Dodaj do ulubionych

Kilka pytań o darowiznę

25.04.07, 21:41
Moja Mama jest właścicielką spółdzielczego M-3, w którym zameldowani sa moi
2 bracia (jednak nie mieszkają tu). Mama chce przekazac mi mieszkanie ale
problemem jest meldunek braci. I tu pytanie:
1)Jeśli Mama ustanowi darowiznę na mnie a ja będę chciała je sprzedac, to czy
będę musiała miec zgodę moich braci, czy mogę sprzedac bez ich wiedzy - w
końcu to będzie moja własnośc.
2)druga opcja to testament na mnie - czy można dopisac klauzulę żeby po
śmierci Mamy zostało w trybie pilnym sprzedane? I jeśli moi bracia wystąpią o
zachówek to jakie to są procenty od wartości majątku?
3)a może jest inna opcja rozwiązania tej sytuacji???
Obserwuj wątek
    • izba.notarialna Re: Kilka pytań o darowiznę 30.04.07, 10:58
      Mama może darować Pani lokal bez względu na to, czy są w nim zameldowani Pani
      bracia (meldunek nie tworzy żadnych praw związanych z własnością lokalu). Jeśli
      otrzyma Pani darowiznę tego lokalu, to bracia nie udzielają zgody na jego
      sprzedaż, bo nie mają do niego żadnych praw właścicielskich (spółdzielcze prawo
      będzie przysługiwać tylko Pani). Problem może powstać w sytuacji, jeśli będzie
      Pani chciała sprzedać lokal, a nabywca będzie wymagał, aby w lokalu tym nikt
      nie był zameldowany (a zapewne tak będzie). Jeśli bracia dobrowolnie się nie
      wymeldują, a w nim nie mieszkają, to możliwe jest wszczęcie procedury
      administracyjnej zmierzającej do ich wymeldowania. Na to jednak trzeba
      poświęcić trochę czasu. Jeśli chodzi o testament, to nie zawiera się w
      testamencie tego typu klauzul. Jeśli mama sporządzi testament, czyniąc Panią
      jedyną spadkobierczynią, to nabędzie Pani spadek w całości, a mając prawomocne
      postanowienie sądu o stwierdzeniu nabycia spadku, może Pani w każdej chwili
      sprzedawać to, co Pani w spadku nabyła. Co do zachowku. Pani bracia
      rzeczywiście będą mogli wystąpić z roszczeniem o zachowek, o ile sami od mamy
      nie otrzymali darowizn, które zaliczane są na poczet zachowku. Wysokość
      zachowku (przy założeniu, że bracia są doroścli i nie są trwale niezdolni do
      pracy) stanowi odpowiednik połowy wartości udziałów, które by im przypadły,
      gdyby doszli do dziedziczenia. Czyli dziedzicząc otrzymali by udziały po 1/3
      każdy z nich (jeśli Pani mama nie jest zamężna), a zachowek to wartość połowy
      tego udziału, czyli wartość 1/6 części (zachowek jest roszczeniem finansowym o
      wypłatę pieniędzy).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka