emperorek
14.10.04, 12:08
Szperając w necie napotkałem tę stronkę. Zgadałem się z osobą, która ją
prowadzi i oczywiści spytałem o ofertę pracy - magazynierów do rozładunku
kontenerów, niekoniecznie komunikiatywny język angielski.
Pani ta wysłała mi odpowiedź następującej treści: Trzeba dojechać do jakiejś
tam miejscowości z Londynu, bilet będzie kosztował 20Ł (to jedyny z kosztów
jaki musi Pan na samym początku ponieść, aby tam dojechać) no i z dworca
autobusowego odbiera pracodawca - zdziwiło mnie, skąd ten ktoś będzie
wiedział, że to akurat ja przyjechałem pracować do niego - w odpowiedzi
odpisano mi, że polaków zawsze się poznaje, a poza tym ona kieruje tam już
nas od maja ponoć.
Kolejna sprawa jaką poruszyła to to, iż praca trwa 48h po 5Ł/h oraz nocki jak
ktoś chce po 6Ł/h. Zakwaterowanie organizuje pracodawca 40Ł/tydzień, co jest
odciągane od zarobków. Jeśli się kwatera nie spodoba, to trzeba dać
tygodniowe wymówienie i znaleźć sobie coś na własną rękę. Umowa jest
podpisywana podobno w pierwszym tygodniu pracy, gdzie również jest łatwione
całe to WRS i NIN.
Jestem w kropce, bo naczytałem się już tylu rzeczy na temat tej pracy za
granicą, że sam nie wiem co jest teraz prawdą a co fałszem.
Pomóżcie jeśli się spotkaliście ze stroną www.aniaspoland.com, czy ten ktoś
kto prowadzi tę stronkę to ściemniacz i kanciarz czy rzeczywiście ktoś kto
mówi prawdę.