Dodaj do ulubionych

EGZAMINY n-razy

23.02.05, 13:40
Powiedzcie jak to mozliwe?
Czytam że ktoś tutaj podchodził 4 razy do egzaminu. Jak to mozliwe skoro
egzaminy są co kilka miesięcy i to nie takie same; tzn. np. na początku 2004
jest egzamin na tłumaczy, lingwistów, C i jeszcze jakieś A. Po kilku
miesiącach jest znowu na lingwistów a po kilku następnych miesiącach na C i A.
Czy chodzi o to, że komuś jest obojetne gdzie będzie pracował i startuje
najpierw na A, a jak się nie uda to na tłumacza, a jak i tu się nie udało to
na sekretarkę C? Ale przecież każdy egzamin jest inny: dla prawników, dla
ekonomistów - jeśli ktoś chodzi na wszystkie mozliwe egzaminy to raczej z
niczego nie jest dobrze przygotowany.
Bo w innym wypadku nie wystarczy czasu żeby w ciągu roku iść na 4 egzaminy.
Może mnie ktoś oświecić? Czy to jakis bajer?
Pozdrowionka
Obserwuj wątek
    • kasienka80 Re: EGZAMINY n-razy 23.02.05, 13:46
      Ha !! Czytajac to forum tez mam ten sam problem w zrozumieniu jak to dziala ;-)
      • ambrois Re: EGZAMINY n-razy 23.02.05, 14:13
        no to jest nas dwoje:-)
    • Gość: rudy Re: EGZAMINY n-razy IP: 5.6.1D* / *.europarl.eu.int 23.02.05, 14:15
      Ja startowalem w trzech egzaminach. Jak juz wiesz, jestem prawnikiem, ale
      zalezalo mi zeby zlapac cokolwiek. W zwiazku z tym wzialem udzial we wszystkich
      egzaminach, ktore odpowiadaly profilem mojemu wyksztalceniu i doswiadczeniu,
      tj. na A8, na prawnika lingwiste i na administratora do jednej z grup
      politycznych. W dwoch z powyzszych dostalem sie na liste rezerwowa. A zatem nie
      ma przeciwskazan, zeby startowac rownoczesnie w kilku egzaminach.
    • Gość: ruda Re: EGZAMINY n-razy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 14:58
      owszem większe znaczenie ma dla mnie, żeby w ogóle się załapać, niż konkretne
      stanowisko, oczywiście w pewnych granicach, które mi się wydają sensowne

      więc tak:
      LA8, tłumacz, jestem na liście rezerwowej
      A4, ogólna administracja, wymagane 10 lat stażu po dyplomie, czekam na wynik
      egzaminu ustnego
      A7, ogólna administracja, wymagane lat stażu po dyplomie, właśnie się
      zapisałam, nie wiem jeszcze, kiedy będą testy

      owszem praca tłumacza różni się dość zasadniczo od pracy administratora, ale
      tak kalkulowałam, że po pierwsze, najłatwiej zdać, po drugie, najszybciej i
      najpewniej będą potrzebowali, po trzecie, poparcie "polityczne" tu gra
      najmniejszą rolę...

      no nie wiem, na razie siedzę sobie i nikt mnie nie chce...
      • ambrois Re: EGZAMINY n-razy 23.02.05, 15:57
        Tak poza wątkiem: jeżeli zdałeś dwa egzaminy to znaczy, że można je n a p r a w
        d ę zdać. ja kiedy czytam test logiczny to samo przeczytanie zajmuje mi 20-30
        sekund, a gdzie czas na myslenie? muszę sobie wszczepic trochę RAMu :-)
      • ambrois Re: EGZAMINY n-razy 23.02.05, 16:02
        I jeszcze jedno.
        Czy w takim razie te wszystkie egzaminy, w których braliście udział, to
        egzaminy dla obywateli czy też dla wszystkich? Oraz czy zdawane w Polsce czy w
        innych krajach i czy to ma jakieś znaczenie?
        Pozdrowienia
        • Gość: rudy Re: EGZAMINY n-razy IP: 5.6.1D* / *.europarl.eu.int 23.02.05, 17:59
          Moje egzaminy byly dla obywateli PRL :) Zdawane czesciowo w Polsce, a czesciowo
          w Belgii i Luksemburgu. Znaczenia to nie ma zadnego - zalezy od skali egzaminu
          (w jednym egzaminie szukali 10 osob, w innym 40, a w kolejnym kilkuset)...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka