antyprawak
31.10.12, 16:40
"Jeden z dyrektorów Banku Anglii przyznał, że aktywiści z ruchu okupacji giełd w Nowym Jorku i Londynie mieli rację w swojej ocenie przyczyn kryzysu finansowego. Jak powiedział, odnieśli pełny sukces i zapoczątkowali - jak się wyraził - "reformację" w sektorze bankowym.
Dyrektor Banku Anglii od spraw stabilności finansowej, Andrew Haldane wygłosił odczyt zaproszony przez organizację Occupy Economics. Rok temu w Londynie aktywiści próbowali zająć gmach giełdy. Skończyło się na cztero-i-pół-miesięcznej okupacji placyku koło katedry św.Pawła. Andrew Haldane podkreślił, że aktywiści ruchu mieli nie tylko rację moralną, ale dokonali też słusznej analizy ekonomicznej, upatrując przyczyn kryzysu w powszechnej nierówności. Haldane powiedział, że nie mają racji ani ci, którzy zarzucali im naiwność i brak konkretnych propozycji, ani ci, którzy uważają, że ich akcja nie przyniosła żadnych widocznych wyników.
Dyrektor banku Anglii podkreślił, że politycy uważnie wysłuchali argumentów ruchu i zaczęli wdrażać zbliżone rozwiązania w systemie finansowym. Andrew Haldane dodał, że aktywiści nie powinni ustawać, bo reforma bankowa to dopiero początek długiej drogi. Jego zdaniem zasadniczy problem ma charakter systemowy i polega na niesprawiedliwym bogaceniu się jednych kosztem innych."
www.bankier.pl/wiadomosc/Dyrektor-Banku-Anglii-okupujacy-gieldy-mieli-racje-2668291.html
Wklejam żeby nie zaginęło. Bo jeden z dyrektorów banku centralnego Anglii mówi, że trzeba wdrażać pomysły oburzonych, a w Polsce mówi się na nich "oszołomy".