Gość: Mateusz
IP: *.olawa.sdi.tpnet.pl
21.10.04, 13:11
Otóż jest tak: przygotowuje się na wyjazd grubo ponad miesąc, mam na dzisiaj
ponad setke mejli do wysłania potencjalnym pracodawcom, tylko z 6 osób
zdeterminowanych do wyjazdu, zostałem ja i mój dobry znajomy zdecydowany w
każdej chwili rzucić pracę we Wrocławiu i lecieć na wyspę. Resztę osób
pochłoneła emisja "Bitwy o Anglię", do tego stopnia że wykruszyli się ze
strachu.Jeśli gdzieś w Polsce są młodzi chętni do wyjazdu od zaraz, tak
naprawdę(słomiany zapał i owczy pęd zostaja w domu) to niecierpliwie czekam
na odzew.Chodzi mi tylko o zredukowanie kosztów utrzymania, milionerem nie
jestem.