jaga90
26.10.08, 08:41
W ramach eksperymentu na postrzeganie pewnych dość ważnych sprawa
przez spóldzielców, na forum Prawa w nieruchomościach zadałem
pytanie, czy prawidłowe jest, aby akt notarialny w sprawie
wyodrębnienie mieszkania w spółdzielni w jej imieniu podpisywał
jedynie jej pełnomocnik(tylko jedna osoba). A to dlatego, iż ustawa
Prawo spółdzielcze przewiduje, że oświadczenia woli w imieniu
spółdzielni zawsze składaja dwie osoby - dwóch członków zarządu albo
członek zarządu i jego pełnomocnik.
W mojej społdzielni jak wynika z tego, co napisalem powyżej, jest
inaczej. A pytanie jest o tyle ważne, gdyż znany mi jest przypadek,
że informacji o stanie rozliczeń z członkami spółdzielni nie
podpisalo dwóch prezesów tylko główna ksiegowa i uznano to za
błednie zlozone oswiadczenie woli.
Ku mojemu zaskoczenoiu, jakaś mądra mada odpowiedziała mi na forum
Prawo w nieruchomościach, ze w przypadku aktów notarialnych z jednym
tylko podpisem w imieniu spółdzielni jest OK, bo ... wszystkie
spółdzielnie tak postepują!
Inna forumowiczka posłąła mnie na forum Notariuszy, co nieniejszym
czynie. Ale niepokojące jest, że tak wiele ostatnio podpisuje się
aktow notarialnych ze spółdzielcami i że to oni nie zabierają głosu
w tej sprawie. Mój sasiad, ktory podpisał taki akt, oswiadczył mi,
że skoro przygotowali go prawnicy, to można być jak
najbardziej "spoko"! Inny twierdzi, że skoro na podstawie takiego
aktu nastapił wpis do KW, to również "spoko" - zapomina jednak o
jedynie domniemaniu wiarygodności KW!
Zatem pytanie do Bebiaka - jak to jest z tymi podpisami ze strony
spółdzielni pod aktami notarialnymi?