Dodaj do ulubionych

Kraków nie chce gołych Anglików

06.03.08, 07:38
> A mnie to śmieszy - mówi Wojciech Kozdronkiewicz, radny PiS. - Nie
jestem sobie w stanie wyobrazić, że kelner podchodzi do kogoś i
mówi: "Przepraszam, ale pana nie obsłużymy, bo jest pan jest ubrany
nie tak jak trzeba". No bo niby co to znaczy "dressed
inappropriately" (niestosownie ubrany)? <
Ciekawe, czego Pan Radny nie rozumie?Stringi to chyba nie jest stroj
odpowiedni na paradowanie po miescie, nie? Chyba ze dla niego jest
to stroj normalny i tak sie po prostu ubiera idac z przyjaciolmi do
knajpy na Rynku.Wtedy oczywiscie to co innego i rozumiem jego
watpliwosci.
Obserwuj wątek
    • executioner Kraków nie chce gołych Anglików 06.03.08, 07:38


      Trudno oczekiwać od pana z PiS aby wiedział co to znaczy 'niestosownie ubrany'.
      • pklimas Dziwne, a podobno to pod rzadami PiS 06.03.08, 09:48
        w Polsce nie bylo wolności i staczalismy sie w kierunku dyktatury.
        Liberalna PO miała znosic przepisy a nie tworzyc nowe.
        • m87_orkan Re: Dziwne, a podobno to pod rzadami PiS 06.03.08, 11:13
          Jeśli jedyną wartością jest dla ciebie możliwość zżygania się na
          rynku i łażenia z gołym fiutem to jesteś tępy i biedny, masz
          widocznie niewyszukane potrzeby jak i równie niewyszukany poziom
          umysłowy... Poza tym piszesz koleś nie na temat...
        • real_mr_pope Re: Dziwne, a podobno to pod rzadami PiS 06.03.08, 13:38
          > w Polsce nie bylo wolności i staczalismy sie w kierunku dyktatury.

          Hehe, zupełnie jak w UE, pod pojęciem wolności rozumie się swobody obyczajowe.
          TAki goły Anglik mógł wejść z kutasem na wierzchu do restauracji a restaurator
          nie miał prawa go nie obsłużyć. Wolność? Ano tak, ale nie dla przedsiębiorców.
          Teraz przedsiębiorca sam może zadecydować kogo obsługuje. Wolność? tak, dla
          przedsiębiorców.

          A co do komentarza:

          "- A mnie to śmieszy - mówi Wojciech Kozdronkiewicz, radny PiS. - Nie jestem
          sobie w stanie wyobrazić, że kelner podchodzi do kogoś i mówi: "Przepraszam, ale
          pana nie obsłużymy, bo jest pan jest ubrany nie tak jak trzeba". No bo niby co
          to znaczy "dressed inappropriately" (niestosownie ubrany)?"

          to są dwie możliwości. Albo Kozdronkiewicz pali głupa i komentuje tak by komuś
          przywalić, albo też facet nigdy nie był poza Krakowem, nie mówiąc o odwiedzaniu
          krakowskich lokali rozrywkowych. Co znaczy niestosownie ubrany? Niech spróbuje
          wejść z fujarą w ręce do kościoła. Nie dostrzeże nic niestosownego we własnym
          stroju?
      • fg2002 Re: Kraków nie chce gołych Anglików 06.03.08, 10:00
        To PiS jest bardziej tolerancyjny niż PO ?
        A może ten radny PiS to nie PiS ?
      • qtt3 Re: Kraków nie chce gołych Anglików 06.03.08, 11:33
        > Trudno oczekiwać od pana z PiS aby wiedział co to znaczy 'niestosownie ubrany'.

        Trudno oczekiwać, żeby którykolwiek członek PiS wiedział co oznacza "niestosownie".
      • tom1003 Re: Kraków nie chce gołych Anglików 06.03.08, 13:25
        tak tak, jak mozna dyskryminowac facetów w stringach, może jeszcze chcą
        przesladowac gejów na paradach? Stringi to przecież typowy strój meski na
        paradzie w Berlinie.
    • kicior99 Kraków nie chce gołych Anglików 06.03.08, 07:42
      A PiS-iory jak zawsze niedouczone. W całej Anglii obowiązuje "dress code" i
      nie trzeba być w stringach, by nie być obsłużonym. Służę panu z PiS wykazem
      wielu lokali w Bristolu, gdzie w dżinsach czy w T-shircie nie wejdzie. Ale oni
      i tak wiedzą swoje...
      • raport.pitery Re: Kraków nie chce gołych Anglików 06.03.08, 11:25
        coś ci się pomyrdało w tym małym łebku - mowa o zwykłych pubach i
        ogródkach piwnych, a nie ekskluzywnych restauracjach.
        Ech, POpaprańcy - POmyślcie czasami zanim napiszecie "a w Australii
        lato" pod artykułem o przemyśle zapałczanym n.p.
        • piesek.leszek Re: Kraków nie chce gołych Anglików 06.03.08, 11:35
          a twój szef ma prawie 60 lat, nie ma żony, konta w banku, nie dorobił się
          mieszkania, a na dodatek jeszcze tym się chwali i żyje w matriksie
          • raport.pitery Re: Kraków nie chce gołych Anglików 06.03.08, 11:43
            a nie mówiłem???
            "A w Australii lato!".
    • prawieemeryt Kraków nie chce gołych Anglików 06.03.08, 08:45
      Należało by tutaj odwołać się do artykułu p.t. "Ja tu nigdy rodziny
      nie sprowadzę". Po pierwsze - oni na Wyspach nas nie tolerują,
      kierując się swoimi ku temu powodami. A my musimy? Po drugie - skoro
      sami się uważamy za gorszych od nich pozwalając im robić chlew ze
      swojego miasta (czyli domu) to nie liczmy, że oni nas za to
      uszanują. Po prostu będą się zachowywać jak w chlewie a nas
      traktować jak jego właściwych lokatorów. Polak potrafi - to prawda.
      Upodlić się też.
      • borys993 Re: Kraków nie chce gołych Anglików 06.03.08, 09:10
        Zupełnie nie rozumiem dlaczego to restauratorzy maja dbac o porządek na
        krakowskim rynku. Od tego jest policja i straż miejska, która powinna delikwenta
        wsadzic na dołek lub zawieźć do izby wytrzeźwień jeżli potrzeba.

        W końcu jak się lata na golasa i wypina tyłek i maca kelnerki lub demoluje lokal
        na cytowanym placu w Wenecji na Picadilly w Londynie, to na pewno przyjedzie
        policja.

        A unas władze idą po najmniejszej linii oporu: jest awantura w barze: brytol
        zdjął gacie - to mu się zabierze licencję.

        Takie akcje - tylko w Polsce.
        • syn_jana Re: Kraków nie chce gołych Anglików 06.03.08, 09:22
          policja ma poważniejsze zadania, niż ganianie podpitych Anglików. lokal powinien
          mieć własną opłaconą ochronę, która zajmuje się takimi sprawami. miasto musi
          tylko przekonać właścicieli, żeby nie przedkładali funtów nad dobre samopoczucie
          Polaków
          • michal.augustyniak Re: Kraków nie chce gołych Anglików 06.03.08, 16:11
            syn_jana napisał:

            > policja ma poważniejsze zadania, niż ganianie podpitych Anglików. lokal powinie
            > n
            > mieć własną opłaconą ochronę, która zajmuje się takimi sprawami. miasto musi
            > tylko przekonać właścicieli, żeby nie przedkładali funtów nad dobre samopoczuci
            > e
            > Polaków

            Kolejny upośledzony. Policja ma trzymać pokój na całym mieście i ma odpowiadać o
            trzymaniu honoru miasta, tym bardziej wielkiego miasta jak i Kraków. I co to za
            lokal który może sobie zafundować bandę ochroniarzy na pełny etat żeby się
            ..i z jakąś bandą ochlanych śmieci z angolii? Skąd ty pierdołku masz takie
            pomysły? Upadłeś na głowę gdy byłeś mały? Nie mieści mi się w głowie jak głupi
            jesteś. Idź popełnić samobóstwo! I to prędko!
        • the_kat Re: Kraków nie chce gołych Anglików 06.03.08, 10:28
          pewnie, w Wenecji i Londynie to nie przejdzie, dlatego angole jeżdżą do was do
          krakowa i traktują ten wyjazd jak chwile na szaleństwo w tym barbarzyńskimi
          kraju i mieście.
          takie jest uświadomienie, o wschodzie, w WB.
          myślicie ze czeska Praga ma inaczej? waszemu miastu jeszcze do niej brakuje, we
          wszystkim.tak ze sie nie załamujcie tylko przyzwyczajajcie.
    • hela6 Re: Kraków nie chce gołych Anglików 06.03.08, 10:44
      > > A mnie to śmieszy - mówi Wojciech Kozdronkiewicz, radny PiS. - Nie
      > jestem sobie w stanie wyobrazić, że kelner podchodzi do kogoś i
      > mówi: "Przepraszam, ale pana nie obsłużymy, bo jest pan jest ubrany
      > nie tak jak trzeba". No bo niby co to znaczy "dressed
      > inappropriately" (niestosownie ubrany)? <

      Niech w gaciach do kościoła idzie i do komunii przystąpi, to się przekona .
    • ninas4 Kraków nie chce gołych Anglików 06.03.08, 10:52
      czyżby pan z PiS był tak ograniczony że nie wie co to znaczy nie odpowiednio
      ubrany, czy majtałachy wg niego to odpowiednie ubranie, czy on tez i jego
      rodzina w domu zasiada do kawki , piwka czy nawet herbatki w sliach, stringach a
      cóż dopiero w miejscach publicznych
    • mg2005 Re: Kraków nie chce gołych Anglików 06.03.08, 11:03
      Napuścić na nich chłopców z NOP...
    • wirusx Kraków nie chce gołych Anglików 06.03.08, 11:16
      "klient w krawacie jest mniej awanturujący się" ? Czyżby wracały
      czasy, gdy cieć na bramce decydował o tym, co się nosi, gdzie i
      kiedy a nie jakiś Armani czy inny Gaultier? Garniturek jak blacha z
      elanobawełny w śliwkowym kolorze z krawatką w rusałki - tak. Ale
      gdybym zszedł z paryskiego wybiegu w wieczorowych bermudach w
      kwiaty obszytych futrem, we wdzianku bez kołnierza na goły tors i
      bez krawatki - nie!
      Skończy się tym, że krakowskie moherowe berety zostaną dyktatorami
      mody, bo już tu czytam "argumenty" w rodzaju: a do kościoła to byś
      tak nie mógł się ubrać...
      • real_mr_pope Re: Kraków nie chce gołych Anglików 06.03.08, 13:41
        > Skończy się tym, że krakowskie moherowe berety zostaną dyktatorami
        > mody, bo już tu czytam "argumenty" w rodzaju: a do kościoła to byś
        > tak nie mógł się ubrać...

        Tak, bo w ten sposób najłatwiej pisowskiemu konserwatyście wyjaśnić co znaczy
        "niestosownie ubrany", bo najwyraźniej ma z tym problem.

        > Ale gdybym zszedł z paryskiego wybiegu w wieczorowych bermudach w
        > kwiaty obszytych futrem, we wdzianku bez kołnierza na goły tors i
        > bez krawatki - nie!

        Myślisz, że problemem są ludzie w bermudach i t-shirtach? Nie. Problemem są
        półnadzy faceci w samych stringach i im podobni. A restaurator, swoją drogą,
        powinien mieć prawo do obsługiwania kogo chce. Choćby miał zatrudnić ciecia na
        bramce.
    • raport.pitery Kraków nie chce gołych Anglików 06.03.08, 11:22
      jeżeli Kraków wyrzuci gołych Anglików, to Anglia wyrzuci gołodupców
      z Polski!
      (swoją drogą nie rozumiem dlaczego Polacy nie wracają, przecież
      wybory wygrał Donald Tusk !)
      • real_mr_pope Re: Kraków nie chce gołych Anglików 06.03.08, 13:42
        > jeżeli Kraków wyrzuci gołych Anglików, to Anglia wyrzuci gołodupców
        > z Polski!

        Jeżeli Kraków wyrzuci gołych Anglików, to Anglicy przeniosą się do Wrocławia.

        > (swoją drogą nie rozumiem dlaczego Polacy nie wracają, przecież
        > wybory wygrał Donald Tusk !)

        Wracają już. Przestań koncentrować się na rządzie, to zauważysz.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Kraków nie chce gołych Anglików 06.03.08, 11:27
      Żeby zaprowadzić porządek nie potrzeba żadnych umów miasto-knajpy. Wystarczy że
      piani w sztok lub rozebrani klienci nie będą obsługiwani. A w razie awantury z
      tego powodu wzywana będzie Policja.

      Tyle tylko że umowę podpisało 15 z 50 "restauratorów" prawdopodobnie dlatego że
      anglicy w stringach płacą znacznie więcej niż Polacy we frakach czy smokingach.
      A kasa jest kasa.
      • raport.pitery Re: Kraków nie chce gołych Anglików 06.03.08, 11:32
        I na tym polega niewidzialna ręka rynku, która w krakowie objawiła
        się gołą angielską d..pą.
    • piesek.leszek Jak zwykle PiS musi się popisać. 06.03.08, 11:32

    • janstefan.g Kraków nie chce gołych Anglików 06.03.08, 11:41
      Musimy troche wyluzowac , watpie czy ktos nagi przyjdzie do
      restauracji a anglicy nie sa tacy naszpanowani jak polacy i sa
      wiecej spontaniczni.
      • raport.pitery Re: Kraków nie chce gołych Anglików 06.03.08, 11:50
        wcale nie - pojedzie grupa Polaków na kąpielisko to robią to samo
        jak się schleją - latają goli po knajpach lub inne dziwne rzeczy.
        Tak też było n.p. na rynku w czeskim cieszynie, gdzie kiedyś tłumy
        Polaków się zjeżdżały, bo tańszy alkohol - balanga bez ograniczeń,
        szczanie po krzakach przy ludziach, zaczepianie dziewczyn, śpiewy,
        wrzaski, ściąganie gaci - co kto lubi.
        To jest jakiś syndrom z cyklu "przyjechalim na prowincję, to pokażem
        jak sie pany bawiom" - dotyczy jak widzę i Polaków i Anglików.
    • halfliner Psowiec jak to pisowiec mądry to on nie jest. 06.03.08, 11:46
      Anglicy doskonale wiedzą co to znaczy 'niestosownie ubrany'.
    • norymberga3 Przestrzeń publiczna. 06.03.08, 12:07
      Jej zachowanie w dobrym stanie to nasza wspólna sprawa.
      Nie ma co dzielić włosa na czworo, czy facet w fioletowej
      elanowełnie i różowym krawacie powinien być obsłużony, czy nie, bo a
      nuż ten outfit ma metkę D&G... Chodzi o wywoływanie publicznego
      zgorszenia swoim zachowaniem i wyglądem. Jeśli rażąco narusza się
      normy panujące w danym społeczeństwie, to trzeba się liczyć z
      sankcjami. Straż miejska ma tu uprawnienia. Za lokal odpowiada
      właściciel i jeśli jest w stanie, to we własnym zakresie może
      opanować sytuację - ma prawo czynnie przeciwstawić się zgorszeniu,
      bo broni swojej własności i swoich gości.
      Zbyt nieśmiała jest propozycja, aby po prostu nie obsługiwać
      chuliganów. Temu trzeba się czynnie przeciwstawiać i nie czekać, aż
      sytuacja eskaluje. Jest czego bronić!
    • enskw Re: Kraków nie chce gołych Anglików 06.03.08, 12:27
      a widziales moze buty w jakich przechadza sie prezes pis? skoro prezes tego nie rozumie to i podwladni chyba tez...
    • kgsz Niby od kiedy nie chce? 06.03.08, 12:28
      Po kilku latach okazało się, że pijackie rozrywki brytyjskiego plebsu nie odpowiadają urzędnikom? Gdzie ich reakcja kiedy od ponad roku właściciele pubów i zwykli mieszkańcy skarżyli się na hałasy (pijackie śpiewy w środku nocy) i agresję "turystów"?

      Wtedy miasto piało tylko o kolejnych rekordach na Balicach (hrhr, chyba tylko Etiuda jest gorsza) i w samym mieście, o płynących do miasta szerokim strumieniem pieniądzach.

      Okazuje się jednak, że ktoś znalazł punkt podparcia i przycisnął tych łasych na rynsztok urzędników. Wreszcie.

      Byłem mieszkańcem Krakowa przez kilka lat i to była jedna z niewielu rzeczy, które mi przeszkadzały w mieście. Oczywiście nie przeczę - wiele spośród anglojęzycznych osób to prawdziwi turyści, kulturalni ludzie, ale niestety Kraków wśród pozostałych jawił się Mekką taniej wódy i łatwych panienek. Zero konsekwencji :>

      Pozdrowienia,
      K.
    • turysta86 skandal! 06.03.08, 12:56
      Kolejny zamach na wolnosc! Nikogo nie powinno obchodzic kogo obsluguje w swoim
      wlasnym prywatnym lokalu! Ja mam taki kaprys to moge obslugiwac nawet samych
      golasow i nikomu nie powinno byc nic do tego!!!
    • pendrek_wyrzutek Natchnieniem jest Glowa Mitoraja 06.03.08, 13:01
      Przestawia ona Erosa Spetanego przez polska
      prowincjonalnosc, homofobie i koltunstwo.

      Ci Anglicy chca tego Erosa wyzwolic.
    • tom1003 Kraków nie chce gołych Anglików 06.03.08, 13:23
      gazetka rżnie głupa

      To przecież radni PO , związani z dawną Unią Wolności upowszechniają ten
      proceder i zarabiają na nim. Ostatnio przegłosowali że na placu Nowym na
      krakowskim Kazimierzu bedzie mozna przez całą noc kupowac alkohol.
      Na protesty mieszkańców, odpowiadjaa, że przeciez mozna przenieśc się w innne
      spokojniejsze dzielnice.
      Ot i mamy cud tuska
      • real_mr_pope Re: Kraków nie chce gołych Anglików 06.03.08, 13:44
        Patrz, a pismaki mówiły tylko o ogródkach całonocnych, a nie o alkoholu, który
        od dawna, wg pismaków, można tam kupować.
    • krakus24a Ostatnio szedłem przez miasto i są pijani anglicy 06.03.08, 14:02
      ale mieli na oko po 18-19 lat.
    • virtualtrancer Kraków nie chce gołych Anglików 06.03.08, 14:24
      A mnie to śmieszy - mówi Wojciech Kozdronkiewicz, radny PiS. - Nie
      jestem sobie w stanie wyobrazić, że kelner podchodzi do kogoś i
      mówi: "Przepraszam, ale pana nie obsłużymy, bo jest pan jest ubrany
      nie tak jak trzeba". No bo niby co to znaczy - To znaczy, ze jesli pan posel
      lubi chodzic w stringach to robi to w domu a nie na ulicy.
      Druga sprawa: jesli pan posel potrzebuje pomocy w angielskim to sluze rada:
      NO PANTS, NO SHOES, NO SHIRT - NO SERVICE
      • swantevit Kraków chce gołe Angielki ! 06.03.08, 14:45

        ntx
    • gazeta22.0 Kraków nie chce gołych Anglików 06.03.08, 17:27
      To nie chodzi o przepisy nawet w tym wypadku.Mieszkam na zachodzie
      wiele lat i nie wszystko da sie sie oprzec na przepisach
      prawnych.Przykladowo jak klient by sie nie podobal instytucji do
      ktorej wszedl np restauracja to kelner zanim by mu podal menu to by
      uplynelo pol godziny.Zamiast przyniesc piwo lane przyniosl by mu w
      butelce przepraszajac pozniej za pomylke.Wiele innych metod ktore sa
      czasami niezbedne.Podstawa tutaj jest ze zwlaszcza obcokrajowcy
      musza pokazac szacunek dla Polskiej kultury i obyczajow.Ilez sie
      mowi o tym ze Polak w Anglii moze najwyzej pracowac za mniejsze
      pieniadze bo to sie oplaca Anglikom w skali globalnej.Albo wezmy
      pilkarzy, musza byc lepsi niz zawodnik rodzimy zeby wejsc do
      gry.Zrozumiale dla mnie jest ze taka jest kolej rzeczy i granie pana
      i wladcy przez holote jest nie do przyjecia.I jeszcze jedno trzeba
      walczyc z tym z odwaga i zdecydowanie zeby pozniej ta holota nie
      smiala sie u siebie z Polakow
    • michal.augustyniak A gdzi są nasi "wierni" chuligani? 06.03.08, 20:49
      Tłoczą się na wzajem, a na angoli nie spojrzą! Powinni się złączyć i im przytłuc!
    • magic0503 A mnie to śmieszy ... 06.03.08, 20:56
      W krajach na całym świecie - związanych z Anglią (kiedyś lub dzisiaj) - istnieje
      powszechnie w knajpach (pub'y, restauracje, bary) coś takiego jak DRESS
      REGULATIONS. Angole to znają ... Tam nie jest mowa o tym, jak NIE należy być
      ubranym, tylko jak NALEŻY być ubranym, żeby zostać obsłużonym. Np. że musisz
      mieć skarpetki na nogach, spodnie przynajmniej do kolan i kołnierzyk do dowolnej
      koszuli ...
      Takie wymagania (swoje własne) stawia każda knajpa według własnego widzimisię. I
      to działa skutecznie.
      Kiedyś w Darwin, Australia spragniony po parokilometrowej wycieczce na piechotę
      (40 st. w cieniu, prawie 100% wilgotności) wpadłem z kumplem do kasyna.
      Zamówiliśmy po piwie. Dostaliśmy. Kiedy zamówiłem następną kolejkę - barman
      odmówił mi. Powiedział, że oni mają tu takie DRESS REGULATIONS (w tym barze), że
      muszę mieć kołnierzyk (a miałem markowego T-shirt), i że nie może mnie więcej
      obsłużyć ...
      Zaproponował jednak, żebyśmy wzięli udział w grach i zabawach w kasynie. No to
      wzięliśmy udział i wygraliśmy koszulki polo z logo kasyna ( z kołnierzykiem
      oczywista) ;) No i następna kolejka już była ... Taki przykład jak sobie z tym
      radzą Oz.

      Przy okazji:
      Na Południowym Pacyfiku powszechnie używane są przezwiska na obywateli różnych
      państw.
      Australijczyków nazywają Aussie, Ozzy, Oz, Ozie (wym. ozi). Australijczycy
      cieszą się jak tak na nich mówią i sami też się tak przedstawiają.
      Nowozelandczyków przezywają Kiwi (od ptaka Kiwi, a nie od agrestu chińskiego).
      Oni też się cieszą jak ich tak przezywać i sami też tak się przedstawiają.
      Na Angoli (z Anglii) mówią POM (POMMY, POMMIE, POHM).
      Angole się nie specjalnie cieszą na takie przezwisko ...

      Trochę ponad 200 lat temu władze królestwa Wielkiej Brytanii wpadły na genialny
      pomysł, że zamiast trzymać w Tower, czy innych kazamatach na terenie Anglii
      wszelkich kryminalistów i zbrodniarzy oraz prostytutki - taniej ich
      wyekspediować do kolonii - tak, żeby sami musieli zadbać o swoje życie, wikt i
      opierunek. Wybór padł na Australię. Niesprzyjający klimat, wysokie temperatury,
      brak wody - dziesiątkowały tych kolonistów - więźniów. Przetrwali najsilniejsi,
      najzdolniejsi.
      To ich potomkowie stanowią dzisiejszy naród Australii (pomijając późniejszą
      imigrację).
      Każdemu takiemu więźniowi - zesłanemu do Australii - wypalano ogniem na plecach
      skrót: POHM (Property Of Her Majesty - Własność Jej Królewskiej Mości).
      Odkąd Australia osiągnęła niepodległość (jako niezależna republika)
      Australijczycy (i inni w tej okolicy) przezywają Angoli (z Wyspy) jako POHM - bo
      teraz to Oni są Własnością Jej Królewskiej Mości, a nie oni ...
      Tyle wyjaśnienia dlaczego używam słowa "Angole" - a mógłbym np. POM. To nie jest
      złośliwe, tylko przyjęte u nas powszechnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka