mariner4
12.10.12, 17:38
kultura.gazeta.pl/kultura/1,114438,12653461,Wpadki_historyczne_i_efekty_jak_sprzed_10_lat_to_nie.html
Bardzo lubię batalistykę w kinie. I w ogóle filmy wojenne.
Po totalnym knocie jakim jest "Bitwa warszawska", mamy następna cegłę historyczną.
Jeszcze filmu nie widziałem, ale nawet w zwiastunach widzę lipę.
Jeżeli chodzi o szczegół, to w takich filmach jestem perfekcjonistą. Husaria nie miała skrzydeł przyczepionych do ramion, tylko do łęku siodła. Widzę wszystkie uchybienia w wyglądzie broni, stroju i barwy. Wkurza mnie jak widzę np gotyckie uzbrojenie u rycerzy okrągłego stołu.
Bardzo na ten film czekałem, a koprodukcja podsycała moje nadzieje.
Poza tym takie filmy w Polsce robi się na kolanach, arcy poprawnie politycznie.
"Szarża lekkiej brygady" nie miałaby szans powstać w Polsce.
Ciekawy jestem opinii największej ekspertki od kina na tym forum.
M.