Dodaj do ulubionych

Artykuł z Rzepy o 3.7%

IP: *.cec.eu.int 07.01.10, 10:40
www.rp.pl/artykul/415945_Ile_kosztuje_unijny_urzednik_.html
Mnie się w tym wszystkim nie podoba, że Komisja dostaje zawsze w
d... i to na średnim i niskim szczeblu. Okay, dotyczy to również
urzędników z innych instytucji. To po pierwsze.

Po drugie to kraje członkowskie to są teraz takie mądre w sprawie
zarobków 'wysokich' urzędników. Same przecież parę tygodni temu
wybrały wielce kompetentych Barroso i Ashton no to niech im teraz
płacą albo obniżą zarobki ale ode mnie wara. Mnie nikt nie wybierał,
sam zdałem konkurs. Nie o to chodzi, że mi brakuje 3.7% ale o to, że
kraje członkowskie sobie w kulki z nami lecą.

Na ra.
Obserwuj wątek
    • Gość: Miki Re: Artykuł z Rzepy o 3.7% IP: *.cec.eu.int 07.01.10, 11:20
      Kurcze, albo ci dziennikarze celowo manipuluja informacja albo nie
      rozumieja roznicy miedzy indeksacja a podwyzka... Tragedia. Nie
      wspomnie o roznicach w kosztach zycia etc.
      • byly_eurokrata Re: Artykuł z Rzepy o 3.7% 07.01.10, 12:12
        Nie ma to jak porownywanie jablek z gruszkami.....
        Kanclerz Niemiec zarabia 19 tys. euro a Baroso 24,5 tys. Skandal nieprawdaz?
        Tyle ze mysl niemieckich przepisow dot. sluzby cywilnej w przypadku oddelegowania kanclerza Niemiec do pracy za granica zariabialby on ..... DWA razy tyle, przy czym dodatek od pracy za granica bylby wolny od podatkow, pensje urzednikow unijnych sa natomiast opodatkowane. Na dodatek kanclerzowi przyslugiwaloby szeleg dodatkowych przywilei, ktorych nie maja urzednicy unijni, np. dodatek mieszkaniowy, 100% zwrot kosztow leczenia (lacznie z luksusowymi zabiegami dentystycznymi) itd itp

        Ale po co o tym wspominac, nie byloby rzekomego skandalu
    • Gość: RZECZNIK Re: Artykuł z Rzepy o 3.7% IP: *.fbx.proxad.net 07.01.10, 23:09
      mam nadzieje ze np polscy dzienikarze w brukseli nie zdostaja wiecej niz ten co
      zostal np w olsztynie...
      bo gdyby dostal wiecej to bylby SKANDAL
    • Gość: ja Re: Artykuł z Rzepy o 3.7% IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.10, 23:43
      forum.gazeta.pl/forum/w,23,105334530,,Placowy_raj_urzednikow_w_UE.html?v=2
    • Gość: gosc Re: Artykuł z Rzepy o 3.7% IP: *.brutele.be 08.01.10, 21:51
      wiecie, tu chodzi o przyzwoitosc... jest kryzys/czy byl. W wielu
      firmach ludzie rezygnowali z przywilejow, podwyzek, bonusow .....
      nawet cale zamieszanie z bonusami bankowcow itp ...... Nie rozumiem
      dlaczego pracownicy intsytucji nie mieliby zrezgynowac z
      podwyzki/indeksacji nawet jesli byla obiecana......
      • tuhanka Re: Artykuł z Rzepy o 3.7% 08.01.10, 22:48
        Tutaj chodzi o zwykłe przestrzeganie prawa, czy to tak trudno zrozumieć? Poza
        tym kryzys i tak nas dopadnie, tylko rok później (mechanizm indeksacji jest
        taki, że obniżka pensji czeka nas w przyszłym roku i zapewniam, że nikt nie
        będzie strajkował, jeżeli tak wyjdzie z wyliczenia).
        • do.ki Re: Artykuł z Rzepy o 3.7% 11.01.10, 23:01
          tuhanka napisała:

          > Tutaj chodzi o zwykłe przestrzeganie prawa, czy to tak trudno zrozumieć?

          No wlasnie trudno. Tu chodzi raczej o poprawienie zlego prawa, ktore przyznaje
          jednej grupie prawo do indeksacji o 3,7%, podczas gdy generalnie w tymze samym
          kraju pensje sa indeksowane w dol, bo inflacja jest ujemna. I nie chodzi tu o
          kompensacje zwiekszonych kosztow zycia, bo zycie stanialo.

          A co do tego, ze za rok nie bedziecie strajkowac- a kto te deklaracje za rok
          bedzie pamietal? W tym czasie zajda jeszcze na pewno jakies szczegolne
          okolicznosci uzasadniajace to, ze jednak pensje podniesc trzeba.

          Kazdy walczy o swoje, to jasne. Ale mowienie z niewinnymi oczkami, ze tu
          przeciez tylko chodzi o przestrzeganie prawa jest, delikatnie mowiac,
          niesmaczne. Sorry.
          • byly_eurokrata Re: Artykuł z Rzepy o 3.7% 11.01.10, 23:19
            powiedzial doki, co wiedzial.

            Ile razy mozna w kolko powtarzac to samo? Zeby uniknac corocznych rokowan indeksacyjnych, ktore maja miejsce w tzw. prywatnym sektorze miedzy zwiazkami zawodowymi a pracodawcami, pare lat temu wszyscy stakeholderzy zgodzili sie przyjac pewna METODE, oparta na OBIEKTYWNYCH kryteriach, do ktorych nalezy np. statystyczne uwzglednienie indekscacji (obojetnie czy dodatniej czy ujemnej) zarobkow w sluzbie publicznie 6 krajow tzw. Europy Zachodniej. Otoz wtedy przedstawiciele "pracodawcow" czyli panstw czlonkowskich jak diabel swieconej wody nie chcieli uwgzledniania zarobkow w nowych panstwach czlonkowskich, bo te wzrastaly tam bardzo DYNAMICZNIE i owi pracodawcy obawiali sie skokowych podwyzek plac eurourzednikow. Wiec podkreslam raz jeszcze do znudzenia, z inicjatywy pracodawcow przyjeta jakas tam metode, ktora miala byc obiektywna, bo opierala sie na danych statystycznych a nie na rokowaniach i zadaniach.

            W zeszlym roku place w niemieckiej (=najwieksze panstwo czlonkowskie, oplacajace 25% budzetu unijnego) sluzbie publicznej wzrosly po raz pierwszy od wielu lat po ponad 5 procent. Za to w jakims tam mikroskopijnym panstewku o ludnosci nie przekraczajacej jednego wiekszego panstwa niemieckiego ze wzgledu na bledy w polityce gospodarczej nastapila drastyczna redukcja zarobkow z sluzbie publicznej
            I teraz mamy ciekawy przyklad "logicznej" argumentacji a la Kali z Pustyni i Puszczy: o ile pewne panstwa kilka lat temu NIE CHCIALY uwgzledniania panstw wschodnioeuropejskich, o tyle dzis GLOSNO KRZYCZA, ze tak nalezy, opierajac sie przy tym na przykladzie jakiegos smiesznego panstewka nie wplacajacego netto nic do budzetu unijnego.
            Trudno o lepszy przyklad demagogii. Ale skoro post skierowany jest do Dokiego, to uzyjemy kategorii wolnorynkowych: jak sie zawiera doopny kontrakt na 10 lat, to trzeba ponosic tego konsekwecnje. W swiecie biznesowym partner zawartej umowy by sie rozesmial, jakby mu ktos przedstawial tak absurdalne "argumentacje".

          • Gość: do do.ki Re: Artykuł z Rzepy o 3.7% IP: *.253-242-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 12.01.10, 07:53
            zgadzam sie z do.ki a propos indeksacji.
            uwazam domaganie sie podwyzek za absurdalnie glupie.

            do.ki, sluchaj, mialbys tlumaczenie tego lacinskiego cytatu z Cezara?
            • Gość: Niesmaczne?? Re: Artykuł z Rzepy o 3.7% IP: 136.173.62.* 12.01.10, 10:01
              gdybysmy dostawali podwyzki na biezaco, a nie z rocznym opoznieniem,
              wszystko byloby w porzadku.

              W innym przypadku w jednym roku z "metody" wychodzi ze nie dostajemy
              podwyzki (choc wszyscy inni ja dostaja), a w nastepnym roku zalegla
              podwyzka jest "niesmaczna".

              Czyli zawsze bylibysmy w plecy.
              • Gość: Urzędnik Re: Artykuł z Rzepy o 3.7% IP: *.cec.eu.int 12.01.10, 11:24
                Życie staniało??? To żart jakiś chyba? Nieważne. Tak jak
                powiedziałem na początku, chyba każdy przeżyje bez 3,7% więcej.
                Bardziej mnie boli, że dają w d... średniaczkom a nie np.
                parlamentarzystom. Oszczędności? Proszę bardzo: zamknąć Strasburg i
                kilkaset milionów euro rocznie zostaje w kieszeni, tylko, że
                oczywiście Francja się nie zgadza, a w tym samym czasie (correct me
                if I am wrong) Francja głosuje za obniżeniem nam pensji w ramach
                oszczędności.... Suma sumarum, oszczędzanie na urzędnikach nie
                rozwiązuje problemu nadmiernych wydatków. A osobiście mi sie to nie
                podoba bo dlaczego mam płacić za tych kretynów na górze, ktorzy nie
                umieją rozsądnie zorganizować wydatków instytucji??
                • do.ki Re: Artykuł z Rzepy o 3.7% 12.01.10, 20:07
                  Gość portalu: Urzędnik napisał(a):

                  > Życie staniało??? To żart jakiś chyba? Nieważne.

                  Inny wskaznik: gezondheidsindex, uzywany do indeksacji czynszow i alimentow. Tez spadl w 2009.

                  www.aclvb.be/werknemers/index/indexcijfers-2009/
                  Sorry, gadanie o ciaglym drozeniu po prostu nie ma podstaw. Calkiem sporo rzeczy tanieje, w tym rzeczy codziennego urzedniczego uzytku, np szampan. :-)

                  A co do Twoich propozycji oszczednosci, to pelna zgoda.
          • Gość: Barbar indeksacja o rok pozniej IP: *.cec.eu.int 12.01.10, 16:45
            >3,7%, podczas gdy generalnie w tymze samym
            > kraju pensje sa indeksowane w dol, bo inflacja jest ujemna

            W zeszlym roku inflacja w BE wyniosla 5,8%, Beldzy dostali
            wyrownanie biezaco. Eurokraci dostali netto tylko 2% - bo ich palce
            sa indeksowane z opoznieniem (co samo w sobie jest juz
            niekorzsytne). Obecne 3,7% wynika z owych zeszlorocznych 5,8%.

            W przyszlym roku, jesli inflacja bedzie rzeczywiscie zerowa,
            dostaniemy mniej niz zero (bo nie bedzie indeksacji, ale zwieksza
            sie obciazenia pensji).

            Tylko ze nikogo poza instytucjami to nie obejdzie, tak jak w zeszlym
            roku jakos gazety o nas nie pisaly.

            Tyle w temacie.

            Nb o indeksacji beligjskich pensji w dol jescze nie slyszalam.
            Zrodlo tej rewelacji?
            • Gość: do.ki Re: indeksacja o rok pozniej IP: 62.235.174.* 12.01.10, 19:44
              > W zeszlym roku inflacja w BE wyniosla 5,8%

              Czyzby? Bo ja mam zrodla, ze byla duzo nizsza, wrecz chwilami ujemna. Prosze bardzo:

              statbel.fgov.be/nl/binaries/cpi-press_nl_tcm325-83605.pdf

              Tak czy owak, inflacja w ostatnich latach jest przyzerowa. No chyba ze kazdy ma swoja, kreatywna metode liczenia inflacji.

              > Nb o indeksacji beligjskich pensji w dol jescze nie slyszalam.
              > Zrodlo tej rewelacji?

              Belgijska prasa szeroko pisala o tym, ze w tym roku w wielu sektorach indeksacja bedzie w dol.

              Tyle w temacie.
              • Gość: do do.ki Re: indeksacja o rok pozniej IP: *.253-242-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 12.01.10, 19:59
                A Cezar nie po lacinie?
              • Gość: Adam S. o i ladnie potwierdzasz co napisano IP: *.access.telenet.be 12.01.10, 23:25
                "De jaargemiddelde inflatie voor 2009 is licht negatief en komt uit
                op -0,04%. De gemiddelde inflatie voor 2008 bedroeg 4,49%."

                czyli - srednia inflacja w 2008 r. wyniosla 4,49%. A na koncu tego twojego
                dokumentu jest tabela pokazujaca inflacje - do 6%.

                Ujemnie zaczelo byc przez chwile, od czerwca do pazdziernika 2009 (W calym 2009
                ciut oponizej 0 - -0,04%). I za to zaplacimy w przyszlym roku, tlumaczy ci sie
                po raz kolejny. Rzady na pewno nie beda mialy wtedy oporow. Moze ty lubisz
                placic kilka razy za to samo, bo wiekszosc ludzi raczej nie.
                • Gość: gosc Re: o i ladnie potwierdzasz co napisano IP: *.253-242-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 13.01.10, 07:51
                  i co dalej nie mamy tego Cezara inaczej niz po lacinie?
                  • b_a_l_b_i_n_k_a Re: o i ladnie potwierdzasz co napisano 13.01.10, 08:46
                    Horum omnium fortissimi sunt Belgae, propterea quod a cultu atque
                    humanitate provinciae longissime absunt, minimeque ad eos mercatores
                    saepe commeant atque ea quae ad effeminandos animos pertinent
                    important, proximique sunt Germanis, qui trans Rhenum incolunt,
                    quibuscum continenter bellum gerunt. - J. Caesar

                    Spośród nich wszystkich najdzielniejsi są Belgowie, ze względu na
                    to, że są najbardziej oddaleni od kultury i cywilizacji (naszej)
                    prowincji, bardzo rzadko docierają do nich kupcy i przynoszą te
                    rzeczy, które przyczyniają się do zniewieścienia umysłów. Sąsiadują
                    oni z Germanami, którzy mieszkają za Renem i z którymi ci
                    nieustannie toczą wojnę.


                    Rany, gdzie te czasy kiedy musialam sie uczyc tego na pamiec :-))
                    • buwybaw Re: o i ladnie potwierdzasz co napisano 13.01.10, 09:46
                      Oficjalna indeksacja w Belgii za 2009: -0.43%, i.e. wszyscy pracujacy w Belgii
                      (za wyjatkiem EU instytucji) maja obnizone salary. Moze to pocieszy urzednikow :)
                      • byly_eurokrata Re: o i ladnie potwierdzasz co napisano 13.01.10, 10:33
                        do buywybaw, dokiego i innych dobitnych negatywnych przykladow zaniku logicznego myslenia:
                        - kilkakrotnie byla o tym mowa, ze metoda znajdujaca zastosowanie wobec urzednikow, ma pewne opoznienie w odzwierciedlaniu tendencji, czyli nasza indeksacja z grudnia 2009 odwzierciedla trendy z roku 2008 a nie z 2009
                        - metoda obejmuje kilka czynnikow, koszyk kosztow NIE odnosi sie tylko do Belgii (czy to jest tak trudno zrozumiec???): jego waznym skladnikiem jest indeksacja zarobkow sektora publicznego w 6 wybranych (przez rzady panstw czlonkowskich, a nie przez samych urzednikow) panstw czlonkowskich, i tutaj, jak pisalem juz kilka razy, w Niemczech, czyli najwiekszym kraju czlonkowskim, sektor publiczny otrzymal w roku 2008 indeksacje o ponad 5%, argumentowanie, ze w Belgii jest tamto czy - za przeproszeniem - sramto, nie ma wiec zbytniego sensu jesli chodzi o ten czynnik
                        - oprocz pensji w sektorze publicznym metoda uwgzlednia jakis tam koszyk konsumpcyjny - tutaj akurat wlasnie z Belgii. Nikt chyba nie zaprzeczy, ze w roku 2008 drastycznie wzrosly ceny za energie (ogrzewanie byle jak ocieplonych mieszkan belgijskich)
                        - do tego koszyka konsumpcyjnego zaliczaja sie rowniez czynsze, jest tajemnica poliszynela, ze w kazdym kraju , a szczegolnie w Belgii, pracownicy organizacji miedzynarodowych placa o wiele wieksze czynsze niz tubylcy (wiekszosc z moich znajomych pracujacych w ambasadzie niemieckiej w Warszawie placi za czynsz tyle w euro, co Polak w zlotowkach), wiec i tutaj porownywanie TYLKO I WYLACZNIE z tubylcami nie ma sensu
                        Moglbym dalej argumentowac, ale przeciez osobniki typu Doki i jakies tam pismaki wcale nie chca tego slyszec, im przeciez chodzi tylko o tania sensacje, a czy ma ona cos wspolnego z faktami, to juz malo wazne
                        • buwybaw Re: o i ladnie potwierdzasz co napisano 13.01.10, 13:38
                          Byly eurokrato, nie dziwi mnie ze jestes bylym...

                          jesli chodzi o zanik logicznego myslenia; mysle ze tak sfrustrowane osoby jak ty
                          nie powinny wypowiadac sie na forum i zanizac dyskusje to poziomu strzyzonej trawy.
                          Przeczytak uwaznie moj wczesniejsze post, czy to tak wiele?
                          Zycze ci powodzenie i wiecej dokladnosci oraz polotu w interpretowaniu innych
                          wypowiedzi.
                          Co wiecej, zanim ponownie usiadziesz przy klawiaturze, postaraj sie sobie
                          przyswoic elementarne zasady kultur i dyskusji w cywilizoanym spoleczenstwie.
                          • tuhanka Re: o i ladnie potwierdzasz co napisano 13.01.10, 13:59
                            Były nie tyle jest sfrustrowany, co próbuje logicznie uzasadniać. I
                            w dodatku ma rację. Dodam jeszcze, że eurokraci, to nie tylko
                            Bruksela, to także Luksemburg (jeden z droższych krajów), to także
                            Strasburg, to także agencje i przedstawicielstwa Komisji w innych
                            państwach członkowskich, jak i również RELEX (placówki UE poza
                            terytorium Unii). Inflacja w Belgii nie może być odniesieniem dla
                            wszystkich, musi być jakiś wskaźnik uwzględniający - choćby w
                            minimalnym stopniu - pewne różnice. Oczywiście, istnieją
                            przeliczniki dla poszczególnych krajów. Ale indeksacja (procentowo)
                            jest zasadniczo ta sama.
                          • byly_eurokrata Re: o i ladnie potwierdzasz co napisano 13.01.10, 14:21
                            No coz, jesli dla kogos wyobrazenie, iz "nickname" w internecie (virtual reality) oznacza rzeczywistosc, to nie mamy co rozmawiac.

                            "Byly" jest od dawna mianowanym eurourzednikiem, ktory pracowal przedtem kilkanascie lat w sluzbie cywilnej panstwa, ktore ma duzy wplyw na indeksacje zarobkow urzedniczych. Dla ulatwienia osobnikow typu buy dodam, ze nie chodzi o Belgie, bo im najwidoczniej sie wydaje, ze swiat (w tym rowniez epsi) konczy sie granicach tego panstwa.
                • do.ki nie do konca 13.01.10, 17:23
                  czyli - srednia inflacja w 2008 r. wyniosla 4,49%

                  Wlasnie. 4.49, a nie 5.8%, jak to ktos wyzej twierdzil.

                  > I za to zaplacimy w przyszlym roku, tlumaczy ci sie
                  > po raz kolejny.

                  OK, rozumiem, przyjmuje. Taki mechanizm, trudno.

                  pzdr

                  "osobnik typu Doki".
                  • galgo Re: nie do konca 13.01.10, 17:57
                    Do tego calego logicznego myslenia, argumentow krajow przeciw tej
                    indeksacji oraz solidaryzowania sie z reszta, bo przeciez kryzys,
                    dodam tylko tytul z pierwszej strony ostatniego "European Voice":

                    "MEPs want 8.6% increase in allowances for assistants"
                    www.europeanvoice.com/article/imported/meps-want-8-6-increase-in-allowances-for-assistants/66779.aspx
    • tuhanka Indeksacja a hipokryzja premiera Tuska 16.01.10, 22:02
      O ile pamiętam, to Donald Tusk najgłośniej gardłował, żeby nam nie wyrównywać pensji w dobie kryzysu, "bo to niemoralne". Rozumiem, ze
      wysokie premie dla polskich urzędników sa jak najbardziej moralne?
      Polecam lekturę:

      www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100116/PRZEGLADPRASY/481016360
      • tuhanka Re: Indeksacja a hipokryzja premiera Tuska 16.01.10, 22:05
        Jeszcze oryginalny artykuł:

        www.rp.pl/artykul/16,420387_Kto_ile_wydal_na_urzednikow.html
      • do.ki Re: Indeksacja a hipokryzja premiera Tuska 17.01.10, 19:04
        Tylko ze w zlinkowany artykule jest mowa o jednorazowych nagrodach, a nie o podwyzkach pensji. To roznica.

        Natomiast przyznaje, ze masz 100% racji co do zasady. Co by nie mowic o eurourzednikach, to ich poziom kompetencji, wyksztalcenia i organizacji pracy, by nie wspomniec o innych zaletach, jest nieporownanie wyzszy niz na ten przyklad Kierownika USC w ***. Wrrrr!!!! Howgh, powiedzialem!
        • tuhanka Re: Indeksacja a hipokryzja premiera Tuska 17.01.10, 21:45
          Ale indeksacja/waloryzacja to nie podwyżka... na pewno nie w
          wartościach realnych. Niemniej jednak mogłabym powiedzieć, że w dobie
          kryzysu wysokie premie też są niesmaczne i niemoralne. Owszem, warto
          nagradzać ludzi jakoś i motywować, ale jeżeli się krzyczy "nie" dla
          indeksacji, to nagrody pieniężne można zastąpić innymi (awansem,
          pochwałą w aktach czy coś w tym rodzaju). Nie, żebym żałowała
          urzędnikom w Polsce tych pieniędzy, niech mają, ale Tusk powinien się
          spalić ze wstydu i odszczekać, co plótł na ostatnim szczycie Rady
          Europejskiej.
    • Gość: nieurzedniczka Re: Artykuł z Rzepy o 3.7% IP: 91.180.174.* 18.01.10, 21:23
      Zauwazcie, kto jest autorem tego postu - Urzędnik przez duze "U"! Tak, Wielki
      Urzednik! No, to chyba nie dziwi, ze biedak nie moze sie pogodzic z tym, ze tych
      3,7 procent ciagle nie ma w skarbonce. Klaniajcie sie jemu chociaz nisko na
      korytarzach, bo szkoda faceta.
      • Gość: Urzędnk Re: Artykuł z Rzepy o 3.7% IP: *.cec.eu.int 19.01.10, 09:49
        Tak, jestem urzędnikiem. Napisałem 'Urzędnik' z dużej litery bo tak
        mnie uczono pisać: imiona, nazwiska, przezwiska, 'niki', zawsze dużą
        literą, własne i cudze, zwłaszcza cudze. A poza tym się tego nie
        wstydzę, kosztowało mnie to sporo wysiłku, z którego w sensie
        zawodowym, jestem bardzo dumny.

        Przykro mi, że znowu ktoś mnie miesza z błotem na forum, o którym
        myślałem, że kontataktują się tu ludzie w miarę kulturalani. Szkoda
        forum. I oczywiście kłaniać mi się w pół nie trzeba, wystarczy
        minimalny szacunek dla osoby, mojej pracy i mojej wypowiedzi. Czy to
        aż tak dużo?

        Chyba ostatecznie spadam z tego forum. Mam dosyć chamstwa, kpin i
        różnej maści przytyków. Bawcie się dobrze. Ty też Nieurzędniczko.
      • byly_eurokrata 6,5% wzrostu pensji w Polsce..... 19.01.10, 22:01
        "GUS podał też dobre dane o płacach. Przeciętna pensja w sektorze przedsiębiorstw wyniosła w grudniu 3652,40 zł. Nie dość że było to aż o 6,5 proc. więcej niż w grudniu 2008 roku, to na dodatek średnia pensja po raz pierwszy od kilku miesięcy wzrosła silniej niż ceny w tym samym czasie. A więc realnie można było za nią kupić więcej."

        Szuje z tych Polakow, nie solidaryzuja sie z Lotyszami i Estonczykami ani z kryzysem finansowym, bezczelnie zarabiaja o 6,5% wiecej. Niesmaczne.
        • do.ki Re: 6,5% wzrostu pensji w Polsce..... 19.01.10, 23:29
          bo widzisz, drogi byly, produkujesz- masz. Podobno polska gospodarka radzi sobie jak zadna w Unii.

          Ale Ty lepiej nie zwiekszaj wydajnosci, bo Polsce gospodarka padnie.
          • byly_eurokrata Re: 6,5% wzrostu pensji w Polsce..... 20.01.10, 10:07
            A co TY produkujesz Doki jako lekarz? Np. zawyzone o 15% rachunki dla urzednikow unijnych w porownaniu z rozliczeniami z narodowa kasa chorych? I skoro "polska gospodarka radzi sobie dobrze, jak zadna w Unii" czyz nie jest niesmacznym, by polski rzad wyciagal reke po unijne dotacje, nie wplacacaj netto ani grosza do unijnego budzetu, podczas gdy inne panstwa takie jak Grecja sa na skraju bankructwa? Moim zdaniem pazerni Polacy sa bezwstydni tak postepujac.
            A tak w ogole, to dlaczego pracujesz jeszcze w Belgii, skoro polska gospodarka radzi sobie tak dobrze?

            Widzisz jak latwo jest "argumentowac" demagogicznie? Co prawda bez sensu, ale "ciemny lud to kupi"
            • do.ki Re: 6,5% wzrostu pensji w Polsce..... 20.01.10, 20:45
              byly_eurokrata napisał:

              > A co TY produkujesz Doki jako lekarz? Np. zawyzone o 15% rachunki dla urzedniko
              > w unijnych w porownaniu z rozliczeniami z narodowa kasa chorych?

              Ja w Brukseli nie pracuje, pacjenci z unijna legitymacja to pojedyncze
              przypadki. Taryfa jest u nas taka sama dla kazdego.

              czyz nie jest niesmacznym, b
              > y polski rzad wyciagal reke po unijne dotacje, nie wplacacaj netto ani grosza d
              > o unijnego budzetu, podczas gdy inne panstwa takie jak Grecja sa na skraju bank
              > ructwa?

              Nie po raz pierwszy- co do Grecji. Co do dotacji, to moze i prawda, ale dyskusja
              na ten temat zawiodlaby nas bardzo daleko od tego watku.

              > A tak w ogole, to dlaczego pracujesz jeszcze w Belgii, skoro polska gospodarka
              > radzi sobie tak dobrze?

              Bo nie zycze sobie zdawac LEPu na ten przyklad.

              > Widzisz jak latwo jest "argumentowac" demagogicznie? Co prawda bez sensu

              Wolales nie wyczuc intencji mojej wypowiedzi. Nic to, byc moze napisalem zbyt
              skrotowo, a poza tym rozwiniecie tematu rowniez zawiodloby nas bardzo daleko od
              tego watku.

              EOT
              • Gość: Ewa Dzis, The Court of Justice rejects IP: *.cec.eu.int 16.02.10, 17:29

                16.02.2010
                Annual salary adjustment.
                The Court of Justice rejects the Commission's request to process its
                appeal under its accelerated procedure.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka