnim rozdzialem ;-)
                        Ostatni rozdzial obraza inteligencje rozgarnietego 11-latka.
                        • dala.tata Re: lamenty 05.05.09, 01:23
                          ja juz ostatniego rozdzialu nie pamietam. i moze lepiej.
                • adept44_ltd Re: lamenty 05.05.09, 09:46
                  PT, jest tekstem znakomitym, pod warunkiem, że się zapomni o bzdurach uczonych w
                  szkole, tudzież zapomni o paru monografiach...
              • tocqueville Re: lamenty 05.05.09, 01:05
                "jesli w programie nauczania jezyka polskiego jest koniecznie
                wychowanie patriotyczne, to w pustyni jest wazna lektura..."

                ale co WPiWP ma wspólnego z wychowaniem patriotycznym?
                to już Przygody Tomka są bardziej patriotyczne
                • dala.tata Re: lamenty 05.05.09, 01:12
                  ale ja nie wartosciuje i nie mowie ze Tomki sa mniej lub bardziej patriotyczne.
                  jednak Pustynia jest wyraznie 'przesycona poslkoscia'. jak mowie, chocby masz
                  baobab Krakow.
                  • tocqueville Re: lamenty 05.05.09, 08:28
                    "jak mowie, chocby masz baobab Krakow'.

                    rzeczywiście - to straszna narodowo-patriotyczna indoktrynacja :)

                    "Pustynia jest wyraznie 'przesycona poslkoscia'"

                    a Kipling jest przesycony brytyjskością, a Karol May niemczyzną (wszyscy główni
                    bohaterowie poza winnetou to Niemcy)
                    naprawdę tak wam przeszkadzało w czytaniu drzewo o nazwie Kraków?
                    • eeela Re: lamenty 05.05.09, 09:45
                      Mnie nie przeszkadzało, ja w ogóle żadnej indoktrynacji tam nie zaobserwowałam,
                      ale to może dlatego, że pierwszy raz czytałam tę książkę jak miałam 5 czy 6 lat
                      - wtedy się nie zwraca uwagi na indoktrynację. W tym wieku jedynie dostaje się
                      fisia na punkcie przygodowych książek :-)
                    • dala.tata Re: lamenty 05.05.09, 11:53
                      tocq, ja nie twierdze ze to indoktrynacja. ja tylkko twierdze, ze ksiazki
                      dobiera sie dlatego, bo sa 'przesycone polskoscia'. a ja wolalbym zeby byly
                      dobierane dlatego, ze sa dobrymi ksiazkami.
                      • adept44_ltd Re: lamenty 05.05.09, 12:00
                        nie tyle może polskością, ile jej aktualnymi wizjami... i też nie tyle
                        przesycone, ile zinterpretowane
                        • dala.tata Re: lamenty 05.05.09, 12:06
                          ja nie mam z tym zadnych trudnosci, jednak one sa interpretowane wlasnie tak,
                          jakby byly ponadczaoswe, a 'polskosc' bbyula jaka platonska idea niezmienna. i
                          dlatego Roty bedziemy dzieci uczyc na pamiec do usranej smierci, bo wielkim
                          wierszem jest.

                          i dlatego ja wlasnie uwielbiam Gombrowicza, najlepszego polskiego anty-romantyka.
                          • adept44_ltd Re: lamenty 05.05.09, 12:13
                            trochę nie wiem, z czym nie masz trudności, ale gratuluję!!!
                            no, to jest koszmar, bezmyślny, durny etc. i powiedziałbym, że to jest w dużej
                            mierze odpowiedzialne za to, że ludzie nie chcą czytać...
                            z Gombrowiczem sprawa jest fascynująco skomplikowana ;-))) i znam kogoś, kto to
                            opisze!
                          • tocqueville Re: lamenty 05.05.09, 13:18
                            we wszystkich państwach uczy się patriotycznych wierszyków
                            dzisiaj i tak jest ich mniej niż, paradoksalnie, w Peerelu

                            - a dla mnie Słowacki wielkim poetą był i myślę, że takze Gombrowicz doceniał
                            jego talent
                            • adept44_ltd Re: lamenty 05.05.09, 13:30
                              Ślub jest na przykład zbudowany Dziadów i Kordiana...
                              poza tym, obaj mają bardzo podobne strategie pisarskie...
                            • dala.tata Re: lamenty 05.05.09, 14:28
                              otoz, tocq, mysle ze nie masz zadnych podstaw zeby to powiedziec,
                              mysle tez, ze tak naprawde paplasz teraz i masz nadzieje, ze
                              przejdzie.

                              otoz np. w UK nie ma czegos takiego jak wychowanie patriotyczne i
                              bardzo dobrze ze nie ma. jest wychowanie na dobrego obywatela, a to
                              jest czyms zupelnie innym. przygladalem sie kiedys podrecznikowi do
                              niemieckiego w jednym z landow i bylo podobnie: malo patriotyzmu, a
                              duzo postay obywatelskiej. jelsi wiecj gadasz tocq, to moze dobrze
                              by bylo zebys ustalil fakty.

                              krajem, ktory z kolei rzeczywiscie 'uczy patriotyzmu' to USA, z
                              codziennym idiotycznym pledge of allegiance, co jednak nie
                              przszkadza pozwalac obywatelom palic flagi ile tylko cchca. jak
                              wiaodmo w Polska zachwialaby sie w posadach, gdyby tak sobie ludzie
                              chcieli troche materialu popalic, nakrecajac tym przemysl flagowy.

                              Polsce przydaloby sie mniej bogojczyznianych rot, a wiecej
                              wychowania ku placeniu podatkow i szanowaniu prawa. ale to juz mocno
                              zbacza z tematu.
                              • adept44_ltd Re: lamenty 05.05.09, 14:37
                                ale ja myślę Dala, że to wynika z formuł patriotyzmu, u nas jest on makabrycznie
                                anachroniczny, z moich obserwacji wynika, że współczesny dyskurs patriotyzmu
                                jest mniej subtelny niż XIX -wieczny!!!
                              • tocqueville Re: lamenty 05.05.09, 15:27
                                "wiecej
                                wychowania ku placeniu podatkow"

                                tak, tak hodujmy owieczki do strzyżenia dla władzy:)
                                dala.tata mało masz podatków?

                                dala.tato to ty paplasz myśląc że przejdzie - u nas też NIE MA wychowania
                                patriotycznego - jest natomiast wychowanie obywatelskie
                                ale wg mnie nauczanie obywatelskości bez odwoływania się do patriotyzmu jest
                                abstrakcją - bo co to znaczy być dobrym obywatelem?
                                • dala.tata Re: lamenty 05.05.09, 15:49
                                  to ja cie zachecam do tego zebys preczytal programy MEN dotyczace
                                  nauczania jezyka polskiego. ja czytalem.

                                  mozesz tez sie zdecydowac czy wszystkie kraje maja czy nie maja
                                  wychoewanie patriotyczne, bo zdaje sie ze sobie przeczysz./

                                  i pytanie cyz jest za duzo podatkow nie stosuje sie. sejm uchwala
                                  podatki, a obywatel jest od tego zeby placic. to jest wlasnie ten
                                  najlpeszy patriotyzm.
                                  • tocqueville Re: lamenty 05.05.09, 15:57
                                    "to ja cie zachecam do tego zebys preczytal programy MEN dotyczace
                                    nauczania jezyka polskiego. ja czytalem".

                                    no i co tam jest takiego strasznego?

                                    "mozesz tez sie zdecydowac czy wszystkie kraje maja czy nie maja
                                    wychoewanie patriotyczne, bo zdaje sie ze sobie przeczysz./"

                                    jest wychowanie patriotyczne ale nie jako przedmiot o nazwie wychowanie
                                    patriotyczne

                                    "sejm uchwala podatki, a obywatel jest od tego zeby placic"

                                    Stany Zjednoczone powstały ponieważ mieszkańcy nowej anglii uznali, że jednak
                                    patriotyzmem jest niepłacenie nadmiernych podatków

                                    "to jest wlasnie ten najlpeszy patriotyzm".

                                    jak udzielałeś kiedyś korepetycji to też płaciłeś od tego podatek?
                                    • dala.tata Re: lamenty 05.05.09, 17:01
                                      czyzbys zrezygnowal ze swoich swietych zasad??!?!?! czyzbys dyskutowal o
                                      programach nauczania i wypwoiadal sie na ich temat uprzednio ich nie
                                      przeczytawszy???? no wiesz co!!!! jestem oburzony i zaskoczony: taki
                                      metodologicznie porawny, wrededycznie akuratny, zyzakowo pietnujacy naukowiec
                                      jak ty wypowiada sie na temat, o ktorym nie ma zielonego pojecia? wypowiadasz
                                      sie w wychowaniu patriotrycznym nie znajac wskazowek ministra edukacji? o
                                      tempora, o mores!!!

                                      i teraz tak: nie powiedzialem, ze cos strasznego. raczej tylko, ze ja sie nie
                                      zgadzam z edukacja, ktora ma wychowywac patriotow, a nie obywateli. ale moze
                                      przeczytaj i sam sobie wyrob zdanie. bo zdaje sie ze dyskutujesz nie wiedzac
                                      dokladnie o co chodzi, nie?

                                      ja nigdy nie powiedzialem ze jet osobny przedmiot pt. wychowanie patriotyczne.
                                      mysle ze o tym wiesz i gdy sie okazalo sie ze nie masz pojecia o celach
                                      nauczania w Polsce i poza, znizasz sie do tanich trikow. i teraz chodzilo ci o
                                      przedmiot. brawo tocq, niezla sciema, ale chyba sie spodziewalem.

                                      otoz wychowanie patriotyczne jest wwpisane w nauczanie jezyka polskiego, czy
                                      tez, odwrotnie, uczac jezyka polskiego uczymy rowniez patriotyzmu. brytyjska
                                      edukacja nie ma takiego celu. sadzac po pordrecznikach niemieckich, niemiecka
                                      rowniez nie ma.

                                      co do placenia podatkow: to moze przekona cie ze nieplacenie podatkow jest
                                      grzechem.
                                      • tocqueville Re: lamenty 05.05.09, 18:24
                                        "co do placenia podatkow: to moze przekona cie ze nieplacenie podatkow jest
                                        grzechem".

                                        behehehe ta jasne, bardzo "przekonujące", ale argument
                                        • dala.tata Re: lamenty 05.05.09, 18:29
                                          no jesli dla ciebie placenie podatkow nie jest obywatelskim obowiazkiem, to
                                          zyjemy w innych swiatach i tyle.
                                          • tocqueville Re: lamenty 05.05.09, 18:47
                                            i dla ciebie - wspólne płacenie podatków jest wystarczającym spoiwem wspólnoty?
                                            • dala.tata Re: lamenty 05.05.09, 18:57
                                              nie, tocq. i nigdy tego nie powiedzialem. placenie podatkow jest tylko
                                              przykladem. i mysle ze to jest dosc oczywiste. jesli nie bylo: przepraszam, moja
                                              wina.

                                              natomiast nie mam najmniejszego zamiaru rozmawiac z toba w ten sposob. mysl
                                              sobie co chcesz i przypisuj mi dowolne bzdury. mysle, ze ty wiesz, ze ja tych
                                              bzdur nie mysle i nie mowie. ale jesli tobie jest lepiej z tym: mam nadzieje ze
                                              masz frajde.

                                              tocqueville napisał:

                                              > i dla ciebie - wspólne płacenie podatków jest wystarczającym spoiwem wspólnoty?
                                              >
                                          • tocqueville Re: lamenty 05.05.09, 18:54
                                            dobrze, zatem przyjmijmy dla celu tej dyskusji teorię o podatku jako wymiarze
                                            obywatelskości
                                            mam zatem pytanie, czy według Ciebie fakt, że młody człowiek uczony jest
                                            patriotyzmu, (nawet na podstawie tej nieszczęsnej "roty"), jest nie ma żadnego
                                            wpływu na jego późniejszą chęć płacenia podatku na rzecz wspólnoty?
                                            • thersites Re: lamenty 05.05.09, 19:00
                                              Pewnie, że ma, zwłaszcza jeśli młody człowiek nie chce, by mu Niemiec pluł w
                                              twarz i dzieci mu germanił.
                                              • tocqueville Re: lamenty 05.05.09, 19:03
                                                no widzisz, a jednak Rota wciąż jest aktualna :)
                                                nie słyszałeś o problemach polskich ojców w Niemczech, którym ZAKAZANO mówienia
                                                do dzieci po polsku?
                                                dyskryminacja.de/
                                                serwisy.gazeta.pl/swiat/1,67429,4210053.html
                                                • thersites Re: lamenty 05.05.09, 19:09
                                                  Nom. Upierasz się przy słowie patriotyzm, niech będzie, ale wypadałoby chyba ten
                                                  patriotyzm nieco przedefiniować, he? Chyba że zależy nam tylko na tym, by
                                                  oszczędzić pracy nauczycielom, którzy nie chcą się rozstawać ze swoimi kajetami
                                                  ze studium nauczycielskiego? A Konopnicka to butch, ma spaczoną perspektywę...
                                                  • tocqueville Re: lamenty 05.05.09, 19:15
                                                    ale jak - patriotyzm to przywiązanie do kraju ojczystego i gotowość do działania
                                                    dla jego dobra - jak chcesz go przedefiniowywać?
                                                  • thersites Re: lamenty 05.05.09, 19:35
                                                    Sądzisz, że taki, dość niewinny, wzór patriotyzmu promuje się w szkole? Że to
                                                    jest patriotyzm "Roty"? Ośmielam się wątpić. Trudno mi też przystać na Twoją
                                                    mikkowską manierę. Sam mam z patriotyzmem niemały zgryz i, tak właśnie, staram
                                                    się go dla siebie zdefiniować, jakoś się w nim umościć, a niekoniecznie pozwalać
                                                    nad sobą zapanować hasełkom z XIX-wiecznej agitki. Więc: pudło.
                                                  • tocqueville Re: lamenty 05.05.09, 19:47
                                                    a jaki jest patriotyzm "Roty"? To pieśń typowo obronna - nie ma w niej wezwania
                                                    do ekspansji, podporządkowania sobie innych ludów, jak np. w hymnie niemieckim
                                                    ani wezwania do zalania pól nieczystą krwią wroga jak w "Marsyliance".
                                                  • thersites Re: lamenty 05.05.09, 19:57
                                                    Nieee, błagam... Zdecyduj się tylko, o co Ci chodzi. Czy:
                                                    1. chcesz, by słowa (np. patriotyzm), z którymi czujesz niejasną (także dla
                                                    siebie samego) więź, miały ustaloną, zafiksowaną referencję, i by ta relacja
                                                    była wszechpodzielana?
                                                    2. chcesz, by bliskie Ci słowa o pewnej referencji, miały i dla innych moc
                                                    magiczną, tzn. by słysząc np. patriotyzm, reagowali dogłębnym wzruszeniem,
                                                    stawali na baczność i co tam jeszcze?
                                                    A może chodzi Ci po prostu o zachowanie tekstu, który, jak sądzisz, jest
                                                    kulturowo istotny, a który - w zmienionych warunkach - jest nieczytelny? Jeśli
                                                    tak, jest tylko jedno wyjście: alegoreza.
                                                  • pr0fes0r Re: lamenty 05.05.09, 19:59
                                                    tocqueville napisał:

                                                    > a jaki jest patriotyzm "Roty"? To pieśń typowo obronna - nie ma w niej wezwania
                                                    > do ekspansji, podporządkowania sobie innych ludów, jak np. w hymnie niemieckim
                                                    > ani wezwania do zalania pól nieczystą krwią wroga jak w "Marsyliance".

                                                    FWIW: W hymnie niemieckim nie ma śladu wezwania do ekspansji ani do
                                                    podporządkowania sobie innych ludów.
                                                  • tocqueville Re: lamenty 05.05.09, 20:06
                                                    no dobrze przyznaję się do ewidentnej nadinterpretacji hymnu niemieckiego, mój
                                                    błąd w zapędzie retorycznym

                                                    r
                                                  • dala.tata Re: lamenty 05.05.09, 20:11
                                                    tocq, znow nie sprawdziles zrodel??????? co za dzien.

                                                    a co do obronnosci Roty, moze jeszcze raz skonsultujesz sie z tekstem.

                                                    pr0fes0r napisał:

                                                    > tocqueville napisał:
                                                    >
                                                    > > a jaki jest patriotyzm "Roty"? To pieśń typowo obronna - nie ma w niej we
                                                    > zwania
                                                    > > do ekspansji, podporządkowania sobie innych ludów, jak np. w hymnie niemi
                                                    > eckim
                                                    > > ani wezwania do zalania pól nieczystą krwią wroga jak w "Marsyliance".
                                                    >
                                                    > FWIW: W hymnie niemieckim nie ma śladu wezwania do ekspansji ani do
                                                    > podporządkowania sobie innych ludów.
                                                • dala.tata Re: lamenty 05.05.09, 20:05
                                                  i wlasnie dlatego powinnismy uczyc dzieci, zeby sie baly Niemcow nie?

                                                  no wiec, ja mam duzo wiecej wspolnego z niemieckimi naukowcami, kotrych znam niz
                                                  z polskimi menelami. ale kazdy ma swoje kolko zainteresowan.

                                                  tocqueville napisał:

                                                  > no widzisz, a jednak Rota wciąż jest aktualna :)
                                                  > nie słyszałeś o problemach polskich ojców w Niemczech, którym ZAKAZANO mówienia
                                                  > do dzieci po polsku?
                                                  > dyskryminacja.de/
                                                  > serwisy.gazeta.pl/swiat/1,67429,4210053.html
                                      • tocqueville Re: lamenty 05.05.09, 18:40
                                        "i teraz tak: nie powiedzialem, ze cos strasznego. raczej tylko, ze ja sie
                                        nie zgadzam z edukacja, ktora ma wychowywac patriotow, a nie obywateli".


                                        a co jest złego w patriotyzmie?
                                        i co to znaczy obywatel-niepatriota bo nie bardzo rozumiem
                                        czy wystarczy płacić wszystkie podatki jakie wymyśli sobie władza, aby zyskać
                                        uznanie dala.taty i awans na prawdziwego obywatela?


                                        • dala.tata Re: lamenty 05.05.09, 18:51
                                          a czy ja powiedzialem, ze jest cos zlego w patriotyzmie? ja sie na ten temat nie
                                          chce w ogole wypowiadac. ja tylko twierdze, ze nauczanie jezyka polsiego ma byc
                                          wlasnie tym: nauczaniem jezyka polskiego.

                                          tocq, wiem ze sie chcesz poklocic. nie dam ci tez satysfakcji. jesli nie
                                          rozumiesz czy jest spoleczenstwo obywatelskie, ja ci tego nie bede tlumaczyl.
                                          • tocqueville Re: lamenty 05.05.09, 18:56
                                            no właśnie co to jest społeczeństwo obywatelskie, bo rzeczywiście nie bardzo
                                            rozumiem to pojęcie? czy to społeczeństwo, którego członkowie bez chwili
                                            zwątpienia są gotowi płacić wszystkie podatki jakie ustali władza?
                      • tocqueville Re: lamenty 05.05.09, 13:15
                        to rzeczywiście dziwne że na zajęciach z języka polskiego (polskiej literatury i
                        gramatyki) dobiera się utwory przesycone polskością
                        • adept44_ltd Re: lamenty 05.05.09, 13:26
                          hm, no tak, ale można to robić mądrze, a można durnie, sztampowo, co tak
                          naprawdę buduje tylko niechęć...
                        • dala.tata Re: lamenty 05.05.09, 14:20
                          niespecjalnie wiem, gdzie jest spor, ale jesli tylko chcesz moemy
                          sie poklocic.


                          tocqueville napisał:

                          > to rzeczywiście dziwne że na zajęciach z języka polskiego
                          (polskiej literatury
                          > i
                          > gramatyki) dobiera się utwory przesycone polskością
              • adept44_ltd Re: lamenty 05.05.09, 09:45
                otóż i to, i to jest zresztą zastanawiające, bo jakich cudów by nie robić ze
                studentami na ćwiczeniach, to oni i tak mają wbity w głowy ten model i potem go
                reprodukują w szkole...
          • adept44_ltd Re: lamenty 05.05.09, 09:43
            eee, Berent jest świetny ;-)

            ale tak - uważam, że lepiej po prostu czytać, niż czytać kanon, a zwłaszcza go
            przerabiać..., co polega głównie na uśmiercaniu.
        • adept44_ltd Re: lamenty 05.05.09, 09:42
          no właśnie - dziedzictwo, tu już się zaczyna problem. Chodzi raczej o to, jak
          to jest czytane, bo to jest żywa literatura, która się zmienia wraz z nami, a tu
          w programach menczą (!) to dalej jako dziedzicctwo tu jest problem...
    • tocqueville Re: dzis byly matury 04.05.09, 23:50
      a właściwie to jestem przeciwnikiem matury,
      bo właściwie nie wiem czemu ona służy
      a już przyjmowanie na studia na podstawie wyniku z matury jest w ogóle bez sensu
      i tyle w tym temacie :)
      jedna wielka fikcja
    • obywatel_js Re: dzis byly matury 05.05.09, 00:50
      no, a jak kilka miesięcy temu mówiłem jak spadł poziom matury
      to niektórzy mi nie wierzyli :)
    • niewyspany77 doktorat po maturze? 05.05.09, 06:50
      "Jest kilka pomysłów, np. żeby prezentacja była wynikiem wspólnej pracy
      badawczej grupy uczniów - mówił po spotkaniu językoznawca prof. Jerzy Bralczyk."

      tiny.pl/z4lm
      • charioteer1 zespolowy plagiat? n/t 05.05.09, 08:11
        niewyspany77 napisał:

        > "Jest kilka pomysłów, np. żeby prezentacja była wynikiem wspólnej pracy
        > badawczej grupy uczniów - mówił po spotkaniu językoznawca prof. Jerzy Bralczyk.
        > "
        >
        > tiny.pl/z4lm
        • tocqueville Re: zespolowy plagiat? n/t 05.05.09, 08:40
          Bralczyk idzie w stronę absurdu
          Wypracowania też pisać kolektywnie?
          • pr0fes0r Re: zespolowy plagiat? n/t 05.05.09, 12:23
            W dzisiejszych czasach? Wydeleguje się klasowego kujona do zrobienia
            prezentacji, a reszta zabierze się na gapę.
            • charioteer1 Re: zespolowy plagiat? n/t 05.05.09, 14:48
              Albo zrobia zrzute i kupia gotowca.
      • dala.tata Re: doktorat po maturze? 05.05.09, 11:51
        a jelen napisze
    • eeela Re: dzis byly matury 05.05.09, 09:39
      Testy dla umiatych to broń obosieczna - ponieważ klucze mają ograniczoną liczbę
      odpowiedzi, i jak się udzieli poprawnej, ale takiej, która nie jest wymieniona w
      kluczu, to punktów nie ma. I moja siostra, i wielu spośród jej koleżeństwa mieli
      ten problem - żeby nauczyć się udzielać odpowiedzi pod klucz, czyli po prostu
      wyrobić w sobie schematyczne myślenie. Ja ogólnie nie potępiam idei wyrabiania
      takiego myślenia jako samej w sobie, ale potępiam ją w odniesieniu do dzieci
      inteligentnych, których loty się w ten sposób obniża.

      No ale z testu jest tylko 20% punktów, a reszta jest na wypracowanie, więc nawet
      najgłupszy klucz nie powinien zaszkodzić wynikom. W każdym razie moja siostra
      wyszła z egzaminu w miarę zadowolona. Dzisiaj angielski :-)
      • charioteer1 Re: dzis byly matury 05.05.09, 14:53
        Hm, no kiedy najwiekszy spor idzie wlasnie o klucz do oceniania wypracowan...
        • eeela Re: dzis byly matury 05.05.09, 17:24
          A do tego to ja nie mam poważniejszych zastrzeżeń. Szkoła nie jest od edukowania
          młodych poetów i pisarzy, tylko od nauczenia poprawnego wysławiania się i
          umiejętnego budowania zdań na konkretne potrzeby. Ja bym poszła nawet jeszcze
          dalej, i zamiast jednej dłuższej rozprawki dałabym za zadanie zbudowanie
          argumentacji na jakiś temat na jedną stronę, poza tym napisanie podania,
          oficjalnego listu, wypełnienia przykładowego formularza, napisanie konspektu
          zajęć - moze być na temat jakiejś lektury. Analiza przeżyć podmiotu lirycznego
          jest na etapie edukacji szkoły średniej moim zdaniem zbędna, natomiast
          przydałoby się, żeby uczeń z maturą potrafił napisać podanie.
          • sendivigius Re: dzis byly matury 05.05.09, 20:49
            eeela napisała:

            > A do tego to ja nie mam poważniejszych zastrzeżeń. Szkoła nie jest
            od edukowania młodych poetów i pisarzy, tylko od nauczenia
            poprawnego wysławiania się i umiejętnego budowania zdań na konkretne
            potrzeby.

            To prawda ale dalej nie masz racji. A przynajmniej ja nie widzialem
            takiego dowodu. Moja natomiast mniemanologia podpowiada mi ze
            najlepszym sprawdzianem powyzszych umiejetnosci byl tradycyjna
            matura z duzym 5-godzinnym wypracowaniem. Wlasnie umiejetnosc
            dlugiej, kompletnej i zorganizowanej
            wypowiedzi na zlozony
            temat sprawdza co powyzej w jednym ruchu.

            To co jest obecnie nazywane matura to jest posmiewisko, ale wziawszy
            pod uwage co sie dzieje z dyplomami uniwersyteckimi, nie jest to
            najwieksze posmiewisko w kraju.
    • ford.ka Podsumował. Nas chyba też ;) 06.05.09, 13:20
      chetkowski.blog.polityka.pl/?p=723
      • dala.tata Re: Podsumował. Nas chyba też ;) 06.05.09, 13:45
        a dlaczego nas?
        • ford.ka Re: Podsumował. Nas chyba też ;) 16.05.09, 12:07
          A dlaczego pytasz?
    • eni.huso Re: dzis byly matury 16.05.09, 11:59
      po co te matury w ogóle, o niczym one nie świadczą, powinni je znieść tak jak i
      habilitacje, serio :)
      • dala.tata nauka perypatetyczna 16.05.09, 12:03
        ja bym porponowal zniesc wszystko i po prostu zaczac sie
        przechadzac. dalbym kazdemu pedometr, stanowiska przyznawalbym
        zaleznie od:

        a. dytansu pokonanego w czasie kariery
        c. terenu pokonanego (z wystandaryzowanem wspolczynnikiem trundosci)
        c. roznicy wzniesien.
        d. predkosci pokonywania terenu.

        wreszcie bedzie naprawde obiektywnie!!!!
        • charioteer1 Re: nauka perypatetyczna 16.05.09, 12:21
          Czy dystans pokonany w czasie wakacji sie liczy?

          Chyba tak, nie? Bo jak mozna w czasie urlopu pisac ksiazki i artykuly i jezdzic
          na konferencje, to lazenie po Tatrach tez powinno sie liczyc!!!
          • charioteer1 Re: nauka perypatetyczna 16.05.09, 12:23
            Kurde, nie to, ze chce sie klocic o metodologie, ale mam wszystkie trasy
            zapisane w ksiazeczkach goprowskich i poswiadczone odpowiednimi pieczatkami!!!
            • adept44_ltd Re: nauka perypatetyczna 16.05.09, 14:08
              nie, no takie dla przyjemności się odejmuje...
              • charioteer1 Re: nauka perypatetyczna 16.05.09, 14:11
                To co, ku.wa, za kare mam chodzic, pardon, pracowac? Adept, ty nam tu spacerniak
                chcesz zrobic???
                • adept44_ltd Re: nauka perypatetyczna 18.05.09, 22:17
                  no, ku.wa chyba dla przyjemności, myślę, ale nie pamiętam, o co
                  chodziło (nomen omen)...;-)
                  • charioteer1 Re: nauka perypatetyczna 18.05.09, 22:26
                    Ech, skleroooza...
            • dala.tata Re: nauka perypatetyczna 16.05.09, 15:45
              a dyskusje i debaty w czasie chodzenia potwierdzone? co ty chcesz, dla
              przyjemnosci chodzic? to trzbea debatowac, dyskutowac, rozwazac itd.
              • charioteer1 Re: nauka perypatetyczna 16.05.09, 16:03
                Zapewniam, ze wszystkie trasy zostaly przemierzone w towarzystwie sklonnym
                przedebatowac kazda kwestie, rozwazyc wszystkie za i przeciw oraz jeszcze z
                trzeciej i kolejnej strony.
                • dala.tata Re: nauka perypatetyczna 16.05.09, 16:57
                  zapewniac to se mozesz. certyfikat masz?
                  • charioteer1 Re: nauka perypatetyczna 16.05.09, 17:15
                    Poswiadczony gorska odznaka turystyki kwalifikowanej!!!
        • eni.huso Re: nauka perypatetyczna 16.05.09, 15:51
          dala.tata napisał:

          > ja bym porponowal zniesc wszystko

          no bez przesady, na poczatek moze tylko to co najmniej wygodne.
          ;)
        • niewyspany77 nie ma mowy 16.05.09, 21:31
          zglaszam weto. rozumiem, wy chcecie byc mobilny, ale ja niestety, jestem okazem
          wybitnie siedzacym.

          no to albo liczymy rownowaznie dupogodziny, albo 'spaduwa' ;)
    • megaborsuk2000 Re: dzis byly matury 24.05.09, 01:49
      Brrr, znalazłem w tegorocznych maturach z łaciny kilka błędów, w tym jeden
      naprawdę poważny. Oglądaliście maturę ze swojego podwórka? Może w czynie
      społecznym warto.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka