Dodaj do ulubionych

Powiedzcie co robic.

IP: *.cec.eu.int 25.11.05, 09:30
Jestesmy malzenstwem od 3lat.
Oboje po studiach. Ja po SHG maz po medycynie.
W Polsce mieszkalismy sobie w Warszawie w domku na Sadybie. Ja pracowalam w
firmie dobrze prosperujacej a maz w prywatnej klinice.
Po podatkach przynosilismy razem do domu 10 000.

Jak wiele tu osob zapisalam sie na konkurs C. Zdalam dostalam oferte pracy.
Jestem tu 4 miesiace. Maz wzial bezplatny urlop zeby sie tu rozejrzec.
Sytuacja jest katastrofalna.
Siedze i odbieram durne telefony, kopiuje, rozprowadzam korespondencje itp.
Nudze sie cale dnie. Za to dostaje kolo 2500. Teraz jestesmy w mieszkaniu za
1000 EUR ale wolalbym mieszkac w malym domu. Nawet teraz ledwo nam starcza do
pierwszego. Maz na prace tu raczej jeszcze dlugo nie bedzie mial szansy.
O domu nawet nie ma co myslec.
Czy sa jeszcze tacy rozczarowani jak ja?
Czy tylko ja z siebie zrobilam idiotke przyjezdzajac tu?

Obserwuj wątek
    • Gość: byly_eurokrata Re: Powiedzcie co robic. IP: *.netcologne.de 25.11.05, 09:41
      Nie zrobilas z siebie idiotki, ale jednak moim zdaniem przeprowadzilas
      niedostateczne rozpoznanie przed wyjazdem. Ja wszystkim moim znajomym
      dziewczynom w porownywalnej z toba sytuacji stanowczo odradzalem wyjazd do
      Brukseli. Ale osobie zyjacecj w polsce nie wytlumaczysz, ze 1 euro w Brukseli
      to nie jest to samo co 4 zl w w polsce (moim zdaniem realny przelicznik
      standardu zycia do 1:2).
      Wyjazd na kategorie C oplaca sie moim zdaniem osobom samotnym, albo jak maz nie
      ma pracy albo jak jest elektryktiem, kafelkarzem czy hydrualikiem

      Ale nie przejmuj sie. Zrob uczciwy rachunek sumienia, wszystkie "pluse i
      minuse" pobytu w brukseli i powrotu do warszawy i wtedy sie zdecyduj. Jesli
      wrocisz, bedziesz po prostu bogatsza o jedno doswiadczenie zyciowe a poza tym
      pobyt w Brukseli przyda ci sie w zyciorysie.
      Jak zostaniesz, to po prostu bedziesz miala swiadomosc, ze moze nie jest tak
      idealnie, jak mialo byc, ale ze to mimo wszystko najlepsze rozwiazanie.

      Zycze powodzenia w podjeciu slusznej decyzji!!!
      • woluwe Re: Powiedzcie co robic. 25.11.05, 09:50
        Nie chce Cie zalamywac ale gdybym ja mial 10 000 PLN w zyciu bymdoBXL nie
        przyjechal :-(
    • Gość: ruda Re: Powiedzcie co robic. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 09:49
      a nie lepiej było od razu na A?
      co to za brak wiary w siebie ;o)
      • Gość: byly_eurokrata Re: Powiedzcie co robic. IP: *.netcologne.de 25.11.05, 09:54
        ruda nie znasz chyba sytuacji: w 2003 r. trzeba bylo sie zdecydowac ALBO C ALBO
        A. Wszyscy po studiach rzucili sie na A i wiekszosc nie zdala. Ci, ktorzy
        poszli na egzamin C praktycznie wszyscy zdali, jak mieli troche oleju w glowie.
        Wiec pod wzgledem strategicznym decyzja C byla nieglupia. Ale moze nie do konca
        dla kogos, kto dobrze zarabial w polsce i ma meza
        • drugapolowaeurokratki Re: Powiedzcie co robic. 25.11.05, 09:57
          To prawda ja odpadlem na numeryczno-werbalnych chociaz mialem 75% wiedzy o UE
          Dzis z pewnoscia zdecydowalbym sie zdawac na C, gdyby tylko nowy konkurs
          byl ... :-(
          • Gość: byly_eurokrata Re: Powiedzcie co robic. IP: *.netcologne.de 25.11.05, 10:00
            No coz, trzeba sie uczyc na bledach. To wynika z tego, ze w Polsce strasznie
            sie liczy tzw. "prestiz spoleczny". Jak pracowalem w Polsce dla pewniej
            organizacji miedzynarodwej, to najwiekszym dramatem polskich sekretarek
            zarabiajacych kupe forsy bylo to, ze nie maja na wizytowce "mgr. XXX,
            specjalisty ds....", jak ich kolezanki zarabiajace polowe mniej,
            tylko "sekretarka". No coz, trzeba sie zdecycodwa, gdzie sa priorytety.
          • Gość: zbig Re: Powiedzcie co robic. IP: *.cec.eu.int 25.11.05, 10:02
            drogi kolego
            verbal numerical to jest to na czym sie odpada, bo 75% o europie to mozesz sie
            spytac epso rekord swiata nie jest
            wiec nie oskarzajmy testow

            a kolezanka wiedziala ile kosztuje euro i ze domy tutaj sa drozsze
            i ze praca sekretarki to raczej chwilowe zajecie dla kogos po studjach i z
            doswiadczeniem w firmie

            no ale jest jak jest
            glowa do gory !!!!!
        • Gość: ruda Re: Powiedzcie co robic. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 11:47
          znam, bo pamiętam :o)
          dodatkowo trzeba było się zdecydować, czy się startuje na A czy LA, a jeszcze,
          z jakim "pierwszym językiem", bo to wszystko było na raz...

          ja pewnie źle wybrałam, bo dotąd w warszawie siedzę :o/
          jedno wiedziałam od razu, że niżej, niż A nie zastartuję, bo z trójką dzieci z
          mniejszych pieniędzy w żadnym wypadku nie wyżyję...
          • Gość: znawca tematu Re: Powiedzcie co robic. IP: *.cec.eu.int 28.11.05, 12:06
            z trojka dzieci + maz, owywiscie...
            • Gość: ruda Re: Powiedzcie co robic. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 13:22
              mąż jest, ale na siebie zarobić potrafi :o)
    • paw_dady Re: Powiedzcie co robic. 25.11.05, 10:13
      no to masz przesrane
    • puks01 Re: Powiedzcie co robic. 25.11.05, 10:24
      A dlaczego zakladasz, ze Twoj maz dlugo nie bedzie mial szansy na prace? Tylko
      nie pisz mi prosze o praktyce okresu przejsciowego w Belgii. Domyslam sie, ze
      praca sama do niego nie przyjdzie - ale jezeli jako lekarz pozwolilby sobie na
      pare lat 'odlogiem', to chyba nie bardzo byloby do czego wracac nawet do
      Polski? Czy probowal zaczepic sie na razie w koncernach farmaceutycznych? Oni
      przeciez tak lubia lekarzy...
      Bo niedowartosciowany, bezrobotny malzonek wydaje sie byc jedynym naprawde
      slabym punktem Waszej decyzji - nie Twoje stanowisko czy zarobki.
      Pozdrawiam
      • Gość: Zdesperowana Re: Powiedzcie co robic. IP: *.cec.eu.int 25.11.05, 10:34
        Problem w tym ze maz nie zna Francuskiego ani Flamandzkiego.
        Angielski ma super czytany bo to robil na studiach i teraz jak sie doszkala w
        temacie.
        Opanowanie jezyka lub dwoch na poziomie zeby konkurowac do firm
        farmaceutycznych zajmie mu conajmniej 3 lata.
        • puks01 Re: Powiedzcie co robic. 25.11.05, 11:34
          Lekarzowi w farmaceutycznych na ogol wystarczy angielski (aktywny), jezyk
          autochtonow nie jest niezbedny. Wysla go na krotki kurs do Berlitza w godzinach
          pracy ;)
          • tomi_22 do puks01 25.11.05, 11:37
            Napisalem to tez i mnie zjebali za to. Co prawda dodalem cos jeszcze, ale
            glowny sens byl taki. Ciekawe czy tobie uwierza :)))

            Pozdro :)
        • Gość: anbxl Re:lekarz IP: *.242.81.adsl.skynet.be 25.11.05, 16:51
          Sa szpitale i pogotowia,ktorym brakuje nie tylko pielegniarek ale i lekarzy i
          obecnie zatrudniaja nawet rumunskich lekarzy,a nawet pomagaja im znalezc
          mieszkanie,zagospodarowac sie i uzyskac nostrofikacje dyplomu.Podobno
          najbardziej poszukiwane specjalizacje to geriatra,pediatra,okulista,chirurg.To
          sa szpitale vzw we Flandrii,a nawet slynna Clinique d'Europe
          ps bez glupich komentarzy prosze,bo to jest info direct od dyr
          administracyjnego tej kliniki :-)
    • Gość: jodza Re: Powiedzcie co robic. IP: *.cec.eu.int 25.11.05, 10:36
      Witaj
      Ja na twoim miejscu dalabym sobie/mezowi jeszcze troche czasu i potem podjela
      decyzje. Przy okzaji dobrze jakbys sie zoreintowala jakie koszty musisz poniesc
      rezygnujac z pracy tutaj. Bo np jezeli pracujesz w komisji to zapewne dostalas
      installation allowence na siebie i meza - czesc tego trzeba bedzie zwrocic.
      Zorientuj sie jak jest z zakupami za ktore dostalas zwrot vat - czy musisz go
      oddac?

      Zgadzam sie z bylym_eurokrata ze byc moze zbyt male rozeznanie sytuacji
      zrobilas przed wyjazem, ale hmmm troche Cie rozumiem - ja chcialam zrobic
      rozeznanie sytuacji w Brukseli przez forum - no bo gdziez indziej szukac
      informacji jak nie u ludzi juz tu pracujacych?!
      Efekt? bardzo malo konkretnych odpowiedzi a mnostwo postow ze wkurzam ludzi i
      zejak przyjade, to sobie zobacze jak tu jest:(

      Jezeli uznasz ze to jednak nie to czego szukalas - wroc do Polski i uznaj to za
      przgode i ladna pozycje w CV. W tym wszystkim Ty i Twoj maz jestescie
      najwazniejsi a nie unia i euro.

      Pozdrawiam serdecznie
      • Gość: byly_eurokrata Re: Powiedzcie co robic. IP: *.netcologne.de 25.11.05, 10:46
        JOdza, ale moze samokrytycznie zasatnow sie retrospektywne jakie pytania ty
        przed wyjazdem zadawalas i czy mozna je bylo sensownie odpowiedziec? Moim
        zdaniem czesciowo nie, szczegolnie twoje pytanie "czy partner znajdzie prace
        abstrahujac od znajomosci jezyka".
        Na takie pytanie naprawde nie mozna udzielic konkretnej odpowiedzi. Wiec nie ma
        sie co dziwic. A w to ze 1 euro w Brukseli to nie to samo co 1 euro w
        Warszawie, to i tak ci nikt nie uwierzy, bo oni zarobki na zlotowki przeliczaja
        i porownuja do sytuacji w Polsce i koniec
        • Gość: jodza Re: Powiedzcie co robic. IP: *.cec.eu.int 25.11.05, 11:02
          widzisz eurkokrato nie do konca zadalwam niekonkretne pytania. Otoz
          dowiedzialam sie ze partner moze dostac pracem np jako barman itp wiec dostalam
          pare konkretnych odpowiedz, trzeba bylo tylko dobrych checi by na takie pytanie
          odpowiedziec...a ale to nie ten watek - pogadac o tym mozemy sobie sami na
          priv.
          Otrzymac przyklady cen zywnosic itp tez mozna by od osob na forum oraz taka
          informacje ze nie nalezy przeliczas EUR na PLN ale kalkulowac koszty w stosunku
          do pensji.... trzeba tylko chciec takiej informajci udzielic
          Pozdrawiam
    • Gość: franek kimono wiecie co IP: *.217.132.140.coditel.net 25.11.05, 10:40
      Frajerzy straszni z was. Jakas dupa, albo "dupek" was podpuszcza a wy sie
      dajecie.

      Podpowiem was, zbyt duzo niescislosci, bo w PL to kazdy kto po medycynie jest i
      choc troche zna angielski to sie EWAKULUJE!!! Tak wiec ten pan albo jest jakas
      dupa wolowa, albo nie jest po medycynie.

      Wogole to stek bzdur tu jest opisane i tyle.
      • Gość: jodza Re: wiecie co IP: *.cec.eu.int 25.11.05, 10:47
        no tak, znowu to samo - masz jakas manie przesladowcza franku? siedzisz u tej
        pani w kieszeni i u jej meza i znasz doskonale ich sytuacje?! watpie wiec nie
        mow komus ze jest dupa wolowa - bo jak ju to jestes nia sam!
        • Gość: franek kimono Re: wiecie co IP: *.217.132.140.coditel.net 25.11.05, 10:50
          A ty jestes w takim razie druga dupa, bo sie dajesz wciagac jej. Glupoty pisze
          i tyle. Jak ktos pracy nie chce to jej nie znajduje i tyle. W jego dziale
          angielski jest jak najbardziej wystarczajacy.

          Na reszte nie bede Ci odpisywal, bo zrobil to juz byly_eurokrata pare postow
          wyzej.
          • Gość: jodza Re: wiecie co IP: *.cec.eu.int 25.11.05, 11:04
            eh to forum juz calkowicie zeszlo na psy... niezaleznie co sie powie, zawsze
            Cie zgnoja... powodzenia zycze innym naiwnym, co to szukaja jeszcze pomocy
            przez to forum...
            • Gość: ancymon no pewnie IP: *.cec.eu.int 25.11.05, 12:02
              droga kolezanko, bo czy to jest jakis kacik w depresji, czy co? Co to, zbiorowe
              uzalanie sie nad soba. Takie rzeczy to omawia sie w domu, a nie na forum. Co
              mnie to obchodzi, gdzie ona mieszkala i co ona robi, albo ile lat jest po
              slubie. Co ma piernik do wiatraka. Dlaczego te wszyskie polki sa takie jakies
              glupie i nastawione na zbawianie swiata, a nie mysla w ogole o sobie? Biedny
              mis, w domu siedzi. A ja dla niego rzuce wszystko, a potem on rzuci mnie. A czy
              domek na Sadybie to jest jakis wyznacznik poziomu, a zycie w Warszawce za
              10.000 to co luksus? Co to, kogos z marsa zeslali czy jak? Bylo fajnie to
              trzeba bylo siedziec na tylku i grzac stolek w warszawskiej firmie. A studia po
              SGH to, co szczyt marzen, a jak ktos ma Uniwersytet Rzeszowski, to trabka?
              A Jodza, Ty juz jestes jakis czas w BLX, to moze podzielisz sie jakimis
              zpostrzezeniami, moze komus powiesz co wreszcie konkretnego, a nie tylk
              glaszczesz po glowie i tak naprawde to nie masz nic nikomu do zaoferowania.
              Dobrze, ze byly_eurokrata, to jeszcze gosc, chodzacy twardo po ziemi, bo tu
              reszta to zwieszona gdzies w eterze.
              Szkoda, ze temat jest podpucha, ale mozna bylo przynjamniej sie troche
              odstresowac w pracy. A teraz na lancz. Bo praca eurokraty to ciagla walka, do
              lanczu z glodem, a po poludniu ze snem.
              Pa, Ancymon.
          • adm-adm Re: wiecie co 25.11.05, 11:09
            Koledze z Luxemburga serdecznie dziekujemy za konstruktywny jak zwykle udzial,
            zapraszamy do powrotu do domu, tam gdzie forum nie jest chlamowate itd a my
            sobie sprobujemy poradzic sami.
            zdesperowana napisz do mnie na priva. :-)
            • Gość: tomi won! Re: wiecie co IP: *.cec.eu.int 25.11.05, 11:13
              No wlasnie, Tomi, won do budy, ujadajacy kundelku!
              • tomi_22 Re: wiecie co 25.11.05, 11:15
                Primityw z ciebie wychodzi bardziej niz sloma. Masz moje wspolczucie.
              • Gość: bruksela Re: wiecie co IP: *.cec.eu.int 25.11.05, 11:17
                4 posty i 5 razy slowo dupa, personalnie adresowane do innego forumowicza..
                gratis
                pieknie

                potem wchodzi sie na forum lux, i czyta:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30150&w=32469365&a=32485365
                nic dziwnego ze tamto forum jest tak przyjemne.. jezeli oczyszczalnia Ich
                sciekow jest tutaj :-(
                • tomi_22 do bruksela 25.11.05, 11:20
                  Nie wchodz tam, nie czytaj.

                  Dodam kolejny post z dupa. Mozesz mnie w nia pocalowac.
                  • Gość: ;-) Pocalowac moze nie, IP: *.cec.eu.int 25.11.05, 12:34
                    ale dobre lanie po niej by Ci na pewno nie zaszkodzilo. To takie rozwiniecie
                    tamty z d.
                    • Gość: errata errata: mialo byc "tematu" z d. IP: *.cec.eu.int 25.11.05, 12:40
                    • Gość: Sado Re: Pocalowac moze nie, IP: *.217.132.140.coditel.net 25.11.05, 13:53
                      Ale tylko od mojej jedynej :))) Dzis pogadam, moze cos wyprosze, potem opowiem
                      jak bylo, moze byc ;)))
                      • Gość: zenada Re: Pocalowac moze nie, IP: *.cec.eu.int 25.11.05, 13:55
                        Musi z niej byc jakas zajebista frajerka zeby sie z takim cw..em jak ty
                        zadawac...

                        Ale kto wie - masochista tez czlowiek.
                        • tomi_22 Re: Pocalowac moze nie, 25.11.05, 13:59
                          Mistrzu klawiatury, wyplacam Ci "parola" na odleglosc ale wyplacam.

                          Ps
                          Ja rozumiem, ze nudno Ci, ale i rozumiem ze cie fascynuje - to nie przejaw
                          narcyzmu, jako dowod podaje, ze odpisujesz chilke po moim poscie, czyzbys
                          czekal az napisze??? TO jest dopiero zenujace...
                          • Gość: akurat Re: Pocalowac moze nie, IP: *.cec.eu.int 25.11.05, 14:04
                            ha ha... ten co mu nie jest nudno! Pracus sie odezwal !!!

                            Znajdz sobie jakies zyciowe zajecie forumowy wyjadaczu - a co do
                            twojej 'wybranki' to pewnie nie sekret ze to jakas dmuchana lala.
                            Miejmy nadzieje ze nie pekna jej wentyle od twojej zajadlosci i zlosliwosci.
                            • tomi_22 Re: Pocalowac moze nie, 25.11.05, 14:26
                              Gość portalu: akurat napisał(a):

                              > ha ha... ten co mu nie jest nudno! Pracus sie odezwal !!!

                              Wiesz czym sie roznimy? Ja sobie moge na to pozwolic, ty nie powinienies.

                              >
                              > Znajdz sobie jakies zyciowe zajecie forumowy wyjadaczu

                              Juz mam, dziekuje, nie narzekam, wazne ze pensja przychodzi zawsze 28 kazdego
                              miesiaca.

                              - a co do
                              > twojej 'wybranki' to pewnie nie sekret ze to jakas dmuchana lala.
                              > Miejmy nadzieje ze nie pekna jej wentyle od twojej zajadlosci i zlosliwosci.

                              Piszesz, jak bys to znal z autopsji.
            • tomi_22 do Adm 25.11.05, 11:16
              A ja tobie dziekuje za wspaniale rady i takze poradze zeby wrocic do pracy
              ewentualnie pomyslec co dzieciom i mezowi zrobic na kolacje.
              • tomi_22 Re: do Adm 25.11.05, 14:21
                Musze sie przyznac, ze w tym poscie przekroczylem pewna linie, ktorej nie
                powinno sie przekracac. Niestety zrobilem to i moge przyznac ze niepotrzebnie i
                ze zaluje tego. Tak wiec zainteresowana Pania, oraz kazdego kto to przeczytal
                PRZEPRASZAM.

                Mam nadzieje, ze pewnych tematow nie bedziemy poruszac.
                • Gość: No wlasnie Re: do Adm IP: *.cec.eu.int 25.11.05, 14:28
                  No i nie lepiej bylo sie nie wychylac..?

                  Poszczekal, poujadal kundelek, dostal z kamienia a teraz z podkulonym ogonem
                  skamlac zasuwa do budy...
                  • tomi_22 to sie nazywa 25.11.05, 14:30
                    Miec honor, czyli cos czego ty nigdy nie zrozumiesz. Ale to twoja sprawa i twoj
                    problem.
                    • Gość: Honor? Re: to sie nazywa IP: *.cec.eu.int 25.11.05, 14:40
                      co ty wiesz o honorze biedaku...

                      Tu chodzi o czysta przyzwoitosc, po prostu dostales jak ww opisany kundel z
                      kamienia, ujadales, nie upieklo ci sie, ktos sie wku..l, to zaczales
                      skamlec...

                      Roznica miedzy nami jest taka, ze zanim ja cos napisze, w mojej glowie zachodzi
                      proces myslowy. Ty myslisz post-factum - tak jak pies ktory naszcza na dywan i
                      dopiero to zrozumie i sie lasi kiedy dostanie smycza od Pana.

                      I ty to nazywasz honorem....?
                      • tomi_22 Re: to sie nazywa 25.11.05, 14:58
                        Raczej brak tego procesu, bo jak by zachodzil to bys nie napisal juz. To jest
                        fakt.

                        Do do reszty, daj sobie spokoj, nic nie zdzialasz.
                        • Gość: ? Re: to sie nazywa IP: *.cec.eu.int 25.11.05, 15:01
                          to po co ty piszesz ?
                      • puks01 Re: to sie nazywa 25.11.05, 15:11
                        Czy pochopnym wnioskiem bedzie stwierdzenie, ze masz psa? I ze bijesz go
                        smycza??? Moze przedstawisz sie i podasz adres, czy lepiej szukac Cie w pracy?
                  • puks01 do goscia 25.11.05, 15:06
                    nie czepiaj sie glupio i oszczedz nam skojarzen, bo jeszcze ktos potraktuje to
                    jako instruktaz znecania sie nad psami ;
                    • Gość: do puksa Re: do goscia IP: *.cec.eu.int 25.11.05, 15:12
                      aha - to nad psami sie nie mozna znecac, ale nad ludzmi (i to w wydaniu Tomiego)
                      to tak, nieprawdaz?

                      to ty jestes ta/tym naloznica Tomiego?
                      • puks01 Re: do goscia 25.11.05, 15:13
                        Nie zgadlas dziecinko. A ty kim jestes?
                        • Gość: gosc Re: do goscia IP: *.cec.eu.int 25.11.05, 15:15
                          podobnie jak ty jestem anonimowym uczestnikiem tego forum.

                          A co do psa: nie mam.
                          • puks01 Re: do goscia 25.11.05, 15:17
                            No to milego weekendu.
                  • paw_dady do no wlasnie: klasy... 25.11.05, 19:34
                    Gość portalu: No wlasnie napisał(a):

                    > No i nie lepiej bylo sie nie wychylac..?

                    kazdy moze popelnic blad ale tylko ludiz z klasa stac na przeprosiny

                    > Poszczekal, poujadal kundelek, dostal z kamienia a teraz z podkulonym ogonem
                    > skamlac zasuwa do budy...

                    no i co pokazales swoja klase? a raczej jej BRAK
    • essere1 Hmm. 25.11.05, 12:52
      Gość portalu: Zdesperowana napisał(a):

      > Jestesmy malzenstwem od 3lat.
      > Oboje po studiach. Ja po SHG maz po medycynie.
      > W Polsce mieszkalismy sobie w Warszawie w domku na Sadybie. Ja pracowalam w
      > firmie dobrze prosperujacej a maz w prywatnej klinice.
      > Po podatkach przynosilismy razem do domu 10 000.
      >
      > Jak wiele tu osob zapisalam sie na konkurs C. Zdalam dostalam oferte pracy.
      > Jestem tu 4 miesiace. Maz wzial bezplatny urlop zeby sie tu rozejrzec.
      > Sytuacja jest katastrofalna.
      > Siedze i odbieram durne telefony, kopiuje, rozprowadzam korespondencje itp.
      > Nudze sie cale dnie. Za to dostaje kolo 2500. Teraz jestesmy w mieszkaniu za
      > 1000 EUR ale wolalbym mieszkac w malym domu. Nawet teraz ledwo nam starcza do
      > pierwszego. Maz na prace tu raczej jeszcze dlugo nie bedzie mial szansy.
      > O domu nawet nie ma co myslec.
      > Czy sa jeszcze tacy rozczarowani jak ja?
      > Czy tylko ja z siebie zrobilam idiotke przyjezdzajac tu?
      >

      Zawsze jest szansa, tylko trzeba sie postarac. Tu byly juz watki "lekarskie".
      Co do Twojego zajecia, to mozesz je zmienic na inne, bardziej interesujace.
      Wyjazd do Brukseli jest dobry, ale nie zawsze. Moim zdaniem na pewno nie dla
      ustabilzywonach zawodowo malzenstw.
      Radykalnie zerwac z "Unia" to tez zle.
      Ja bym zrobil:
      1. doczekac skonczenia okresu probnego (nad rozlanym mlekiem sie nie placze).
      2. w tym czasie maz uczy sie jezyka i rozpoznaje teren/doksztalca sie.
      3a. po okresie probnym decydujecie, czy zostajecie, czy
      3b. wracacie, a Ty bierzesz urlop na np. rok, by nie zamknac sobie drogi
      powrotu, jak zmienisz zdanie.
      4. pomyslicie wtedy:)

      A przede wszystkim nie podejmuj radykalnych, nieprzemyslanych decyzji. Lepiej
      idzcie z mezem na imprezke zabawic sie, albo napijcie sie kilka glebszych;-)

      Pozdrowka i powodzenia:)
    • jakubsky Re: Powiedzcie co robic. 25.11.05, 14:44
      Gość portalu: Zdesperowana napisał(a):

      > Jestesmy malzenstwem od 3lat.
      > Oboje po studiach. Ja po SHG maz po medycynie.
      > W Polsce mieszkalismy sobie w Warszawie w domku na Sadybie. Ja pracowalam w
      > firmie dobrze prosperujacej a maz w prywatnej klinice.
      > Po podatkach przynosilismy razem do domu 10 000.
      > Jak wiele tu osob zapisalam sie na konkurs C. Zdalam dostalam oferte pracy.
      > Jestem tu 4 miesiace. Maz wzial bezplatny urlop zeby sie tu rozejrzec.
      > Sytuacja jest katastrofalna.

      poczytaj a dowiesz sie ze moze byc tylko gorzej:))
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=35323
      > Siedze i odbieram durne telefony, kopiuje, rozprowadzam korespondencje itp.
      > Nudze sie cale dnie. Za to dostaje kolo 2500. Teraz jestesmy w mieszkaniu za
      nie ty jedna

      > 1000 EUR
      sa tansze i na pewno tez ladne, zapewniam Cie

      > ale wolalbym mieszkac w malym domu. Nawet teraz ledwo nam starcza do
      > pierwszego. Maz na prace tu raczej jeszcze dlugo nie bedzie mial szansy.
      Na pewno nie przed 10/2006, chyba ze zna francuski / flamandzki biegle, i ma taka specjalizacje, ktora pozwoli mu przekonac ONEM / ORBEM aby wydali mu pozwolenie na prace. Inna sprawa, to jak go zarejestrowalas w gminie.
      (szczegoly na podanym linku)

      > O domu nawet nie ma co myslec.
      > Czy sa jeszcze tacy rozczarowani jak ja?
      > Czy tylko ja z siebie zrobilam idiotke przyjezdzajac tu?
      nie zrobilas z siebie idiotki
      zawsze to pewne "urozmajcenie w zyciu". A poza tym masz w domu lekarza. To tez cos ;-)))

      nie lam sie i napisz



      • Gość: Zdesperowana Re: Powiedzcie co robic. IP: *.cec.eu.int 25.11.05, 14:54
        Dziekuje osobom ktore podzielily sie swoim zdaniem w konstruktywny sposob.

        Burakow natomiast mam w dupie i z nimi nie dyskutuje.
        • jakubsky Re: Powiedzcie co robic. 25.11.05, 15:17
          > Dziekuje osobom ktore podzielily sie swoim zdaniem w konstruktywny sposob.
          > Burakow natomiast mam w dupie i z nimi nie dyskutuje.

          ciekawa opinia,
          a ja gdzie jestem ??

          spojrz na to z innej strony
          dzis ty masz prace, on sie dalej (jezyka) uczy
          jutro ty wezmiesz macierzysnki a on bedzie mial kogo utrzymywac
          a potem oboje wrocicie wrocicie
          b.) albo do polski

          GLOWA DO GORY !!!


          b.) albo do swoich pracodawcow


    • ma_wi99 Podsumowanie dyskusji nie na temat 25.11.05, 15:35
      Ludzie, o co Wam chodzi? Czy Wy sie chcecie we wlasnym gownie utopic? Facet
      przeprasza Was, a Wy dalej na niego jedziecie. I kto tu zachowuje tak, jakby sie
      nad psem znecal?

      Tez mi sposob na sanacje tego Forum. Marudzicie, ze jakis tomi zasmieca Wam
      forum
      • puks01 Re: Podsumowanie dyskusji nie na temat 25.11.05, 15:45
        A moze masz tak inne poczucie humoru? Pomimo uwzglednienia 'kryterium dupy'...
        Jasne, ze atakowanie Tomiego bylo bezsensowne. A skoncentrowanie uwagi
        atakujacego na bocznym watku potrafi spowodowac wygasniecie glownego. Wyluzuj :)
        • jakubsky Re: Podsumowanie dyskusji nie na temat 25.11.05, 15:59
          > A moze masz tak inne poczucie humoru? Pomimo uwzglednienia 'kryterium dupy'...
          > Jasne, ze atakowanie Tomiego bylo bezsensowne. A skoncentrowanie uwagi
          > atakujacego na bocznym watku potrafi spowodowac wygasniecie glownego. Wyluzuj

          PARAFRAZUJAC, hehe
          "Sfiksowaliscie boscie baby dawno nie mieli,
          Baby Wam potrzeba, zostaw mnie, sam siade"

          a na powaznie - wypowiadacie sie na tematy, ktore kobiecie leza na sercu, bo widzi jak sie chlop jej w domu marnuje... I szamocze sie i nie wie co zrobic.
          Zamiast cos konkretnego powiedziec (nie nawiazuje tu do pierwszych watkow tego postu) tylko huzia na Jozia, nie obrazajac Jozia...


      • esdejot Re: Podsumowanie dyskusji nie na temat 25.11.05, 15:56
        > Ludzie, o co Wam chodzi? Czy Wy sie chcecie we wlasnym gownie utopic? Facet
        > przeprasza Was, a Wy dalej na niego jedziecie. I kto tu zachowuje tak, jakby si
        > e
        > nad psem znecal?
        Po raz ktory przeprasza?
        A swoja droga to jaki ty masz interes w ciaglym bronieniu tej swoloczy?
        • tomi_22 Re: Podsumowanie dyskusji nie na temat 25.11.05, 16:20
          esdejot napisał:

          > Po raz ktory przeprasza?

          Poszukaj na forum to sie dowiesz, ktory to raz. Ulatwie Ci, raz przeprosilem
          mczapla, ale po prostu nie zrozumielismy sie. Teraz to inna sprawa, napewno nie
          twoja.

          > A swoja droga to jaki ty masz interes w ciaglym bronieniu tej swoloczy?

          Czujesz sie lepiej po tym co napisales?
          • esdejot Re: Podsumowanie dyskusji nie na temat 25.11.05, 16:28
            Krotka pamiec masz kundlu.
            • tomi_22 Re: Podsumowanie dyskusji nie na temat 25.11.05, 16:30
              hau hau - zadowolony?
    • Gość: Sofi O ja pitole :) oraz do Zdesperowanej IP: *.cec.eu.int 25.11.05, 16:02
      wystarczy przez godzine nie patrzec co sie dziejue na forum, a juz liczba
      ludnosci na swiecie prawie nam spadla, bo mamy kilku zadziorow.


      Do Zdesperowanej:
      - nie wydaje mi sie twoj post bardzo prawdziwy, ale moze to kwestia podejscia
      do zycia i wyznawanej filozofii zyciowej.
      - moja sytuacja bardzo podobna: tez SGH, dochod przed wyjazdem bardzo podobny,
      moze rozni nas ten domek na Sadybie (na ktory bym sie nigdy nie zdecydowala)

      i jeszcze cos ...

      z takim CV i podejsciem do zycia nie startowalabym nigdy na konkurs C.

      Nie to zebym miala cos przeciwko C, ale "jest ryzyko jest zabawa", czyli albo
      bierzesz wszystko albo nic.

      Sorry

      • jakubsky Re: O ja pitole :) oraz do Zdesperowanej 25.11.05, 16:26
        > z takim CV i podejsciem do zycia nie startowalabym nigdy na konkurs C.

        Ja to widze tak - mozna byc najlepszym z ekonomii, ale jezykowym mlotkiem (sam mam ciagle problemy z wymowieniem ja, ja mam, ja lubie albo ja chce, ja ide, i cos tam podobnego francuskiego znajdzie sie. Lepiej isc na C na pewniaka niz na na A. Lepszy wrobel w garsci... A na A zawsze sie jeszcze zdarzy przeskoczyc. Zas jak sie nie wskoczy na C - to czapa (Shrek 1).
        • Gość: Sofi No widzisz i to IP: *.cec.eu.int 25.11.05, 16:34
          wlasnie nas rozni - ja nie wiem co to jest asekuracja.

          A tak BTW - w jednym z wyzszych watkow wpominales date 10/2006 jako date
          otwarcia rynku pracy w Belgii.

          Moze ja nie jestem do konca up to date, ale skad ten news, dla mnie ostatnia
          data dostepna to byl 1/04/2006
          • jakubsky Re: No widzisz i to 25.11.05, 16:46
            > wlasnie nas rozni - ja nie wiem co to jest asekuracja.
            ja wcale nie musialem tu przyjezdzac - i tak caly czas szukam jakas pracke w Niemczech, skad sie tu przenioslem.

            > A tak BTW - w jednym z wyzszych watkow wpominales date 10/2006 jako date
            > otwarcia rynku pracy w Belgii.
            tak mi powiedzial moj prowadzacy w CAPAC, ale jak kazdy czlowiek mogl sie mylic.
            Errare humanum est. Ale jak tylko mi to powiedzial, to zaraz dodal, ze wcale ta data nie jest taka pewna. Zgodnie z traktatami Belgowie wynegocjowali sobie 2 lata, z mozliwoscia wydluzenia do 3 i nastepnych 2 (co daje w sumie 7 wynegocjowane przez Austrie, Niemcy i Portugalie), Szwedzi i Angole chca nas od zaraz.

            Jakies inne pytanka prosze zglaszac potem, albo na
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=35323
            >
            > Moze ja nie jestem do konca up to date, ale skad ten news, dla mnie ostatnia
            > data dostepna to byl 1/04/2006

            • jakubsky Jak wyjsc z kryzysu 25.11.05, 21:10
              po primo,
              widze ze jak polecialem na zakupy, to dyskusja znowu poszla sobie na Berdyczow... Taka wola dyskutantow.

              po secundo
              Tak sie niemniej sklada, ze mam odwrotny punkt widzenia (siedzenia). To moja zonka codziennie pedzi do pracy. A ja gotuje, sprzatam, piore, nie prasuje boi nie lubie. Mimo to moje zycie jest ciekawe.

              Droga "Zrozpaczono".
              Szkoda, ze nie zalogujesz sie na pelnego uczestnika forum. Twoja sprawa. Ja jestem wierny ONET-owi, ale z pewnych wzgledow zalozylem sobie konto i tu. Chocby po to, aby moc odpowiadac na posty na privie.
              POLECAM CI TO.

              Jesli dotarlas do mojego opisu jak sie bawie z miejscowa biurokracja w kotka i myszke, to zapewne sie zorientowalas, ze cos juz mniej wiecej o niej wiem. Nie smiem twierdzic, ze jestem od tego systemu expertem. Jestem leszczem barowym.
              Nie piszesz jak pobyt tu znosi maz. I czy ma czas i sile i chec powalczenia z miejscowa biurokratyczna rzeczywistoscia.
              Napisz do mnie na priwa, jakubsky@NOSPAM.gazeta.pl

              pozdrawiam

          • Gość: anbxl Re: No widzisz i to IP: *.242.81.adsl.skynet.be 25.11.05, 17:10
            Sofi dochodzilo juz do mnie roznymi drogami,ze masz C za nic,a teraz tylko sama
            to potwierdzilas.Sa tu na forum ludzie po naprawde super studiach do ktorych
            SGH jeszcze daleko i zostaja ludzmi,a nie vierkantami.Fajnie,ze tobie udalo sie
            dostac ta posadke A,ale popatrz dookola ile ludzi jest po zdanych egzaminach A
            i ciagle gdzies w rezerwie-to pewnie nie jest kwestia
            blyskotliwosci,intelo,wiedzy,ale i szczescia
            • sofi75 Kurcze, wiesz co ? 25.11.05, 17:24
              Ja proponuje, zebys najpierw przyczytala pieciokrotnie ze zrozumieniem, to co
              jest napisane w ponizszej linijce:

              "Nie to zebym miala cos przeciwko C, ale "jest ryzyko jest zabawa", czyli albo
              bierzesz wszystko albo nic."

              a potem wypowiadaj opinie o mnie.
              Moje zdanie o SGH jest takie ze uczelnia to jest do d...: jestes w stanie sie
              przesliznac przez 5 lat nie robiac nic (co nie oznacza ze jesli rzeczywiscie
              chcesz sie czegos nauczyc, to nie masz od kogo).

              A teraz co do C:
              - wiele z tych osob sobie bardzo cenie i podziwiam, niektorzy dobrowolnie za
              pensje kategorii C robia calkiem ambitna robote na stanowiskach merytorycznych
              i byl to ich wlasny wybor.
              - ale jesli ja bym miala dokonywac wyboru, jak kolezanka Zdesperowana,
              zostalabym w kraju, bo nie tylko kasa sie liczy (a raczej przede wszystkim nie
              kasa sie liczy), stad znajac swoj charakter do konkursu na C nawet nie
              podchodzilam.
              - a teraz spadam do domciu zajac sie kwestiami istotniejszymi niz tlumaczenie
              sie tobie z mojej filozofii zyciowej, ktorej i tak nie jestes w stanie pojac.
              I jeszcze jedno: zdecudowalabys sie wchodzic na np. 5000 m wiedzac ze mozesz
              nie wrocic ? Ja raczej tak i moze to wyjasnia twoj dylemat z A i C.



              • Gość: anbxl Re: do sofii IP: *.247.81.adsl.skynet.be 26.11.05, 00:29
                No wlasnie ale rozpisalas sie-przeciez nie musisz sie tlumaczyc i nie lubisz
                tego robic bo ty jestes naj.I nawet nieznajac mnie wiesz na co bym sie
                zdecydowala czyzbys ty tak inteligentna osoba bawila sie we
                wrozczkarstwo???????????Co do czytania ze zrozumieniem zapewniam ciebie ze nie
                mam z tym zadnych problemow :-)))
            • Gość: K Re: No widzisz i to IP: *.242.81.adsl.skynet.be 25.11.05, 17:26
              "Nie to zebym miala cos przeciwko C, ale "jest ryzyko jest zabawa", czyli albo
              bierzesz wszystko albo nic."
              - tekst Sofi

              "Sofi dochodzilo juz do mnie roznymi drogami,ze masz C za nic,a teraz tylko sama
              to potwierdzilas" - tekst Anbxl

              AN mam prośbę, czytaj ze zrozumieniem, a jak interlokutora nie rozumiesz to się
              nie wypowiadaj. Bo jeszcze ktoś pomyśli że jesteś głupia ....
            • adm-adm Re: No widzisz i to 25.11.05, 17:31
              sofi wygrala posade na loterii!!! widzialam jak kupowala los: najpierw zakuwala
              na jednym z trudniejszych wydzialow, konczyla go rownoczenie no, robac wazne
              rzeczy w zyciu prywatnym, potem odwalala panszczyzne w jedenj z bardziej
              renomowanych firm... taka do ktorej biora najlepszych, nastepnie postawila
              wszystko na jedna karte, i bez asekuracji, stwierdziala raz sofi smierc, zdaje
              najtrudniejszy konkurs (13 laureatow na liscie rezerwowej) i go zdala:-)

              a swoje bzdurne plotki o tym co sofi mysli na czyjs temat anbxl showaj sobie do
              kieszeni, bo ci zaraz ktoras z naszych kolezanek C da w dziob:-)))

              akurat ja o osobach ktore Z WYBORU (mogly inaczej ale im sie nie chcialo
              ryzykowac) zdawaly C ZEBY SIE ZALAPAC a teraz sa SFRUSTROWANE, mysle zle. Ale
              uwaga wszystkie powyzej wymienione waurnki sa musza byc lacznie spelnione:-))

              • adm-adm Re: No widzisz i to 25.11.05, 17:31
                cholera sie spoznilam :-))
              • Gość: anbxl Re: do adm IP: *.247.81.adsl.skynet.be 26.11.05, 00:31
                a swoje bzdurne plotki o tym co sofi mysli na czyjs temat anbxl showaj sobie do
                kieszeni, bo ci zaraz ktoras z naszych kolezanek C da w dziob:-)))

                hahahaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa wiesz jak sie boje-
                bbbrrrrrrrrrrrrrrr
                pewnie i ty masz ten dziob a bajki na dobranoc opowiadaj swoim dzieciom jezeli
                je masz a jak nie to sasiadom albo swoim kolezankom
                • adm-adm Re: do adm 26.11.05, 06:14
                  dziob mam rooozdziawiony patrzac co sie za oknem dzieje ;-)

                  :-O
                  • anbxl Re: do adm 26.11.05, 09:50
                    a no sypieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee co tutaj w Belgii jest egzotyka i wcale
                    nie dziw ze znowu wszyscy zostali zaskoczeni
                    • adm-adm Re: do adm 26.11.05, 10:04
                      bedzie stan wyjatkowy czy nie, ogloszony? ;-)))
                      znowu sypie:-))
                      • Gość: anbxl Re: do adm IP: *.242.81.adsl.skynet.be 26.11.05, 12:38
                        na stronie gazety napisali ze autobusy de lijn wstrzymuja swoje kursy-na
                        serio :-)
                • tomi_22 Re: do adm 26.11.05, 10:24
                  widze, ze kolezanka bardzo odwazna jest.
      • paw_dady Re: O ja pitole :) oraz do Zdesperowanej 25.11.05, 19:36
        Gość portalu: Sofi napisał(a):

        > z takim CV i podejsciem do zycia nie startowalabym nigdy na konkurs C.

        a co ma CV do konkursu? wpisac mozna dokladnie to co sie chce papier cierpliwym
        jest
        • Gość: Sofi Wpisac mozna, tylko kwestia czy IP: *.242.81.adsl.skynet.be 25.11.05, 19:45
          ci tego nie szkoda na to zeby potem twoim kochankiem byl niejaki Adonis(
          niczego mu nie ujmujac) - co imprezka ?
          • paw_dady Re: Wpisac mozna, tylko kwestia czy 25.11.05, 19:57
            Gość portalu: Sofi napisał(a):

            > ci tego nie szkoda na to zeby potem twoim kochankiem byl niejaki Adonis(
            > niczego mu nie ujmujac) - co imprezka ?


            z adonisem? nei dzieki jestem wystarczajaco piekny ;) CV malo znaczy wazne co
            naprawde umiesz
    • jakubsky Mysle, ze mam pewien pomysl. 25.11.05, 21:13
      po primo,
      widze ze jak polecialem na zakupy, to dyskusja znowu poszla sobie na Berdyczow... Taka wola dyskutantow.

      po secundo
      Tak sie niemniej sklada, ze mam odwrotny punkt widzenia (siedzenia). To moja zonka codziennie pedzi do pracy. A ja gotuje,
      sprzatam, piore, nie prasuje boi nie lubie. Mimo to moje zycie jest ciekawe.

      Droga "Zrozpaczono".
      Szkoda, ze nie zalogujesz sie na pelnego uczestnika forum. Twoja sprawa. Ja jestem wierny ONET-owi, ale z pewnych wzgledow
      zalozylem sobie konto i tu. Chocby po to, aby moc odpowiadac na posty na privie.
      POLECAM CI TO.

      Jesli dotarlas do mojego opisu jak sie bawie z miejscowa biurokracja w kotka i myszke, to zapewne sie zorientowalas, ze cos juz
      mniej wiecej o niej wiem. Nie smiem twierdzic, ze jestem od tego systemu expertem. Jestem leszczem barowym.
      Nie piszesz jak pobyt tu znosi maz. I czy ma czas i sile i chec powalczenia z miejscowa biurokratyczna rzeczywistoscia.
      Napisz do mnie na priwa, jakubsky@NOSPAM.gazeta.pl

      pozdrawiam
    • Gość: bromba Re: Powiedzcie co robic. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 10:02
      No własnie my mamy do podjęcia decyzję. Tylko nie do Brux, a do Lux. Ja jestem
      C.
      Jedna rzecz, która mnie zastanawia: dlaczego dostajesz 2500? Mnie na dzień
      dobry wyliczyli ponad 3300 + dodatki + 2 dzieci. A i tak się zastanawiamy.
      Chyba na Waszym miejscu wróciłabym. Jeszcze rok, a związek Wam się sypnie albo
      mąż wróci do PL, a Ty zostaniesz tu - też kicha. Ja bym wróciła. Zrób sobie
      prawdziwy "rachunek sumienia" - co dla Ciebie ważne - prestiż (?) i praca w
      Unii, czy spokojne życie bez desperacji. Zawsze jest coś za coś i pamiętaj o
      tym. Sztuka polega na tym, żeby umieć wybrać.
      Życzę powodzenia Wam i nam ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka