Dodaj do ulubionych

zycie na płacy C

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.06, 16:21
jak wygląda zycie na pensji C
jak sie ma dzieci i zone na utrzymaniu.
Opłace mieszkanie i koszty to czy jeszcze cos zostanie czy juz trzeba sie
szczypac?
Obserwuj wątek
    • ella111 Re: zycie na płacy C 08.02.06, 16:44
      Temat ju tu wiele razy przerabiany, wniosek byl zawsze taki ze zalezy jakie
      masz wymagania.
    • Gość: ania Re: zycie na płacy C IP: *.cec.eu.int 08.02.06, 16:51
      mi z facetem i kotem jeszcze troche zostaje ;)
    • Gość: byly_eurokrata Re: zycie na płacy C IP: *.netcologne.de 08.02.06, 19:06
      ja daje kazdemu taka rade: pomnoz twoja przyszla pensje w euro razy dwa (a NIE
      razy cztery) i wyobraz sobie, ze musisz sie utrzymac za te pieniadze w
      warszawie. Bedziesz mial wtedy troche wyobrazenie, czy to duzo czy malo. Nie
      wiem ile dostaje C z zona i dziecmi, ale powiedzmy ze przynajmniej 2,500 euro,
      czyli 5000 zl w warszawie. Mysle ze to suma, za ktora mozna zyc, ale volva z
      warszawie za te pieniadze tez nie kupisz ;-)
    • metrosexualny Re: zycie na płacy C 08.02.06, 19:16
      Nie da sie. Pensja C z zona + dzieckiem jest pensja GLODOWA!!! Chlopie wiem co
      mowie, na C z takim inwentarzem bedziesz mial jakies 3100 na reke. Przy
      sredniej belgijskiej 1200 jest to totalna porazka. Olej ta robote i zostan tam
      gdzie jestes.
    • Gość: nie zachecam Re: zycie na płacy C IP: 83.222.38.* 08.02.06, 19:46
      ale odradzac tez nie bede.

      Mala tylko uwaga. Na kota nie dostaniesz children allowances a na dziecko tak.

      Ale to BARDZO mala uwaga.

      I druga uwaga do "kalkulatora bylego". Mnozenie przez dwa i indeksowanie "po
      warszawsku" jest calkiem dobrym pomyslem. Nalezy tylko pamietac, ze jak juz
      zostaja ci oszczednosci po tych wszystkich wydatkach, to to jest jednak nadal
      (powiedzmy) 500 euro, a nie 1000 zl. Oczywiscie zalezy co z tymi oszczednosciami
      masz zamiar zrobic. Skoro juz byla mowa o volvo, to tu akurat stosowalbym
      przelicznik odwrotny do "bylego"
      • Gość: ania Re: zycie na płacy C IP: *.52-201-80.adsl.skynet.be 09.02.06, 22:51
        gość portalu: nie zachecam napisał(a):

        > ale odradzac tez nie bede.>
        > Mala tylko uwaga. Na kota nie dostaniesz children allowances a na dziecko tak.

        no wlasnie- dys-kry-mi-na-cja
        podpisze mi ktos protest?
        chce allowance na kota i juz nie jestem zadowolona ;))))
    • Gość: pawiu da sie ale oszczednie ;) IP: *.201-200-80.adsl.skynet.be 08.02.06, 20:01
      a) srednia belgijska nie jest 1200 jak pisal jakis 'wiedzacy od tylu'
      b) za 3000k net utrzymasz sie ok ale bez auta czy szalenstw. Dom czy extra
      mieszkanie zapomnij

      kredyt na dom? hmmm ciezko
      auto volva wypas ciezko by bylo chyba ze na zonie oszczedzisz ;D
      • Gość: byly_eurokrata Re: da sie ale oszczednie ;) IP: *.netcologne.de 08.02.06, 20:04
        paw, ale mimo wszystko, dochod rodzinny 3000 netto to w niemczech np.
        absolutnie nie jest malo. Oczywiscie nie jest sie krezusem, ale sadze ze jest
        to naprawde porownywalne z 5-6 tys. zlotych w warszawie, ktore zarabia tam tez
        nie kazdy.

        PS
        Stringi masz wyprasowane? ;-)
        • paw_dady Re: da sie ale oszczednie ;) 08.02.06, 20:19
          Gość portalu: byly_eurokrata napisał(a):

          > paw, ale mimo wszystko, dochod rodzinny 3000 netto to w niemczech np.
          > absolutnie nie jest malo. Oczywiscie nie jest sie krezusem, ale sadze ze jest
          > to naprawde porownywalne z 5-6 tys. zlotych w warszawie, ktore zarabia tam
          tez
          > nie kazdy.

          zgoda ale jak masz 3k na rodzine 4to
          ~ 1k mieszkanie (nie nora tylko mieszkanie + utilities)

          ok 1,8 zycie (wliczam zarcie wakacje + kina/tyjater/koncery + ciuchy i mydelko
          fa - skromnie zyjac)

          reszte odkladasz ;D

          > PS
          > Stringi masz wyprasowane? ;-)

          jak mowilem na przyjemnosci kolezenistwo gejostwo musi zasluzyc bo jak nei
          ubiore stare barchany ;D

          rozmawialem z drJ i malzonko powinno byc OK kwestia czy sobota czy niedziela -
          bo malzonak po sklepach chce sie rozejzec sam eni wiem czemu ;D
          • Gość: byly_eurokrata Re: da sie ale oszczednie ;) IP: *.netcologne.de 08.02.06, 20:39
            bo malzonak po sklepach chce sie rozejzec sam eni wiem czemu ;D

            Wyslemy go na Ehrenstrasse, tam w sobote jest zawsze vanity fair. Ulica na
            pierwszy rzut oka byle jaka, ale podobna ma najwieksza gestosc butikow z
            ciuchami w calych niemczech. "Meskie" ekspedientki go tak ubiora, ze go rodzona
            zona nie pozna
            • Gość: paw@night to byla literowka IP: *.201-200-80.adsl.skynet.be 09.02.06, 01:02
              malzonka chce pochodzic nie ja ;D jej geje nie napastuja ;)
              • Gość: byly_eurokrata Re: to byla literowka IP: *.netcologne.de 09.02.06, 06:34
                > malzonka chce pochodzic nie ja ;D jej geje nie napastuja ;)
                no to trzeba bylo od razu tak, malzonka na Ehrenstrasse nie ma co szukac, bo
                jako kobieta nie ma szans, zeby jakikolwiek ekspedient sie nia zajal

                paw, jak ty tu nie bedziesz mial artystycznie podartych dzinsow, za ciasnego
                tshirta z lycry , piercinga na pepkeu i jak te stringi nie beda ci widocznie
                wychodzic poza dzinsy, to nikt cie nie bedzie napastowal, nie masz sie co
                ludzic ;-)
                • Gość: paw@night Re: to byla literowka IP: *.137-200-80.adsl.skynet.be 09.02.06, 12:53
                  taki podly los hetero chocnnie ja lezbijka jestem ;D
    • Gość: jodza Re: zycie na płacy C IP: *.upc.chello.be 08.02.06, 20:49
      A ja powiem tak:

      przez pierwsze 10 miesiecy oprócz podstawy (która na kat. C jest obecnie 2392
      ERU) bedziesz dostawał tzw. daily allowence w wysokości ok 1000,00 EUR + co
      miesiać tzw. dodatek na gospodarstwo domowe (household allowence) ok 200 eur +
      dodatke na dziecko ok 150 eur lub moze wiecej (nie pamietam, ale do sprawdzenia
      w staff regualation) CZyli przez pierwsze 10 miesiecy bedzies na reke dostawal
      ok ok 3750 EUR, a po dziesieciu miesiacach skończy sie daily allowence - czyli
      ok 2500 na rekę.
      Nie zgodze sie z byly zeby stosowac przelicznik 1EUR= 2zł. Moim zdaniem koszty
      utrzymania sa w Belgii nizsze a w Polsce wrecz odwrotnie (gdzie mamy unijne
      ceny a zarobki o wiele mniejsze).
      Jak sie dobrze poszuka to mozna znaleźc dość tanie mieszkanie tak ok 600-700 z
      oplatami.
      Znam co najmniej 1 osobe na kat. C z dzieckiem i małzonkiem na utrzymaniu i
      jakoś spokojnie sobie zyja i na 2 tyg. wakacjach w ciepłych krajach tez byli.

      Do tego jak zrobi sie rozeznanie w sklepach (bo róznice w cenach sa duze w
      roznych supermarketach) to na prawde mozna spokojnie zyc. Do tego jak sie
      jeszcze przywozi mieso np. z Polski to w ogle wychodzi tanio.

      Pozdrawiam i zycze powodzenia

      • Gość: byly_eurokrata Re: zycie na płacy C IP: *.netcologne.de 08.02.06, 20:58
        jodza troche sobie przeczysz, bo przywozisz mieso z Polski, bo tansze a piszesz
        ze w polsce sa ceny unijne a zarobki nizsze.
        Ceny unijne w polsce sa na artykuly AGD i czesciowo odziez, ale NIE na zywnosc
        i NIE na komunikacje. Bilet na metro w brukseli 1,40 euro, w warszawie 1,70
        zloty, ser zolty w bruskeli 20 euro za kilo, 20 zl w polsce, chleb, maslo itd.
        podobne relacje.
        Pralke, lodowke, telewizor kupuje sie raz na 8-10 lat, chleb, maslo, wedliny i
        bilety codziennie.
        Ale generalnie dobrze mu przyblizylas sprawe, bo biadolenie, ze za jedna pensje
        C rodzina nie przezyje w Belgii jest przegieciem
        • Gość: Szeryf m. Michigan Re: zycie na płacy C IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.06, 23:13
          Takie porownanie: 2400 EUR * 0,6857 = 1645 GBP, czyli prawie 20k rocznie w UK
          jako poczatkujacy, albo asystent ksiegowego.

          Tutaj masz duzo wiekszy luzik w pracy, natomiast w UK w przeciagu 3 lat mozesz
          podwoic pensje (zasuwajac oczywiscie, ale mimo wszystko latwiej, a przynajmniej
          przewidywalniej niz zdac egzamin na A bedac na C) i mozesz sobie postawic domek.

          Swoja droga, czy w Luxie tez mozna powiedziec, ze sie wyzyje? Ceny zywnosci
          podobne, ale nieruchomosci, takze wynajem o wiele drozsze?
        • ja_texas Re: zycie na płacy C 09.02.06, 08:53
          A ja sie akurat zgodze z jodza, dla mnie koszty utrzymania sa nizsze w Belgii.

          W Polsce zarabialam dokladnie tyle zlotowek ile teraz euro, wiec dla mnie
          przelicznik to 1:1. I wowczas spojrz: bilet miesieczny 26,5 (w Polsce cena
          dwutygodniowego), mieszkanie >100m2 w stolicy 800 (odpowiednika warszawskiego
          chyba nie musze przytaczac), zolty ser to po prostu 20 itd.

          Pzdr;)

          • kiniox Re: zycie na płacy C 09.02.06, 09:09
            Texas, a skąd Ty kochana wzięłaś bilet miesięczny za 26,50? Ja płacę 38. Czy to
            z powodu mój zaawansowany wiek??? :-)))
            • ja_texas Re: zycie na płacy C 09.02.06, 09:36
              kiniox napisała:

              > Texas, a skąd Ty kochana wzięłaś bilet miesięczny za 26,50? Ja płacę 38. Czy
              to
              > z powodu mój zaawansowany wiek??? :-)))

              Moja Droga, nie wiem jak Ci to powiedziec,ale..... tak;)))

              Pzdr;)
        • Gość: Bruxa bilet w Wawie za 1,7? IP: *.cec.eu.int 09.02.06, 15:43
      • jakubsky Re: zycie na płacy C 09.02.06, 13:24
        > Do tego jak zrobi sie rozeznanie w sklepach (bo róznice w cenach sa duze w
        > roznych supermarketach) to na prawde mozna spokojnie zyc. Do tego jak sie
        > jeszcze przywozi mieso np. z Polski to w ogle wychodzi tanio.

        co do roznic cen w sklepach zgadzamn sie
        a co do tego miesa - masz ciezarowke, chlodnie ???
        wiesz taka 40 ton masy calkowitej, zaladowana ;))))))))
      • polka35 Re: zycie na płacy C 09.02.06, 16:46
        kat. C jest obecnie 2392
        > ERU
        To nie jest podstawa C, bo ja jestem B i ma duzo mniej jako podstawe. Ciekawe
        skad te informacje czerpiesz?
        • Gość: mil.ka Re: zycie na płacy C IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 16:54
          polka35 napisała:

          > kat. C jest obecnie 2392
          > > ERU
          > To nie jest podstawa C, bo ja jestem B i ma duzo mniej jako podstawe. Ciekawe
          > skad te informacje czerpiesz?

          no to bardzo dziwne, bo ja jestem c i jako podstawę mam ciut więcej.....
          • sil.bi Re: zycie na płacy C 09.02.06, 16:56
            2392 to podstawa dla C1 step 1. Wszystko sie zgadza.
            • tomi_22 Re: zycie na płacy C 09.02.06, 17:00
              Przeciez to jest JASNO i ODGORNIE napisane. Czy ludzie nie potrafia czytac???
              Tu nie chodzi nawet o czytanie ze zrozumieniem, ale zwyklym ODCZYTANIEM
              cyferek...
        • Gość: c Re: zycie na płacy C IP: *.europarl.eu.int 09.02.06, 17:04
          >bo ja jestem B i ma duzo mniej jako podstawe
        • Gość: c Re: zycie na płacy C IP: *.europarl.eu.int 09.02.06, 17:05
          >bo ja jestem B i ma duzo mniej jako podstawe
          bo jestes pewnie jakims agentem contraktowym a nie urzednikiem. to by sie
          zgadzalo
        • Gość: jodza Re: zycie na płacy C IP: *.upc.chello.be 09.02.06, 19:19
          Staff regulation + ostatnio bylo wyrównanie pensji od lipca 2005 o 2,2%
          Wszystko jest na stronach komisyjnego intranetu
    • chuck_norrris Re: zycie na płacy C 08.02.06, 21:14
      Oj dzieci, dzieci, co wy tam wiecie. Ja jestem na C, mam zone i dziecko. I
      teraz. Pensja moja to 3100 z dodatkami, na reke. Mieszkam w przyzwoitym rejonie
      miasta, dosyc blisko Szumana i place z internetem rowny tysiaczek. Czyli
      zostaje mi jeszcze 2100. Z tych pieniedzy place rate za samochod w kwocie 388
      Euro. Czyli zostaje mi... 1712 euro. Dalej schodzi mi 100 euro na paliwo, ale
      to z duza gorka jest bo zwykle place 60-80 euro na paliwo. I tym oto sposobem
      mam 1612 euro. Rocznie za ubezpieczenia auta place 1450 euro, wiec miesiecznie
      jest to 120 euro. I tak oto zszedlem do... 1492 euro. Na jedzenie wydajemy
      roznie, ale srednio jest to 700 Euro. I tak oto zostaje mi z tej mojej malej
      pensyjki 800 Euro na drobne wydatki.

      Przez 10 miesiecy mialem +1000 euro - tak jak to Jodza opisala. To jak by nie
      bylo 10000 tys euro oszczednosci. Z tych oszczednosci wyposazylem sobie
      mieszkanie i nawet sporo mi zostalo jeszcze.

      Dziwne, ze ludzie pracujacy w instytucji tak malo wiedza o tym co i ile maja i
      co sie da a czego nie.
      • Gość: Sofi zapomniales dodac IP: *.242.81.adsl.skynet.be 08.02.06, 21:21
        ze zlobek / garderie/ schoolbus to kolejne jakies 300 EUR, wiec zostaje 500.

        Jakby nie patrzec: z mojej pensji np. instytucje sobie pobieraja 140 EUR na
        garderie, a dodatkowo place jeszcze za jedzonko w przedszkolu i okazjonalnie
        jakies inne glupoty (wyjscie do zoo, muzeum, wycieczka etc.)

        Z tych 500 polowa pewnie schodzi np. na kurs jezykowy malzonka (wszak w Komisji
        FR mu nie wolno).
        • chuck_norrris Re: zapomniales dodac 08.02.06, 21:25
          Nie zapomnialem, poniewaz mam zone, ktora obecnie nie pracuje i zajmuje sie
          malym w domu. Do pracy pojdzie moze za 2-3 lata, ale tez nie wiem, bo chce aby
          maly mial rodzenstwo, wiec to sie oddala. Jak zoba pojdzie do pracy to zarobi
          tyle ze na garderie wystarczy.

          Jedyne czego zapomnialem to ze co 2 lata moja pensja sie zwieksza o iles tam. A
          mam w planach przejsc na grade i pensje B.
      • Gość: byly_eurokrata Re: zycie na płacy C IP: *.netcologne.de 08.02.06, 21:26
        chuck, wiesz ze te pensje zaleza troche od dzieci, troche od tego czy malzonek
        pracuje.
        Ja bylem na A, to az tak dokladnie mnie nie interesowalo, czy ktos z C ma 2700,
        2900 czy 3000 czy 3100.

        Pisze dlatego, ze przed paroma dniami pewien osobnik o ksywie "malzonek"
        przedstawil tu wizje rozpadu swojego malzenstwa, bo jego zona na C, maja dzieci
        a on bez pracy i wedlug niego to jest wegetowanie na skraju akceptacji, na
        dluzsza mete nie do wytrzymania. Na moja i innych uwagi, ze percepcja tych
        spraw jest rozna, strasznie sie obruszyl, ze takie single jak ja to nie maja
        pojecia. Wiec bardzo dobrze ze zrobiles tutaj czarno na bialym konkretny
        rachunek sumienia, teraz kazdy bedzie mogls sam sobie ocenic, czy go takie
        warunki satysfakcjonuja czy nie.
        • Gość: malzonek do bylego e IP: 83.222.38.* 08.02.06, 22:26
          Zastanow sie czlowieku co ty bredzisz. To nawet nie jest naginanie faktow, tylko
          tworzenie jakichs wlasnych poronionych wynurzen. Wskaz mi gdzie pisalem o sobie, ze:

          1) > przedstawil tu wizje rozpadu swojego malzenstwa
          2) > jego zona na C
          3) > wedlug niego to jest wegetowanie na skraju akceptacji
          4) > na dluzsza mete nie do wytrzymania

          Pleciesz trzy po trzy i jedyne co ci sie udalo napisac zgodne z prawda to to, ze
          mam zone i dzieci. Jesli w podobnie demagogiczny sposob kreujesz te swoje "dobre
          rady", to wspolczuje tym, co sie do nich stosuja.

          W ogole nie zalapales intencji mojej wypowiedzi i w sumie ciesze sie, ze
          napisales powyzsze androny, bo teraz jest przynajmniej jasne, dlaczego twoje
          posty w poprzednich dwoch watkach rozmijaja sie z tym co pisze jak w pijanym widzie.

          Rownoczesnie totalnie olales to o co mi wtedy chodzilo (bo to akurat nie bardzo
          pasowalo do forsowanej przez ciebie koncepcji), wiec ci przypomne:

          chodzilo mi o to, ze uwazam obecna sytuacje niesprawiedliwa i ponizajaca (bo
          jednym wolno, a inni musza prosic o pozwolenie). Ale ty tego i tak nie
          zrozumiesz, wiec uprzejmie cie prosze nie rob mi znowu wykladu, ze jestem
          malzonkiem nie tej osoby, co powinienem. Ponadto szczerze ubolewalem, ze musze
          walczyc o prawo do pracy, bo uwazam, ze praca czlowieka ubogaca a jej brak zubaza.

          Jesli mialbym kiedykolwiek "nie wytrzymac", tak jak piszesz, to nie dlatego, ze
          za kilka tysiecy zoninych eurasow przymieramy tu glodem, ale dlatego, ze kazdy
          czlowiek, ktoremu ogranicza sie mozliwosc samorealizacji predzej czy pozniej
          zaczyna miec tego dosyc. No, ale nie kazdy to rozumie, bo nie kazdy ma pasje czy
          ambicje. To juz jednak nie moja sprawa.

          Szczesliwie poki co mam antidotum na takich jak ty. Ja mam ciagle prace. W
          Polsce. Pisze to specjalnie do ciebie i twojego kumpla "p", zebyscie w koncu
          dali sobie luz z tym udowadnianiem mi jak bardzo nie chce mi sie pracowac.

          tradycyjnie
          • Gość: anbxl Re: nie przesadzajcie IP: *.112-200-80.adsl.skynet.be 08.02.06, 23:05
            Dzis w przerwie zebrania pozwolilam sobie dla rozrywki zacytowac ten watek
            ludziom z Raad van bestuur na pl Rada nadzorcza,a wiec na 24 osoby sa tam w
            przewadze mezczyzni,w srednim wieku i z tzw pozycja-
            prawnicy,2eurokratow,dyrektorzy min dexia bank-troche zaluje bo komentarz byl
            ostry i niestety maja tu racje,ze co niektorzy ostro przesadzaja i zapomnieli
            skad przyjechali...........
            Nie mowie,ze musicie zyc jak 21.7%ludnosci bxl-dzis podano srednia bezrobocia w
            bxl,ale paw ty chyba znasz srednia-na reke w Belgii i niestety tak ale to
            1200euro,w pazdzierniku wybory i teraz ps zaczyna walke o zmniejszenie
            wszelkiego rodzaju podatkow,bo przy 1678 brutto wychodzi cos ok 1200netto i
            ludzie za to zyja i nie gloduja.Czasem zastanawiam sie na jakim poziomie co
            niektorzy zyli wczesniej w ¨Polsce???Zgoda za wynajete mieszkanie trzeba dac
            troche kasy,ale ogolnie mowiac zycie-mnie sie wydajeze oprocz miesa ceny
            produktow sa zblizone do tych w PL,a czasem nawet jest taniej,takze nie
            straszcie i nie przesadzajcie,bo za pensje epsa mozna godnie zyc co coraz mniej
            lubia Belgowie a wybory tuz tuz i to jedyny powod dlaczego pracuje gdzie
            pracuje-kampania rusza :-)))
            • Gość: paw@night srednia kogo? IP: *.201-200-80.adsl.skynet.be 09.02.06, 01:11
              robotnikow? lekarzy ? prawnikow? archtektow?

              zastanwo sie kraj ktoy ma PKB na glowke kolo szwjacarskiego nie ma 1200 Euro
              srednia ;)

              no jak policzysz robontikow na panstwowym nie na zleceniach + kierwococ stiba +
              urzenidkow w komunie pewno tak ale zapominasz o tych drobnych faktach jak
              dosc wysoka ilosc Porsche na tys mieszkancow (kiedys dok icos podawal ze
              zrodlem ;) oraz to ze srednia np. prawnik w Blx (wg biuletynu) w 2003 zarabial
              16k Euro mies brutto. Ohhh zapomnialem dodac ze independenci wyplacaja sobie
              standardowo pensje 1550 brutto = 1200 netto a reszta? jaka reszta? do
              srednie sie nie liczy ;D
              • Gość: Maria Re: srednia kogo? IP: *.cec.eu.int 09.02.06, 16:24
                To co piszesz jest tylko potwierdzeniem tego, jak biedna jest wiekszosc Belgow.
                Otoz jakis niewielki procent zarabia duze pieniadze (np ci, ktorzy
                odziedziczyli po dziadkach biznes i pieniadze jeszcze z czasow kolonialnych) i
                jezdzi tymi porsche, a reszta zarabia - nie 1200, a kolo 1000 eur na reke!
                • Gość: paw@home ty w to wierzysz? IP: *.137-200-80.adsl.skynet.be 09.02.06, 22:06
                  ze taki morze nedzy i wyspeka szczesliwosci w EPSO? ;D

                  pesow nie stas na naprawde drogie domy ale takie powstaja, naprawde drogie auta
                  a takie sa jak najbardziej kupowane i to w duzych ilosciach.

                  pzodrawiam bo sedni to mi sie niezle zyje ;D
          • Gość: byly_eurokrata Re: do malznoka IP: *.netcologne.de 09.02.06, 06:59
            Natomiast u mnie utwierdza sie przekonanie, ze Ty widzisz swiat tylko ze
            swojego, obolalego punktu widzenia i zaden inny po prostu nie wchodzi w rachube.

            - po raz ostatni: twoja zona czy twoj chlopak, na kategorii A czy na kategorii
            C (to sa nieistotne detale), NIE ma zezwolenia na prace w Belgii, ma tylko
            zezwolenie na prace w organach unijnych. Dlatego Twoja sytuacja nie rozni sie w
            niczym od sytuacji polaka z siematycz, ktory chcialby pracowac w brukseli a tez
            nie moze. I powtarzam ze tak bylo wczesniej w Hiszpanami i Portugalczykami.
            Okresy przejsciowe to okresy przejsciowe, sa niewydogne i niemile, ale sa jakie
            sa. Dla ciebie to natomiast dyskriminacja

            - przeczytaj uwaznie post Chucka, przeczytaj posty innych epsow z rodzinami. I
            zastanow sie, ze analiza jest prosta. Wystarczy sobie zadac pytanie: mialem
            finansowo lepiej przed wyjazdem czy mam lepiej po wyjezdzie? Oprocz Ciebie
            jeszcze nie spotkalem nikogo na tym forum, nikogo z rodzina, ktoryby twierdzil,
            ze ma teraz gorzej. Zastanow sie troche nad tym. Ja nie musze miec racji, ale
            dlaczego inni ABSOLUTNIE nie czuja sie tak pokrzywdzeni przez los jak ty????

            - wiele innych malzonkow chcialoby tez pracowac, szczegolnie tacy, ktorzy sa
            nieprzyzwyczajeni do bezczynnego siedzenia w domu przez caly dzien. Ale
            argumenty o potrzebie pracy w celu samorealizacji do konca do mnie nie
            przemawiaja, bowiem implikuja one w pewien sposob, ze takie osoby chca pracowac
            tylko w wyzszych pobudek duchowych. Jesli tak by bylo od jutra znalzalbys
            zajecie (a nie prace ZAROBKOWA) w jakies organizacji charytatywnej, i to
            zajecie, ktore zarowno pod wzgledem duchowym jak i pod wzgledem korzysci dla
            spoleczenstwa czesto jest bardziej wartosciowe niz jakas tam praca zarobkowa.
            Natomiast Tobie chodzi bardziej o dodatkowe pieniadze do domowego budzetu. To
            nic zdroznego, ale powiedz to wyraznie, powiedz na glos ulubione polskie slowo
            KASA a nie zaslaniaj sie gornolotnymi pojeciami. To nic zdroznego z tymi
            pieniedzmi, sam jestem hedonista i lubie miec wiecej niz mniej, ale nie lubie
            hipokryzji.

            - co do innych rzeczy, nie bede na razie szukal w twoich wypowiedziac, ale byly
            tam glosy o "zaostrzajacej sie sytuacji w rodzinie", o sytuacji
            przypominajacej "dyskusje o zyciu za 800 euro w miesiecu", o tym "jak dlugo to
            jeszcze bedzie mozna wytrzymac".

            - na koniec: ja osobiscie znam rodziny z Polski z dziecmi zyjace z jednej
            pensji C. Tam tez malzonek nie moze pracowac. Ludzie sie mimo wszystko BARDZO
            ciesza, bo wyrwali sie z horroru, gdzie nie starczalo im od pierwszego do
            pierwszego, chociaz oboje pracowali. Jesli u ciebie jest odwrotnie, to moze
            podjales zla decyzja o wyjezdie, to jest cale przeslanie, nie mniej i nie
            wiecej.
            • Gość: marcin małżonkowie eurokratów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 11:18
              > C (to sa nieistotne detale), NIE ma zezwolenia na prace w Belgii, ma tylko
              > zezwolenie na prace w organach unijnych. Dlatego Twoja sytuacja nie rozni sie
              > w niczym od sytuacji polaka z siematycz, ktory chcialby pracowac w brukseli a
              > tez nie moze

              zdaje sie, że małżonkowie eurokratów mają pozwolenie na pracę. Czyżbym się
              mylił ?
              • tomi_22 Re: małżonkowie eurokratów 09.02.06, 11:30
                Maja uproszczana forme w jego uzyskaniu. Jednak wpierw sie starasz o prace,
                potem PRACODAWCA wystepuje do urzedu o pozwolenie dla ciebie. Czeka sie kilka
                mies - a mialo byc miesiac - i w praktyce pracodawcy sie odechciewa bo moze
                miec kogos ze starego kraju ktory nie potrzebuje pozwolenia.

                To tak w skrocie, bo czasem ponoc mozna pozwolenie dostac w obiecany
                miesiac... :)))
                • Gość: pawiu nie wiem jak w luxie IP: *.137-200-80.adsl.skynet.be 09.02.06, 12:56
                  ale w Bxl jak masz dobrych pranikow pozowlnie czekasz 2-3 tygodnie. Tylko jak
                  pozowlenia szukasz jak kefiru to inna sprawa ;D

                  Aha wszyscy mysla ze pozowlenie = praca ;DDDDDD to siem zdziwiom
    • tomi_22 Re: zycie na płacy C 09.02.06, 09:49
      Smieszny jest fakt jak ludzie ktorzy w Polsce czesto nie mieli pracy lub
      pracowali za 1000 netto, wynajmowali kilka metrow kwadratowych z zona + dziecmi
      lub pokatem u kogos, NAGLE twierdza ze za pensje - nawet C - w Belgii czy
      Luksemburgu nie da sie przezyc... To jest doprawdy ZADZIWIAJACE...

      Jak by sie nie dalo, to pokoje w komisji czy gdzie indziej swiecily by
      pustkami, nie bylo by chetnych do pracy i tak dalej...

      Skoro sie nie da, to po jaki ch... sie tak pchacie rekami i nogami do tej
      pracy? Zostac tam gdzie jestescie i koniec dyskusji...
      • Gość: Maja Re: zycie na płacy C IP: *.cec.eu.int 09.02.06, 09:53
        Tomi a ty czasem nie za bardzo generalizujesz?

        Roznie ludzie maja rozne sytuacje w zyciu.

        Osobiscie nawet by mi nie przeszlo przez glowe zeby do Brukseli jechac i
        probowac zyc za jedna pensje C albo i B.

        • tomi_22 Re: zycie na płacy C 09.02.06, 10:01
          Nie nie genneralizuje. Dlaczego? Dlatego ze naprawde ponad 80% ludzi ktorzy
          zdali egzminiy C i pracuja na C - i nie tylko bo i na B i A znam - to sa ludzie
          ktorzy w PL nie mieli pracy, albo zyli z jednej pensji meza czy zony i jakos
          sobie rade dawali. A tu prosze, to nie pasuje, tamto nie odpowiada, no i glowne
          pytanie czy sie da.

          Ludzie na C to nie tylko Polacy, ale takze inne nacje. Skoro oni daja rade -
          juz od lat - to czemu Polacy maja rady nie dac? Ja jakos jeszcze nie widzialem
          przypadku glodujacego epsa na C. Ba, moj znajomy kupil dom - w Lukie. Ma
          samochod - nowy w PL zaliczany jako luksusowy i nie jest to Volvo, coc cena
          podobna, ma dziecko, kolejne ma w planie calkiem ponoc realnym. A przeciez on
          jest w Luksemburgu, tym drogim itp (aha mieszkanie ma w CENTRUM mista).

          Oczywiscie ludzie maja rozne sytuacje w zyciu, ale nie ma co, pensja w
          BXL/Luxie ni jak nie ma sie do tego co w PL jest, po prostu tu jest lepiej.

          I nie zapomnij, ale te pensje ROSNA. Tzn co 2 lata jest wiecej kasy na koncie,
          a mozna tez zwiekszyc dochody poprzez wyzszy step i grade. Step sam idzie chyba
          w gore po latach, a na grade masz CALE zycie.

          Nie uwazasz ze czas skonczyc z takim pieprzeniem? Pare watkow powyzej podano
          jakie sa pensje "lokalne" a jakie sa w Instytucjach. Chyba nie jest tak zle.

          I jeszcze jedno, jak kupowalem samochod to babka u dilera jak widziala "pay
          slip" to powiedziala, ze ona tez by tak chciala... A kobieta odpowiedzialna za
          powazny dzial u tego dilera, mozna powiedziec ze diler zyje z tego co ona
          sprzeda. Skoro ona tez by tak chciala zarabiac, to to takze cos znaczy - a
          mowie o drozszym Luxie z bajonskimi ponoc pensjami w prytatnym sektorze...
          • Gość: Maja Re: zycie na płacy C IP: *.cec.eu.int 09.02.06, 10:09
            W sytuacjiach ktore ty opisujesz to oczywiscie mozna powiedziec ze Bruksela
            spadla niektorym jak manna z nieba.

            Z drugiej strony w sumie to tez dobrze ze osoby ktore dopiero sa przed
            podjeciem decyzji wiedza ze mimo wszystko z jednej pensji C jednak nie da
            prowadzic takiego stylu zycia jaki sobie moze wyobrazaja nie mowiac juz od
            jakims wiekszo skalowym oszczedzaniu.

            Nikt nie poruszyl tu kwestii zakupu nieruchomosci bo w sumie w Belgii tak jak w
            wiekszosci krajach Europy pozycje spoleczna czlowieka mniej wiecej mozna dosc
            dokladnie okreslic po adresie pod jakim mieszka. Z jednej pensji C w Brukseli
            nie da sie kupic "dobrego adresu". Taka jest prawda.
            • tomi_22 Re: zycie na płacy C 09.02.06, 10:21
              Wiesz, jak ktos sie spodziewa zycia Prezesa to nigdy go mial nie bedzie, chyba
              ze Prezesem zostanie.

              Oszczedzic tez sie da - dla przykladu podam ci ze oszczedzic mozna minimum 2400
              Euro, a jak ktos oszczedzi tu i tam to i wiecej. Realnie mowimy o 2500 Tys. Czy
              to duzo? Napewno wiecej oszczedzisz tak niz w pracy w PL.

              A powiedz mi jaki wg ciebie standard zycia jest dobry? Moim zdaniem jak ktos je
              NORMALNE rzeczy, raz czy 2 w miesiacu wyskoczy do restauracji, ubiera sie w
              normalnych sklepach (Morgan, HM, Zara, Boss, Levis - bo to tutaj to norma)
              kupuje dziecku zabawki, ma samochod to chyba niezle? Nie uwazasz? Do tego
              dochodzi normalna bezstresowa praca, urlop kiedy chcesz a i za wakacje ci
              zaplaca. Nie martwisz sie o dziecko, bo ci dodatek dadza. Oczywiscie dodatek na
              dziecko nie zrekompensuje ci WSZYSTKICH wydaktow na nie, ale jak wydajesz
              powiedzmy 300 euro na dziecko, a 250 dostajesz w prezencie to juz cos jest no
              nie? Powiedz mi KTORY pracodawca w Polsce ci takie cos zaoferuje? Z-A-D-E-N!!!
              Do tego masz mase mozliwosci podwyzszenia swoich kwalifikacji - wyzszy grade,
              step itp. A jak juz dzieci podrosna to i praca dla zony/meza sie znajdzie.
              Trzeba tylko chciec i spokojnie isc do przodu a nie do tylu.

              Co do zakupu nieruchomosci. Wiesz, miasta maja to do siebie ze mieszkaja w nich
              albo ludzie BARDZO bogaci, albo BIDA z nedza. Wystarczy wysunac nos troszke
              dalej niz ta czy tamta dzielnica i poszukac innej tanszej opcji. W Belgii to
              akurat strrraszna taniocha jest. Mozna, naprawde, ALE TRZEBA chciec. Centrum
              miasta jest dobre dla nowych, na stracie, zeby sie rozeznac. Choc osobiscie
              uwazam ze i w miescie mozna dostac "dobry" adres za przystepna cene. Moze nie
              bedzie to 150m2 z 4 sypialniami, ale 70-90 z 2 lub 3 sypialniami.

              Maju, skoro w Luxie MOZNA, to w Brukseli takze.
              • Gość: Maja Re: zycie na płacy C IP: *.cec.eu.int 09.02.06, 10:42
                Tomi,
                Ja raczej jestem osoba ktora nie rozrzuca pieniedzy wiec raczej nie moge
                powiedziec ze mam ekstrawagancki styl zycia. Coprawda z Polski wyjechalam juz
                bardzo dawno wiec przez tyle lat moze i wymagania sie troche zmienily.

                Ale u mnie ten rachunek wychodzi tak (rodzina dwu osobowa plus dziecko):

                Rata na splate domu- 2200 Przed kupnem domu mieszkalam w 90m mieszkaniu z dwoma
                sypialniami i to bylo jakies 1100 z oplatami.

                Oplaty za elektrycznosc wode i gaz - okolo 150

                Jedzenie - Tygodniowe zakupy okolo 100 EUR wiec na miesiac 500
                Oplata za lunch moj, partnera i dziecka 20x6x3 = 360
                Wyjscie do restauracji 2 razy w tygodniu (tu zdecydowana oszczednosc
                bo w poprzednim wcieleniu to byloby 4 lub 5 razy) - 2 x 40 = 80
                Total za jedzenie- 940

                Transport- 90 benzyna
                30 transport publiczny
                120 ubezpieczenie samochodu

                Koszt napraw nie wliczam.

                Oplaty zwiazane z edukacja dziecka -
                roznego rodzaju oplaty ale miesiecznie to wychodzi jakies 30
                Zajecia pozalekcyjne - 40 na miesiac
                Garderie - 140

                Total do edukacji- 210

                Ubranie dla calej rodziny - skromne wiec policzmy ze 250 na miesiac

                Wiec tak skromnie to :

                Koszt jesli sie splaca dom - 3990
                W wynajmowanym mieszkaniu- 2890

                Do tego teraz nalezy doliczyc wakacje i wyjazdy w odwiedziny do rodziny. Co
                mniej wiecej na rok wychodzi 6000.

                I masz rachunek prosty.






                • tomi_22 Re: zycie na płacy C 09.02.06, 10:49
                  2200 za rate za dom? Na ile lat? Zakladajac ze na 30-35 to kupilac dom za ponad
                  600 tysiecy Euro... Kolezanko, za tyle to mozna miec super chatke tu w
                  Luksemburgu. Czyli masz troche wysokie wymagania. Skoro masz TAK wysokie
                  wymagania to o czym chcesz dyskutowac? FYI - Premier Luxa mieszka w domu w
                  Capellen - super lokalizacja w Luxie. Wartowc jego domu to jakies 500-600 tys
                  euro. O czym my tu gadamy???

                  Osoby na C spokojnie kupia sobie mieszkanie 80-100metrow NOWE, tu w
                  Luksemburgu, wiec w Belgii to juz na bank. I nie mow mi ze sie nie da, bo nie
                  chce mi sie juz przytaczac KOLEJNYCH dowodow.
                  • Gość: Maja Re: zycie na płacy C IP: *.cec.eu.int 09.02.06, 10:52
                    Na 15 lat Tomi.
                    A domek dosc skromny tak na marginesie.

                    Za 30 lat to ja raczej do gory tylkiem na jakichs wyspach wolalabym byc.
                    • tomi_22 Re: zycie na płacy C 09.02.06, 10:57
                      Maju, po tym co piszesz tu, chyba wiem kim jestes i jak wyglada twoja sytuacja.
                      Jesli jestes ta osoba, to twoja sytuacja rodzinno-finansowa ni jak sie nie ma
                      do osob na C i nigdy sie nie bedzie miala. Domyslam sie bo znam jedna taka
                      osobe a ty swietnie pasujesz do jej profilu.

                      A to ze wezmiesz kredyt na 30 lat nie oznacza ze nie wyjedziesz, bo dom mozna
                      splacic z wynajmu ti tak dalej...

                      Aha to twoje za 30 lat na cieplych wyslach takze pasuje do TEJ osoby o ktorej
                      mysle... PA!
                      • Gość: Sofi Oj, tomi, tomi i zapewniam Cie ze IP: *.cec.eu.int 09.02.06, 11:30
                        nikt na forum nie wie, o kim myslisz ;)


                        Gwoli sprostowania: napewno nie o mnie, gdyz cieple wyspy to nie jest moj
                        benchmark
                        • tomi_22 No to inaczej 09.02.06, 11:31
                          Ktos ma pensje z A to moze miec raty na 2000 Euro

                          Jak ktos ma pensje c to raty moze miec 1000 euro.

                          i mieszkanie/dom o pare metrow mniejsze :)))
                • Gość: jodza Re: zycie na płacy C IP: *.upc.chello.be 09.02.06, 19:31
                  Mała podpowiedz-jak sie gotuje samemu w domu, to wychodzi o wieeeele taniej...
            • Gość: spin Re: zycie na płacy C IP: *.cec.eu.int 09.02.06, 16:00
              sratatata...
              wszyscy co zjechali do Brukseli to z urodzenia sama błękitna krew, hrabiostwo z
              samych dobrych adresów, a jak zapytasz skąd w Warszawie (wszak inne miasto w
              ogóle w grę nie wchodzi), to słyszysz Grochów...
              • tomi_22 Do Spin 09.02.06, 16:10
                Zajebista prawda. Z tym ze Grochow takze ma te lepsze i gorsze rejony. Ale
                ogolnie jak sie mowi, Praga i na wschod od Wisly, to ludzie sie boja :))) Ale
                tu mamy sama ELITE, smietanke towarzystwa, kazdy jest z Warszawy - ciekawe co
                maja w Dowody wpisane albo w Paszporty. Pomine fakty ze znam ludzi co w
                warszawie tylko studiowali albo 2 lata pracowali, ale co tam, PELNA geba
                warszafffka... Ja rozumiem urodzic sie w Pultusku i od 1 klasy podstaowki byc w
                Warszawie, ba nawet od liceum, ale zeby tak po patu latach???

                Teraz to pewnie sa juz Brukselczycy lub Luksemburczycy. I tu cytat z Alternatyw
                4 - zona Kotka do meza: "najwazniejsze, ze juz jestesmy warszawiacy, a reszta
                sama sie jakos ulozy". Mowila to w secenie jak Kotek z Kolkiem dzielili
                mieszkanie na pol...

                Wiec tym milym akcentem - ABY DO BXL/LUXA, reszta sie jakos sama ulozy...
                hehehe...

                *Powyzszy tekst nie zmienia faktu ze kolezanka Maja swoja racje miala.
              • Gość: Maja Re: do Spina IP: *.cec.eu.int 09.02.06, 17:10
                Ja sie przyznaje bez bicia ze jestem ze wsi. Co wiecej czesto to nawet
                podkreslam.
                Poza tym uwielbiam przyrode i wiejskie klimaty i jak wczesniej pisalam lezenie
                do gory tylkiem na sloncu.
                Wiec wydaje mi sie ze super pasuje do nalepki cham ze wsi lub tym podobne.

                Ale adresiku w Warszawce w ktorej pomieszkuje kilka tygodni w roku, i w ktorej
                nigdy studiowac nie mialam zamiaru to bys mi mogl naprawde pozazdroscic.

                A tak na marginesie to "Spin" po Bulgarsku oznacza HIV AIDS.
                • Gość: zza-krzaka No i? IP: 195.218.21.* 09.02.06, 17:51
                  A po rosyjsku z kolei SPID (СПИД). Tylko co z tego?

                  Kazde slowo w jakims jezyku cos znaczy. AIDS po francusku to SIDA a w innych
                  jezykach na pewno rownie uroczo.

                  Skad wiesz, czy Maja w suahili nie oznacza "pol dupy zza krzaka"? Albo po
                  eskimosku? No i co wtedy bys zrobila?

                  To tak na marginesie...
                  • Gość: Maja Re: No i? IP: *.cec.eu.int 09.02.06, 18:09
                    No i nic.

                    Mala dygresja tylko.

                    Razbirasz?
                  • jakubsky Re: No i? 11.02.06, 14:05
                    a dupa to po rumunsku "po"

                    dupa Ceaucescu powiedziane przez rumuna nie oznacza tej czesci jego ciala, tylko po Ceaucescu, po nim

                    jakie to proste
                    • puks01 :), po albo za: 11.02.06, 14:16
                      czyli dupa autobus to nie tylne siedzenia, tylko za autobusem
                • Gość: spin Re: do Spina IP: *.cec.eu.int 10.02.06, 11:30
                  Dobry adres? Uważam to za wierutną bzdurę i snobizm. I tyle.
                  To kim jesteś nie zależy od tego gdzie się urodziłeś, czy mieszkasz -
                  mieszkajac w stajni nie stajesz się koniem.

                  Bułgarskiego nie znam, ale co do polskiego znaczenia słowa "spin", odsyłam do
                  podręczników fizyki lub encyklopedii (fizyka może być dla niektórych zbyt
                  skomplikowana...).
                  • Gość: Maja Re: do Spina IP: *.cec.eu.int 10.02.06, 11:49
                    Spin masz cholerka racje.
                    Na moje skromne mozliwosci to fizyka o ktorej ty myslisz napewno jest powyzej
                    zasiegu. Najwyzszym szczytem zblizenia sie do fizyki byla moja utajona milosc
                    do faceta od fizyki w liceum.

                    Z kwestia adresu tez masz racje. Tylko jest jeden problem. W Brukseli niestety
                    fajne tereny sa niestety drogie. A ja lubie wyjzec przez okno a przed oknem
                    jest lasek czy jeziorko, wyjsc na spacerek po zielonej okolicy, spac przy
                    otwartym oknie i nie slyszec szumu ulicy, nie patrzec z okna w okno lub sciane
                    sasiada, poczytac ksiazke w ogrodzie w ciszy.....

                    Nie powiesz ze to sa snobistyczne wymagania. A za to niestety sie placi.

                    Co do wiedzy o jezykach, to powoli powoli sobie z dnia na dzien przyswajam.
                    • epska_zenobia Re: do Spina 11.02.06, 14:07
                      pl.wikipedia.org/wiki/Spin_(fizyka)
                      Spin jest to własny moment pędu (moment) danej cząstki w układzie w którym cząstka spoczywa. Reszta - poczytaj sama.

                      Ale jak sama piszesz nie twoja to dzialka, twoje prawo, ja tez techniczna specjalnie nie jestem, choc potrafie wyliczyc trajektorie mlotka trzymanego w garsci i zamierzajacego swa meska mlotkowa sila (mlotek jest rodzaju meskiego)wbic gwozdzik w deske tudziesz w sciane.
            • majster_od_tapet Dobry Adres Mai w Wawie i BXL 11.02.06, 14:32
              bawisz mnie niesamowicie tym "dobrym adresem".
              powiem Ci szczerze - ryknalem smiechem, czystym, krystalicznym, perlistym smiechem, czytajac twoj wpis o nazwijmy to tak "wadach i zaletach" dobrego adresu. To jaki to jest wedlug ciebie "dobry adres" ??

              Wilanow?? pewnie tak, taki najlepiej w Palacu Sobieskiego, owszem bardzo dobry
              adres.

              Powazki ?? owszem tez swietny, ale to juz na tym lepszym swiecie.

              Nie oceniam Cie na Zoliborz - nie, w Twym tonie jest TYLE pogardy dla tego miasta, ze bylabys zbyt glupia aby docenic uroki INTELIGENCKIEGO Zoliborza.

              wiec co?? Palac Kultury i Nauki?? Moze - ale o ile mi wiadomo, jakos nie cierpi on na nadmiar normalych lokatorow. A wiesz, kochana, to jeszcze dlugo najwyzszy budynek w Polsce.

              inne ciekawe miejsca warte tego abys tam zamieszkala... Hmm, niech zgadne...
              Palac Prezydencki, Hotel Bristol, Zamek Krolewski.
              Kolumna Zygmunta.

              A tu... w sumie jeszcze krotko jestem, ale miasto juz znam na tyle dobrze, ze wybralbym uliczki kolo jak to nazywam "alei ambasadorow", ratusz, ale sam jako taki, bo mnie tez przeszkadzalby plebs jaki sie zbiera na przeciwko. Inne propozycje ?? Avenue Luiza, no moze Etterbek, ale tam za duzo EPSow mieszka, a ja nie lubie mieszkac w enklawie - z EPSami pracuje, wiec nie musze mieszkac tez z nimi.

              sloma z butow ci wystaje
              • Gość: Maja Re: Dobry Adres Mai w Wawie i BXL IP: *.217.149.129.coditel.net 11.02.06, 16:00
                Czlowiekm prweciez pisalam ci juz ze jestem ze wsi wiec sloma owszem nie jest
                mi obca.

                A jesli chodzi o znajomosc Brukseli to Ty sie lepiej rozgladaj bo jak do tej
                pory to bredzisz.

                I tak wogole co sie tak zacietrzeziles?
                Wiesz ja toleruje wszystko ale nie takich dupkow co wokol siebie prubuja robic
                nerwowa atmoswerke. A ty jestes w tym dopbry.

                Nie mozesz zazartoweac? Albo powiedziec cos smiesznego?
                Nie ja zdecydowanie nie lubie takich panow. Jestes buuuuuuuuuuuuuu

                Poluzuj i zacznij sie usmiechac do kolezanek na korytarzu swiat bedzie
                ladniejszy.
      • Gość: pawiu najsmieszniejsze jest to IP: *.137-200-80.adsl.skynet.be 09.02.06, 13:02
        zt tak maja jka i tomi racje majom wiec o co sie kloca?

        z c da sie przezyc bo ludzie zyja za mniejsza kase z kolei 6k mies na 3 to
        wcale nie jest super tryb zycia i cienkim wozkiem trzeba jezdzic a wlasciwie go
        przetaczac a domek skromy kupic.

        I o co klotnie ? ;D
        • Gość: Maja Re: najsmieszniejsze jest to IP: *.cec.eu.int 09.02.06, 13:11
          Tomi gwarantuje Ci ze absolutnie nie wiesz kim ja jestem.

          Poza tym to Tomi czy w jakimkolwiek poscie Maja pisze ze zyje z C?

          Z tego co pamietam to Maja napisala ze jesliby jej zaproponowano pensje C lub B
          to raczej nie moglaby wziac tego pod uwage bo by miala problem z przezyciem.

          A kazdy zyje jak che, prawda? Kazdy ma swoje priorytety i sobie tak uklada
          zycie zeby za przeproszeniem tak robic aby sie za bardzo nie narobic a duzo
          zarobic robiac cos co daje troche tez przyjemnosci lub satysfakcji.

          Koniec bajki.

          A poza tym to ja sie nigdy nie kloce tylko dyskutuje.
          • Gość: pawiu maju ja ie jestem tomi ;D IP: *.137-200-80.adsl.skynet.be 09.02.06, 13:13
            ja tam nie rozumiem czemu za pare lat chcesz tyleczek wystawic do slonca?
            przeca juz teraz nic nie robisz a jak cie na misje wysla do nadal nic nie
            robisz + masz cieplo ;D
            • Gość: Maja do Pawia IP: *.cec.eu.int 09.02.06, 13:40
              Paw i jak Ciebie nie lubiec???

              Tomi tez lubie i bylego tez i sofi i pare innych osob.

              Bez was to forum byloby bezplciowe.

              A grzanie pupci na sloncu zawsze bylo moim ulubionym zajeciem.
              • Gość: pawiu Re: do Pawia IP: *.137-200-80.adsl.skynet.be 09.02.06, 13:57
                fotki fotki fotki !!!!!! na priva ;D
                • Gość: Maja Re: do Pawia IP: *.cec.eu.int 09.02.06, 14:46
                  Pawi a czyje fotki ci podeslac? Meza, corki, Jennifer Lopez??????????
                  :))))))))))
                  Jakies inne zyczenia?
                  • tomi_22 Re: do Pawia 09.02.06, 14:57
                    Wez zrob foty jakiejs starszej pani, jak suszy sliwke i mu je podeslij... ;)
                    • Gość: paw@night Re: do Pawia IP: *.137-200-80.adsl.skynet.be 09.02.06, 20:53
                      swinia ;D
                  • Gość: paw@night alez Maju IP: *.137-200-80.adsl.skynet.be 09.02.06, 20:52
                    jesli corka ma 18+ to tez ;) ale przy calym szacunki twoj maz napewno facet ok
                    ale jego zdjecia niekoniecznie.


                    natomias twoj tyleczek wypiety w kierunku slonca na tajnej misji EU jak
                    najbardzij
                    • asiunia.lux Re: alez Maju 09.02.06, 20:56
                      Gość portalu: paw@night napisał(a):

                      > natomias twoj tyleczek wypiety w kierunku slonca na tajnej misji EU jak
                      > najbardzij

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=9&w=36447729&a=36530464
                      • Gość: paw@night asiuniu IP: *.137-200-80.adsl.skynet.be 09.02.06, 21:07
                        co sie tomiego czepiasz, ladnie tak? ;D
                        • asiunia.lux Re: asiuniu 09.02.06, 21:11
                          Oj tam, od razu czepiam.
                          Ja tylko cwicze copy/paste - jak w pracy....
                          ;P
                          • Gość: paw@night Re: asiuniu IP: *.137-200-80.adsl.skynet.be 09.02.06, 21:23
                            prawdziwa epska ;o)
                    • tomi_22 Re: alez Pawiu 09.02.06, 21:24
                      Gość portalu: paw@night napisał(a):

                      > jesli corka ma 18+ to tez ;) ale przy calym szacunki twoj maz napewno facet
                      ok
                      > ale jego zdjecia niekoniecznie.
                      >
                      >
                      > natomias twoj tyleczek wypiety w kierunku slonca na tajnej misji EU jak
                      > najbardzij

                      Piszesz to wszystko majac tak atracyjna zone??? No chyba ze zbierze sie grono
                      meskie epso forum i razem, tak w gronie, polukamy na foty...
                      • Gość: paw@night Re: alez Pawiu IP: *.137-200-80.adsl.skynet.be 09.02.06, 21:30
                        co do lukania niekomu nie mow ale polukamy wyrazy podziwy maji wyslemy ;D
                        • tomi_22 Re: alez Pawiu 09.02.06, 21:44
                          Trzeba by liste dystrybucyjna zrobic...
                          • Gość: paw@night Re: alez Pawiu IP: *.137-200-80.adsl.skynet.be 09.02.06, 22:17
                            ale dyskretnie zeby maja ani gucio sie nie dowiedzieli ;D
                            • Gość: Maja Re: alez Pawiu IP: *.214.62.97.coditel.net 09.02.06, 22:18
                              Paw,

                              Ty dzis spac nie mozesz???
                              • tomi_22 Re: alez Pawiu 09.02.06, 22:19
                                Wysyp Maji mamy. Maja, Maja18... kto da wiecej???
                                • Gość: Maja Re: alez Pawiu IP: *.214.62.97.coditel.net 09.02.06, 22:21
                                  Tomi ja jestem ta jedna jedyna Maja.
                                  Ktora ty ponoc znasz :)
                                  • Gość: paw@large to eni tak IP: *.137-200-80.adsl.skynet.be 09.02.06, 22:24
                                    pamietasz Wodeckiego? "te pszolke wszyscy znaja i kochaja" ;D
                                    • Gość: Maja Re: to eni tak IP: *.214.62.97.coditel.net 09.02.06, 22:28
                                      Paw ja pamietam lepiej Barbapape i koziolka matolka i pomyslowego dobromira.

                                      • paw_dady Re: to eni tak 09.02.06, 22:30
                                        Gość portalu: Maja napisał(a):

                                        > Paw ja pamietam lepiej Barbapape i koziolka matolka i pomyslowego dobromira.
                                        >

                                        barabpapa rulez, to cos jak plepienie nowych dyrektyw ;D
                                    • Gość: Maja Re: to eni tak IP: *.214.62.97.coditel.net 09.02.06, 22:28
                                      Paw ja pamietam lepiej Barbapape i koziolka matolka i pomyslowego dobromira.

                                      • tomi_22 Re: to eni tak 09.02.06, 22:30
                                        A Krecik (ahoj...) i sasiedzi??? To tez git bylo... No i... Zajac, nu pagadi...
                                        • Gość: Maja Re: to eni tak IP: *.214.62.97.coditel.net 09.02.06, 22:33
                                          Krecik to i teraz leci z tego co wiem.

                                          Ale Rumcajs to chyba juz pogib.

                                          A ja sie podobno wychowalam na Cypisku.
                                          • paw_dady Re: to eni tak 09.02.06, 22:34
                                            Gość portalu: Maja napisał(a):

                                            > Krecik to i teraz leci z tego co wiem.
                                            >
                                            > Ale Rumcajs to chyba juz pogib.
                                            >
                                            > A ja sie podobno wychowalam na Cypisku.

                                            wiesz to inaczje wygladalo Rumcajjs miual zoladz twarda i pral kase w cypisku
                                            dlatego juz go nei ma ;D
                                          • tomi_22 Re: to eni tak 09.02.06, 22:35
                                            Nie tylko ty... i nie "tylko" na Cypisku, ale na "E" takze. A tak w ogole to...
                                            Wodnik Szuwarek RULEZ... :)
                                            • Gość: Maja Re: to eni tak IP: *.214.62.97.coditel.net 09.02.06, 22:37
                                              Maja idzie spac bo jutro musi byc swieza i piekna.

                                              Piatek pozitac trzeba z usmiechem.

                                              Pozdrwionka dla ekipy.
                                              • Gość: byly_eurokrata Re: to eni tak IP: *.netcologne.de 09.02.06, 22:40
                                                zycze kolorowych snow spod mchu i paproci (zwirek i muchomorek to byla moja
                                                ulubiona bajka - nie wiedzialem wtedy, ze muchomorek to byl grzybek
                                                halucynogenny a zwirek to eufemizm na okruchy marychy, no ale coz, propaganda
                                                komuny nas oszukiwala, wiadomo
                                                • paw_dady Re: to eni tak 09.02.06, 22:41
                                                  Gość portalu: byly_eurokrata napisał(a):

                                                  > zycze kolorowych snow spod mchu i paproci (zwirek i muchomorek to byla moja
                                                  > ulubiona bajka - nie wiedzialem wtedy, ze muchomorek to byl grzybek
                                                  > halucynogenny a zwirek to eufemizm na okruchy marychy, no ale coz, propaganda
                                                  > komuny nas oszukiwala, wiadomo

                                                  dlatego komuny juz nie ma ;D
                                              • paw_dady Re: to eni tak 09.02.06, 22:40
                                                Gość portalu: Maja napisał(a):

                                                > Maja idzie spac bo jutro musi byc swieza i piekna.
                                                zdjatkao ran oprosze ,rpzed makijazem ;lD
                                  • tomi_22 Re: alez Pawiu 09.02.06, 22:26
                                    No nie wiem...
                              • Gość: paw@night maju IP: *.137-200-80.adsl.skynet.be 09.02.06, 22:23
                                to przez ten twoj wypiety tyleczek do slonca ;D
                                • Gość: byly_eurokrata Re: maju IP: *.netcologne.de 09.02.06, 22:25
                                  to ta maja z "biene maja in the house yard", co codziennie rano w radiu 1live
                                  leci?
                                  • paw_dady Re: maju 09.02.06, 22:26
                                    Gość portalu: byly_eurokrata napisał(a):

                                    > to ta maja z "biene maja in the house yard", co codziennie rano w radiu 1live
                                    > leci?nie o tje spiwa Karel Gott (mit uns)

                                    o naszej spiewa Wodecki (nb dobry muzyk tyle, ze kazdy go pamieta od Maji ;D)
                                • tomi_22 Re: maju 09.02.06, 22:25
                                  Zboczeniec...
                                  • Gość: byly_eurokrata Re: maju IP: *.netcologne.de 09.02.06, 22:27
                                    ja zboczeniec? to gucio w tym serialu zboczeniec jest, a maja osobnik o
                                    wysokich standardach moralnych!
                                    • paw_dady Re: maju 09.02.06, 22:28
                                      Gość portalu: byly_eurokrata napisał(a):

                                      > ja zboczeniec? to gucio w tym serialu zboczeniec jest, a maja osobnik o
                                      > wysokich standardach moralnych!

                                      i to ciezko pracujaca jak kazda epska ;D
                                  • paw_dady Re: maju 09.02.06, 22:27
                                    tomi_22 napisał:

                                    > Zboczeniec...

                                    byly? zgadzam sie ;D
                                    • tomi_22 DOBRA 09.02.06, 22:29
                                      Ja ide spac. Bonne Nuit...
                                      • paw_dady Re: DOBRA 09.02.06, 22:31
                                        tomi_22 napisał:

                                        > Ja ide spac. Bonne Nuit...

                                        ee tam idziesz na czat udawac lezbijek nastoletnia ;D ale uwazaj bo mzoesz w
                                        realu spotkac inna nastpletnia lezbijke z czata. Ktora w dodatku okaze sie
                                        trwadym umiesnionym gejem. uuuuuuu to musi bolec ;D
                                    • Gość: byly_eurokrata Re: maju IP: *.netcologne.de 09.02.06, 22:30
                                      w moim wieku to juz nawet na zboczenca sie nie zalapie, nikt mnie nie bierze na
                                      powaznie
                                      btw
                                      Karel Gott spiewal "Die Biene, die ich meine, die heisst Maja".

                                      Biene Maja in the house yard, to housowa wersja....
                                      • paw_dady Re: maju 09.02.06, 22:32
                                        Gość portalu: byly_eurokrata napisał(a):

                                        > w moim wieku to juz nawet na zboczenca sie nie zalapie, nikt mnie nie bierze
                                        na
                                        >
                                        > powaznie
                                        > btw
                                        > Karel Gott spiewal "Die Biene, die ich meine, die heisst Maja".

                                        maja maja coz zobaczymy heute lD

                                        > Biene Maja in the house yard, to housowa wersja....

                                        yo yo chec it outta ;D
    • Gość: c Re: zycie na płacy C IP: *.europarl.eu.int 09.02.06, 14:24
      > jak sie ma dzieci i zone na utrzymaniu.
      piszesz dzieci czyli przynajmniej 2 to wyjdzie ci jakies 3400-3600. Od tego sie
      zaczyna kariere C z zona i dzieciakami. Na poczatku przez iles tam miesiecy ok
      1000 wiecej, ale to sie nie liczy bo to tylko na dobry poczatek.

      > czy jeszcze cos zostanie czy juz trzeba sie
      > szczypac?

      Trzeba sie szczypac. Bo nikt mi nie powie, ze z tymi pieniedzmi mozna sobe
      pozwolic na to zeby szastac w prawo i w lewo jak sie chce. Owszem na chleb nam
      nie brakuje, glodem nie przymieramy, ale musze zwracac uwage na co i ile
      wydaje. Samochd tez sobie kupilismy, ale nie taki wymarzony tylko taki na jaki
      mozna sobie pozwolic za te pieniadze. Nic specjalnego. Ale dobrze, ze praca
      wogole jest.
      • Gość: anbxl Re: zycie na płacy C IP: *.241.81.adsl.skynet.be 09.02.06, 20:40
        Ten watek jest super popularny u mnie w pracy-nie nadazam tlumaczyc,ale
        komentarzy wam nie opisze.Przestancie przesadzac z tymi zarobkami i cieszcie
        sie z tego co macie,a jak wam zle to zawsze mozna zmienic prace.A tak na
        marginesie jedna z najwiekszych firm farmaceutycznych otworzyla wlasnie w
        Mechelen najwieksze centrum logistyczno-dystrybucyjne na cala Europe
        wschodnia,a zamierza wkrotce otworzyc magazyny na Anderlechcie-moze komus sie
        przyda info????????
        • Gość: moi jaka to firma, Ann? IP: *.brutele.be 09.02.06, 20:45
          • Gość: anbxl Re: jaka to firma, Ann? IP: *.241.81.adsl.skynet.be 09.02.06, 21:05
            To nie firma tylko panstwowy urzad :-))) ktory sporo i bardzo czesto ma
            doczynienia z europejskimi instytucjami,a najczesciej z parlamentem.Dzis
            rowniez opowiadalam ten watek znajomemu Dunczykowi i Wlochowi (jeden na A od
            1983,drugi od 2 lat HoU w envirenement)niezle usmiali sie.Przstancie narzekac
            na zarobki bo nie jest zle-cieszcie sie z tego co macie,bo pewnie w PL byloby
            trudno o takie zarobki
            • Gość: pawiu an IP: *.137-200-80.adsl.skynet.be 09.02.06, 21:07
              chodzilo o nazwe firm yfarmaceutycznej nie tej dla ktorej pracujesz ;D
              • Gość: anbxl Rewedka-ryba IP: *.241.81.adsl.skynet.be 09.02.06, 21:46
                sorry-po kilku dzisiejszych zebraniach chyba juz zle kontaktuje :-)))
                Skoro co niektorzy sa az tak intelo,a ja,,pieprze,,glupoty
                to.............rzucilam im wedke,a rybe niech sobie sami zlapia-ci
                zainteresowani szybko trafia na..........bo wszedzie o tym glosno
                • chuck_norrris Re: Rewedka-ryba 09.02.06, 21:51
                  Gość portalu: anbxl napisał(a):

                  > sorry-po kilku dzisiejszych zebraniach chyba juz zle kontaktuje :-)))
                  > Skoro co niektorzy sa az tak intelo,a ja,,pieprze,,glupoty
                  > to.............rzucilam im wedke,a rybe niech sobie sami zlapia-ci
                  > zainteresowani szybko trafia na..........bo wszedzie o tym glosno

                  Ja, Chuck nie wiem, wiem za to, ze "torpeda inteligencji" tez nie jestes...
                  • Gość: anbxl Re:chuck-prowokator IP: *.241.81.adsl.skynet.be 09.02.06, 22:30
                    A jednak ..............dalej czytasz moje posty i twoja odpowiedz jest typowo
                    prowokatorska a wiec no comment,a najlepiej znajdz sobie inny obiekt
                    zainteresowan,bo daleko ci do mnie i twoje prowokacje mam w nosie,milej nocy :-
                    )))
        • Gość: byly_eurokrata Re: zycie na płacy C IP: *.netcologne.de 09.02.06, 20:46
          poszedlem twoim przykladem Anbxl i zaptylem sie przy obiedzie kobiete pracujaca
          od 20 lat na porownywalnym do unijnego stanowisku C. Kobieta zarabia 2.200
          BRUTTO, jakby dostala tyle netto, co w brukseli, zaraz by wyjechala i co
          wieczor by zdrowaske na te intencje odmawiala.
          Pensja porownywalna z C1*1 to w niemczech 1.800 euro BRUTTO, czyli jakies 1.200
          netto. A mieszkania w Kolonii kosztuja dokladnie tyle samo co w belgii, inne
          koszty utrzymania czesiowo jeszcze wyzsze, bo bilet na tramwaj 2.20 a nie 1.40
          • tomi_22 Re: zycie na płacy C 09.02.06, 21:27
            Byly, daj se siana, i tak nie wytlumaczysz... bo zawsze znajdzie sie wiedzacy
            lepiej/inaczej, z zajebista zdolnoscia odczytywania SWOJEJ pensji z tabelki...
            • Gość: byly_eurokrata Re: zycie na płacy C IP: *.netcologne.de 09.02.06, 21:34
              no w sumie masz racje, bo wszystko powiedziales, w polsce katem w M2, ale oboje
              mieli prace (po 700 zl) wiec byli szczesliwi, bo mieli mozliwosc
              samorealizacji. Teraz pensja 2x wieksza od porownywalnych zarobkow netto ludzi
              w kraju pobytu, ale oni dyskryminowani, na dom nie starcza, samochod tez tylko
              skromny a nie volo i po roku tylko pare tysiecy na koncie zamiast
              kilkudziesiecu tysiecy. Niektore osoby chyba za mlodosci zbyt duzu Denver Clanu
              ogladaly i teraz im sie to miesza z Real Life.
              Na szczescie jest tu duzo sensownych, ktorzy potrafia docenic, ze fajna fuche
              zlapali i ze wreszcie sobie bezstresowo zyja, moze nie w luksusie ale za to w
              relatywnym dostatku.
              • tomi_22 Re: zycie na płacy C 09.02.06, 21:43
                Hehehe... A tak BTW to za pensje C spokojnie kupisz auto za 30 tys euro. Tu w
                Luxie ludzie na C maja dobrze wyposazone BMW 5tki... Jakos ich stac. A taka
                5tka jest drozsza niz Volvo... ;P

                Wszytsko mozna, ale trzeba chciec. Prace tez mozna znalezc, ale trzeba wziasc
                na wstrzymanie i spokojnie do tego podejsc. Serio, wiem co mowie.
                • Gość: moi ortografia : "wziąć" gwoli ścisłości n/txt IP: *.brutele.be 09.02.06, 22:08
                  • tomi_22 Re: ortografia : "wziąć" gwoli ścisłości n/txt 09.02.06, 22:14
                    I co z tego? Dobrze ze nie pisze ktury, kozystac i muzk...
                • Gość: m@rio Re: zycie na płacy C IP: *.brutele.be 10.02.06, 01:32
                  może jednak by tak nie wynosić na świat realny tej dyskusji, albo wtedy trzymać
                  się faktów:
                  ile osób powiedziało: jest ok, a ile, że C to nędza?
                  dlaczego przez jedną/dwie czarne owce reszta ma być postrzegana jako sępy?
                  czy my Polacy mamy jeszcze mało stereotypów o sobie?
                  ogólnie mnie to wal. co myśli o mnie Belg czy inny obywatel tutejszy, ale skoro
                  może mam tu żyć dłużej, to może kiedyś się to zmieni
                  • Gość: byly_eurokrata pensje real life a unijne IP: *.netcologne.de 10.02.06, 06:57
                    Tu nie chodzi, co Belg o Tobie mysli, tylko o to, ze ten Belg od urodzenia
                    funkcjonuje w tym kraju, wiec lepiej wie, co to znaczy, ze zarabia sie x czy y
                    pieniedzy.
                    Dla zainsteresowanych tak ogolnie. W Niemczech w sluzbie publicznej wprowadzono
                    od pazdziernika 2005 roku tez nowy "staff regulations". Zalaczam link do tabeli
                    zarobkow BRUTTO
                    paul.schubbi.org/tvoed/entgelt.html
                    Dla zrozumienia:
                    Entgeltstufe = unijny grade
                    Entwicklungsstufe = unijny step

                    C1*1 odpowiada w niemieckiej sluzbie publicznej E 6*1 = 1764 € BRUTTO
                    A5*1 odpowiada w niemieckiej sluzbie publicznej E 10*1 = 2340 € Brutto (netto
                    dla singla ok. 1500 euro)

                    i dla ciekawosci
                    niemieckie E 15*1 (odpowiednik HoU) = 3384 € BRUTTO

                    Latwo z tego wywnioskowac, ze unijny pracwonik C (Tomi, jak widzisz nie uzywam
                    pojecia "sekretarka") zarabia netto przynajmniej 2 razy wiecej niz jego
                    niemiecki kolega.
                    Dodam moze skromnie, ze czynsze i koszty utrzymania w Kolonii sa zupelnie
                    zblizone do bruskeslkich.
                    I dla tach, ktorzy sa "dyskriminowani", bo jako malzonek nie mozecie pracowac:
                    wasz unijny malzonek juz zarabia za dwie osoby..... (albo innaczej C w unii
                    zarabia tyle netto, co HoU w niemieckiej administracji brutto!!!)

                    Moze teraz pare osob sie zastanowi, zanim zacznie opowiadac na tym forum, jaka
                    krzywda dziejowa im sie dzieje, bo jakies poczucie przyzwoitosci i realizmu
                    trzeba miec. A zacytowane przeze mnie liczby to oficjalne dane, nic wyssanego z
                    palca.
                • Gość: pawiu tomi jakie auto?;) BMW5 za 30? chyba od laweciarzy IP: *.137-200-80.adsl.skynet.be 10.02.06, 08:47
                  www.bmw.lu/lu/de/index_highend.html
                  bo dobrze wyposazona piatka to 60.000Eur nie 30.000 nawet jakes eps kupuje a
                  diler da uza znizke i tak nie podskoczysz wiecej jak 20% off czyli 48k wciaz
                  zostaje -a to 1,5 roczna pensja ;D

                  utrzymanie takiego wozka znnow jest wiecej niz 1k ciekawe za co wtedy sie zyje?
                  (mieszkanie) no on priorytety bywaja rozne ale rzadko ktow woli wozek niz
                  jedzenie ;D

                  no chyba ze epsy kupuja second hand a sie cwhwala innym ze to anie nowka ;D

                  • tomi_22 Re: tomi jakie auto?;) BMW5 za 30? chyba od lawec 10.02.06, 09:46
                    Pawiu, co ty tam wiesz, powiem CI ZE G... wiesz. Dobrze wyposazona 5tke mozna
                    wyjac razem ze zwolnieniem z VATu z PONAD 30% znizka. Dobra 5tke mozna juz za
                    30-33tys euro wyjac. Masz opcje, albo korzystny leasing, albo kredycik - nam tu
                    daja srednio 4.50 - co ty na to? DO tego jak wpadacisz iles tam procent to masz
                    kolejne korzysci... Tak wiec plis...
                    • Gość: Maja Re: tomi jakie auto?;) BMW5 za 30? chyba od lawec IP: *.cec.eu.int 10.02.06, 10:12
                      Jak wy mozecie taki piekny piatek zaczynac od dyskusji o BMW. Nie ma
                      seksowniejszych samochodzikow?

                      Jest 10.08, poranna kawka zaliczona. Za kilka godzin zacznie sie weekendzik.
                      Pogoda chyba bedzie przyzwoita wiec moze jakis spacerek po lesie sie
                      zorganizuje.

                      A moze ktos ma jakis inny dobry pomysl na regeneracje?




                      • Gość: pawiu Re: tomi jakie auto?;) BMW5 za 30? chyba od lawec IP: *.137-200-80.adsl.skynet.be 10.02.06, 12:30
                        hy hy jakim lesie wyjezdzasz z Belgii? ;D
                        • tomi_22 Re: tomi jakie auto?;) BMW5 za 30? chyba od lawec 10.02.06, 12:33
                          Chyba w tym lesie, co to paru Polakow sie chcialo najac do jego wyrebu...
                          • Gość: Maja Re: tomi jakie auto?;) BMW5 za 30? chyba od lawec IP: *.cec.eu.int 10.02.06, 13:52
                            Pawiu po tym lesie co sie zaczyna u mnie w okolicy a konczy gdzies w rejonach
                            twojej okolicy miedzy innymi.

                            • tomi_22 Re: tomi jakie auto?;) BMW5 za 30? chyba od lawec 10.02.06, 13:54
                              To nie las, to park...
                              • Gość: Maja Re: tomi jakie auto?;) BMW5 za 30? chyba od lawec IP: *.cec.eu.int 10.02.06, 13:57
                                Tomi czy ty moze cos wiesz czego ja nie wiem??

                                Ten las kolo mnie jest wiekszy niz ten las ktory mialam na mojej wsi wiec nie
                                bardzo rozumiem o co chodzi??

                                Poza tym zapytaj Pawia czy ma kolo siebie las czy park.
                                • tomi_22 Re: tomi jakie auto?;) BMW5 za 30? chyba od lawec 10.02.06, 14:13
                                  Mi Paw mowil ze to Park. Sam przez to cos jechalem...
                                  • Gość: cambio BMW5 i inne (OT ale wazne) IP: *.243.81.adsl.skynet.be 11.02.06, 01:11
                                    Niech ktos mi wytlumaczy, tylko tak racjonalnie prosze: czego wyznacznikiem
                                    jest volvo czy bmw? po co miec drogie auto za wszelka cene? (cene dla siebie i
                                    srodowiska wokol)!!! Ktos ponoc wyliczyl ze za pieniadze ktore ludzie srednio
                                    wyrzucaja w swoje ukochane autko mogliby rozbijac sie taksowka codziennie i
                                    wyszliby na plus.. a czy mowi wam cos np. car-sharing? metro? tramwaj?? Chcecie
                                    byc Europejczykami ale tylko z "grade'u i kaski", a mentalnie pozostajecie 50
                                    lat z tylu... ciekawe czy jest ktos kto sie ze mna zgodzi - watpie, smutne
                                    to... jak na razie dyskutanci dziela sie na wlascicieli volvo i marzacych o
                                    volvo ... przesada? mam nadzieje;)
                                    • Gość: byly_eurokrata Re: BMW5 i inne (OT ale wazne) IP: *.netcologne.de 11.02.06, 09:47
                                      Cambio, masz u mnie duze piwo!!! Ja dokladnie mam ten sam problem ze
                                      zrozumieniem tego fenomenu. Do pracy dojedzam tramwajem, choc mam dobre 6 km,
                                      zajmuje mni to jakies 1/2 godz. Samochodem jest jakies 20 min przez te
                                      wszystkie swiatla plus nastepne 10 min po powrocie z pracy, zeby znalezc
                                      parking Sklepy mam wszystkie pod nosem. Jak mam przewiezc cos ciezkiego, to
                                      sobie taksowke biore i to rzeczywiscie taniej wychodzi, niz ubezpieczenia,
                                      przeglady, naprawy, amortyzacja itd, w przeliczeniu. Na urlop i tak zawsze
                                      samolotem.
                                      I masz troche racje z tymi 50 latami do tylu. Mieszkam w Niemczech, gdzie niby
                                      ludzie i tak maja juz ogromnego fiola na punkcie samochodow. Jak mowie: nie mam
                                      auta, to na nikim nie robi to wrazenia (= nie ma, bo nie chce miec), w Polsce
                                      natomast ZAWSZE ta sama konsternacja
                                      Ale DLACZEGO nie masz, przeciez cie STAC????????????
                                      • Gość: wredny automobil Re: BMW5 i inne (OT ale wazne) IP: 195.218.21.* 11.02.06, 11:34
                                        > Cambio, masz u mnie duze piwo!!! Ja dokladnie mam ten sam problem ze
                                        > zrozumieniem tego fenomenu. Do pracy dojedzam tramwajem, choc mam dobre 6 km,
                                        > zajmuje mni to jakies 1/2 godz...

                                        No, tak! Racja! A jak ktos ma np. 12 km do pracy, mieszka pod lasem, z daleka od
                                        tramwaju i metra, albo polaczenie z 4-ma przesiadkami zajmuje mu 1.5 godz., to
                                        jest sfrustrowanym palantem i nalezy mu pokazac, gdzie tak naprawde jest jego
                                        miejsce! Zreszta
                                        • tomi_22 Re: BMW5 i inne (OT ale wazne) 11.02.06, 11:41
                                          A ja mam takie natrectwo - BRZYDZE sie brudem i etc... Wole wozic swoja dupe w
                                          swoim czystym samochodzie - marka obojetna, wazne zeby bylo sprawne
                                          technicznie - niz wycierac sie po brudnych i smierdzacych autobusach lub
                                          metrze. Aha, samochodem moge podwiezc, ale znajmoego/znajoma, o ktorych wiem ze
                                          dbaja o higiene i myja rece po wyjsciu z kibla. Papapa.
                                          • Gość: byly_eurokrata Re: BMW5 i inne (OT ale wazne) IP: *.netcologne.de 11.02.06, 12:23
                                            tomi, a kolegow w dresach biezesz? Od biedy galowy zaloze....;-)
                                            • tomi_22 Re: BMW5 i inne (OT ale wazne) 11.02.06, 15:17
                                              Nie znam cie, a ja nieznajomych to wiesz... no w ostatecznosci ;)

                                              A tak poza tym, to ja nie mam BMW i nie moge, bo ty tylko w dresie, a jak w
                                              dresie to only BMW...
                                        • Gość: byly_eurokrata Re: BMW5 i inne (OT ale wazne) IP: *.netcologne.de 11.02.06, 12:21
                                          Gość portalu: wredny automobil napisał(a):
                                          > No, tak! Racja! A jak ktos ma np. 12 km do pracy, mieszka pod lasem, z daleka
                                          od tramwaju i metra, albo polaczenie z 4-ma przesiadkami zajmuje mu 1.5 godz

                                          My o tych ludziach tu nie mowimy, tylko o takich, co mieszkaja 2 km od pracy i
                                          i tak do niej autem jedza
                                          > To ty chyba dawno w Polsce nie bywales? Albo masz takich kolesi-zlamasow w PL,
                                          > co jedynie tak mysla. Wiesz... ja sie w takim towarzystwie nie obracam. Nie
                                          zna
                                          Zarzut czesto spotykany co do mojej osoby, ale tak sie akurat glupio sklada, ze
                                          ja do w miare niedawna przez kilka lat pracowalem w polsce dla pewnej
                                          organizacji miedzynarodowej. Moze ludzi, ktorzy tam pracowali, to
                                          byli "zlamasy", ale niby tam pracowala sama smietanka.
                                          Ale to sie przewijalo przez wszystkie "warstwy spoleczenstwa", od osoby na
                                          portierni po kierwonikwa wydzialu. Ten z portierni tygodniowo spedzal min. 10
                                          godzin tygodniowo pod swoim trupem, zeby go jakos na chodzi utrzymac, mieszkal
                                          w miescie, ale dla niego to byl punkt honoru, zeby miec samochod
                                        • Gość: byly_eurokrata Re: BMW5 i inne (OT ale wazne) IP: *.netcologne.de 11.02.06, 12:27
                                          PS
                                          Sam wreszcie pod presja spoleczna kupilem sobie 4-letniego forda escorta. caly
                                          tydzien stal w pracy, najwyzej na weekend sie nim ruszalem.
                                          mimo to musialem w miedzyczasie kupic:
                                          - pasek rozrzadu
                                          - 2 wahacze
                                          - nowy przewod do chlodnicy
                                          - nowa uszczelke do przedniej szyba

                                          To wzsytko - wraz z ubiezpieczeniem - kosztowalo tyle, ze autentycznie taniej
                                          byloby jezdzic za kazdym razem taksowka w razie potrzeby.
                                          Ale oczywiscie jaks ktos mieszka np. 25 km za miastem, to codziennie taksowka
                                          nie bedzie dojezdzac
                                          • Gość: anbxl Re: auto-moja niezaleznosc IP: *.112-200-80.adsl.skynet.be 11.02.06, 14:49
                                            tomi,oj chyba mysle podobnie do ciebie.Byly-wiem,ze ekologia jest wazna-musimy
                                            myslec o przyszlosci i naszych dzieciach,wnukach,ale.........ja przez tydzien
                                            nie mialam samochodu i na koniec liczylam godziny kiedy w koncu bede
                                            niezalezna.Mieszkam pod BXL i niby polaczenie jest oki-autobus Delijn potem
                                            metro,a do pracy 9 km-wydawaloby sie ze nie ma problemu,ale ten tydzien byl dla
                                            mnie tragedia,bo czy bylam wczesniej czy pozniej to autobus zawsze spoznial
                                            sie,albo byl przepelniony i nie stawal,czesto opryskliwa obsluga,potem Simonis
                                            przepelnione,smierdzace metro i zlodzieje-juz pierwszego dnia ktos dobieral sie
                                            do mojej torebki.Podobnie bylo z powrotem,albo i gorzej bo po drodze trzeba
                                            bylo zrobic zakupy i je taszczyc.Dlatego tez wole byc niezalezna i pomimo
                                            korkow jezdzic samochodem,ale oczywiscie NIGDY nie BMW-dla mnie wlascicielami
                                            BMW sa ludzie o specyficznych manierach i stylu zycia-jak to sie tu mowi grote
                                            mond z kompleksami,bo do mercedesa daleko-oczywiscie bez uogolnien i to jest
                                            wylacznie moje zdanie,a ze kazdy samochod kosztuje to chyba normalne
                                            • tomi_22 Re: auto-moja niezaleznosc 11.02.06, 15:22
                                              SAmochod jest nie tylko luksusem jak mysla niektorzy, samochod to przede
                                              wszystkim oszczednosc, czasu, pieniedzy itp. Oczywiscie mowie o samochodzie
                                              SPRAWNYM technicznie - wiek nieistotny. Faktem jest ze auta kilkuletenie sa juz
                                              do niczego, wiec kupno nowego raz na jakis czas jest calkowiecie uzasadnione.
                                              Ja sie nie dziwie EPSOM ze kupuja nowe auta. Kupuja bo nie chca sie bujac po
                                              warsztatach z gratami, jak mozna miec nowe autko, sprawne, czyste...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka