taziuta 02.05.10, 13:22 Na prośbę Pielo, założony. forum.gazeta.pl/forum/w,89824,110615258,110863662,Prosba_do_Taziuty_.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
humbak Dobra, ja nie odpuszczę. POSPIESZALSKI! 02.05.10, 13:38 Jak już zostawiono mi furtkę, to będzie Pospieszalski i już. Tyle że Mateusz www.youtube.com/watch?v=Wy7ofyFgCnM Odpowiedz Link
taziuta Rodzina Pospieszalskich, rodzina jakich wiele? :) 02.05.10, 13:50 humbak napisał: Re: Dobra, ja nie odpuszczę. POSPIESZALSKI! A rodzinę Poszepszyńskich pamięta? pl.wikipedia.org/wiki/Rodzina_Poszepszy%C5%84skich Odpowiedz Link
humbak Re: Rodzina Pospieszalskich, rodzina jakich wiele 02.05.10, 14:13 Mam ich w pamięci. I to by było na tyle. Nie słuchałem dużo Trójki, nawet zanim stała się Trujką. W domu preferują jednak numerek niżej, a sam nigdy nie byłem przesadnie aktywnym radiosłuchaczem. Odpowiedz Link
wylogowany.pielegniarz Muzyka i film razem;) 02.05.10, 14:56 Muzyka i film jako jedność? No to zamykam temat, bo kto przebije Mistrza?? Czyli Redmond Barry uwodzi Lady Lyndon. Odpowiedz Link
wylogowany.pielegniarz Re: Muzyka i film razem;) 02.05.10, 15:20 wylogowany.pielegniarz napisał: > Muzyka i film jako jedność? No to zamykam temat, bo kto przebije Mistrza?? I jeszcze coś bardziej znanego tegoż samego Odpowiedz Link
humbak Re: Muzyka i film razem;) 02.05.10, 15:51 Czy ja wiem? Fakt, Kubrick wielki jest, ale nie jedyny który potrafi odstawić tego typu sztuczki Choćby Jimi. www.youtube.com/watch?v=gFCrYT-JkrA www.youtube.com/watch?v=gFCrYT-JkrA Jeśli chodzi o Ghost Doga, to nawet lepsza była scena ze spacerem gołębi, ale nie chce mi się szukać Forman w Amadeuszu też miał ze dwie świetne sceny tego typu. W Dorwać Małego też by cuś się znalazło. A i w Iron Manie drugim scena w oponce ma zadatki. Tak na szybko Odpowiedz Link
wylogowany.pielegniarz Re: Muzyka i film razem;) 02.05.10, 17:22 Tu muszę stanowczo zaprotestować! Fakt, scena z Odysei jest efektowna, ale bardzo wymowna i symboliczna. Muzyka jest tu doskonałym dopełnieniem obrazu i razem stanowią całą, pełną treść przekazu. Można by mieć wątpliwości czy nie jest za bardzo przesycona patosem, ale, biorąc pod uwagę film jako całość i to, czego dotyka, ja wątpliwości nie mam, że jest doskonała. Jeśli chodzi o przykładową scenę z Ghost Doga to ona jest tylko efektowna. Powiedziałbym nawet, że nieco efekciarska, ale niekoniecznie w negatywnym znaczeniu. Natomiast scena uwodzenia to już czysta poezja. Jak i cały Barry Lyndon. Być może uznałbym to za sztuczkę, gdyby umiejętność perfekcyjnego budowania w nieskończonej powolności była nieco bardziej powszechna i nie ograniczała się w zasadzie do Kubricka Może pieprzę trochę na wyrost, ale przecież miłość jest ślepa. Ta do Kubricka również Odpowiedz Link
humbak Re: Muzyka i film razem;) 02.05.10, 17:45 Masz jak najbardziej rację, choć dyskutowałbym się czy scena otwierająca Down by Law jest jedynie efekciarska. Ale to bym. Obecnie wybywam. Rowerowy sezon z opóźnieniem zaczynam. Odpowiedz Link
wylogowany.pielegniarz Re: Muzyka i film razem;) 04.05.10, 17:12 Ha! www.youtube.com/watch?v=54YhQZN5Uq8 Odpowiedz Link
humbak HaHa! 04.05.10, 18:49 Że co? A poważniej- no właśnie. Fakt że rola jest inna, ale w świat wykreowany przez twórców wprowadza bezbłędnie. Znakomite podsumowanie nastroju filmu już na samym początku. Odpowiedz Link
wylogowany.pielegniarz Re: HaHa! 05.05.10, 17:50 Moje Ha! było jedynie wyrazem radości, spowodowanej odnalezieniem rzeczonego fragmentu na YouTube Odpowiedz Link
humbak Re: HaHa! 06.05.10, 09:27 Czyli podtrzymujesz że do Kubricka mu daleeeko? Oki, nie powiem żeby Cię nie rozumiał, choć niezupełnie się zgadzam. Odpowiedz Link
wylogowany.pielegniarz Re: HaHa! 07.05.10, 23:37 Aleś się uwziął na tego Jarmuscha i czuję, że masz do niego jakąś wielką słabość! Cóż, sam bardzo lubię jego klimat, a jego opowieści, te ze świata przestępczego, a może przede wszystkim te, działają na mnie wręcz kojąco w zderzeniu z bardzo już nużącym, postmodernistycznym podejściem do brutalności w filmach. Otwarcie Poza prawem jest znakomite i dużo lepsze od tego efektownego kawałka z Ghost Doga, który podrzuciłeś, a do którego się odnosiłem. Czy jest na miarę Kubricka? W budowaniu klimatu powiedziałbym, że tak. A tak a propos - oglądałeś może Dobermana? Ja jakoś kiedyś nie dałem rady przebrnąć do końca, bo mnie trochę irytował. Zastanawiam się czy może nie warto byłoby teraz do tego wrócić i nie wiem czy sobie zawracać głowę z pożyczaniem go. Podobał Ci się? Odpowiedz Link
humbak Re: HaHa! 08.05.10, 07:19 Taki akurat przykład dałem to ciągnę temat Przyznam jednak że faktycznie Jarmusha filmy bardzo mi odpowiadają. Dlatego też zniżka formy ostatnich lat nieco mnie boli. Co do fragmentu z GD to nie przeczę że jest po prostu efekciarski. Nie bez powodu pisałem że bardziej udana była scena z gołębiami. Dobermana nie widziałem. Miałem dla tego jakąś przyczynę kiedyś, ale ni cholery nie mogę sobie przypomnieć co nią było. Natomiast jeśli chodzi o brutalność to obejrzałem sobie ostatnio Ninja Assassin Wachowskich. Co tu dużo gadać, film jest równie żenujący jak tytuł. Nie rekompensiją tego nawet efekty specjalne, które w lepszym wydaniu można w tej chwili dość łatwo spotkać. No ale czegóż ja wymagam od tych panów? Zresztą to co piszesz zawiera w sobie sporo prawdy. Wystarczy spojrzeć jak skończył Tarantino Odpowiedz Link
humbak Re: HaHa! 08.05.10, 07:21 Acha, przyznając Ci rację miałem na myśli iż znużenie takim podejściem do przemocy jest chyba nieco szerszym zjawiskiem i jest efektem tego jak bardzo branża filmowa przeholowała w jego kierunku. Odpowiedz Link
humbak Sprawdziłem Formana 08.05.10, 10:28 No i podkreśla owo porównanie finezję z jaką muzyką operuje Kubrick www.youtube.com/watch?v=bfuM2Ka7Lxc Swoją drogą był taki fajny dość żart jak to Spielberg (chyba o on, choć to akurat drugorzędne) idzie do nieba i prosi o spotkanie z Kubrickiem. Odpowiedz Link
wylogowany.pielegniarz Re: Wątek filmowo-muzyczny :) 04.05.10, 00:25 Właśnie obejrzałem Pachnidło. Pierwszy raz. Pierwszy i ostatni zresztą, jak mi się wydaje. Ludzie zachęcali, że to taki fajny film. Obejrzałem i muszę powiedzieć, że to jednak straszna przeciętność moim zdaniem. Film miał parę plusów, jak przyzwoita rola głównego bohatera, dobry Hoffman w niewielkiej roli, dobre tempo, bez jakichś niepotrzebnych przestojów. Tylko, że pomimo dobrego tempa, to jakoś tak się strasznie wynudziłem i nic mnie nie zachwyciło. Pozostali aktorzy jakoś nie zapadają w pamięć. To, że nawet niespecjalnie da się odróżnić te kobiety, to jeszcze pół biedy, bo przecież one po co innego były w tym filmie, ale Alan Rickman też jakiś taki niespecjalnie. Generalnie najbardziej podobał mi się początek, a później to już tak w równym tempie było coraz gorzej. I jeszcze słówko o zdjęciach, które to miały być niby znakomite i którymi wszyscy się zachwycają. Może te zdjęcia rzeczywiście robiłyby wrażenie, gdyby nie fakt, że w tym samym roku wyszedł Labirynt Fauna. Odpowiedz Link
humbak Re: Wątek filmowo-muzyczny :) 04.05.10, 00:43 Testuję na dniach serialik pt Heroes. Całkiem udane muszę przyznać. Niby przypomina jakichś Eksmenów w warstwie przedstawienia zachowań ludzkich, ale mniej efekciarskie. Odpowiedz Link
wylogowany.pielegniarz Re: Wątek filmowo-muzyczny :) 04.05.10, 16:56 Powiedziałem sobie stanowczo, że już nigdy więcej żadnych seriali, bo chłonie to czas niemiłosiernie. Liczę, że uda mi się wytrwać. No, co nie znaczy, że nie wrzucę czasami jakiej Czarnej Żmii czy Pan wzywał Milordzie? Chodzi oczywiście o seriale niekomediowe. Odpowiedz Link
humbak Re: Wątek filmowo-muzyczny :) 04.05.10, 18:52 Fakt, są nieco absorbujące. Inna sprawa że w delegacji się nie poszaleje z wolnym czasem Odpowiedz Link
taziuta Ponownie obejrzałem Avatara 04.05.10, 23:22 Obejrzałem Avatara na dvd, w domowym zaciszu, przy szklaneczce, czy dwóch whisky (zawiesiłem abstynencję, w związku z cudownym pojawieniem się butelczyny w moim barku), w towarzystwie żony, która nie widziała wcześniej tego filmu w 3D. Mi się ciągle podoba, ale co ciekawe, po wstępnym marudzeniu, po pierwszej godzinie, na dłużyzny, ostatecznie żonie również. Znaczy, dobry film, i EOT! Odpowiedz Link
humbak Re: Wątek filmowo-muzyczny :) 06.05.10, 09:25 Był ja na Szalonym Sercu. W sumie to nie powiem nikomu, by szedł na ten film. Jednak, gdy ktoś ma iść na cuś ochotę, a nie wie na co, nie jest to zły wybór. Nieźle złożona historia, z grubsza o upadku muzyka, i odrodzeniu, ale z położeniem nacisku na (hehe) karmę. Sporo całkiem fajnej muzyki, choć praktycznie wyłącznie country, więc może to być dla wielu męczące, oraz dobre role Gyllenhaal i Bridgesa. Choć jak teraz wyczytałem że była ona aż tak doceniona, to dodam, żeby się zbytnio nie napalać. Owszem, dobry styl, ale jakaś wybitna gra to to nie była. A od Bridgesa naprawdę sporo można wymagać przecież. Odpowiedz Link
wylogowany.pielegniarz Reklama sieci wzorem Taziuty;) 07.05.10, 23:04 A propos wątku Humbaka na temat Van Santa - dzisiaj nabyłem w Carrefourze w cenie 4,99zł z kilkoma innymi filmami w równie atrakcyjnych cenach. Oglądałem to już bardzo dawno i niewiele z tego pamiętam. www.filmweb.pl/f718/Za+wszelk%C4%85+cen%C4%99,1995 Tak w ogóle to kupiłem ostatnio w Carrefourach chyba ze 20 filmów, jeśli nie więcej, wszystkie w supercenach i to nie jakaś szmira w stylu "Masakra w domku na prerii" czy "Oni atakują w nocy". Tak więc wzorem Taziuty, który reklamował różne sieci w kontekście picia i jadła, ja reklamuję i zachęcam do rozejrzenia się za filmami w sieci Carrefour. Sporo czasu grzebałem ostatnio w marketach i z Carrefourem w tym kontekście żadna sieć nie może się równać. Na zachętę kilka wyrywkowych z moich zakupów: Jackie Brown - 3,99 Przełamując fale - 4,99 Tess - 4,99 Kolor pieniędzy - 4,99 Blue Manhattan 4,99zł Wodzireja - 4,99(VCD) 6 płyt z zebranymi filmami Chaplina z wczesnych lat 1914-1919 po 4,99 za szt. Informator - 9,99 Brooklyn Boogie - 9,99 Czas Apokalipsy - 9,99 albo 19,99, nie pamiętam teraz Nabyłem też całą serię(4 płyty) serialu Cienka Niebieska Linia po 4,99zł za płytę, gdzie w Empiku te same płyty, spakowane razem kosztują jako komplet coś ponad 60zł. I jeszcze kilka innych filmów, ale nie chce mi się teraz przeglądać. Tak więc polecam. Uwaga, trzeba mocno grzebać, płyta po płycie, bo to wszystko jest wywalone w koszach, a nie w półce Odpowiedz Link
humbak Re: Wątek filmowo-muzyczny :) 15.05.10, 12:18 No to ja tak szybko cuś bazgrnę, bo mnie właśnie unosi. Załączyłem sobie w końcu z opóźnieniem dużym nabytą płytkę Man of Light Zbigniewa Seiferta. No i łup. Miazga. Rewelacja. Fenomen. Że też on tak wcześnie zmarł. Na basie Cecil McBee, na fortepianie Joahim Kuhn, perka Billy Hart, Jesper van't Hoft. Swoją drogą smutne że nasi młodsi jazzmani mogą co najwyżej za akompaniujących takim muzykom robić, nie frontmanów A wracając do pogodniejszych myśli- kto by pomyślał że skrzypce mogą w jazzie się aż tak świetnie sprawdzić? Nasi najwięksi odeszli za szybko. Odpowiedz Link
humbak Acha, uprzedzę 15.05.10, 12:42 że jazz to rasowy, żywiołowy i improwizowany pełną gębą. Nie ma żadnego smuwu, lekkich, nastrojowych melodyjek czy innych pierdół Odpowiedz Link
humbak Re: Wątek filmowo-muzyczny :) 16.05.10, 01:12 Była w Odzi Noc Muzeów. Był Uchihasi z Morettim i Zabrodzkim w Fabryce Sztuki. Był i Humbak. I było jak zwykle gdy japońscy awangardowcy biorą się do gry- żywiołowo, jazgotliwie, niezwykle, radośnie. Kurs- jak wykrzesać z chaosu i hałasu piękno. Albowiem ładną melodyjkę w przyjaznej aranżacji to byle Piasek zagrać potrafi Coś dla ludzi potrafiących przebić się przez estetyczne pozory. Odpowiedz Link
humbak Re: Wątek filmowo-muzyczny :) 16.05.10, 21:42 Był se ja na Robin Hoodzie. No i co mam do powiedzenia? Ano Scott to dobry reżyser. Obsada filmu też niczego sobie, ale produkcja jest jedynie solidna. Napisana jest nieciekawie. Postaci mało przekonujące, bezbarwne, a historia zdecydowanie za mało przewrotna. I tyle. Bardzo krótko, bo nie ma w sumie nad czym się rozpisywać. Odpowiedz Link
taziuta Millennium obejrzałem :) 27.05.10, 23:12 Czytałem trylogię na bieżąco, nie mogąc się doczekać kolejnej części, i żałując, że Stig Larsson już niczego więcej nie napisze. Ale filmem jestem ciut rozczarowany. Czemuś książka zawsze jest lepsza! Odpowiedz Link
tytanya Re: Millennium obejrzałem :) 28.05.10, 05:55 Bo nasza wyobraźnia zawsze jest czemuś inna niż ta reżyserska. Odpowiedz Link
humbak Re: Millennium obejrzałem :) 29.05.10, 08:12 E tam, e tam. Nie sądzę by była to kwestia wyobrażeń. Pewnych rzeczy przenieść na ekran się nie da- patrz Diuna jako przykład sztandarowy- film choć niewątpliwie świetny (mam na myśli oczywiście wersję Lyncha), jako ekranizacja jest do bani. Z prostej przyczyny. Czegoś takiego jak Diuna z uwagi na rozmiar kreacji nie da się zawrzeć w żadnej produkcji filmowej nie narażając się na 5-6 godzinny czas emisji i przerażające dłużyzny Domyślam się że w przypadku Larssona problemy są nieco inne niż tam, ale i tak- pewnych rzeczy nie da się przedstawić na ekranie. Odpowiedz Link
tytanya Re: Millennium obejrzałem :) 29.05.10, 09:27 Humbaku, czy mogę mieć własne zdanei an ten temat? Dopuszczasz możliwość, że w moim przypadku właśnie wyobraźnia wpływa na odbiór filmu? Co do Diuny, albo świetny, albo nie. Zdecydowanie wolę powieść. Odpowiedz Link
humbak Re: Millennium obejrzałem :) 29.05.10, 09:46 > Humbaku, czy mogę mieć własne zdanei an ten temat? Nie. Odpowiedz Link
tytanya Re: Millennium obejrzałem :) 29.05.10, 09:48 No to jednak pozostanę przy swoim zdaniu. Odpowiedz Link
humbak Poszedł Humbak na Green Zone 07.06.10, 10:28 Ło matko... to pierwsze słowa które mi przyszły na myśl jak minęła końcówka filmu. Że duet Greengrass- Damon weźmie się za film z tak denną fabułą to nie sądziłem. Nielogiczności co nie miara, zakończenie makabrycznie patetyczne, postaci też jakieś takie wątpliwe... no cóż, nie polecam zdecydowanie. Nawet się rozpisywać nie będę. Odpowiedz Link
wylogowany.pielegniarz Wprawdzie to nie o filmie, ale... 19.06.10, 19:32 ...zakupiłem bilety na finał piłkarskich Mistrzostw Świata w Multikinie w...3D Odpowiedz Link
wylogowany.pielegniarz Re: Wprawdzie to nie o filmie, ale... 20.06.10, 21:32 Już od dłuższego czasu zbierałem się, żeby sobie zobaczyć jakiś mecz w kinie. Choć zakładałem raczej HD a nie 3D. Ale pomimo niezbyt dużego entuzjazmu do tego, co się dzieje wokół 3D, ciekawość, żeby zobaczyć, jak wygląda 3D na żywo, jest duża Odpowiedz Link
wylogowany.pielegniarz Nieee, no, trzymajcie mnie!:) 29.06.10, 20:59 Dzisiaj się dowiedziałem, że Hoffman kręci Bitwę Warszawską w 3D, z Nataszą Urbańską i Borysem Szycem w rolach głównych i budżetem 20mln zł. ))) Odpowiedz Link
humbak Re: Nieee, no, trzymajcie mnie!:) 02.07.10, 23:51 A tak, słyszał i Humbak... tylko o czym tu gadać? Odpowiedz Link
wylogowany.pielegniarz Oglądał ktoś Wall Street II? 02.07.10, 20:54 Zbierałem się na to, bo mam jakiś sentyment do tego filmu, ale w końcu nie dotarłem. Ale w sumie przeszło tak bez echa, że zastanawiam się czy to była aż taka klapa? Odpowiedz Link
humbak Re: Oglądał ktoś Wall Street II? 02.07.10, 23:52 Ale to u nas jeszcze nie wyszło. Może to dlatego cicho je? A nawiasem mówiąc wybieram się jak tylko się pojawi. A póki co muszę w końcu nowych Cohenów obejrzeć sobie. Na szczęście grają tu i ówdzie. Odpowiedz Link
wylogowany.pielegniarz Re: Oglądał ktoś Wall Street II? 05.07.10, 20:49 Kurna, a ja byłem przekonany, że to już grali. Teraz sprawdziłem i rzeczywiście u nas we wrześniu, a w USA w maju. Po trailerze mam spore obawy. Zresztą jestem sceptyczny do kontynuacji czegoś, co było mocno osadzone i było wyrazem lat 80-tych. Przeniesienie tamtego klimatu po prostu nie wychodzi. Wystarczy przypomnieć katastrofę w wykonaniu Manna, jaką była kinowa wersja Miami Vice. Na Coenów bym się wybrał. Szkoda, że nie grają rano, bo jakoś wolę z rana do kina. Zresztą teraz bieda straszna w kinach. p.s. Oglądałeś może? www.filmweb.pl/film/Droga-2009-419050 Ostatnio dostałem od znajomego maila z info, że warto. Odpowiedz Link
humbak Re: Oglądał ktoś Wall Street II? 05.07.10, 21:41 Zainteresował mnie, ale jeszcze nie dobrałem się do niego. Ostatnimi tygodniami miałem lekki zastój na dodatek. Ale wkrótce się odbiję Odpowiedz Link
wylogowany.pielegniarz A dzisiaj na Zone Europa... 07.07.10, 09:45 ...o 21.50 i powtórka jutro o 14.20 Odpowiedz Link
wylogowany.pielegniarz Incepcja 03.08.10, 02:07 Już drugi czy trzeci dzień zabieram się do napisania czegoś na temat Incepcji. Moje pierwsze wrażenie po obejrzeniu tego filmu to rozdarcie pomiędzy uznaniem tego za hollywoodzki majstersztyk a oczekiwaniem czegoś więcej. Plusy tego filmu są dość oczywiste - świetnie dobrana ekipa aktorska, dobry montaż, znakomite tempo akcji(byłem nieco sceptyczny, widząc na dzień dobry 2 i pół godziny, ale nawet nie zdążyłem się obejrzeć, kiedy film się skończył). To od strony technicznej. Hollywoodzki majstersztyk moim zdaniem. Kolejnym ogromnym plusem tego filmu jest pewnego rodzaju świeżość, którą czuć, biorąc pod uwagę inne superprodukcje ostatnich lat, którą Incepcja niewątpliwie jest. Po tych wszystkich sequelach, prequelach, remake'ach, chujach mujach dzikich wężach, ciągniętych za uszy dla czystej żądzy zysku, zawiało nieco świeżością i czymś własnym. Czyżby kino upadło aż tak nisko swoją drogą? Minusy. Często słyszaną opinią jest ta, według której film ten jest połączeniem Bonda i Matriksa. I tu jest pierwszy zgrzyt, który mnie męczy. Zbyt wiele, jak dla mnie, jest właśnie z Bonda czy Mission Impossible. Na pewno pozwala do utrzymać tempo akcji i pozwala na doskonały i bezproblemowy odbiór. Ta "bondowość" moim skromnym zdaniem jest tym, co nie pozwoli temu filmowi stać się naprawdę kultowym. Choć może to tylko moje wykrzywione spojrzenie, chcące czegoś bardziej powolnego i bardziej mrocznego. Ale głowę bym dał, że przez to właśnie nie będzie kultowy Chciałbym dużo więcej napisać, ale mi się nie chce po nocach Ale jutro czy lub pojutrze idę drugi raz na Incepcję. James Cameron po Oscarach za Titanica krzyknął "I am King of the World!". Po Avatarze, który moim zdaniem nie umywał się do Terminatora 2, wielu przyklasnęło temu samozachwytowi. Cóż, cokolwiek by nie wycudował James z efektami specjalnymi i ile by nie wydał na zrobienie filmu, to wydaje się, że w Hollywood jest jeden King of the World i ma na imię Christopher Odpowiedz Link
humbak Re: Incepcja 16.08.10, 20:49 Ja na razie z ostateczną oceną filmu się wstrzymuję, do czasu aż obejrzę go raz drugi. W kinie wrażenie zrobił dobre, choć podobnie jak Ty oczekiwałem czegoś więcej i właśnie we względzie klimatu produkacja ta najbardziej mnie zawiodła. Sam jestem sobie jednak winny, patrząc na dotychczasowe produkcje Nolana, skąd inąd znakomite. Bez głębszego zastanawiania się można póki co stwierdzić że facet jest na dobrej drodze do reżyserskiej superligi. Odpowiedz Link
wylogowany.pielegniarz Re: Incepcja 22.08.10, 18:40 Ja już byłem dwa razy. Próbuję usilnie wybrać się po raz trzeci od jakichś dwóch tygodni, ale mam tyle roboty, że nie daję rady. I strasznie mnie to wkurza, bo nie wiem, do kiedy grają to w kinach. Odpowiedz Link
wylogowany.pielegniarz Shrek III 3D 22.08.10, 18:54 Taki sobie, choć nie żałuję, że byłem. Miało być chyba o bardziej poważnych sprawach. Do połowy dobrze się oglądało - ciekawy temat, nieco poważniej, ale jednocześnie lekko. Jednak potem stawało się to coraz bardziej jakieś takie nudnawe i nieświeże. Chciałbym to obejrzeć bez dubbingu. Aaa! No i to 3D jakieś takie niedorobione. Powiem szczerze, że widząc reklamy innych bajek w 3D, zarówno teraz przy okazji Shreka, jak i wcześniej przy Avatarze i Alicji, mam wrażenie, że Shrek ze swoim 3D wypadł strasznie blado na tle pozostałych. Choć podkreślam, że mówię to jedynie na podstawie reklam, które widziałem. W Każdym razie to był już koniec Shreka. Z tego, co pamiętam, to (nieliczna już0 publika zaśmiała się głośno tylko raz - w momencie gdy Kot wystrzelił do Osła: "Ośle, wyliżesz mnie?" p.s. Ale, jeśli chodzi o 3D, to powiem szczerze, że jedna rzecz wbiła mnie nieco w fotel. Jak zobaczyłem trailer Step up 3D w 3D, to trochę mnie przytkało Chociaż to może tylko trailer i może tak dobrane urywki. W każdym razie raczej się nie wybieram. Odpowiedz Link
wylogowany.pielegniarz Predators 22.08.10, 19:07 Czy już wspominałem, że nie lubię operatorów z ADHD? Poza tym myślę, że dałoby się dużo więcej wycisnąć, jeśli chodzi o zdjęcia. Moim zdaniem strasznie słaby pod względem obrazu, choć może siedziałem za blisko ekranu? Dziwaczna i mało przekonująca "kreacja" Laurence'a Fishburne'a. Tyle na temat minusów. Scenariusz? A co tu można napisać przy okazji takiego filmu? Jako nawiązanie do starego, pierwszego Predatora, wyszło całkiem fajnie. Nie uwspółcześniali na siłę starego "klasyka", jak to się dzieje przy wielu innych okazjach. Może dlatego też nie zrobi chyba furory wśród młodzieży. Ale dla tych, co pamiętają pierwszego Predatora, jest okazja do wspomnień Aaa, no i Adrien Brody nawet wypadł przekonująco w takiej roli ku mojemu zaskoczeniu Oczywiście wszystko to w ramach konwencji i gatunku, o którym mowa Odpowiedz Link
humbak Re: Predators 23.08.10, 17:20 Ja w sumie byłem pozytywnie zaskoczony. Po obejrzeniu AVP byłem skrajnie zdegustowany. Pomijając sfx, które były znośne (choć to za mało jak na taki tytuł, od którego wymagałby się naprawdę solidnej roboty w zakresie efektów) film był nieziemsko marny. Fabuła była poniżej poziomu krytyki, gra aktorska przerażająca w większości... no marność okrutna. Tu wprawdzie efekciarsko jest nie lepiej, ale fabuła utrzymuje się na jako takim poziomie, nawet stara się być zaskakująca, dobór aktorów też poziom ma całkiem dobry... może nawiązanie do jedynki było zbyt wyraźne, ale niech im tam już będzie. Fisbourne faktycznie nie do końca udany. Chyba nie czuł motywacji Jak się chce iść do kina na cuś z akcją to nawet warto. Odpowiedz Link
humbak PS 23.08.10, 17:27 A dziś, aby nieco się odprężyć idę na film co się na 100% kichę zapowiada, a mianowicie na Niezniszczalnych. Żeby nie było żem uprzedzony- dopuszczam możliwość że będzie to całkiem zabawne jajo. Odpowiedz Link
wylogowany.pielegniarz Re: PS 25.08.10, 20:48 No i jak tam pożegnanie starej gwardii wyszło? Odpowiedz Link
humbak Re: PS 26.08.10, 02:59 Zabawnie i oldschoolowo. Fabuła jak sprzed 20 lat, aktorzy jak sprzed 20 lat (poza Stathamem)... Wyreżyserowane kiepawo, ale to też pasuje Odpowiedz Link
wylogowany.pielegniarz A dzisiaj słucham sobie... 18.09.10, 22:51 www.youtube.com/watch?v=bn4_zur5hjw Odpowiedz Link
wylogowany.pielegniarz A na to 3D to pójdę z przyjemnością:) 26.09.10, 23:28 H.P. Lovecraft w reżyserii Guillermo Del Toro i produkcji Camerona p.s. A jak tam Labirynt Fauna? Podobał się? Odpowiedz Link
humbak Cwaj mal Wall Street 15.10.10, 21:39 Zachęcony przez sugestie tu i kolegę z roboty, wybrał się ja do kina. Wcześniej tego samego dnia obejrzałem sobie część pierwszą. Pierwsza część to dobry film. I piszę to mimo że od czasu jego premiery powstało sporo filmów tego typu o podobnej w sumie fabule. Czuć jegnak z dystansu, że oryginalnie musiał robić znaczące wrażenie. Część druga nie ma tego typu plusów. Jest całkiem niezłym filmem, sprawnie zrobionym, dobrze zagranym, ale jego fabuła to po prostu odgrzany kotlet. A to nigdy nie wychodzi dobrze. Robi się sucho i żylasto. Poza tym młodzi jakoś mnie nie przkonwali. LeBoufa po prostu nie lubię, więc to może być kwestia mojego uprzedzenia. No i zdeeecydowanie brakowało kogoś w stylu McGinleya. Facet grą i aparycją straszliwie ubarwiał drugi plan. A Gekko za sprawą scenariusza zdecydowanie mniej... ciekawy, mniej prawdziwy. Odpowiedz Link
wylogowany.pielegniarz Re: Cwaj mal Wall Street 11.11.10, 18:48 Wstyd się przyznać, ale nie widziałem jeszcze. Fakt, pierwsza część była wyrazem tamtych czasów i pierwszych yuppies. Gdzieś wyczytałem, że Stone był oburzony przyjęciem pierwszej części, gdyż miała pokazać ciemną stronę i ceny, jaką trzeba zapłacić za odniesienie sukcesu w świecie wielkiej finansjery, a tymczasem paradoksalnie wykreowała Gekko na bohatera dla yuppies. Wyrazem obecnych czasów miała być w dwójce chyba scena z limuzyną i Murzynami? Ale to już chyba sobie na płytce obejrzę. Odpowiedz Link
wylogowany.pielegniarz Zanim odejdą wody 11.11.10, 18:37 Byłem. Trochę się pośmiałem. Nie tak bardzo jak na Kac Vegas, ale i tak nieźle. Bardzo dobry Robert Downey Jr. Wszystkim się podobał Galifianakis, bo to on jest motorem w tym wszystkim, ale zagrał w sumie rolę podobną do tej w Kac Vegas, tyle że bardziej przerysowaną. Dlatego akurat on nieco mnie nudził, choć akurat wszyscy z niego się nabijają w tym filmie. Scena z piciem kawy...) p.s. Dyskutowaliśmy na początku wątku o łączeniu sceny z muzyką. Faza po marihuanie w samochodzie w rytm tego wyszła świetnie. Bez przesady oczywiście, to ma się nijak do tego co wyżej, ale ładnie się zgrało Odpowiedz Link
humbak Re: Zanim odejdą wody 12.11.10, 16:14 A właśnie. Przypomniałeś mi że miałem na to iść. Wprawdzie zwiastun jakoś mnie początkowo zniechęcił, ale potem się zorientowałem że w przypadku Kac Vegas było podobnie a film porządnie mnie rozerwał. Cza iść. Od jutra we Wawie baluję, to będzie okazja Odpowiedz Link
wylogowany.pielegniarz Re: Wątek filmowo-muzyczny :) 11.11.10, 18:41 68-letni Harrison Ford szykuje się do zagrania w 5 części Indiany Jones'a Spielberg i Lucas już podobno pracują nad pomysłem na 5 część. Odpowiedz Link
humbak Re: Wątek filmowo-muzyczny :) 12.11.10, 16:16 Zadziwiające ze Spielberg który nie raz już pokazał że ma do siebie nieco dystansu (zwłaszcza polecam robiony pod jego batutą serial animowany dla dziecek (poniekąd) Freakazoid), nie widzi jakie to się robi żenujące. Odpowiedz Link