Dodaj do ulubionych

Smaki dzieciństwa

28.11.09, 13:08
Taziuta nieco mnie rozproszył wątkiem o warzywkach i naleśnikach, nie mogę się
skoncentrować w związku z tym na pracy, a do domu idę najwcześniej o 16, więc
zanim się tam znajdę i zabiorę za pichcenie, pomyślałam, że wąteczek na
okoliczność różnych smakowych wspomnień ropocznę smile.

Pierwsze moje smakowe wspomnienie, to lody truskawkowe i śmietankowe, na które
zabierał mnie mój Tata do osiedlowej cukierni "Puchatek"
Pamiętam też smak sernika, które piekła moja niania dość często, bo była to
jedyna możliwość wepchania we mnie pewnej ilość nabiału smile. Do tej pory żaden
sernik mi tak nie smakował smile
Obserwuj wątek
    • imasumak .... 28.11.09, 13:23
      Wakacje na Roztoczu, w miejscu gdzie czas się zatrzymał w latach 60tych
      ubiegłego wieku, gdy do kolonii doprowadzono prąd..
      Przejrzyste powietrze, sarny podchodzą rano pod dom..
      Wszystkie dzieciaki, i miejscowe, i przyjezdne, chodzą razem na czereśnie do
      opuszczonego sadu Lotki, po drodze mijając drzewa ze słodkimi morwami smile.
      Wieczorem mamy wysyłają nas do jednej z miejscowych gospodyń po pomidory prosto
      z krzaka smile. Ten smak smile
      • taziuta Re: .... 28.11.09, 14:03
        imasumak napisała:

        > /.../ pomidory prosto z krzaka smile. Ten smak smile

        Pamiętam ten smak! Takich pomidorów się nie kupi... smile
    • taziuta Re: Smaki dzieciństwa 28.11.09, 14:09
      imasumak napisała:

      > Pierwsze moje smakowe wspomnienie, to lody truskawkowe i ...

      Pierwszego smakowego wspomnienia nie pamiętam, ale pamiętam chleb z
      masłem i cukrem, albo ze śmietaną z rynku i cukrem. Albo też chleb
      przysmażany na maśle na patelni, posypywany cukrem. smile

      A z ciastek najlepiej pamiętam anyżki, takie małe ciasteczka, jakich
      już dziś nie robią sad, i 'amerykanki', takie placki o średnicy ok.
      15 cm, z jednej strony płaskie, z drugiej wypukłe, od płaskiej
      strony pokryte lukrem, i nasączone (chyba) amoniak, lub coś w
      tym rodzaju.

      Kawa z cukrem w kostkach, cukierki szalupowe, sezamki,
      suchary wojskowe. Takich już dziś nie robią... smile
      • imasumak Re: Smaki dzieciństwa 28.11.09, 14:22
        taziuta napisał:

        Pierwszego smakowego wspomnienia nie pamiętam, ale pamiętam chleb z
        masłem i cukrem, albo ze śmietaną z rynku i cukrem. Albo też chleb
        przysmażany na maśle na patelni, posypywany cukrem. smile


        Z tym chlebem ze śmietaną i cukrem to dziwna sprawa była smile. Też go lubiłam, ale
        tylko w czasie wakacji na Roztoczu właśnie. Gdzie indziej mi nie smakował smile


        cukierki szalupowe,

        A co to było? smile
        • taziuta Re: Smaki dzieciństwa 28.11.09, 14:44
          imasumak napisała:

          > taziuta napisał:
          > cukierki szalupowe,

          > A co to było? smile

          Cukierki z syropu klonowego z żelaznych porcji z szalup ratunkowych.
          Jadałem je u kumpla, u którego ktoś w rodzinie pracował
          najwidoczniej w kwatermistrzostwie.
          U niego też poznałem smak ówczesnych sucharów wojskowych.
          Lekko słodkawo-słonawych, pysznych! smile
          • imasumak Suflet jabłkowy :)) 28.11.09, 14:53
            Moja Mama robiła smile). Podlewała go sosem malinowym po upieczeniu smile. Rewelacja
            smile. Muszę do niej zadzwonić, może pamięta przepis smile.
            • taziuta Re: Suflet jabłkowy :)) 28.11.09, 15:10
              imasumak napisała:

              > Moja Mama robiła smile). Podlewała go sosem malinowym po
              upieczeniu smile. Rewelacja smile. Muszę do niej zadzwonić, może pamięta
              przepis smile.


              Moja żona właśnie o nim wspomniała, gdy przeczytałem jej Twoje
              wspomnienia. Ma przepis, da później. smile
              • taziuta Re: Suflet jabłkowy :)) 28.11.09, 18:04
                taziuta napisał:
                Re: Suflet jabłkowy smile)

                > Moja żona właśnie o nim wspomniała, gdy przeczytałem jej Twoje
                > wspomnienia. Ma przepis, da później. smile

                Ups, źle zapamiętałem. Chodziło o strudel, nie suflet...
                • imasumak Dawajcie ten strudel :))) 28.11.09, 18:44
                  A ja Wam potem podrzucę przepis na suflet, o ile moje Mamidło go pamięta smile
                  • taziuta Re: Dawajcie ten strudel :))) 29.11.09, 12:17
                    imasumak napisała:

                    > A ja Wam potem podrzucę przepis na suflet, o ile moje Mamidło
                    go pamięta smile


                    Damy jak zrobimy i będziemy mogli za niego ręczyć.
                    A zrobimy na następny weekend. smile
    • bikej5 Re: Smaki dzieciństwa 28.11.09, 17:01
      podpłomyki(ciasto na kluski pieczone na blasze)
      rosół z "prawdziwej" kurywink,jadłam go na wsi,najczęściej na podwórku ;na
      przykład na progu letniej kuchni...
      i znowu kluski,tym razem przyrządzone ze smażoną śmietaną i cukrem.
    • dzokej-emeryt Re: Smaki dzieciństwa 28.11.09, 17:17
      Czereśnie! Dużo drzew czereśni rosło w latach mojej młodości, przy szosach. Nie
      były jeszcze dzierżawione, więc kto chciał, mógł korzystać do woli. Przy drogach
      drugorzędnych ruch kołowy znikomy, więc te owoce nie były "ołowiowe" a odmiany
      poniemieckie, naturalne, ech co tu dużo mówić, były super!
    • hummer Woda z saturatora :) 28.11.09, 19:51
      imasumak napisała:

      To już nie wróci.
      • imasumak Re: Woda z saturatora :) 28.11.09, 20:23
        Znowu preparujesz moje wypowiedzi smile. Woda z saturatora, czyli tzw gruźliczanka
        smile)). Pamiętam, pamiętam, zwłaszcza taki jeden saturator na Plantach
        krakowskich, na drodze z Rynku Głównego do Poczty Głównej smile. Woda mogła być
        SOLO wink) lub z czymś sokopodobnym smile
        • dzokej-emeryt Re: Woda z saturatora :) 29.11.09, 15:52
          Pamiętam, było takie coś, ale nie korzystałem, brzydziłem się gdyż widziałem to
          "mycie" na pozór.
          • hummer Re: Woda z saturatora :) 29.11.09, 17:36
            dzokej-emeryt napisał:

            > Pamiętam, było takie coś, ale nie korzystałem, brzydziłem się gdyż widziałem to
            > "mycie" na pozór.

            Co kogoś nie zabije, to go wzmocni. Lepszy był taki Jaś Pawie Oczko (fotki nie
            będę umieszczał) chodził po Wrocławiu wkładał palec do piwa i krzyczał to moje.
            • imasumak Re: Woda z saturatora :) 29.11.09, 17:40
              Piłeś to potem? tongue_out
              • hummer Re: Woda z saturatora :) 29.11.09, 17:47
                imasumak napisała:

                > Piłeś to potem? tongue_out

                Po włożeniu palucha Jasia nikt nie pił. Poszukaj w googlach, obiecałem, że
                więcej drastycznych scen nie będzie.
                • imasumak Re: Woda z saturatora :) 29.11.09, 17:51
                  no właśnie, a propos googli ...
                  • hummer Re: Woda z saturatora :) 29.11.09, 18:44
                    imasumak napisała:

                    > no właśnie, a propos googli ...

                    Wiem, głupoty tam piszą smile
                    • imasumak Re: Woda z saturatora :) 29.11.09, 19:08
                      Jak wszędzie.. wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka