Dodaj do ulubionych

lekarz w USA

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 14:54
skonczylam studia w Polsce i chce wzjechac, chce pracowac legalnie i w swoim
zawodzie, szukam osob ktore wiedza cos na temat jak zaczac nostrzfikacje
dzplomu, szukanie sponsora i ect... prosze o pomoc i pozdrawiam
Obserwuj wątek
        • marekatlanta71 Re: lekarz w USA 25.07.06, 23:25
          Moja zona zdala i teraz konczy rezydenture. Duzo ciezkiej pracy, koszty
          niewielkie (kilka tys. USD), jej zdaniem USMLE 1 byl najtrudniejszy bo wymagal
          powtorzenia wiedzy z pierwszych dwoch lat studiow. Trudny byl tez CSA (teraz sie
          jakos inaczej to nazywa) bo wymagal plynnego angielskiego. USMLE 2 + USMLE 3
          byly dosc proste - do trojki uczyla sie nie wiecej niz 3-4 tygodnie i zdala ja z
          bardzo dobrym wynikiem. Nie swieci garnki lepia. Egzaminy mozesz zdawac w PL w
          ambasadzie, ale do rezydentury potrzebny Ci jest albo staly pobyt w USA albo
          program sponsorujacy wizy J-1 (a takich jest niewiele).
          • bob256 Re: lekarz w USA 26.07.06, 06:00
            Jesli zdasz egzaminy, zwykle oferty rezydentury juz czekaja na ciebie. Jak
            dobrze sie zakrecisz dostaniesz wize do pracy a pozniej juz b.latwo uzyslac GC.
          • Gość: kamil Re: lekarz w USA IP: *.icpnet.pl 26.07.06, 17:19
            Może być jeszcze program z wizą H1 i jeśli planujesz zostać w USA to taki jest o
            niebo lepszy. Z J jest dużo programów i stosunkowo łatwo dostać taką wizę, ale
            trzeba po niej na 2 lata wrócić do Polski, chyba że załatwisz sobie waiver ale z
            tym jest problem bo Hindusi robią wszystko żeby nie wracać do siebie. Niestety w
            Polsce już nie można zdawać usmle, ale można np. w Berlinie albo w Czechach.
            • marekatlanta71 Re: lekarz w USA 26.07.06, 19:04
              Zeby dostac H1-B, musisz miec zdany USMLE-3. Zdanie USMLE-3 bez wczesniejszej
              praktyki w szpitalu w USA jest bardzo trudne. Wniosek - rozwiazanie z H1-B jest
              praktycznie nierealizowalne. A z J-1 nie ma problemu - jezeli zgodzisz sie
              pracowac na pipidowie, to daja ci waiver bez zbednych ceregieli. Mozesz wtedy
              dostac H1-B i wystapic o zielona karte. Mam znajomego ktory tak wlasnie zrobil.
              • Gość: kamil Re: lekarz w USA IP: *.icpnet.pl 26.07.06, 21:57
                Znam kilku lekarzy z Polski i kilku spoza Polski, którzy step 3 zdawali zaraz po
                step 2 CS ucząc się w swoim kraju. Sam też tak robię. Step 3 jest trudny ale
                można się do niego spokojnie przygotować nie mieszkając w USA, tym bardziej w
                dobie internetu, gdzie są kursy dostępne online, płyty DVD. Wielu ludzi tak robi
                i nie ma sensu straszyć. Jest bardziej zaawansowany niż poprzednie steps, ale
                extremalnie trudne pytania stanowią tylko pewien procent. Problem z H1 jest
                jeszcze taki, że w większości szpitali trzeba sobie sfinansować koszty tej wizy,
                nniemniej wszystkie problemy z H1 da się przeskoczyć i jeśli ktoś planuje na
                stałe zostać w USA to nie powinien się pakować w J1 bo z waiver wcale nie jest
                prosto, ten znajomy miał szczęście.
                • gooria Re: lekarz w USA 27.07.06, 04:02
                  Ja wlasnie skonczylam studia pielegniarskie. Pare dni temu przegladalam te
                  wasze egzaminy panstwowe i rozmawialam z pewnym polskim studentem medycyny,
                  ktory je zdawal. Moj ty Boze, jesli macie taka wiedza jak zaprezentowal ten
                  student, to wlosy deba staja, ze ci ludzie zdaja egzaminy i sa pozniej
                  lekarzami. Znajomosc jezyka 10%, znajomosc materialu 30%, podejscie do pacjenta
                  0%, pewnosc siebie 100%. Nie wszyscy zdaja tu tupetem niestety.
                  • Gość: Doctor Pielegniarko, zadroscisz lekarzowi? IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 27.07.06, 10:32
                    >Ja wlasnie skonczylam studia pielegniarskie.
                    - Gratuluje!
                    >rozmawialam z pewnym polskim studentem medycyny, Moj ty Boze, jesli macie taka
                    >wiedza jak zaprezentowal ten student, to wlosy deba staja...
                    - Nadal to WLASNIE on, TEN GLUPI w/g ciebie STUDENT, a nie ty, NJAMADRZEJSZA
                    PILEGNIARKO, ZOSTANIE LEKARZEM - PL czy w USA. Ty bedziesz wykonywac jego
                    rozkazy. Bo on zostal az lekarzem, a ty jestes tylko pielegniarka.
                    • ontarian ale pan doktorek skromniutki 27.07.06, 14:41
                      Gość portalu: Doctor napisał(a):

                      > rozkazy. Bo on zostal az lekarzem, a ty jestes tylko pielegniarka.
                      AZ lekarzem, hehe
                      TYLKO pielegniarka
                      a ty jestes AZ tak glupi, ze sie TYLKO plakac chce

                      niestety, jak to delikatnie nazywaja
                      'bledy w sztuce lekarskiej' dosc czesto sie zdarzaja
                      ciekawe dlaczego, skoro one, te wszystkie duktory, takie mondre som?
                    • robinhood101 Re: Pielegniarko, zadroscisz lekarzowi? 28.07.06, 01:59
                      No nie calkiem tak jest jak tobie sie to wydaje doktorku. Pielegniarstwo
                      przestalo byc zawodem, gdzie pielegniarki sa sluzacymi lekarzy. Nie wiem skad
                      masz swoje dosc dziwne podejcie do pielegniarek (oczywiscie z Polski!!!) ale
                      sprawa obecnie przedstawia sie zupelnie inaczej. Moja zona skonczyla studia
                      pielegniarskie w Kanadzie. Wiedze lekarze i pielegniarki maja obecnie prawie
                      taka sama i jak ktos chce i ma czas moze w krotkim czasie przeistoczyc sie z
                      pielegniarki w lekarza. Jest tez zupelnie chyba normalne, ze pielegniarka
                      wyksztlacona w nowoczesny sposob w Ameryce wie wiecej i lepiej niz student-
                      lekarz z Polski. I tu trzeba zalowac tych pacjentow, ktorzy wpadna w rece tego
                      lekarza, a nie glupoty opowiadac glupi doktorku.
                      Poza tym relacje, o jakich tu piszesz nie istnieja. Co prawda lekarz wypisuje w
                      jaki sposob leczyc pacjenta ale pielegniarka czesto weryfikuje jeo zapis i
                      zdarza sie,ze taki lekarz wypisuje nie takie lekarstwa jak powinien. Normalnie
                      pielgniarka zwraca lekarzowi uwage a ten sie "poprawia" wiele ludzi umiera,
                      poniewaz dostaje nie takie leki jak trzeba. Pielegniarstwo jest teraz zawodem
                      scisle medycznym i lekarze powinni sie cieszyc, ze pracuja obok wyksztlaconych
                      ludzi, bo tak zamiast informacji, ze pozapisywali nie ten lek dostali by pozew
                      do sadu o nieumiejetne wykonywanie zawodu.
                      Pielegniarki sa mniej odpowiedzialne za zycie pacjenta a ci wszyscy niedouczeni
                      lekarze z Polski powinni mocno pomyslec, czy im sie oplaca zyc i pracowac w
                      Ameryce, gdzie moze sie zdarzyc zle wykonana praca zemsci sie sadowym wyrokiem
                      i splatami pienieznymi do konca zycia.
                      • Gość: tora99 Re: Pielegniarko, zadroscisz lekarzowi? IP: *.48.99.216.dsl-cust.ca.inter.net 30.07.06, 19:13
                        <jak ktos chce i ma czas moze w krotkim czasie przeistoczyc sie z
                        > pielegniarki w lekarza>

                        zgadza sie :)

                        zwlaszcza jak sie ma takie zdolnosci jak pielegniarka gooria, ktora rowniez
                        jest osoba zajmujaca sie z zawodu teoria nauki jezykow, oraz zna 6 jezykow
                        obcych...... ;)

                        <Ja jestem z zawodu osoba, ktora czynnie
                        zajmuje sie teoria nauki jezykow i troche zajelo mi czasu nauczyc sie hindi.
                        Chociaz biegle posluguje sie 6-scioma jezykami>

                        a to link do tego cytatu, gdzie gooria tak wlasnie sie przedstawia.

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22546&w=44520305&a=45975890

                        i nie wlaczam sie w dyskusje na temat sluzby zdrowia. bo wiem ze sa lekarze i
                        Lekarze, a takze pielegniarki i Pielegniarki. nie uogolniam.
                            • gooria Re: Pielegniarko, zadroscisz lekarzowi? 30.07.06, 23:14
                              Dziekuje za uznanie. Rzeczywiscie, mam w kieszeni 3 fakultety i wlasnie w maju,
                              w wieku 40 lat skonczylam tutaj studia pielegniarskie. Nowe doswiadczenia, nowa
                              przyszlosc. Dostalam bardzo ciekawa prace w szpitalu uniwersyteckim. Spokojna
                              okolica, przyjemni ludzie. Jesli wszystko dobrze pojdzie przekwalifikuje sie na
                              lekarza jak starczy mi tej motywacji jaka dotychczas posiadam. Wiele
                              przedmiotow rzeczywiscie bedzie mi zaliczonych i studia ida przez to troche
                              latwiej. Rezydentura tutaj trwa 3 lata a w niektorych specjalizacjach nawet 4
                              lata. Nie wiem czy bede w stanie poswiecic 3 lata z zycia.... Jesli nie zostane
                              tu gdzie jestem.
                              Pozdr.
    • filutern Re: lekarz w USA 27.07.06, 15:13
      rozmowa schodzi na ogólnie przyjety na tym forum poziom

      błedy w sztuce lekarskiej sa czy w polsce czy w hameryce tylko ze w usa
      medycyna to biznes i to spory kazdy dba o swoja marke a prawnicy przescigaja
      sie zeby jakiemus doktorowi dosrac u nas tez to jest tylko na mniejsza skale
      • Gość: Witek Re: lekarz w USA IP: *.tnt5.dial.mtl1.uunet.ca 28.07.06, 02:17
        No wlasnie, jak widzisz polscy lekarze klasa nie grzesza, a raczej nie maja
        zadnej klasy. Miejmy nadzieje, ze po zdaniu tych panstwowych egzaminow
        bedziecie swiecic przykladem w Ameryce a nie dolaczycie do tej calej najnowszej
        grupy Polakow, ktorzy robia zla opinie Polakom. Miejmy nadzieje,ze
        okreslenie "polski lekarz" nie bedzie sie kojarzylo w Ameryce z cwaniactwem,
        przekupstewm i brakiem profeesjonalizmu.
        Poza tym masz racje. Nie po to placimy tu tyle lekarzom aby byc leczonym przez
        niedouczka. Lekarzy podaje sie tu nagminnie do sadow o brak profesjonalizmu,
        spowodowanie smierci i wiele innych. Poniewaz maja pieniadze moga placic. A
        poniewaz sa nieprofesjonalni nigdy juz zawodu nie beda wykonywac.
        • mickymouse Re: lekarz w USA 28.07.06, 02:52
          Witek, nadzieje to ty mozesz miec. Czy ty uwazasz, ze ci ludzie wyjezdzaja z
          Polski, bo pragna poznawac inne kraje, dla idei? Pojechaliby do Indii gdyby tak
          bylo,leczyc biednych chorych. Pchaja sie do USA, bo im forsa mila, jak kazdemu
          obecnie mieszkajacemu w Polsce. Co to sie teraz tam porobilo trudno opisac. Na
          uczelniach panuje przekupstwo i podstawowy brak zasad moralnosci nie mowie o
          jakis wielkich sprawach, tylko o podstawach. Matki wyrzucaja i porzucaja
          dzieci, bo im sie forsy chce, swiat chca zdobywac i w zwiazku z tym
          niepotrzebne im dzieci. Czy w takiej sytuacji uwazasz znalezc mozna wspanialych
          lekarzy, ktorzy pragna niesc pomoc??? Oni juz w walce o indeksy na uczelnie
          medyczne w Polsce sa odsiewani wedlug tego, ile kto dal lapowki, czy zna kogos
          i kogo. Smieszny jestes Witek z tym swoim idealizmem i nadzieja. Zycie jest
          inne. Poczekaj za jakies 10 lat bedziesz mial w USA przyslowiowego "polskiego
          lekarza", to tylko kwestia czasu.
          • Gość: filutern Re: lekarz w USA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.06, 11:09
            zebys wiedział zycie jest inne pełno ludzi pracuje za grosze pełno młodych
            doktorów jeżdzi na mopach w europie inni podcieraja dupy dziadkom w usa
            ale sa i tacy co wyjezdzaja pracowac w swoim zawodzie i jest ich coraz wiecej
            sytuacje w polskiej służbie zdrowie okresliłbym jako polskie bagno bez szans na
            jakakolwiek poprawe w perspektywie nastepnych 15 lat
    • Gość: JJ Re: lekarz w USA IP: *.hsd1.ga.comcast.net 29.07.06, 05:34
      Gość portalu: eyes napisał(a):

      > skonczylam studia w Polsce i chce wzjechac, chce pracowac legalnie i w swoim
      > zawodzie, szukam osob ktore wiedza cos na temat jak zaczac nostrzfikacje
      > dzplomu, szukanie sponsora i ect... prosze o pomoc i pozdrawiam


      coz doktorku po studiach -
      na dzien dobry, dobrze gdybys sie nauczyl pisac poprawnie po polsku
      :|
      • aniabos Re: lekarz w USA 03.08.06, 07:55
        Gość portalu: dorota napisał(a):

        > Naprawde trudne to sa nie egzaminy, ale system emigracyjny.

        Nie emigracyjny, a imigracyjny.

        > Nie znam zadnego
        > lekarza z Polski, ktory pracuje w zawodzie w Stanach i nie przyjechal tutaj na
        > zielonej karcie.

        To, ze Ty nie znasz, to nie znaczy, ze takich nie ma. Mozna przyjechac na J-1,
        pracowac naukowo, a w miedzyczasie podchodzic o egzaminow. Po J-1 jesli bedzie
        sie pracowac w instytucji federalnej (np. rezydentura w jakims VA hospital),
        mozna dostac waiver. Mozna tez przyjechac do pracy na H-1 i wtedy nie ma
        problemu z waiverem. Mozna tez przyjechac jako wspolmalzonek kogos, kto ma wize
        pracownicza, nie pracowac i zdawac egzaminy.
        • Gość: monia Re: lekarz w USA IP: *.icpnet.pl 03.08.06, 09:07
          Naprawdę zajrzyjcie sobie na www.freida.org. Są setki programów dajacych wizy.
          Aplikuje się elektronicznie poprzez ERAS. Jest teraz np. prawo, które pozwala
          każdemu stanowi na określoną liczbę waiver dla lekarzy. Po co wprowadzali by to
          gdyby kazdy przyjeżdżający lekarz musiał mieć GC? A Hindusi - myślicie że oni
          wszyscy mają GC??? Ogromna większość przyjeżdża na wizach i to jest główna
          konkurencja dla aplikanta z Polski. Mam kolegę, który jechał na h1, po
          rezydenturze pracodawcy sponsorowali go na GC i tak to się robi. Nie trzeba mieć
          stażu z Polski ani LEPu, wystarczy dyplom ukończenia studiów i oczywiście
          świetnie zdane USMLE. Amerykanom zależy na tym, żeby przyciągnąć najlepszych,
          nieważne skąd. Wyniki z USMLE muszą być powyżej średniej dla Amerykanow.
      • Gość: monia Re: lekarz w USA IP: *.icpnet.pl 03.08.06, 10:11
        Polecam artykuły dr Piotra Imiołka, który od jakieś już czasu jest lekarzem w
        USA i który tak jak większość zaczynał bez GC i uzyskał ją dopiero po rezydenturze.
        www.jobmed.pl/artykul.php?idartykul_rodzaj=86&idartykul=845
        www.jobmed.pl/artykul.php?idartykul_rodzaj=86&idartykul=772
        www.jobmed.pl/artykul.php?idartykul_rodzaj=86&idartykul=758
        www.jobmed.pl/artykul_rodzaj.php?idartykul_rodzaj=86
              • drabiniasty Re: srednia 13.08.06, 14:30
                Wniosek jeden: zadne z nich nie zdawalo tego egzaminu. Ja zdawalem ale tak
                dawno, ze nie pamietam jak ta punktacja wygladala. Wracamy wiec do tego samego
                co napisalem w poprzednim poscie. Nie trac czasu aqua.....
                    • aqua.maryna Re: srednia 15.08.06, 00:22
                      Moniu wynik powyzej 90 to tragedia. Wynik zadowalajacy dla wielu jest 230,
                      osobiscie znam osobe, ktora ma 260 i inna z 250 punktow. Oboje Amerykanie.
                      • Gość: monia Re: srednia IP: *.icpnet.pl 15.08.06, 03:35
                        Widać ta koleżanka nie powiedziała Ci, że wynik podaje się zarówno w formie
                        dwucyfrowej jak i trzycyfrowej. Ja myślałam że o tym wiesz, dlatego podałam
                        tylko dwucyfrowy. Powyżej 90 to jest bezpieczny rezultat, jest to jakieś 225,
                        średnia amerykańska waha się w granicach 200 - 220, 250 i 260 odpowiada 99, mało
                        ludzi ma taki wynik. Nie rozumiem dlaczego nie wejdziesz sobie na www.usmle.org
                        i nie poczytasz choćby biuletynu informacyjnego skoro ten temat Cię ciekawi.
                        Informacje najlepiej czerpać ze źródła a nie od osób trzecich. Zrobiłam dla
                        Ciebie "wycinek" z biuletynu:

                        When you take a Step, the computer records your
                        responses. After your test ends, your responses are
                        transmitted to the NBME for scoring. The number of
                        test items you answer correctly is converted to two
                        equivalent scores, one on a three-digit score scale and
                        one on a two-digit score scale. Both scales are used
                        for score-reporting purposes.
                        On the three-digit scale, most scores fall between 160
                        and 240. The mean score for first-time examinees
                        from accredited medical schools in the United States
                        is in the range of 200 to 220, and the standard deviation
                        is approximately 20. Your score report will
                        include the mean and standard deviation for recent
                        administrations of the Step.
                        The two-digit score is derived from the three-digit
                        score. It is used in score reporting because some
                        medical licensing authorities have requirements that
                        include language describing a "passing score of 75."
                        The two-digit score is derived in such a way that a
                        score of 75 always corresponds to the minimum
                        passing score.



                        • Gość: Doctor Re: srednia IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 15.08.06, 04:11
                          > The two-digit score is derived in such a way that a
                          > score of 75 always corresponds to the minimum
                          > passing score.

                          Egzamin zdawalem pod koniec lat 80-tych, wiec dobrze nie pamietalem. Cos mi sie
                          jednak kojarzylo, ze bylo to wtedy ok. 75. Teraz podobno trzeba miec powyzej
                          80, a wiec powyzej sredniej dla absolwentow szkol z USA, ktora to srednia DLA
                          NICH wynosi 78-79. Ja dodalem % - z rozpedu. Monia wiec znowu wie wszystko
                          najlepiej, jako osoba zainteresowana i zorientowana. Brawo, Moniu.
                      • Gość: monia Re: srednia IP: *.icpnet.pl 15.08.06, 04:25
                        Dołączam jeszcze trochę zeszłoroczych statystyk o niektórych programach bo są
                        ciekawe.

                        FREIDA Online specialty training statistics information

                        Internal medicine
                        Average percent international medical graduates 52.3%

                        Family Medicine
                        Average percent international medical graduates 40.8%

                        Psychiatry
                        Average percent international medical graduates 37.4%

                        Pediatrics
                        Average percent international medical graduates 30.8%


                        Neurology
                        Average percent international medical graduates 37.2%





    • Gość: monia Re: lekarz w USA IP: *.icpnet.pl 17.08.06, 01:48
      Dzięki Katlia:) Aqua ja jeszcze studiuję, szykuję się na match 2008, ewentualnie
      2009 jeśli zdecyduję się zrobić w Polsce staż. Step1 zdawałam teraz bo było mi
      prościej mając wszystko na swieżo. Poza tym wybieram się na clerkship a wiele
      programów wymaga od visiting students zdanego step1.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka