Gość: aasia
IP: *.consilium.eu.int
22.11.06, 11:09
www.onet.pl
Jestem corka gornika. Jestem Slazaczka.
Tata moj przezyl zawal na kopalni Wiktoria w Walbrzychu, a potem byl
ratownikiem na stacji Ratownictwa Gorniczego w Jaworznie przez 15 lat.
Nie moglam spac cala noc, ciagle mysle o tym co sie stalo. Tyle pytan...
dlaczego, kto zawinil, ile jest warte zycie czlowieka ....
8 cial gornikow juz odnaleziono, los pozostalych pietnastu jest w rekach
Boga. Na glebokosci ponad 1000 metrow, w warunkach okreslanych jako "pieklo
na ziemi" stara sie do nich dotrzec grupa ratownikow.
Niewyobrazalna tragedia, pomyslmy minute w ciszy o tych wszystkich, ktorych
to dotknelo.