Dodaj do ulubionych

smiac sie czy plakac?

17.05.07, 19:27
Tak sobie przegladam poradnik podatkowy "Test-aankoop'u" i znalazlem ciekawy kwiatek. Otoz rzad wprowadzil nowa ulge w podatku. Odtad rodzice dziecka, ktore porwano i nie odnalazlo sie, beda mogli zachowac odliczenia na to dziecko.

Bo przedtem tego nie bylo.

Fajny przepis, nie?
Obserwuj wątek
    • Gość: anbxl Re: smiac sie czy plakac? IP: *.access.telenet.be 17.05.07, 20:44
      Fajny????A powiedz ile takich przypadkow jest????
      • kasiabru te veel... 17.05.07, 21:04
        juz sie zastanawiam co mysla rodzice takich dziewczynek w wieku 5-9 lat :-(
        • do.ki Re: te veel... 17.05.07, 21:23
          kasiabru napisała:

          > juz sie zastanawiam co mysla rodzice takich dziewczynek w wieku 5-9 lat :-(

          Napisalem co mysle...
        • do.ki i jeszcze mysle 17.05.07, 21:25
          ...ze nie ma co myslec. To politpoprawna Europa skreslila z kodeksow karnych jedyna adekwatna kare za pedofilie, gwalt i morderstwo. Te zbrodnie pozostaja wiec bezkarne, no chyba ze poszkodowany wezmie sprawe we wlasne rece (bez gwarancji powodzenia).
          • byly_eurokrata Re: i jeszcze mysle 17.05.07, 23:00
            do.ki napisał:

            > ...ze nie ma co myslec. To politpoprawna Europa skreslila z kodeksow karnych
            je
            > dyna adekwatna kare za pedofilie, gwalt i morderstwo

            Nie bez kozery doki, bo jak nam ukazuje przyklad Stanow Zjednoczonych z
            najwieksza liczba wyrokow smierci w krajach cywilizowanych,
            - ani tam przestepczosc nie jest nizsza
            - a na dodatek w kólko sie zdarza, ze na dozywocie trafiaja ludzie kompletnie
            niewinni, ktorzy wychodza z wiezienia po 20 latach, dzieki jakims DNA i nowym
            metodom krymalistycznym
            Strach pomyslec, jakby takich niewinnych stracono, bo gawiedz byla zadna krwi.

            Lepiej zostawic 10 prawdziwych mordercow przy zyciu, niz stracic przez pomylke
            jednego niewinnego.
            • kasiabru Re: i jeszcze mysle 17.05.07, 23:16
              byly_eurokrata napisał:

              > do.ki napisał:
              >
              > Nie bez kozery doki, bo jak nam ukazuje przyklad Stanow Zjednoczonych z
              > najwieksza liczba wyrokow smierci w krajach cywilizowanych,

              w jakich krajach? cywilizowanych?
              • byly_eurokrata Re: i jeszcze mysle 17.05.07, 23:23
                no tylko bez taniego anty-amerykanizmu, kraj cywilizowany mam tu na mysli jako
                opozycje to panstwa totalirnego (korea polncocna, kuba, zimbabwe itp.) albo
                religijnego (iran)
            • do.ki Re: i jeszcze mysle 18.05.07, 07:03
              > - ani tam przestepczosc nie jest nizsza

              Coz za prostota w mysleniu! Przestepczosc SREDNIO moze nie jest nizsza, jednak bez kary smierci (w tych stanach, gdzie jej sie nie wykonuje) jest jednak wysoka i rosnaca.

              > - a na dodatek w kólko sie zdarza, ze na dozywocie trafiaja ludzie kompletnie
              > niewinni,

              Nieprawda, to jest kolejny mit, zdarzaja sie takie pojedyncze przypadki, naglasniane przez politpoprawne media..

              > dzieki jakims DNA i nowym
              > metodom krymalistycznym

              No i fajnie, ze system jest doskonalony.

              > Strach pomyslec, jakby takich niewinnych stracono, bo gawiedz byla zadna krwi.

              Oj, glupio gadasz, byly, glupio. Poswiecisz nawet sprawiedliwosc dla swoich idei?

              > Lepiej zostawic 10 prawdziwych mordercow przy zyciu, niz stracic przez pomylke jednego niewinnego.

              Wolno ci tak myslec. Jednakze chcesz tak samo traktowac te przypadki, gdzie pozostaja watpliwosci ( czy O.J. Simpsona stracono? A przeciez najpewniej jest winny tylko nie udalo sie tego ponad wszelka watpliwosc udowodnic) z takimi, gdzie watpliwosci nie ma. W tych drugich przypadkach kara smierci jest sluszna i konieczna.

              Byly, wlasnie takie myslenie jak twoje to jest przyklad na degradacje spoleczenstwa, bo jest to upadek pewnej bardzo waznej centralnej wartosci- sprawiedliwosci. Zauwaz, ze sprawiedliwosc jest wazniejsza niz zycie jednostki.
              • byly_eurokrata Re: i jeszcze mysle 18.05.07, 10:26
                1. Najwiecej egezkucji jest chyba w Teksasie a wlasnie tam przestepczosc wcale
                nie jest specjalnie niska. Jest faktem, ze zaden patologiczny morderca, a
                szczegolnie pedofil typo Dutroux (czy jak tam sie jego nazwisko pisalo) nie
                mysli o karze smierci w chwili popelniania zbrodni = on by ja popelnik MIMO jej
                istnienia
                2. "Jednakze chcesz tak samo traktowac te przypadki, gdzie poz
                > ostaja watpliwosci ( czy O.J. Simpsona stracono? A przeciez najpewniej jest
                win
                > ny tylko nie udalo sie tego ponad wszelka watpliwosc udowodnic) z takimi,
                gdzie
                > watpliwosci nie ma. W tych drugich"
                Dobra dobra, a kto o tym bedzie decydowac, kiedy "absolutnie nei ma
                watpliwosci"? Sa przypadki, ze ludzie sie przyznaja do czynow, ktorch nie
                popelnili, wszystko wsakzuje na to, ze to oni, a to jednak nie oni.
                Co do sprawiedliwosci: sa systemy prawne znajace kare dozywocia bez mozwliwosci
                wczesniejszego zwolnienia. to lepsze niz kara smierci, zawsze jest przynajmniej
                szansa dla niewinnych, ze pomylka sie wyda. A siedzenie na kilku metrach
                kwadratowych przez cale zycie jest moim zdaniem jak najbardziej wystarczajaca
                kara. Nalezy raczej protestowac i blokowac tych stuknietych psychologow itd. ,
                ktorzy postuluja wczesniejsze wypuszczenie z wiezienia groznych przestepcow,
                bo "im sie wydaje", ze takowi juz sie zresocjalizowali.
                • Gość: asiunia Argument "kara śmierci jako czynnik odstraszający" IP: 88.207.138.* 18.05.07, 10:45
                  > 1. Jest faktem, ze zaden patologiczny morderca, a
                  > szczegolnie pedofil typo Dutroux (czy jak tam sie jego nazwisko pisalo) nie
                  > mysli o karze smierci w chwili popelniania zbrodni = on by ja popelnik MIMO
                  >jej istnienia


                  Badania naukowe nie są w stanie znaleźć przekonywującego dowodu na to, iż kara
                  śmierci odstrasza od popełnienia zbrodni bardziej niż inne kary. W ostatnim
                  sondażu na temat stosunku między karą śmierci a wskaźnikiem zabójstw,
                  przeprowadzonym dla ONZ w 1988 roku i zaktualizowanym w 2002, stwierdzono,
                  że: "nie jest rozważnym zaakceptowanie hipotezy ,iż kara śmierci odstrasza
                  morderców od popełniania zbrodni w znacznie większym stopniu niż groźba
                  zastosowania przypuszczalnie lżejszej kary dożywocia".

                  (Bibliografia: Roger Hood , The Death Penalty: A World-wide Perspective,
                  Oxford, Clarendon Press, wydanie trzecie, 2002, str. 230)


                  • Gość: Doki Re: Argument "kara śmierci jako czynnik odstrasza IP: *.246-200-80.adsl-static.isp.belgacom.be 18.05.07, 11:45
                    Asiunia, wez przestan, podaj mi JEDEN przypadek recydywy wsrod tych, na ktorych
                    wykonano kare smierci. Znasz inna podobna kare o takiej skutecznosci?
                    • asiunia.lux Re: Argument "kara śmierci jako czynnik odstrasza 18.05.07, 15:08
                      Gość portalu: Doki napisał(a):

                      > Znasz inna podobna kare o takiej skutecznosci?

                      Kara smierci nie jest zadna kara tylko przestepstwem.
                      Zabijanie to pozbywanie sie problemu po najmniejszej lini oporu. Jesli morderca
                      lamie prawo do zycia, a my skazujemy go za to na smierc, to robimy dokladnie to
                      samo co on, z ta tylko roznica, ze nam wydaje sie to sluszne.
                      Czy slusznym jest jednak karac za zlamanie prawa, lamiac jednoczesnie to samo
                      prawo? Hm...

                      A kara? Dozywocie w zlych warunkach zycia i ciezka fizyczna praca w izolacji od
                      spoleczenstwa do konca swoich dni.


                      Ale niewazne, kara smierci to chyba jednak fajna sprawa, skoro nawet
                      Pan premier opowiada sie za przywroceniem jej:
                      www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=96&ShowArticleId=44845
                      • do.ki Re: Argument "kara śmierci jako czynnik odstrasza 18.05.07, 18:39
                        > Kara smierci nie jest zadna kara tylko

                        ...i dalej blablabla

                        > Czy slusznym jest jednak karac za zlamanie prawa, lamiac jednoczesnie to samo
                        > prawo? Hm...

                        Jakie prawo? Wydajesz sie sadzic, ze "morderca to tez czlowiek". Hm...

                        Asiunia, nie wyszlo ci ze skutecznoscia (moze kara wiezienia jest
                        skuteczniejsza, co?), to czepiasz sie prawa do zycia.

                        Zapominasz tez o innej funkcji kar w ogole- jest to odwet, jaki bierze
                        spoleczenstwo za zlamanie zasad. I jako taki kara smierci jest bardzo elegancka
                        (szybko i sprawnie).

                        Nie ma co dalej bic piany, my w kolko powtarzamy argumenty, ktore juz dawno
                        wywalkowano milion razy. Nie masz racji, asiunia i tyle, a w dodatku ublizasz
                        wszystkim ofiarom, traktujac je na rowni z bandytami.

                        EOT
                        • byly_eurokrata bicie piany 18.05.07, 19:14
                          > Nie ma co dalej bic piany, my w kolko powtarzamy argumenty, ktore juz dawno
                          > wywalkowano milion razy

                          dobrze, ze to sam zauwazyles. Jak na razie jest tak,ze ty bijesz piane,
                          powtarzajac argumenty, ktorych NIE podziela wiekszosc ludzi w europie.
                          Wobec tego mozesz sobie powtarzac swoje argumenty tyle razy, ile chcesz, dopoki
                          nie znajda one szerszego poparcia w spoleczenstwie, a na razie nie znajduja, bo
                          innaczej juz dawno jakis tam rzad by przeprowadzil odpowiednia reforme prawa
                          karnego, to sa opinia mniejszosci, ktora przyjmujemy do wiadomosci, ale za
                          przeproszeniem olewamy
                          • paczula8 Re: bicie piany 18.05.07, 19:29
                            > dobrze, ze to sam zauwazyles. Jak na razie jest tak,ze ty bijesz piane,
                            > powtarzajac argumenty, ktorych NIE podziela wiekszosc ludzi w europie.
                            > Wobec tego mozesz sobie powtarzac swoje argumenty tyle razy, ile chcesz,
                            dopoki
                            > nie znajda one szerszego poparcia w spoleczenstwie, a na razie nie znajduja,
                            bo
                            > innaczej juz dawno jakis tam rzad by przeprowadzil odpowiednia reforme prawa
                            > karnego, to sa opinia mniejszosci, ktora przyjmujemy do wiadomosci, ale za
                            > przeproszeniem olewamy

                            taaa przypomnę Ci te słowa jak bedziesz sie upominał o prawo homosiów do
                            homomałżeństw i adopcji.
                            poza tym tak się skada, że w Polsce Doki nie jest w mniejszości.
                            • byly_eurokrata Re: bicie piany 18.05.07, 20:16
                              > taaa przypomnę Ci te słowa jak bedziesz sie upominał o prawo homosiów do
                              > homomałżeństw i adopcji.
                              > poza tym tak się skada, że w Polsce Doki nie jest w mniejszości.
                              Paczula, rozczarowujesz mnie, bo nie potrafisz rozumowac logicznie:
                              slyszysz "mniejszosc" i pleciesz bzdury do kwadratu.
                              "Homosie" sa mniejszoscia, ale chroniona prawem, ustanowionym przez wiekszosc
                              Zwolennicy kary smierci sa mniejszoscia, bo wiekszosc jest jak widzimy za innym
                              prawem.
                              Czy Doki w Polsce jest w mniejszosci pod tym wzgledem: no coz, skoro zadna
                              partia nie jest w stanie zmienic prawa w imie domniemanej "woli wiekszosci
                              spolleczenstwa", to znaczy ze z ta wola jednak cos nie tak.
                              • paczula8 Re: bicie piany 18.05.07, 20:46
                                byly_eurokrata napisał:

                                > > taaa przypomnę Ci te słowa jak bedziesz sie upominał o prawo homosiów do
                                > > homomałżeństw i adopcji.
                                > > poza tym tak się skada, że w Polsce Doki nie jest w mniejszości.
                                > Paczula, rozczarowujesz mnie, bo nie potrafisz rozumowac logicznie:
                                > slyszysz "mniejszosc" i pleciesz bzdury do kwadratu.
                                > "Homosie" sa mniejszoscia, ale chroniona prawem, ustanowionym przez wiekszosc
                                > Zwolennicy kary smierci sa mniejszoscia, bo wiekszosc jest jak widzimy za
                                innym prawem.

                                Były, wszystko Ci sie pomieszało ...piszesz: "Homosie sa mniejszoscia, ale
                                chroniona prawem, ustanowionym przez wiekszosc" - ok.
                                Doki mniej więcej to samo pisze o przestępcach - sa mniejszością, ale chroniona
                                prawem, ustanowionym przez wiekszosc ... taki jest w kazdym razie sens jego
                                wypowiedzi.

                                Dalej Ty piszesz: "Zwolennicy kary smierci sa mniejszoscia, bo wiekszosc jest
                                jak widzimy za innym prawem."

                                A teraz ja twierdzę: homosie są mniejszością, bo większość jest przeciwna
                                homomałżeństwom i homoadopcji ... a od dziś idąc Twoim przykładem będę
                                dodawała: "mozecie sobie powtarzac swoje argumenty tyle razy, ile chcecie,
                                dopoki nie znajda one szerszego poparcia w spoleczenstwie, a na razie nie
                                znajduja, bo innaczej juz dawno jakis tam rzad by przeprowadzil odpowiednia
                                reforme prawa karnego, to sa opinia mniejszosci, ktora przyjmujemy do
                                wiadomosci, ale za przeproszeniem olewamy"
                                - podoba Ci sie taka argumentacja? to fajnie, zacznij sie do niej przyzwyczajać.


                                > Czy Doki w Polsce jest w mniejszosci pod tym wzgledem: no coz, skoro zadna
                                > partia nie jest w stanie zmienic prawa w imie domniemanej "woli wiekszosci
                                > spolleczenstwa", to znaczy ze z ta wola jednak cos nie tak.

                                nie w mniejszości tylko w większosci ... a co do "przeprowadzenia woli
                                społeczeństwa", to w tym miejscu demokracja sie kończy, zdanie większości jest
                                nieistotne.
                                • paczula8 Re: bicie piany 18.05.07, 20:54
                                  napisałam:
                                  > reforme prawa karnego,

                                  oczywiscie nie chodzi o prawo karne, ale to akurat nie istotne.
                                • byly_eurokrata Re: bicie piany 18.05.07, 21:28
                                  Paczula, zaczynam coraz bardziej watpic w twoja zdolnosc rozrozniania niunasow.
                                  Piszesz:
                                  "A teraz ja twierdzę: homosie są mniejszością, bo większość jest przeciwna
                                  homomałżeństwom i homoadopcji"

                                  zgoda, w Polsce tak jest, bo wlasnie wiekszosc spoleczenstwa tego nie che, i
                                  nie ma z tym zadnego problemu. ALE - jak stwierdza sama pierwsza kaczka w
                                  panstwie - w spoleczenstwie jest consesus co do tego, ze homosie nie moga byc
                                  dyskryminowani jako obywatele. Oczywscie kaczka dziwaczka co innego mowi, a co
                                  innego robi, ale polska konstytucja nie zezwala na dyskriminowane homosiow w
                                  aspekcie organizowania parad, a o to tu chodzilo. Tym samym homosie sa pod tym
                                  wzgledem mniejszoscia chroniona prawem uchwalonym przez wiekszosc, Rozumiem, ze
                                  to dla ciebie zbyt abstrakcyjne, no ale jak ktos ma klapki na oczach, to nie
                                  przyjmuje z reguly zadnych argumentow, ktore wykraczaja na 1mm na lewo lub
                                  prawo od tych klapek.

                                  > nie w mniejszości tylko w większosci ... a co do "przeprowadzenia woli
                                  > społeczeństwa", to w tym miejscu demokracja sie kończy, zdanie większości
                                  jest
                                  > nieistotne

                                  aha, typowy relatiwyzm, albo filozofia Kalego. Jak argumenty sa dla nas
                                  niewygodne, to demokracja jest be, jak argumenty wygodne, to demokracja jest
                                  cacy.
                                  Paczula, robisz sie zalosna powoli.
                                  • paczula8 Re: bicie piany 18.05.07, 22:28
                                    Były, nic nie zrozumiałeś, albo zrozumiałeś tylko udajesz, że nie i stosujesz
                                    tu swoją pokrętną argumentacją. Przyjmij do wiadomości, ze ja tu z Toba o
                                    prawach homosiów nie dyskutuje, ja tylko zwróciłam uwage na Twoją żałosną
                                    retorykę , na słowa którymi zwróciłeś sie do Dokiego, przypomne je bo ładnie
                                    brzmią, szczególnie w ustach takiego postepowca jak Ty ...
                                    Były napisał (w skrócie):
                                    "(...) to sa opinia mniejszosci, ktora przyjmujemy do wiadomosci, ale za
                                    przeproszeniem olewamy"

                                    Jesteś hipokrytą Były, a w dodatku nie potrafisz napisać jednego postu żeby nie
                                    odnieść sie w nim do swojego rozmówcy, długo to znosiłam, ale moja cierpliwość
                                    sie skończyła, za każdym razem kiedy zwrócisz sie do mnie personalnie odpowiem
                                    co tym samym, a póki co, spadaj ... nie chce mi sie z Toba gadać.

                                    paczula
                                    • byly_eurokrata Re: bicie piany 18.05.07, 23:45
                                      nawzajem
                                      • paczula8 Re: bicie piany 19.05.07, 00:15
                                        byly_eurokrata napisał:

                                        > nawzajem

                                        tosmy sobie pogadali:)

                                        a teraz życzę Ci dobrej nocy Były...:)
                        • asiunia.lux Re: Argument "kara śmierci jako czynnik odstrasza 19.05.07, 09:00
                          do.ki napisał:

                          > Nie masz racji, asiunia i tyle,

                          Nie, ja mam po prostu inne zdanie na ten temat niz Ty. A kto ma racje, a kto
                          jej nie ma, to juz naprawde nie Tobie o tym decydowac. Ani nie mnie.

                          Pozdr mimo wszystko:)

                        • asiunia.lux Re: Argument "kara śmierci jako czynnik odstrasza 25.05.07, 19:48
                          do.ki napisał:

                          > kara smierci jest bardzo elegancka (szybko i sprawnie).

                          Sorki, ze wracam jeszcze raz do tego tematu, ale czytajac ten artykul
                          www.spiegel.de/panorama/justiz/0,1518,484881,00.html
                          przypomnialy mi sie wlasnie Twoje slowa: szybko, sprawnie, elegancko...





                          • do.ki Re: Argument "kara śmierci jako czynnik odstrasza 25.05.07, 20:03
                            > przypomnialy mi sie wlasnie Twoje slowa: szybko, sprawnie, elegancko...

                            Bo tak jest! Akurat wkluwanie sie w niemozliwe naczynia to moj zawod, wiec ja
                            bym to zrobil szybko sprawnie i elegancko (gdyby nie fakt, ze nie najalem sie za
                            kata i nie zamierzam, z innych zupelnie wzgledow). Dlaczego nie udalo sie w
                            Ohio? Ano widzisz, artykul o tym milczy, ale ASA i AMA zabronily swoim czlonkom
                            brania udzialu w egzekucjach.

                            Propaganda zrobila swoje, Asiunia.

                            Do kitu ten twoj argument. Tendencyjny artykul i tyle.
                • Gość: Doki odbieglismy od tematu IP: *.246-200-80.adsl-static.isp.belgacom.be 18.05.07, 11:50
                  > 1. Najwiecej egezkucji jest chyba w Teksasie a wlasnie tam przestepczosc
                  wcale
                  > nie jest specjalnie niska.

                  Chyba? Sprawdz sobie.

                  > Dobra dobra, a kto o tym bedzie decydowac, kiedy "absolutnie nei ma
                  > watpliwosci"?

                  Hmm, mialbym tu pewne sugestie, ktore na pewno ci podpasuja. Na przyklad
                  wspolobywatele (sedziowie przysiegli). To dziala, i uwazam, ze dziala lepiej
                  niz sedziowie zawodowi- widac to i na przykladzie Belgii, gdzie istnieje lawa
                  przysieglych.

                  No tak, ale zapomnialem. Obywatele to sa wtedy, gdy odpowiedzialnie glosuja za
                  eurokonstytucja, ci sami ludzie, gdy glosuja za kara smierci, to staja
                  sie "zadna krwi gawiedzia". Wot zagwozdka...

                  A siedzenie na kilku metrach
                  > kwadratowych przez cale zycie jest moim zdaniem jak najbardziej wystarczajaca
                  > kara.

                  Tu sie roznimy i powiem ci, ze gdyby przyszlo ci do glowy porwac i skrzywdzic
                  MOJE dziecko, to doloze staran, by Twoja smierc z mojej reki byla powolna i
                  bolesna, nic mnie nie obchodza konsekwencje prawne, to kwestia elementarnej
                  sprawiedliwosci. Moze nawet zaopatrze sie w Pavulon? A co do sprawcow
                  przestepstw przeciwko TWOIM dzieciom, rob sobie co chcesz.

                  Nalezy raczej protestowac i blokowac tych stuknietych psychologow itd. ,
                  > ktorzy postuluja wczesniejsze wypuszczenie z wiezienia groznych przestepcow,
                  > bo "im sie wydaje", ze takowi juz sie zresocjalizowali.

                  W koncu jest punkt, w ktorym sie zgadzamy. I fajnie.

                  pzdr
                  • byly_eurokrata Re: odbieglismy od tematu 18.05.07, 12:13
                    > No tak, ale zapomnialem. Obywatele to sa wtedy, gdy odpowiedzialnie glosuja
                    za
                    > eurokonstytucja, ci sami ludzie, gdy glosuja za kara smierci, to staja
                    > sie "zadna krwi gawiedzia". Wot zagwozdka...
                    - uprawiasz mniemanologie stosowana, bo TOBIE sie wydaje, ze wiekszosc
                    spoleczenstwa jest za kara smierci. Otoz w pewnym momencie we wszystkich
                    krajach unii europejskiej zniesiono te kare, zmiana prawa to prawie zawsze
                    reakcja na zmiany w swiadomosci spolecznej.
                    Ale oprzyjmy sie na badaniach i wezmy przyklad Niemiec, najwiekszego pod
                    wzgledem ludnosci kraju UE
                    "...repräsentativ ausgewählten Bundesbürgern kam auch heraus, dass 39,9 Prozent
                    der Bundesbürger die Todesstrafe für Mord oder Kindesmissbrauch befürworten"

                    Czyli nawet w odniesieniu do tych najbardziej ohydnych zbrodni zwolennicy kary
                    smierci sa w Niemczech zdecydowana mniejszoscia, natomiast zwolennicy
                    konstytucji wieszkoscia.
                    Wiecej nie musze chyba nic dodawac.
                    • Gość: Doki Re: odbieglismy od tematu IP: *.246-200-80.adsl-static.isp.belgacom.be 18.05.07, 13:16
                      > - uprawiasz mniemanologie stosowana, bo TOBIE sie wydaje, ze wiekszosc
                      > spoleczenstwa jest za kara smierci

                      Nie, cytuje tzw badania opinii publicznej.

                      > smierci sa w Niemczech zdecydowana mniejszoscia

                      40% to zdecydowana mniejszosc? Byly, zlituj sie, co miales z matmy w
                      podstawowce?

                      natomiast zwolennicy
                      > konstytucji wieszkoscia.

                      Na to nie podales danych. Wystarczy, ze 20% "nie ma zdania", a juz byloby tyle
                      samo zwolennikow co przeciwnikow.

                      Poza tym przypominam, ci, ze prawdy nie ustala sie w glosowaniu. To jest wielka
                      slabosc demokracji.

                      Ale odbieglismy od tematu, bo tematem byl smiechu wart przepis, ktory
                      zacytowalem. Kara smierci to juz dygresja.
                  • byly_eurokrata Re: odbieglismy od tematu 18.05.07, 12:27
                    Gość portalu: Doki napisał(a):

                    > > 1. Najwiecej egezkucji jest chyba w Teksasie a wlasnie tam przestepczosc
                    > wcale
                    > > nie jest specjalnie niska.
                    >
                    > Chyba? Sprawdz sobie.
                    Sprawidzilem, Teksas ma najwiecej egzekucji, ale wg statystyk FBI (a nie
                    Amnesty Intrnational czy innych organizacji) przestepczosc jest najwyzsza na
                    Poludniu stanow, gdzie ma miejsce 80% egzekucji.
                    Nadal chcesz twierdzic, ze kara smierci odstrasza?

                    od 1973 r. w "cel smierci" zwolniono ponad 100 NIEWINNYCH osob, to akurat nie
                    sa odosobnione przypadki.
                    laut einer Umfrage früherer und amtierender Präsidenten von akademischen
                    kriminologischen Gesellschaften widerspachen 84% dieser Experten der Nation,
                    dass
                    die Todesstrafe eine abschreckende Wirkung auf Mord hat. (Redelert & Akers,
                    1996)
                    • übereinstimmend mit vorangegangenen Jahren zeigte der einheitliche FBI
                    Verbrechens-Bericht, dass der Süden die höchste Mordrate hatte. Im Süden finden
                    über 80% der Hinrichtungen statt. Der Nordosten, in dem weniger als 1% aller
                    Hinrichtungen stattfinden, hatte die geringste Mordrate.
                    • Gość: Doki Re: odbieglismy od tematu IP: *.246-200-80.adsl-static.isp.belgacom.be 18.05.07, 13:18
                      > Nadal chcesz twierdzic, ze kara smierci odstrasza?

                      Aby to stwierdzic, trzeba by bylo zniesc kare smierci i zmierzyc przestepczosc
                      od nowa. W stanach, gdzie przeprowadzono taki "eksperyment", wyniki nie byly
                      zachecajace.

                      Co do reszty twoich argumentow: w ogole nie bierzesz pod uwage roznic
                      kulturowych pomiedzy USA a Europa czy pomiedzy stanami polnocnymi i wschodnimi
                      a poludniem. Teksas to zreszta przypadek zgola odrebny.
      • do.ki Re: smiac sie czy plakac? 17.05.07, 21:23
        Gość portalu: anbxl napisał(a):

        > Fajny????A powiedz ile takich przypadkow jest????

        No wlasnie. Kilka, moze kilkanascie. Na pewno nie dosc, by tworzyc odrebny przepis.
        • m77381 Wracając do tematu ... 20.05.07, 13:16
          > > Fajny????A powiedz ile takich przypadkow jest????
          >
          > No wlasnie. Kilka, moze kilkanascie. Na pewno nie dosc, by tworzyc odrebny prze
          > pis.

          Zawadza ci ten przepis? Nawet gdyby chodziło o jeden przypadek to powinieneś się cieszyć, że nie dotyczy się ciebie i możesz tylko współczuć innym rodzicom, na których 'trafiło'. Nic nie powetuje rodzicom straty dziecka, ale każdy gest się liczy, w tym gest ze strony fiskusa.
          Ponadto, państwo, w zamian za podatki, bierze na siebie obowiązek zapewnienia ich płatnikom bezpieczeństwa, w tej sytuacji ta ulga jest zatem również formą odszkodowania za niedotrzymanie przez władze tego obowiązku (co jest ewidentne np. w przypadku sprawy dutroux).
          Biurokracja produkuje mnóstwo przepisów, ale ten akurat jest jak najbardziej sensowny. Na rodzimym podwórku, urzędnicy często tworzą przepisy podatkowe nawet pod jedna firmę, tyle, że nie za darmo...Ta ulga jest tylko przykładem, bezinteresownego, INDYWIDUALNEGO podejścia państwa do obywatela jak do CZŁOWIEKA, a nie jak do dojnej krowy...

          • do.ki Re: Wracając do tematu ... 20.05.07, 14:56
            Jakos, widzisz, nie pojmuje biurokratycznej troski o czlowieka. Wydawanie
            przepisow takich jak te uwazam za naigrawanie sie z nieszczescia.

            Tak, ten przepis mi zawadza, jest wrecz idiotyczny. Tego rodzaju sporadyczne
            przypadki, gdyby nawet jakis rodzic oczekiwal odpisu podatku na porwane dziecko,
            mozna zalatwic w drodze indywidualnej decyzji ministra, moze nawet byc
            spontaniczna, bez wniosku zainteresowanego.

            Natomiast istnienie takiego przepisu brzmi dla mnie jak sankcjonowanie tego, ze
            dzieci sa porywane, a stosowne wladze sa bezradne. Moze jeszcze wydac dodatkowy
            przepis, ze porywacz nie ma prawa do odpisu, pomimo tego, ze przeciez ma porwane
            dziecko na utrzymaniu?

            Odszkodowanie za nieodnalezienie mojego dziecka w wysokosci nawet 100% mojego
            podatku dochodowego uwazam za kpine w zywe oczy. Czy wszyscy biurokraci wysla w
            taki sposob?

            Wreszcie jest generalna zasada dotyczaca biurokracji (a belgijskie prawo
            fiskalne jest tu znakomitym przykladem), ze likwidacja jakiegokolwiek przepisu
            przyniesie wiecej skutkow pozytywnych niz negatywnych.

            Ide, zanim do reszty sie wqrze.
            • Gość: ed Re: Wracając do tematu ... IP: 136.173.62.* 21.05.07, 12:35
              sory doki ale pleciesz jak potluczony, szkoda komentowac. musisz byc strasznym
              frustrantem, a paczula drugim
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka