Dodaj do ulubionych

kupno mieszkania w BXL-warto? jakie dzielnice?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.09, 15:24
Pytanie do doświadczonych, którzy już kupili. Która dzielnica jest najbardziej
popularna? jakie są procedury? czy pracując w instytucjach ale w innym miejscu
niż BXL łatwo załatwić kredyt? chodzi mi o mieszkanie ok.70m2-90m2 Jakie są
opłaty dodatkowe? z góry dziękuję za wszelkie wskazówki i opinie, również
dotyczące standardu i jakości mieszkań w starych, ale odremontowanych kamienicach.
Obserwuj wątek
    • Gość: gosc Re: kupno mieszkania w BXL-warto? jakie dzielnice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.09, 23:52
      to pytanie z serii jakie kupic auto?
      preferencje zalezne odsytuacji rodzinnej, Twoich upodoban wlasnych -
      lubisz cisze, spokoj czy wolisz knajpki jedna przy drugiej.
      czy chcesz miec 1,2 czy 3 sypialnie bo metraz nic nie mowi.
      mieszkanie nowe czy z drugiej reki itd, itp.
      • Gość: realista Re: kupno mieszkania w BXL-warto? jakie dzielnice IP: *.cec.eu.int 05.01.09, 09:30
        ty sie nie patrz na to, jakie dzielnice sa popularne, bo na te nie
        bedzie cie stac, chyba ze chcesz wziac kredyt na 50 lat...
        Nawet z pensji epsa kupno dobrego mieszkania w Bruxie nie jest takim
        piece of cake. Popatrz sobie najpierw na ceny i wtedy sie
        zastanawiaj, na co cie w ogole bedzie stac!
        • Gość: realistka Re: kupno mieszkania w BXL-warto? jakie dzielnice IP: *.cec.eu.int 05.01.09, 11:26
          A Ty wiesz jaka sytuacje finansowa ma ta osoba ze tak prosto z mostu
          walisz i na dodatek bardzo pesymistycznie?

          Srednio statystycznie to EPSY jest stac na mieszkania i domy w
          najlepszych miejscach. Ale oczywiscie sa tez ekstrema.

          Osobiscie polecam Woluwe, Kraainem, Uccle, Boisfort, Audergem a jak
          ktos lubi atmosfere bardziej miejska to Ixelles plus centrum.
          Niektore czesci Eterbeek robia sie tez popularne.



          • kasiabru Re: kupno mieszkania w BXL-warto? jakie dzielnice 05.01.09, 11:35
            Jak chcesz miec blisko parku i w spokojnej dzielnicy to Auderghem.
            Mieszkanie od 70m2 to wydatek ok. 300 tys EUR jak nowe. W 30-letnim
            bloku moze 240 tys.
            Etterbeek jest blizej, ale malo tam zieleni i raczej glosno i
            brudno. Troche taniej i blizej miasta za to.
            Woluwe Saint Lambert/Pierre sa drozsze i dalej od srodmiescia. Maja
            za to dobra infrastrukture (szkoly, sklepy, transport publiczny). I
            jest zielono. Niestety slychac samoloty.
            • Gość: gosia Re: kupno mieszkania w BXL-warto? jakie dzielnice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.09, 15:59
              blisko parku i spokojna dzielnica jak najbardziej. Nie bralam pod uwagę
              Auderghem jeszcze. Podoba mi sie Woluwe ale tam chyba drożej. podobno Uccle jest
              dość popularne. chodzi mi też o to, żeby je wynająć na początek.
              • Gość: Do Gosi Re: kupno mieszkania w BXL-warto? jakie dzielnice IP: *.23-241-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 09.01.09, 09:59
                Gosia napisala :
                chodzi mi też o to, żeby je wynająć na początek.

                Odpowiedz :
                Uwaga z bankiem. Ja, npkl. otrzymalem kredyt pod warunkiem ze bede mieszkal z
                rodzina i nie moge wynajac przez 10 lat.
          • Gość: realista Re: kupno mieszkania w BXL-warto? jakie dzielnice IP: *.cec.eu.int 05.01.09, 11:47
            Gość portalu: realistka napisał(a):
            > Srednio statystycznie to EPSY jest stac na mieszkania i domy w
            > najlepszych miejscach. Ale oczywiscie sa tez ekstrema.

            Sredni statystyczny eps to AD5, pensja dla singla niecale 4 tys. na
            reke. Mieszkanie 70 m2 w nowoczesnym budownictwie, zaden luksus, po
            prostu dobry, nowoczesny standard, to wydatek - jak pisze kasiabru -
            minimum 300 tys euro. Latwo policzyc, na ile trzeba wziac kredyt,
            zeby takie mieszkanie splacic. Po 30 latach to mieszkanie bedzie
            kosztowac z odsetkami i oplatami za umowe kupna-sprzedazy itd.
            praktycznie dwa razy tyle.
            Wiec juz bez ekstremow to nie jest takie proste, chociaz oczywiscie
            kazdy bank da epsowi kredyt.
            Co do sytuacji finansowej: jak wszyscy wiemy, przecietny polski eps
            ma kilkadziesiat tysiecy euro w zanadrzu, dlatego przed rozpoczeciem
            pracy sie dopytuje na forum, kiedy dostanie zaliczke, czy po 1 tyg.
            czy dopiero po dwoch i jak przezyc najtaniej pierwszy miesiac, zeby
            jakos sobie dac rade finansowo....
            • Gość: Realistka Re: kupno mieszkania w BXL-warto? jakie dzielnice IP: *.cec.eu.int 05.01.09, 11:57
              Relaist zmien nika na pesymista:))

              Ci co nie moga do zaliczki przezyc to raczj nie jest sredni EPS:))
              Gdzie ty ta informacje dostales? Na forum?

              Oczywiscie twoje rozmyslania nie sa totalnie bledne ale tez wez pod
              uwage ze jest masa EPSow gdzie obie osoby w rodzinie sa EPSami co
              zmienia ich sytuacje materialna diametralnie. I nie sa to wcale
              wyjatki.

              Takze always look at the bright side of life......


            • Gość: ubu Re: kupno mieszkania w BXL-warto? jakie dzielnice IP: *.brutele.be 05.01.09, 13:36
              Stary, jakaś zimowa deprecha cię złapała. Zalecam więcej sportu i dużo magnezu.
              Podobno pomaga.
              • Gość: ap Re: kupno mieszkania w BXL-warto? jakie dzielnice IP: *.cec.eu.int 05.01.09, 13:56
                Rowniez mi sie wydaje ze jest to wszystko dosc pesymistycznie tutaj
                przedstawione..osobiscie polecam Woluwe St Lambert okolice Cory
                gdzie sie sporo buduje nowych domow i mieszka duzo epsich
                rodzin..okolica jest fajna a ceny nie sa wygorowane..za ponad 100-
                metrowe mieszkanie w nowym domu zaplacilismy 230 tys euro..do tego
                garaz ok 20 tys podatek VAT 40 tys + oplaty administracyjne (bank
                notariusz rzeczoznawca itd itd) 10 tys..w sumie 300 tys
                euro...wzielismy kredy na ok 240 tys na 20 lat miesiecznie to nieco
                ponad 1500 euro takze spoko..odsetek w 20 lat bedzie ok 60 tys euro
                ale o ile nie wybuchnie w miedzy czasie III wojna swiatowa to ta
                suma bedzie duzo duzo nizsza od dodatkowej wartosci mieszkania za 20
                lat..takze czysto merkantylnie patrzac to sie oplaca..do tego
                dochdza sprawy innej natury jak komfort posiadania wlasnego kata
                • Gość: realista Re: kupno mieszkania w BXL-warto? jakie dzielnice IP: *.cec.eu.int 05.01.09, 14:27
                  chyba zostalem troche zle zrozumiany. Punktem wyjsciowym mojej
                  krytyki bylo sformulowanie: "..jest stac na mieszkania i domy w
                  najlepszych miejscach.", szczegolnie slowa "w najlepszych miejscach"
                  i "domy".

                  Wiec statystycznego epsa na pewno stac na mieszkanie, ale raczej nie
                  w najlepszym miejscu.

                  Co do wzrostu wartosci mieszkania po 20 latach przewazajacego caly
                  koszt odsetek i oplat, mocno powatpiewam. Bilans raczej wyjdzie co
                  najwyzej na zero.
                  • Gość: realistka Re: kupno mieszkania w BXL-warto? jakie dzielnice IP: *.cec.eu.int 05.01.09, 14:42
                    A moge zapytac czemu powatpiewasz i na jakiej podstawie?

                    Ja inwestuje przez jakies ostatnie 20 lat. W rozne rzeczy; akcje,
                    obligacje, fundusze, nieruchomosci itp (day-tradingu nie robie bo
                    mam za slabe nerwy, wiedze i za malo czasu:)) .... czyli dosc
                    zdywersyfikowane portfolio. I powiem Ci ze w skali ostatnich 20 lat
                    nawet po tym jak ceny nieruchomosci spadly to i tak na
                    nieruchomosciach wychodze najlepiej.

                    Takze z ciekawosci pytam czemu masz taka a nie inna opinie?
                    Nie mowiac o tym ze w przypadku kupna nieruchomosci zeby zamieszkac
                    w niej dla siebie to chyba lepiej spacac kredyt niz placic
                    wlacicielowi?
                    • Gość: realista Re: kupno mieszkania w BXL-warto? jakie dzielnice IP: *.cec.eu.int 05.01.09, 15:56
                      Gość portalu: realistka napisał(a):
                      > Nie mowiac o tym ze w przypadku kupna nieruchomosci zeby
                      zamieszkac
                      > w niej dla siebie to chyba lepiej spacac kredyt niz placic
                      > wlacicielowi?

                      blad logiczny: splacajac kredyt placisz dwie rzeczy
                      a) kredyt (bierzesz od banku 200 tys. , oddajesz 200 tys.)nic nie
                      tracisz, ale nic nie zyskujesz. Zyskac mozesz ewentualnie na
                      wzroscie ceny nieruchomosci, ktora moze nastapic, ale nie musi -
                      moze byc wrecz odwrotnie, jak ostatnio w Polsce
                      b) odsetki dla banku: to sa pieniadze stracone. W zaleznosci od
                      tego, jakie sa one wysokie, moze sie okazac, ze wysokosc odsetek
                      miesiecznie jest prawie rownowazna czynszowi (bez oplat) za
                      porownywalne mieszkanie.

                      Przy tym wszelkie powazniejsze remonty, naprawy awarii itd. w
                      mieszkaniu czynszowym oplaca wlasciciel. W przypadku mieszkania
                      wlasnosciowego oplacasz je ty, z wlasnej kieszeni. Nawet przy
                      zupelnie nowym mieszkaniu przez 20 lat tutaj sie tez nazbiera troche
                      kosztow.

                      Wiec przy kwocie odsetek, oplat notarialnych, podatkow itd. w
                      wysokosci przykladowo 100 tys. masz obciazenie przez prawie 12 lat
                      w wysokosci 700 euro miesiecznie = tyle samo, co czynsz bez oplat
                      za porownywalne mieszkanie.

                      Wiec zalozmy, ze pozostale 1000 euro na czysta splate kredytu
                      wplacasz przez 20 lat miesiac w miesiac na jakas lokate, moze sie
                      bardzo latwo okazac, ze kupujac mieszkanie, "zeby nie placic
                      wlascicielowi czynszu"
                      a) zaplacisz przez ponad polowe okresu splacania kredytu taki sam
                      haracz bankowi jak czynsz wlasicielowi
                      b) nie zarobisz przez 20 lat ani grosza na pieniadzach oddawanych
                      1:1 bankowi, ktore nawet na w miare tradycyjnej lokacie przyniosa
                      jakis dochod - ok moze on byc nizszy niz nagly wzrost wartosci
                      mieszkania, ale moze byc tez o wiele wyzszy.

                      Niewatpliwa zaleta mieszkania wlasnosciowego jest komfort "wolnoc
                      tomku w swoim domku", ale to insza inszosc, ktorej nie mozna
                      rozpatrywac w kategoriach pienieznych.

                      • Gość: Realistka Re: kupno mieszkania w BXL-warto? jakie dzielnice IP: *.cec.eu.int 05.01.09, 16:19
                        Widze ze masz bardzo pesymistyczne podejscie do tej sprawy tez.

                        Ja troche inaczej na to patrze. Bardziej optymistycznie.
                        Dam ci sytuacje hipotetyczna.

                        Wynajmujesz mieszkanie za powiedzmy 800 plus charges (charges nie
                        liczymy w dalszych kalkulacjach). Mieszkasz w nim 20 lat. Co roku
                        wlasciciel podwyzsza oczywiscie czynsz. Po 20 latach masz NIC.

                        Jesli chcesz to mieszkanie kupic to mniej wiecej kosztowaloby miedzy
                        160 do 220 tys EUR.

                        Wezmy ta gorna sume. 220 tys + koszty kupna 40 tys. Bierzesz kredyt
                        na 20 lat. Splacasz mniej wiecej 1500 co miesiac do banku (fixed
                        rate na 20 lat). Co roku to 1500 ma nizsza wartosc wzgledna. Zarobki
                        rosna mniej wiecej tak jak inflacja. Wartosc nieruchomosci bardzo
                        konserwatywnie wzrasta 4 procent co roku. Po 10 latach, nadal
                        placisz 1500 raty. Tyle samo co bys placil za wynajem albo nawet
                        mniej. Po 20 latach masz nieruchomosc z ktora mozesz robic co chcesz.

                        Oczywiscie sa sytuacje kiedy wynajem jest sensowniejszy np jesli
                        ceny nieruchomosci sa wygorowane lub przewiduje sie znaczny spadek,
                        kiedy osoba nie wie czy w danym miejscu chce dluzszy czas byc.....i
                        rozne inne przypadki.

                        Tak zdaje sie mysli jakies 90 procent ludzi:)))

                        Optymistycznie pozdrawiam.
                        • Gość: realista Re: kupno mieszkania w BXL-warto? jakie dzielnice IP: *.cec.eu.int 05.01.09, 16:34
                          nie rozumiemy sie: wplacaj przez 20 lat 1000 euro na lokate, co
                          miesiac masz wiecej, co roku odstetki od narastajacej sumy, po 20
                          latach nie masz co prawda mieszkania, ale jego rownowartosc na
                          lokacie. Mniez niz 4% w skali rocznej tez tego nie bedzie.

                          a czynsz jaki placisz przez 20 lat (bez charges) odpowiada odsetkom,
                          ktore sa haraczem dla banku, straconymi pieniedzmi.

                          Dla mnie gra sum zerowych przy kredytach na dluzej niz 15 lat. To po
                          prostu inne spojrzenie na kalkulacje, nie ma nic wspolnego z
                          pesymizmem
                          • Gość: realistka Re: kupno mieszkania w BXL-warto? jakie dzielnice IP: *.cec.eu.int 05.01.09, 16:52
                            Roznica w naszym rozumowaniu polega na tym ze ja potrafie sobie
                            wyobrazic ze to Twoje 1000 sie dewaluuje a moje 1000 wsadzone w
                            mieszkanie wrecz przeciwnie wzrasta.

                            Na tym polega Twoj moim zdaniem blad:)))
                            No ale dzieki za dyskusje. Ja pakuje sie i ide do domu.

                            Pozdrawiam.
                          • Gość: ap Re: kupno mieszkania w BXL-warto? jakie dzielnice IP: *.cec.eu.int 05.01.09, 17:06
                            tylko ze jak bierzesz kredyt to twoj kapital poczatkowy od ktorego
                            rosnie wartosc to paredziesiat tysiecy euro..jesli zamiast
                            miesiecznej raty odkladasz jej rownowartosc na konto to zanim
                            zgromadisz kapital od ktorego sa powaznie wygladajace odsetki mina
                            lata..w pierwszym wypadku inflacja dziala na Twoja korzysc - w
                            drugim przeciwnie...turdno mi powiedziec jak te liczby by sie
                            przedstawialy po 20 latach ale wydaje mi sie ze wariant 1 jest
                            lepszy...tak czy siak twoje poczatkowe stwierdzenie ze wartosc
                            mieszkania po 20 latach nie przewyzszy a co najwyzej zrownowazy
                            wszystkie koszta jest prawie na pewno bledna w realiach
                            brukselskich..proponuje kontynowac ten watek w 2029 wtedy bedziemy
                            wiedzieli na pewno:)
                            • Gość: nutek Re: kupno mieszkania w BXL-warto? jakie dzielnice IP: 136.173.62.* 06.01.09, 09:42
                              A tak zupelnie abstrachuujac od kwesti finansowych, przyjmijmy
                              nawet, ze ten bilans wyjdzie na zero.

                              20 lat to kupe czasu, mieszkajac we wlasnym, mozesz remontowac,
                              odnawiac, meblowac jak tylko Ci sie podoba i kiedy zechcesz. Czyli
                              przez 20 lat mieszkasz przyjemnie, tak jak lubisz.

                              Wynajmujac mieszkanie mieszkasz przez 20 lat niekoniecznie tak jak
                              Ci sie podoba. No chyba, ze ktos w ogole nie przywiazuje uwagie do
                              tego jak mieszka i zadowoli sie byle dachem nad glowa. A jesli nie
                              to watpie, ze ktos jest taki glupi i ze sojej kasy remontowalby
                              komus mieszkanie. Bo wlasciciel nie zawsz moze byc chetny, miec na
                              to pieniadze i w ogole. No i naturalnie wynajmujac mieszknie
                              istnieje zawsze ryzyko, ze wlasciciel moze je wymowic i zaczyna sie
                              poszukiwanie nowego i przeprowadzka. W swoim ma sie komfort
                              psychiczny. Dlateo ja jestem za kupnem a nie wynajmem.
                              • Gość: realista Re: kupno mieszkania w BXL-warto? jakie dzielnice IP: *.cec.eu.int 06.01.09, 09:55
                                nutek, zgadzam sie, dlatego abstrahowalem od wartosci dodanej w
                                postaci komfortu mieszkania we wlasnych scianach, ale... i tu moga
                                byc niemile niespodzianki.
                                Kolezanka z unitu opowiadala wlasnie przy obiedzie, jaki ma horror w
                                swoim wlasnosciowym mieszkaniu, bo sasiad nad nia zapragnal sie
                                uczyc gry na fortepianie i przez caly wieczor (kiedy ona wlasnie
                                wraca do domu po pracy) rzepoli niemilosiernie, a ona to wszystko
                                slyszy i nie ma na to rady, bo do godz. 22.00 mu wolno. Wolnoc Tomku
                                w swoim domku to niestety bron obosieczna. Jako lokator od biedy sie
                                mozna przeniesc. Z wlasnego, albo splacanego dopiero, trudniej....

                                Ale oczywiscie wszystko jest kwestia wyboru, kazdy ma inne
                                preferencje/potrzeby
                                • Gość: realistka Re: kupno mieszkania w BXL-warto? jakie dzielnice IP: *.cec.eu.int 06.01.09, 10:23
                                  No wypraszam sobie:)))

                                  U mnie tez sie rzempoli na fortepianie i na skrzypcach i byc moze w
                                  przyszlosci na kontrabasie. No ale mam szczescie chyba bo sasiad
                                  jest z kolei kompozytorem i wcale mi nie przeszkadza jak rano budze
                                  sie przy jego rzempoleniu:))

                                  A swoja droga uwazam ze ogolnie jest duzy brak tolerancji ze strony
                                  ludzi na jakiekolwiek rzempolenie. Niech sie cieszy ze nie ma
                                  sasiadki ktora naucza jakiegos instrumentu bo wtedy mialaby wiekszy
                                  problem.

                                  • Gość: kora Re: kupno mieszkania w BXL-warto? jakie dzielnice IP: *.cec.eu.int 06.01.09, 12:28
                                    sa tez inne kwestie; Wy wszystko widzicie tylko z jednej strony !
                                    Nie kazdy ma ochote tkwic przez 20 lat w Brukseli. ja mam zamair
                                    wziasc CCP i podrozowac albo zamiszkac na jakic czas we Wloszech.
                                    Duzo lepiej nie miec obciazenia kredytem w takim razie.
                                    • kasiabru do kory 06.01.09, 16:25
                                      Zdaje sie, ze kolezanka pytala jednak o moliwosci kredytowe i kupno
                                      mieszkania, zatem chyba inne rozwiazania nie sa adekwatne, nie
                                      sadzisz?
                                      • Gość: kora Re: do kory IP: *.cec.eu.int 06.01.09, 16:29
                                        sa jak najbardziej adekwatne bo kolezanka nie napisala ze chce tu
                                        spedzic reszte zycia;
                    • Gość: ap Re: kupno mieszkania w BXL-warto? jakie dzielnice IP: *.cec.eu.int 05.01.09, 16:00
                      Co do komentarza realisty - znow musze powiedziec ze jestes raczej
                      pesymista. Zebym wyszedl na zero po splacie mieszkania wystarczy ze
                      jego wartosc bedzie rosla srednio rocznie o ok 2% co jest raczej
                      malo prawdopodobne jesli sie wezmie pod uwage trendy historyczne w
                      Brukseli. Nie spodziewam sie powrotu do przelomu lat 90 i 00 gdzie
                      wartosc mieszkan rosla rocznie 20% w Bxl ale nawet przy
                      pesymistyczno-realistycznych 4% na takiej inwestycji mozna niezle
                      zarobic. A nawet jesli bedzie to 1% i okaze sie ze odsetki sie i
                      podatek sie 'same nie splacily' to i tak bede mial swoje mieszkanie
                      zamiast przez 20 lat komus placic za wynajem.
                      • Gość: cenyspadaja Re: kupno mieszkania w BXL-warto? jakie dzielnice IP: *.cec.eu.int 05.01.09, 16:53
                        www.levif.be/actualite/belgique/72-56-23673/le-prix-des-maisons-en--baisse-de-15--d-ici-la-fin-de-l-annee.html#

                        na razie ceny spadaja. nie jest wiec takie pewe ze ceny
                        nieruchomosci beda rosly o 2% rocznie.

                        Jesli przyjdzie deflacja koszty kredytu proporcjonalnie zwrosna.
                        Lipiej niech Gosia poczeka z kupnem.
                • Gość: gosia Re: kupno mieszkania w BXL-warto? jakie dzielnice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.09, 16:09
                  w moim przypadku zobowiązanie bym wzięła tylko na siebie, na jakieś 20 lat
                  powiedzmy. Pytanie tylko czy będąc na AST 3 dostanę kredyt bez większych
                  trudności powiedzmy na kwotę 150-200 tys. Na początek wynajem, zanim wrócę do
                  BXL na stałe. Czy ktoś miał taką sytuację? jaki procent mniej więcej idzie na te
                  dodatkowe opłaty administracyjne?
                  • Gość: realistka Re: kupno mieszkania w BXL-warto? jakie dzielnice IP: *.cec.eu.int 05.01.09, 16:21
                    Do ceny dolicz mniej wiecej 17 do 20 procent. No i jesli musisz
                    remontowac to koszt remontu. Uwazaj na ceny mieszkan do remontu bo
                    czesto wogole nie odzwierciedlaja one faktu ze ten remont trzeba
                    zrobic.
    • Gość: Do Gosi Re: kupno mieszkania w BXL-warto? jakie dzielnice IP: *.236-243-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 07.01.09, 21:54
      Polecam "Le petit futé de l'immobilier à Bruxelles".

      www.petitfute.be
    • Gość: Skarbek Re: kupno mieszkania w BXL-warto? jakie dzielnice IP: 91.177.23.* 08.01.09, 01:27
      Osobiscie polecam mocno zeksplorowanie Schaerbeeku - dzielnica mało
      popularna wśród przyjezdnych eurokratów, bo wizerunek ma ogólnie
      bardzo "etniczny" i brudnawy; eurokraci tłumnie walą na Woluwe itp.
      i podbijają tam ceny niewiarygodnie. Schaerbeek jest ogromny i
      bardzo zróżnicowany, jest wiele mikrodzielnic skąd jest blisko do
      UE, zielono, czysto i gdzie są przepiękne zabytkowe domy niedrogo.
      Warto zeksplorować szczególnie tzw. dzielnicę Dailly (między Av.
      ROgier, Av. Deschanel a Meiser/Wahis) oraz obrzeża parku Josaphata.
      Oczywiście w obu tych częściach jest miks ludnościowy (ale właśnie
      miks a nie magrebskie getto; sporo Magrebu, uboższych rodaków, ale
      też sporo młodych Belgów i starych brukselskich rodzin i coraz
      więcej mniej szablonowych młodych eurokratów/Natowców/itd.). Jeśli
      komuś przeszkadza nawet taki miks to rzeczywiście pozostaje Woluwe
      itd, dla mnie jest to akurat fajne. Do Schaerbeeku należa też
      okolice Av. Plasky/Diamant/Opale, domy też tam piękne, ale to już
      czysta burżuazja, ceny potrafią być w tej części kosmiczne. Najmniej
      godne polecenia ze SCH to oczywiscie bezposrednie okolice Gare du
      Nord, oprocz tego większość zachodnio-północnego Skarbeku to
      już "trudniejsze" miejsca, ale i tam może znaleźć parę fajnych
      miejsc (ładnych architektonicznie i dość czystych), np. wokół Placu
      Colignon (ratusza) albo Sq. Riga. Ogólnie miasto sporo pieniędzy
      wkłada od paru lat w rewitalizację tych biedniejszych/bardziej
      etnicznych częsci, powstają "plomby" pomyslane dla srednio i lepiej
      zarabiających itd, te części też powoli idą w górę a na razie jest
      tanio

      SPoro części Ixelles (okolice placu Flagey czy parę ulic przyległych
      do Av. de la Couronne) jest też w tym samym sensie fajne co ww., ale
      na mój gust jest tam sporo mniej zieleni i ciaśniej niz na SCH
      • Gość: 1030 Re: kupno mieszkania w BXL-warto? jakie dzielnice IP: *.cec.eu.int 08.01.09, 17:23
        Brawo Skarbku! nic dodac nic ujac! 1030 rulez :)
    • Gość: go Re: kupno mieszkania w BXL-warto? jakie dzielnice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.10, 13:37
      bo wy sie ludzi wszyscy boicie....
      ja kupilam mieszkanie na bockstalu i nie zaluje chociaz mowili co ty oszalalas
      pelno tu marokanow itp i co z tego kazdy taki sam czlowiek jak i wy !!
      • Gość: mz Do AP - jaka firma na Woluwe? IP: *.brutele.be 16.01.10, 18:34
        A w jakiej firmie mozna kupic nowe mieszkanie za 2400+VAT/mkw na Woluwe?
        • Gość: mz Re: Do AP - jaka firma na Woluwe? IP: *.brutele.be 16.01.10, 19:07
          Jeszcze jedno pytania, jak wygladaja koszta utrzymania, revenue cadastral i
          precompte immobiliere dla nowego mieszkania?
          • Gość: aga Re: Do AP - jaka firma na Woluwe? IP: *.access.telenet.be 16.01.10, 19:56
            woluwe st lambert 1000 euro oplat co 3 miesiace plus 800 katastralny
            co rok ale mieszkanie nie jest nowe. tez jestem ciekawa jakie sa
            koszty utrzymania nowego
      • Gość: anbxl Re: kupno mieszkania w BXL-warto? jakie dzielnice IP: *.access.telenet.be 16.01.10, 19:47
        Go znam troche BXL i swego czasu wlasnie z Bockstal dalej
        dojezdzalam metrem do pracy (szybko,ale nie bezstresowo).Po tym jak
        pare razy"cos" zrobiono z moim samochodem (parkowalam obok stacji
        jak setki innych)-porysowano,pobrudzono,ukradziono wycieraczke
        zaczelam zostawiac samochod na parkingu przy Basilix Carrefour i
        dojezdzac autobus-metro.Po paru tygodniach postanowilam zmienic
        transport,bo....tak BALAM SIE tej stacji metra.Nie tyle rano,co
        wieczorem,kiedy to wielokrotnie (prawie codziennie) bylam swiadkiem
        jakis niebezpiecznych wydarzen-najczesciej kradziezy torebek i
        komorek.Dlatego naprawde podziwiam ludzi,ktorzy majac inne
        mozliwosci kupuja w tej i podobnych dzielnicach mieszkania i
        domy.Ludzi nie boje sie,mam wielu znajomych ze srodowiska multi-
        culti i oni sami boja sie BANDYTOW (najczesciej szajki i bandy
        mlodych-zdesperowanych).Ostatnio takowe pojawily sie na mojej
        podbrukselskiej wsi (na swiatlach,przed skretem na ring;blisko mostu
        wybijano beszczelnie szyby w samochodach i je okradano albo byl car
        jacking).Na szczescie byla szybka reakcja policji i banda zostala
        zlapana i jest spokoj. Wiele osob z mojej DG mieszka wlasnie po
        polnocnej stronie BXL (taniej jak poludnie-
        Asse,Ternat,Liedekerke,Affligem,Merchtem,Opwijk) i obecnie jest duzy
        wybor nawet nowych domow i mieszkan za dobra cene.A pociagiem
        dojazd to 15-30 min.
        • Gość: aga Re: kupno mieszkania w BXL-warto? jakie dzielnice IP: *.access.telenet.be 16.01.10, 19:57
          okolice dworca w affligem nie sa za przyjemne
          • Gość: mz Czy komus udalo sie zbic cene nowego mieszkania? IP: *.cec.eu.int 20.01.10, 15:16
        • Gość: gocha_rpzt1o8o Re: kupno mieszkania w BXL-warto? jakie dzielnice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.10, 10:15
          Gdzie kupic mieszkanie ? :D to juz zalezy od kogos... czy ktos woli cisze czy
          nie przeszkadza mu halas, chce mieszkac w czesci gdzie nie ma zadnych zadym ..
          boi sie marokanow ...
          takim osobom polecam ogolnie Woluwe etc. ale cenyy tam sa masakryczne :D
          tansze mieszkania to tylko Schaerbeek , Beekaant ...
          • Gość: 1030 Re: kupno mieszkania w BXL-warto? jakie dzielnice IP: *.156-64-87.adsl-dyn.isp.belgacom.be 05.04.10, 21:03
            Większość Schaerbeeku jest super (może oprócz najbardziej zachodniej
            części mniej więcej na zachód od Av. Deschanel): niedrogie (jeszcze)
            domy i mieszkania piękne architektonicznie i mnóstwo fajnych
            klimatów do odkrycia. Zwłaszcza okolice parku Josaphata: cała ta
            część idzie w górę (łącznie z samym parkiem, który jest wlasnie
            intensywnie restaurowany). Albo takie perełki jak okolice Sq. Riga i
            Av. Demolder. Jeszcze niedrogo, bo gmina ma opinię "etnicznej" (co
            tak naprawdę odpowiada rzeczywistosci tylko w okolicach Gare du
            Nord...)
    • Gość: Prawda Nie kupowac w Uccle i w Drogenbos IP: *.59-241-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 27.03.10, 17:02

      W dzieln. Drogenbos i Uccle (Saint-Job-chaussée d'Alsemberg)

      Tam smierdzi bo jest crématorium (caly czas pala zmarlych ludzi i powietrze jest
      nie dobre).

      Nie mozna wytrzymac !
      • Gość: zoe Re: Nie kupowac w Uccle i w Drogenbos IP: *.cec.eu.int 08.04.10, 14:01
        Co to sa "marokany"?? dwie osoby o tym napisaly ...



        • Gość: anti-LPR Re: Nie kupowac w Uccle i w Drogenbos IP: 91.180.175.* 08.04.10, 15:21
          tak polaczki nazywaja Marokanczykow
      • Gość: zoe Re: Nie kupowac w Uccle i w Drogenbos IP: *.brutele.be 15.04.10, 23:01
        Rozczulilas mnie, caly czas pala zmarlych ludzi???

        Zajrzyj na zolte strony, krematoria sa w kazdej dzielnicy, nawet w tych na literke W ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka