dorotazuzanna
23.07.08, 08:29
Witam.
Chciałam uzyskać odpowiedź na parę pytań związanych ze sprzedażą i
kupnem mieszkania.
Otóż za pośrednictwem biura nieruchomości postanowiłam sprzedać
mieszkanie.W umowie przedwstępnej termin podpisania umowy końcowej
sprzedaży był określony do dn.30 września.
Za pośrednictwem tego samego biura zdecydowałam sie na kupno
mieszkania( jak mi się wydawało dla ułatwienia -powiązania tych
dwóch transakcji).
Agentka zajmująca się sprzedażą mojego mieszkania telefonicznie
powiadomiła mnie,że osoba kupująca chce żeby jak najszybciej doszło
do zakończenia sprzedaży i w pierwszych 2 tygodnia sierpnia chce się
wprowadzić.
Ja również byłam z tego rozwiązania zadowolona i podpisując umowę
przedwstępną kupna zgodziłam się na termin podpisania umowy końcowej
kupna na dn.30.lipca.
I tutaj zaczynają się "schody"...
Nie zrobiliśmy żadnego aneksu do umowy sprzedaży,gdzie jasno byłoby
określone,że Pani kupująca ode mnie mieszkanie chce szybciej
podpisać umowę końcową.
Zbiża się termin podpisania umowy końcowej kupna a ja nie mam nadal
podpisanej umowy końcowej sprzedaży mojego mieszkania(Pani kupująca
jest mi winna jeszcze 115 tys-które są mi niezbędne do kupna
mieszknia).
Gdy zaczęłam ją i agentkę telefonicznie ponaglać-obie
stwierdziły ,że to moja wina ,bo termin podpisania umowy końcowej
ona ma do końca września!!!(Pani kupująca ma problem z uzyskaniem
kredytu hipotecznego-podobno czekamy teraz na podpisanie umowy
kredytowej przez nią-od tygodnia!!!-tłumaczy że jest to od niej
niezależne tylko od banku).
Obawiam się,że ona nie uzyska-podpisze umowy kredytowej do
wyznaczonego u notariusza terminu a tym samym ja nie wywiąże się z
umowy kupna zawartej z ludźmi od których ja kupuję mieszkanie.
Czy taka umowa ustna,która była między mną i Panią kupującą ode mnie
mieszkanie też ją obowiązuje(pomimo,że nie jest "spisana"???)
Obawiam się,że jeżeli ona nie uzyska kredytu do umówinego terminu to
będzie się bronić mówiąc ,że w umowie przedwstepnej termin
zakończenia sprzedaży ma do końca września.
Mam żal do biura nieruchomości ,które pobiera bardzo wysokie
prowizje za brak inicjatywy w tej sprawie.Wydaje mi się,że to oni
powinni mnie"uświadomić",że takie umowy między nami(kupujący-
sprzedający)powinny być mimo poparcia dwóch stron spisane!
Bardzo proszę o opinie w tej sprawie.
Obawiam się ,że mogę stracić wpłaconą zaliczkęna poczet kupna!!!
Sprawa jest bardzo pilna.
Dziękuję