kressska
10.08.07, 11:30
odziedziczyłam po dziadkach działki poza miastem,dwie budowlane
gdzie moj dziadek był włascicielem ,i dwie poza miastem , chyba w
tym kawałek lasu,w którym był zarzadzającym. Numery działek
znam ,podano mi je w urzedzie gminy.W związku z faktem ,że nie mogę
się poruszać samodzielnie co dalej stanowi dla mnie problem.Po
telefonicznych rozmowach z urzednikiem gminy powiedziano mi ze
nalezy przeprowadzic sprawe sadową spadkową.Dodam ,że nie mam
zadnych dokumentów oprocz aktu zgonu dziadka.nie wiem czy od 1997
roku dziadek płacił podatek, czy musiałabym go od tego czasu
zapłacić wstecz?Miotam się z tym wszystkim.Jak to ugryżć, nie wiem...
prosze o jasne w kilkunastu lub w kilku krokach napisanie jak
rozwiążac tę sprawę.pozdrawiam