Gość: Zdesperowana
IP: *.cec.eu.int
25.11.05, 09:30
Jestesmy malzenstwem od 3lat.
Oboje po studiach. Ja po SHG maz po medycynie.
W Polsce mieszkalismy sobie w Warszawie w domku na Sadybie. Ja pracowalam w
firmie dobrze prosperujacej a maz w prywatnej klinice.
Po podatkach przynosilismy razem do domu 10 000.
Jak wiele tu osob zapisalam sie na konkurs C. Zdalam dostalam oferte pracy.
Jestem tu 4 miesiace. Maz wzial bezplatny urlop zeby sie tu rozejrzec.
Sytuacja jest katastrofalna.
Siedze i odbieram durne telefony, kopiuje, rozprowadzam korespondencje itp.
Nudze sie cale dnie. Za to dostaje kolo 2500. Teraz jestesmy w mieszkaniu za
1000 EUR ale wolalbym mieszkac w malym domu. Nawet teraz ledwo nam starcza do
pierwszego. Maz na prace tu raczej jeszcze dlugo nie bedzie mial szansy.
O domu nawet nie ma co myslec.
Czy sa jeszcze tacy rozczarowani jak ja?
Czy tylko ja z siebie zrobilam idiotke przyjezdzajac tu?