uwesnajper
30.03.07, 19:15
W 2000 roku dokonałem darowizny 1/4 domu która była moją własnością w wyniku
podziału
majątku z moją byłą żoną na rzecz mojego syna.W akcie notarialnym o darowiźnie
syn czyli
obdarowany wyraził zgodę że mogę dożywotnio mieszkać w 1 pokoju (określona
powierzchnia )z
używalnością kuchni,łazienki,itd.Byłem święcie przekonany że mam dach nad
głową do końca
moich dni!!!Zgoda na moje dożywotnie mieszkanie w omawianym domu nie była
umieszczona w
księgach wieczystych.W 2005 roku syn sprzedał darowaną część domu mojej byłej
żonie.Pani ta
pobiegła prosto do sądu z pozwem o nakaz eksmisji.Kilka dni temu sąd
zawyrokował że mam
opuścić sporny lokal.Złożyłem wniosek o pisemne uzasadnienie wyroku celem złożenia
odwołania.Proszę mi wyjaśnić czy taka notarialna zgoda na moje mieszkanie jest
nic nie
wartym świstkiem?Jakie mam szanse na odwołanie nakazu eksmisji i zachowanie
dotychczasowego
dachu nad głową.Mam 57 lat i zarabiam najniższą krajową.Z poważaniem