oksy
29.03.05, 10:15
Ja poszłam pierwszy raz w sobotę ze święconką (też nie jestem za gorliwa, no
i właśnie się bałam takiego smutnego, pustego miejsca)i mile jestem
zaskoczona. Fakt, miejsce dosyć skromne, ze śpiewaniem raczej krucho, ale...
Kościół był pełny, ksiądz sympatyczny, sporo znajomych. Zdecydowanie polska
świąteczna atmosfera. Może właśnie dlatego, że coraz nas więcej? Gorliwości
mi pewnie, grzesznej, nie przybędzie, ale na Pasterkę pojadę, o ile będę w
Lux.
Ten sam polski ksiądz (ks. Kruszewski, o ile nie pomyliłam nazwiska) uczy
zresztą religii polskie dzieci w szkole europejskiej.